Gość: bolo
IP: *.centertel.pl
17.03.08, 02:51
A ja sobie siedzę w domku i pracuję, jadę co najwyżej na spotkania z
klientami, ale umawiam się poza godzinami szczytu. Mogę mieszkać w mieście,
ale nie muszę i zamierzam wynieść się na dalekie przedmieścia.
Telepraca jest jakimś rozwiązaniem, ale należałoby ją jakoś sensownie promować
i nie mówię tu o "wsparciu" państwa, ponieważ nasze państwo jest jak król
Midas, tylko na odwrót: wszystko, czego dotknie, zamienia się w g...o.