Dodaj do ulubionych

Jak górole naciągają turystów...

09.08.08, 21:55


Wybraliśmy się dziś na krajoznawczą wycieczkę do Zakopanego, a że naszym celem
padły Kalatówki (z dwuletnim bobasem nie mieliśmy szans powędrowac dalej),
postanowiliśmy zaparkować w pobliżu Kuznic. Nieopodal Kuznic napotkaliśmy na
parking, reklamowany ogromnym szyldem: "Parking Non-Stop- ostatni parking
przed kolejką linową do Kuznic", mieszczący się przy ul. Karłowicza koło
kościoła. Udaliśmy się więc w bramy ogrodzonego, obszernego placu, po brzegi
wypełnionego samochodami. Uprzejmy pan parkingowy ochoczo nakierował nas na
miejsce przeznaczenia, następnie z równie uprzejmym uśmiechem wyciągnął rękę
po opłatę, jak się okazało, w kwocie 20 zł. Płatne z góry tuż po przekroczeniu
bramy. Czas- nieokreślony. Jak czytamy na bilecie, parking monitorowany,
jednak "za przedmioty pozostawione w samochodzie parking nie odpowiada".
Parkingowy zapewniał, że na drodze do Kuznic nie napotkamy żadnego innego
parkingu, tymczasem ok. 100 m dalej znajdował się następny parking w cenie 3
zł za godzinę. Ostrzegamy: miejcie się na baczności!!!

pl.youtube.com/watch?v=xxyRgMYPs7I
Obserwuj wątek
    • Gość: wit Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 10.08.08, 11:24
      czy to napewno naciągnięcie? 3,-zł/h x 10h = 30,-zł. A tam czas
      nieograniczony 20,-zł. Wszystko zależy, kto czego szuka i na ile.
      Ludzie obudzcie się, to jest wolny rynek. Chcesz to bierz, nie to
      nie, to już twoja sprawa.
      • Gość: antek Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.acn.waw.pl 10.08.08, 11:54
        czytasz,czytasz i nic nie widzisz
        naciagnieciem nie jest cena,bo to jest wolny rynek,naciagnieciem
        jest klamstwo brzmiace""Parking Non-Stop- ostatni parking
        przed kolejką linową do Kuznic"
        • Gość: warszawiak Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 10.08.08, 11:59
          To zwyczajni złodzieje, sposób na nich: nie jeździć tam, nie sobie sami parkują.
        • Gość: wit Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 10.08.08, 12:05
          widzę, widzę, wejdż do sklepu i spytaj się, czy w nastepnym sklepie
          jest taniej, lub gdzie ten sklep jest. Jak ekspedienta odpowie, że
          następny jest dalej i że tam jest taniej - to zaraz bym ją zwolnił i
          wysłał do pracy w tamtym sklepie. A o inny parking nie należy pytać
          na parkingu, tylko ludzi a jeszcze lepiej kupić sobie plan /no
          fakt,trzeba za niego zapłacić/. Pracownik parkingu nie jest
          informacją. I nie krytykujmy wszystkich górali, jak jeden nam się nie
          nie spodobał.
          • Gość: antek Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.acn.waw.pl 10.08.08, 12:22
            wiec ta informacja o ostatnim parkingu jest wg Ciebie w porzadku ?
            Nie lamie zadnych norm przyjetych przyjetych w uslugach i handlu?
            a wiec:
            . Art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
            mówi tu o wywoływaniu lęku, wykorzystywaniu przesądów,
            lekkomyślności . W literaturze prawnej ujmuję się jako reklamę
            nierzeczową ujęcie szersze - wywoływanie silnych emocji, lęku,
            wykorzystywanie przesądów, uczuć patriotycznych, łatwowierności,
            zwłaszcza dzieci, motywów seksualnych, skłonności altruistycznych,
            informacje o przeznaczeniu dochodu na stosowne cele.


            • Gość: antek Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.acn.waw.pl 10.08.08, 12:31
              cos mi sie zle wkleilo
              oto fragment wlasciwy dla tej sprawy
              Art. 16. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w
              szczególności:
              1) reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub
              uchybiająca godności człowieka,
              2) reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć
              na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi,
              • Gość: wit Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 10.08.08, 22:55
                a czy ta wypowiedż górala była reklamą, czy fałszywą informacją?
                Nie musiał wiedzieć, albo informować, że dalej jest parking. A w
                pierwszym poście nie chodziło tylko o złą informację, ale i o cenę.
                /a może przede wszystkim o cenę?/
                • radiomis Re: autoka postu 11.08.08, 09:55
                  rozumiem, ze urlop byl krotki i tylko to z niego zapamietalas.
                  wydatek 20 zlotych wbil sie w pamiec na trwale.
                  tak to jest, jak sie raz w roku wyjedzie na tydzien daleko od domu...
                  trzeba bylo dziecko zawiezc do babci - pobiegaloby wsrod kurek i
                  kaczuszek, a parking przy stodole bylby darmowy
                  • mama_ewelina Re: autoka postu 11.08.08, 12:02
                    Ano wbił się, bo pierwszy raz spotkałam się z takim cwaniactwem. Może za krótko
                    jeszcze żyję..... Dziękuję za cenną uwagę o kurkach i kaczuszkach, ale tu
                    chodziło o jednodniowy wypad do Zakopanego (dla dziecka), żeby sobie góry
                    zobaczyło (zresztą pisałam to w pierwszym poście).
                    • radiomis Re: autorka postu 12.08.08, 13:35
                      > chodziło o jednodniowy wypad do Zakopanego (dla dziecka), żeby
                      > sobie góry zobaczyło

                      slow mi brak... coz za matka kochajaca. z Warszawy na jeden dzien do
                      Zakopanego, zeby dzieciatku gory pokazac....
                      toz to godne kolejnego pomnika matki - polki! taka urocza
                      przejazdzka....
                      rozumiem - noclegi drogie jak parkingi...
                      • Gość: Ania Re: autorka postu IP: *.aster.pl 12.08.08, 18:46
                        Radiomis, tu akurat się z Tobą zgodzę, może nie co do oceny "mamy
                        eweliny", ale co do sensu wyjazdu do Zakopanego na jeden dzień. Za
                        każdym razem, kiedy wyjeżdzałam do Zakopanego spędzałam tam tydzień
                        lub półtora tygodnia. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tam
                        pobytu, który trwa jeden dzień. To chyba musi być bardzo męczące -
                        najpierw długa podróż, a potem szybkie zwiedzanie.
                • mama_ewelina Re: Jak górole naciągają turystów... 11.08.08, 12:00
                  Kolego sympatyczny niewątpiwie, przeczytaj jeszcze raz dokładnie mój post.
                  Pisałam, że n a s z y l d z i e firmy parkingowej umieszczony jest napis,
                  że jest to ostatni parking przed Kuźnicami. Bajanie górala - parkingowego nic tu
                  nie ma do rzeczy. Pikanaterii dodaje fakt, że bulisz 20 zł a masz
                  zagwarantowane, że "za rzeczy pozostawione w samochodzie" firma nie odpowiada.
                  Chyba wystarczy ?
                  • Gość: gac Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 11.08.08, 12:20
                    czego byś jeszcze chciała wymagać.?Te 20 zł stanęło ci w gardle. Nie
                    wiadomo co byś jeszcze za nie chciała. Może ci obiad powinni dać?
                    Odpowiedzialność za rzeczy? Nastepnym razem jadąc, sama sobie
                    wszystko ubezpiecz. Chyba nigdy nigdzie nie wyje zdzasz skoro tak
                    cię to za bolało. Trzeba było dziecku pokazać góry na obrazkach i
                    nic by cię to nie kosztowało. W jeden dzień, to tylko dziecko
                    umęczyłaś.
                    • mama_ewelina Re: Jak górole naciągają turystów... 11.08.08, 13:37
                      Dobre, dobre.... a i mocne, panicku. Macie tam jeszcze jakie bluzgi ?

                      Gość portalu: gac napisał(a):

                      > czego byś jeszcze chciała wymagać.?Te 20 zł stanęło ci w gardle. Nie
                      > wiadomo co byś jeszcze za nie chciała. Może ci obiad powinni dać?
                      > Odpowiedzialność za rzeczy? Nastepnym razem jadąc, sama sobie
                      > wszystko ubezpiecz. Chyba nigdy nigdzie nie wyje zdzasz skoro tak
                      > cię to za bolało. Trzeba było dziecku pokazać góry na obrazkach i
                      > nic by cię to nie kosztowało. W jeden dzień, to tylko dziecko
                      > umęczyłaś.
                • Gość: kixx Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.acn.waw.pl 11.08.08, 13:23
                  jaka wypowiedz czlowieku?
                  transparent,TRANSPARENT

                  Transparent tez jest nosnikiem reklamowym,a to co na nim jest
                  nabazgrane z reguly jest reklama
                  • Gość: gac Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 11.08.08, 16:55
                    a widziałeś na własne oczy ten napis?
                    Na płocie też napisali d... i naciął się ten co pogłaskał.
                    • Gość: kixx Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.acn.waw.pl 11.08.08, 20:39
                      to moze pocaluj mnie w te dupe
          • Gość: corgan Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.chello.pl 10.08.08, 13:19
            > I nie krytykujmy wszystkich górali, jak jeden nam się nie
            > nie spodobał.

            Ciekawa koncepcja. Może ją wykorzystać tak "Górole, nie uważajcie wszystkich
            Warszawiaków za buraków jak jeden Wam się nie spodobał".

            Pasi?
            • legwan4 Re: Jak górole naciągają turystów... 10.08.08, 16:46
              Cóż Polak potrafi:(
            • Gość: Ania Re: Jak górole naciągają turystów... IP: *.aster.pl 10.08.08, 20:39
              Corgan, pomyślałam o tym samym, więc nie będę Cię powtarzać - tylko
              się pod tym podpiszę. W ogóle to ciekawa teoria, która u ludzi z
              zewnątrz działa w jedną stronę.
    • Gość: Pablo Do Mama Ewelina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 14:21
      Kobieto masz 100 % rację i nie przejmuj się tymi zgryżliwymi komentażami.. Już sam fakt płacenia za parking za który nikt nie odpowiada jest kompletną bzdurą !!!!!!!!!!!
      Wielu moich znajomych ostrzegałem żeby pamietali że parking płatny w Polsce najczęściej jest nie strzeżony...

      Wyjeżdzaj na wakacje za granicę albo na działkę!!!!! Ja tak robię od wielu lat...

      Pzdr Pablo
      • Gość: gac Re: Do Mama Ewelina IP: *.chello.pl 11.08.08, 16:59
        a gdzie ona na 1 dzień wyjedzie za granicę, żeby dziecku pokazać
        góry? Nawet na Słowację..... - to by trzeba było za paliwo zapłacić.
        I pewnie wyszłoby drożej niż 20zł.
        • mama_ewelina Re: Do Mama Ewelina 11.08.08, 19:16
          Gość portalu: gac napisał(a):

          > a gdzie ona na 1 dzień wyjedzie za granicę, żeby dziecku pokazać
          > góry? Nawet na Słowację..... - to by trzeba było za paliwo zapłacić.
          > I pewnie wyszłoby drożej niż 20zł.


          Ależ jesteś upierdliwy ! Nie rozumiesz sensu wątku. Odczep się od mojego dziecka
          i zanim zaczniesz znowu z niego pokpiwać, ugryź się w ten zatruty jadem jęzor.
          Co do reszty - za parę tygodni jadę nad Adriatyk. Życzę sobie żebyś do tego
          czasu znudził się swoją podłością. Jestem grzeczna, ale do czasu...
        • Gość: pablo Re: Do Mama Ewelina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 11:53
          Widzę kolego że nie zrozumiałeś treści postu... a tak apropos gór to można na tydzień lub dwa skoczyć na Słowację lub w Alpy z dzieckiem. Wyjdzie taniej i lepiej...

          Pzdr Pablo
        • Gość: bono Re: Do Mama Ewelina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 13:46
          mowil ci kto żeś cham, Gacu?
      • mama_ewelina Re: Do Mama Ewelina 11.08.08, 19:00
        Dzięki za głos rozsądku, jasne, na drugi raz będziemy ostrożniejsi.
        Właśnie wypad do Zakopanego był z działki.. tam przynajmniej mieliśmy święty spokój.
        • Gość: pablo Re: Do Mama Ewelina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 11:59
          Jeśli chcesz pokazać dziecku góry by było szczęsliwe a takze dla odpoczynku Waszego to proponuje wyjazd Do czech lub na słowacje a najlepiej do Austrii na tydzień. Samochodem to nie tak daleko ;) Odnośnie morza to sugeruje Adriatyk lub Sródziemne ...

          Nie stety w Poslsce jest coraz drożej a standarty niestety daleko za zachodnimi czy nawet południowymi sąsiadami, pomijuż już pogodę...

          Pzdr Pablo
    • rafrob Re: Jak górole naciągają turystów... 11.08.08, 19:50
      Zamiast napisać "jak górale naciągają turystów..." może warto by było napisać,
      że konkretny góral to robi. Wydaje mi się, że takich naciągaczy w całej Polsce
      jest wielu, a wsadzać wszystkich górali do jednego wora, to nie najlepszy pomysł.
      • mama_ewelina Re: Jak górole naciągają turystów... 12.08.08, 11:48
        Jak chcesz, to mogę Ci podać o wiele więcej przykładów. Sama przez kilka
        miesięcy tam pracowałam i wiem, czym pachnie turystyka w Zakopcu. Oczywiście nie
        wrzucam wszystkich do jednego wora.
        napewno jest wielu uczciwych, z góry przepraszam ich, jeżeli poczuli się urażeni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka