Dodaj do ulubionych

Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury?

25.05.08, 20:13
Do szału doprowadza mnie już ten wszechogarniający miejski egocentryzm.
Warszawiacy wciąż nie mogą się nauczyć wspólnego użytkowania miasta. To brak
obycia, czy po prostu zwykłe chamstwo?

Dlaczego zawsze:

- Tam gdzie są ścieżki rowerowe, rowerzyści jeżdżą chodnikami a piesi (często
z psem na smyczy, dopiero razem uniemożliwiają przejazd) tłuką się środkiem
pasu dla rowerów?
- Rzucanie śmieci gdzie popadnie jest tak nagminne? Co gorsza, rodzice prawie
zawsze 'nie widzą' kiedy bachor rozrzuca papierki na trawnik
- Na schodach ruchomych po lewej stronie stoi jakiś wąsaty pajac albo baba z
siatami? Stacja metra Centrum szczególnie podatna
- Kiedy chce się wysiąść z metra bądź autobusu tuż za drzwiami czycha
staruszka wpatrzona we własne stopy, gotowa ładować się do środka? Albo nie
czycha, od razu atakuje
- Kierowcy prześcigają się w najmniej ekonomicznym parkowaniu?
- Grzeczne zwracanie uwagi ludziom na dowolną z powyższych rzeczy kończy się
chamska odpowiedzią?

Dołączcie się do krucjaty przeciwko miejskiemu egoizmowi!
Obserwuj wątek
    • Gość: BUC post kumulujacy to co juz wiele razy bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:21
      :(
    • Gość: krakowanin Napływ ze Śląska IP: *.antsatgor.pl 25.05.08, 20:25
      z familoków
    • Gość: lulu Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:45
      >- Grzeczne zwracanie uwagi ludziom na dowolną z powyższych rzeczy >kończy się
      chamska odpowiedzią

      a ja wychodzę z założenia, że skoro ktoś przez całe życie się nie nauczył, to
      nie będę krzyżowcem z krucjaty nawracającej.

      problem Warszawy jest taki, że to stolyca; masa obcych sobie ludzi w jednej
      przestrzeni i dlatego nigdy nie będzie tutaj jak w małym miasteczku, gdzie
      kontrola społeczna jest większa.
      • etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 21:00
        Gość portalu: lulu napisał(a):

        > >- Grzeczne zwracanie uwagi ludziom na dowolną z powyższych
        rzeczy >koń
        > czy się
        > chamska odpowiedzią
        >
        > a ja wychodzę z założenia, że skoro ktoś przez całe życie się nie
        nauczył, to
        > nie będę krzyżowcem z krucjaty nawracającej.
        >
        > problem Warszawy jest taki, że to stolyca; masa obcych sobie
        ludzi w jednej
        > przestrzeni i dlatego nigdy nie będzie tutaj jak w małym
        miasteczku, gdzie
        > kontrola społeczna jest większa.

        Pojedź np: do Tokio to nauczysz się kultury a i przy okazji dowiesz
        się że mieszkasz w miasteczku :)
        • voyager747 Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 21:06
          A Ty etov gdzie mieszkasz, w Tokio czy w Warszawie czy w Pruszkowie?
          • etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 21:10
            voyager747 napisał:

            > A Ty etov gdzie mieszkasz, w Tokio czy w Warszawie czy w
            Pruszkowie?

            W Wołominie, podobna mentalna wieś jak Warszawa ups... Warszewo
            • voyager747 Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 21:15
              To by wiele tłumaczyło. "Mentalna wieś" to wyrażenie ulubione przez arka103,
              macie coś ze sobą wspólnego ? Piszecie tak samo, to samo i jako jedyni sobie
              przytakujecie, czy to te same osoby? arek103 i etov, to ten sam człowiek?
              Warszewo to już od kilkuset lat nie ma, więc po co o tym pisać?
              Nie możesz się pogodzić z rzeczywistością?
        • Gość: lulu Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 21:59
          etov, kompletne pudło.

          czemu zakładasz, że inni są tak samo niedoświadczeni jak Ty?

    • aankaa Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 21:31
      Dlaczego zawsze:

      - Tam gdzie są ścieżki rowerowe, rowerzyści jeżdżą chodnikami a piesi (często z
      psem na smyczy, dopiero razem uniemożliwiają przejazd) tłuką się środkiem pasu
      dla rowerów?

      a dlaczego rowerzyści pomykają jezdnią mając obok _pustą_ ścieżkę rowerową ?
      wiem :) bo jezdnia równiutka a jakiś złośliwiec z ZDM wyłożył im ścieżkę kostką
      • Gość: kixx Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 22:33
        czyli...
        jesli chodnik bedzie rowny,a jezdnia obok niego z wybojami to ja
        moim bolidem moge pomykac chodnikiem?
        tlumaczac oczywiscie z glupia frant,ze jakis zlosliwiec zostawil
        dziury na drodze ,a chodnik jest taki rowny
        • tom_aszek Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 26.05.08, 08:23
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > jesli chodnik bedzie rowny,a jezdnia obok niego z wybojami to ja
          > moim bolidem moge pomykac chodnikiem?
          > tlumaczac oczywiscie z glupia frant,ze jakis zlosliwiec zostawil
          > dziury na drodze ,a chodnik jest taki rowny

          Kixxie drogi, chyba tak, bo tak również tłumaczą się wszystkie mamusie turlając
          wózki z dziećmi po ścieżkach rowerowych: "bo tu jest równa kostka a ten chodnik
          to pan popatrzy jaki nierówny!" (zasłyszałem osobiście na ścieżce rowerowej na
          JPII przy Pawiaku, kiedy już ledwo wyhamowałem przed dwoma wózkami toczącymi się
          leniwie _obok_ siebie_)
          • Gość: anty LPR Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 26.05.08, 19:52
            Bez sensu, że hamowałeś, trzeba było ich rozjechać z tymi dziećmi.
            A LPR narzeka cały czas, ze te ściezki takie nierówne, takie złe i tak ich mało
            i w ogóle...
      • agulha rower a czerwone światło 26.05.08, 00:22
        Dlaczego, kiedy zapala się czerwone światło na skrzyżowaniu z mniejszą ulicą, to
        samochody stają, a rowerzysta uważa, że go to nie dotyczy, i majestatycznie
        przejeżdża na czerwonym? Ostatnio takiego cyklistę widziałam dwa dni temu na
        skrzyżowaniu Broniewskiego i Krystyny Matysiakówny. Aha, był jeszcze potem
        jeden, tu było więcej adrenaliny, bo tym razem nasze kierunki jazdy były
        prostopadłe. Gdybym go potrąciła, od razu byłby krzyk, że niedobry blachosmród
        zabija niewinnego cyklistę...
        • krwe Re: rower a czerwone światło 26.05.08, 00:55
          to normalne jak u pieszych...a rowerzysta jest jak pieszy gdyż drogę pokonuje
          siłą własnych mięśni.ty swoim samochodem jak sie nie zatrzymasz na
          czerwonym,pewnie kogoś zabijesz.rowerzysta lub pieszy sam zginie.jest różnica i
          prawo nie pisane tez takie jest:jedziesz samochodem to na czerwonym
          stoisz,rowerem czy na piechotę jak nic nie jedzie przechodzisz.proste i logiczne.
          • Gość: kixx Re: rower a czerwone światło IP: *.acn.waw.pl 26.05.08, 16:18
            moj samochod,gdyby nie sila moich miesni tez by z miejsca nie ruszyl
            krotko mowiac,nie urzeklo mnie Twoje tlumaczenie
            • Gość: Ali Terrorysta To samo tyczy się Kierowców IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:03
              Dla czego na Czerwonym Switele Kierowcy przejeżdżają?
              Dlaczego młody i zdrowy kierowca parkuje na miejscu dla inwalidów?
              Dlaczego Pijani kierowcy mają przyzwolenie władzy ?
              Dlaczego jak jest 50 km/h to na licznikach jest 70-100 km/h w miescie ( a nawet
              ponad 200 km/h )
              Dlaczego Kierowcy blokują przejazd tramwajom na skrzyżowaniach ?
              Dlaczego wymuszają pierwszeństwa na przejazdach kolejowych i doprowadzają do
              tragedii?
              Dlaczego podczas jazdy rozmawiają przez telefon trzymając go w ręku ?
              Dlaczego nie przepuszczają pieszych na pasach i piesi muszą wymuszać pierwszeństwo?

              itd itp

              niektórzy rowerzyści też nie stosują sie do przepisów ale w wiekszości są kierowcy

              Ile osób zginęło pod kołami rowerzystów w ciągu 24 h a ile pod kołami Samochodów?

              PS Dziś Policja mnie upomniała przekroczyłem prędkość o całe 15 km/h
              Dozwolone było 20 km a ja miałem ponad 35 km/h na liczniku i mijałem nie
              oznakowany radiowóz




            • krwe Re: rower a czerwone światło 30.05.08, 00:43
              trochę racji masz,z tym,że moje nogi nie tylko dociskają pedały....one są też
              silnikiem.
        • Gość: anty LPR Re: rower a czerwone światło IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:03
          Rowerzyści akurat nie mają żadnej kultury, łamią wszystkie przepisy i mają
          wszystko gdzieś. Jedyne co kochają to MK, za to by się dali pokroić.Oni zawsze
          mają rację i wszystko im się należy. Wszystko jest dla nich: chodnik, ulica,
          przejście dla pieszych,czerwone światło,parki, aby tylko mogli pedałować i być
          szybciej niż inni.
          To taka rasa, której nie nauczysz kultury.
          Rowerzysta i kultura nie idą w parze.
          • Gość: Zygam na auta Re: rower a czerwone światło IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:06
            MAsę Krytyczną Wymyślił Hitler ze Stalinem ,By polacy sie pozabijali nawzajem
            • Gość: Żygam na MK Re: rower a czerwone światło IP: *.chello.pl 28.05.08, 20:03
              Nic gorszego nie mogło się temu miastu przydarzyć.
              • krwe Re: rower a czerwone światło 16.06.08, 10:14
                to wynieście sie na wieś jak wam sie nie podoba,ze po Warszawie jeżdzi się
                rowerem.Piesi też nagminnie przechodzą na czerwonym gdy nic nie jedzie i co
                piesi też nie maja kultury ? buhahaha

                Najgorsze co ma to miasto to chlew samochodowy, który jest wszędzie.Całe
                chodniki pozawalane samochodami(ewenement na skale swiatową),po których nie da
                sie chodzić.Nic gorszego nie ma niż samochody.
    • allija Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 25.05.08, 22:11
      jeśli ci Warszawa nie odpowiada to, po prostu, wyprowadź się z niej.
      Jeszcze trochę takich narzekających i zrobi sie całkiem luźno.
      Nareszcie.
      Bo to moje miasto i wcale nie chce żeby użytkował je ktos obcy, kogo
      wcale nie zapraszałam.

      • Gość: Aga Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 25.05.08, 22:35
        Twoje prywatne, że mogłaś tu kogoś zapraszać?
        • Gość: Ania Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 25.05.08, 23:37
          Z lulu się nie zgodzę,bo 15 lat temu w naszym mieście tak nie
          było.Zrobiło się nieprzyjemnie dopiero od kilku lat.Etov-jeśli już
          używasz nazwy historycznej,to bez byków proszę-nazwa brzmi
          Warszewa,a nie tak jak Ty podałeś.Aga-jeśli alija jest
          warszawianką,a tak zrozumiałam,to jest to jej miasto.To chyba nie
          dziwi.Dziwi raczej zdziwienie!Ma tak samo jak Ty miasto swoje,a w
          nim...
          • tom_aszek WarszOwa 26.05.08, 08:19
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Etov-jeśli już
            > używasz nazwy historycznej,to bez byków proszę-nazwa brzmi
            > Warszewa,a nie tak jak Ty podałeś.

            Aniu, historyczna nazwa to Warszowa (od 'Warszowa ziemia' czyli ziemia
            niejakiego Warsza).
            A Etov chyba nie chciał podać nazwy historycznej tylko chciał Warszawę obrazić
            przekręcając jej nazwę, żeby brzmiała jak jakieś miasteczko. Olej to :)
            • voyager747 Re: WarszOwa 26.05.08, 09:55
              etov i arek103 wchodzą na to forum tylko po to aby obrażać i nabijać się z
              Warszawy i jej mieszkańców. Że też ludziom się tak chce. Nie potrafią pogodzić
              się z rzeczywistością, szkoda gadać.
            • Gość: Ania tom_aszek IP: *.aster.pl 26.05.08, 16:06
              Przykro mi,ale jednak podałam poprawną nazwę.Pochodzi od
              przymiotnika Warszewa.Co do drugiej sprawy,to absolutnie się z Tobą
              zgadzam.Etov chciał nasze miasto obrazić i to chyba był główny cel
              Jego wypowiedzi.
              • pereiro Re: tom_aszek 20.06.08, 13:52
                > Przykro mi,ale jednak podałam poprawną nazwę.Pochodzi od
                > przymiotnika Warszewa

                Ania ma sto procent racji. Wprawdzie nazwa pochodzi od imienia Warcisław (a
                właściwie jego zdrobnienia - Warsz), jednak w średniowieczu w języku polskim
                samogłoska "o" po miękkiej spółgłosce lub zbitce (a taką jest "sz") zamieniała
                się w "e". Stąd Warszewa. Zwracałem już też etovovi uwagę w innym wątku, że
                najstarszą nazwą Warszawy, jaka się pojawia, jest łacińskie Warsoviensis (tak,
                tak, przez "w"), co tłumaczy się "Warsowy" lub "Warsowa" (czyli należący/a do
                Warsa). Wszystko to są jednak różne wariacje tej samej nazwy i żadna z nich nie
                jest ani kompromitująca, ani nobilitująca. Dziś obowiązuje nazwa Warszawa, a
                nazwa Warszewo nie pojawia się w żadnych źródłach poza wypocinami arka i etova.
                Londyn też nazywał się kiedyś Londinium, a Lyon założono jako Lugdunum. I co? I
                nic. kompletnie nic z tego nie wynika. Oczywiście poza faktem, że etov jest
                kompletnym ignorantem, jeśli chodzi o historię Warszawy...
          • Gość: Aga Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 26.05.08, 11:20
            > Aga-jeśli alija jest
            > warszawianką,a tak zrozumiałam,to jest to jej miasto.To chyba nie
            > dziwi.Dziwi raczej zdziwienie!Ma tak samo jak Ty miasto swoje,a w
            > nim

            Tia... Ale to w dalszym ciągu nie jest jej prywatne miasto, żeby
            miała prawo tu kogoś zapraszać czy nie. To nie jest jej mieszkanie.
            Każdy ma prawo mieszkać w Warszawie, czy to się komuś podoba, czy
            nie.
            • Gość: he he he Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 26.05.08, 12:09
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > > Aga-jeśli alija jest
              > > warszawianką,a tak zrozumiałam,to jest to jej miasto.To chyba nie
              > > dziwi.Dziwi raczej zdziwienie!Ma tak samo jak Ty miasto swoje,a w
              > > nim
              >
              > Tia... Ale to w dalszym ciągu nie jest jej prywatne miasto, żeby
              > miała prawo tu kogoś zapraszać czy nie. To nie jest jej mieszkanie.
              > Każdy ma prawo mieszkać w Warszawie, czy to się komuś podoba, czy
              > nie.

              noś naszywkę że jesteś chamką , a ludzie będą dla ciebie wyrozumiali
              • Gość: Aga Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 26.05.08, 12:52
                Sam sobie noś, ja nie potrzebuję.
                Albo pokaż, w którym miejscu byłam chamska.
            • Gość: Ania Aga IP: *.aster.pl 26.05.08, 16:19
              Tak samo,jak mówi się moje podwórko,moje osiedle,mój blok,tak samo
              mówi się moje miasto.Tu chodzi nie o prywatność,tylko o
              przynależność do konkretnego miasta,rodowód i poczucie
              tożsamości.Myślę,że to rozumiesz.Nie możesz zabronić warszawianom
              czuć się warszawianami.Każdy zna swoją tożsamość i to nie wymaga
              tłumaczeń.Jeśli chodzi o słowo"zapraszałam"to ja to zrozumiałam,że
              alliji chodziło o to,czy ktoś jest mile widziany.
    • krwe Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 26.05.08, 00:02
      nie gadam z kimś kto na dziecko mówi bachor.sam nie masz kultury a od innych
      wymagasz.
      • Gość: sa Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 26.05.08, 06:34
        Są dzieci i bachory. Bachory to te dzieci, które np. śmiecą.
      • allija Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 28.05.08, 12:59
        Pozwolę sie wtracic w tą urocza dyskysję. Generalnie nie spodobało
        mi się, ze ktos pisze o "użytkowaniu" Warszawy. Widać od razu, że
        pisze o niej bez żadnego sentymentu, ze to nie jego miasto a
        uzytkuje je jedynie jak nie przymierzając pralkę. Kiedy moja pralka
        zaczęła doprowadzać mnie do szału to kupiłam nową. I to samo radzę
        niezadowolonym "uzytkownikom" Warszawy, którzy przyjechali tu nie
        zaproszeni przez nikogo /czyli z własnej chęci i woli, narzucając
        nam swoją obecność/, przez nich w tym miescie nie daje sie juz
        żyć /tłok tłok i jeszcze raz tłok, wszędzie/ ale za to nic im sie
        nie podoba, wszystkich krytykuja, pouczają, a to stój po lewej, a to
        idź prawą, a to to czy tamto.
        Jeśli ja przychodze do kogos w zabłoconych buciorach to nie
        narzekam, że gospodarze mają brudno. Bo to ja nabrudziłam.
        A Warszawa to jest moje miasto, tu sie urodziłam, wychowałam, tu
        przeżywałam swoje radości i smutki, wiem i pamietam, że w tej
        kawiarni siadywaliśmy po lekcjach, na tej ulicy umówiłam się po raz
        pierwszy na randkę, tam chodziłam na basen a do tego parku z
        malutkimi dziećmi na spacer. To wszystko we mnie jest a dla was to
        tylko pralka.
        • igoryl Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 28.05.08, 14:01
          Same trafne uwagi. Co mam wobec tego zrobić, jeśli żyję tu od urodzenia, nie
          robię niczego z tej listy i generalnie dbam o swoje miasto? Różnimy się w
          mentalności - dla Ciebie to, co swojskie może być syfne (tak jak maniery
          mieszkańców stolicy) dla mnie to co swojskie tym bardziej powinno być pierwszego
          sortu. To, że znam każdą dziuplę w Sadach Żoliborskich silniej zobowiązuje mnie,
          do zwracania uwagi na chamstwo, które się tam pleni niż przyjezdnego.
          • Gość: Ania Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 28.05.08, 17:00
            Allija i igoryl,cóż tu dużo mówić-zgadzam się z Wami.Widocznie mamy
            podobne doświadczenia w tym temacie.
            • pereiro Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 20.06.08, 13:59
              A pół liceum spędziłem w Mokotowskiej. Drugie pół w Świteziance. Obu już
              niestety nie ma :(
    • le.chujarek ja zacząłbym od podstaw: 26.05.08, 08:58
      tinyurl.com/5zsa8j
    • etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 28.05.08, 11:28
      W Pałacu Kultury zapewne! :)
      • Gość: anty etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 14:01
        Won stąd wsiochu .
        • Gość: Ania etov IP: *.aster.pl 28.05.08, 16:58
          Nie"zaszczycaj"nas swoją obecnością.Nie będzie ich wtedy ani na
          prawo,ani na lewo.
          • Gość: he he he chytre i przebiegłe bydło ze wsi :) IP: *.chello.pl 28.05.08, 19:24
            ja teraz słoiki po musztardzie od razu tłuke i dopiero wyrzucam.

            kiedyś słusze a tu ktoś mlaszcze i mlaszcze przy śmietniku , a to wsioki
            wylizywały musztarde pozostała w słoiku
            • arek103 Dlaczego posty jak powyzszy nie sa usuwane? 30.05.08, 23:49
              Przeciez to jest zwykla dyskryminacja i ponizanie ludzi ze wsi.
              • Gość: anty arek 103 Re: Dlaczego posty jak powyzszy nie sa usuwane? IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:53
                trzeba ciebie stąd usunąć, bo marny pożytek z ciebie na forum debilu.
                • pereiro arek i dyskryminacja 20.06.08, 13:58
                  Tak! Tłuczenie słoików, to dyskryminacja wiejskiej ludności! Prokuratura powinna
                  zająć się tym z urzędu. Podobnie, jak gnieceniem puszek, obcinaniem paznokci i
                  kasowaniem biletów. A stosowanie toreb biodegradowalnych to już niemal holokaust.
          • Gość: anty etov Re: etov IP: *.chello.pl 28.05.08, 19:33
            Jaki śliczny wierszyk ułożył nasz wsioch etov, największy przygłup na forum.
            • pereiro Re: etov 20.06.08, 14:02
              Myślę, że nazwę Warszewo wymyślił właśnie po to, żeby mu do rymu pasowało. Więc
              może my piszmy:

              Nie ma kretyna
              Nad etova z Wołomina!
    • arek103 A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury? 29.05.08, 00:00
      igoryl napisał:

      > Do szału doprowadza mnie już ten wszechogarniający miejski egocentryzm.
      > Warszawiacy wciąż nie mogą się nauczyć wspólnego użytkowania miasta. To brak
      > obycia, czy po prostu zwykłe chamstwo?

      A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury? Przeciez to miescina bez historii
      i tradycji. Kulturalny moze byc Krakow, ale na pewno nie Warszawa. Niemniej
      mozna sprobowac ludzi tej kultury nauczyc np. w nastepujacy sposob:

      > Dlaczego zawsze:
      >
      > - Tam gdzie są ścieżki rowerowe, rowerzyści jeżdżą chodnikami a piesi (często
      > z psem na smyczy, dopiero razem uniemożliwiają przejazd) tłuką się środkiem
      > pasu dla rowerów?

      Sciezki rowerowe budowac w odleglosci od chodnika, bo jak beda kolo siebie, to
      warszawiacy tego nie zrozumieja.

      > - Rzucanie śmieci gdzie popadnie jest tak nagminne? Co gorsza, rodzice prawie
      > zawsze 'nie widzą' kiedy bachor rozrzuca papierki na trawnik

      Trzeba ludziom w podstawowce mowic, ze sie nie smieci.

      > - Na schodach ruchomych po lewej stronie stoi jakiś wąsaty pajac albo baba z
      > siatami? Stacja metra Centrum szczególnie podatna

      Trzeba ustawic DUZE tablice informacyjne na poczatku schodow ruchomych: STOIMY
      PO PRAWEJ, IDZIEMY PO LEWEJ.

      > - Kiedy chce się wysiąść z metra bądź autobusu tuż za drzwiami czycha
      > staruszka wpatrzona we własne stopy, gotowa ładować się do środka? Albo nie
      > czycha, od razu atakuje

      Wprowadzic przedmiot 'Kultura spoleczna' w Warszawie od przedszkola.

      > - Kierowcy prześcigają się w najmniej ekonomicznym parkowaniu?

      Mandaty!

      > - Grzeczne zwracanie uwagi ludziom na dowolną z powyższych rzeczy kończy się
      > chamska odpowiedzią?

      A czego sie spodziewasz po warszawiakach?

      > Dołączcie się do krucjaty przeciwko miejskiemu egoizmowi!

      Najlepsze co mozesz zrobic to dawac warszawiakom pozytywny przyklad.
      • Gość: anty arek 103 Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury IP: *.chello.pl 29.05.08, 00:51
        Mart się swoim Londynem debilu.
        • arek103 Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury 30.05.08, 23:50
          Gość portalu: anty arek 103 napisał(a):

          > Mart się swoim Londynem debilu.

          Londynczycy sa kulturalni
          • Gość: anty arek 103 Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:50
            w przeciwieństwie do ciebie.
            • arek103 Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury 31.05.08, 12:35
              Gość portalu: anty arek 103 napisał(a):

              > w przeciwieństwie do ciebie.

              w przeciwienstwie do warszawiakow - patrz glowny post
          • Gość: JK Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury IP: *.aster.pl 31.05.08, 17:12
            arek103 napisał:
            > Londynczycy sa kulturalni

            Ogólnie Brytyjczycy są kulturalni. Ale niestety od pewnego czasu
            Wielka Brytania jest zalewana przez buractwo z Polski i kultura
            życia znacznie się pogorszyła. Oczywiście wiem, że przyzwoici Polacy
            też tam są (i o nich nie piszę), ale znacznie mniej ich widać niż
            tych, co psują atmosferę.
            Co do W-wy to mam te same spostrzeżenia co autor wątku. Nie
            zwalałabym jednak wszystkiego na przyjezdnych czy na warszawiaków.
            Myślę, że to nie jest ważne. Burak jest burakiem niezależnie od
            pochodzenia i niezależnie od tego, czy aktualnie jest kierowcą,
            rowerzystą, pieszym czy stoi na ruchomych schodach. Zawsze będzie
            coś robił tak, żeby jemu było OK, a inni niech się martwią o siebie.
            A Polacy są generalnie mało myślącym o innych narodem. I najbardziej
            rzuca mi się to w oczy gdy wracam po krótszych czy dłuższych
            pobytach np. w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy innym kraju na
            zachodzie.
            • ich_sehe_tote_menschen Musimy się uczyć kultury... 31.05.08, 23:45
              ... choćby o gentlemanów z Wlk. Brytanii... potrafią nasr.. i narzygać do
              fontanny, nawalić się przed 11 godziną rano i pokazywać gołe dupsko wszędzie
              gdzie się da... jak w naszym chamskim Krakowie
              ... albo cywilizowanych przedstawicieli narodu wybranego, którzy także
              zaszczycają naszą chamską krainę swoją obecnością... przekonała się o tym
              chociażby polska antysemicka kobieta-stewardessa, która dostała od Żyda w twarz
              bo colę mu nie dość szybko przyniosła... przekonały się pokojówki w hotelach, w
              których Żydkowie pod ochroną agentów mossadu srali do umywalek, na pościel,
              niszczyli meble... (zob. artykuł w "przekroju")
              ... albo od Niemców, szczególnie kulturą świecących na Mallorce...

              No co do naszych emigrantów w W. Brytanii, to fakt, że pojechały miernoty, które
              nie potrafiły się odnaleźć w Polsce...
              • arek103 Re: Musimy się uczyć kultury... 09.06.08, 00:14
                ich_sehe_tote_menschen napisał:

                ...
                > No co do naszych emigrantów w W. Brytanii, to fakt, że pojechały miernoty, któr
                > e
                > nie potrafiły się odnaleźć w Polsce...

                Tylko ze te 'miernoty' sa sto razy bardziej kulturalne niz warszawiacy.
                Warszawiacy nigdzie nie wyjezdzaja i nie wiedza co to znaczy kultura. Mysla, ze
                kultura to palac kultury.
                • pereiro Re: Musimy się uczyć kultury... 20.06.08, 14:08
                  > Tylko ze te 'miernoty' sa sto razy bardziej kulturalne niz warszawiacy.
                  > Warszawiacy nigdzie nie wyjezdzaja i nie wiedza co to znaczy kultura. Mysla, ze
                  > kultura to palac kultury.

                  Oczywiście Ty wiesz najlepiej, co myślą Warszawiacy. Żałosne. Chciałem Cię
                  uświadomić, że jestem Warszawiakiem od urodzenia. Nie jestem w stanie się
                  doliczyć, ile razy byłem za granicą. Od wielu lat bywam poza granicami kraju po
                  kilka razy w roku. W tym roku spędziłem Sylwestra i Nowy Rok w Austrii, byłem
                  dwa razy w Londynie (na weekend) i na nartach we Włoszech. Za trzy tygodnie jadę
                  do Rumunii, a we Wrześniu mam wykupioną wycieczkę do Egiptu. Pewnie jeszcze
                  gdzieś sobie skoczę.

                  A Ty gnij baranie przy garach w Lądku i ciesz się, że zwiedzasz świat i stajesz
                  się mądry, obyty i kulturalny. Światowcu, hehehe!
      • igoryl Re: A kiedy warszawiacy mieli nauczyc sie kultury 29.05.08, 01:13
        ja to wiem, ale nie chciało mi się pisać :) ale TAK! dokładnie tak to powinno
        wyglądać
      • Gość: Kater Haha... następny wieśniak chce przykład dawać... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 29.05.08, 02:41
        Już się rzygać chce. Ja wiem, że coraz to nowy "wielce kulturalny" mieszkaniec Grójca, Srójca, Kielc, Radomia, Torunia, Bełchatowa, Poznania czy czego tam jeszcze przyjeżdża do Warszawy i chce wszystkich pouczać. Jaka to wszędzie kultura itd. Jacy to w Wawie niewychowani. Wiem, że to właściwie jeden napływ drugiego strofuje... wiem, że to kompleksy wyłażą, bo się w pracy/na uczelni śmieją że z wioski pochodzi... ale wyciera sobie mordę nazwą mojego miasta. I to mi się nie podoba...

        Więc oczywiście wiem że nie powinienem, ale czasami na te durne wypociny kolejnego miecia, stasia, wiesie, henia ze wsi/miasteczka x czy y muszę reagować. Więc raz jeszcze rada: jak się nie podoba, jak się nie podobają podobne do ciebie buraki to zmykaj na swoją wioskę! My mamy tu dostatecznie dużo bydła i bez was... i codziennie przyjeżdża nowe...
        A jeżeli o przykładzie... Daj dobry przykład i wypier...dalaj na swoją wiochę.
        • Gość: as Re: Haha... następny wieśniak chce przykład dawać IP: *.acn.waw.pl 30.05.08, 01:15
          nic dodać nic ująć. nawet 5 lat temu było inaczej, nie wspominając
          10 czy 15. a teraz... każdy mentalny wsioch musi mieć mieszkanie
          w "stolicy". i swoje kompleksy i super zwyczaje (śmieci przed
          drzwiami, buty na wycieraczce, samochód na trawniku, pierdzirura w
          tłumiku, .urwa co drugie słowo, etc., itd.) przywozi ze sobą. ale my
          wsiochów nie potrzebujemy i nie jesteście tu mile widziani.
          pamiętajcie o tym.
        • etov Re: Haha... następny wieśniak chce przykład dawać 30.05.08, 16:13
          Gość portalu: Kater napisał(a):

          > Już się rzygać chce. Ja wiem, że coraz to nowy "wielce
          kulturalny" mieszkaniec
          > Grójca, Srójca, Kielc, Radomia, Torunia, Bełchatowa, Poznania czy
          czego tam jes

          No to Ci podpowiem czego jeszcze Warszewa, kater i as pozwólcie że
          sprowadzę Was na ziemię, a dokładnie na wieś - patrz link poniżej :)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=79792951
          • Gość: anty etov Re: Haha... następny wieśniak chce przykład dawać IP: *.chello.pl 30.05.08, 19:56
            Won stąd debilu ze wsi.
          • Gość: Kater Re: Haha... następny wieśniak chce przykład dawać IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 20:37
            Przeczytaj jeszcze raz wpis który komentujesz, przeczytaj jeszcze raz wątek
            który wpis ten sprowokował, pomyśl troszeczkę...
            I? Rozumiesz czy nie? Jeżeli nie to operacje powtórz.
            Ja się pogodziłem z tym że się ludzie do Warszawy zjeżdżają. Nie boli mnie to,
            nie mam z tym problemów. Ba, trafia do nas w ten sposób masa ciekawych osób.
            Niestety nie tylko...
            Więc zgody na kompensowanie swoich kompleksów sraniem i rzyganiem na miasto i
            mieszkańców nie ma i nie będzie! Komu się nie podoba, ten może wy.pie..ć...
        • arek103 Kolejny dyskryminujacy ludzi ze wsi 30.05.08, 23:54
          Gość portalu: Kater napisał(a):

          > Już się rzygać chce. Ja wiem, że coraz to nowy "wielce kulturalny" mieszkaniec
          > Grójca, Srójca, Kielc, Radomia, Torunia, Bełchatowa, Poznania czy czego tam jes
          > zcze przyjeżdża do Warszawy i chce wszystkich pouczać. Jaka to wszędzie kultura
          > itd. Jacy to w Wawie niewychowani. Wiem, że to właściwie jeden napływ drugiego
          > strofuje... wiem, że to kompleksy wyłażą, bo się w pracy/na uczelni śmieją że
          > z wioski pochodzi... ale wyciera sobie mordę nazwą mojego miasta. I to mi się n
          > ie podoba...

          Dyskryminacja ludzi ze wsi, a to oni sa czesto o wiele kulturalniejsi niz
          rdzenni warszawiacy.
          • Gość: anty arek 103 Re: Kolejny dyskryminujacy ludzi ze wsi IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:49
            A najbardziej ty, wsioch z Zakopanego, albo z Londynu, albo z Wołomina, sam już
            nie wiem, bo ciągle zmyślasz. Jedno jest pewne: jesteś największym trollem na
            tym forum. Twoje wszystkie tematy założone na tym forum służą tylko obrażaniu
            Warszawy i jej mieszkańców. Weź się do roboty jakiejś i wy... z tego forum debilu.
            Wsioch nie zawsze oznacza pochodzący ze wsi.
            • arek103 Re: Kolejny dyskryminujacy ludzi ze wsi 31.05.08, 12:36
              Gość portalu: anty arek 103 napisał(a):

              > A najbardziej ty, wsioch z Zakopanego, albo z Londynu, albo z Wołomina, sam już
              > nie wiem, bo ciągle zmyślasz. Jedno jest pewne: jesteś największym trollem na
              > tym forum. Twoje wszystkie tematy założone na tym forum służą tylko obrażaniu
              > Warszawy i jej mieszkańców. Weź się do roboty jakiejś i wy... z tego forum debi
              > lu.
              > Wsioch nie zawsze oznacza pochodzący ze wsi.

              Masz racje, wsioch to przede wszystkim pochodzacy z Warszawy. Przezabawne sa te
              wasze kompleksy :)
              • Gość: anty arek 103 [...] IP: *.chello.pl 31.05.08, 12:55
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pereiro Re: Kolejny dyskryminujacy ludzi ze wsi 20.06.08, 14:15
                Za każdym razem, kiedy nie masz racji i kończą Ci się argumenty chociaż z pozoru
                merytoryczne, walisz tekst o kompleksach. Nigdy też nie wyjaśniasz, gdzie się
                ich dopatrzyłeś. W tym, że nazwano Cię trollem? Każdy widzi, że to prawda. A
                może to, że posłano Cię do pracy? Nie, aż tak głupi chyba nie jesteś. Tak, czy
                inaczej nie widzę uzasadnienia, więc dochodzę do jedynego możliwego i logicznego
                wniosku: próbujesz dokonać projekcji własnych lęków i frustracji na innych
                użytkowników forum. Za trudne? Napiszę prościej: to Ty masz kompleksy.

                Ponieważ nie jestem psychiatrą, nie podejmuję się leczenia Twoich kompleksów,
                lęków i frustracji. Mam dla Ciebie za to inną radę: do garów prymitywie!
    • Gość: pracująca obecnie Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: 217.153.97.* 31.05.08, 06:28
      Cóż...wypowiada się tutaj wielu ludzi, po których od razu można poznać, że
      kultury nie mają. Jak mnie śmieszą niektóre wypowiedzi broniące Warszawian, a
      dyskryminujące ludzi z poza. To świadczy o tak dużym ograniczeniu, o ciągłym
      myśleniu jak w komunie, a często o rasizmie...Myślę sobie wtedy, że tylko w
      Polsce mogę coś takiego przeczytać...Kiedy część zadufanych w sobie Warszawian
      (właściwie na jakiej podstawie) nauczy się, że są po prostu Polakami? Kiedy
      przestaną bluźnić na ludzi z poza? Mieszkałam w kilku miejscach w Europie i
      nigdy nie spotkałam się z zarzutami co do mojej narodowości, a co dopiero z
      zarzutami, że jestem gorsza, bo nie urodziłam się w stolicy. To żałosne i
      śmieszne dla mnie. Jak tacy ludzie mogą być kulturalni? Dla mnie, żaden
      wykształcony, świadomy i inteligenty człowiek nie będzie miał myśli, że jest
      kimś lepszym, bo jest urodzony w Warszawie...porażka.
      A wracając do tematu, sprawa jest prosta. W Polsce po prostu pełno cwaniaków,
      którzy mają za nic kulturę, dobro innych ludzi i są ograniczeni. No bo jak
      nazwać chamskie odzywki?
      Mogę wytłumaczyć tylko parkowanie, w naszym kraju parkingów jest stanowczo za
      mało...
      • Gość: Ania Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 31.05.08, 10:32
        Jeśli Cię to śmieszy,to się śmiej.Twoje prawo.My z kolei nie mamy
        ochoty być obrażani(Ty byś miała?-watpię).To tyle w kwestii Twojej
        pouczającej wypowiedzi.
      • voyager747 Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 10:36
        To, że parkingów jest za mało usprawiedliwia parkowanie na trawniku ?
        Jak popatrzę na samochody, które parkują na trawniku i pod zakazami, to prawie
        zawsze są to jakieś pozawarszawskie rejestracje, jakieś LRY,WR, LZA itp. Chociaż
        warszawskie też widuję, ale chyba mniej.
      • Gość: JK Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 31.05.08, 17:22
        Gość portalu: pracująca obecnie napisał(a):
        Mogę wytłumaczyć tylko parkowanie, w naszym kraju parkingów jest
        stanowczo za mało...

        Rzeczywiście świetne wytłumaczenie. Czyli dozwolone jest stawanie na
        miejscu dla inwalidów pomimo, że dwadzieście metrów dalej od wejścia
        do supermarketu jest pełno wolnych miejsc.
        Czyli można stawać na drogach ewakuacyjnych, co tam, jak będzie się
        paliło, to jakoś se strażacy poradzą (młode, silne, sprawne
        chłopaki - przeniosą te kilkanaście osobówek).
        Można parkować na ulicy, która ma po jednym pasie w każdym kierunku -
        bo przecież miejsc nie ma, a drugim pasem można swobodnie
        przejechać.
        Można zastawiać bramy wjazdowe/wyjazdowe do domów czy bloków - niech
        burżuje z garażami też poczują ten niedosyt parkingów.
        Itd, itp. Przecież to nie wina tych biedaków...
      • pereiro Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 20.06.08, 13:43
        > Jak mnie śmieszą niektóre wypowiedzi broniące Warszawian, a
        > dyskryminujące ludzi z poza

        Sprawa jest rzeczywiście prosta. Nikt mianowicie nie twierdzi, że Warszawiak
        jest kimś lepszym ze względu na miejsce urodzenia. Ważne jest co innego. Otóż
        my, Warszawiacy, jesteśmy tu u siebie, w naszym mieście. To my mamy prawo
        narzekać, że miasto korkują samochody na obcych rejestracjach. A ludzie spoza
        Warszawy nie mają tu nic do powiedzenia. I nie jest to żadna dyskryminacja, a
        tylko prosta konsekwencja faktu, że to my płacimy tu podatki, to za nasze
        pieniądze powstaje infrastruktura, z której korzysta cała Polska. Nie mam
        żadnego usprawiedliwienia dla ludzi, którzy pracują i mieszkają w Warszawie, a
        podatki płacą gdzie indziej. A największym chamstwem, posuniętym już do granic
        obłudy, jest krytyczne zabieranie głosu w takiej sytuacji.

        Z drugiej strony szanuję ludzi spoza Warszawy, którzy meldują się w mieście.
        Tacy w moim odczuciu mają pełnię praw, również tych nieformalnych.
    • nadinka_nadinka Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 11:36
      > - Na schodach ruchomych po lewej stronie stoi jakiś wąsaty pajac albo baba z
      > siatami?

      dlatego, że wchodzic mozesz schodami obok (za wyjatkiem centrum), a pchajac sie
      schodami ruchomymi potracasz tych co nimi jada.
      zanim zaczniesz krytykowac i pouczac innych spojrz na siebie.
      • Gość: as Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 12:23
        a byłaś kiedyś w wiedniu, londynie, paryżu nadinko? Czemu tam
        wszyscy grzecznie po prawej stoją? Ale rozumiem, że dla Ciebie ww.
        miasta to następny etap w emigracji z rodzinnej wsi :) A więc
        wszystko przed Tobą :)
        • etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 12:41
          No sami widzicie że Wasze wypociny (nie wspomnę o wylgaryzmach)
          świadczą o prowincjonalności nie tylko Was ale przede wszystkim
          waszego "miasta" pozbawionej znaczenia jakiegokolwiek (ośrodek
          admninistracji jak wyzej widać nie ma tu nic do rzeczy), a w
          szczególnosci historycznego!
          • Gość: anty etov Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 31.05.08, 12:54
            Wracaj do siebie baranie!!! Nasze problemy g.. cie obchodzą, martw się swoimi.
            • Gość: pracująca obecnie Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: 217.153.97.* 02.06.08, 18:03
              Oto przykład kulturalnego Warszawianina...hahaha;-P
              • Gość: Ania Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 02.06.08, 18:09
                Warszawianin pisze się z małej.
        • nadinka_nadinka Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 23:56
          Gość portalu: as napisał(a):

          > a byłaś kiedyś w wiedniu, londynie, paryżu nadinko? Czemu tam
          > wszyscy grzecznie po prawej stoją? Ale rozumiem, że dla Ciebie ww.
          > miasta to następny etap w emigracji z rodzinnej wsi :) A więc
          > wszystko przed Tobą :)

          byłam i nie tylko tam, ale zmienia to cos? uwazasz, że wszystko z zachodu i
          "dużych miast" mamy przenosic do nas? schody sluza do wchodzenia/schodzenia,
          ruchome do jezdzenia. Ale wiem, wiem, niektorym natura poskapila intelektu.
          Bardzo ci wspolczuje, niestety, nic na tę dolegliwość nie mogę pomóc.
          Miałam nie komentowac drugiej czesci wypowiedzi, ale chyba masz kompleks
          prowincji. Ojciec wypasal kozy pod Wołominem? Też się zdarza, nie musisz tego
          tak skrzętnie ukrywać. Ale rozumiem, że brak inteligencji rekompensujesz
          wpisanym w dowodzie adresem warszawskim. Biedne dziecko.
    • igoryl Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 17:21
      słuchajcie frajerzy, jestem autorem tego wątku i mieszkam w tym mieście od
      urodzenia. i dlatego właśnie mogę narzekać. chamstwo na ulicach przeklada sie na
      chamstwo na forum. swietne miasto, koszmarnie tępi mieszkańcy.
      • nadinka_nadinka Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 31.05.08, 23:48
        igoryl napisał:

        > słuchajcie frajerzy, jestem autorem tego wątku i mieszkam w tym mieście od
        > urodzenia. i dlatego właśnie mogę narzekać. chamstwo na ulicach przeklada sie n
        > a
        > chamstwo na forum. swietne miasto, koszmarnie tępi mieszkańcy.

        i tymi oto słowami wystawiasz sobie i warszawiakom piekna opinie.
      • ich_sehe_tote_menschen Bełkoczesz synu... 31.05.08, 23:50
        > chamstwo na ulicach przekłada sie na chamstwo na forum

        Obserwujesz chamstwo na ulicy i dlatego jesteś takim chamem na forum? Może zrób
        coś z sobą dziecko, by frustracje jakoś inaczej rozładować...
    • Gość: maja Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.europolgaz.com.pl 05.06.08, 09:29
      Patrz wyżej temat NAPŁYW. Używaj słów "ludzie w Warszawie - napływ",
      a nie warszawiacy.
      • Gość: Ania maju IP: *.aster.pl 05.06.08, 21:38
        Tu właściwie nie ma z czym dyskutować.Warszawiacy to są rodowici.Te
        terminy się nie mylą.
    • Gość: Tomek Niemcy i komuniści IP: *.icpnet.pl 07.06.08, 16:13
      Co chcesz - szkopy i komuniści wyrżneli elitę (szczególnie w Stolicy) a pozostał
      w dużej mierze motłoch - no i motłoch znowu urodził motłoch itd..
    • Gość: Natkabatka Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: 213.61.29.* 10.06.08, 11:41
      Ja bym jeszcze dołożyła do tej litanii facetów tratujących kobiety
      po drodze do wolnych miejsc w metrze. Ale czemu się dziwić skoro
      dzieci w pierwszych klas podstawówki jadą na wycieczkę w opcji:
      chłopcy wpadają pierwsi i siadają a dziewczynki tłoczą się w
      przejściu wokół pani wychowawczyni która ma tą całą sytuację w
      nosie.

      A zmoże mieni się to wszystko wtedy, kiedy ta część społeczeństwa
      której to chamstwo nie odpowiada, zacznie głośno i wyraźnie się
      sprzeciwiać, zamiast siedzieć cicho i będzie zwracać uwagę
      odmieńcom, a w sytuacjach dotyczących innych osób wyrażać dla nich
      swoje poparcie.
      • Gość: blabla Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 09:27
        głosno i wyraźnie domagać? Tyle, że na chama nie ma rady. Zwrócisz
        grzecznie uwage to dostaniesz wiąchę i jeszcze ci skakać zacznie. To
        co zrobić? Uprzejmoscia odpowiadac jak nie dociera? Jedyna możliwość
        to bić w burowaty pysk aż zrozumie. Grzecznością z "polaczkami" się
        niestety nic nie wywalczy, bo nie ten poziom inteligencji.
        • Gość: Ania Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 16.06.08, 14:00
          Tak,kultura teraz trochę jest problemem.
    • Gość: goscinny Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.aster.pl 15.06.08, 20:34
      Nie żebym się czepiał, bo temat słuszny i prawdziwy, ale co te staruszki robią?
      so.pwn.pl/lista.php?co=czyha%E6
      • Gość: igoryl Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 16.06.08, 18:31
        O rany! Dzięki
        • Gość: Jarek Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.rwe.com 18.06.08, 11:16
          no rowerzysci wogole sa zazwyczja niezli, świateł nie używaja za
          dnia bo i po co, wieczorem oswietlenie mają gorsze od świeczki, jak
          sie jedzie autem to nawet przy 40 km/h ciezko ich zauwazyc
          no i zazwyczaj jak jada ulica to blokuja cały pas i tworzą korki,
          lubie rower, ale jeżdzenie rowerem nie zwalnia nikogo z myślenia
    • Gość: Mandrax Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.acn.waw.pl 21.06.08, 17:04
      CzyHa, kolego czyha, a nie żadne "czycha"
    • mmena Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? 23.06.08, 08:50
      > Warszawiacy wciąż nie mogą się nauczyć wspólnego użytkowania miasta. To brak
      > obycia, czy po prostu zwykłe chamstwo?

      To nawyki wyniesione z miast, z ktorych przyjechali do Wwy.
      • Gość: warszawiak Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.chello.pl 23.06.08, 09:58
        Nawyki z miast i wsi. Wszędzie w Polsce jest podobnie, niczym Warszawa się nie
        różni.
        • Gość: ela Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 21:02
          Myślę,że nigdy.Tam gdzie jest zbieranina z całego kraju trudno o
          kulturę.
    • Gość: teta Re: Kiedy ludzie w Warszawie nauczą się kultury? IP: 212.87.25.* 24.06.08, 09:27
      Rozwiązanie jest proste "ludzie z Warszawy niech wróca do siebie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka