Dodaj do ulubionych

Legitymacja zgubiona, czyli uprana

23.10.08, 07:22
Miałem tak samo. Wyprałem legitymację PWSFTViT i mimo usilnych tłumaczeń nie
było innego sposobu jak tylko umieszczenie kłamliwego ogłoszenia w prasie. Z
upranej legitymacji został mi czarny materiał i moje zdjęcie z ledwo widoczną
pieczątką, nie wystarczyło. Smutne to trochę, że po stronie studenta nie stoi
uczelnia a tylko nakłania go do przestępstwa zakładając że student próbuje
uczelnię oszukać.
Jak takie są przepisy to trzeba zmienić przepisy.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 217.97.178.* 23.10.08, 07:38
      ten student to chyba teraz będzie miał przesrane na uczelni...
      • sumienie.lk Legitymacja podczas prania była zgubiona 23.10.08, 07:59
        A zatem rzeczywiście ją zgubił (na czas prania).
      • zuzur Co za debil. 23.10.08, 08:04
        Ja protestuję, żeby pacjentów "Wyższej szkoły tego i tamtego", etc.
        nazywać studentami.
        • Gość: student Re: Co za debil. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 08:18
          Podpisuje się
        • Gość: ritsuko Re: Co za debil. IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 13:26
          A znasz tą szkołę? Albo samego chłopaka? Nie, więc się nie odzywaj!
          Sama studiuję na roku z Dominikiem i z kolei nie życzę sobie, żeby
          jakiś sfrustrowany człowieczek komentował w idiotyczny i niezwiązany
          z tekstem sposób... Niestety zarówno moja jak i Twoja prośba nie ma
          szans na spełnienie
          • Gość: ajmax Re: Co za debil. IP: *.aster.pl 23.10.08, 13:54
            Ja też nie znam tą szkołę. Tęn chłopak też nie znam ;-)
            Ale też się odezwę. Takie czasy, że owieczki i baranki mogą dostać
            dyplom. Co zrobić?
            Wiesz co? Nawet daje się zauważyć, że z nim studiujesz. Zgadnij po
            czym?
            • Gość: ritsuko Re: Co za debil. IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 14:38
              Jeżeli miarą wartości człowieka i jego wiedzy jest dla Pani
              odpowiednia odmiana zaimków określonych to bardzo współczuję
              ograniczenia umysłowego- najwyraźniej jest to dla Pani jedyny
              wyznacznik…
    • Gość: ja pełnomocnik kpi w zywe oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:52
      jakies pismo z uczelni potwerdzające to co mówia panie w
      dziekanacie?! wyjatkowa bezczelnośc na ukrycie własnych błędów
    • Gość: piotrek Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 195.117.174.* 23.10.08, 08:09
      Biedny Dominik a nawet nie wie, że Mennica nie zajmuje się legitymacjami :-)
    • Gość: romanka Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.aster.pl 23.10.08, 08:14
      Mój syn chodził do WSFiZ i miał dokładnie to samo po wypraniu legitymacji. Panie
      z dziekanatu kazały mu zamieszczać ogłoszenie w prasie oraz przynieść zgłoszenie
      z policji. Na nic się zdały tłumaczenia że legitymacja została wyprana. Myślę,
      że robienie trudności studentom w takich wypadkach jest spowodowane niechęcią
      pań z dziekanatu do wzięcia w dłoń długopisu i wypisaniu nowej legitymacji. Im
      więcej namnożą problemów tym dłużej nie będą musiały nic robić.
    • Gość: wj Wyrwac chwasta! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.08, 08:16
      ta pani w dziekanacie to pewenie pracuej tam bo jest corka albo
      siostra albo znajama kogos tam. Bo na pewno nie dlatego, ze jest
      wykwalifikowanym pracownikiem. I do tego te klamstwa!



    • zalobanarodowa Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:20
      Nieznajomość prawa szkodzi. Trzeba było przynieść szczątki. Jeśli je
      wyrzucił - trudno - nie powinien otrzymać nowej legitymacji w ogóle.
      • cillian1 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:25
        nie wiem, jak można być takim idiotą jak ty zalobanarodowa. Gubi się różne
        rzeczy, dowody osobiste, dowody rejestracyjne itd itp. Jak Ty coś takiego
        zgubisz to odłożysz kluczyki do szuflady? Bez dowodu też nic nie załatwisz. A
        może ty niczego nie masz, studiów też pewnie nie skończyłeś, a?
        • zalobanarodowa Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:30
          Prawo na uczelni mówi wyraźnie: jezeli legitymacja zostanie
          zgubiona, nalezy dac ogloszenie w prasie, i to jest ok. Jesli
          skradziona zglosic na policje i to tez jest logiczne. Jesli zas
          legitymacja zostanie zniszczona to nalaży wziąć to co z niej zostało
          i załaczyc do podania o nową!! Student z artykułu swoją wyrzucił
          więc jesli nie chce klamac to nie ma podstaw do wydania nowej!!
          Proste! Po prostu musi poniesc konsekwencje swego błedu i nie
          otrzymac juz nowej legitymacji do konca studiow. Chyba ze dziekan mu
          uwierzy na słowo i wyda legitymację w drodze wyjątku.
          • yavorius Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:32
            zalobanarodowa napisała:
            > Jesli zas legitymacja zostanie zniszczona to nalaży wziąć to co z
            > niej zostało

            Gdzie to jest napisane? Konkretnie.
            • Gość: kdh Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 217.153.189.* 23.10.08, 08:36
              well, wystarczy czytać ze zrozumieniem by wiedzieć że nie jest to
              wymagane - polecam ponowne przeczytanie informacji od pana
              Krzysztofa Godlewskiego, pełnomocnika rektora szkoły
              • pavle Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:22
                > wpolecam ponowne przeczytanie informacji od pana

                brouhaha, dobrze powiedziane. jaka piękna kompromitacja - brawo, żałobo
                narodowa! ubawiłeś mnie.
          • cillian1 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:38
            tia, podaj linki to może i uwierzę. Po drugie, chłopak przyznał się, bez bicia i
            śledztwa, że ją uprał. To mi przypomina historię ucznia, który poprawił błąd
            szkolnej sekretarki. Poprawił źle wpisaną datę swoich urodzin na dobrą. Teraz
            jest podejrzany o fałszowanie. Jak można być takim durnym urzędnikiem. Jest masa
            takich przepisów, ale większość urzędników robi po swojemu, olewając przepisy,
            te głupie przepisy.
          • and_nowak Zalobo - pomyśl i spróbuj odpowiedzieć 23.10.08, 08:47
            zalobanarodowa napisała:
            > Prawo na uczelni mówi wyraźnie: [...] Jesli zas
            > legitymacja zostanie zniszczona to nalaży wziąć
            > to co z niej zostało i załaczyc do podania o nową!!

            Co zrobić w przypadku wpadnięcia legitymacji do
            a) pieca (np. wraz z jakimiś papierami)
            b) szamba (z pralki)


            > Student z artykułu swoją wyrzucił
            > więc jesli nie chce klamac to nie ma podstaw do wydania nowej!!

            Poproszę o podstawę prawną. Skoro prawo mówi wyraźnie, to zacytuj przepis, podaj
            link.


            > Proste! Po prostu musi poniesc konsekwencje swego błedu i nie
            > otrzymac juz nowej legitymacji do konca studiow.
            A przez analogię, w przypadku dowodu osobistego do końca życia.
            Tyle, że legitymacja jest potwierdzeniem faktu bycia studentem. I ten gość nadal
            nim jest, dlaczego więc nie można mu tego potwierdzić.

            > Chyba ze dziekan mu
            > uwierzy na słowo i wyda legitymację w drodze wyjątku.
            A co robi dziekan w przypadku zagubienia/kradzieży legitymacji?
            Wierzy na słowo?
            • Gość: bunny Re: Zalobo - pomyśl i spróbuj odpowiedzieć IP: *.chello.pl 23.10.08, 11:07

              Odpowiadam:
              a) w przypadku spalenia przynieść popiół z ogniska, pieca itp.
              b) w przypadku zniszczenia w szambie. Wskoczyć w to szambo i szukać resztek
              legitymacji do skutku.
              Od siebie dodam jeszcze przypadek zjedzenia legitymacji przez psa (jak
              najbardziej może się zdarzyć). Przynieść psa, albo jeszcze lepiej przynieść
              resztki wydalonej legitymacji.
              Ironia off.
              Dno dna i metr mułu.
          • man_sapiens Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:30
            > Prawo na uczelni mówi wyraźnie: jezeli legitymacja zostanie
            > zgubiona, nalezy dac ogloszenie w prasie, i to jest ok.

            Po jaką cholerę to ogłoszenie? Jakaś forma sponsoringu dla gazet?

            > Jesli
            > skradziona zglosic na policje i to tez jest logiczne.

            Niechby, chociaż też nie wiem po co. Czy jak mi skradną kartę stałego klienta ze
            stacji benzynowej to też mam zawiadamiać policję?

            Jesli zas
            > legitymacja zostanie zniszczona to nalaży wziąć to co z niej zostało
            > i załaczyc do podania o nową!!

            A jeżeli nic nie zostało? Spaliła się? Albo anihilowała?

            > Student z artykułu swoją wyrzucił
            > więc jesli nie chce klamac to nie ma podstaw do wydania nowej!!
            > Proste! Po prostu musi poniesc konsekwencje swego błedu i nie
            > otrzymac juz nowej legitymacji do konca studiow. Chyba ze dziekan mu
            > uwierzy na słowo i wyda legitymację w drodze wyjątku.

            Na taką argumentację to by nawet Szwejk nie wpadł. Jakim prawem ma nie dostać
            legitymacji? Musi ponieść koszty wystawienia nowej i to wszystko.

            Ludzie, omijajcie tą szkołę dużym łukiem. wygląda na to, że jedyną rzeczą,
            której się tam nauczycie to to, że w Polsce urzędnik jest wszechwładny. Nawet,
            jeżeli ma rozmiękczenie mózgu.
            • Gość: Taki jeden Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.brutele.be 23.10.08, 10:29
              Tak jet na kazdej uczelni. Sam mialem tego typu perypetie. Na Uniwersytecie
              Warszawskim.
            • Gość: Olcia Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:27
              To prawda studiuje tam i PROSZE KAŻDEGO kto WPADNIE NA POMYSŁ
              STUDIOWANIA TAM NIE IDZCIE ZA ŻADNE SKARBY
              Ta szkoła to totalne dno trzeba placić płacić i jeszce raz płacić
              nawet za pomyłki ze strony szkoły student też płaci
              szkoła powinna być dla studenta a nie student dla szkoły!!!!
              My i tak już swoje płacimy!
              • Gość: eMka Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 13:29
                Jakoś już jestem tam 4 rok i za żadną "pomyłkę" WSFiZu płacić nie
                musiałam... A WSFiZ jest ok :)
                • Gość: absolwentUBB Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 216.223.64.* 23.10.08, 18:37
                  Gość portalu: eMka napisał(a): Jakoś już jestem tam 4 rok i za
                  żadną "pomyłkę" WSFiZu płacić nie musiałam... A WSFiZ jest ok :)
                  ===dajom od razu magistra czy tsza cos napisac ;a dohtorat to tys
                  mozna se u wos zrobic?
                  • Gość: eMka Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.acn.waw.pl 24.10.08, 14:15
                    Trzeba napisać pracę i się obronić jak wszędzie, a doktorat owszem
                    można zrobić, mam nadzieję, że niedługo również z Psychologii
          • Gość: aux Re: zalobanarodowa IP: *.ols.vectranet.pl 23.10.08, 10:10
            Ty chyba jesteś studentem prawa - widać to po kmpletnie wypranym mózgu.
            A zastanawiałeś się po kiego diabła ogłoszenie o zgubieniu legitymacji? Czy w
            niej nie ma wystarczających danych, by znalazca próbował oddać właścicielowi, do
            dziekanatu czy jak nie chce się trudzić to na policję? I jaki cel takiego
            ogłoszenia, poza ew spełnieniem bzdurnych wymagań? Czy ktokolwiek wpisze ten
            dokument na listę dokumentów zastrzeżonych?
            Dowód osobisty, zgubiony czy skradziony, zgłaszam na policję, by uniknąć ew
            odpowiedzialności, gdy ktoś narozrabia na moje konto. Zgłaszam do banku, by ktoś
            mi nie wyczyścił konta. Ale gdybym tylko dał ogłoszenie do prasy, to skutek
            żaden. Więc zastanów sie po co takie ogłoszenie. Czego jak czego, ale myślenia
            na uczelniach to jednak należałoby wymagać.

          • Gość: bikechan Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.chello.pl 23.10.08, 10:22
            Przecież to jakaś paranoja.
            Rozumiem, że uczelnie zabezpieczają się przed wydawaniem duplikatów, w końcu to
            dokument, ale co licha - legitymacja to coś więcej niż tylko uprawnienie do
            zniżek. Nie studiuję na tej uczelni, ale pewnie jak znam realia szkolnictwa
            wyższego za dwa miesiące okaże się że nie będzie mógł czegoś tam załatwić na
            uczelni bo potrzebna jest do tego legitymacja. Uczelnia ma obowiązek wydania
            legitymacji studentowi. Jeżeli okazałoby sie, ze w oświadczeniu składał, to
            poniesie tego konsekwencje, ale na Boga, bądźmy dorośli. A co by było gdyby mu
            ta legitka wpadła do jeziora czy coś - ma po nią nurkować, bo inaczej nie będzie
            mógł przynieść szczątków do dziekanatu...
      • Gość: aja74 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 08:25
        Zgadzam sie. Jak udowodnic ze sie wypralo legitymacje nie pokazujac
        szczatkow? Kazdy moze sie czepiac, ale taka legitymacja ma swoja
        wartosc. Na rynku mozna ja sprzedac a poznie mowic zie sie upralo :)
        AJA
        • Gość: wally Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 08:28
          Ja na miejscu tego studenta wyszedłbym na chwilę z dziekanatu i wrócił z brudną
          chusteczką mówiąc że to resztki legitymacji - uwierzyli by na słowo?
        • cillian1 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:33
          wiesz, wypranej legitymacji nikt nie kupi, po drugie, gdzie zaufanie urzędników
          do petenta. A potem się dziwimy, że traktują nas jak potencjalnych złodziei!
          Pleciesz bzdury jak ktoś chce mieć lewą legitymację, to na bank sobie załatwi.
          Mnie przeraża to podejście do ludzi.
          • Gość: aja74 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 11:27
            To po co w sklepach urzadzenia do sprawdzania czy aby banknoty nie
            sa falszywe? Gdzie zaufanie do klienta? Gadasz glupoty i tyle. A
            jezeli uwazasz ze u nas jest przesada z ostroznoscia to popatrz na
            USA i lotniska. Tam to dopiero przesada. Trzeba miec zaufanie ale
            ograniczone. A co do falszywej legitymacji to trudniej zdobyc niz od
            mlodszego kolegi kupic :)

            AJA
        • Gość: ja Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.chello.pl 23.10.08, 08:53
          ale taka legitymacja ma swoja
          > wartosc. Na rynku mozna ja sprzedac a poznie mowic zie sie upralo :)
          > AJA

          rownie dobrze mozna ja sprzedac i mowic ze ukradli
          • Gość: aja74 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 11:29
            mozna i owszem tylko ze fakt kradziezy musisz zglosic na policji a
            to juz inna para kaloszy. Jak chcesz sie paprac jeszcze z policja to
            powodzenia. Wiesz mozesz miec szczescie i w przypadku sprzedazy
            komus i zgloszeniu kradziezy gdy taka sprawa wyjdzie na jaw to przez
            pare zlotych mozesz miec niezle klopoty.
            AJA
        • Gość: aux Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.ols.vectranet.pl 23.10.08, 10:24
          A ja korzystałem z kibla typu sławojka (są jeszcze takie), legitymacja się
          wysunęła i wpadła w kloakę. Miałem wleźć do środka i grzebać się w g.wnie, by
          mieć co zanieść do dziekanatu?
          • Gość: aja74 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 11:32
            Widzisz lepiej kombinujesz :) (na marginesie koledze wpadl do
            takiej telefon komorkowy haha nie wyjal oczywiscie)
            imho wtedy powinno wystarczyc zwykle oswiadczenie. W koncu nie masz
            obowiazku zglaszania na polisji tego ze wpadla ci legitymacja do
            kibelka. Ale jak sie dziekanat uprze to czemu nie mozna i taki fakt
            zglosic, ale w zadnym wypadku nie zglaszac kradziezy tylko taki stan
            rzeczy jaki mial miejsce.
            AJA
      • Gość: Janek z Janek Gadasz jak papuga IP: *.krakowskiinternet.pl 23.10.08, 08:28
        dziwię się, jak w ogóle można takie idiotyzmy bizantyjskie pisać. mam nadzieję,
        że przynajmniej rzeczywiście jesteś papugą i zarabiasz na takich poglądach, bo
        inaczej to już głęboko ci współczuję.
      • Gość: bajtus Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 78.109.14.* 23.10.08, 08:29
        dokladnie tak...

        smutne to, ze kiedys jak ktos byl - powiedzmy - niezbyt rozgarniety, to ten fakt
        staral sie ukryc, teraz leci ze swoja obnazona glupota do gazety, zeby moc w
        niej pokazac swoja facjate :]

        biedactwo wyrzucilo dowod wyprania i ma nadzieje, ze ktos mu na slowo uwierzy :]
        a moze odlozyl legitymacje na pozniej, zeby sobie do niej po zakonczeniu studiow
        i zdaniu tej zastepczej lewe pieczatki zalatwiac :)
        • Gość: ojapierdziu Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.net.autocom.pl 23.10.08, 08:41
          Ale to samo mógł zrobić 'gubiąc ją'. Jak chciał oszukać to co za różnica czy
          wyprał, zgubił czy mu ukradli portfel z legitką. Zakładanie, że każdy człowiek w
          tym kraju tylko szuka okazji, zeby zrobić przekręt/ukraść/oszukać/wyłudzić to
          jakaś paranoja.
          • krwe Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:51
            sami kradną to i całą resztę podejrzewają o to samo.taka mentalność
            złodziejska.nie paranoja tylko pragmatyzm.
            • Gość: bajtus Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.eranet.pl 23.10.08, 18:37
              "mentalnosc zlodziejska" moze u Ciebie, nie u mnie :) nie pomyslales/pomyslalas,
              ze jak sie pracuje w instytucji, ktora zajmuje sie sprawdzaniem, czy ktos
              oszukuje, to jest sie bardziej podejrzliwym, niz "przecietny obywatel"? dziecko
              neo :]
          • man_sapiens Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:40
            > Zakładanie, że każdy człowiek w
            > tym kraju tylko szuka okazji, zeby zrobić przekręt/ukraść/oszukać/wyłudzić to
            > jakaś paranoja.

            Taka jest rzeczywistość. I to dlatego ludzie nie chcą wracać z emigracji.
        • Gość: Student Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.merinet.pl 23.10.08, 08:45
          Chodze do tej szkoly i Panie z dziekanatu przychodza tam na
          spotkania i na plotki, nie dosc ze sa bezczelne i nie mile to
          jeszcze nic nie robia. Mialem przypadek ze przy wymianie legitymacji
          zly adres wpisali z winy szkoly, nowa powstala od reki w 3 minuty.
          Co do tej szkoly to STANOWCZO ODRADZAM jeden wielki bajzer na
          kolkach, biora nie malo pieniedzy a w zamian nic nie dostajesz a
          studnia dzienne zamieniaja na wieczorowo/zaoczne bo chodzisz albo na
          14 i to 2,3 razy w tygodniu. PORAZKA NA CALEJ LINII TA SZKOLA!!! i
          wcale sie nie dziwie ze takie problemu mu robili. moge cala ksiazke
          napisac o absurdach tej szkoly!!
          • panistrusia Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 10:17
            > moge cala ksiazke
            > napisac o absurdach tej szkoly!!

            Tylko najpierw podszlifuj ortografię i styl.
      • Gość: emka Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 91.104.106.* 23.10.08, 08:59
        A to ciekawe bo jak ja uprałam swój stary dowód osobisty to przy wyrabianiu
        nowego żadnych szczątków mi przynosić nie kazali tylko podpisałam
        oświadczenie,że został zniszczony podczas prania i tyle-także nie bredź laska bo
        przepisy w obydwu przypadkach stanowią to samo tylko w dziekanacie konowały
        siedzą i tyle ....
      • Gość: obarex Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.range86-144.btcentralplus.com 23.10.08, 09:39
        Do wszyskich debili "podtrzymujacych procedury"
        Prawo jest ponad procedura: szkola powinna byc pozbawiona uprawnien (wszystkichg nadawanych przez organy panstwowe) i sledztwo wszczete w sprawie naklaniania do skladania nieprawdziwych oswiadczen. Co w sytualcji uzaleznionego od szkoly studenta jest zmuszaniem do przestepstwa.
        Kiedy zniknal mi paszport uparlem sie i nie zmienilem swojego oswiadczenia, ze mi zniknal, nie mam pojecia w jakich okolicznosciach! choc urzednik tez chcial oswiadczenia, ze zgubilem...
      • a_weasley Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 10:54
        ŻałobaNarodowaPoMózgu napisała:

        > Nieznajomość prawa szkodzi.

        A nieznajomość alfabetu nie? Wyraźnie piszą, że takiego przepisu nie ma. Jeśli
        ktoś tu nie zna prawa, to pani z dziekanatu.

        > trudno - nie powinien otrzymać nowej legitymacji
        > w ogóle.

        Długoś nad tym myślała?
        Legitymacja to jest dokument, który stwierdza różne uprawnienia. Uprawnienia,
        które się należą z tego tytułu, że człowiek studiuje, a nie z tego, że ma
        legitymację. Legitymacja je tylko potwierdza.
    • Gość: matfis Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.chello.pl 23.10.08, 08:38
      nie tylko na tej uczelni tak jest, jest tak na wszyskich a na pewno
      warszawskich absurd?
      • cillian1 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:42
        nie prawda, wymieniałem legitymację, bo zgubiłem, byłem w dobrej komitywie z
        dziekanatem i nie miałem problemów. Ale jak to w Polsce, nie ułatwią życia, ot
        tak! Dziwię się, że ludzie tego bronią. Rozumiem prawo i przepisy, ale mądre
        przepisy, a nie... durnowate.
    • Gość: as Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.mos.gov.pl 23.10.08, 08:40
      w momencie wyrzucenia resztek do śmieci nastąpiło zgubienie
      Gdzie tu kłamstwo ???
      • peperro Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 08:43
        Bawcie się dalej na tym "Titanicu" :-((
      • pavle Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:27
        > IP: *.mos.gov.pl
        > Gość: as 23.10.08, 08:40

        te, minister ochrony środowiska! to ty nie pracujesz za nasze pieniądze o 8:40,
        że masz czas pisać posty na forum?
        • saules_meita Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 11:46
          pavle napisał:

          > > IP: *.mos.gov.pl
          > > Gość: as 23.10.08, 08:40
          >
          > te, minister ochrony środowiska! to ty nie pracujesz za nasze pieniądze o 8:40,
          > że masz czas pisać posty na forum?

          Ooo fak! xD
      • dariustch Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:40
        Przy okazji powinni go oskarżyć o nieumyślne zniszczenie dokumentów:P gdzie tu
        logika? Jeśli prawo jest złe, to trzeba je zmieniać.
    • Gość: Mumin Na dole debil, u góry debil. Nic się nie zmieniło. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 08:44
      Taka Polska była i będzie.
    • ogul_bobra Psychologia w "Szkole finansów" ? 23.10.08, 08:55
      Co za dziwne szkoły dzisiaj powstają...
      Można studiować pedagogikę i pielęgniarstwo w "Szkole Biznesu", socjologię w
      "Szkole Turystyki", filologię w "Szkole Psychologii" itp.
      Czy ktoś składając papiery do takiej "szkoły" nie czuje małego dysonansu
      poznawczego? Przecież robią z tych ludzi wariatów. To tak, jakby w Wyższej
      Szkole Gotowania na Gazie uczyli gotowania na kuchenkach elektrycznych

      • Gość: Mooon_Out Najgorsze jest to, że po tych "psychologiach" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.08, 09:59
        pracy nie znajdzie? Chyba, że ciocia załatwi...
      • Gość: ola Re: Psychologia w "Szkole finansów" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:23
        Proponuję najpierw zorientować się w temacie, a nie po "polskiemu" sączyć jadem
        i krytykować coś, o czym się nie ma pojęcia. Otóż uczelnia ta otworzyła
        psychologię pięć lat temu i od tego czasu aktywnie stara się zmienić swoją
        nazwę, co nie jest prostym zadaniem. Czy to znaczy, że do czasu zmiany nazwy nie
        ma prawa kształcić psychologów? A jeżeli dodam, że psychologiczne przedmioty
        wykładają tam najbardziej znani z tej branży na codzień będący pracownikami UW,
        SWPS, UKSW, UJ, UG i innych?
        Skończyłam tę uczelnię i bardzo sobie chwalę - mimo że nazywa się tak, jak się
        nazywa. Nikt nie zrobił ze mnie wariata, co więcej czuję się dobrze przygotowana
        do dalszej drogi w tym zawodzie i póki co z powodzeniem pokonuję kolejne etapy.
        Oczywiście uczelnia ta ma też wiele wad, jak chcociażby właśnie panie w
        dziekanacie czy to, że studiujesz z osobami, które często znalazły się tam
        przypadkiem i psychologia jest tym, co interesuje je najmniej. Ale tak zdarza
        się przecież na każdej uczelni.
        Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Bilbo Re: Psychologia w "Szkole finansów" ? IP: *.brutele.be 23.10.08, 10:35
        powiem wiecej. Mozna studiowac ochrone srodowiska w szkole katolickiej na
        wydziale Filozofii Chescijanskiej:

        "Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) szybko się
        rozwinął. Obecnie ma siedem wydziałów i dziewiętnaście kierunków
        studiów. Są to:
        1. Wydział Teologiczny z dwoma kierunkami studiów: "teologia"
        i "nauki o rodzinie".
        2. Wydział Prawa Kanonicznego.
        3. Wydział Filozofii Chrześcijańskiej z kierunkami
        studiów: "filozofia", "psychologia", "ochrona środowiska"."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=84911563&a=86247454
        To dopiero cyrk!!!!
      • Gość: Mort Re: Psychologia w "Szkole finansów" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:40
        A ty w ogóle gdzieś studiujesz inteligencie?
        A może w SGH uczą tylko rzeczy związanych z handlem albo na SGGW jedynie jak
        zajmować się wiejskimi gospodarstwami :P.
        Weź mnie człowieku nie dobijaj.
        Szkoła nazwała się tak jak się nazwała z powodu głównych kierunków a potem
        zapewne otwierała kolejne.
        • ogul_bobra "Studiujesz inteligencję" - dobre, rozbawiłeś mnie 23.10.08, 12:57
          Czy jesteś może na "Psychologi" na tej "Uczelni" Czy może studiujesz w innej
          Wyższej Szkole Gotowania na Gazie?
          • Gość: ritsuko Re: "Studiujesz inteligencję" - dobre, rozbawiłeś IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 15:11
            Oj a Ty mnie rozbawiłeś :), w tekście jest "studiujesz
            inteligencie", słowo inteligent zna Pan ;)))? Czy zbyt ograniczony
            Pan jest? BTW SGGW też myśli nad otworzeniem Psychologii, już jest
            Socjologia zdaje się...
            Coż fiksacja funkcjonalna zamiast rozwoju? Czemu nie...
      • Gość: absolwentUBB Re: Psychologia w "Szkole finansów" ? IP: 216.223.64.* 23.10.08, 18:33
        ogul_bobra napisał: Co za dziwne szkoły dzisiaj powstają...
        Można studiować pedagogikę i pielęgniarstwo w "Szkole Biznesu",
        socjologię w"Szkole Turystyki", filologię w "Szkole Psychologii" itp.
        Czy ktoś składając papiery do takiej "szkoły" nie czuje małego
        dysonansu poznawczego?
        ===A co ze szkola medialna jakiegos redemptorysty?Zeby to chociaz
        byla szkola dla sukienkowych to jeszce , jeszcze.Ale cywile tez tam
        ida.
        Czekam na Akademie Rolnicza imienia Leppera z keirunkami jak:"Wysyp
        zboza na tory", "Uprawa roslin czyli wysyp zboza na
        pole", "Zniwiarstwo-czyli wysyp zboz do stodoly ",Przerob zboz-czyli
        zamiana zyta na zytnia","Ekonomika rolnictwa czyli praca za
        seks", "Zootechnika z e spacjalicja hodowla smoka wawelskiego w
        warunkach przydomowych"-wyklada goscinnie Giertych Senior....
        Jaka wartosc ma wiekszosc z tych szkol "wyzszych'? PRLowskiej
        matury? Chyba nie.
        P.S. Dla mlodziezy:w PRLu matura byla na przyzwoitym poziomie.

    • naprawdetrzezwy On brzydzi się kłamstwem? 23.10.08, 09:05
      A dlaczego wyrzucił resztki, RZEKOMO upranej legitymacji?
      Co chciał ukryć?
      Dlaczego nie postąpił jak uczciwy człowiek zrobiłby na jego miejscu i nie
      zaniósł resztek do dziekanatu?

      On się chyba mija z prawdą.
      Ale z mordą natychmiast pobiegł do prasy...
      ;>>>
      • and_nowak Jak zwykle durny 23.10.08, 09:10
        naprawdetrzezwy napisał:
        > A dlaczego wyrzucił resztki, RZEKOMO upranej legitymacji?
        A dlaczego nie ?

        > Ale z mordą natychmiast pobiegł do prasy...
        Po miesiącu, dać ogłoszenie.


        Durny, jak zwykle durny
    • kotdachowy Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:05
      ''W końcu skapitulował i zgłosił się do "Gazety", żeby zamieścić ogłoszenie o
      zgubionej legitymacji, której nie zgubił. Tak dowiedzieliśmy się o jego sprawie.''

      I taki to poziom dziennikarstwa. Siedza w biurach i czekaja, az ktos
      przyniesie temat. Prawdziwych dziennikarzy juz nie ma.
      • kotdachowy Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:09
        Student i pranie? To jak student i jedzenie!
        ;-)
        • tapatik Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 11:40
          kotdachowy napisał:

          > Student i pranie? To jak student i jedzenie!
          > ;-)

          Uważasz, że studenci nie jedzą i nie myją się?
    • chomskybornagain1 Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:09
      nieznajomosc prawa szkodzi a debilne prawo jeszcze bardziej
    • Gość: jan Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.dll.se 23.10.08, 09:32
      Tuz za bzdurna historia i zadziwiajaca postawa Gazety. Wiemy, choc
      wiekszosc ciagle nie zdaje sobie z tego sprawy, jakie szkody mozna
      sobie samemu wyrzadzic zostawiajac rozne dane o sobie w internecie.
      Wiemy, ze nawet grzebanie w smieciach i zdobywanie jakichkolwiek
      wyrzucanych nieopatrznie danych osobowych moze byc intratne dla
      sprytnych hakerow. Az tu nagle bagatelizuje sie sprawe zniszczenia
      waznego dokumentu, a nawet sa pretensje, ze za wystawienie nowego
      trzeba zaplacic. Czy to tak trudne zrozumiec, ze jesli nie ma
      naocznego dowodu, ze jest on zniszczony i nie bedzie wykorzystywany
      przez kogos innego, to musi byc jakas podkladka, zeby instytucja
      wystawiajaca legitymacje nie byla posadzona o niekontrolowane
      wystawianie duplikatow. Glosy o bzdurnej procedurze dowodza o
      niezrozumieniu problemu.
      • leftt Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:46
        Bzdury piszesz. Nikt nie ma pretensji o zapłacenie 7,50 zł za
        wystawienie nowej legitymacji. Student zgubił legitymację,
        ewentualne jej użycie przez osobę nieuprawnioną mogłoby zaszkodzić
        tylko jemu. Skoro wiedził, że legitymacja się wyparła, to napisał o
        tym oświadczenie - i jest podkładka, w razie problemów dziekanat
        jest kryty. Po lekturze niektórych postów wiadomo na 100%, że durna
        biurokracja w Polsce ma przed sobą długie i świetlane perspektywy.
      • dariustch Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:49
        Może jeszcze dołączony wariogram(?)do podania o wydanie nowej legitymacji?:P
        Pytam CIebie Janie co praktycznie zmienia ogłoszenie w gazecie?Czemu prawo nie
        może dorównywać w logice innym dziedzinom życia?
      • droch Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 09:53
        Co za brednie, każda uczelnia ma *obowiązek* wystawić dokument, że
        pan X jest studentem. Ten dokument nazywa się "legitymacja
        studencka". Koniec i kropka.
        Student złożył skuteczne oświadczenie o zniszczeniu legitymacji i
        jeśli skłamał - może i powinien ponieść konsekwencje prawne. W
        opisanej sytuacji konsekwencje powinna ponieść szkoła. Jeśli
        uczelnia łamie prawo, ministerstwo powinno interweniować, aż do
        zamknięcia włącznie.
    • Gość: baburiba Te zbrodnie z legitymacjami nie mogą pozostać IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 09:37
      bez odpowiedzi. Winnych należy rozrywać końmi w publicznej egzekucji, to tego
      należy poćwiartować 50 członków rodziny i powiesić co dziesiątego mieszkańca
      miasta, cała reszta - dożywocie.
      • Gość: poszkodowany to mały problem IP: *.ulc.gov.pl 23.10.08, 09:48
        Mi skradziono dokumenty i karty płatnicze i kartę miejską; czas
        oczekiwania:
        -) na nowy dowód osobisty 30 dni + 30 zł + zdjęcie;
        -) na wtórnik prawa jazdy 30 dni + 70 zł + zdjęcie;
        -) na kartę płatniczą średnio ok. 7 plus obciązenie rachunku;
        -) na dowód rejestracyjny - jeszcze nie wiem bo główny właściciel
        pojazdu nie może złożyć wniosku (samochód stoi w garażu);
        -) postanowienie o umorzeniu postępowania przez Policję - 7 dni.

        Tylko nową kartę nabyłem od ręki niestety na okaziciela - bo nie mam
        dokumentu ze zdjęciem. Oczywiście stary kontrakt jest w posiadaniu
        złodzieja.

        pozdrawiam
    • grogreg Tylko, że te przepisy nie wzieły się z nikąd. 23.10.08, 09:52
      Studenci są samo sobie winni.
      Student powinien legitymację po zakończeniu studiów zdać do dziekanatu. Proste.
      Student lubi legitymację po zakończeniu studiów zachować, bo można sobie
      jeszcze na zniżkach pojeździć parę miesięcy, a jak student nie jest frajer to
      pieczątkę sobie jeszcze sfałszuje i pojeździ i ze dwa lata.

      Dlatego właśnie powinien zwrócić, choćby i marne szczątki legitymacji by nie
      było wątpliwości. A jeśli zgubi..... po to są te utrudnienia w postaci
      ogłoszenia itp by zbyt chętnie nie zgubił.

      Sami sobie studenci winni jesteście.
      • Gość: absolwent Re: Tylko, że te przepisy nie wzieły się z nikąd. IP: *.ols.vectranet.pl 23.10.08, 10:44
        Mylisz się, legitymacja po studiach niekonieczni epo to by ja fałszywie
        przedłużać. W Gdańsku był zwyczaj, że do klubów studenckich mieli wstęp też
        absolwenci. Nie trzeba bylo legitymacji ani przedłużać ani kombinować ze
        zgubieniem - wystarczyło napisac oświadczenie że zostawiam sobie na pamiątkę. Na
        pociąg, tramwaj czy autobus i tak była nieważna i nikt przy zdrowych zmyałach
        nie próbował jej ważności "przedłużać".
      • cillian1 Re: Tylko, że te przepisy nie wzieły się z nikąd. 23.10.08, 11:04
        Widzę, że kolega grogreg, już się przyzwyczaił do tego, że każdy ma go za
        złodzieja i oszusta! To musi być chyba miłe, że jest się tak postrzeganym. Mnie
        to ciągle wkurza, i oczekuję szacunku od tych, którzy żyją z moich podatków.
        Każda wizyta w urzędzie przypomina mi o tym, jak oni o mnie myślą! Niedługo fakt
        posiadania komputera w domu, będzie świadczył o zboczeniu właściciela, SZOK!!!
    • Gość: aux Po co takie ogłoszenia? IP: *.ols.vectranet.pl 23.10.08, 09:53
      Czy jakieś instytucje mają obowiązek śledzić wszystkie ogłoszenia zgubione lub
      skradzione i wciągać je na listę zastrzeżonych? Raczej żadne, bo wtedy
      musiałby być zatrudniony człowiek specjalnie tylko do tego celu, a i tak nie
      bardzo wierzę że dałby radę - wszakw kraju mamy wiele gazet z ogłoszeniami.
      Jeżeli ktoś znajdzie, to i tak znajdzie informację gdzie może oddać, a może
      też i na policję. Jak ukradł, to żadne ogłoszenie nie pomoże. Dlatego
      wymaganie, by w takich przypadkach dawać ogłoszenia, jest wyjątkowo durny, ale
      jak większość durnot, wykazuje niezwykłą trwałość im większa durnota tym
      dłużej się trzyma.


    • neapolitanka Legitymacja zgubiona, czyli uprana 23.10.08, 10:04
      Ogłoszenie w gazecie? Moim zdaniem to o wiele za mało. Uważam, że
      takie ogłoszenie powinno się ukazać w TVP1, czyli zaraz po głó|nych
      wiadomościach, bo tylko w ten sposób może dorzeć do odpowiedniej
      liczby osób. W tym do skretyniałej urzędniczki z dziekanatu.
    • Gość: bosaczek Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: 77.236.15.* 23.10.08, 10:14
      na UJ też była taka procedura pare lat temu.
      niewiem jak jest teraz.
    • Gość: gdmn Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.08, 10:21
      Od zawsze tak było, trza było ogłoszenia wykupić trzy chyba i z
      pokwitowaniem/dowodem do dziekanatu iść po paru tygodniach po nową.
      Obyśmy tylko takie problemy w życiu mieli.
      Zdrów
    • hollowcat no cóż przepis idiotyczny 23.10.08, 10:22
      ale w tym kraju jest ich pełno.
      • Gość: rafał Re: no cóż przepis idiotyczny IP: *.zdnet.com.pl 23.10.08, 10:39
        Wcale nie idiotyczny. Legitymacja to dokument na który przysługują pewne
        przywileje. Gdyby tak łatwo wydawali duplikaty bo student przyjdzie i powie że
        chce większość ludzi do 25 roku życia jeździła by ze zniżkami. Zresztą drugi
        powód to taki, że uczy to trochę szacunku do tego. Też kiedyś wyprałem
        legitymacje. Szczątki zaniosłem do dziekanatu i zapłaciłem 5 zł od razu wydali
        mi nową. Ale później już na nią uważałem bo po co problemy sobie robić.
        • Gość: Bilbo Re: no cóż przepis idiotyczny IP: *.brutele.be 23.10.08, 12:08
          To usprawiedliwia postepowanie pan z dziekanatu, ktore naklanialy do
          poswiadczenia nieprawdy... cudownie.
    • Gość: Kaya Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:28
      szkoda słów, ale Ja już szczęśliwie jestem absolwentką tej szkoły i nikomu jej
      w przyszłości nie polecę.
      To jakie miałam problemy ze zmianą promotora( nie ze swojej winy), to tylko Ja
      wiem i osoby, które się znalazły w podobnej sytuacji. Było nas 8 osób.
      Mieliśmy napisane prace magisterskie w 2/3, niektórzy już całe- tylko do
      podpisu,a nasza promotorka Pani XXX oświadczyła, że nie podpisze się pod
      pracami, bo zakończyła współpracę z ową szkołą i nie chce mieć z nimi nic
      wspólnego. I wtedy zaczęły się schody.... łaziliśmy od Dziekanatu, do Biura
      Spraw Studenckim, z biura do konkretnych wykładowców. W dziekanacie i w biurze
      mówili, że sami mamy znaleźć nowego. Wykładowcy, że oni nie mogą tak, bo
      wszyscy maja zamknięte listy i to sprawa dziekanatu. Oparło się i o Panią
      rektor, ale co z tego... miała nas głęboko gdzieś... zaczęła tylko straszyć,
      że bedziemy powtarzać rok, ba nawet nie rok,a dwa bo już są różnice
      programowe.... Szkoda słów.... Niemniej jednak wielkie uznanie dla prof. dr
      hab. Wiesława Dębskiego za okazanie empatii i podstawowych ludzkich odruchów.
      Dziękuję sama i w imieniu pozostałych absolwentów z podobnym problemem. Dziekuję
    • Gość: Bilbo Re: Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.brutele.be 23.10.08, 10:31
      Czy mozna zadzwonic wtedy na Policje i zglosic namawianie do poswiadczenia
      nieprawdy?
      • Gość: studentka legitymacja elektroniczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:37
        myslałam, że już na wszystkich uczelniach sa legitymacje elektroniczne. Trudniej
        je uprać ;)
    • Gość: diego Legitymacja zgubiona, czyli uprana IP: *.fm.intel.com 23.10.08, 10:41
      I tak jest chyba w każdej uczelni wyższej w kraju - podobne sytuacje mieli
      znajomi z PG

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka