Dodaj do ulubionych

Sukces Dnia Dziękczynienia

02.06.08, 20:33
A ja mam wrażenie że warszawiacy to ... olali.
Obserwuj wątek
    • Gość: mirkrup Re: Sukces Dnia Dziękczynienia IP: *.centertel.pl 02.06.08, 22:22
      nie tylko Ty. Następny "złoty cielec".
    • Gość: Zbigniew Pan Nycz nie powiedzial Dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 07:20
      Pan Nycz nie podziekowal za to, ze tylu wiernych sie zjawilo :>
    • japolak Sukces Dnia Dziękczynienia 03.06.08, 07:42
      Sukcesem iż "aż" setka osób uczestniczyła w mini pielgrzymce a
      kilkaset w darmowych (czyli na koszt miasta) koncertach i pikniku?
      Zapewne wierni dali z tysiąc złotych datków na świątynię - a miasto
      i sponsorzy wydali po tysiąc złotych. Średnio, na kazdego
      uczestnika...
      Czy nie macie wrażenia, iż w naszym kraju robi się jakieś szaleństwo
      ze świetowaniem? W maju było to ok. pół miesiąca. Z trzema dniami,
      gdzie urzednicy i policja pilnowali, by ktoś nielegalnie nie
      otworzył jakiegoś sklepu, gdzie nie tylko sam pracuje, ale i innych
      zatrudnia.
      Do pani prezydent Warszawy przemawia Duch Święty, do pana prezydenta
      Polski jego brat - i w czwórkę uchwalają, iż "cza" znaleźć sposób,
      by kilkaset milionów dołożyć do budowy świątyni "ubogiego" kościoła.
      Ale już parkingi tam niepotrzebne, podobnie jak w całej Warszawie
      ścieżki rowerowe, metro, sprawna sygnalizacja drogowa, obiady dla
      ubogich...
      To już ten "prymitywny" islam nakłada obowiązek dzielenia się
      pieniędzmi i jedzeniem z biednymi - nie zaś z mułłami...
      Od akcji którą abepe Nycz próbował się wykazać, wolę Głódzia (za
      którym nie przepadałem), który likwiduje cyrk prałata Jankowskiego -
      próbującego handlować wraz z szemranym towarzystwem wódą
      święconą...
      • Gość: paweł Re: Sukces Dnia Dziękczynienia IP: 85.20.107.* 03.06.08, 09:07
        Strasznie prymitywny jesteś japolaku. Twój prymitywizm wykazuje się
        już wypowiadaniem na tematy o których nie masz zielonego pojęcia,
        czyli np. źródeł finansowania niedzielnej imprezy. O reszcie nie
        wspomnę.
        • Gość: kk Re: Sukces Dnia Dziękczynienia IP: *.elartnet.pl 03.06.08, 09:23
          Miast dokładało do tej imprezy i takki jest fakt. Nic tego nie zmieni nawet
          najlepszy PR instytucji pana Nycza.
        • japolak Re: Sukces 03.06.08, 11:13
          Jestem prymitywy - i łatwowierny. Biskup warszawski sam chwalił się,
          iż koszt imprezy funduje miasto i sponsorzy...
          Czytałem też wypowiedzi mieszkańców z okolicznych ulic - iż ponieważ
          przy świątyni nie ma parkingów - nie są w stanie spod własnego domu
          wyjechać.
          Prymitywnie wierzę, iż jakiś Maybach czy inne BMW mozna sprowadzać
          na plebanię bez cła - bo to "przemiot kultu".
          I że te setki milionów z budżetu państwa i miasta to na "niezależne"
          albo i państwowe muzeum papieskie, z publicznym konkursem na
          najlepszego dyrektora, nie zaś marnie maskowana dotacja do
          nieudanego finansowania przez kościół jego inwestycji.
          Z całym szacunkiem dla wiernych, Pana Boga, wielu księży i biskupów.
          Wolę muzeum i bibliotekę związaną z Janem Pawłem II - niż pomniki
          będące jego karykaturami. Może ktoś przeczyta co on myslał, pisał,
          mówił.
          Pamiętasz - jak się zdenerwował i krzyknął "wy nie klaskajcie mi, wy
          mnie posłuchajcie !"
          Ja podobnie jak Jezus nie lubię handlarzy w świątyniach.
          Sobie, tobie, wiernym i księżom polecam też słowa "kto bez winy -
          niech rzuci w nią kamieniem"
          Więc denerwuje mnie "wóda święcona" i perfumy o zapachu prałata
          Jankowskiego - w sprzedaży wysyłkowej.
          Zanim załatwione zostały dotacje z publicznych środków - na
          sfinansowanie dalszej budowy miał być sprzedany "wypasiony"
          biurowiec ROMA w centrum Warszawy, należący do kościoła.
          Padła krótka odpowiedź "Watykan nie zgadza się na sprzedaż".
          Jestem takim prymitywem, iż pamiętam iż votum Sejmu Czteroletniego
          dotyczyło Świątyni Opatrzności (nie Bożej, bo nawet wśród księży
          opracowujących Konstytucję za dużo było masonów)
          A wiesz, nie-prymitywny rozmówco, gdzie na Mazowszu stoi kościół
          będący miniaturą planowanej ponad 200 lat temu Świątyni Opatrzności?
          Ja wiem
          Trzeba czytać, słuchać coś więcej niż ojca Rydzyka. Na początek
          polecam Stary i Nowy Testament...
          Rozumię iż ksiądz profesor Tischner, nawet w swych gawędach
          góralskich może być zbyt trudny. Tak samo jak "Tajlard de Szardem"
          Może spotkamy się przy jakimś pisuarze - pokażę dowód rzeczowy, iż
          nie byłem obrzezany jako jakiś Żyd czy Arab...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka