Dodaj do ulubionych

Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów

    • Gość: lavinka z nielogu Wprowadziałabym opłaty za wjazd do centrum. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:24
      Poza mieszkańcami oczywiście.
      Np.100zł za wjazd. Okazałoby si,że połowa już nie_musi dojeżdząc do
      samegocentrum i te 2,3 km może dojechac busem/tramajem/metrem.
      ---
      lavdesign.blogspot.com
      • bambussi Re: Wprowadziałabym opłaty za wjazd do centrum. 24.11.08, 13:57
        Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

        > Poza mieszkańcami oczywiście.
        > Np.100zł za wjazd. Okazałoby si,że połowa już nie_musi dojeżdząc
        do
        > samegocentrum i te 2,3 km może dojechac busem/tramajem/metrem.

        sama sobie jeździj bydlęcymi wagonami jak lubisz...

        a na wjazd "tylko dla mieszkańców" jest prosty sposób (zresztą
        praktykowany i obecnie w celu dostania karty parkingowej dla
        mieszkańca) - fikcyjny meldunek np. w mrówkowcu na grzybowskiej za
        odpowiednia miesięczną opłatą (jest sporo starszych osób które tak
        sobie dorabiają do emeryturki)

        najgorsze jest oszołomstwo komunikacyjne - dajcie ludziom WYBÓR czym
        chcą jeździć
      • Gość: SLon Re: Wprowadziałabym opłaty za wjazd do centrum. IP: 81.210.17.* 27.11.08, 14:42
        Super pomysł. Alternatywa jakaś jest? Bo nie obecna komunikacja miejska.
    • Gość: rysiek Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.chello.pl 22.11.08, 18:23
      Nasi kochani włodarze powinni się wstydzić wyglądu ul.E.
      Platter.Czegoś takiego to chyba już nie ma w najbardziej zapyziałym
      miasteczku Polski.Samo serce miasta a jak przechodzę to się sam
      siebie wstydzę. Za niewielkie pieniadze mozna doprowadzić tę ulicę
      do stanu zadawalajacego. A tymczasem wszyscy myśliciele tego miasta
      czekają bo za kilkanaście lat ma powstać parking podziemny.A jak
      własciciel Złotych Tarasów chciał tam zrobic porzadek to mu nie
      pozwolono.
    • Gość: q Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.chello.pl 22.11.08, 18:52
      Jak patrzę na to azjatyckie miasto z chodnikami, placami i ulicami
      zamienionymi w parkingi, to jest mi niedobrze. Terror samochodów.
      Wykrzykujących tutaj kierowców pragnę poinformować, że Krakowskie
      Przedmieście to nie trasa przelotowa, to wyjątkowe miejsce, gdzie
      osoba przechodząca z księgarni Prusa do bramy uniwersytetu jest
      ważniejsza niż tysiąc samochodów. Prędzej czy później zostaniecie
      wyrzuceni z większości Śródmieścia - cywilizowanie miasta idzie
      powoli, ale nieubłaganie. To jest miasto, a nie trasa przelotowa z
      Janek do Marek i nie parking dla dziczy.
      • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 22.11.08, 21:07
        "że Krakowskie Przedmieście to nie trasa przelotowa, to wyjątkowe
        miejsce, gdzie osoba przechodząca z księgarni Prusa do bramy
        uniwersytetu jest ważniejsza niż tysiąc samochodów."

        Wow, a co to za osoba? Prezydent?
        • pavle Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 00:31
          a po co prezydent miałby iść na uniwersytet? albo do księgarni, no już bez
          żartów. :-)
      • Gość: JL Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 22.11.08, 21:52
        Szanowny Panie!

        A jak mieszkaniec Ząbek będzie miał się dostać do pracy np. na Ochocie? Drogą
        powietrzną? Jerozolimskie, Marszałkowska i Świętokrzyska to jedne z
        najważniejszych ciągów komunikacyjnych stolicy. Już teraz te ulice są zapchane
        jak arterie u chorego na miażdżycę. Mamy je po prostu podciąć?
        • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 22.11.08, 22:30
          "A jak mieszkaniec Ząbek będzie miał się dostać do pracy np. na
          Ochocie?"

          Jak to - jak? Tak jak Nalberczak jechał do pracy w filmie Barei:
          "Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie.Wstaję rano,
          za piętnaście trzecia. Latem to już widno.Za piętnaście trzecia
          jestem ogolony, bo golę się wieczorem,śniadanie jadam na
          kolację,więc tylko wstaję i wychodzę." ITD.
        • pavle Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 00:35
          > A jak mieszkaniec Ząbek będzie miał się dostać do pracy np. na Ochocie?


          Pociągiem do Wileniaka a dalej tramwajem, np: 21, 25 lub 32. docelowo metrem.
    • renifer77 Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 22.11.08, 21:37
      Plany, plany, plany... który to już kolejny w ciągu ostatnich lat?
      Przez ten czas jak miasto było prowincjonalne tak jest nadal. Szkoda
      słów.
    • kroczja Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 22.11.08, 22:17
      A jeszcze lepiej wszystko zaorac i posadzic las. Bedzie pieknie!
      Rany, skad sie biora tacy planisci co chca stolice panstwa zamienic w wies?
      Jak ktos chce mieszkac na lonie natury to niech sie wyprowadzi z miasta, a da w nim zyc tym, ktorzy wola szerokie ulice od polnych drog.
      Ja obecnie mieszkam w miescie, gdzie moze nie ma szerokich ulic w centrum, ale oprocz obwodnic jest tez przede wszystkim siec tuneli. Moze wiec lepiej napierw stworzyc mozliwosci sprawnego poruszania sie po miescie (to nie musza byc tunele), a dopiero pozniej myslec o innych sprawach.
      Osobiscie wole mieszkac w miescie, a nie w parku lub w czyms co udaje miasto.
      • Gość: Warszawiak Byles kiedys w jakiejs stolicy na zachod od W-wy ? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 23.11.08, 06:56
        Chyba nie. Pojedz, obejrzyj, porownaj. A jak Ci sie nie podoba to
        przenies sie do Moskwy. Tam masz w centrum po 5 pasow w jedna
        strone. Tylko nie zraz sie Placem Czerwonym - to wies, bo po nim nie
        jezdza samochody.
    • Gość: mirek Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 23.11.08, 08:04
      Pokażcie przynajmniej jeden zrealizowany projekt p. Andrzeja
      Brzezińskiego. Wszystkie jego pomysły są przygotowywane przez jego
      studentów z IL.
      Żaden z pomysłów tego "eksperta" nie nadawał się do realizacji.
    • Gość: gronkowiec_pospoli Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 11:03
      Jak władza myśli o mieszkańcach warszawy,
      tak mieszkańcy powinni pomyśleć na wyborach
      Zapłaciliście za mieszkanie - to znaczy, że możecie zapłacić za
      wjazdówkę pod dom, i to nie tylko za samochód.
      Za rowery też przecież można brać kasę, np. jedną piątą tego co za
      samochód. Cykliści są przecież wszystkiemu winni. Proponuję też
      bramki pomiędzy dzielnicami. Za przejazd opłata. Będzie więcej na
      nagrody dla urzedników.
    • robert_c Plan jest dobry 23.11.08, 12:08
      Plan jest dobry. Wprawdzie nie tak dobry, jak projekty Forum Rozwoju
      Warszawy z projektem obsługi komunikacyjnej autorstwa SISKOM, ale
      to, co proponuje ratusz jest najlepszym planem dla centrum, jaki do
      tej pory stworzono.
      Przy okazji polecam zapoznać się dokładniej z problematyką i studium
      wykonanym przez Transeko:
      siskom.waw.pl/kp-komunikacja.htm#centrum

      Szczegółowy społeczny projekt wykonany przez FRW przy wsparciu
      SISKOM jest tu:
      www.placdefilad.pl/

      Widać, ze planiści miejscy czerpali pełnymi garsciami z pomysłow
      Forum Rozwoju Warszawy. Niestety w kilku miejscach wprowadzili swoje
      zmiany i są to zmiany na gorsze.

      Jest kilka rzeczy, które trzeba zmienić. Najważniejszą jest
      usunięcie wieżowca z parku Świętokrzyskiego. Kolejną jest
      zwiększenie ilości przejśc dla pieszych. Obszar okolic PKiN jest
      obecnie odciety od reszty miasta, właśnie przez odpowiedniej ilości
      przejść. Trzeba też zachować ciągłosc historycznych ulic w centrum.
      W planie miasta tego nieco brakuje.

      Obszar ścisłego centrum musi być obsługiwany przez komunikację
      zbiorową. Jednocześnie nie powinno tworzyć się więcej miejsc
      biurowych, niz ta komunikacja jest w stanie przwieźdź w ciągu
      godziny. Zbytnie zabudowanie okolic PKiN spowoduje, że zakorkujemy
      centrum.

      Projekt FRW i SISKOM jest o wiele dalej idący od planu ratusza, gdyż
      zaklada przerwanie ciągów komunikacyjnych w Al.Jerozolimskich przed
      Dw. Centralnym oraz ul. Świętkokrzyskiej.

      Wszystko powyższe oczywiści przy założeniu, że istnieją bezkolizyjne
      trzy ringi obwodowe - obwodnica eksperesowa, obwodnica miejska i
      obwodnica śródmieścia.
      Wedle schematu
      siskom.waw.pl/mapy/obwodnice-warszawa-s.jpg
      Plan zagospodarowania centrum i obsługi komunikacyjnej jest
      oczywiście planem do zrealizowania w przeciągu najbliższych 20-30
      lat.

      Z tego, co tu czytam, to są głosy za tym, by zrobić z
      Marszałkowskiej i Al.Jerozolimskich bezkolizyjne arterie przelotowe.
      Gdyby Warszawa była stolicą państwa z III świata, to zapewne tak by
      się to zrobiło. Jesteśmy jednak w Europie i planujemy w sposób
      cywilizowany.
      • bambussi Re: Plan jest dobry 24.11.08, 14:02
        za każdym razem kiedy czytam propozycje siskomu zastanawiam się
        dlaczego ci ludzie tak się uwzięli na to maisto i tak bardzo chcą
        utrudnić mieszkańcom życie...

        mało szkód narobiły wasze pomysły? jedźcie na bemowo i przyznajcie
        się że to wy forsowaliście ten permanantny burdel budowlany jaki tam
        jest - zobaczycie co ludzie o was sądzą...

        najgorsze jest oszołomstwo bo odbiera ludzom WYBÓR
        • robert_c Re: Plan jest dobry 24.11.08, 21:11
          Coś ci się pomyliło Bambussi

          Zarówno plan zagospodarowania centrum, jak i budowa Trasy AK na
          Bemowie, to nie jest nasz pomysł.

          Wszelkie pretensje kieruj pod własciwe adresy.
          SISKOM nie jest książką życzeń i zażaleń.

          Aczkolwiek projekty i pomysły zarówno władz Warszawy, jak i GDDKiA
          czasami nam się nawet podobają.
      • Gość: SLON Re: Plan jest dobry, ale... IP: 81.210.17.* 27.11.08, 14:49
        Trochę racji masz, tylko na to wszystko trzeba prawa (obecne regulacje dot. wywłaszczania na cele publiczne, oraz prawo zamówień publicznych to ... nie znam takich epitetów), czasu i pieniędzy. A to jeszcze długoooooo, a potem nigdy. Inna nacja tu by musiała mieszkać.
        PS. Acha. W 'przeciągu' to można dostać zapalenia ucha. Upływ czasu to 'ciąg'.
    • krwe Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 24.11.08, 01:03
      bardzo dobry pomysł!.Marszałkowska, powinna być głównym, miejskim trotuarem dla
      pieszych i dopiero samochodów ,jak Piotrowska w Łodzi.Na Marszałkowskiej
      przydała się by moim zdaniem jeszcze jakaś mała architektura z restauracjami,
      galeriami,jakieś łuki.. itd.Obwodnice budować i ruch tranzytowy przez miasto
      wyyebac wreszcie !.Przykrywać trasy wszędzie gdzie sie da.to jest priorytet dla
      miasta.
      Mieszkańcy i turyści ,powinni mieć tu wiele atrakcji,bo to jest Warszawa to nie
      wioska przez którą tylko sie przejeżdża.Tu się żyje !
      Zebry to normalność i respekt dla bezbronnego pieszego,powinna byc w centrum
      wszędzie .Pod ziemie to samochody jeśli juz a nie pieszych.,Ludzie
      niedołężni,starzy,z walizkami,rodzice z wózkami i dziećmi itd,mają po schodach
      dymać bo pan przejezdny musi furą szybko przelecieć!.a bujaj się.dlaczego
      mieszkańcy miasta mają ustępować przejezdnym???.Przyjechałeś do mojej dzielnicy
      swoją furą to ty masz nam tu żyjącym ustępowac a nie my tobie.Centrum z
      ograniczonym ruchem samochodów,jestem za Brawo!
      • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.sgcib.com 24.11.08, 11:12
        "Marszałkowska, powinna być głównym, miejskim trotuarem dla
        pieszych"
        No, no o tej porze roku na Marszałkowskiej spotykamy całe tabuny
        romantycznych spacerowiczów, rodzin z dziecmi, leniwie
        przechadzających się zakochanych, "ludzi starych z walizkami" etc.
        Im wszystkim należą się szerokie trotuary, "jakieś łuki" i niech
        sobie spacerują całymi dniami, z soplami w nosach, kontemplując
        socrealistyczne rzeźby MDM-u...
        A gdzież sie podziały teraz teraz te gniewne masy rowerzystów,
        domagające się komfortowych ścieżek i "oddania" centrum dla
        rowerzystów? Czyżby odstraszył ich taki mały śnieżek i lekki mróz?
        Czyżby ich wypasione rowerki pokrywał kurz i rdza w piwnicach..?
        • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 24.11.08, 12:45
          gdy się zmniejszy miejsca samochodom to w tym miejscu będzie można postawić małą
          architekturę do której będzie po co chodzić.Po co teraz tamtędy sie
          przechadzać,żeby smrody przejezdnych wąchać?
          Tam gdzie jest mały ruch samochodowy lub go nie ma, ruch pieszy jest ogromny i
          wiele atrakcyjnych placówek powstaje.
          Przy tranzycie kawiarni nie postawisz..

          • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: 207.45.249.* 24.11.08, 13:42
            Atrakcyjne placówki i infrastruktura powstaje w miejscach, gdzie
            jest jak dojechac i gdzie zaparkowac. Tam, gdzie nie ma dobrej,
            wygodnej komunikacji i wyrzucisz samochody będzie hulał wiatr,
            goniąc niesprzątnięte liście, a biznes, banki, firmy i urzędy
            (zatrudniające tysiące dojeżdżających pracowników), zwiną się w
            miejsca dobrze skomunikowane.

            P.S. Na długie, rodzine spacery polecam ci relaksowiczu-
            spacerowiczu: Łazienki, Ogród Botaniczny w Powsinie, Puszczę
            Kampinowską, Pola Mokotowskie, Park Młociny, Park Morskie Oko, Park
            Skaryszewski, Park Szczęślewicki, Lasek Bielański Kabaty... Mało?
            Częśc z tych zielonych, atrakcyjnych miejsc nadaje się również
            doskonale dla rowerzystów. Tylko, gdzie, cholera, teraz te
            maminsynki sie pochowały..?
            • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 24.11.08, 13:58
              a ja ci samochodziarzu polecam przejażdżkę do Berlina,Barcelony,Londynu
              itp.pojedż i zobacz sobie jak funkcjonuje miasto bez dominacji samochodowej.
              a stosunek do rowerzystów jako mamisynków tylko obrazuje twoją ignorancję.żal mi
              ciebie..co zrobisz gdy centrum Warszawy zacznie przypominać centrum
              europejskiego miasta,z ograniczonym ruchem samochodowym?
              ps.będziesz musiał nauczyć sie wreszcie jeżdzić na rowerze :)
              • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.sgcib.com 24.11.08, 15:24
                "a ja ci samochodziarzu polecam przejażdżkę do
                Berlina ,Barcelony,Londynu"

                Berlin ma 9 (słownie: dziwięc) linii metra o łącznej dług. 140km i
                170 stacji.
                Barcelona - dziewięc linii o łącznej dług. ponad 100 km i 140
                stacji.
                O Londynie (z systemem 12 linii, 275 stacji ,w tym 14 poza
                administracyjnymi granicami Wielkiego Londynu) oraz 408 km tras),
                nie będę już się tutaj rozpisywał. Poza tym centra tych miast można
                objechac obwodnicami, a dojechac i wyjechac autostradami, a nie
                dziurawą, koleinowatą drożynką przez Janki.
                Zróbmy chociaż połowę z tego, co mają te miasta, a potem możecie
                dopiero zacząc coś bąkac o wyrzucenieu samochodów z centrum.
                To tobie potrzebny jest raczej dokładny rekonesans tych miast bo
                patrzysz na nie jednym okiem cyklopa.

                "ps.będziesz musiał nauczyć sie wreszcie jeżdzić na rowerze"
                A i owszem -jeżdżę i całkiem nieźle mi idzie. W weekendy robie trasy
                po 50 kilosów: Las Kabacki, Chojnowski Park Krajobrazowy, Mazowiecki
                Park Krajobrazowy, Puszcza Kampinoska...
                Polecam!
                • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 25.11.08, 01:14
                  no więc sprawa jest prosta,obwodnice z prawdziwego zdarzenia są potrzebne i ja
                  tak tez uważam.a Marszałkowska i ścisłe centrum powinno byc ucywilizowane z
                  ograniczonym ruchem samochodów.
                  • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: 207.45.249.* 25.11.08, 10:04
                    "obwodnice z prawdziwego zdarzenia są potrzebne i ja
                    > tak tez uważam"

                    Fajnie, cieszę się. A więc najpierw obwodnice i przynajmniej II
                    linia metra, a potem pogadamy o wyrzucaniu aut z Marszałkowskiej i
                    zamiane jej na promenadę dla rozleniwionych spacerowiczów.

                    P.S. Aha - i zrozum jeszcze jedno: Nie dla każdego głównym zajęciem
                    w życiu jest zblazowane przechadzanie się po kafejkach w centrum.
                    Może to cię zszokuje ale niektórzy ludzie mają, niestety, codzienne,
                    upierdliwe obowiązki służbowe, rodzinne, domowe, do których
                    sparawnej realizacji potrzebują samochodu. I DROŻNEGO przejazdu.
                    • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 25.11.08, 11:00
                      ok.ja rozumiem potrzebę obwodnicy bo ty musisz jeżdzić.ale zrozum też to,ze
                      kawiarnie itp.nie służą tylko do tego żeby się po nich się przechadzać ale służą
                      też np. do tego aby umówić sie tam w celu obgadania interesu.i wybacz ale nie po
                      to mieszkam w centrum,płacę kuriozalny czynsz,żebym miał sie godzic na
                      degradację przestrzeni przez
                      samochodziarzy.
                      • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: 207.45.249.* 25.11.08, 11:36
                        A czy obecnie przy dużym ruchu samochodowym w centrum tak bardzo
                        cierpisz na brak tych kawiarnii, cierpisz na brak lokali w których
                        można by "obgadywac interesy"..? No chyba grzeszysz, synu..
                        Kawiarni jest sto tysięcy, wszystkie twoje, możesz chodzic ile dusza
                        zapragnie, dopóki ci wątroba pozwoli...
                        Spacerowicze o tej porze to grupka skulonych z zimna przechodniów,
                        marzących o jak najszybszym wskoczeniu we własne, ciepłe kapcie +
                        gorąca herbata w domu.
                        Na ścieżkach rowerowych o tej porze roku ani psa z kulawa nogą, raz
                        na godzinę jakiś cyklista-desperat przemknie.

                        "ale nie po to mieszkam w centrum,płacę kuriozalny czynsz,żebym
                        miał sie godzic na degradację przestrzeni przez samochodziarzy. "

                        A czy ty wprowadzając się do centrum dużej aglomeracji (pozbawionej
                        obwodnic i rozwiniętego metra) liczyłeś na to, że będziesz miał
                        bajecznie tanio i cicho, powietrze o poranku będzie pachniało rosą,
                        na drzewach łagodnie kwiliły ptaszki, a w trawach świerszcze…
                        Doprawdy, na to liczyłeś…?
                        • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 25.11.08, 15:06
                          ja tutaj sie urodzilem wiec nie musiałem sie tutaj przeprowadzać ,widzę co sie
                          dzieje.terror fur jest już nie do zniesienia.Jest ich coraz więcej i coraz
                          więcej tutaj do centrum ich ściąga z przedmieść które sie stale powiększają.
                          każdy wolny kawałek chodnika to fura postawiona.centrum wcześniej czy póżniej
                          sie zatka więc poszerzaniu już teraz należy dać odpór.miasto to nie parkingi.
                          jeśli dla ciebie spędzanie wolnego czasu to są ciepłe kapcie i herbata to
                          przepraszam ale z takim mentalem to po ci w ogóle miasto?do zarabiania kabzy
                          chyba tylko.
                          to obrazuje dlaczego ty chcesz móc szybko przeleciec i uciec z tego miasta.ty
                          chcesz tutaj strzelić interes i pognać do domu a ja tutaj mam rodzinę, żyję i
                          walczę o swoje prawo do przestrzeni.
                          • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 25.11.08, 22:48
                            Ach ty mój biedny steroryzowany i uciemiężony mieszkańcu! Jak ty
                            musisz się męczyć w tym okropnym centrum. Zero kawiarni, zero
                            spaceru, tylko same fury na chodnikach! Toć to istny koszmar!

                            "żyję i walczę o swoje prawo do przestrzeni."
                            A to co: cytat z "Mein Kampf"..?


                            • krwe Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 09:29
                              przestań,walczę tylko pisaniem na forum,to jeszcze chyba nie nazizm :D
                        • shp80 Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 25.11.08, 15:18
                          > A czy ty wprowadzając się do centrum dużej aglomeracji
                          (pozbawionej
                          > obwodnic i rozwiniętego metra) liczyłeś na to, że będziesz miał
                          > bajecznie tanio i cicho, powietrze o poranku będzie pachniało
                          rosą,
                          > na drzewach łagodnie kwiliły ptaszki, a w trawach świerszcze…
                          > Doprawdy, na to liczyłeś…?

                          A czy ty, wyprowadzając się do Pipidówy Dolnej, liczyłeś, że
                          będziesz mknął pustymi drogami do pracy?
                          • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.aster.pl 25.11.08, 22:55
                            "A czy ty, wyprowadzając się do Pipidówy Dolnej, liczyłeś, że
                            będziesz mknął pustymi drogami do pracy? "

                            Kula w płot, cyklisto, nie mieszkam w Pipidówce, tylko w Warszawie.
                            I nigdy nie liczyłem na puste drogi. Ale też nie sądziłem, że ich
                            budowa i rozwój będzie blokowana przez eko -terorystów a la Zielone
                            Mazowsze.
                            • shp80 Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 09:13
                              > Kula w płot, cyklisto, nie mieszkam w Pipidówce, tylko w
                              Warszawie.
                              > I nigdy nie liczyłem na puste drogi.

                              Więc buspasy, które zmniejszą ci nieco przestrzeń, rozumiem, że
                              akceptujesz.
                              • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.sgcib.com 26.11.08, 10:35
                                "Więc buspasy, które zmniejszą ci nieco przestrzeń, rozumiem, że
                                > akceptujesz. "
                                Tak, jeśli tylko pasażerowie zbiorkomu zrzucą się na ich budowę i
                                utrzymanie, a nie będą tylko za pomocą wiadra z farbą, wygradzac je
                                z dróg za których budowę i utrzymanie przez wiele lat płacili i
                                płacą kierowcy.

                                • shp80 Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 22:35
                                  W Niemczech wyliczono, że rocznie każdy obywatel DE dokładał się do dróg w
                                  wysokości 1000 marek (badania sprzed wprowadzeniem euro), niezależnie od tego,
                                  czy jeżdzil samochodem..
                                  • Gość: liber Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: 207.45.249.* 27.11.08, 08:04
                                    Ach, w Niemczech powiadasz... No, to jest akurat kraj autostrad,
                                    wiele z nich nawet bez ograniczeń prędkości na które Amerykanie i
                                    Szwajcarzy przyjeżdżają sobie poszalec swoimi Porsche.
                                    Kolarzu, ogarniasz w ogóle różnicę w infrastrukturze drogowej i
                                    komunikacyjnej między naszym zapyziałym grajdołkiem, a Niemacami,
                                    czy tylko buspasy i ciągi spacerowo-piesze tam widziałeś..?
                                    • cykler [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację 27.11.08, 08:47
                                      Niedawno w W-wie gościł Larsa Gemzoe, jeden z twórców przemiany Kopenhagi w miasto dla ludzi. Stwierdził, że w W-wie "samochody pożerają przestrzeń" (delikatnie mówiąc, a pewnie myśląc przy tym, jak "zapyziałym grajdołkiem" jest nasza stolica...) Tak wcale nie musi być, o czym dobitnie przekonuje prezentacja z jego wykładu
                                      [ www.slideshare.net/miastowruchu/lars-gemze-turning-the-city-around-presentation?type=powerpoint ]
                                      i film Contested Streets: Breaking New York City Gridlock ["Miasto w ruchu"]
                                      Na pl.youtube.com/watch?v=tEcJnZtBQy8 można zobaczyć jego skrót, a całość [57 minut] będzie wyświetlona w siedzibie Zielonego Mazowsza.
                                      Informację o terminie projekcji można otrzymać zapisując się na listę zmnews pod adresem www.zm.org.pl lub śledząc ogłoszenia tamże.

                                      Trochę się powtarzam (z forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=87546222&a=87685769 )
                                      ale sądzę, że w naszej zaczadzonej moto-mitami i stereotypami rzeczywistości jest duże zapotrzebowanie na odtrutkę, więc niech z jej źródeł skorzysta jak najwięcej osób.

                                      Jeśli uważacie, że warto zobaczyć w/w obrazy, to przekażcie te namiary znajomym, niech też się dowiedzą, że samochód nie musi rządzić miastem.

                                      • Gość: bolo Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację IP: *.chello.pl 27.11.08, 09:04
                                        Ile obwodnic i autostrad ma Warszawa a ile Kopenhaga?
                                        maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Warszawa&sll=55.688811,12.529907&sspn=0.151337,0.574036&ie=UTF8&ll=52.230743,21.035385&spn=0.164438,0.574036&z=11
                                        maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Kopenhaga&sll=52.226538,21.035385&sspn=0.172865,0.574036&ie=UTF8&ll=55.743347,12.568359&spn=0.302251,1.148071&z=10
                                        • cykler anielska cierpliwość w korkach Los Angeles 27.11.08, 13:25
                                          > Ile obwodnic i autostrad ma Warszawa a ile Kopenhaga?

                                          Widzę, że odruch warunkowy działa niezawodnie. Tylko czego ma dowodzić to porównanie?

                                          Weźmy nie Kopenhagę lecz Los Angeles, pocięte trasami szybkiego ruchu również wzdłuż i wszerz
                                          maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Los+Angeles&sll=55.743347,12.568359&sspn=0.546527,1.400757&g=Los+Angeles&ie=UTF8&t=h&z=10&iwloc=addr
                                          I co z tego ma przeciętny podróżujący? Spędza rocznie 3 doby stojąc w korku.
                                          "The Texas Transportation Institute ranked Los Angeles road traffic as the most congested in the United States in 2005 as measured by annual delay per traveler. The average traveler in Los Angeles experienced 72 hours of traffic delay per year according to the study" - Za en.wikipedia.org/wiki/Transportation_of_Los_Angeles#Rush_hour

                                          Wcale nie musimy brnąć w tę samą ślepą uliczkę, co Ameryka, świetnie ukazaną w filmie "Taken for a ride" - "Wpuszczeni w korek". Był już pokazywany w ZM, ale najwyższy czas na powtórkę. Będzie i ona.
                                          A tymczasem można co nieco o nim przeczytać tu
                                          www.obywatel.org.pl/index.php?name=Sections&req=viewarticle&artid=40&page=1#wpuszczeni
                                          newday.com/films/Taken_for_a_Ride.html
                                          www.culturechange.org/issue10/taken-for-a-ride.htm
                                          • Gość: bolo Skala, głupku! IP: *.chello.pl 28.11.08, 09:21
                                            Pokaż mi aglomerację tej wielkości, gdzie nie ma korków?
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Los_Angeles
                                            Los Angeles – miasto w USA nad Oceanem Spokojnym w stanie Kalifornia. Wraz z San
                                            Diego, tworzy drugi co do wielkości obszar metropolitalny w kraju liczący 16,4
                                            mln (2002) mieszkańców (zwany potocznie południowokalifornijskim megalopolis, 2000).
                                            • cykler epitet=argument - znać mędrca! 28.11.08, 11:12
                                              > Pokaż mi aglomerację tej wielkości, gdzie nie ma korków?

                                              LA jest wielkie, ale ma proporcjonalną do swej wielkości sieć dróg, więc pytanie
                                              jest chybione.

                                              Tym razem odwołam się do opinii mądrzejszych od siebie.

                                              "Polska przekroczyła już poziom motoryzacji, przy którym ulice i place mogły
                                              pomieścić swobodnie zarówno pojazdy znajdujące się w ruchu, jak i parkujące.
                                              (...) Obserwacje przebiegu tego procesu w krajach o wysokim poziomie motoryzacji
                                              prowadzą do wniosku, że próby nadążania za systematycznym wzrostem potrzeb są z
                                              góry skazane na niepowodzenie".
                                              [prof. inż. Wojciech Suchorzewski, dr inż. Piotr Olszewski PW]

                                              "kiedy Warszawa i inne duże polskie miasta będą w końcu odkorkowane? Bo
                                              odpowiedź powinna być za każdym razem jednoznaczna i druzgocąca: nigdy. Żaden
                                              uczciwy inżynier ruchu drogowego, zdaniem profesora, nie może obiecać, że korki
                                              da się zlikwidować. Dość powiedzieć, że najlepiej zarabiający ludzie na świecie
                                              dojeżdżają do Wall Street metrem, autobusem lub żółtą taksówką."

                                              "W Nowym Jorku nikomu do głowy nie przyjdzie wybrać się do centrum miasta swoim
                                              samochodem. Kopenhaga, Paryż, Londyn, Mediolan są miastami, gdzie w godzinach
                                              szczytu jest o wiele trudniej przeprawić się z jednego brzegu na drugi niż w
                                              Warszawie. Gdyby tak się nagle zdarzyło, że nasza stolica, Poznań czy Wrocław
                                              jakimś cudem się odkorkowały, byłyby ewenementem na skalę światową. Profesor
                                              mówi więc tylko: - Zgodzę się z panią spotkać, jeśli z góry uzna pani moją tezę,
                                              że dobre już było, ale się skończyło, teraz będzie tylko gorzej. Tę korkową
                                              zadyszkę profesor przewidział już zresztą dwadzieścia pięć lat temu, kiedy
                                              wydawał ze swoim uczniem Piotrem Olszewskim książkę poświęconą analizie sytuacji
                                              drogowo-parkingowej w śródmieściach dużych polskich miast: "Samochód w
                                              śródmieściu".

                                              cyt z
                                              www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=31744&IdKategorii=128
                                              Wniosek: jedyne rozsądne i uczciwe podejście to kształtowanie popytu, a nie
                                              wprowadzanie dodatniego sprz. zwrotnego podaży i popytu.
                                              • Gość: bolo nie epitet a cytat IP: *.chello.pl 28.11.08, 17:33
                                                Ale czego to ma w zasadzie dowodzić? Zaczęliśmy od porównania rozwiązań
                                                komunikacyjnych W-wy i Kopenhagi. Ja wspomniałem o obwodnicach i autostradach w
                                                Kopenhadze i o ich braku w W-wie, jako, że bez zauważenia tego faktu (nie mówiąc
                                                już o różnicy w rozmiarach) nie da się spojrzeć na SYSTEM komunikacyjny. A Ty
                                                k'czemu z tym LA mi wyskakujesz?

                                                Moja teza była taka, że SYSTEM Kopenhagi opiera się na współpracy środków
                                                transportu: lokalnie rowery, na większe odległości - samochody. Przenoszenie
                                                rozwiązań typu lokalnego do W-wy i głoszenie, że zastąpią one także rozwiązania
                                                szerszego zasięgu, trąci oszołomstwem. Przykład LA i Kopenhagi dowodzi co
                                                najwyżej tego, że środki transportu powinny się uzupełniać, jako że ich
                                                zastosowania nie do końca się pokrywają: rower może jest i niezły, ale na
                                                krótkie odległości. Gdy aglomeracja rośnie, to i odległości z "rowerowych" robią
                                                się "samochodowe", więc i modal split się zmienia. Robi się problem, owszem.
                                                Można budować metro - jak podatników jest dużo, to i kasy wystarczy, bo u nas
                                                metro generuje więcej problemów, niż rozwiązuje, za sprawą powolnej budowy i
                                                zaniechania innych inwestycji.

                                                Ale nad nauką z tego płynącą dla W-wy trzeba się zastanowić, zanim się coś
                                                palnie. Kluczem jest SKALA. Wyciągasz rozwiązania (i to tylko niektóre! bo
                                                lokalne) z Kopenhagi, gdzie odległości są ze 2 razy mniejsze niż u nas, jako
                                                wzorcowe. Krytykujesz rozwiązania z LA, gdzie odległości są ze 3 razy większe
                                                niż u nas. Ale bez odwołania się do skali nic z tego nie wynika, chyba, że
                                                chcesz wnioskować o zmniejszenie W-wy do rozmiarów Kopenhagi, albo przewidujesz
                                                wzrost W-wy do rozmiarów LA.
                                      • Gość: liber Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację IP: 207.45.249.* 27.11.08, 12:52
                                        Kolarzu-cyklerze, nie zapomnij też wspomniec jaki most łączy
                                        Kopenhagę i Malmo i jaka autostrada po nim biegnie.. Bynajmniej, nie
                                        jest to ciąg pieszo-rowerowy... Wspomnij też jakie malutka Dania ma
                                        mosty (zwodzone, łukowe, belkowe, wantowe itp. arcydzieła
                                        inżynieryjne) i jakie w ogóle są tam autostrady (bezpłatne!).
                                        Możesz też zamieścic slajdy. Jeżeli byłeś w Danii i ich nie
                                        widziałeś, to ty nie jesteś żaden cykler, tylko cyklop.
                                        • shp80 Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację 27.11.08, 16:43
                                          > Kolarzu-cyklerze, nie zapomnij też wspomniec jaki most łączy
                                          > Kopenhagę i Malmo i jaka autostrada po nim biegnie.. Bynajmniej, nie
                                          > jest to ciąg pieszo-rowerowy...

                                          Byłeś kiedyś w górach? Zastanawiałeś się, czemu tak tam wieje? Sądzisz, że jazda
                                          rowerem na wysokości kilkudziesięciu metrów nad lustrem wody jest bezpieczna?

                                          >Wspomnij też jakie malutka Dania ma
                                          > mosty (zwodzone, łukowe, belkowe, wantowe itp. arcydzieła
                                          > inżynieryjne) i jakie w ogóle są tam autostrady (bezpłatne!).
                                          > Możesz też zamieścic slajdy. Jeżeli byłeś w Danii i ich nie
                                          > widziałeś, to ty nie jesteś żaden cykler, tylko cyklop.

                                          Ja byłem Danii. Mnóstwo doskonałych warunków do jeżdżenia samochodem, puste
                                          drogi, a i tak wiele osób wybiera rower. Jakieś zboczenie?
                                          • Gość: liber Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację IP: 207.45.249.* 28.11.08, 09:15
                                            "Ja byłem Danii. Mnóstwo doskonałych warunków do jeżdżenia
                                            samochodem, puste drogi"
                                            Też byłem, jeździłem i potwierdzam: Świetne autostrady, genialne
                                            mosty, wspaniałe, bezkolizyjne rozwiązania drogowe. A więc jednak...
                                            A nie same tylko ciągi rowerowo-piesze.

                                            "a i tak wiele osób wybiera rower."
                                            Na krótkich dystansach owszem, np. żeby podjechac do przystanku
                                            kolejki. Wybierają bo nowoczesne państwo stawia na RÓŻNORODNY wybór,
                                            a nie na ideologiczne, eko-terrorystyczne blokowanie inwestycji i
                                            wsadzanie wszystkich na rowery.
                                            • shp80 Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację 28.11.08, 09:56
                                              Gość portalu: liber napisał(a):

                                              > "Ja byłem Danii. Mnóstwo doskonałych warunków do jeżdżenia
                                              > samochodem, puste drogi"
                                              > Też byłem, jeździłem i potwierdzam: Świetne autostrady, genialne
                                              > mosty, wspaniałe, bezkolizyjne rozwiązania drogowe. A więc
                                              > jednak...

                                              Jeszcze apropos Oresund Bridge - przejazd nim jest _płatny_.. To tak apropos budowania z pieniędzy kierowców. Rowerzyści mogą wsadzić rowery do jadącego tamtędy pociągu i też płacą.

                                              > A nie same tylko ciągi rowerowo-piesze.

                                              Widziałeś, jakie parametry mają drogi dla rowerów w Kopenhadze? Mnie zszokowało, że w jednym miejscu pas rowerowy na jezdni był szerszy niż droga dla samochodów. Ponadto dojazd do samej Kopenhagii - przez kilkadziesiąt kilometrów dwustronne drogi dla rowerów, jednopasmowe jezdnie i co chwilę małe ronda. Odnoszę wrażenie, że u nas byłyby w takim miejscu po trzy pasy ruchu, korki i żadnej alternatywy dla rowerów.

                                              > "a i tak wiele osób wybiera rower."
                                              > Na krótkich dystansach owszem, np. żeby podjechac do przystanku
                                              > kolejki. Wybierają bo nowoczesne państwo stawia na RÓŻNORODNY wybór,
                                              > a nie na ideologiczne, eko-terrorystyczne blokowanie inwestycji i
                                              > wsadzanie wszystkich na rowery.

                                              Ale gdzie w podziale: chodnik_droga dla rowerów_dwa pasy ruchu dla samochodów, tramwajo-buspas, masz działanie terrorystyczne? To jest właśnie RÓŻNORODNY wybór.
                                              Ponadto nie wiem, czy wiesz, ale w Kopenhadze ruch rowerowy to ponad 30% wszystkich podróży niepieszych, a samochodowy ponad 20%. Docelowo władze miasta chcą zwiększyć udział rowerów w ruchu do 50%.
                                              A w Kopenhadze często wieje i pada, więc teoretycznie mają gorsze warunki do jazdy, niż Polacy.. Jednak polityka zroweryzowania działa, dzięki czemu Kopenhaga jest lepiej przejezdna własnym samochodem..
                                              • Gość: liber Re: [FILM] Odtrutka na moto-mityczną urbanizację IP: *.sgcib.com 28.11.08, 19:43
                                                "apropos Oresund Bridge - przejazd nim jest _płatny"
                                                Wiem,jechałem i płaciłem. BTW-super widoki na las białych wiatraków
                                                na tafli morza. Ja nie ma z tym problemu, że autostrady, mosty,
                                                drogi, parkingi są płatne. Ja chcę jeździc, korzystac i płacic. Byle
                                                one w ogóle były... I byle roszczeniowy i mocno dotowany zbiorkom
                                                ciagle mi ich nie okrajał, a eko-oszołomy nie blokowały mi ich
                                                budowy czy modernizacji.

                                                Poza tymi mostami, obwodnicami i autostradami (sam przyznałeś, że sa
                                                świetne), znacznie mniejsza od Warszawy Kopenhaga ma kursujace co
                                                2,5 min. (od 5 rano do 1 w nocy) metro, którym wszędzie mozna w 15
                                                min. dojechac. Z dworca kolejowego na lotnisko w 13 min! Spróbuj to
                                                zrobic w Warszawie zbiorkomem! Spróbuj, znacznie mobilniejszym
                                                (podobno)- rowerem... Oprócz metra jest jeszcze świetnie
                                                rozgałęziona kolejka miejska, którą mozna szybko i bezpiecznie
                                                dojechac do bardziej odległych od centrum miejsc. I to wszystko,
                                                cały ten system komunikacyjny, uzupełniają dopiero wszędobylskie
                                                rowery w centrum, na krótkich dystansach. Zróbmy chociaż połowę z
                                                tego,co oni mają, chociaż kuźwa 1/3 z tej infrastruktury i wtedy
                                                mozemy dopiero dyskutowac o zwiekszaniu liczby kawiarnianych
                                                krzeseł, kosztem ulic dla aut.
                                      • Gość: liber Slajd nr 12. Popaprańce z ZM nawet policzyc IP: 207.45.249.* 28.11.08, 09:26
                                        dobrze nie umieją...

                                        www.slideshare.net/miastowruchu/lars-gemze-turning-the-city-around-
                                        presentation?type=powerpoint

                                        Polecam slajd nr 12 - "Podróż do pracy w Kopenhadze":
                                        "36 % dojeżdża rowerem
                                        27% używa samochodu
                                        33% używa transportu zbiorowego
                                        5 % chodzi pieszo"
                                        Czyli w sumie mamy 101 procent badanej populacji! No nieźle, tak się
                                        zapamietaliście w swojej oszołomionej ideologii, ż wyrobiliście 110
                                        procent normy!
                                        • Gość: liber Polecam też slajd 13! IP: 207.45.249.* 28.11.08, 09:33
                                          www.slideshare.net/miastowruchu/lars-gemze-turning-the-city-around-presentation?type=powerpoint

                                          ROTFL! Nie wiem jak inni mieszkańcy ale ja czuję się zachęcony i
                                          zmotywowany, żeby w ten właśnie sposób w zimowe poranki wozic swoje
                                          pociechy do żłobka z Białołęki na Bielany, a następnie do centrum
                                          udac sie na spotkanie z klientem....
                                          • Gość: bolo eko-manipulacja IP: *.chello.pl 28.11.08, 09:50
                                            Wystarczy rzut oka na dane statystyczne i wyciągnięcie elementarnych wniosków.
                                            ----------------------------
                                            Warszawa:
                                            Powierzchnia: 517,24 km²
                                            Ludność (2008)
                                            • liczba ludności: 1 706 624
                                            • gęstość: 3 299,5 os./km²
                                            ----------------------------
                                            Kopenhaga:
                                            Powierzchnia: 88,25 km²
                                            Populacja (2008)
                                            • liczba ludności: 509 861
                                            • gęstość: 5777 osób/km²
                                            ----------------------------
                                            Mała powierzchnia i większa gęstość zaludnienia=bliższe odległości do pokonania.
                                            Jak wiadomo, tam sporo podróży w zakresie 2-5 km odbywa się rowerem. Mniejsze
                                            miasto oznacza, że w zakres 2-5km łapie się znacznie więcej potencjalnych celów,
                                            niż w Warszawie. Eko-manipulanci nie odnoszą się w ogóle do skali, próbują na
                                            siłę stosować u nas tamtejsze rozwiązania. Tymczasem, ile osób w Warszawie ma do
                                            pracy 2-5 km? Nawet tam, w tych zroweryzowanych miastach, przy odległości rzędu
                                            10 km procent podróży rowerem dramatycznie spada.

                                            Na tym właśnie polega oszołomstwo. Człowiek myślący patrzy na problem, do niego
                                            próbuje dobrać rozwiązania. Oszołom skupia się na rozwiązaniu i na siłę próbuje
                                            je zastosować do problemów.
                                            • shp80 Re: eko-manipulacja 28.11.08, 10:15
                                              Gość portalu: bolo napisał(a):

                                              > Eko-manipulanci nie odnoszą się w ogóle do skali, próbują na
                                              > siłę stosować u nas tamtejsze rozwiązania.

                                              To porównaj Wawę z Berlinem, w którym udział rowerów w ruchu to już blisko 13%.

                                              > Tymczasem, ile osób w Warszawie ma d
                                              > o
                                              > pracy 2-5 km?

                                              Nawet, jeśli tylko te 10%, to i tak potencjał rowerów jest niedoceniany.

                                              > Nawet tam, w tych zroweryzowanych miastach, przy odległości rzędu
                                              > 10 km procent podróży rowerem dramatycznie spada.

                                              Zgadza się. Ale i tak jest większa, niż tutaj przy odległościach do 5km...

                                              > Na tym właśnie polega oszołomstwo.

                                              Oszołomstwo polega na ślepym zapatrzeniu w jeden środek transportu, jako rozwiązania na wszystkie problemy. Ja nie uważam, że samochód nie jest przydatny, wręcz przeciwnie.

                                              > Człowiek myślący patrzy na problem, do niego
                                              > próbuje dobrać rozwiązania.

                                              Rozwiązaniem może być np. łączenie dalekich podróży przy pomocy środków komunikacji publicznej oraz, na krótkich dystansach, rowerów. Szybkość na ten przykład, kolei podmiejskiej w połączeniu z mobilnością roweru w ciasnych zakamarkach miasta. Można również spróbować połączyć samochód+rower. Chcieć, to móc.

                                              Samochody nie potrzebują tylu udogodnień, bo nimi jeździ się wygodniej z definicji. Dlatego tak ważne jest robienie udogodnień dla innych form komunikacji, by ludziom nie opłacało się korkować miasta..
                                              • Gość: liber Re: eko-manipulacja IP: *.sgcib.com 28.11.08, 19:50
                                                shp80 napisał:

                                                "Samochody nie potrzebują tylu udogodnień, bo nimi jeździ się
                                                wygodniej"
                                                No według eko-oszołomów z ZM to nawet wiaduktu nad torami nie
                                                potrzebują...
                                        • cykler Re: Slajd nr 12. Popaprańce z ZM nawet policzyc 28.11.08, 11:20
                                          Prócz tego "druzgoczącego" zarzutu (związanego zapewne z zaokrąglaniem - taka
                                          operacja arytmetyczna) i inwektyw nie masz nic do powiedzenia...? Gratulacje!

                                          Zauważenie, że autorem prezentacji jest duński architekt, okazało się wyzwaniem
                                          ponad miarę. Ale pokrzyczeć i pobić pianę zawsze można....

                                          • Gość: liber Re: Slajd nr 12. Popaprańce z ZM nawet policzyc IP: *.sgcib.com 28.11.08, 19:18
                                            "autorem prezentacji jest duński architekt,"
                                            Klękam przed nim na kolana ale mógłby sie ten wasz GURU trochę się
                                            lepiej przygotowywac, żeby potem nie wychodziły takie bzdury.

                                            "Ale pokrzyczeć i pobić pianę zawsze można...."
                                            To ty spamujesz tu periodykami i slajdami lansujacymi oszołomioną
                                            ideologie a la Zielone Mazowsze. Smaruj łańcuch i spadaj, nikt was
                                            tu nie chce. Wystarczająco już naszkodziliście w Warszawie.
                        • pavle Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 26.11.08, 00:53
                          > Na ścieżkach rowerowych o tej porze roku ani psa z kulawa nogą,
                          > raz na godzinę jakiś cyklista-desperat przemknie.

                          zdziwiłbyś się. ja się dziwię codziennie. rowerzystów wyraźnie
                          przybyło w porównaniu z ubiegłymi latami (przy takiej pogodzie).

                          widocznie trochę ludzi z Zachodu wróciło, już się nauczyli że wystarczy się
                          nieco cieplej ubrać i nie trzeba stać w korku.
            • bambussi Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 24.11.08, 14:07
              Gość portalu: liber napisał(a):

              > Atrakcyjne placówki i infrastruktura powstaje w miejscach, gdzie
              > jest jak dojechac i gdzie zaparkowac. Tam, gdzie nie ma dobrej,
              > wygodnej komunikacji i wyrzucisz samochody będzie hulał wiatr,
              > goniąc niesprzątnięte liście, a biznes, banki, firmy i urzędy
              > (zatrudniające tysiące dojeżdżających pracowników), zwiną się w
              > miejsca dobrze skomunikowane.

              100% racji - co mi z tego że na Marszałkowskiej będę miał full wypas
              miesjce spacerowe - jak zeby tam z Bemowa dojechac będe musiał gnić
              godzinę w zbiorkomie zamiast dojechac szybko, wygodnie i bezpiecznie
              własnym autem w 15 min to zrezygnuję (tak samo inni) i miejsce
              pozostanie martwe jak krakowskie przedmieście (przestałem tam
              zaglądać odkąd nie ma tam jak dojechać)

              zapytajcie przedsiębiorców zlokalizowanych wzdłuż krakowskiego i
              nowego światu co sądza o zamknięciu ulic, czy im klientów ubyło czy
              przybyło???

              popza tym co za sens jest robić deptaki i pasaże w sytuacji kiedy
              może ze 4-5 miesięcy w roku nadaje się na takie spacerowanie???
              • robert_c Re: Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów 24.11.08, 21:21
                Mylicie sie.
                Biura i hotele powstaną tam, gdzie pozwolo na to plan
                zagospodarowania.
                Rozumujecie trochę na zasadzie, że w Warszawie każdy buduje co chce
                i gdzie chce.

                Polecam wybranie się na wycieczkę do kilku europejskich stolic.
                Centrum zazwyczaj jest obsługiwane przez komunikację zbiorową, a w
                Londynie i Sztokholmie wprowadzono opłaty za wjazd samochodem do
                centrum.

                Mylisz sie Bambissi z tym dojazdem do centrum z Bemowa w 15 minut
                swoim samochodem. Możę i w takim czasie byś dojechał, gdyby z Bemowa
                do centrum prowadziła autostrada (ale widze, że na Bemowie
                autostrady raczej nie chcesz). Zresztą nie problem w dojechaniu do
                centrum, ale w zaparkowaniu.
                Nikt też nie będzie ci zabraniał jeżdżenia do centrum swoim
                samochodem.

                Pzdr.
              • cykler pogoda nie przebije jakości przestrzeni miejskiej 25.11.08, 14:08
                bambussi napisał:

                > popza tym co za sens jest robić deptaki i pasaże w sytuacji kiedy
                > może ze 4-5 miesięcy w roku nadaje się na takie spacerowanie???

                To nie jest kwestia pór roku, tylko jakości przestrzeni miejskiej.
                Dowody w prezentacji Larsa Gemzoe
                www.slideshare.net/miastowruchu/lars-gemze-turning-the-city-around-presentation?type=powerpoint
                Slajdy 57, 59, 63, 64 - to nie są fotomontaże...
                • krwe Re: pogoda nie przebije jakości przestrzeni miejs 26.11.08, 09:37
                  wspaniała ta strona,dzieki za tego linka.:)
                  pozdr
        • cykler Ironiczna ignorancja 25.11.08, 13:55
          Gość portalu: liber napisał(a):

          > > No, no o tej porze roku na Marszałkowskiej spotykamy całe tabuny
          > romantycznych spacerowiczów, rodzin z dziecmi, ...

          Na razie nie spotykamy - i cóż z tego?
          Zamiast ulegać mitom i stereotypom - proponuję zajrzeć do relacji z wystąpienia
          duńskiego architekta, który spokojnie i z klasą obalił wszystkie powszechne i
          kultywowane w Polsce dogmaty:

          Jak twierdzi Lars Gemzoe przy próbach zamykania ulic dla samochodów zawsze
          pojawiają się takie same obawy, które jednak nie znajdują żadnego praktycznego
          uzasadnienia:

          - "Nastąpi upadek handlu" - obroty zawsze wzrastają;

          - "W naszym klimacie to się nie uda" - kafejki cieszą się popularnością bez
          względu na porę roku, a 70 % rowerzystów jeździ także zimą;

          - "Mamy inną kulturę, To dobre w Italii, nie w Danii" - kultura i preferencje
          mieszkańców zmieniają się, kiedy powstają miejsca publiczne wysokiej jakości.

          I nie chodzi tu o jakąś Nibylandię czy Kapuę, ale o KOPENHAGĘ.

          Więcej --> www.zm.org.pl/?a=miasto_w_ruchu-08b

          • Gość: bolo Re: Ironiczna ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 14:58
            Kopenhaga jest tyciutka.
            Tam jeżdżą rowerami, ale głównie na dystanse 2-5 km.
            W Warszawie większość blokowisk leży dalej od centrum, sporo ma ponad 10 km, a
            nawet w Holandii mało kto jedzie rowerem na taki dystans (w sensie dojazdów a
            nie wycieczek rekreacyjnych).
            • shp80 Re: Ironiczna ignorancja 25.11.08, 15:23
              > nawet w Holandii mało kto jedzie rowerem na taki dystans (w sensie
              dojazdów a
              > nie wycieczek rekreacyjnych).

              Ale i tak odsetek jest ten dużo większy, niż rowerzystów w Wawie,
              którzy pokonywaliby mniej, niż 5km.. Infrastruktura, przepisy i
              kultura jazdy - to są czynniki wspomagające komunikację rowerową.
            • cykler spacery to nie koniecznie rowery 25.11.08, 15:50
              Rozumiem - włączył się nawykowy odruch warunkowy, ale w tym wypadku nie chodziło
              o rowery tylko o to, jakie szanse daje miastu i ludziom przestrzeń uwolniona od
              samochodów.

              Nikt też nie mówi, że takich centrów dla ludzi (np. w W-wie) nie może być
              więcej, aby były osiągalne z owych blokowisk.

              By jednak nie uciekać od zaczepki zbiję i ten niby-argument. Przy obecnej
              w-wskiej infrastrukturze rowerowej jechanie z obrzeży i "blokowisk" faktycznie
              nie kusi. Ale tego patologicznego stanu nie można brać za wzorzec.

              Mówmy o warunkach docelowych: wydajnej infrastrukturze (zwłaszcza pasy w jezdni,
              skróty), kulturze kierowców i priorytetach o.r. (W Kopenhadze zieloną falę dla
              rowerów przestrojono z 17 km/h do 20 km/h, slajd 16).

              "mało kto jedzie rowerem na taki dystans", tak jak mało kto bije rekord w biegu
              na 100 m. przez płotki w kaloszach i płaszczu.
            • pavle Re: Ironiczna ignorancja 26.11.08, 00:48
              > Kopenhaga jest tyciutka.
              > Tam jeżdżą rowerami, ale głównie na dystanse 2-5 km.

              dokladnie tak! a następnie zostawiają je przy stacjach i jadą dalej S-TOGiem (a
              niektórzy też zabierają do pociągu - sporo ludzi tak robi) :-D
    • xs550 Ale bryka to full wypas!!! 24.11.08, 04:05
      Nie po to se bryke kupilem na full wypas aby teraz dralowac na rowerku, pieszo albo gniezdzic sie z ludzmi w tramwaju czy metrze! Bryka jest wypolerowana na full wypas i tego tam... Lubiem se posiedziec za kolkiem, no! Ziomy daja mi pelen szacun za to!
    • Gość: j a moze ogłosić konkurs na Głupotę Roku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.08, 13:22
      ..., bo nasi urzędnicy mieliby duze szanse; można generalnie zamknąć
      miasto dla ruchu; można poddać eutanacji połowę mieszkańców ... to
      też zmniejszy korki.
      Można ograniczać ruch samochodów, ale najpier stworzyć alternatywę.
      Autobusy, tramwaje i metro (zwłaszcza po dodaniu nowych stacji)
      pękają w szwach. Nie tylko parkingów park&raid jest zbyt mało, to i
      w samym metrze trudno się upchnąć. Jak zmieścić tam dodatkowych
      ludzi?! A co z miejscami, z których dojazd komunikacją miejską
      praktycznie nie jest możliwy? Teleportować się?
    • Gość: j Zróbmy pilota: urzędnicy miejscy piechotą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.08, 13:23
    • talking_head Urzędasy, żyjecie z naszych podatków ! 24.11.08, 18:17
      Urzędasy z Ratusza zapomniały, że jak "zniechęcą ludzi do jeżdżenia
      prywatnymi samochodami" nie będzie kto miał płacić haraczu 65% w
      cenie benzyny jako podatku mn. na tych darmozjadów.
      Oczywiście tym debilom zamiast budować parkingi wielopoziomowe
      łatwiej jest postawić znak zakazu wjazdu. No ale czy można wymagać
      racjonalnego myślenia od ekipy na czele której stoi "Bufetowa" ?
      • pavle Re: Urzędasy, żyjecie z naszych podatków ! 26.11.08, 00:50
        > nie będzie kto miał płacić haraczu 65% w
        > cenie benzyny jako podatku mn. na tych darmozjadów.

        Zaryzykowałbym ten eksperyment. Okaże się, czy kierowcy więcej wpłacają, czy
        może jednak dla nich i w efekcie ich działań jest więcej wykładane do publicznej
        skarbonki.
    • Gość: Sylwia Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 09:59
      Ten Brzeziński to niedouczony chłopina. Uczeń tego oszusta
      Suchorzewskiego, który kilka lat temu popełnił opracowanie mówiące,
      że I linia Metra powinna zakończyć swój bieg na Placu Bankowym.
      Taki to z niego profesor.
      Dwa nieudolne nieuki.
    • polld74 A ja mam plan dla pomysłodawców 25.11.08, 15:34
      Wsadźcie łby do kibla i pie...ijcie się deską pojebańce. Budujcie
      łachudry mosty, obwodnicę wokół Warszawy, a potem dopiero wcielajcie
      swoje pojebane pomysły. Jedyny sposób do zachęcenia ludzi, żeby
      przesiedli się na komunikację zbiorową to doprowadzenie tej
      komunikacji do stanu, w którym będzie się nią jeździć, albo
      szybciej, albo wygodniej, albo jedno i drugie. Dzisiaj szybciej
      jedzie tylko metro, tylko, że omija ono 2/3 dzielnic. W tym 2-gą i 3-
      cią co do wielkości. Druga nitka na Pragę też nie wystarczy. Bo
      nadal metro będzie omijało całe masy osiedli mieszkaniowych. Nie
      mówiąc już o dawnym gminach wianuszka.
      Najlepiej "usprawnienia" widać na Pradze Północ, gdzie wydzielenie
      pasów tylko dla tramwajów na moście Śląsko-Dąbrowskim, tramwaje na
      moście oszczędzają 5-10 min w stosunku do tego co było wcześniej, za
      to do czterech śpiących jadą prawie 20 min. dłużej, a jak Policja
      nie kieruje ruchem na skrzyżowaniu przy czterech śpiących to korkuje
      się cała okolica, przejazd z pl. Hallera do dworca wschodniego,
      który zajmował wcześniej ok. 10-15 min. teraz potrafi zająć pół
      godziny. Bufetowa pakuj się i spie...j z ratusza!.
    • Gość: SPHINX Wawa bez HGW i reszty bez wyobraźni! IP: *.aster.pl 25.11.08, 19:03
      trzeba być idiotą i kretynem albo sabotażystą i dywersantem i nienawidzić
      mieszkańców tego miasta żeby taki plan chcieć zrealizować. codziennie
      dojeżdżam z Żoliborza, bo pracuję w centrum, droga w obie strony zajmuje mi w
      sumie około godziny. Ograniczenie ruchu w centrum oznacza większe korki i czas
      spędzony drodze wydłuży się co najmniej o godzinę, a jak jeszcze HGW zamknie
      wiadukt do ronda babka to nie będzie można się wydostać z Żoliborza inaczej
      niż przez i tak "stojącą" wisłostradę albo przez bemowo (bo powązkowska też stoi!)

      WALNIJCIE SIĘ W CZOŁO, JUŻ DZISIAJ PRZEGRALIŚCIE NAJBLIŻSZE WYBORY, JESTEŚCIE
      TYLKO TROCHĘ LEPSI KACZYŃSKIEGO!
    • Gość: :) :) :) Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.chello.pl 26.11.08, 16:40
      Widzę, że jednak główki zaczynają pracować!
      Cieszę się, że stać jeszcze ludzi na tak zdecydowane słowa.
      Wyrażam pełne poparcie i trzymam kciuki. Rozsądne myślenie to podstawa- tylko proszę, aby na słowach się nie zakończyło!
    • Gość: SLon Centrum bez samochodów IP: 81.210.17.* 27.11.08, 14:21
      Świetnie. Tak trzymać. Drugi Londyn.
      Tylko piorunem trzeba wybudować trzy pierścienie obwodnicy (promień 5 km od 'cycka', 15 i 35-40), walnąć ze cztery wkopane w ziemie autostrady 'na wylot' przez miasto oraz zbudować jeszcze cztery linie metra (relacja: Wilanów-Ursynów-Ochota-Bemowo-Huta-Tarchomin-Bródno; Tarchomin-Praga Płn.-Grochów-Wawer, Wilanów-Wawer-Marysin, Ursus-Ochota-Śródmieście-Centrum Pragi-Targówek-Bródno). I rozbudować linie tramwajowe i parkingi dla aut. Potem skasować ruch ciężarówek i autobusów podmiejskich przez miasto i kupić tabor dla linii autobusowych i tramwajowych. I jeszcze znaleźć w świecie parę mądrych osób, które poukładają ruch na ulicach z głową, a nie z... ołówkiem w ręku.
      I... mało kto z dzisiejszych obywateli tego doczeka.
      Zatem co? Najlepiej wydawać talony na samochody. Najwyższym działaczom partyjnym i państwowym, zasłużonym przodownikom pracy, ludowym artystom, itp. A dla robotnika talon na rower, pralkę wirnikową, motocykl WFM. A inteligencja - nie ma takich u nas!
    • Gość: SLon Re: Plan Bufetowej-Warszawa bez metra i szyb.kol IP: 81.210.17.* 27.11.08, 14:32
      Leżą? Gdzie leżą? Tobym poszedł i podniósł. One padły już 4 lata temu, zgniły i
      rozpadły się zupełnie. I nawet "Bufetowa Reanimacja" nic nie da, bo nie ma kasy.
      I prawa! Prawa u nas nie ma! I nie będzie, póki nie mamy gospodarzy, tylko
      dupków użerających się o waaaaaadze!
      A inna rzecz - dlaczego miasto buduje prywatny stadion dla prywatnego klubu?
      Niepojęte!
    • anna-76 Korki ... 29.11.08, 18:51
      pl.youtube.com/watch?v=OSA7hQFh64E
    • Gość: czemunie Plan dla ratusza: Centrum bez samochodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 08:47
      Ja mam dość semickiego podejścia madam GHW.
      To nie stragan w Tel Avive...
      Tu jest Polska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka