podzamkowicz
20.06.08, 15:23
Jestem mieszkańcem Nowego Miasta i ze zgrozą obserwuję kolejne
poczynania Pani Prezydent, która usilnie stara się zapewnić
Warszawiakom moc rozrywek. Już od miesiąca na tak zwanym Podzamczu,
odbywają się imprezy. A to jakieś biegi, a to mecze, to znowu
pikniki, a jutro mają tu puszczać wianki na Wiśle. Pytanie nasuwa
się takie, czy ktokolwiek pomyślał, czy to miejsce jest odpowiednie
na taką ilość imprez, na które przybywają tysiące Warszawiaków. Moim
zdaniem ten skrawek trawy, zwany Skwerem I Dywizji Pancernej, jest
fatalnym wyborem na tak wielkie iwenty. Nie dość, że ogromny hałas
trwający do późnych godzin nocnych, stosy śmieci, odchody i
wymiociny utrudniają życie mieszkańcom Nowego Miasta i Starówki, to
jeszcze ludzie, którzy tu przyjeżdżają żeby skorzystać z licznych
atrakcji nie mają się gdzie zaparkować. Nie od dzisiaj wiadomo, że z
parkowaniem w tym rejonie jest kiepsko. Ostatnio, dochodziło do
dantejskich scen, podczas których autobus z powodu ciasnoty
uszkodził kilka samochodów osobowych. Corocznie przy okazji takich
imprez z oczka wodnego na podzamczu, spuszcza się wodę po to by
wybudować ogródek piwny i ginie tysiące kijanek. Co na to ekolodzy?
Może warto pomyśleć o przeniesienu tego typu imprez na drugi brzeg
Wisły, gdzie na pewno nikomu by to nie przeszkadzało. Może
należałoby stworzyć takie bezpieczne miejsce, gdzie mogłyby się one
odbywać bez szkody dla kogokolwiek. Jest to temat do przemyślenia
dla Pani Prezydent i jej ekipy. Jedno jest pewne, to, co teraz się
tu wyprawia budzi duży niesmak. Boimy się o własne bezpieczeństwo.
Pani Prezydent jak mamy tu żyć? Jeżeli jutro przyjedzie tu Pani
życzyć Warszawiakom dobrej zabawy, proszę zwrócić uwagę jak blisko
kamienic stoi scena i jak ogromny hałas musimy znosić. Mam nadzieję,
że jest to ostatni rok tego szaleństwa w tym miejscu.