Dodaj do ulubionych

Ratusz powoli wytycza nowe buspasy

IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 08:16
Protestami kierowców się nie przejmować, kto zresztą
jeździ samochodem do prawie 2-milionowego miasta?
Chyba desperat. Jeszcze koniecznie Wawelska.
Ograniczać też miejsca do parkowania. Działać, robić
konkretne sprawy a nie tylko bredzić o metrze za 30
lat pod każdą ulicą.
Obserwuj wątek
    • Gość: eli Prosba do kierowcow :) IP: *.chello.pl 28.10.08, 08:32
      B prosze kierowcow dojezdzajacych Al. Jerozolimskimi do Wa-wy aby na wys.
      Opaczy nie korzystali z pasa dla autobusow i nie wpychali sie zaraz za
      przystankiem. Wkutza mnie to, ze hej..dziekuje i pozdrawiam
    • Gość: Kasia Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.ichf.edu.pl 28.10.08, 08:53
      Gościowi janowi gratuluję poglądów ;(

      Co do buspasów to dobija mnie brak takowego na obecnie totalnie zatkanej
      Radzymińskiej. Korek ciągnie się w zasadzie od Marek do Wisły a 6km (!!!), które
      ja powinnam pokonać do Wileńskiego przyspieszony autobus wlecze się obecnie
      godzinę i pięć minut!

      Przesiadłam się na rower, ale pogoda coraz gorsza...
      • wujek.zdzisiek I pomyslec, że kiedyś były tory do Marek... 28.10.08, 10:12
        Idiotyczna likwidacja podmiejskich torowisk teraz się mści.
        Postawiono swojego czasu na samochód, no to mamy efekty :(
        • Gość: irasiadów siedem teraz całkiem łatwo można rozwiązać ten problem IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 10:23
          Jako że linia kolejowa obwodowa przecina Radzymińską,
          wystarczyłoby dodać tam perony - z autobusu przesiadka
          do pociągu i w jedną stronę jedziemy na Wschodnią i
          Śródmieście, w drugą na Gdański, a w trzecią na
          Wileńską - czemu nie?
          • wujek.zdzisiek Tak, jest to w planach 28.10.08, 13:06
            Ale kiedy te plany zostaną zrealizowane, to już inna sprawa...
          • gdabski Re: teraz całkiem łatwo można rozwiązać ten probl 28.10.08, 16:32
            Zapomina się też, że tory, szczególnie linia średnicowa, mają ograniczoną pojemność.

            /Gdabski
    • Gość: janusz ależ janino ołowiu to już nie ma dawno w benzynie IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 08:57
      Główny argument przeciw samochodom w centrum to korki.
      Na to nie ma sposobu, ile (i jakim kosztem) by nie
      zbudować dróg. A poza tym centrum ma być dla pieszych.
    • Gość: Michał Samo wytyczenie to nic! Trzeba pilnować starych!!! IP: 193.109.212.* 28.10.08, 09:10
      To co się dzieje rano na Modlińskiej przypomina BYDŁO. Jak nie ma Policji to
      wszystkim wolno jeździć pasem dla busów. Tylko jak stoi Policja robi się
      porządek. Kultura tego narodu jest na dnie!!! Jeżeli ktoś nie stoi nad
      człowiekiem z batem to już mu wszystko wolno!!!

      Moja propozycja - zrobić foto radary na pasie dla autobusów. 2-3 mandaty i kilka
      osób się przesiądzie na autobus!
      • mlopaci Re: Samo wytyczenie to nic! Trzeba pilnować stary 28.10.08, 10:11
        > To co się dzieje rano na Modlińskiej przypomina BYDŁO. Jak nie ma Policji to
        > wszystkim wolno jeździć pasem dla busów. Tylko jak stoi Policja robi się
        > porządek.
        Jak buspasa na Modlińskiej pilnuje policja, to gigantyczne korki tworzą się na
        ulicach dojazdowych do Modlińskiej. Jak policji nie ma, to dojazdy są
        przejezdne. Najlepszym tego przykładem jest korkowanie się Płochocińskiej - gdy
        policja pilnuje buspasa dla Tarchomina, to mieszkańcy centralnej Białołęki tracą
        dodatkową godzinę w autobusach 705, 735, 804. Wiele osób tylko z powodu korków
        powodowanych przez buspas na Modlińskiej, wybiera własny samochód - zamiast stać
        w korku można go ominąć polnymi i osiedlowymi dróżkami.
        • Gość: tarchominiak Re: Samo wytyczenie to nic! Trzeba pilnować stary IP: *.jmdi.pl 28.10.08, 11:07
          > Jak buspasa na Modlińskiej pilnuje policja, to gigantyczne korki tworzą się na
          > ulicach dojazdowych do Modlińskiej. Jak policji nie ma, to dojazdy są
          > przejezdne. Najlepszym tego przykładem jest korkowanie się Płochocińskiej - gdy
          > policja pilnuje buspasa dla Tarchomina, to mieszkańcy centralnej Białołęki trac
          > ą
          > dodatkową godzinę w autobusach 705, 735, 804.


          dokładnie, wbrew pozorom buspas na Modlinskiej powoduje, że autobusy stoją w
          korkach na drogach dojazdowych, w tym między światowida a obrazkową. Wydaje mi
          się, że zamiast buspasów należy wykonać kilka prostych rozwiązań, które
          ułatwiłyby wydostanie się z tarchomina:

          - na rondzie obrazkowa/świderska zrobić dodatkowy wyjazd ze świderskiej dla
          skręcających w prawo z kawałkiem pasa na włączenie się do ruchu (akurat jest tam
          parę metrów miejsca), żeby samochody jadąc świderską przez tarchomin mogły
          łatwiej wyjeżdżać na świderską w stronę myśliborskiej - rozładowałoby to
          straszny korek na myśliborskiej przed rondem, bo ludzie objeżdżaliby świderską i
          bez problemu skręcali w prawo na rondzie.
          - zmienić ustawienia świateł, aby rano były preferencyjne dla wyjeżdżających
          oraz wprowadzic strzałki na wszystkich skrzyżowaniach
          - przesunąć wysepkę na skrzyżowaniu Modlińskiej i Kowalczyka, by było więcej
          pasów do skrętu w modlińską
          - rozszerzyć modlińską o jeden pas nad kanałem żerańskim - bo jest tam miejsce i
          wtedy buspas się spokojnie zmieści
          i pewnie parę innych pomysłów się znajdzie
        • Gość: bolek Re: Samo wytyczenie to nic! Trzeba pilnować stary IP: 83.3.2.* 28.10.08, 14:41
          na buspasie strzelać z kałacha sk..lom po oponach to sie może nauczą
    • Gość: JTL Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: 193.109.212.* 28.10.08, 09:17
      Trzeba koniecznie przywrócić pas tylko dla tramwajów na Młynarskiej.
      To znacznie przyspieszy podróż z Koła i Bemowa do Centrum.
      Buspasy są oczywiście niezbędne, inaczej podróże będą coraz dłuższe.
      Pasażer autobusu czy tramwaju zajmuje bez porównania mniej miejsca
      na jezdni, niż ktoś jadący samochodem. A na dodatek kierowca
      samochodu zazwyczaj jedzie sam!
    • Gość: SuniM Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 09:17
      Banda przygłupów i nieudaczników z bufetową na czele nie poradziła sobie
      zupełnie z inwestycjami podczas chyba najlepszych 2 lat w polskiej gospodarce od
      późnych lat 30tych ubiegłego wieku. Nie zrobiono NIC. Wraz z kryzysem idą czasy
      mniej piękne i dla miasta. I ciekawe jak teraz poradzą sobie wybrani w
      ustawianych konkursach kierownicy i managerowie, dla których szczytem osiągnięć
      jest zablokowanie ruchu poprzez rozregulowanie sygnalizacji świetlnej (vide
      Wisłostrada i pieniądze na ów "system"), zasłanianie zielonych strzałek
      (wieeeele skrzyżowań na których samochody bezsensownie stoją) czy malowanie
      buspasów na dziurawych jezdniach (np. zablokowanie Śląsko-Dąbrowskiego). Mostów,
      obwodnic, autostrady, metra, lepszego wykorzystania kolei w transporcie miejskim
      nie było i nie ma... ma być stadion dla ITI za ,5 miliarda i nowe buspasy...
      • Gość: bo tak! Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:26
        TAK DLA BUSPASÓW!!! Koniecznie na Radzymińskiej..
        Kochani dupowoźcy w samochodach.. Na 100 samochodów może w 2-3 są więcej niż
        jedna osoba. Jakby z tych 100 samochodów wysiadło tych 100 kierowców to by
        spokojnie zmieścili się do jednego autobusu śmigającego buspasem. Nie? To
        stójcie w korku, my autobusem przejedziemy obok was, pokazując wam język ;p
        Zresztą - na prawde trzeba być nienormalnym żeby do centrum do pracy jeździć
        samochodem. Rozumiem takich co mają "jeżdzącą" prace ale tacy co siedzą 8 godzin
        na d.. i wożą się samochodem i nażekają - idioci. Macie racje!! Siedźcie
        następne 2 godziny w drodze do domu :]
        Ja postoje 20 min w autobusie i przejade wam przed nosem :)))
        • Gość: rafal Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: 193.24.24.* 28.10.08, 10:29
          Koleś,
          póki co to ty możesz tylko stać w zatłoczonym autobusie, wdychać
          wyziewy towarzysza podróży po wczorajszej libacji, wąchać nie
          zmienianą bieliznę albo zapach potu innego towarzysza albo
          towarzyszki podrózy, kolibać sie z innymi w rytm ruszania i
          hamowania w korku, marznąć na przystanku (bo pod wiatą jakiś sk..yn
          akurat peta kopci) i tracić z pól godziny na same przesiadki..
          Ja chcąc jechac autobusem to mam 2 przesiadki do pracy, a do tego
          autobus jedzie najbardziej zatłoczonymi trasami.
          Samochodem - siedzię w cieple, nikt mi nie zieje przetrawionym
          alkoholem, nic nie śmierdzi, radio gra, a jade nie zakorkowaną
          głowną ulicą tylko bocznymi, dzięki czemu w pracy jestem 2x szybciej
          niż gdybym jechał autobusem.
          Jakby były sprawne buspasy i lepsze skomunikowanie, a do tego
          poprawiłby się poziom higieny rodaków, to rozważę komunikację
          zbiorową. Póki co - nie ma ona żadnych szans - możesz sobie koles
          pokazywac język, ale na pewno nie mnie, bo ja nagłownej drodze
          tłoczył się nie będę, ja sobie w cieple (albo przyjemnym chłodzie w
          lecie) dojadę spokojnie bocznymi drogami do pracy i tam pokażę tobie
          język :)

          Reasumując - buspasy TAK - ja nie mam nic przeciwko, choć nie
          korzystam z nich - autobusem jedzie duiżo ludzi, stąd zawsze
          puszczam autobus wyjeżdzjający z przystanku czy zmieniający pas, ale
          buspas ma sens wtedy kiedy nikt poza uprawnionymi z niego nie
          korzysta (komunikacja miejska, pojazdy uprzywilejowane, taksówki
          może też choć dla mnie to sprawa dyskusyjna - zwłaszcza bez
          pasażera). A u nas - jest jeszcze kupa cwaniaków nim jeżdząca, która
          śmieje się w twarzy tym frajerom co stoją w korku. takim buspasom -
          zdecydowanie NIE. Więc jeśli robić buspasy to z pełnym zapleczem
          umożliwiająym wyegzekwowanie jego przeznaczenia / kjaranie
          cwaniaków. Nie da się policja postawić co 10 metrów, ale można
          umieścić co 50-100 m nad takim pasem kamery monitorujące ruch i
          odczytujące dane z tablic rej...
          • Gość: Michał Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: 193.109.212.* 28.10.08, 10:42
            Popieram pomysł kamer. To chyba jedyne sensowne rozwiązanie! Chamstwo ludzi nie
            zna granic! Fakt, że obecne bus-pasy są bez sensu bo albo wszyscy jeździmy
            dodatkowymi pasami albo nikt. W takiej formie jak teraz jest to kolejny z serii
            przepisów, których przestrzegać nie trzeba i uczy braku poszanowania prawa!!!
        • mlopaci Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... 28.10.08, 11:07
          Gość portalu: bo tak! napisał(a):
          > TAK DLA BUSPASÓW!!! Koniecznie na Radzymińskiej..
          Zanim wymaluje się buspasy na Radzymińskiej, to najpierw trzeba stworzyć
          komunikację autobusową w okolicach Ząbek, Marek i Radzymina. To też jest
          aglomeracja warszawska. Jeśli ludzie do najbliższego autobusu mają godzinę
          marszu, to nigdy nie będą korzystać z komunikacji publicznej.Robienie buspasa na
          trasie, gdzie mała grupa ma dostęp do autobusu, a większość dojeżdżających do
          pracy MUSI korzystać z własnego samochodu, jest tylko powiększaniem korków.
      • Gość: muuuuu!!! stadion dla Legii to skandal! IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 09:31
        Nie zagłosuję na Bufetową przez to, i za bezmyślne
        czepienie się metra jako jedynego rozwiązania
        wszelkich kłopotów. Jednak wcale nie jest aż tak źle,
        na pewno lepiej niz za Irasiada gdy poza wiadomym
        muzeum nie działo się zupełnie nic. Są duże dostawy
        nowych autobusów, rośnie rola kolei miejskiej, drogi
        są remontowane... Będą nowe tramwaje.
      • Gość: Michał Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: 193.109.212.* 28.10.08, 09:37
        Nie masz wcale obiektywizmu. Stadion ITI kosztuje 10 razy taniej niż
        napisałeś/aś. Strzałki zostały zasłonięte przez poprzednie rządy. Żeby je z
        powrotem zainstalować trzeba zrobić przetargi, takie jest prawo - dlatego tyle
        to trwa!

        HGW jaka by nie była:
        1. Wprowadziła wspólny bilet na kolejkę i komunikację miejską.
        2. Przyspieszyła remonty ulic i inwestycje (np Trasa Toruńska).
        3. Rządzi z głową - nie ugięła się pod presją opinii publicznej i nie
        zaakceptowała chorych cen za zbudowanie 2 linii metra.

        Żeby nie było wątpliwości widzę także jej wady:
        1. Nie mogę jej zapomnieć stwierdzenia, że w Warszawie nie ma korków!!!
        2. Budowa mostu północnego - to jedna z największych porażek wszystkich po kolei
        rządów w stolicy. Że ta budowa jeszcze nie ruszyła to jeden wielki skandal!!!
        • Gość: SuniM Połowa kadencji HGW IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 10:42
          Taniej niż 0,5 miliarda? (dla mniej wtajemniczonych: ,5 to to samo co 0,5) to mi
          chyba coś umknęło. Do tej pory wynegocjowano, że stadion w Warszawie będzie
          kosztował równowartość 2,5-3 stadionów (porównywalnych) w Niemczech (teraz może
          już tylko 2, gdy euro spadło). Coś się zmieniło?

          Strzałki nie zostały zasłonięte przez żadne poprzednie rządy. Odpowiedzialna
          jest za to banda bufetowej. Jednoznacznie. Ba, w wielu miejscach owo zasłonienie
          to zwykła czarna folia, ustawienie odpowiednie sterowania sygnalizacją (by
          strzałka się nie zapalała), wykręcenie żarówki czy inne cudne pomysły. Nie
          potrzeba na to żadnych przetargów... (a tam gdzie potrzeba: przygotowanie i
          przeprowadzenie przetargu na coś takiego to góra 3 miesiące. Gdy dokumentacja
          jest kompletna, warunki zamówienia i zakres prac są jasno określone). Ludzie, to
          są zielone strzałki! Od roku słyszę ciągle o jakimś wielkim groźnym przetargu!
          Majstrowanie przy sygnalizacji świetlnej to wielu miejscach kompromitacja. Grube
          miliony wywalone w błoto (jak na Wisłostradzie, gdzie włączane jest czerwone
          światło dla 3 pasów ruchu przed tunelem tylko po to by samochody zatrzymać.

          Bufetowa niestety nic nie przyspieszyła. Fakty są takie, że rządzi już 2 lata
          (dla porównania Kaczyński rządził raptem 3) i nie dokończyła ŻADNEJ inwestycji!
          Więc pieprzenie, że nie można jeszcze jej oceniać jest nieporozumieniem. POŁOWA
          kadencji mija. (nie bronie Kaczyńskiego, uważam że także g. zrobił, ale
          trzymajmy się faktów)
          Mostu północnego nie widać, metra też, obwodnic nie ma. Po kilkunastu latach
          zaczyna się grzebanie przy TT i połączenie do ew. autostrady. Tylko że
          autostrada i S8 pod Warszawą to nie jest inwestycja miejska!
          Pamiętajmy, że to były najlepsze 2 lata do inwestowania. Spieprzone lata! W
          najbliższym czasie raczej lepiej nie będzie.
          A bufetowa stwierdza że nie ma korków. Zobaczymy co będzie gdy most Grota zaczną
          remontować... wtedy nawet 10 buspasów nie pomoże...
          • Gość: Michał Re: Połowa kadencji HGW IP: 193.109.212.* 28.10.08, 11:25
            Co do Twojego zapisu: ,5 to faktycznie znaczy on 0,5 ale jeśli piszesz tak kwotę
            to nie dziw się, że ktoś wziął to za przecinek w zdaniu. Tym bardziej że
            rozmawiamy na forum, na którym większość ludzi pisze z błędami i
            niegramatycznie. Ale to nie jest meritum sprawy.

            Co do ceny stadionu nie będę się spierał bo nie wiem czy jest to za drogo czy
            nie. Natomiast cieszę się, że Warszawa będzie miała ładny stadion dla
            największego stołecznego klubu tak jak mają to wszystkie miasta na Zachodzie.
            Czasami lepiej zapłacić nieco więcej i mieć coś od ręki niż zbierać się jeszcze
            kilka lat i czekać aż np znów wzrosną ceny na materiały budowlane.

            Co do strzałek to na pewno zostały zdjęte/zasłonięte/wyłączone przed kadencją
            HGW. Było to w okolicach wejścia Polski do UE a przypominam, że HGW rządzi od
            końca roku 2006.

            Co do dróg. Ja jeżdżę po Warszawie i widzę, że b. dużo dróg ostatnio było/jest
            remontowanych. Dużo dużo więcej niż za kadencji Lecha K.
            Jedyny zarzut, to że jest to nieskoordynowane i np na Bemowie na raz remontują
            Powązkowską i Trasę Toruńską nie licząc się wcale z mieszkańcami.

            Most północny to temat masakra. Wydawać by się mogło, że nie trzeba aż dwóch
            lat, żeby zamknąć sprawy proceduralne i rozpocząć budowę. Przyznaje to jest
            czarna plama na rządach HGW.

            W każdym razie nie ma rządów idealnych tak jak nie ma ludzi idealnych. Wiadomo,
            że zawsze można by robić lepiej, szybciej dokładniej itd. Jednak ta władza jest
            dużo lepsza od nieudolnych rządów Kaczyńskiego/Marcinkiewicza.
            Dużo lepsza od rządów Piskorskiego, w których przekręt gonił przekręt. Teraz nie
            słychać o jakiś strasznych nadużyciach! Trochę obiektywizmu.

      • Gość: oszczedny Re: Jedyne inwestycje Ratusza to buspasy... IP: *.subscribers.sferia.net 28.10.08, 10:45
        no co chesz? malowanie buspasow i zaslanianie strzalek zielonych to
        najtansze inwestycje jakie mozna robic. dzieki temu cos sie dzieje i
        jednoczesnie sa kolejne oszczednosci.
    • Gość: ted Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:42
      "SKM zapowiada też, że wszystkie składy stopniowo zyskają nowe
      barwy - będą czerwono-żółto-kremowe."

      Nie tylko SKM, przemalowane maja zostac autobusy i tramwaje. A
      widzieliscie wzory malowania? Są tutaj:

      www.rynek-kolejowy.pl/9799/SKM%2BWarszawa%2B%2BZmiana%2Bbarw%2Bi%2Bumowa%2Bz%2Bmiastem.htm

      Przeciez to skandal!

      • Gość: w Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:07
        wiele osob ma tendencje do naduzywania slowa skandal :)
    • Gość: kkk Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.aster.pl 28.10.08, 09:43
      BUSpasy musza byc. Tylko niech te policyjne obiboki zaczna ich pilnowac, bo
      niestety przy takiej swoloczy, jaka u nas jezdzi samochodami, nie ma co liczyc
      na uczciwosc, przyzwoitosc czy po prostu nielamanie przepisow.
      • wujek.zdzisiek A kamery? 28.10.08, 10:14
        Kamery plus sprawny system wystawiania i egzekwoewania mandatów
        szybko rozwiązałby sprawę wjeżdżania na bus-pasy przez samochody
        osobowe, nie trzeba od razu stawiać policjantów przy każdym bus-
        pasie.
        • Gość: irasiadów sześć w Londynie na każdym autobusie są kamery IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 10:20
          Wjazd na buspas prywatną skorupą to są spore koszty
          tamże.
          • wujek.zdzisiek I to jest rozwiązanie 28.10.08, 12:57
            Może nasze władze zaczęłyby brać dobry przyklad od innych?
    • Gość: Jan Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: 195.8.217.* 28.10.08, 09:47
      Zacznę od tego, że jest wielu Janów :-)
      Ten wyżej to widać urwał się z choinki, do tego sam chyba jest
      przedstawicielem tego motłochu i zwykłego chamstwa!
      Ale wracając do meritum: prawda jest taka, że o ile ludzie nie
      zrozumieją, że codzienna jazda samochodem po mieście wielkości
      Warszawy, a szczególnie wjazd do centrum prowadzi do coraz większego
      zatoru w miescie - będzie tylko coraz bardziej źle. Sam jestem
      kierowcą, ale na co dzień do pracy jadę komunikacja miejską.
    • Gość: ja Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.bph.pl 28.10.08, 09:49
      I jak zwykle zaczyna się wojna zwolenników i przeciwników. Jedno jest pewne,
      powinno się zacząć od kultury. Czy jedynym sposobem na wjeżdżające osobówki na
      buspas mają być kary? Dlaczego kierowca osobówki nie może znieść widoku wolnego
      buspasa? Aż tak mu żal, że on stoi a autobus sobie jedzie? Skoro taki żal to
      zapraszamy do zbiorkomu :)
    • Gość: kierowca Powołajmy Komitet Obrony Warszawiaków przed HGW ! IP: *.chello.pl 28.10.08, 09:55
      Te debilne rządy już doprowadziły do blokady miasta . Ona się gapi
      dookoła , lata do kosmetyczki , kładzie tony kremów i tp. ale w
      ogóle nic nie rozumie !!! Już prawie odcięła Warszawę prawobrzeżną
      od lewobrzeżnej . Do pracy w centrum w ogóle nie mozna rano
      dojechać ! Co ona robi ?!!! Ludie , brońmy się przed głupotą i
      brakiem kompetencji urzędasów !!!!
      • wujek.zdzisiek Z Pragi do centrum niedlgo dojedziesz bez problemu 28.10.08, 10:16
        Oczywiście autobusem, po bus-pasie.

        Miłej podróży autobusem! Już czas zmienić sposób myślenia :)
        • mlopaci Re: Z Pragi do centrum niedlgo dojedziesz bez pro 28.10.08, 12:55
          > Oczywiście autobusem, po bus-pasie.
          > Miłej podróży autobusem! Już czas zmienić sposób myślenia :)
          No to podaj mi Wujku, jak dojadę autobusem z Wojdyńskiej na Pradze na ul.
          Poleczki? Ile mi to zajmie i o której muszę wyjść z domu, aby dojechać do pracy
          na 8.00.
          Sorry, czas zmienić sposób myślenia - Warszawa jest duża, a centrum biznesowe
          wyniosło się ze Śródmieścia na Mokotów.
          • wujek.zdzisiek Przykro mi, ze masz tak daleko do pracy 28.10.08, 13:02
            Bliżej się nie dalo?
            • mlopaci Re: Przykro mi, ze masz tak daleko do pracy 28.10.08, 13:21
              wujek.zdzisiek napisał:

              > Bliżej się nie dalo?
              Niestety większość nowych miejsc pracy jest tam.
              Ostatnio dostałem ulotkę z ofertami wynajęcia biura - w centrum był tylko jeden
              horendalnie drogi biurowiec. Wszystkie inne były na dalekim Mokotowie. Niestety
              polityka komunikacyjna miasta (brak wewnętrznych autostrad, brak szybkiej
              komunikacji szynowej) sprawiła, że za chwilę wszyscy będziemy tam pracować. To
              jest błędne koło. Biurowiec lokalizuje się, m.in. wg czasu dojazdu potencjalnych
              pracowników (ludzie o odpowiednich dochodach i wykształceniu - to się liczy w
              excelu). Struktura demograficzna Ursynowa oraz dostępność terenów spowodowały,
              że ostatnie inwestycje powstały na Domaniewskiej i na Poleczki. To niestety
              powoduje osiedlanie się pracowników tych biurowców na południe od miasta. A to
              znowu powoduje powstawanie kolejnych biurowców w tej okolicy.
              Za parę lat większość strumieni pasażerskich nie będzie jechała do Śródmieścia,
              ale na Mokotów. Bez decyzji o budowie wewnątrzmiejskich autostrad i szybkiej
              (nie tylko z nazwy) koleji aglomeracyjnej, to miasto się udusi.
              • wujek.zdzisiek Re: Przykro mi, ze masz tak daleko do pracy 28.10.08, 14:29
                Fakt jest faktem, że w pobliżu Poleczki jest linia kolejowa - w
                świetle tego, o czym piszesz (a masz duzo racji) warto ją w
                końcunalezycie wykorzystać. Tak samo warto zbudowac linię tramwajową
                wzdłuż Puławskiej od Wyścigów w stronę Piaseczna, ewentualnie z
                odgałęzieniem na Poleczki (o ile się da, nie znam dobrze warunkó
                terenowych w tym miejscu). Źle by było, aby cała komunikacja w tym
                rejonie opierała się tylko na samochodach i autobusach.
      • Gość: irasiadów pięć bez przesady IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 10:19
        Prof. dr irasiad wspólny bilet zlikwidował miesiąc po
        swojej koronacji, a teraz ciągle działa i jest
        rozszerzany i kursów pociągów przybywa. Szkoda że na
        linii otwockiej tak powoli, ale i tak całkiem nieźle
        się tu jeździ.
      • Gość: Simon Krem na bufetowej? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 10:59
        > Te debilne rządy już doprowadziły do blokady miasta . Ona się gapi
        > dookoła , lata do kosmetyczki , kładzie tony kremów

        obawiam się że tutaj to gruba warstwa szpachli, pudu i innego ustrojstwa trzyma
        to wszystko... No ale dla bufetowej korków nie ma gdy kierowca z kogutem na
        dachu po buspasie zapieprza i parkuje sobie gdzie chce... a wszystko dla
        "naszego dobra"...
    • Gość: wawiak Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.aster.pl 28.10.08, 10:00
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > autobusy są dla motłochu, bezrobotnych i studentów, normalni
      ludzie
      > jada do pracy samochodem bo nie chca stac ściśnięci w tłoku w
      > smierdzącym potem ludzkim i bezdomnymi autobusie, dlatego też nie
      > powinno się zabierac kierowcom pasa ruchu

      W autobusach, metrze, tramwajach oraz na własnych rowerach nie
      jeździ motłoch, ale Ci których STAĆ by zamieszkać w dobrze
      skomunikowanych osiedlach i na tyle blisko śródmieścia bo podjechać
      sobie do pracy/uczelni rowerkiem.
    • olecky Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy 28.10.08, 10:07
      problem z wjazdami z estakad na trasie Łazienkowskiej można rozwiązać,
      wytyczając pas dla autobusów po lewej stronie. Niestety, trzeba by wtedy zrobić
      nowe przystanki - ale mielibyśmy wtedy linię BRT (Bus Rapid Transit) z
      prawdziwego zdarzenia zamiast tych siermiężnych malunków, łączących pas
      autobusowy z prawoskrętem / pasem parkingowym itp.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: irasiady cztery tam akurat nie ma wielkiego problemu IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 10:18
        W tym miejscu autobusy jadą płynnie, ze względu na
        długi odcinek bez świateł i zwężeń z przodu rzadko to
        miejsce się zatyka. Ważniejsze są pasy przed Pomnikiem
        Lotnika w obu kierunkach i na estakadach przy
        Płowieckiej, a zwłaszcza na samej Płowieckiej.
    • Gość: szary obywatel zlikwidować wszystkie buspasy IP: *.eranet.pl 28.10.08, 10:30
      Powinno się zlikwidować wszystkie buspasy. Jadący własnymi
      samochodami nie są w niczym gorsi od tych podróżujących komunikacją
      publiczną. Zmuszanie ludzi do przesiadania się z własnych pojazdów
      do zatłoczonych autobusów to łamanie wolności obywateli. No chyba że
      miasto zapewni tyle autobusów, że każdy będzie mógł jechać jak
      człowiek a nie bydło ściśnięte do granic możliwości. Wtedy sam bym
      się przesiadł. A na razie ignoruję wszystkie buspasy i mam gdzieś,
      że czasem zapłacę jakiś mandat. Taki mój wybór.
      • Gość: liber Re: zlikwidować wszystkie buspasy IP: 207.45.249.* 28.10.08, 10:44
        "Do przeprawy prowadzą estakady. Wjeżdżający na most musieliby
        przepychać się na kolejny pas, co byłoby dość niebezpieczne..."

        A więc ruch będzie bardziej kolizyjny, a przez to mniej bezpieczny,
        będzie więcej stłuczek, w efekcie będą większe korki. W rezultacie
        jeszcze bardziej zakorkuje sie Wisłostrada i sąsiednie mosty
        Siekierkowski i Poniatoszczak, a przez to i tak już zawalone Al.
        Jerozolimskie. Centrum dla samochodów stanie. Po co powielac buspas
        wzdłuż drożnej, świeżo wyremontowanej linii tramwajowej w Al.
        Jerozolimskich..?! Jeśli to nie są poważne argumenty na "nie", to
        jakie są poważniejsze..?
      • Gość: ytst Re: zlikwidować wszystkie buspasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 23:08
        to tylko znaczy, że mandaty są zbyt niskie a punktów karnych zbyt mało. Ale nie
        bój nic - system działa, nie będziesz miał prawa jazdy już niedługo. Pamiętaj,
        że punkty się kumulują i jedynie jeden rok jazdy bez żadnego mandatu je zeruje.
    • Gość: SuniM Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 10:49
      Jak można blokować dostęp kierowców do części ulic, za których budowę i
      utrzymanie płacą!? Niech do biletów zbiorkomu dodają też podatek drogowy...
      Jeden załadowany autobus niszczy drogę tak, jak kilka tysięcy samochodów
      osobowych (to nie jest żart), więc niech się "wyliczacze" ilości pasażerów w
      jednym autobusie do tych danych ustosunkują...

      • Gość: to bzdury zakazy wjazdu niekonstytucyjne :) IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 10:58
        Przy odpowiednim wykonaniu nawierzchni autobusy nie
        niszczą dróg. Widać to w naszym mieście. Do
        przeszłości odchodzą czasy kolein skręcających do
        orzystanku. Tak było gdy się drogi robiło ze smoły a
        nie z odpowiednich do wielkości ruchu mieszanek.

        Śmieszne są tutejsze argumenty, widać że szanowni
        przedpiścy niewiele świata widzieli. Co by powiedzieli
        o płaceniu za wjazd do centrum? Ale przecież
        mieszkania w Wwie kosztują tyle że można się przenieść
        do Pułtuska i jeździć cały dzień wokół rynku.
        • Gość: SuniM Żałosny bełkot ... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 11:06
          Człowieku co ty pieprzysz. Autobusy nie niszczą. Jasne. Kilkanaście ton na 3
          osiach nie niszczy... Aha... Fizyki w szkole nie było?
          Oczywiście, gdy droga dobrze zrobiona to kolein nie ma prawa być po 2-3 latach.
          Ale fakt jest faktem. Przejazd obciążonego autobusu jest równoznaczny z
          przejazdem kilku tysięcy samochodów osobowych.
          A co jest śmiesznego w tym, że płacę na coś pieniądze z czego banda bolszewików
          zabrania mi korzystać. Ciekawe jak śmieszne by dla ciebie było gdybyś kupił
          sobie telewizor i zmuszono by cię do wystawienie go ekranem za okno. W ten
          sposób przecież więcej osób z niego skorzysta! Dla dobra ogółu!
          • Gość: pwn Re: Żałosny bełkot ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:22
            To, że autobus niszczy nawierzchnię, jak kilka tysięcy samochodów, to wiedza
            powszechna. Ale, w tym cały zacietrzewieniu, które blokuję Cię spokojną
            dyskusją, nie zauważasz jedne rzeczy. Postaraj się wyobrazić sobie sytuację,
            kiedy komunikacji miejskiej nie ma w ogóle (wiem, że to skrajność, ale akurat tu
            nieźle się przysłuży do uzmysłowienia tego, o czym mówię) i wszyscy jeżdżą
            własnymi samochodami (ja mam np. taką możliwość, ale wolę tramwaj). Otóż ile
            osób przewozi autobus czy tramwaj w godzinach szczytu pewnie dostrzegasz z okien
            swojego samochodu, teraz dochodzę do setna. Płacisz za utrzymanie dróg,
            dopłacasz do komunikacji zbiorowej, nie tylko po to, żeby inni mieli taniej
            (może zwłaszcza nie po to) ale po to, abyś miał w ogóle jakiekolwiek miejsce na
            drodze. To jest kolejny podatek za przyjemność korzystania z własnego środka
            transportu, z tego, że możesz jechać sam (nierzadko olbrzymim jeepem, który
            zajmuje 1/3 miejsca, które zajmuje autobus), słuchać własnej muzyki, mieć klimę
            i nie wąchać pach współpasażerów. Ci ludzie, którzy mogliby zajmować swoim
            samochodem miejsce na drodze, generować hałas, korki, smród, spaliny, pył ze
            ścierających się opon, zajmować chodniki na przestrzeń parkingową i zaśmiecać
            przestrzeń publiczną swoimi pięknymi maszynami (idź na krakowskie przedmiescie i
            porównaj je z ulicami niezamkniętymi dla ruchu); Ci wszyscy rezygnują z tego nie
            dlatego, że uwielbiają jeździć tramwajem, tylko dlatego, że jest taniej. Nie
            jestem socjalistą i daleko mi od lewicowych poglądów w jakiejkolwiek kwestii,
            traktuję to jako pośrednią zapłatę kierowców pasażerom komunikacji zbiorowej, za
            to, że zwalniają im parę metrów pasa ruchu.
      • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 28.10.08, 11:22
        > Niech do biletów zbiorkomu dodają też podatek drogowy...

        Jak to też? To kierowcy płacą jakiś podatek drogowy? Jeżeli w ogóle
        samochodziarze płacą jakieś większe podatki niż nie-kierowcy, to są to grosze w
        porównaniu ze stratami jakie powodują dojeżdżając codziennie do pracy w centrum
        miasta - miliony straconych w korkach osobogodzin, hałas, spaliny, cenne hektary
        w centrum zajęte przez wiele godzin dziennie przez samochody.
        • dziubek Re: Buspasy niekonstytucyjne... 28.10.08, 17:32
          dungeon.master napisał:

          > Jak to też? To kierowcy płacą jakiś podatek drogowy? Jeżeli w ogóle
          > samochodziarze płacą jakieś większe podatki niż nie-kierowcy, to są to grosze w
          > porównaniu ze stratami jakie powodują dojeżdżając codziennie do pracy w centrum
          > miasta - miliony straconych w korkach osobogodzin, hałas, spaliny, cenne hektar
          > y
          > w centrum zajęte przez wiele godzin dziennie przez samochody.

          Jak powszechnie wiadomo, przejazd autobusu pozostawia po sobie zapach fiołków.
          Autobus KM po dowiezieniu pasażerów znika - nie zajmuje cennego miejsca. Nie
          robi hałasu itp. Nie potrzebuje ropy, zajezdni itp itd. Cud i miód! Same zalety!
          • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 28.10.08, 17:43
            > Jak powszechnie wiadomo, przejazd autobusu pozostawia po sobie zapach fiołków.
            > Autobus KM po dowiezieniu pasażerów znika - nie zajmuje cennego miejsca. Nie
            > robi hałasu itp. Nie potrzebuje ropy, zajezdni itp itd. Cud i miód! Same zalety

            Jeden pełny autobus, to cała ulica samochodów. Pasażer autobusu zajmuje
            kilkadziesiąt razy mniej miejsca na drodze (i na chodniku) niż osobówka i jej
            kierowca, odpowiednio też mniej truje i hałasuje. Ale najważniejsze jest to, że
            nie kradnie czasu tysiącom ludzi. Stracony czas to największy koszt używania
            samochodów do codziennych dojazdów do pracy w centrum.
            • Gość: bolo Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.centertel.pl 28.10.08, 18:40
              > Ale najważniejsze jest to, że
              > nie kradnie czasu tysiącom ludzi. Stracony czas to największy koszt używania
              > samochodów do codziennych dojazdów do pracy w centrum.
              To jest rozumowanie takiego menela, co dożywia się darmowymi resztkami
              zostawionymi przez innych. Jeden zje całą porcję, inny pół zostawi. Ten, co zje
              wszystko, w rozumieniu tego menela "okrada" go, bo zjada "jego" porcję.
              Tak jest i tu: ten co jedzie autem, płaci dodatkowy podatek od kilometra, zaś do
              zbiorkomu budżet dokłada min. także z moich podatków.
              • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 28.10.08, 21:09
                Napisz wprost, bo nie rozumiem twojej metafory. Setki tysięcy ludzi traci
                rocznie po kilkanaście-kilkadziesiąt dniówek z powodu mniejszości, która blokuje
                warszawskie ulice. Kto tu jest menelem, bo nie wiem.
                • Gość: bolo Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.centertel.pl 28.10.08, 22:50
                  > z powodu mniejszości, która blokuje
                  > warszawskie ulice
                  Ta mniejszość buliła i buli ciężką kasę na budowę tych ulic. Ile ulic byśmy
                  mieli, gdyby nie to? Z budżetu "zbiorkomowego" buduje się np. tory tramwajowe i
                  metro. Ile procent miasta ma dostęp do metra i tramwaju? To pokazuje, ile wart
                  byłby zbiorkom, gdyby nie korzystanie z infrastruktury "cudzej" a nie wyłącznie
                  tylko własnej, gdyby ZTM musiał budować nie tylko tory dla tramwajów i tunele
                  dla metra, ale i ulice dla autobusów.
                  • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 28.10.08, 23:43
                    > Ta mniejszość buliła i buli ciężką kasę na budowę tych ulic.

                    Mogę po raz pięćdziesiąty napisać Ci, że statystyczny samochodziarz nie buli
                    więcej niż statystyczny pasażer KM (a jak odliczyć koszty społeczne, które
                    generuje samochodziarz, to wychodzi zdecydowanie na minus), ale po co, skoro i
                    tak to zignorujesz?

                    Jeżeli 60% ludzi korzysta z KM, to 60% drogi budowana jest z ich podatków.
                    Tymczasem samochodziarz zabiera dla siebie kilkadziesiąt razy więcej powierzchni
                    drogi niż pasażer KM. Płaci kilkadziesiąt razy większy podatek niż pasażer? Nie?
                    To wynocha, przynajmniej z bus-pasa.

                    KM jest dofinansowywana. Owszem. Jak już kiedyś pisałem, z samych biletów nie da
                    się utrzymać publicznej KM, bo radykalne podniesienie cen biletów tylko
                    zmniejszy przychody z tego tytułu.

                    Bez dotacji nie ma KM -> Bez KM 60% pracowników nie jest w stanie dojechać do
                    swoich firm -> Część z nich próbuje dojechać do pracy samochodem i natychmiast
                    korkują miasto na amen -> Nikt nie jest w stanie dojechać do pracy -> Firmy
                    wynoszą się do miast, które dofinansowują KM -> Tam płacą podatki -> Liczba
                    ludności Warszawy zmniejsza się do xxx (wstawić liczbę mieszkańców największego
                    polskiego miasta, które nie ma KM).

                    Krótko mówiąc, dotacja do KM to inwestycja dla miasta, która wielokrotnie zwraca
                    mu się w postaci podatków od firm działających na jej terenie.

                    Odnieś się merytorycznie do tych argumentów i możemy dalej dyskutować.
                    • Gość: bolo Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.centertel.pl 29.10.08, 00:27
                      > Mogę po raz pięćdziesiąty napisać Ci, że statystyczny samochodziarz nie buli
                      > więcej niż statystyczny pasażer KM
                      A ja po raz kolejny powtórzę, że bzdurą jest założenie, że ten samochodziarz,
                      zmuszony do przesiadki w zbiorkom, zarobi tyle samo ile zarabia teraz.

                      > (a jak odliczyć koszty społeczne, które
                      > generuje samochodziarz, to wychodzi zdecydowanie na minus)
                      Jak liczysz "koszty społeczne", to policz też korzyści społeczne. Wtedy pogadamy.

                      > Jeżeli 60% ludzi korzysta z KM, to 60% drogi budowana jest z ich podatków.
                      > Tymczasem samochodziarz zabiera dla siebie kilkadziesiąt razy więcej powierzchn
                      > i
                      > drogi niż pasażer KM. Płaci kilkadziesiąt razy większy podatek niż pasażer?
                      Co nadal nie zmienia faktu, że od każdego kilometra samochodziarz odprowadza
                      podatek, a do każdego kilometra KM budżet dopłaca.

                      > KM jest dofinansowywana. Owszem. Jak już kiedyś pisałem, z samych biletów nie d
                      > a
                      > się utrzymać publicznej KM, bo radykalne podniesienie cen biletów tylko
                      > zmniejszy przychody z tego tytułu.
                      Czyli co, mam się dać okradać, bo "niedasię" wyegzekwować od niektórych
                      należności za bilet? No to się ku.... nie dziw, że od niektórych z nas nie da
                      się wyegzekwować niejeżdżenia buspasem.

                      > Krótko mówiąc, dotacja do KM to inwestycja dla miasta, która
                      > wielokrotnie zwraca
                      > mu się w postaci podatków od firm działających na jej terenie.
                      Ale ja nie domagam się likwidacji dotacji do KM (a już na pewno nie tak
                      natychmiast), tylko protestuję przeciw zabieraniu wspólnej przestrzeni na
                      buspasy, co jest ukrytą formą dotacji KM. Przecież autobusy NIE MAJĄ zakazu
                      korzystania ze wspólnej jezdni. Ja nie chcę ich stamtąd wyrzucać. Niech sobie
                      jadą razem z nami. Problem w tym, że to Ty mnie chcesz skądś wyrzucać.

                      A teraz czekam na odniesienie się do mojej argumentacji. Czyli - ILE KM ULIC
                      liczyłaby Warszawa, zakładając, że z budżetu ZTM buduje się tory dla tramwajów i
                      ulice dla autobusów. Torów przez 100 lat funkcjonowania tramwajów zbudowano coś
                      ze 150 km (nie wiem, strzelam). Więc ile zbudowano by ulic, zakładając
                      abstrakcyjnie, że autobusy są jedynymi pojazdami na nich i że finansowanie jest
                      takie same, jak w przypadku torów tramwajowych.
                      • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 29.10.08, 01:21
                        > A ja po raz kolejny powtórzę, że bzdurą jest założenie, że ten samochodziarz,
                        > zmuszony do przesiadki w zbiorkom, zarobi tyle samo ile zarabia teraz.

                        Ja chcę, żeby przesiedli się TYLKO ci, którzy zarobią tyle samo co teraz.
                        Zapewniam, że to znacząca większość. Dotyczy to wszystkich moich kolegów z pracy
                        i większości sąsiadów. Ile jest głosów na tym forum, że "korzystałbym z KM,
                        gdyby była..." (i tu lista życzeń)? A więc pensja by się nie zmieniła, tylko
                        jest 100 innych wymówek. Ilu ludzi czasami dojeżdża do pracy KM, a czasami
                        samochodem? I pensja się nie zmienia gdy wybiorą KM. A pełne parkingi P+R?
                        Wcześniej ci ludzie dojeżdżali samochodami do samej pracy. Teraz korzystają z
                        KM, a dochody się nie zmieniły. Tak więc proszę o MERYTORYCZNE argumenty, bo
                        nazwanie czegoś bzdurą nie jest argumentem.

                        > Jak liczysz "koszty społeczne", to policz też korzyści społeczne. Wtedy pogadamy.

                        Koszty ponosi 60% ludzi w autobusach i ta część kierowców, która musi korzystać
                        z samochodów. Reszta (kierowcy, którzy nie muszą), nie odnosi żadnych korzyści
                        oprócz zaspokojenia swojej głupiej próżności. Ale to nie jest korzyść społeczna.

                        > Co nadal nie zmienia faktu, że od każdego kilometra samochodziarz odprowadza
                        > podatek,

                        ...ale już z tych pieniędzy, które wydał na paliwo (i przy okazji zasilił budżet
                        Federacji Rosyjskiej), NIE ODPROWADZI podatku w innym produkcie. Zysk dla
                        budżetu ~ zerowy.

                        > a do każdego kilometra KM budżet dopłaca.

                        ...a następnie budżet otrzymuje zwrot tej inwestycji wraz z godziwym zyskiem w
                        postaci dochodów podatkowych od firm.

                        > Czyli co, mam się dać okradać...

                        Niektórzy podatki i ich redystrybucję nazywają kradzieżą. Czy każdy wydatek
                        budżetowy to kradzież, czy tylko te, które akurat Tobie się nie podobają?
                        Proponuję powrócić do słownikowego znaczenia wyrazów, bo inaczej nie będziemy
                        mogli się zrozumieć.

                        > Ale ja nie domagam się likwidacji dotacji do KM (a już na pewno nie tak
                        > natychmiast), tylko protestuję przeciw zabieraniu wspólnej przestrzeni na
                        > buspasy, co jest ukrytą formą dotacji KM.

                        O tym też już pisałem i też to zignorowałeś. Bus-pas, to nie jest zabieranie
                        wspólnej przestrzeni, bo każdy obywatel może na określonych zasadach z niej
                        korzystać (czyli może wsiąść do autobusu). Niczym się to nie różni od
                        "zabierania przestrzeni" pod linię tramwajową albo pod chodnik, albo pod
                        publiczny park. To wciąż jest "wspólna przestrzeń".

                        Natomiast realnym zabieraniem wspólnej przestrzeni jest zajmowanie przez
                        prywatne samochody hektarów powierzchni na ulicach i chodnikach.

                        > A teraz czekam na odniesienie się do mojej argumentacji. Czyli - ILE KM ULIC
                        > liczyłaby Warszawa, zakładając, że z budżetu ZTM buduje się tory dla tramwajów
                        > i ulice dla autobusów.

                        Pytasz ile byłoby ulic w Warszawie, gdyby w ogóle nie było samochodów? Po wojnie
                        planowano, że w komunizmie prywatnych samochodów właściwie nie będzie i zgodnie
                        z tym założeniem odbudowywano Warszawę. Masz więc odpowiedź. Układ większości
                        ulic byłby podobny. Nie byłoby na pewno trzypasmowych przelotówek (typu
                        Wisłostrada, trasa Łazienkowska), za to miasto miałoby bardziej zwartą zabudowę,
                        więcej parków, dostęp do Wisły.
                        • Gość: bolo Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.centertel.pl 29.10.08, 11:18
                          > A więc pensja by się nie zmieniła, tylko
                          > Ja chcę, żeby przesiedli się TYLKO ci, którzy zarobią tyle samo co teraz.
                          Problem w tym, że buspas nie uderza wybiórczo w tych, o których Ty "wiesz
                          lepiej", że mogliby pojechać KM, ale we wszystkich.

                          > Ale to nie jest korzyść społeczna
                          No to łaskawie nie wymieniaj tego co nie jest korzyścią społeczną, ale skup się
                          na tym, co nią jest.

                          > ...ale już z tych pieniędzy, które wydał na paliwo (i przy okazji zasilił budże
                          > t
                          > Federacji Rosyjskiej), NIE ODPROWADZI podatku w innym produkcie.
                          1. w cenie paliwa podatki stanowią o wiele większy procent, niż w innych produktach
                          2. nadal przyjmujesz założenie, że jadąc autem czy zbiorkomem zarobi tyle samo.
                          Czas w podróży w czasie pracy to jedno, a sprawa zmęczenia i wypoczynku? Chyba
                          wiesz, że osoba zmęczona pracuje mniej wydajnie?
                          3. Inne produkty też są importowane

                          > ...a następnie budżet otrzymuje zwrot tej inwestycji wraz z godziwym zyskiem w
                          > postaci dochodów podatkowych od firm.
                          Dlatego też nie postuluję całkowitej likwidacji tej dotacji.

                          > O tym też już pisałem i też to zignorowałeś. Bus-pas, to nie jest zabieranie
                          > wspólnej przestrzeni, bo każdy obywatel może na określonych zasadach z niej
                          > korzystać (czyli może wsiąść do autobusu).
                          Teraz może korzystać i samochodziarz i pasażer autobusu. Ty chcesz to zawęzić,
                          nie zmieniając jednak warunków finansowych.

                          > Pytasz ile byłoby ulic w Warszawie, gdyby w ogóle nie było samochodów? Po wojnie
                          > planowano, że w komunizmie prywatnych samochodów właściwie nie będzie i zgodnie
                          > z tym założeniem odbudowywano Warszawę
                          Bzdoooora do kwadratu - prywatne czy nie, ale samochody były, była masa
                          prywatnych motocykli i wozów konnych. Ile zbudowano ulic specjalnie pod kątem
                          komunikacji autobusowej?

                          > Nie byłoby na pewno trzypasmowych przelotówek (typu
                          > Wisłostrada, trasa Łazienkowska), za to miasto miałoby bardziej zwartą zabudowę
                          > ,
                          > więcej parków, dostęp do Wisły.
                          Czyli przedwojenny model miasta ciasnego, duszącego się od przeludnienia.
                          • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 29.10.08, 12:59
                            > Problem w tym, że buspas nie uderza wybiórczo w tych, o których Ty "wiesz
                            > lepiej", że mogliby pojechać KM, ale we wszystkich.

                            No niestety. Jeżeli masz jakiś pomysł jak odróżnić tych, którzy zarabiają za
                            pomocą samochodu od reszty, to napisz. Niestety ta mniejszość musi cierpieć z
                            powodu egoizmu większości kierowców.

                            > No to łaskawie nie wymieniaj tego co nie jest korzyścią społeczną, ale skup się
                            > na tym, co nią jest.

                            Ale ja nie znam korzyści społecznych dojeżdżania samochodem do pracy, gdy nie
                            wiąże się to z dodatkowymi zarobkami.

                            > 1. w cenie paliwa podatki stanowią o wiele większy procent, niż w innych
                            produktach

                            ...w niektórych innych produktach. Poza tym pieniądze niezapłacone w postaci
                            podatków są nawet korzystniejsze dla gostpodarki, a co za tym idzie dla budżetu.
                            Można je ulokować, zainwestować, kupić większą ilość innych produktów... Wydanie
                            pieniędzy na paliwo, to żadna łaska.

                            > 2. nadal przyjmujesz założenie, że jadąc autem czy zbiorkomem zarobi tyle samo.

                            TYLKO o takich ludziach piszę.

                            > Czas w podróży w czasie pracy to jedno, a sprawa zmęczenia i wypoczynku? Chyba
                            > wiesz, że osoba zmęczona pracuje mniej wydajnie?

                            Siedzenie sobie w autobusie i oglądanie widoczków jest bardziej męczące niż
                            ciągłe skupienia się na prowadzeniu auta?

                            > Dlatego też nie postuluję całkowitej likwidacji tej dotacji.

                            A co postulujesz, bo ciągle mi to wypominasz? Częściową likwidację dotacji? To
                            część wpływów podatkowych od firm się zmniejszy.

                            > Teraz może korzystać i samochodziarz i pasażer autobusu. Ty chcesz to zawęzić,
                            > nie zmieniając jednak warunków finansowych.

                            Ale już pieszy nie może korzystać z jezdni. Dyskryminacja. Przecież on też płaci
                            podatki.

                            To, że gdzieś jest droga otwarta dla samochodów nie oznacza, że będzie tak na
                            wieki wieków, bo niby dlaczego ma być? Miasto się rozwija, jedne rzeczy
                            powstają, inne znikają lub zmieniają przeznaczenie.

                            > Bzdoooora do kwadratu - prywatne czy nie, ale samochody były, była masa
                            > prywatnych motocykli i wozów konnych. Ile zbudowano ulic specjalnie pod kątem
                            > komunikacji autobusowej?

                            Ile było prywatnych samochodów zaraz po wojnie? Ulice w Warszawie budowano wtedy
                            pod kątem komunikacji autobusowej i tramwajowej z pewnym dodatkiem samochodów
                            państwowych. Prywatny transport wtedy nikogo nie interesował, a nawet był zwalczany.

                            > Czyli przedwojenny model miasta ciasnego, duszącego się od przeludnienia.

                            Nie. Dlaczego? Brak wielopasmowych ulic w centrum miasta, to "duszenie się z
                            przeludnienia". Wręcz przeciwnie. To więcej miejsca na tereny rekreacyjne.
                      • shp80 Re: Buspasy niekonstytucyjne... 02.11.08, 12:41
                        Gość portalu: bolo napisał(a):

                        > A ja po raz kolejny powtórzę, że bzdurą jest założenie, że ten
                        samochodziarz,
                        > zmuszony do przesiadki w zbiorkom, zarobi tyle samo ile zarabia
                        teraz.

                        Tzn. np. taki urzędas, który zostawia samochód na osiem godzin pod
                        miejscem pracy, zarobi mniej, niż jadąc zbiorkomem?

                        > > Jeżeli 60% ludzi korzysta z KM, to 60% drogi budowana jest z ich
                        podatków
                        > .
                        > > Tymczasem samochodziarz zabiera dla siebie kilkadziesiąt razy
                        więcej powi
                        > erzchn
                        > > i
                        > > drogi niż pasażer KM. Płaci kilkadziesiąt razy większy podatek
                        niż pasaże
                        > r?
                        > Co nadal nie zmienia faktu, że od każdego kilometra samochodziarz
                        odprowadza
                        > podatek, a do każdego kilometra KM budżet dopłaca.

                        Za luskus odcinania się od reszty społeczeństwa się płaci,
                        niestety.. To samo społeczeństwo potrzebne ci jest później od
                        wyrabiania zysków, więc nie marudź :)

                        > > Krótko mówiąc, dotacja do KM to inwestycja dla miasta, która
                        > > wielokrotnie zwraca
                        > > mu się w postaci podatków od firm działających na jej terenie.
                        > Ale ja nie domagam się likwidacji dotacji do KM (a już na pewno
                        nie tak
                        > natychmiast), tylko protestuję przeciw zabieraniu wspólnej
                        przestrzeni na
                        > buspasy, co jest ukrytą formą dotacji KM.

                        Masz rację - zabranie 30% drogi (jednego z trzech pasów ruchu) do
                        przewozu przeszło 50% mieszkańców i pozostawienie 70% drogi
                        mniejszości, nie jest sprawiedliwe :)

                        > Przecież autobusy NIE MAJĄ zakazu
                        > korzystania ze wspólnej jezdni. Ja nie chcę ich stamtąd wyrzucać.
                        Niech sobie
                        > jadą razem z nami.

                        Problem w tym, że z "wami" stoją, a nie jadą.

                        > Problem w tym, że to Ty mnie chcesz skądś wyrzucać.

                        7m szerokości to dla Ciebie za mało? Schudnij ;)
                    • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: 207.45.249.* 29.10.08, 09:34
                      "Mogę po raz pięćdziesiąty napisać Ci, że statystyczny
                      samochodziarz nie buli więcej niż statystyczny pasażer KM "
                      Możesz po raz pięcdziesiaty powtarzac ten sam fałsz. Otóż
                      samochodziarze bulą niestety sporo więcej. Nie jesteś
                      samochodziarzen, siedzisz sobie z MP-trójką na uszach w zbiorkomie,
                      to pojęcia nie masz jakie to sa koszty. Gdy kupuje sie nowe auto
                      płaci się VAT, gdy się samochód sprowadza płacimy akcyzę, cło,
                      podatek ekologiczny, przegląd, opłaty skarbowe. Płacimy chore
                      podatki w paliwie, płacimy za części i naprawy, płacimy za
                      ubezpieczenia, płacimy za autostrady, płacimy za mandaty (las
                      fotoradarów!), płacimy parkowanie, płacimy za kursy, licencje,
                      koncesje i ch..j wie, co jeszcze. A oprócz tego normalnie płacę
                      wszystkie koszty codziennego utrzymania czyli czynsz, kredyt, media,
                      wyżywienie ,ubranie, leki, utrzymanie dziecka itd. To wcale nie jest
                      mniej przez to, że utrzymuję samochód, to jest dodatkowo! Odchodzi
                      mi jedynie tylko bilet MZA za 80 zł.
                      Więc nie maluj mi tu bredni, ze płacę tyle samo, co luzaczek z kitka
                      z tyłu, który od czasu do czasu przejedzie się zbiorkomem na
                      uniwerek albo emeryt, który podjedzie sobie tramwajem na bazarek.
                      • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 29.10.08, 13:08
                        Jasne. Każdy z nas ma nieograniczoną ilość pieniędzy w skarpecie i gdy nie wyda
                        ich na paliwo i przeglądy samochodu, to nie wyda wcale.

                        Wszyscy oddajemy procentowo podobną kwotę do budżetu, a jeżeli nawet ktoś
                        zaoszczędzi na podatku, to tym lepiej, bo przyczyni się do rozwoju gospodarki i
                        też pomoże budżetowi. Tych pieniędzy, które teraz wydajesz na samochód, nie
                        spaliłbyś przecież w piecu, tylko korzystnie je zainwestował.
                        • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.aster.pl 29.10.08, 21:31
                          Weź już przestań, każde dziecko w tym kraju wie, że kierowcy, to
                          ulubiona krowa dojna fiskusa, a ty postanowiłeś sobie za punkt
                          honoru tego nie przyznać. Pokutuje u nas jeszcze komunistyczne
                          myślenie, że samochód to dobro luksusowe, (a nie narzędzie
                          codziennego użytku, pracy), i wobec tego ten luksus musi być wysoko
                          opodatkowany bo ich posiadacze to ludzie bogaci. Trochę właśnie
                          takie bolszewickie myślenie: Kułaka należy rozkułaczyć.
                          Z żadnej grupy społecznej,(a już napewno nie z dotowanych ciągle
                          zbiorkomowiczów) nie ściąga się takiego haraczu, jak z
                          samochodziarzy właśnie. Jak nie vatem w nich, to akcyzą, jak nie
                          akcyzą, to fotoradarem, jak nie fotoradarem to opłatą recyclingową
                          czy ekologiczną albo skarbową. W samej cenie paliwa jest ponad 60 %
                          różnego rodzaju podatków. Przebija to wszyskie inne produkty
                          kupowane przez "nie-samochodziarzy". Uważasz, że państwo powinno
                          brać od samochodziarzy te wszystkie pieniądze, te wszystkie podatki,
                          a potem rekomendować im zostawianie aut w garażu i upchnięcie się w
                          ciasnym, brudnym i wolnym zbiorkomie? Przecież to komuna w
                          najczystszej postaci! Przez dziesiątki lat płaciliśmy podatek
                          drogowy (sam płacilem nawet od skutera) i ciągle płacimy w paliwie,
                          a teraz drogi na które płaciliśmy stopniowo sie nam okraja. To chyba
                          trochę demoralizujące, nieprawdaż?
                          Ostrzegam więc przed wojowaniem z samochodziarzami, bo gdy oni
                          przestaną słono bulić, to może także niestarczyć dla was na nowe
                          Solarisy, a na polskich drogach i przy polskiej kulturze pasażerów,
                          nowy tabor służywa się dosyć szybko. Proponuję nie walczyć z
                          samochodziarzami bo może bardzo szybko się okazać, że ręka, którą
                          opluwacie w sporej mierze was, beneficjenci budżetu, karmi.

                          "Tych pieniędzy, które teraz wydajesz na samochód, nie spaliłbyś
                          przecież w piecu, tylko korzystnie je zainwestował."

                          No prorok po prostu! Już wie co bym ewentualnie zrobił z nadwyżką
                          pieniędzy, gdybym nie posiadał samochodu. A może przepuściłbym je na
                          dziwki i budżet nie zobaczył by z tego ani złotówki..? Ani ty, w
                          postaci dotacji do zbiorkomu. I co?
                          • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 29.10.08, 23:59
                            Nie będziemy rozmawiać, gdy będę musiał przedzierać się przez "argumenty" typu:
                            "każde dziecko wie", "komunistyczne myślenie", "kułaka rozkułaczyć", "komuna w
                            najczystszej postaci". Z konkretów, które udało mi się wyłapać z Twojej wypowiedzi:

                            > W samej cenie paliwa jest ponad 60 %
                            > różnego rodzaju podatków. Przebija to wszyskie inne produkty
                            > kupowane przez "nie-samochodziarzy".

                            W cenie alkoholu i papierosów podatki stanowią większy procent, a jednak pijacy
                            i palacze nie domagają się oddzielnego pasa na każdej drodze wyłącznie dla nich.
                            Bo też płacenie większych podatków do niczego nie uprawnia. Czy ktoś kto płaci
                            40% podatku dochodowego ma prawo żądać wybudowania przez państwo drogi do jego
                            posesji ("bo przecież tyle płaci"). A może przynajmniej powinien być obsługiwany
                            poza kolejnością w urzędzie. Nie. Podatek to nie jest zapłata za jakąś
                            indywidualną usługę.

                            > Uważasz, że państwo powinno
                            > brać od samochodziarzy te wszystkie pieniądze, te wszystkie podatki,
                            > a potem rekomendować im zostawianie aut w garażu i upchnięcie się w
                            > ciasnym, brudnym i wolnym zbiorkomie?

                            Nie da się odpowiedzieć na pytanie, w którym zawarta jest nieprawda.

                            > Przez dziesiątki lat płaciliśmy podatek
                            > drogowy (sam płacilem nawet od skutera) i ciągle płacimy w paliwie,

                            Płacimy? Żyjesz w świecie własnych imaginacji. Poprzednio znudziło mi się
                            wyszukiwanie ziarenek prawdy w morzu Twoich kłamstw i przerwałem dyskusję. Teraz
                            nie będę tracił aż tyle czasu na dyskusję z Tobą.

                            > Ostrzegam więc przed wojowaniem z samochodziarzami, bo gdy oni
                            > przestaną słono bulić, to może także niestarczyć dla was na nowe
                            > Solarisy,

                            Baju, baju. Solarisy kupuje miasto, a miasto nie ma nic z Twojej akcyzy w paliwie.

                            > a na polskich drogach i przy polskiej kulturze pasażerów,
                            > nowy tabor służywa się dosyć szybko.

                            Baju, baju.

                            > A może przepuściłbym je na
                            > dziwki i budżet nie zobaczył by z tego ani złotówki..?

                            Na dziwki? Wtedy budżet zobaczyłby te pieniądze znacznie szybciej niż gdybyś np.
                            zainwestował je w banku. Bo dziwka kupi sobie dobre kosmetyki, ciuszki, alkohol...
                            • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: 207.45.249.* 30.10.08, 10:29
                              "W cenie alkoholu i papierosów podatki stanowią większy procent,"
                              Wydaję miesięcznie (na samo tylko paliwo!) ok. 600 zł. Do tego
                              dochodzi eksploatacja (części, naprawy, przeglądy), ubezpieczenia
                              (ok. 6 tyś. rocznie), opłaty za parkingi, autostrady, czasem
                              mandaty. Kupujac nowy samochód za 80 tyś. zł zapłaciłem 22% vat.
                              Samochód ten pomaga mi w zarabianiu pieniędzy, a więc jest zysk dla
                              budżetu z podatków. Wcześniej sprowadziłęm samochód z Niemiec,
                              zapłaciłem m. in. 13% akcyzy i 500 zł opłaty ekologicznej. Zrobiłem
                              kurs na przyczepy, zapłaciłem 1500 zł. Kupiłem przyczepę za 5 tyś
                              zł. Starczy? Który pijaczek lub palacz jest mnie w stanie pobic w
                              kosztach miesiecznych czy rocznych swojego picia czy palenia? Żaden.
                              Umarłby juz dawno na raka lub sie zapił. Która lampucera wydaje
                              więcej na kosmetyki i ciuszki? Mało która. Chyba tylko Pudzian
                              wydaje więcej na odżywki. Ale Pudzian też jeździ samochodem i to
                              raczej mało ekologicznym.

                              "a jednak pijacy i palacze nie domagają się oddzielnego pasa na
                              każdej drodze wyłącznie dla nich"

                              To wy jesteście jeszcze gorsi! Płacicie mniejsze od nich podatki,
                              stale jesteście dotowani, i ciągle domagacie sie co raz więcej
                              oddzielnych pasów, wyłącznie dla was... Doprawdy bezczelna i
                              żenująca rozszeniowośc.
                              "Czy ktoś kto płaci 40% podatku dochodowego ma prawo żądać
                              wybudowania przez państwo drogi do jego posesji"
                              Tylko zauważ, że zarzewiem tego konfliktu są wasze żądania, a nie
                              moje. To wy żądacie co raz to nowych buspasów. I to w miejscach
                              drożnych, dublujących sie z tramwajami, tak jak w Al.
                              Jerozolimskich. Albo też w miejscach jedynych dróg tranzytowych
                              (trasa AK), o przplataniu sie wielu kierunków ruchu! Toż to absurd.
                              To nie ja wysuwam żądania, ja nie chcę nikomu, nic zabierac. Ja
                              tylko nie chcę aby mi wciąż okrajano drogi, utrudniając tym samym
                              życie i pracę.
                              "Solarisy kupuje miasto"
                              Akurat coś wiem na ten temat bo zakup niskopodłogowych Solarisów
                              Urbino z kwotę 43 ml zł sfinansowała instytuacja finansowa, z którą
                              współpracuję. Dodam jeszcze, że ta instytuacja finansowa posiada
                              flotę kilkuset samochodów, którymi jeżdżą jej pracownicy. Nie wiem
                              jak ty to przeżyjesz ale ci pracownicy jeżdżą też tymi autami z
                              pracy do domu.O zgrozo, czasem pojedyńczo! A nie autobusami po
                              buspasach. Im tez chcesz utrudniac życie, przejazd i pracę..?
                              Przypominam w tym kontekscie argument o opluwaniu ręki, która cię
                              karmi.

                              Reszta twoich wypocin, to odpowiedzi w stylu "baju, baju,"żyjesz w
                              świecie imaginacji", "nie da się odpowiedziec na pytanie". "morze
                              kłamstw" etc. W tym warunkach dyskusja z tobą, to rzeczywiście
                              strata czasu.
                              "Bo dziwka kupi sobie dobre kosmetyki, ciuszki, alkohol"
                              No i super -a ty, beneficjencie budżetu, będziesz potem dotowany z
                              tych pieniędzy. A kto żyje z pieniędzy zarobionych przez dziwki..?
                              No..?
                              Alfons!

                              • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 30.10.08, 13:22
                                > Wydaję miesięcznie (na samo tylko paliwo!) ok. 600 zł...

                                Twoje półroczne wydatki na paliwo, to jedno tankowanie dla dużej ciężarówki.
                                Reszta Twoich opłat też wygląda śmiesznie w porównaniu z kosztami utrzymania
                                samochodu ciężarowego. Dlaczego więc zabroniłbyś ciężarówkom wjazdu do miasta,
                                przynajmniej w godzinach, w których Ty korzystasz z drogi? Może dlatego, że
                                zdajesz sobie sprawę, że te opłaty są niczym w porównaniu z kosztami, które TIRy
                                powodują w mieście.

                                I ja twierdzę to samo o kierowcach osobówek. Opłaty wnoszone przez
                                samochodziarzy są niczym wobec strat, jakie powodują blokując drogi w mieście.
                                Tym bardziej, że te rzekome dodatkowe dochody budżetu od kierowców są wirtualne,
                                bo, jak napisałem, te same pieniądze wydane na coś innego, wcześniej czy później
                                też przyniosą wpływy budżetowe (w ogóle się do tego nie odniosłeś).

                                > To wy jesteście jeszcze gorsi! Płacicie mniejsze od nich podatki,
                                > stale jesteście dotowani,

                                ...co przynosi konkretne zyski. Poczytaj moje odpowiedzi na posty bola.

                                > i ciągle domagacie sie co raz więcej
                                > oddzielnych pasów, wyłącznie dla was...

                                Dla nas? Każdy może skorzystać z bus-pasa. Chcesz żeby piesi zaczęli
                                protestować, że jezdnie nie są dla nich dostępne, że są przeznaczone wyłącznie
                                kierujących samochodami?

                                Roszczeniowość to domaganie się kilkadziesiąt razy większej ilości miejsca na
                                drodze, kilkunastu metrów kwadratowych przez osiem godzin dziennie na chodniku w
                                centrum miasta, prawa do zabierania ludziom kilkuset godzin rocznie, prawa do
                                dodatkowego zatruwania powietrza.

                                > To nie ja wysuwam żądania, ja nie chcę nikomu, nic zabierac.

                                Nie chcesz, ale zabierasz.

                                > Akurat coś wiem na ten temat bo zakup niskopodłogowych Solarisów
                                > Urbino z kwotę 43 ml zł sfinansowała instytuacja finansowa,

                                To ciekawa wiadomość. Firma sfinansowałą zakup autobusów dla miasta?
                                Bezinteresownie? Mieli gest.

                                > Im tez chcesz utrudniac życie, przejazd i pracę..?

                                Nie. Jeżeli rzeczywiście firma podarowała Warszawie kilkadziesiąt milionów
                                złotych w postaci nowych autobusów, to jestem gotowy zrobić wyjątek dla
                                pracowników tej firmy i pozwolić im jeździć po bus-pasach.

                                Daj spokój, naprawdę muszę komentowac takie głupoty?

                                > Przypominam w tym kontekscie argument o opluwaniu ręki, która cię
                                > karmi.

                                Tylko, że ta ręka mnie nie karmi, tylko daje mi po tyłku.

                                > Reszta twoich wypocin, to odpowiedzi w stylu "baju, baju,"żyjesz w
                                > świecie imaginacji", "nie da się odpowiedziec na pytanie". "morze
                                > kłamstw" etc. W tym warunkach dyskusja z tobą, to rzeczywiście
                                > strata czasu.

                                To tylko odpowiedzi na część Twoich kłamstw.

                                > No i super -a ty, beneficjencie budżetu, będziesz potem dotowany z
                                > tych pieniędzy. A kto żyje z pieniędzy zarobionych przez dziwki..?
                                > No..?
                                > Alfons!

                                No i wyszło Ci, że wszyscy jesteśmy alfonsami, bo wszyscy korzystamy z pieniędzy
                                budżetowych. Gratuluję "logiki".
                                • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.aster.pl 30.10.08, 22:12
                                  "Reszta Twoich opłat też wygląda śmiesznie w porównaniu z kosztami
                                  utrzymania samochodu ciężarowego."
                                  Pojedyńczo tak, ale chyba zapomniałeś, że takich jak, ja
                                  samochodziarzy (osobowych!) jest w Polsce 9 milionów! Do tego
                                  dochodzą jeszcze właśnie ciężarówki i ich koszty utrzymania, paliwo,
                                  winiety,koncesje a więc podatki. Tą drogą sam sobie niejako
                                  udowodniłeś, że budżet opiera się na samochodziarzach.
                                  Tylko w postaci podatków zawartych w cenie paliwa w 2008 r. kierowcy
                                  zapłacą około 35 mld zł haraczu. Firmy przewozowe (właśnie te
                                  ciężarówki)płacą już w tej chwili jedenaście różnych podatków i
                                  parapodatków.
                                  Ministerstwo Finansów postanowiło jeszcze także dopaść tych, którzy
                                  założyli w autach instalacje gazowe i tankują LPG po 2,2 zł za litr.
                                  Od stycznia 2009 r. mają płacić za litr ponad 20 gr więcej, bo
                                  ministerstwo chce podnieść akcyzę na gaz...
                                  Ogarniasz to? Jeszcze za mało ci przykładów?

                                  "Dlaczego więc zabroniłbyś ciężarówkom wjazdu do miasta,
                                  przynajmniej w godzinach, w których Ty korzystasz z drogi? "
                                  Znowu trafiłeś jak kulą w płot ze swoim przykładem. Skąd uroił ci
                                  się pomysł, że ja coś im zabraniam? Wprost przeciwnie, nie chcę aby
                                  dostali po d..pie jeszcze bardziej na Trasie AK przez wasz buspas.
                                  Sam pracowałem przez kilka lat w transporcie i nigdy nie namówisz
                                  mnie, żebym szczuł przeciw truckerom.

                                  "przez osiem godzin dziennie na chodniku w centrum miasta,"
                                  Ja parkuje pod biurem w garażu podziemnym (odpłatnie!). W domu
                                  parkuje też w garażu podziemnym, za który zapłaciłem 30 tyś
                                  deweloperowi. Więc co cię znowu uwiera? Poza tym parkowanie na
                                  chodniku w miejscach do tego wyznaczonych jest dozwolone , a nawet
                                  w wielu miejscach płatne, a więc znowu podatek dla miasta. Co cię
                                  uwiera, lewaku? A może to kolejne twoje rozszenie po buspasach:
                                  zakzaz parkowania w centrum? Nie dziwię się bo roszczeniowcy tak
                                  właśnie mają: w krótkim czasie eskalują swoje żądania.

                                  "Firma sfinansowałą zakup autobusów dla miasta?
                                  Bezinteresownie? Mieli gest."
                                  Oczywiście, że nie charytatywnie (wiem-wy chcielibyście wszystko za
                                  darmo ale sory), tylko w formie leasingu operacyjnego. Miasto spłaca
                                  raty leasingowe ale i tak jest to duże ułatwienie bo bez tej pomocy
                                  nie byłoby w stanie wyłożyć z siebie takiej kasy, w efekcie czego
                                  jeździłbys dalej Ikarusami.
                                  "to jestem gotowy zrobić wyjątek dla pracowników tej firmy i
                                  pozwolić im jeździć po bus-pasach."
                                  O dzięki łaskawco! Powiedz tylko gdzie mają ustawić się w kolejce po
                                  te pozwolenia. No i oczywiście, trzeba zatrudnić urzędników do ich
                                  wydawania i policję do ich sprawdzania...
                                  Zrozum człowieku jeszcze raz: przez takie buspasy (szczególnie na
                                  tranzytówkach) strasznie po tyłku dostaną wszyscy kierowcy: I ci, z
                                  tej "dobroczynnej" dla miasta firmy i ciężarówki, i "służbowi" , i
                                  ci zapracowani i ci "lanserzy" dla kaprysu i wygodnictwa. Wszyscy.
                                  I zrozum jeszcze jedno: Nie dość, że jesteście mocno dotowani, nie
                                  dość, że domagając się buspasów paraliżujących ruch samochodowy, to
                                  jeszcze chcecie generować dalsze koszty. Bo do buspasa nie wystarczy
                                  wiadro z farbą. Do buspasa, żeby działał w Polsce potrzeba jest
                                  obstawy policji, kamer, scanerów, bajerów, separatorów, urzędników
                                  do egzekucji mandatów etc. A to sa koszty niemałe. Musicie w takim
                                  razie zgodzić się na podwyżkę cen biletów aby je pokryć.
                                  "Tylko, że ta ręka mnie nie karmi, tylko daje mi po tyłku."
                                  To ty jeszcze po tyłku porządnie w życiu nie dostałeś i może właśnie
                                  dlatego jesteś takim rozpaskudzonym klientem budżetu, którego
                                  wszystko, co związane z samochodami (choćby słono opłacone!), w ten
                                  rozpieszczony tyłek uwiera.
                                  "No i wyszło Ci, że wszyscy jesteśmy alfonsami, bo wszyscy
                                  korzystamy z pieniędzycbudżetowych. "
                                  Ja na szczęście w znacznie mniejszym stopni niż ty. Ja jeżdżę za
                                  swoje, za to co wleję do baku. Nawet służbę zdrowia mam z firmy
                                  prywatnej, nie obciążam budżetu. To ty jesteś stale sponsorowany i
                                  ciągle chcesz więcej. Przy mnie to ty jesteś mega-alfons.
                                  • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 30.10.08, 23:15
                                    > Pojedyńczo tak, ale chyba zapomniałeś, że takich jak, ja
                                    > samochodziarzy (osobowych!) jest w Polsce 9 milionów!

                                    No to i mnie wliczasz do swoich popleczników? Przecież ja też mam samochód.
                                    Wliczasz też tych, którzy nigdy w Warszawie nie byli? Czy Ty rozumiesz o czym
                                    rozmawiamy? Skup się. Mówimy o tych kierowcach, którzy codziennie dojeżdżają do
                                    pracy do centrum Warszawy samochodem i nie zarabiają za pomocą samochodu. To ci
                                    kierowcy kradną Tobie i mi czas.

                                    > Tą drogą sam sobie niejako
                                    > udowodniłeś, że budżet opiera się na samochodziarzach.
                                    > Tylko w postaci podatków zawartych w cenie paliwa w 2008 r. kierowcy
                                    > zapłacą około 35 mld zł haraczu.

                                    35/220, a więc nie takie "opiera się", ale zgoda, że samochodziarze płacą duże
                                    podatki. Tylko co z tego, bo nie wiem? My tutaj mówimy o stosunkowo wąskiej
                                    grupie samochodziarzy, która wpłaca grosze w porównaniu z tym co zabiera.

                                    Po drugie, napisałem, że płacenie w naszym kraju większych podatków do niczego
                                    specjalnego nie uprawnia. Nie zakwestionowałeś tego, więc po co cały czas
                                    piszesz o tych ogromnych podatkach? Co to ma do rzeczy?

                                    > Znowu trafiłeś jak kulą w płot ze swoim przykładem. Skąd uroił ci
                                    > się pomysł, że ja coś im zabraniam?

                                    A stąd:

                                    "Tych funkcjonariuszy brakuje jednocześnie np. na wylotówkach aby egzekwowac
                                    cokolwiek martwy zakaz wjazdu ciężarówek do centrum miasta."

                                    No to co, już Ci nie szkoda, że policjanci pilnują bus-pasów zamiast wjazdu do
                                    centrum? Kłamczuszek.

                                    > Ja parkuje pod biurem w garażu podziemnym (odpłatnie!).

                                    Wiem. Pamiętam. No to Ciebie nie dotyczą te zajęte hektary w centrum, ale
                                    tysięcy innych tak. O nich pisałem.

                                    > Poza tym parkowanie na
                                    > chodniku w miejscach do tego wyznaczonych jest dozwolone , a nawet
                                    > w wielu miejscach płatne, a więc znowu podatek dla miasta.

                                    Podatek? Opłata, znacznie poniżej cen rynkowych. Prywatny właściciel żądałby
                                    znacznie więcej. To dobry przykład ukrytego dotowania prywatnych samochodów w
                                    Warszawie. Dla mnie problemem jest jednak samo zmarnowane miejsce w centrum.
                                    Jest wiele ciekawszych rzeczy, które można by zrobić w centrum na miejscu
                                    wszechobecnego parkingu.

                                    > Oczywiście, że nie charytatywnie (wiem-wy chcielibyście wszystko za
                                    > darmo ale sory), tylko w formie leasingu operacyjnego. Miasto spłaca
                                    > raty leasingowe ale i tak jest to duże ułatwienie bo bez tej pomocy
                                    > nie byłoby w stanie wyłożyć z siebie takiej kasy, w efekcie czego
                                    > jeździłbys dalej Ikarusami.

                                    Aż mi się nie chce dyskutować z takimi bzdurami. Leasing to tylko jedna z wielu
                                    form finansowania zakupu, nawet jeżeli brak jest gotówki. A gotówka jest
                                    (właśnie pół miliarda idzie na stadion dla ITI), tylko widocznie władze uznały,
                                    że leasing im się bardziej opłaca.

                                    > O dzięki łaskawco! Powiedz tylko gdzie mają ustawić się w kolejce po
                                    > te pozwolenia. No i oczywiście, trzeba zatrudnić urzędników do ich
                                    > wydawania i policję do ich sprawdzania...

                                    O ironii słyszał? Przecież dobrze wiemy, że żadna firma nie podarowała Warszawie
                                    autobusów.

                                    > I zrozum jeszcze jedno: Nie dość, że jesteście mocno dotowani, nie
                                    > dość, że domagając się buspasów paraliżujących ruch samochodowy, to
                                    > jeszcze chcecie generować dalsze koszty.

                                    No. Nikt nie mówi, że nie. KM kosztuje (np. koszty bus-pasów przy takim metrze
                                    to i tak mały pikuś), ale ten koszt zwraca się miastu z nawiązką.

                                    > Musicie w takim
                                    > razie zgodzić się na podwyżkę cen biletów aby je pokryć.

                                    Zgodzić to ja się mogę, ale wpływy i tak nie będą większe, a tylko korki się
                                    zwiększą.

                                    > Ja na szczęście w znacznie mniejszym stopni niż ty.

                                    Chyba żartujesz. Zajmujesz kilkadziesiąt razy więcej miejsca na drodze
                                    zbudowanej z budżetowych pieniędzy. Jesteś dotowany, że ha.
                                    • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: 207.45.249.* 31.10.08, 10:11
                                      "No to i mnie wliczasz do swoich popleczników?
                                      Ciebie nie wliczam. Ty jesteś dla mnie roszczeniowy szkodnik. Nie
                                      dociera do ciebie, że wyznaczanie buspasów na tranzytówkach i wzdłuż
                                      silnej linii tramwajowej to chory pomysł. Przy braku obwodnic w tym
                                      mieście i tym samym braku altrnatywy dla kierowców aby to miasto
                                      ominąc, to nonsens.
                                      "Przecież ja też mam samochód."
                                      Twoje "posiadanie" samochodu to zawracanie gitary. Dziadek w skodzie
                                      i w kapeluszu też posiada samochód: na działce, w blaszaku, pod
                                      plandeką. Ja też przejadę sie autobusem raz w miesiącu, jak np.
                                      sobie wypiję. I jakoś buspasów nie żądam. I co zaliczysz mnie do
                                      pasażerów zbiorkomu?
                                      "Wliczasz też tych, którzy nigdy w Warszawie nie byli?"
                                      Wliczam ich jeśli chodzi o podatki do budżetu centralnego. Jakieś
                                      przełożenie na Warszawę ten budżet jednak ma. Poza tym kontrowersje
                                      nt buspasów nie tylko stolicy dotyczą.
                                      "ale zgoda, że samochodziarze płacą duże podatki. Tylko co z tego,
                                      bo nie wiem?"
                                      No pewnie, ze nic z tego. Zamiast autostrad fotoradary. Zamiast
                                      obwodnic buspasy.Tylko morda w kubeł,płacic dalej i ponosic coraz
                                      większe ciężary i utrudnienia, prawda? To jest twoja wykładnia
                                      działania państwa? To juz wiem, dlaczego w tym państwie jest tak
                                      ch..jowo.
                                      Wiesz co, słuchając twoich poglądów i patrząc jak machasz ręką na
                                      obciążenia kierowców, przeogromnie spada mi obywatelskie morale i
                                      motywacja do płacenia tych wysokich podatków. Bardzo zainspirowałeś
                                      mnie swoimi wywodami, aby zacząc myslec o przeniesieniu swojej
                                      działalności na jakieś Wyspy Bahama lub Kajmany.
                                      "napisałem, że płacenie w naszym kraju większych podatków do niczego
                                      > specjalnego nie uprawnia"
                                      To logicznie rzecz biorąc płacenie podatków znacznie mniejszych też
                                      do niczego specjalnego nie uprawnia, w tym także nie uprawnia do
                                      wygrodzonych z dróg buspasów.
                                      "Tych funkcjonariuszy brakuje jednocześnie np. na wylotówkach aby
                                      egzekwowac cokolwiek martwy zakaz wjazdu ciężarówek do centrum
                                      miasta."
                                      Podałem ten przykład pod z ciężarówkami pod ciebie bo cały czas
                                      kwiczałeś,że samochody zajmują ci bezcenne miejsce w centrum.
                                      Chciałem ci tym przykładem uzmysłowic, ze jeżeli zaprzęgniesz
                                      drogówkę do ochrony buspasa, to tym samym będziesz miał gorzej
                                      pilnowany wjazd ciężarówek do miasta i w efekcie bardziej zapchane
                                      miasto.
                                      "już Ci nie szkoda, że policjanci pilnują bus-pasów zamiast wjazdu do
                                      > centrum?"
                                      Nadal jest mi bardzo szkoda, że drogówka za moje podatki obstawia
                                      buspasy zamiast sprawnie przyjeżdżac do kolizji, strzec
                                      bezpieczeństwa np. przy szkołach, czy eliminowac z ruchu pijaków.
                                      Przez waszą roszczeniowośc tracą wszyscy.
                                      "Prywatny właściciel żądałby znacznie więcej. "
                                      To sprywatyzowac. Może wreszcie powstałyby parkingi w centrum z
                                      prawdziwego zdarzenia. Tylko, że kasa wtedy pójdzie do prywatnego, a
                                      nie dla miasta i zbiorkomu.
                                      "Jest wiele ciekawszych rzeczy, które można by zrobić w centrum na
                                      miejscu wszechobecnego parkingu."
                                      Co bys np. postawił zamiast tych miejsc parkingowych na chodnikach?
                                      Pewnie zardzewiałe paliki. Albo może podświetlane różowe jelonki?
                                      "ale ten koszt zwraca się miastu z nawiązką."
                                      Jakby sie zwracał to zbiorkom zarabiałby na siebie. A jest ciągle
                                      mocno dotowany.
                                      "Zgodzić to ja się mogę, ale wpływy i tak nie będą większe"
                                      To zatrudnic armie kanarów pilnujących aby ludzie kupowali bilety!
                                      Widzisz-odpowiedziałem ci tak samo, ja ty mi kiedyś odpowiedziałeś:
                                      że trzeba zatrudnic więcej policji do wymuszenia przestrzegania
                                      buspasów. Sam widzisz, że to do niczego dobrego nie prowadzi.
                                      "Zajmujesz kilkadziesiąt razy więcej miejsca na drodze zbudowanej z
                                      budżetowych pieniędzy."
                                      Wyprodukowałeś jakiś absurd. Stopień dotacji z budżetu liczysz
                                      poprzez ilośc miejsca jakie zajmuje się na drodze?! Gdyby tak
                                      liczyc, to TIR-y, które kupuja najwięcej sfiskalizowanego paliwa i
                                      wożą dla nas towary (zarabiaja na siebie), są najbardziej dotowane z
                                      budżetu bo zajmują na drodze sporo miejsca... Nonsens. Niby taki
                                      umysł ścisły, a zabrnął na takie manowce.
                                      • dungeon.master Re: Buspasy niekonstytucyjne... 31.10.08, 21:43
                                        > Ciebie nie wliczam.

                                        Aha. Czyli za Tobą jest 9 milionów minus jeden.

                                        > Ty jesteś dla mnie roszczeniowy szkodnik. Nie
                                        > dociera do ciebie, że wyznaczanie buspasów na tranzytówkach i wzdłuż
                                        > silnej linii tramwajowej to chory pomysł. Przy braku obwodnic w tym
                                        > mieście i tym samym braku altrnatywy dla kierowców aby to miasto
                                        > ominąc, to nonsens.

                                        Ja pytam: dlaczego nonsens, przecież bus-pasy zwiększają przepustowość drogi
                                        (licząc ludzi, a nie pojazdy)? Ty odpowiadasz: "bo nonsens, bo chore, bo absurd,
                                        bo komunizm, a w ogóle to jesteś szkodnik, lewak i alfons". Mi się już znudziło
                                        rozmawiać na poziomie przedszkola. Razi mnie też Twoje chamstwo ("kwiczałeś"?
                                        Sorry, tak nie rozmawiają ludzie na poziomie). Dlatego to już moje ostatnie
                                        odpowiedzi.

                                        > Nie dociera do ciebie, że wyznaczanie buspasów na tranzytówkach i wzdłuż
                                        > silnej linii tramwajowej to chory pomysł.

                                        No właśnie nie dociera, bo przedstawiasz zero argumentów dlaczego to chory
                                        pomysł. Moim zdaniem nie jest bezsensowny bus-pas wzdłuż linii tramwajowej,
                                        jeżeli na tej trasie jeździ dużo autobusów i są pełne. To samo dotyczy
                                        "tranzytówek", jeżeli ruch tranzytowy stanowi na nich 20%, a reszta to ruch od i
                                        do centrum.

                                        > No pewnie, ze nic z tego. Zamiast autostrad fotoradary. Zamiast
                                        > obwodnic buspasy.Tylko morda w kubeł,płacic dalej i ponosic coraz
                                        > większe ciężary i utrudnienia, prawda? To jest twoja wykładnia
                                        > działania państwa?

                                        Nie, nie moja. Po prostu tak jest i już. Wysokość płaconych podatków nie
                                        przekłada się na jakieś specjalne przywileje dla danej grupy. Chcesz więcej dróg
                                        - głosuj na tych, którzy Ci je wybudują, ale Twój głos waży tyle samo, co głos
                                        bezrobotnego. Taka jest demokracja. Podatki, choćby 120%, nic Ci nie gwarantują.

                                        > To logicznie rzecz biorąc płacenie podatków znacznie mniejszych też
                                        > do niczego specjalnego nie uprawnia, w tym także nie uprawnia do
                                        > wygrodzonych z dróg buspasów.

                                        1. Tak, płacenie niższych podatków też do niczego nie uprawnia.
                                        2. Bus-pasy w ogóle nic nie mają wspólnego z podatkami ludzi, którzy korzystają
                                        z KM.
                                        3. Ludzie korzystający z KM płacą takie same podatki jak inni.

                                        > To sprywatyzowac.

                                        Sprywatyzować chodniki? Ulice i mosty też?

                                        > Co bys np. postawił zamiast tych miejsc parkingowych na chodnikach?

                                        A urządziłbym chociażby tak, jak wygląda obecnie Krakowskie.

                                        > Jakby sie zwracał to zbiorkom zarabiałby na siebie. A jest ciągle
                                        > mocno dotowany.

                                        No i właśnie. Ja się produkuję, że dzięki KM miasto zarabia miliardy na
                                        podatkach od firm, że dotacja dla KM to inwestycja, która rok w rok przynosi
                                        krociowe zyski, a Ty to zupełnie ignorujesz i jak katarynka o tych dotacjach.

                                        > To zatrudnic armie kanarów pilnujących aby ludzie kupowali bilety!
                                        > Widzisz-odpowiedziałem ci tak samo, ja ty mi kiedyś odpowiedziałeś:
                                        > że trzeba zatrudnic więcej policji do wymuszenia przestrzegania
                                        > buspasów. Sam widzisz, że to do niczego dobrego nie prowadzi.

                                        Nie widzę. Ja jestem za - zatrudnić armię kanarów. To nie zmieni tego co
                                        napisałem. Po znaczącym podniesieniu cen biletów przychody i tak spadną, korki
                                        się zwiększą, biedni pójdą na zasiłek (bo komu opłaca się pracować, gdy pół
                                        pensji idzie na dojazd), a komornicy będą mieli całą masę nieściągalnych długów.

                                        > Wyprodukowałeś jakiś absurd. Stopień dotacji z budżetu liczysz
                                        > poprzez ilośc miejsca jakie zajmuje się na drodze?! Gdyby tak
                                        > liczyc, to TIR-y, które kupuja najwięcej sfiskalizowanego paliwa i
                                        > wożą dla nas towary (zarabiaja na siebie), są najbardziej dotowane z
                                        > budżetu bo zajmują na drodze sporo miejsca...

                                        Przecież właśnie dlatego TIR-y nie mogą wjeżdżać do miasta w określonych
                                        godzinach, bo straty które powodują są znacznie większe niż te wszystkie opłaty,
                                        które wnoszą. Dokładnie o to chodzi. TIR w centrum miasta w godzinach szczytu
                                        jest DOTOWANY, mimo ogromnych podatków, które płaci. Natomiast konkretny
                                        kierowca osobówki wpłaca do budżetu znacznie mniej niż TIR, a zajmuje niewiele
                                        mniej miejsca...

                                        Zalecam Ci szybki wyjazd na Kajmany. Nikt tu po Tobie płakał nie będzie. Pa, pa.
                                        • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.aster.pl 03.11.08, 00:31
                                          "Czyli za Tobą jest 9 milionów minus jeden."
                                          Minus kapelusznicy, skodziarze, dziadki-działkowicze i niedzielni
                                          kierowcy, jak ty. Dobra, po odjęciu tych kalapetów, niech będzie 8
                                          milionów.
                                          "przecież bus-pasy zwiększają przepustowość drogi"
                                          To mrzonki. To wasze wishful thinking. W praktyce, u nas buspasy
                                          potwornie korkują drogi dojazdowe, drogi prostopadłe i znacznie
                                          dociążają ruchem pomniejsze uliczki równoległe, którymi można tą
                                          główną, zakorkowaną objechać. Buspasy bardzo utrudniają włączenie
                                          się do ruchu i następnie zjazd w prawo na estakadę, a i tak
                                          przeważnie autobusy nie mają tam "pole position", bo są skutecznie
                                          blokowane przez tych, którzy skręcają w prawo. Buspasy wreszcie
                                          wymagają zatrudnienia sztabu policji do ich przestrzegania. Czyli
                                          koszt farby+zmiany organizacji ruchu+policja +egzekucja mandatów. A
                                          wy postulujecie jeszcze kamery i separatory. Koszty rosną.
                                          W rezultacie nawet jeśli na głównej drodze dają pewne ułatwienia dla
                                          autobusów, potwornie korkuja przejazd dla kierowców oraz wszystkie
                                          drogi dojazdowe. Potwornie dzielą i antagonizuja społeczeństwo i
                                          wywołuja w kierowcach poczucie krzywdy i frustracji.

                                          "Razi mnie też Twoje chamstwo "
                                          Jasne. Zbiorkomem w ścisku, tłoku i smrodzie jeżdżą ludzie
                                          szarmanccy, eleganccy, kulturalni i oczytani...
                                          "To samo dotyczy "tranzytówek", jeżeli ruch tranzytowy stanowi na
                                          nich 20%"
                                          Pomiary na tranzytowej Trasie AK wykazują, że 41% to pasażerowie
                                          zbiorkomu, reszta czyli 59% to kierowcy. Tranzyt jaki idzie przez
                                          centrum, to też znacznie więcej niz 20% bo nie ma obwodnic i nie ma
                                          jak tego cholernego centrum ominąć. Skąd żeś wytrzasnął te 20%.
                                          Znowu pobożne życzenia?
                                          "Chcesz więcej dróg- głosuj na tych, którzy Ci je wybudują"
                                          Głosowałem. Obiecywali nowe drogi, a malują buspasy i stawiają
                                          fotoradary. Dym..ją mnie i dlatego sie wk..wiam.

                                          "Tak, płacenie niższych podatków też do niczego nie uprawnia."
                                          To skąd wynikają wasze, rzekomo należne wam uprawnienia do grodzenia
                                          wyłącznie dla siebie 1/3 jezdni?
                                          "Bus-pasy w ogóle nic nie mają wspólnego z podatkami ludzi, którzy
                                          korzystają z KM."
                                          A szkoda bo jakby miały, to albo powinni wam podnieśc podatki albo
                                          nie macie buspasów.
                                          "Ludzie korzystający z KM płacą takie same podatki jak inni."
                                          Bullshit! Właśnie przez cztery ostatnie posty wykazywałem, że
                                          kierowcy, to ulubiona krowa dojna fiskusa. Że ich obciążenia są
                                          znacznie większe. Tylko do wyjątkowo zakutego łba to by nie dotarło.

                                          "Sprywatyzować chodniki? Ulice i mosty też?"
                                          Nie chodniki. Jeżeli ci sie nie podoba, że miasto pobiera opłaty
                                          parkingowe, to zaproponowałem, żeby sprywatyzować miejsca
                                          parkingowe, niech opłaty pobiera prywatny inwestor, który może
                                          zbuduje chociaż parę wielopoziomowych parkingów. Bo jak na razie, to
                                          miasto pobiera opłaty i gó..no z tego, my kierowcy, mamy bo za tą
                                          kasę stawia coraz więcej palików zamiast parkingów.
                                          "A urządziłbym chociażby tak, jak wygląda obecnie Krakowskie."
                                          No, no, to sie nieżle rozkręcasz... Po żądaniach dotacji do KM,
                                          buspasów, policji do ochrony i likwidacji (płatnych!) miejsc
                                          parkingowych, kolejne żądanie: Urządzić 3/4 miasta tak jak
                                          Krakowskie Przedmieście, którego remont kosztował ostatecznie 86 mln
                                          i trwał pieć lat. Super, a może masz jeszcze pomysł, skąd kasa na
                                          to..? Po drugie: to miasto jest do życia, do przemieszczania się, do
                                          załatwiania spraw, a nie tylko jako wypolerowny skansen do
                                          zwiedzania dla turystów, w muzealnych kapciach. Ja jako jego
                                          mieszkaniec, w tygodniu, nie mam potrzeby spacerować bo bulwarach.
                                          Ja chcę móc przejechać i zaparkować. Na spacer, to ja sobie pójde w
                                          niedzielę do łazienek albo do Powsina.

                                          "że dotacja dla KM to inwestycja"
                                          Kiedy przewidujesz jej zwrot?
                                          "Ja jestem za - zatrudnić armię kanarów."
                                          Skąd na pensje dla nich?
                                          "bo komu opłaca się pracować, gdy pół pensji idzie na dojazd)"
                                          Dlatego trzeba budować drogi i metro, a nie grodzić buspasy. Dlatego
                                          miasto musi byc przejezdne dla samochodów, a nie sparaliżowane przez
                                          buspasy na tranzytówkach.
                                          "TIR w centrum miasta w godzinach szczytu jest DOTOWANY, mimo
                                          ogromnych podatków, które płaci."
                                          Logiczne jest, że nikt nie będzie wpuszczał TIR-a na ul. Piwną,
                                          Bednarską czy Kozią. Ale też mrzonką jest, że TIR-y nie będą nigdy
                                          wjeżdżały do miasta bo przecież tu sa różne hurtownie, magazyny,
                                          hipermarkety, budowy etc. Jeżeli dalej nie będzie obwodnic, to tym
                                          więcej TIR-ów będzie ciąć przez miasto, a im więcej będzie buspasów
                                          (zwłaszcza na tranzytówkach), tym w wiekszych korkach będą one stały
                                          i więcej emitowły spalin.
                                          "kierowca osobówki wpłaca do budżetu znacznie mniej niż TIR, a
                                          zajmuje niewiele mniej miejsca..."
                                          No tak, teraz mi jeszcze udowodnij, że osobówka, to prawie jak TIR...
                                          Umysł ścisły.. Ścisle hermetyczny na argumenty.

                                          "Zalecam Ci szybki wyjazd na Kajmany."
                                          A jak tobie do Szwecji.

                              • shp80 Re: Buspasy niekonstytucyjne... 02.11.08, 12:55
                                Gość portalu: liber napisał(a):

                                > To wy jesteście jeszcze gorsi!

                                Wiesz.. Śmieszny jest ten Twój podział na wy, my.. Ja, to zarówno
                                pasażer KM, jak i kierowca.. Odwal się więc proszę od mojej kasiory,
                                bo może ja nie chcę wtapiania ich w indywidualny transport
                                samochodowy.. Może ja wolałbym, by dotowane były alternatywne,
                                niekorkogenne środki komunikacji, które, w zależności od moich
                                potrzeb, ułatwiłyby przemieszczanie się?
                                • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.aster.pl 03.11.08, 00:39
                                  "Ja, to zarówno pasażer KM, jak i kierowca.."
                                  No coś ty, a ja myślałem, że ty jesteś 100 procentowym rowerzystą...
                                  Zawiodłem się.
                                  "Odwal się więc proszę od mojej kasiory,"
                                  Ty sie odwal od dróg, które my kierowcy wybudowaliśmy i utrzymujemy.
                                  "bo może ja nie chcę wtapiania ich w indywidualny transport
                                  samochodowy.."
                                  A ja nie chcę marnowania mojej na malowanie pasków na jezdni,
                                  zamiast na budowę dróg.
                                  "Może ja wolałbym, by dotowane były alternatywne,niekorkogenne
                                  środki komunikacji"
                                  Wiem, lubisz dotację. Ja natomiast wolę, jak wszystko samo zarabia
                                  na siebie.
                                  "alternatywne,niekorkogenne środki komunikacji"
                                  Wiem, wiem: wszyscy na rowery, precz z prywatnymi autami!
                                  • shp80 Re: Buspasy niekonstytucyjne... 03.11.08, 09:12
                                    Gość portalu: liber napisał(a):

                                    > "Ja, to zarówno pasażer KM, jak i kierowca.."
                                    > No coś ty, a ja myślałem, że ty jesteś 100 procentowym
                                    > rowerzystą...

                                    Rowerzystą też bywam. To się dopiero nazywa elastyczność, nie?

                                    > Zawiodłem się.

                                    Strasznie mi przykro.

                                    > "Odwal się więc proszę od mojej kasiory,"
                                    > Ty sie odwal od dróg, które my kierowcy wybudowaliśmy i
                                    utrzymujemy.

                                    Nie ma "Was kierowców", inteligencie..Jak chcesz prywatną drogę,
                                    wyłącznie do swojego użytku, to sobie wybuduj za swoje pieniądze.

                                    > "bo może ja nie chcę wtapiania ich w indywidualny transport
                                    > samochodowy.."
                                    > A ja nie chcę marnowania mojej na malowanie pasków na jezdni,
                                    > zamiast na budowę dróg.

                                    To wybuduj sobie drogę, którą będziesz miał wyłącznie dla siebie, a
                                    nie grzebiesz w portfelach innych.

                                    > "Może ja wolałbym, by dotowane były alternatywne,niekorkogenne
                                    > środki komunikacji"
                                    > Wiem, lubisz dotację. Ja natomiast wolę, jak wszystko samo zarabia
                                    > na siebie.

                                    Naprawdę chciałbyś się przekonać, co by się działo, gdyby nie było
                                    transportu publicznego? A niech tam - życzę Ci, byś się kiedyś
                                    przekonał. Najwyraźniej samochodów jest ciągle za mało.. Tylko kogo
                                    będziesz winił, jak już nie będziesz się mógł poskarżyć na te
                                    cholerne buspasy?

                                    > "alternatywne,niekorkogenne środki komunikacji"
                                    > Wiem, wiem: wszyscy na rowery, precz z prywatnymi autami!

                                    Mniejsze korki to nie tylko rowery, ale przede wszystkim sprawny
                                    transport publiczny, jak również jednoślady inne, niż rower
                                    (skutery, motocykle). To także więcej udogodnień dla podróży
                                    niezmotoryzowanych (piechota). Dzięki dobrym alternatywom, więcej
                                    miejsca zyskują ci, którzy naprawdę _muszą_ jechać samochodem.
                                    Naprawdę jesteś tak ślepy, że nie widzisz tych powiązań?
                                    • Gość: liber Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: 207.45.249.* 03.11.08, 10:37
                                      "Nie ma "Was kierowców"
                                      Ha, ha, nie ma? A kto ci w takim razie ciągle blokuje te drogi i
                                      rozjeżdża chodniki?
                                      "Jak chcesz prywatną drogę, wyłącznie do swojego użytku, to sobie
                                      wybuduj za swoje pieniądze. "
                                      JAk chcecie miec 1/3 drogi tranzytowej na wasza wyłącznośc, to sie
                                      złóżcie z pieniedzy zbiorkomu i sobie ją wybudyjcie. A potem, także
                                      z waszych składek opłacajcie policję aby wam go pilnowała.

                                      "To wybuduj sobie drogę, którą będziesz miał wyłącznie dla siebie, a
                                      nie grzebiesz w portfelach innych."
                                      Wybudowałem już. Przez wiele lat płacąc podatek drogowy i 60 procent
                                      różnych podatków w paliwie. Teraz płacę za autostrady i parkingi. Ja
                                      jeżdżę za swoje, za to co wleje do baku, to wy, zbiorkomowcy
                                      jesteście ciągle dofinansowani z budżetu. I ciagle wam mało. I kto
                                      tu grzebie komu w portfelu. Chcecie osobnych pasów, prosze bardzo,
                                      złóżcie sie na nie, dodatkowo opodatkujcie na ten cel, podnieście
                                      ceny biletów, nie wiem. Ale wy tylko potraficie grodzic juz
                                      istniejące, żądac i żerowac. Ja wam nie chcę nic wygradzac. To wy
                                      wygradzacie mi.
                                      "Naprawdę chciałbyś się przekonać, co by się działo, gdyby nie było
                                      transportu publicznego?"
                                      Nie postuluję, Boże broń, żeby nie było transportu publicznego.
                                      Postuluję natomiast żeby był bardziej rentowny, a mniej dotowany.
                                      Postuluję rozwijac transport szynowy (skm-ki, metro, tramwaje),
                                      zamiast grodzenia dróg na buspasy.

                                      j"ak również jednoślady inne, niż rower (skutery, motocykle)."
                                      Człowieku, to nie południe Włoch ani nie wyspa Rodos. Nie wsadzisz
                                      ojca rodziny na skuter z dwójka przedszkolaków, ani matki,
                                      spieszącej sie do domu z siatami. Myślisz, ze ja nie chciałbym
                                      polansowac sie na motorze. Nie da rady, za dużo obowiązków
                                      rodzinnych i służbowych. Poza tym jednoślady przecież też nie mogą
                                      jeździc po buspasie, też muszą stac w korkach. Oczywiście lawirują
                                      między samochodami w korku, po chodnikach, trawnikach etc.,
                                      obcinając osobówka lusterka. Ale czy to jest bepieczeństwo i komfort
                                      podróżowania...
                                      "To także więcej udogodnień dla podróży niezmotoryzowanych
                                      (piechota)."
                                      Naprawdę pociskasz z buta z centrum na Białołękę? Robert
                                      Korzeniowski-bis nam sie narodził!
                                      "więcej miejsca zyskują ci, którzy naprawdę _muszą_ jechać
                                      samochodem."
                                      Niestety przez buspasy mają oni mniej miejsca bo z trzech pasów
                                      robią im sie dwa. Jest im znacznie trudniej włączyc sie do ruchu i
                                      zjechac sprawnie w prawo. Dociążane są ponadto poprzeczne i
                                      równoległe pomniejsze uliczki, którymi kierowcy próbuja objechac
                                      buspas.
      • Gość: tichka Re: Buspasy niekonstytucyjne... IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 11:49
        Buspasy z całą pewnością są potrzebne ale...
        po pierwsze - nie wystarczy wytyczyć, trzeba jeszcze dbać o przestrzeganie ich. Póki co wygląda to tak, że duża część kierowców ich nie przestrzega. Efekt jest taki, że buspas nic nie usprawnia. Dodatkowo, jeżeli buspas w pewnym momencie się kończy, bo za kilka metrów jest zjazd w prawo to kierowca jadący zgodnie z przepisami nie ma szansy zjechać na pas do skrętu (w który zminia się buspas), bo ten pas jest zakorkowany przez samochody, których kierowcy byli na tyle sprytni, ze wjechali na tenże pas jeszcze wtedy, gdy był on buspasem. Przy czym - co ciekawe - są to zazwyczaj kierowcy bardzo niechętnie wpuszczający na swój pas ruchu inne samochody. Taka sytuacja jest np.w Al.Niepodległości na wysokości BN-u.
        Po drugie - buspasy, które zmieniają się w pasy do skrętu, lub też na które wyjeżdża się prosto z estakad (planowany buspas na Trasie Łazienkowskiej) nie sprawdzą się - wystarczy mały zator przy skręcie (przejście dla pieszych), czy problem z wjazdem na "ogólnodostępny" pas po dołączeniu się do ruchu i autobusy na buspasie stoją jak wszystkie inne samochody wokół.
        Po trzecie - taksówki na buspasie? A dlaczego? Nie widzę różnicy pomiedzy samochodem prywatnym a taksówką, kwestia opłaty za przejazd nie ma tu nic do rzeczy.
        Po czwarte - był kiedyś taki pomysł, żeby buspasem mogły jeździć samochody prywatne, w których znajdują się min.cztery osoby. Dlaczego nie można tego pomysłu rozważyć? Nie oczekujmy, że wszyscy stojący w gigantycznych (po utworzeniu buspasu) korkach kierowcy przesiądą się do autobusów (BTW - czy komunikacja publiczna jest na taki nagły wzrost liczby pasażerów przygotowana? Śmiem wątpić...), ale część osób mogłoby się przesiąść do samochodu sąsiada. Kwestia organizacji i dogadania się. Nie ma u nas zwyczaju wzajemnego podwożenia się a szkoda bo dzięki takiemu działaniu zmniejsza się liczba samochodów prywatnych (zmniejsza się korek na pasie ogólnodostępnym), a jednocześnie buspas pozostaje przejezdny. Nie wspominam o społecznych korzyściach płynących z takiego rozwiązania ;)
        Po czwarte - wspomniana już kwestia przygotowania ZTM na nagły wzrost liczby pasażerów. Jeżeli więcej ludzi ma rozważyć korzystanie z komunikacji publicznej, to powinno być więcej autobusów (mało kto dobrowolnie przesiądzie się do autobusu, do którego ledwo się wepchnie) i linii autobusowych (czy naprawdę, żeby dojechać z Wawra na Ursynów muszę jechać przez i tak zakorkowane Centrum? To prawie dwukrotnie wydłuża czas przejazdu). Nie wspomnę już o kwestii sprzątania taboru, ponieważ bardzo często autobusy jeżdżące po Warszawie są koszmarnie brudne.
        Reasumując - buspasy są ok (piszę to jako kierowca), ale ich wytyczenie to dopiero początek. Ktoś w Ratuszu powinien się jeszcze zastanowić w jaki sposób zachęcić warszawiaków do korzystania z możliwości jakie daje buspas (mandaty za łamanie przepisów to jedno, ale zazwyczaj lepsze wyniki osiąga się wskazując na korzyści a nie strasząc karą).
        • Gość: zielony autobus brudne autobusy? IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 12:19
          >ponieważ bardzo często autobusy jeżdżące po Warszawie
          są koszmarnie brudne

          To bardzo ciekawe, bo jeżdżę i są bardzo czyste. Nie
          mówię o porównaniu do Londynu czy Nowego Jorku bo tu
          są wręcz sterylne, nie ma rozlanej coli, skórek po
          bananach czy rozdeptanych hamburgerów, ale jak na
          standardy wschodniej Europy też jest OK :)

          Wiem że na pewne sprawy narzeka się siłą rozpędu,
          ale...
          • veevee Re: brudne autobusy? 28.10.08, 12:30

            >
            > Wiem że na pewne sprawy narzeka się siłą rozpędu,
            > ale...

            Absolutnie nie. Po prostu jeżdżę autobusami i od panujacego w nich zapachu miewam odruch wymiotny. Mam wrażenie, ze zapach ten wydzielają nieprane tekstylne siedzenia. Sprawiedliwie trzeba przyznać, ze jeżdżę tylko jedna linią (może jakieś znaczenie ma fakt, że kursującą z jednego końca miasta na drugi) a wniosek o niedoczyszczeniu taboru rozciągnęłam na wszystkie. Mój błąd.
            • Gość: liber Re: brudne autobusy? IP: 207.45.249.* 28.10.08, 12:48
              Ja zbiorkomem nie jeżdżę m in. dlatego, że nie mam ochoty w
              czystych, wyprasowanych spodniach, w garniturze usiąśc sobie na
              wczorajszym, zaschniętym pawiu. A co ja mówię "usiąśc". W szczycie,
              jak sie da wejśc, to już jest dobrze.
              • wujek.zdzisiek To jeździj samochodem 28.10.08, 13:04
                Każdy będzie miał wybór - szybko śmigać autobusem lub wygodnie, ale
                dłuuuugo samochodem. Możesz jechać samochodem, jak ci dwóch godzin
                nie szkoda.
                • Gość: liber Re: To jeździj samochodem IP: 207.45.249.* 28.10.08, 13:08
                  Wybór między dżumą, a cholerą. O dzięki, Łaskawco!
                  • wujek.zdzisiek A co ja poradzę? 28.10.08, 13:11
                    Jakieś 2/3 warszawiaków porusza się zbiorkomem po mieście, więc
                    teoretycznie powinno im przyslugiwać 2/3 drogi, czyli dwa pasy z
                    trzech na Trasie Łazienkowskiej. A będzie tylko 1/3 i to jest
                    właśnie łaskawość.
                    • Gość: bolo Re: A co ja poradzę? IP: *.centertel.pl 28.10.08, 15:47
                      > Jakieś 2/3 warszawiaków porusza się zbiorkomem po mieście, więc
                      > teoretycznie powinno im przyslugiwać 2/3 drogi, czyli dwa pasy z
                      > trzech na Trasie Łazienkowskiej. A będzie tylko 1/3
                      Jeśli tak stawiamy sprawę, to owe 2/3 powinno też pokryć odpowiednią część
                      kosztów utrzymania tych ulic i mostów. Że budżet ZTM za szczupły? To podnieść
                      ceny biletów!
                      • dungeon.master Re: A co ja poradzę? 28.10.08, 17:20
                        > Jeśli tak stawiamy sprawę, to owe 2/3 powinno też pokryć odpowiednią część
                        > kosztów utrzymania tych ulic i mostów. Że budżet ZTM za szczupły? To podnieść
                        > ceny biletów!

                        A bolo znowu ze swoimi bajeczkami. A jak zacząć mu wyjaśniać, że wszyscy płacimy
                        zbliżone podatki (bo jeden wyda na bezynę, drugi na wódkę, a trzeci zainwestuje
                        w firmę i też da zarobić budżetowi), to wyłącza się z dyskuski. Troll.
                        • Gość: bolo Re: A co ja poradzę? IP: *.centertel.pl 28.10.08, 18:44
                          > A bolo znowu ze swoimi bajeczkami. A jak zacząć mu wyjaśniać, że wszyscy płacim
                          > y
                          > zbliżone podatki (bo jeden wyda na bezynę, drugi na wódkę, a trzeci zainwestuje
                          > w firmę i też da zarobić budżetowi)
                          Sranie w banie.
                          Ja poruszając się w dzień mogę obsłużyć np. 4 klientów i zarobić na czysto ze
                          300 zł. Poruszając się zbiorkomem zdążę obskoczyć np. 1-2 i zarobić max 100-180
                          zł (odpada koszt paliwa). Więc w oczywisty sposób jeżdżąc autem płacę wyższe
                          podatki nie tylko w cenie paliwa ale i pozostałe.
                          • dungeon.master Re: A co ja poradzę? 28.10.08, 21:04
                            Bolo, a czy ja piszę o Tobie, który zarabiasz dzięki samochodowi? Nie. Ja piszę
                            o tych, którym samochód do pracy nie jest potrzebny, którzy dojeżdżają do pracy
                            samochodami, bo "koledzy by się śmiali", bo "nie wypada aby pan sales manager
                            jeździł tramwajem", bo "pan nowobogacki musi pokazać wszystkim swoją limuzynę".
                            Policz sobie ile byś zarobił, gdyby wszyscy ci ludzie skorzystali z komunikacji
                            miejskiej i nie traciłbyś czasu na stanie w korkach.
                            • Gość: bolo Re: A co ja poradzę? IP: *.centertel.pl 28.10.08, 22:55
                              > którzy dojeżdżają do pracy
                              > samochodami, bo "koledzy by się śmiali", bo "nie wypada aby pan sales manager
                              > jeździł tramwajem"
                              A może on naprawdę utraciłby swoją pozycję? Chore? Może i chore, ale z jego
                              subiektywnej pozycji on też coś zawdzięcza samochodowi.
                              • dungeon.master Re: A co ja poradzę? 28.10.08, 23:48
                                Sorry, ale nie będę się rozczulał nad facetem, który swoją pozycję zawodową
                                buduje za pomocą samochodu, którym dojeżdża do pracy. Skoro wybrał sobie taką
                                debilną firmę, to niech sobie stoi w korku, gdy ja będę śmigał bus-pasem. Jednak
                                w 95% przypadków to nie firma jest debilna...
                                • Gość: bolo Re: A co ja poradzę? IP: *.centertel.pl 29.10.08, 00:13
                                  Tak jest, kułaka rozkułaczaaaaaać!!!
                            • Gość: liber Re: A co ja poradzę? IP: 207.45.249.* 29.10.08, 09:48
                              "Bolo, a czy ja piszę o Tobie, który zarabiasz dzięki samochodowi?
                              Nie. Ja piszę o tych, którym samochód do pracy nie jest potrzebny,
                              którzy dojeżdżają do pracy samochodami, bo "koledzy by się śmiali","

                              Zrozum człowieku, że jak wygrodzicie buspasy na tranzytówkach (Trasa
                              AK, Trasa Łazienkowska, AL. Jerozolimskie -wzdłuż drożnej,
                              wyremontownej linii tramwajowej-kretynizm do kwadratu!), to po
                              doopie strasznie dostaną wszyscy kierowcy. Ucierpia zarówno ci,
                              którzy jeżdżą dla przyjemności, kaprysu czy lansu, jak i ci
                              (właśnie nawet dotkliwiej ci!), którzy w pocie czoła pracuja
                              samochodem na utrzymanie siebie i swoich rodzin. Bo nie ma obwodnic
                              i nie ma jak objechac tego cholernego centrum. Ja zbiorkomem nie
                              ogarnę wszystkich swoich obowiązków domowych i służbowych bo to by
                              były codziennie długie godziny, przesiadki, dojście etc. Teraz
                              jeszcze, w oparciu o samochód daję jakos radę. Ale jak np. powiększy
                              mi sie rodzina, przybędzie klientów i zadań, a wy pogrodzicie
                              jeszcze te buspasy to juz rade przestane dawac. Sparaliżujecie
                              jeszcze bardziej centrum, (przez które wali w dużej mierze właśnie
                              tranzyt) i w rezultacie przez twoje wrażliwe nozdrza przejdzie
                              jeszcze więcej spalin, a nie mniej.
                              • shp80 Re: A co ja poradzę? 02.11.08, 13:11
                                Teraz
                                > jeszcze, w oparciu o samochód daję jakos radę. Ale jak np.
                                powiększy
                                > mi sie rodzina, przybędzie klientów i zadań, a wy pogrodzicie
                                > jeszcze te buspasy to juz rade przestane dawac.

                                Jak Ty nie dasz rady, to zastąpi Cię konkurencja. Nie bój o to.
                                Zastąpią Cię ludzie bardziej mobilni, zastąpi Cię logistyka i
                                odpowiednie planowanie.

                                > Sparaliżujecie
                                > jeszcze bardziej centrum, (przez które wali w dużej mierze właśnie
                                > tranzyt) i w rezultacie przez twoje wrażliwe nozdrza przejdzie
                                > jeszcze więcej spalin, a nie mniej.

                                Ironizujesz, czy jesteś tylko tak bezczelny, że twierdzisz, że
                                spaliny, to wynik wyłącznie doklejania buspasów? Spaliny to chłopie
                                tylko i wyłącznie Twoja brożka - Twoja decyzja, za którą zdrowotnie
                                odpowiadają wszyscy..

                                A ponadto: Berlin jest bardziej sparaliżowany, niż Wawa, pomimo
                                gęstej siatki metra, S-bahnów, U-bahnów, obwodnic autostradowych
                                itp.. Będzie obwodnica - będzie więcej chętnych na luźniejsze drogi
                                i tylko kwestią czasu będą nowe korki.
                                • Gość: liber Re: A co ja poradzę? IP: *.aster.pl 03.11.08, 00:59
                                  "Jak Ty nie dasz rady, to zastąpi Cię konkurencja. Nie bój o to.
                                  Zastąpią Cię ludzie bardziej mobilni, zastąpi Cię logistyka i
                                  odpowiednie planowanie."
                                  Buaaahaahaaa!!! Miło posłuchać jak dotowany pasażer zbiorkomu z
                                  biletem za dwa zeta w ręku, uczy innych twardych zasad kapitalizmu!
                                  Po prostu przemówił do mnie George Soros i Alan Grenspan w jednej
                                  osobie.
                                  "Spaliny to chłopie tylko i wyłącznie Twoja brożka "
                                  Mam dosyć ekonomiczny samochód; emisja CO2 to zaledwie 137g/km. To
                                  sporo mniej niż 20 letni Ikarus.

                                  "Będzie obwodnica - będzie więcej chętnych na luźniejsze drogi
                                  i tylko kwestią czasu będą nowe korki."
                                  Znam to. Typowe lewackie pieprzenie a la Zielone Mazowsze:
                                  "Nie budowac nowych dóg i obwodnic bo i tak kiedys będą na nich
                                  korki.."
                                  To po co jesz, skoro jutro i tak będziesz głodny?
                                  Po co sie myjesz, skoro jutro znowu sie ubrudzisz..?
                                  Szkoda zachodu.
                                  • shp80 Re: A co ja poradzę? 04.11.08, 00:00
                                    Gość portalu: liber napisał(a):

                                    > "Jak Ty nie dasz rady, to zastąpi Cię konkurencja. Nie bój o to.
                                    > Zastąpią Cię ludzie bardziej mobilni, zastąpi Cię logistyka i
                                    > odpowiednie planowanie."
                                    > Buaaahaahaaa!!! Miło posłuchać jak dotowany pasażer zbiorkomu z
                                    > biletem za dwa zeta w ręku, uczy innych twardych zasad kapitalizmu!

                                    Zasady kapitalizmu są proste - nie jesteś niezastąpiony. Środek komunikacji, jakim się poruszasz, nie ma tu nic do rzeczy. Skoro przystopuje Ciebie jakiś buspas, to będzie to oznaczać, że słaby z ciebie kapitalista.

                                    > Po prostu przemówił do mnie George Soros i Alan Grenspan w jednej
                                    > osobie.
                                    > "Spaliny to chłopie tylko i wyłącznie Twoja brożka "
                                    > Mam dosyć ekonomiczny samochód; emisja CO2 to zaledwie 137g/km. To
                                    > sporo mniej niż 20 letni Ikarus.

                                    20 letni Ikarus przewozi zazwyczaj sporo więcej osób, niż Ty. To po pierwsze. Oprócz CO2 z pojazdów silnikowych wylatuje cała tablica Mendelejewa, przez którą wiele osób musi robić ponadnormatywne wizyty u lekarzy.. Też za to płacisz?

                                    > "Będzie obwodnica - będzie więcej chętnych na luźniejsze drogi
                                    > i tylko kwestią czasu będą nowe korki."
                                    > Znam to. Typowe lewackie pieprzenie a la Zielone Mazowsze:
                                    > "Nie budowac nowych dóg i obwodnic bo i tak kiedys będą na nich
                                    > korki.."
                                    > To po co jesz, skoro jutro i tak będziesz głodny?

                                    Podstawą zdrowego organizmu miejskiego jest sprawny transport i niekoniecznie musi to oznaczać 10-pasmową autostradę przez stolicę..
                                    ZM, z tego, co wiem, nie chce obwodnicy w Wawie, tylko poza nią.
                                    • Gość: liber Re: A co ja poradzę? IP: *.aster.pl 04.11.08, 23:01
                                      "Skoro przystopuje Ciebie jakiś buspas, to będzie to oznaczać, że
                                      słaby z ciebie kapitalista."
                                      Wiesz co-zmotywowałeś mnie! Radziłem sobie dotchczas to i poradzę
                                      sobie i z tym badziewiem. Państwo, za moje ciężkie podatki
                                      zaoferowało mi dziurawe, koleinowate drogi... Więc kupiłem
                                      uterenowionego SUV-a, żeby dało sie po nich jakoś jeździć.
                                      Następnie państwo (zamiast budować autostrady) obstawiło mi te drogi
                                      fotoradarami...Więc kupiłem sobie CB, żeby dało się jakoś jeździć.
                                      Teraz państwo z kolei okraja mi drogi, którymi dojeżdżam do
                                      pracy...Hmm, będę znowu musiał coś wymyślić.
                                      "Oprócz CO2 z pojazdów silnikowych wylatuje cała tablica Mendelejewa"
                                      Nie wiem co żeś tam wyczytał z broszurek Zielonego Mazowsza ale z
                                      mojego wylatują śladowe ilości tlenku węgla, azotu, siarki i
                                      węglowodory, spełniające wszystkie europejskie normy emisji spalin.
                                      Niestety choćbym nawet chciał nie chcą wylatywać mi z rury: Złoto,
                                      srebro, miedź, tytan i magnez etc. Więc do tablicy Mendelejewa
                                      jeszcze trochę daleko.
                                      "przez którą wiele osób musi robić ponadnormatywne wizyty u
                                      lekarzy.. Też za to płacisz?"
                                      A jakżesz nie? Składka na ubezpieczenie zdrowotne: 9% od dochodu.
                                      "niekoniecznie musi to oznaczać 10-pasmową autostradę przez
                                      stolicę.."
                                      Nikt rozsądny czegoś takiego nie postuluje. Wystarczyłyby
                                      trzypasmowe ringi, np. takie są w Berlinie, Brukseli czy Wiedniu.
                                      • shp80 Re: A co ja poradzę? 06.11.08, 12:01
                                        Gość portalu: liber napisał(a):

                                        > Wiesz co-zmotywowałeś mnie! Radziłem sobie dotchczas to i poradzę
                                        > sobie i z tym badziewiem. Państwo, za moje ciężkie podatki
                                        > zaoferowało mi dziurawe, koleinowate drogi... Więc kupiłem
                                        > uterenowionego SUV-a, żeby dało sie po nich jakoś jeździć.

                                        Czołg było lepiej kupić..

                                        > Następnie państwo (zamiast budować autostrady) obstawiło mi te
                                        drogi
                                        > fotoradarami...Więc kupiłem sobie CB, żeby dało się jakoś jeździć.

                                        Nie mam CB, ale czasem mrugam innym kierowcom światłami, żeby
                                        pomyśleli, że policja gdzieś stoi, choć de facto ich nie ma..;)
                                        Może, jak w przyszłości kupię CB, gdy będę mijał patrol, będę mówił,
                                        że takiego nie było :)

                                        > Teraz państwo z kolei okraja mi drogi, którymi dojeżdżam do
                                        > pracy...Hmm, będę znowu musiał coś wymyślić.

                                        A kto ci broni korzystać z autobusu? Decydując się na jazdę
                                        samochodem, zgadzasz się na okreslone warunki, zasady.

                                        > "Oprócz CO2 z pojazdów silnikowych wylatuje cała tablica
                                        Mendelejewa"
                                        > Nie wiem co żeś tam wyczytał z broszurek Zielonego Mazowsza ale z
                                        > mojego wylatują śladowe ilości tlenku węgla, azotu, siarki i
                                        > węglowodory, spełniające wszystkie europejskie normy emisji
                                        spalin.

                                        Tak, tak.. Wysyp astm i innych alergii, bierze się zniką..

                                        > Niestety choćbym nawet chciał nie chcą wylatywać mi z rury: Złoto,
                                        > srebro, miedź, tytan i magnez etc. Więc do tablicy Mendelejewa
                                        > jeszcze trochę daleko.

                                        Gdybyś nie zauważył, to było przejaskrawienie, które miało na celu
                                        pokazać, że nie na CO2 kończy się produkt spalania paliwa..

                                        > "przez którą wiele osób musi robić ponadnormatywne wizyty u
                                        > lekarzy.. Też za to płacisz?"
                                        > A jakżesz nie? Składka na ubezpieczenie zdrowotne: 9% od dochodu.

                                        I myślisz, że to wystarczy?

                                        > "niekoniecznie musi to oznaczać 10-pasmową autostradę przez
                                        > stolicę.."
                                        > Nikt rozsądny czegoś takiego nie postuluje. Wystarczyłyby
                                        > trzypasmowe ringi, np. takie są w Berlinie, Brukseli czy Wiedniu.

                                        Jak nie - SISKOM chciałby robić autostrady w mieście.

                                        PS. Wiesz, że łączna długość dróg w Wawie, jest większa niż w
                                        Berlinie? I że prędkość średnia uzyskiwana w Wawie jest większa, niż
                                        w stolicy Niemiec?
                                        • Gość: liber Re: A co ja poradzę? IP: *.aster.pl 06.11.08, 22:57
                                          "Nie mam CB, ale czasem mrugam innym kierowcom światłami, żeby
                                          > pomyśleli, że policja gdzieś stoi, choć de facto ich nie ma..;)
                                          > Może, jak w przyszłości kupię CB, gdy będę mijał patrol, będę
                                          mówił, że takiego nie było :)"

                                          No to juz wiem z jakim trolem mam do czynienia. Celowe wprowadzanie
                                          ludzi w błąd sprawia ci sadystyczną satysfakcję? Pewnie jak ktoś z
                                          innego miasta spyta cie o drogę, to też specjalnie pokazujesz mu zły
                                          kierunek... Tak właśnie robią najgorsze, upierdliwe wszy.

                                          "Decydując się na jazdę samochodem, zgadzasz się na okreslone
                                          warunki, zasady."
                                          Zgadzam się na zasady ale nie zgadzam się na systematyczne, ciągłe
                                          pogarszanie mi tych warunków, a jednocześnie wyłudzanie ode mnie co
                                          raz więcej kasy z podatków.

                                          "Wysyp astm i innych alergii, bierze się zniką.."
                                          Astma bierze się w głównej mierze z alergii na kurz domowy, odchody
                                          roztocza,zarodników pleśni, sierści zwierząt domowych, a także z
                                          powodu jarania dużej ilości szlugów. Obarczanie samochodów osobowych
                                          winą za astmę i całe zanieczyszczenie środowiska, to kolejne twoje
                                          grube przejaskrawienie. O wiele bardziej niż (co raz to bardziej
                                          ekologiczne samochody), środowisko zatruwa przemysł i jego odpady,
                                          zwłaszcza zakłady produkujące energie elektryczną i cieplną. O wiele
                                          bardziej zatruwają wojskowe odrzutowce i statki spalinowe niż
                                          nowoczesne samochody. Środowisko zatruwa również rolnictwo (miliony
                                          nawozów sztucznych). Zwalanie całej winy na samochody świadczy
                                          niestety o ograniczeniu umysłowym autora takich poglądów.
                                          "Składka na ubezpieczenie zdrowotne: 9% od dochodu.
                                          I myślisz, że to wystarczy?"
                                          To i tak za dużo w stosunku do tego, co dostajemy w zamian z
                                          publicznej służby zdrowia.
                                          "Jak nie - SISKOM chciałby robić autostrady w mieście."
                                          Nie mam nic wspólnego z SISKOM-em. Jestem zwolennikiem obwodnic i
                                          autostrad poza miastem, a nie w mieście.
                                          "I że prędkość średnia uzyskiwana w Wawie jest większa, niż w
                                          stolicy Niemiec?"
                                          I dlatego pewnie tak bardzo chcecie tą prędkośc nam jeszcze bardziej
                                          spieprzyć..?

                                          >



      • Gość: rower ty zatruwasz moje powietrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 12:40
        A ja poruszam się na rowerze. Jakim więc prawem ty zatruwasz moje
        powietrze i nie pisz mi że za nie płacisz blachosmrodziarzu egoisto!
        • mlopaci Buspas zatruwa Twoje powietrze 28.10.08, 13:05
          Gość portalu: rower napisał(a):

          > A ja poruszam się na rowerze. Jakim więc prawem ty zatruwasz moje
          > powietrze i nie pisz mi że za nie płacisz blachosmrodziarzu egoisto!
          Jak stoi policja i pilnuje buspasa, to w korkach na Białołęce (a ja nie jeżdżę
          Modlińską) spalam do 4 litrów ropy na dojazd do pracy. Jak wracam z pracy
          wieczorem, to spalam 1 litr ropy. Zastanów się kto i dlaczego pomysłodawca
          buspasa jest winien, zatrucia powietrza spalinami z trzech dodatkowych litrów ropy.
          • Gość: rower Re: Buspas zatruwa Twoje powietrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:21
            to dlaczego spalasz te litry i zatruwasz?
            • mlopaci Re: Buspas zatruwa Twoje powietrze 28.10.08, 13:55
              Bo, żeby dotrzeć do pracy na 9.00 autobusem musiałbym wychodzić o 5.30 i do
              najbliższego przystanku iść dobrze ponad pół godziny. Dziecko pod zamkniętą
              szkołą musiałbym zostawić (nawet w zimie) o 5.40 i do 7.30 czekałoby aż otworzą
              drzwi szkoły.
              Samochodem w normalnych warunkach wyjeżdżam o 8.10 i dojeżdżam na 9.00. Jeśli
              policja korkuje Białołękę, to niestety muszę jechać osiedlowymi, a czasem nawet
              polnymi dróżkami, postać w paru miejscach w korku i jestem w pracy o 9.20.
              • dungeon.master Re: Buspas zatruwa Twoje powietrze 28.10.08, 14:01
                O rany! Ludzie z Płońska mają lepszy dojazd do pracy w Warszawie niż Ty.
    • swiadoma.konsumentka skomunikowanie miasta - gwarancją rozwoju :) 28.10.08, 11:02
      Jeśli chcemy, żeby Warszawa się rozwijała, bierzmy przykład ze światowych
      metropolii i rozwijajmy komunikację miejską. Dobre skomunikowanie całego miasta
      jest gwarancją jego szybkiego rozwoju. Bus pasy to strzał w 10, ale jest jeszcze
      wieeele do zrobienia.
      PS Też mam samochód, ale uważam, że po mieście powinno się poruszać przede
      wszystkim komunikacją miejską.
      • Gość: tichka Re: skomunikowanie miasta - gwarancją rozwoju :) IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 12:00
        Ano właśnie! Święta racja. Ja do miasta muszę dojechać samochodem (mieszkam na baaaardzo słabo skomunikowanej części Wawy) ale bardzo chętnie zostawiłabym samochód na parkingu P+R. O ile taki parking znajdowałby się w okolicach, w których się poruszam (bo jechać prze pół miasta po to, żeby dojechać do parkingu, to jednak lekka przesada ;) I o ile na takim parkingu będzie miejsce (kilkakrotnie próbowałąm zostawić samochód przy stacji metra Marymont, ale bez powodzenia...)
        Pozdrawiam :)
        • wujek.zdzisiek Racja 28.10.08, 13:06
          Już dawno zwracano uwagę, że parkingi P+R powinny powstawać przede
          wszystim na obrzeżach miasta, a nie w pobliżu centrum (np.
          Marymont). Ale "wadza" wiedziała swoje...
    • vtec_z nowe buspasy - radykalnie 28.10.08, 11:18
      Wytyczyć busapasy na wszystkich ulicach, którymi jeżdżą autobusy!
      Że co? Niby, że jak jeden pas to się nie da? Jak to się nie da -
      przecież jest jeden, który będzie teraz tylko buspasem. A samochody
      osobowe niech jeżdżą po autostradach!

      P.S. I jeszcze drobiazg - na buspasach koniecznie kontrpasy dla
      rowerzystów.
      • Gość: Krytyczny Samochady na autostrady, ludzicha do metra... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 15:03
        vtec_z walnął jak łysy o beton:
        > samochody
        > osobowe niech jeżdżą po autostradach!

        A ci co chcą buspasów niech jeżdżą metrem! Co? nie ma metra wszędzie? Ah... i
        tak jest więcej niż autostrad...
        Będą autostrady róbcie sobie buspasy! Są ulice nie przeznaczone do ruchu
        lokalnego (np. Trasa Toruńska, Modlińska) to się od nich odpier.dolić!

        > P.S. I jeszcze drobiazg - na buspasach koniecznie kontrpasy dla
        > rowerzystów.

        A na pasach dla rowerzystów jeszcze super-pasy dla deskorolkowców, wrotkarzy i
        joggerów...
        • Gość: bolek Re: Samochady na autostrady, ludzicha do metra... IP: 83.3.2.* 28.10.08, 15:48
          Na modlińskiej- pajacu, dwa prawe pasy są dla ruchu lokalnego!
          • Gość: SuniM Re: Samochady na autostrady, ludzicha do metra... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 29.10.08, 00:08
            No i co z tego pi...?
    • Gość: wrr Kamery IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.08, 11:49
      Tylko kamery skanujące tablice rejestracyjne i wystawiające kary administracyjne
      mogą zniechęcić kierowców do jeżdżenia buspasami.
      • Gość: liber Re: Kamery IP: 207.45.249.* 28.10.08, 12:12
        Fajnie. Rządzący nie potrafią budowac nowych dróg i mostów więc
        postanowili pomajstrowac w już istniejących (zresztą już się
        sypiących: Trasa AK i Łazienkowska). Jak nie umieją zbudowac
        obwodnic i mostu to przynajmniej zbudują urawniłowkę i będzie git.
        Komuną wieje na kilometr.

        Miłośnikom malowania pasków na jezdni przypominam, ze buspasy to nie
        tylko koszt wiadra z farbą. To także koszt obstawy policji (bez
        policji buspas w Polsce przecież nie działa), to także koszt kamer
        fotoskrzynynek (100 tyś jedna), to także koszt sztabu ludzi,
        zatrudnionych do obsługi systemu kar. I późniejsze koszty egzekucji
        tych kar. To nie lepiej tą kasę przeznaczyc na budowę nowych dróg,
        zamiast głupio mieszac w starych? Od samego mieszania herbata nie
        stanie się słodsza.
        • Gość: ho ho ho ale zyski z tych mandacików chyba też są? IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 12:20
          Może to robić automat, albo człek przy biurku.
          • Gość: liber Re: ale zyski z tych mandacików chyba też są? IP: 207.45.249.* 28.10.08, 12:37
            Zarówno automaty jak i człowiek kosztują. Skąd kasa na to? Zgadzacie
            się na podwyżkę cen biletów? A może chcecie je stawiac z podatków w
            paliwie od kierowców, co? Uważasz, że państwo powinno ssac kasę od
            kierowców (paliwo,akcyza, cło, części, opłaty skarbowe etc.),a potem
            zarekomendowac kierowcom przesiadkę na przepełniony i zatęchły
            zbiorkom? To jest fair? Przecież, to komuna w najczystszej postaci.
            Pewnie, ze można i całe miasto obstawic kamerami, scanerami,
            radarami i policją. Tylko, że potem będziemy takim dziwacznym,
            żałosnym skansenem w Europie, który ma najgorsze drogi ale za to
            najlepsze fotoradary.
            • Gość: socjalista Dorośnij to nie młodzieżówka UPRu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 12:45
              Mnie nie stać na stanie w kilometrowych korkach powodowanych przez
              takich egoistów jak ty. Dorośnij to nie młodzieżówka UPRu!
              • wujek.zdzisiek Bus-pasy są popularne w Londynie 28.10.08, 13:03
                Może tam też komunizm mają?
                • Gość: liber Re: Bus-pasy są popularne w Londynie IP: 207.45.249.* 28.10.08, 13:12
                  W Londynie jest oprócz tego świetnie rozgałęzione metro i obwodnice,
                  a nie same buspasy. Szkoda, ze przeoczyłeś ten fakt.
                  • wujek.zdzisiek Niczego nie przoeczylem 28.10.08, 13:14
                    Ale od czegoś trzeba zacząć. A skoro nie ma kasy na szybkie
                    wybudowanie sieci metra i obwodnic, to trzeba zacząć od bus-pasów.

                    Nawiasem mówiąc ruch samochodowy po tej londyńskiej obwodnicy odbywa
                    się w tempie delikatnie mówiąc żółwim. Myślisz, że w Warszawie
                    byłoby pod wtym względem lepiej?
                    • Gość: leppereum biorąc pod uwagę wielkość miast... IP: *.jjs-isp.pl 28.10.08, 13:42
                      i to jak dobrze jest rozwinięta sieć kolejowa w
                      Warszawie, i to że jest świetna sieć tramwajowa (obie
                      słabo wykorzystane i zaniedbane bo każdy woli marzyć o
                      metrze) to wcale Warszawa nie wypada na niekorzyść.
                    • Gość: liber Re: Niczego nie przoeczylem IP: 207.45.249.* 28.10.08, 13:54
                      Tam najpierw zbudowano rozwinięte metro, szybką kolej podmiejską,
                      obwodnice, mosty etc., a dopiero później zaczęto grodzic buspasy.
                      Ale my, w naszym polskim grajdołku będziemy oczywiście zaczynac
                      wszystko od d..py strony bo u nas zawsze musi byc wszystko na opak.
                      "Myślisz, że w Warszawie byłoby pod wtym względem lepiej?"
                      Dobra, to nie budujmy obwodnic, mostów i metra, tylko grodźmy same
                      buspasy. Myślisz, ze będzie lepiej?
                      • wujek.zdzisiek Re: Niczego nie przoeczylem 28.10.08, 14:31
                        > Tam najpierw zbudowano rozwinięte metro, szybką kolej podmiejską,
                        > obwodnice, mosty etc., a dopiero później zaczęto grodzic buspasy.

                        A my zaczniemy na odwrót, ale ważne, aby efekt końcowy był ten sam.
                        Nawiasem mówiąc obwodnica i metro ewidentnie okazało się za mało w
                        tym calym Londynie, skoro zacżeto wytyczać bus-pasy.

                        > Ale my, w naszym polskim grajdołku będziemy oczywiście zaczynac
                        > wszystko od d..py strony bo u nas zawsze musi byc wszystko na opak.
                        > "Myślisz, że w Warszawie byłoby pod wtym względem lepiej?"
                        > Dobra, to nie budujmy obwodnic, mostów i metra, tylko grodźmy same
                        > buspasy. Myślisz, ze będzie lepiej?

                        Będzie trochę lepiej, a to już coś. Na resztę przyjdzie czas, jak
                        będą pieniądze. Budżet nie jest z gmuy, a i ITI i tow.Walter mają
                        przecież swoje potrzeby i są priorytetem.
                      • shp80 Re: Niczego nie przoeczylem 02.11.08, 13:28
                        Gość portalu: liber napisał(a):

                        > Tam najpierw zbudowano rozwinięte metro, szybką kolej podmiejską,
                        > obwodnice, mosty etc., a dopiero później zaczęto grodzic buspasy.

                        Bo najwyraźniej obwodnice i nowe mosty niewiele pomogły - kierowcy,
                        jak korkowali miasto, tak korkowali dalej.

                        > Ale my, w naszym polskim grajdołku będziemy oczywiście zaczynac
                        > wszystko od d..py strony bo u nas zawsze musi byc wszystko na opak.

                        To znaczy, że my też mamy powielać błędy innych? Obwodnice nie
                        pomogą w szybkim dojechaniu do punktu docelowego znajdującego się w
                        centrum miasta.
                        • Gość: liber Re: Niczego nie przoeczylem IP: *.aster.pl 03.11.08, 01:03
                          "To znaczy, że my też mamy powielać błędy innych?"
                          A Broń Cie Panie Boże! Nie powielajmy błędów tego durnego Zachodu!
                          Oni rozwijali metro, autostrady, obwodnice i mosty, a my malujmy
                          tylko buspasy i stawiajmy fotoradary. Idźmy własną drogą!
        • Gość: lolo Re: Kamery IP: 83.3.2.* 28.10.08, 15:51
          Tylko że te wszystkie koszty się szybko zwracają. Jak cię stać na
          mandaty to przecież możesz jeżdzić buspasami.
    • Gość: Rych Bramki na buspasach z krawężnikiem od dołu na roz- IP: 12.4.27.* 28.10.08, 13:49
      staw kół autobusu zamiast niemrawej policji i bezradnej straży
      miejskiej byłyby tańsze i częściowo załatwiłyby sprawę - ciężarówki
      nie mieszczą się pod bramką, osobowenie maja za mały rozstaw kół
      żeby przejechac nad krawężnikiem. Pozostaje problem terenówek i
      SUVów no i odsnierzania, ale w Sztokholmie jakoś sobie z tym
      radzą - takie bramki sa na wjazdach w ULICE TYLKO DLA AUTOBUSÓW -
      to dla wielu polskich kierowców niewyobrżalne. Ale p. Adam Sobieraj
      i inni z ZDM zawsze coś wymyślą żeby nie robić nic :a np 100m pasa
      wspólnego dla skręcających w lewo i autobusów przed i sto za dla
      włączających się do ruchu poprawiłoby bezpieczeństwo przy wjazdach
      ze ślimaków , bo wysoki autobus z daleka widać .
    • Gość: Rycho Przy "ambitnych planach" wyznaczania buspasów pro- IP: 12.4.27.* 28.10.08, 13:57
      ponuję Łopuszańską od Równoległej do Jerozolimskich , Globusową od
      Popularnej do Wałowickiej i Popularną do Czereśniowej do Dudajewa a
      także na Powstańców Śląskich przed Połczyńską (po środku, dla
      jadących na wprost i skręcających w lewo). Niestety , w kilka lat
      po poszerzeniu z 2 do 6 pasów Górczwska znów się korkuje i
      należałoby ją zwęzić a środkiem puścić wg starych planów tramwaj do
      Wilanowa.
      • wujek.zdzisiek Po co tramwaj na Gróczewskiej? 28.10.08, 14:32
        Tam akurat metro ma przecież być.
        • sharn1 Re: Po co tramwaj na Gróczewskiej? 28.10.08, 15:22
          wujek.zdzisiek napisał:

          > Tam akurat metro ma przecież być.


          Ale czy warto czekać z 25 lat?
    • Gość: Ja z Londynu Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: 80.169.37.* 28.10.08, 14:37
      Witam,

      Ostatnio wyladowalem w Wawie na Okeciu. W koncu jest porzadne lotnisko. Super
      ale przeprawa do Centrum to koszmar. Na litosc Boska czy nie da sie zrobic
      buspasa dla autobusow i taksowek? Nie mowiac juz o polaczeniu kolejowym? To
      jest koszmar. od ponad dwoch lat mieszkam w Londynie i tutaj komunikacja
      miejska ma priorytet wszedzie gdzie to mozliwe. Wiem, ze nie mozna porownywac
      molocha jakim jest Londyn do Warszawy i funduszy jakimi dysponuje TfL ale nie
      ktore rozwiazania mozna z pewnoscia po prostu skopiowac. Pani Hania mieszkala
      tutaj wiec ma pewne pojecie jak to sie ma.

      Mam nadzieje, ze w koncu zmiany ktorych Warszawa potrzebuje doczekaja sie
      zrealizowania.

      Pozdrawiam,

      Ja
      • Gość: tischka Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: *.ip.netia.com.pl 29.10.08, 17:41
        Zapytam po raz kolejny -
        - w imię czego po buspasach mają jeździć taksówki????
        Samochód jak samochód, tyle że za przejazd trzeba zapłacić.
    • Gość: SuniM Niech bufetowa wreszcie obwodnice zrobi... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 28.10.08, 15:13
      ... potem może sobie malować buspasy, po których zapieprza jej kierowca i wozi
      tłuste babsko.
      Środkiem interwencyjnym byłoby obecnie całkowite wykluczenie na obszarze
      Warszawy z ruchu ciężarówek w godzinach 7.00-9.00 i 16.30-18.30 (ktoś widzi ile
      tego jedzie rano np. Trasą Toruńską?). Komunikacja miejska nie jest obecnie dla
      wielu mieszkańców alternatywą. I nie chodzi tylko o to że śmierdzi, za zimno
      albo za ciepło, duszno, brudno, ciasno, głośno, szarpie, trzeba czekać,
      przesiadać się... ale zwyczajnie czasami trzeba jechać samochodem!
    • Gość: Kondi Ratusz powoli wytycza nowe buspasy IP: 81.210.16.* 28.10.08, 16:41
      Jestem za pasami dla BUSów, ale dopiero gdy komunikacja miejska
      stanie się realną alternatywą dla prywatnych samochodów. Czyli w
      2114 roku chyba.
      Dziś to jest absurd!
      Mamy jedną, przepełnioną linię metra, która może obsłużyć małą część
      mieszkańców miasta. Tramwaje też mają żenujący zasięg – w ogóle nie
      obsługują Dolnego Mokotowa i Wilanowa (tramwaj na Wilanów planowany
      jest na 2020 rok ).
      O autobusach już w ogóle szkoda gadać.
      Dodajmy, spóźnienia autobusów, tłok, niewygodne przesiadki, czas
      potrzebny na dojście do przystanków i wszystko to w niesprzyjających
      warunkach atmosferycznych.
      Obecnie na samą myśl o tych pasach przypominam sobie cały słownik
      inwektyw. Podobnie reaguję na nową sygnalizację świetlną na rondach
      wzdłuż al. Jerozolimskich i zmian w organizacji ruchu na wielu
      skrzyżowaniach – K..wa, co za tuman to projektował?!
      I czemu TAXI mogą jeździć pasami dla busów?!
      Czyli jak się komuś śpieszy, to ma wydawać kasę na taryfę?
    • gdabski Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy 28.10.08, 16:41
      Czy buspas wzdłuż tramwaju w Al. Jerozolimskich jest akurat niezbędny?

      /Gdabski
      • wujek.zdzisiek Re: Ratusz powoli wytycza nowe buspasy 28.10.08, 16:45
        > Czy buspas wzdłuż tramwaju w Al. Jerozolimskich jest akurat
        > niezbędny?

        Szczerze mówiąc, niekoneicznie.

        Natomiast Trasa Łazienkowska to już inna bajka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka