Gość: Krystyna IP: *.proxy.aol.com 07.09.03, 20:17 budujesz nowy dom napisz jakie masz problemy ???????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mik Re: budowa domu IP: 80.72.34.* 07.09.03, 20:43 Właśnie zkończyłem,i NIGDY WIĘCEJ 15% to ŁAPÓWKI a jak budujesz w wawie to będzie więcej chyba ,że znasz Kaczory ps Życzę Tobie jak najlepiej,kup gotowca Odpowiedz Link Zgłoś
ad_vocem Re: budowa domu 07.09.03, 20:47 mik, idioto, spadaj do piaskownicy, jak już ją zbudowałeś, tylko po co dawałeś łapówki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Re: budowa domu IP: 80.72.34.* 07.09.03, 20:56 ad_vocem,kretynie,jak jesteś na etapie babek z piasku to zmień pampersa bo pewnie masz mokro,i przez to szwankuje twuj mózg Odpowiedz Link Zgłoś
wirtualny.realny Re: budowa domu 07.09.03, 21:05 mik, idź popuszczaj kaczki na Wiśle, tylko na tyle cie stać PS. Jeśli oczywiście je znasz. Bo jak nie to będziesz musiał dac 25% łapówki przygłupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Re: budowa domu IP: 80.72.34.* 07.09.03, 21:13 wirualny.ad_vocem,poproś Mamusię o zmianę pampersa,koniecznie ps ciekawostka,skorumpowany urzędas na forum Warszawa? Odpowiedz Link Zgłoś
ad_vocem Re: budowa domu 07.09.03, 21:27 no tak mik, w twoim wieku to juz pampersy nie pomoga, stosujesz tylko kaczki, biedaczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Re: budowa domu IP: 80.72.34.* 07.09.03, 21:38 Synkuuu widać ,że szczaw zciebie,kaczek już nie ma (nie ma kto obsługiwać chyba ,że masz ochotę)tylko pampersy ps znajdż sobie forum dla przedszkolaczków i pobaw się w lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
ad_vocem Re: budowa domu 07.09.03, 22:24 no dobra mik, poddaję się, nie rzucaj już tymi pampersami, bo ci nie wystarczy na nocną zmianę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krysia Re: budowa domu IP: *.proxy.aol.com 14.09.03, 23:46 myslalam ze sa w warszawie ludzie dorosli z kturymi mozna porozmawiac na powazne tematy jak bardzo sie pomylilam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaacek Re: budowa domu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 21:57 Skończyłem budowę domu na Mokotowie - poszło dość gładko, bez łapówek i znajomości, chociaż biurokracja rzeczywiscie jest obezwładniająca. Najgorzej było u konserwatora zabytków - ten rzeczywiście chyba dawał znac swoim nieprawdopodobnym ociąganiem, ze trzeba "posmarowac", ale wzięliśmy go na przetrzymanie i udało się wyszarpać decyzję. Problemy? Milion. Po pierwsze brak pieniędzy. Ale poza tym - już zaczynam zapominac. Miałem niezłą ekipę i przyzwoitego kierownika budowy - to dużo rozwiazało. Odpowiedz Link Zgłoś