Dodaj do ulubionych

Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
nie no zaczołem wspominać jak to kiedyś na wgarach człowiek na starówce piwko
chlał, lubo do zoo zachadzał albo szwedndal sie na torach kolejowych a ciekawym
co teraz sie dzis wyrabia
Obserwuj wątek
    • Gość: nocoment Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Gość portalu: Obły napisał(a):

      > nie no zaczołem wspominać jak to kiedyś na wgarach
      człowiek na starówce piwko
      > chlał, lubo do zoo zachadzał albo szwedndal sie na
      torach kolejowych a ciekawym
      >
      > co teraz sie dzis wyrabia

      Pamiętam, że jeszcze w LO byłem na wagarach ze dwa razy
      - więcej by u nas nie przeszło. A spędzałem je w
      kafejkach na Saskiej Kępie i Skaryszewskim. Pozdr
      • Gość: uff Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.gazeta.pl 26.06.01, 00:00
        Ludzie, są wakacje, jakie wagary?
        • Gość: nocoment Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
          Gość portalu: uff napisał(a):

          > Ludzie, są wakacje, jakie wagary?

          Mnie nie dotyczy i to i to. No, chyba, że się urwę jutro z pracy:)

          • Gość: ain Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.06.01, 00:00
            nocoment - a do Sawy nie chodziles? ;)
      • Gość: Jacal Re: Do nocoment IP: *.proxy.aol.com 27.06.01, 00:00
        Nocoment, powiedz bracie, gdzie spedzales ,jak tam rzekles- wagary, na Saskiej
        Kepie ???? O psia twa......ja jestem z Prusa na Zwyciezcow (78/82)A moze Tys
        wrog z Mickiweicza.......przyznaj sie bratku !!!!!!. Bedac bdrzacem chodzilem do
        143 im. Starzynskiego, potem po podziale dzielnicy Trasa Lazienkowska dali mie
        do "54" na Afrykanskiej ( zdeptalem Saska Kepe ostatnio wlasnymi buciorami
        w kazdym kierunku - lacznie z kinem Sawa - dwa lata temu, po pietnastu latach
        banicji- moja kochana Saska Kepa ). Mieszkalem na Kanadyjskiej przy Rapersfil-
        skiej( pisownia????): takie przedluzenie ul. Krolowej Aldony, ktora konczyla
        sie na kinie Sawa - dzisiaj to odrapany barak. Z boku byl bar "Pokusa" i
        przychodnia zdrowia( do tej ostatniej niechodzilem :-))) )Po szkole
        chodzilismy czesto na "Kepe" przy Rondzie Waszyngtona; oczywiscie na pifko [juz
        nieistnieje :-( ]. Bylo tez male bistro na rogu Zwyciezcow i Francuskiej, tam,
        gdzie z balkonu wyglaszal swoje przemowienia Glupi Jasiu - ozdoba dzielnicy(
        pamietasz ? )Byla tez " Nimfa " naprzeciwko Prusa, " Sultan " w glebi(
        niedaleko ambasady RFN ). Procz tego na Saskiej Kepie zostawilem moja mlodosc
        ( ach.... ), pierwsza milosc ( cnote tez....pssssyt ); kochane moje lata.......
        Nocoment,byc moze''s z "wroga" Mickiewicza, ale musze to Tobie wybaczyc, gdyz
        mialem tam spora znajomych.......moja siostra tez konczyla to badziewie,
        wiec jakos jestesmy spokrewnieni. Jezelis z Prusa, to wybaczan Ci wszystkie
        usterki :-))))
        PS. Czy piles "wino" pod przeslami Poniatowskiego przy stadionie. Ja mam
        jeszcze zywych swiadkow......
        Pozdro

        • Gość: nocoment Re: Do nocoment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 14:14
          Gość portalu: Jacal napisał(a):

          > Nocoment, powiedz bracie, gdzie spedzales ,jak tam rzekles- wagary, na Saskiej
          > Kepie ???? O psia twa......ja jestem z Prusa na Zwyciezcow (78/82)A moze Tys
          > wrog z Mickiweicza.......przyznaj sie bratku !!!!!!.

          Tak jest. Jam z Mickiewicza Prusaku (sorry)!

          > Bedac bdrzacem chodzilem d
          > o
          > 143 im. Starzynskiego, potem po podziale dzielnicy Trasa Lazienkowska dali mie
          > do "54" na Afrykanskiej ( zdeptalem Saska Kepe ostatnio wlasnymi buciorami
          > w kazdym kierunku - lacznie z kinem Sawa - dwa lata temu, po pietnastu latach
          > banicji- moja kochana Saska Kepa ). Mieszkalem na Kanadyjskiej przy Rapersfil-
          > skiej( pisownia????):

          Pisze się Raperswilskiej.

          takie
          przedluzenie ul.
          Krolowej Aldony, ktora konczyla
          > sie na kinie Sawa - dzisiaj to odrapany barak. Z boku byl bar "Pokusa" i
          > przychodnia zdrowia( do tej ostatniej niechodzilem :-))) )Po szkole
          > chodzilismy czesto na "Kepe" przy Rondzie Waszyngtona; oczywiscie na pifko [juz
          > nieistnieje :-( ]. Bylo tez male bistro na rogu Zwyciezcow i Francuskiej, tam,
          > gdzie z balkonu wyglaszal swoje przemowienia Glupi Jasiu - ozdoba dzielnicy(
          > pamietasz ? )Byla tez " Nimfa " naprzeciwko Prusa, " Sultan " w glebi(
          > niedaleko ambasady RFN ). Procz tego na Saskiej Kepie zostawilem moja mlodosc
          > ( ach.... ), pierwsza milosc ( cnote tez....pssssyt );

          A ja na Gocławiu;))

          > kochane moje lata.......
          > Nocoment,byc moze''s z "wroga" Mickiewicza, ale musze to Tobie wybaczyc, gdyz
          > mialem tam spora znajomych.......

          Ja również wybaczam ci uczęszczanie do Prusa. W końcu wszyscyśmy z Pragi Płd. -
          najpiękniejszej dzielnicy Warszawy;)

          >moja siostra tez konczyla to badziewie,
          > wiec jakos jestesmy spokrewnieni. Jezelis z Prusa, to wybaczan Ci wszystkie
          > usterki :-))))
          > PS. Czy piles "wino" pod przeslami Poniatowskiego przy stadionie. Ja mam
          > jeszcze zywych swiadkow......
          > Pozdro

          Wino? Nie piłem takich sików;))

          Ach, pamiętam te czasy.... jak już mówiłem na wagarach za często nie bywałem bo
          Henio S. (Mickiewiczacy wiedzą zapewne o jakiego jegomościa chodzi) już by się
          postarał żeby mi to płazem nie uszło. Nerwowy nieco był. Everyone pozdrawiam
    • Gość: Ursyn Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 27.06.01, 00:00
      Ja sie opalałem w Łazienkach albo Morskim Oku, chodziłem do kina i na treningi
      Legiuni.
      • laugh Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie 27.06.01, 14:03
        A ja szalalam po sklepach, lub siedzielismy wszyscy u kogos w domu, ogladalismy
        telewizje, gralismy w karty, i rozmawialismy. Zawsze takie wagary zblizaly do
        siebie.
        • Gość: ain Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 28.06.01, 01:23
          Jacal, tylko mi tu od Mickiewicza precz z lapami! Ja mickiewiczak, jako i
          nocoment!
          Ale w P...Prusie tez znalem kilka... pare osob.
          Chodzilem glownie do Paryskiego na... paryskiej, prawie pod Trasa Lazienkowska.
          To Bistro na rogu to teraz Kebab must gut. A obok jest zaklad fotograficzny, na
          ktorego wystawie/gablocie przez pare lat, na honorowym miejscu, stalo zdjecie
          naszej pani Dyr. Brozek ;)

          Czy pokusa, to ta mordownia miedzy biblioteka osiedlowa a Sawa? Bylem tam z raz
          i starczy, ale klimat to miala. Dalej to ulica francuska (np. slynny SAXX) i
          niezawodny spozywczak po drugiej stronie Saskiej, na przeciw szkoly.
          I to chyba tyle.
    • Gość: cia Re: Opisz co można zrobić na wagarach w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 11:47
      my lazilismy po knajpach (podlych lub mniej zaleznie od chwilowego stanu
      portwela) w srodmiesciu. a wiele ich. a jak dopisywala pogoda to piwko na
      Polach Mokotowskich (teraz to chyba nielegalne?), ewentualnie podworka,
      niektorych, srodmiejskich kamienic tez sie swietnie nadaja na posiadowy.
      kine tez niezle,ale za jeden bilet mozna kupic ca. 3,5 piwa (lub innego
      napoju!) wiec sie nie kalkuluje.
      a teraz to sie moge conajwyzej wymknac do domu i tam odwalic moj kieracik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka