Dodaj do ulubionych

Kierowcy kamikadze

IP: *.pzuzycie.com.pl 26.09.03, 14:49
Dzisiaj ok. god.14 kierowca autobusu 509 jadącego na Tarchomin urządził
sobie "konkurs",czy wszyscy pasażerowie przeżyją jego popisy. Pasażerowie
zwracali mu uwagę żeby jechał normalnie bo wiezie ludzi,ale to nic nie
pomagało. Jadący tym autobusem mój syn niestety został poszkodowany, przy
gwałtownym hamowaniu poleciał tak że spadł mu plecak i uderzył zegarkiem z
którego niewiele zostało. Drobnostką jest,że jest to zegarek Casio, który syn
miał 2 miesiąc, przecież pan kierowca nie będzie płacił za jego naprawę.
(niestety syn nie spisał numerów autobusu). Może ktoś by zajął się tym
problemem, takich wariatów wiozących ludzi jest dużo w komunikacji miejskiej.
Obserwuj wątek
    • tarantula01 Re: Kierowcy kamikadze 26.09.03, 15:39
      Czepiam się, ale jest w regulaminie napisane, że w czasie jazdy plecaki, które
      utrudniają podróż innym powinny być ściągnięte i że trzeba się trzymać uchwytów
      lub poręczy. Być może gdyby syn zdjął plecak to nie straciłby równowagi.
    • Gość: Robert Re: Kierowcy kamikadze IP: *.astercity.net 29.09.03, 11:35
      I to jest wlasnie kolejny powod dla ktorego nie korzystam z bydłowozów.
      • Gość: Orest Re: Kierowcy kamikadze IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.10.03, 08:17
        No cóż Robercie, bardzo się cieszę że nie korzystasz z "bydłowozów", im mniej
        bedzie takich jak Ty, tym szybciej bydłowozy staną się autobusami. Nie każdego
        jest stać na jeżdzenie własnym samochodem a takie nazywanie autobusów jest
        obraźliwe dla tych co nimi jeżdzą.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Robert Re: Kierowcy kamikadze IP: *.astercity.net 14.10.03, 09:02
          Gość portalu: Orest napisał(a):

          > No cóż Robercie, bardzo się cieszę że nie korzystasz z "bydłowozów", im mniej
          > bedzie takich jak Ty,

          Czy mozesz sprecyzowac co miales na mysli?

          > Nie każdego
          > jest stać na jeżdzenie własnym samochodem

          Kolego, zanim przypniesz mi etykietke to moze lepiej abys sie czegos
          dowiedzial . Otuz:
          - ja jezdze budlowozami ale od swieta a dokladniej raz moze dwa razy na 2-3 lata
          - na codzien jezdze rowerem
          - powody dla ktorych zrezygnowalem z jazdy autobusem to: tlok, brak kultury w
          srod pasazerow oraz wsrod kierowcow, zaduch w lecie, zimno w zimie, zbyt dlugi
          czas oczekiwania na przystanku, nie zadaszone przystanki

          > a takie nazywanie autobusów jest
          > obraźliwe dla tych co nimi jeżdzą.

          Byc moze tak ale opisalem wlasne odczucia a tego mi nikt nie moze zabronic.
          > Pozdrawiam.
      • Gość: BEXA Re: Kierowcy kamikadze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 15:09
        To dobrze Robert, mniej bydła w autobusach będzie
        • Gość: BEXA Słowa wyjaśnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 15:40
          Hmmm... Chyba przesadziłem z tą oceną, zabrzmiała jako wycieczka osobista,
          czego chciałem uniknąć. Jeżeli poczułeś się Robercie urażony to bardzo Ciebie
          przepraszam.
          Ale wtrącając się do tej dyskusji;
          1.Nie opisałeś własnych odczuć jazdy w autobusach nazywając je bydłowozami.
          Myślę, że to po prostu zbyt duży skrót myślowy.
          2.Ciekaw jestem jak wygląda jazda rowerem przy niesprzyjających warunkach
          (także atmosferycznych) na długich odcinkach w mieście.
          3. Z kulturą ludzi jest bardzo różnie - także wśród rowerzystów. Widziałem dwa
          przypadki, które przytoczę. Raz - rower wyprzedzał autobus z prawej strony
          (przy ruszaniu ze świateł). Drugi - mimo, że była ścieżka rowerowa, rowerzysta
          jechał drogą. Spowodowało to, że autobus (w którym jechałem) co chwilę musiał
          go wyprzedzić (bo rowerzysta w najlepsze musiał być pierwszy-w momencie gdy
          autobus stał na przystanku). Ażeby rower wyprzedzić autobus musi zmienić pas.
          Przez to byłem 10 minut później w domu.
          4. To, że niewielka część pasażerów jest niekulturalna, nie upoważnia Ciebie do
          obrażania innych pasażerów oraz pracowników komunikacji miejskiej.
          5.To, że przystanki są jakie są, to że częstotliwość kursowania jest jaka jest
          to nie wina autobusów.

          Ale całkiem ciekawy wątek wyniknął :))
          Pozdrawiam i życzę lepszych wrażeń z jazdy autobusami !!!
    • Gość: Rosa Re: Kierowcy kamikadze IP: *.acn.waw.pl 11.10.03, 11:41
      No cóż , popieram przedmówcę który powiedział, że plecaki TRZEBA zdejmować i
      jeśli ktoś się nie chce przewracać to po to są poręcze żeby ich sie ich trzymać.
    • Gość: BEXA Re: Kierowcy kamikadze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 15:07
      Pewnie czas gonił (bo przecież pasażerowie chcą być na czas).
      Ciekawi mnie co JoJo uważa za normalną jazdę ??? I czy widział co spowodowało
      gwałtowne hamowanie (tego autobusu), bo napewno nie był to "konkurs" kierowcy.
      Czy Syn nie mógłby się trzymać ???
      Ponadto - uogólnianie nie jest na miejscu, nazywanie wszystkich
      kierowców "wariatami" jest conajmniej niewłaściwe.
      • hki Re: Kierowcy kamikadze 18.10.03, 16:33
        Wszystkich nie,ale jakis tydzien temu jechałem 522 Marszałkowską po torach
        tramwajowych od przystanku Centrum do Królewskiej. Kierowca olał ciągłlla
        oddzielającą tory od jezdni i do przodu. Ale to jednak odosobniony przypadek i
        ogólnie nie jest zle.
        • Gość: BEXA Re: Kierowcy kamikadze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 11:35
          A widzisz w tym coś złego ???
          Dzięki takim kierowcom autobusy jeżdżą w czasie :))
          Inna sprawa, że takich przypadków nie powinno być, ale co zrobić kiedy
          komunikacja miejska w Warszawie nie jest uprzywilejowana ???
          Moje uznanie dla opisywanego wyczynu kierowcy 522. Grunt to trochę fanazji :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka