zosima
17.09.03, 14:23
Żeby nie odejść od tematu greckiego, napiszę o należącej do rodziny
Kręglickich Santorini na Kepie Goclawskiej. Jedzenie jest dobre i świeże.
Ceny, niestety, niezbyt niskie, ale do przeżycia (zwłaszca po przeżyciu cen w
Tawernie u Greka). Menu rozbudowane, sporo jagnięciny, serów, dań z ryb.
Polecam różowy puszysty mus z ikry dorsza, jak ktoś lubi rybne i słone.
Osobiście nie jestem specjalną entuzjastką serów, ale muszę przyznać, że kozi
ser na gorąco, czyli smażony, bardzo fajny. Dobra zupa szpinakowa -
przyprawiona w sam raz. Polędwica wołowa w białym sosie czosnkowym - polecam
(nie udało mi się zjeść w całości). Kurczak faszerowany suszona polędwicą i
suszonymi pomidorami - trochę za suchy, brakowało zdecydowanie dobranego
sosu. Wino czerwone, domowe - niezłe, za 9 zł lampka. Z drobnym alkoholem,
przystawkami, zupą i dwoma drugimi daniami trzeba sie przygotować psychicznie
na jakieś 150-170 zł. Wydaje mi się, że warto tam spróbować różnych
zapiekanych warzyw z mięsem - dobrze wyglądały na talerzu sąsiada, a także
dań przeglądowych typu talerz dla dwojga. Aha, za friko dano nam kilka
kawałków pity - nie była może sprzed kwadransa, ale w miarę świeża i nie
wytarzana w żadnym tłuszczu. Sałatka grecka - dobra, zwłaszcza spore kawałki
oryginalnej fety. Kawa po grecku - faktycznie mocna i aromatyczna. Duże
zaskoczenie na plus po wpadce w Tawernie. Smacznego! Jakby się ktoś naciął,
dajcie znać. Ale wątpię, bo kucharz wygląda bardzo poczciwie (przyszedł się
przywitać, wyglądało na to, że często próbuje swoich potraw) - nie mógłby
chyba oszukać.
PS. Nie podaję cen bo te dostępne są na stronie www.siesta.com.pl/ .
Alkohole niestety są dość drogie - w zasadzie warto wziąć tylko wino, ceny
piwa (9 zł!), wódki czy ouzo są dość zaporowe.