Gość: JoJo
IP: *.pzuzycie.com.pl
26.09.03, 14:49
Dzisiaj ok. god.14 kierowca autobusu 509 jadącego na Tarchomin urządził
sobie "konkurs",czy wszyscy pasażerowie przeżyją jego popisy. Pasażerowie
zwracali mu uwagę żeby jechał normalnie bo wiezie ludzi,ale to nic nie
pomagało. Jadący tym autobusem mój syn niestety został poszkodowany, przy
gwałtownym hamowaniu poleciał tak że spadł mu plecak i uderzył zegarkiem z
którego niewiele zostało. Drobnostką jest,że jest to zegarek Casio, który syn
miał 2 miesiąc, przecież pan kierowca nie będzie płacił za jego naprawę.
(niestety syn nie spisał numerów autobusu). Może ktoś by zajął się tym
problemem, takich wariatów wiozących ludzi jest dużo w komunikacji miejskiej.