Gość: Arni
IP: 194.181.0.*
17.03.08, 12:05
Słuchaczka RM: Jak byłam mała, to przychodził
do nas taki wysoki ksiądz. Brał mnie
na ręce i tak gładził po pupce. Teraz jestem duża,
ale czasem tak bardzo chcę, aby tamten ksiądz znów
mnie przytulał i głaskał po pupie.
telefon do RM: Ja sobie taką modlitwę
wymyśliłam sama. Mogę powiedzieć?
– Prosimy...
– Jak to dobrze, że jesteś, ojcze Rydzyku,
jak to dobrze, że ciebie ta mama urodziła,
niepokalana...
telefon do RM: Najdroższy ojcze Rydzyku.
Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś chciał na ciebie rękę
podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła...
najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie
więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy więcej jak
Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z
tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed
tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy.
Słuchaczka : Moja siostra nie ma już jednej
nogi, a teraz jest w szpitalu i grozi jej druga
amputacja.
o. Piotr: Ale Chrystus ją kocha i ma w tym
zapewne jakiś plan.
Słuchacz: Wy tylko alleluja, alleluja,
alleluja i do przodu... siać, siać i siać. Czy to
nie jest już nudne?
o. Piotr: A pan się schlał po prostu jak
świnia...
Słuchacz: Ksiądz nie chciał pochować za
darmo mojego ojca. Jak się zapytałem, co mam
zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział:
„Zamarynuj go sobie”.
Prowadzący audycję: – No... pan jest chyba
członkiem SLD.
o. Rydzyk: Kochani... należy siać, siać,
siać! Trzeba siać, aby urosło. Siać... siać, a jak
nie będziecie siać, to... to i tak urośnie.
o. Rydzyk: Ostatecznym celem
homoseksualizmu jest walka z Kościołem
i zniszczenie Kościoła.
o. Rydzyk: A ta prostytucja na drogach?
Jakież to wstrętne.I popatrzcie, kto się koło tych
narzędzi diabła zatrzymuje. Popatrzcie... góry
mięsa z hormonami – bo przecież nie ludzie.
Trzeba siać, siać... tak, tak... zwierzęta z
hormonami. A potem przychodzą z płaczem do księży.
ekspert RM: Masoni są narzędziem szatana,
a ich znakiem jest słońce. Zwróćcie uwagę, że ten
znak starają się umieścić wszędzie. Na przykład w
Polsacie się ono pojawia i na butelkach wody
„Bonaqua”, i jako logo partii Unia
Wolności. Żebyśmy mieli kilkuset takich ojców
Rydzyków w Polsce, to nie musielibyśmy się bać
masonerii.
rozmowa na antenie RM: Niech będzie
pochwalona Maryja zawsze dziewica. Czy będę na
antenie?
– Już pan jest na antenie.
– A co mi ksiądz za pierdoły opowiada, kiedy
mam włączone Radio Maryja i tam teraz słyszę ojca
dyrektora!
– Bo jeszcze fale radiowe do pana nie
zdążyły dolecieć. I proszę się kulturalnie
wysławiać.
– Aha...
Rydzyk: Przyjeżdżają tu do Torunia ludzie
i mówią: Jakie to sobie pałace budują
księża. A to jest ich dziadostwo
tych ludzi dziadostwo i mały mózg. Zacofanie!
telefon do RM: Postuluję wyrzucenie z
nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to nie
polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak
dodamy do tego skrót od anteny, zobaczymy całą
prawdę Sat-an!
przypadkowe wejście na antenę dźwiękowca RM
zdenerwowanego odgłosami remontów rozgłośni:
Ku...a, ch...u, przestań wiercić. Jak ja,
ku...a, mogę miksy robić w takich, ku...a,
pie...ch warunkach, do ch...a!
rozmowa na antenie RM: Jak to jest, ojcze?
Znajoma chodziła po domach i zbierała pieniądze na
Radio Maryja i wpadła do piwnicy głową w dół i
teraz ma wstrząs mózgu i cała poraniona jest...
– Może zle zbierała...
rozmowa na antenie RM: Tu Radio Maryja,
katolicki głos w twoim domu. Słuchamy, kto się do
nas dodzwonił?
– Tu... tu... Włodz...dz... dzi... mieeerz z
No... oooo... weg...g...g... Sącz...cz...cza...
– O widzę, że z Panem sobie nie
porozmawiamy...
modlitwy na antenie RM: Słuchamy, Radio
Maryja... w czyjej intencji modlitwa?
– Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich
oszustów, kłamców i złodziei... no i za ojca
dyrektora oczywiście.
ekspert na antenie RM: Wezmy słowo komputer.
Wszystkie litery w tym
słowie przyporządkujmy kolejnym liczbom
w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnóżmy
przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A więc i
komputer i Internet to narzędzia diabła.
Telefon do RM: Od trzech miesięcy słucham
wyłącznie Radia Maryja. Wyrzuciłem telewizor na
śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z
rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko
wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę
wolnym człowiekiem.
Słuchaczka: Pół emerytury będę oddawać dla
mojego ukochanego Radia Maryja.
o. Jerzy: – To pięknie. A ile ma pani tej
emerytury?
Słuchaczka: Skąd się w Polsce bierze ten
antysemityzm? Ja jestem właśnie takiego
pochodzenia...
o. Jacek: Współczujemy pani wszyscy...
transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała
dziewczynka... Ile masz lat? No co, nie umiesz
mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile
masz lat? Głupie jakieś to dziecko, czy co?
Słuchacz: Postanowiłem w następnych
wyborach głosować na Platformę Obywatelską.
o. Rydzyk: – No to pan cierpi na
schizofrenię. Trzeba się przebadać, a ja pana na
razie wyłączam.
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem
jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam
jezdzić? Na krowie mam jezdzić? Głupoty takie
gadają... mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę
krowę trzymał w Radiu Maryja?
Słuchacz: Ja już pięć godzin do was
dzwonię i dopiero teraz się dodzwoniłem. Chciałbym
zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez
przerwy na tych Żydów nadajecie...
o. Rydzyk: – No to niech pan sobie następne
pięć godzin jeszcze do nas podzwoni.
Słuchaczka: Ja mieszkam w Żarach i poszłam
zobaczyć ten Przystanek tego Owsiaka. To jest,
proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo.
Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze
wszystkimi się... no nie wiem, jak to powiedzieć,
żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
o. Jacek: – No, teraz to dopiero pani
obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było
powiedzieć: uprawiają deprawację.
Młoda słuchaczka RM: Odmawialiśmy koronkę
do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany
tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia
położyła na nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego
czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia.
o. Jacek: Przestał pić?
Młoda słuchaczka RM: Nie wiem, bo w ogóle
gdzieś zniknął.
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych: Mam
właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te
ręce potem domyję...
Słuchaczka: Mąż sprzedał dosłownie
wszystko z domu na wódkę. Ale jak chciał już
sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to
się zdenerwowałam.
Słuchaczka: Tadeusz? Dzień dobry. To ja
Maria...
o. Rydzyk: Dlaczego mi pani mówi po
imieniu? Ja nie znam żadnej Marii... To znaczy
jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie
zadzwoniła...