Gość: musiałem zahamować
IP: *.acn.waw.pl
16.10.08, 10:51
Bardzo wczesnym rankiem we wschodniej nitce tunelu Wisłostrady trwały jakieś prace konserwacyjne. Jeszcze przed Mostem Poniatowskiego wyświetlili ograniczenie do 30km/h. Tak, tu nie ma pomyłki, do _trzydziestu_ na godzinę. Jak to zobaczyłem, od razu spodziewałem się jakiegoś wypadku z ofiarami czy co tam innego. Jadę praktycznie sam, bo ruch o tej porze minimalny. Nad tunelem czerwona lampka informuje o zamknietym prawym pasie. Wjeżdżam do tunelu, jadę i widzę słupki odblaskowe. Prawie pod koniec tunelu jakiś dwóch gości coś majstruje przy ścianie. Dlaczego był limit 30??? Tego nie wiem, może ktoś z ZDMu będzie lepiej poinformowany. O tej porze (trzecia rano) było tam puściutko, z rzadka jakiś samochód, żadnych ciężkich maszyn drogowych. Tam już na codzień jest ograniczenie do 50km/h, co poza godzinami szczytowego korka jest głupotą, ale tym razem to już przegięli. Kófa, trzydzieści na godzinę! Trza było dać dziesięć i postawić 100 metrów dalej fotoradar!