Dodaj do ulubionych

Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da

IP: *.aster.pl 02.01.09, 23:58
...a nawet na chodnikach okalających Galerię - strażnicy mieli polecenie, żeby ich stamtąd nie odsyłać.
Ciekawe, bo takie polecenie mają wydawane chyba codziennie, obserwując tamte okolice od poniedziałku do piątku.
Obserwuj wątek
    • Gość: bubio2006 ale barany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 00:01
      przyjeżdżać do najdroższego centrum w Warszawie? na co liczą kupujący? na te
      pseudo obniżki?? w tej tzw. galerii ich nie ma... barany. Instynkt stadny działa.
      • Gość: cogito wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 00:23
        chachacha obniżki :) debile łykają wszystko co im pokazą, spokojnie
        można nabazgrać SALE 100% i kmioty wsiowe mało się nie pozabijają o
        parę chińskich skarpet :)
        • Gość: super_benek Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.aster.pl 03.01.09, 00:48
          Ceny są faktycznie niższe, ale tłumy - straszne. Byłam na chwilię,
          widziałam i cieszę się, że przeżyłam. Jak w takich warunkach można
          robić w ogóle zakupy? Gigantyczne kolejki do przymierzalni, do kas,
          nie można się przepchnąć między wieszakami, ubrania porozrzucane jak
          w sklepie z używaną odzieżą. Trzeba mieć naprawdę źle w głowie, żeby
          tak się męczyć, żeby zdobyć kilka ciuchów nawet o te 50% taniej.
          Brrr.
          • jednorazowy3 toalety zapchane, skandal !!! 03.01.09, 09:13
            wysrajcie sie lepiej przed wyjsciem bo przed chwila wrocilam i toalety sa przepelnione, ze nie ma gdzie nawet sobie ulzyc!!
            • www.openmind.desk.pl od najmłodszych lat człowiek staje się konsumentem 03.01.09, 13:35
              od najmłodszych lat człowiek staje się konsumentem, który podąża za stadem bez
              chwili refleksji
              • chybawierzacy strata na benzynie skonsumowala przecene 03.01.09, 19:05
          • Gość: A. Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:17
            Może i ceny są niższe, ale jakich produktów? W ostatni wtorek sama
            skazałam się na męki decydując się przejść po Galerii, i owszem,
            były obniżki, ale: 1. rozmiarów od M/L wzwyż, 2. produktów wyjątkowo
            mało atrakcyjnych, których nie kupiłabym nawet przy obniżce 90%.
            Niestety interesujące produkty, w odpowiednim dla mnie rozmiarze
            (XS, S, 34, czy jeansy 26/32) nie były przecenione wcale. Poza tym
            rzeczywiście - długie kolejki zarówno do przymierzalni, jak i kasy,
            ubrania porozrzucane - okropność!
            • panistrusia Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) 03.01.09, 16:13
              Tak mi się wydaje, aczkolwiek mogę się mylić..., że chętnych na
              ubrania w rozmiarze M/L nie trzeba ze świecą szukać. Wręcz, że to
              raczej najczęściej spotykany rozmiar. Może jednak ktoś ma szansę
              skorzystać z tych przecen...
        • Gość: MK Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 09:28
          Gadacie glupoty. Sa promo. Spodnie w Pepe Jeans z 500zł na 250zł. Wychodzi 50 %.
          Jak nie lubicie galerki to mozecie jechac do KDT.
          • smok_sielski Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) 03.01.09, 10:35
            > Spodnie w Pepe Jeans z 500zł na 250zł.

            Faktycznie okazja, dac za spodnie warte 20-30zl dac 250...
            smok
            • Gość: MK Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 10:48
              A Ty ile dajesz za spodnie. Nie liczy sie tylko cena ale to jak one wygladaja.
              Cena to nie wyznacznik.
              • smok_sielski Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) 03.01.09, 11:28
                Za jeansy nie dam wiecej niz 50zl. I tak wszystkie sa z Chin, roznia sie tylko
                metka.
                smok
                • Gość: MK Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:40
                  No nie wiem czy tylko metka. Ale OK
                  Ty dasz 50 zl ja np. 250-400zl
                  • Gość: cngm Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.wroclaw.mm.pl 03.01.09, 12:08
                    a ja nie kupiłabym łachów w polszy, twoje smieszne pepe dżins za granicą
                    kosztują ok. 20 -30 zł. tylko nie wiem, czy dostaniesz ten model co tutaj,
                    sprzed 4, 5 lat
                    • Gość: MK Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 12:19
                      Wejdz na strone www PePe W sklepie w Polsce masz to co zagranica. I raczej nie
                      zaplacisz za nie 10 euro. Moze koszt produkcji wynosi wlasnie tyle.
                      • Gość: zgrzyt pepe popo 250 noszą tylko idiotki i matoły IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 13:39
                        pepe popo 250 noszą tylko idiotki, zawsze jakaś się trafi
                        • Gość: MK Re: pepe popo 250 noszą tylko idiotki i matoły IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:32
                          Czy je cie obrażam. Skąd taki wniosek.
                  • Gość: bandolera Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 20:24
                    ja za jeansy nexta nowe daje 5 zł, ale ja sprowadzam posklepówkę z
                    anglii i smieje sie z takich buraków jak wy. BHS, M&S,KOOKAI, KAREN
                    MILEN , OASIS ITP, ciagne to wszystko tonami za grosze buhahah
                • Gość: aurora Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.icpnet.pl 04.01.09, 21:49
                  nie wszystkie są z chin.
                  na jednych moich jest made in italy, niektóre levisy (chyba) są szyte w PL.

                  co do wyprzedaży - takie oszałamiającesa tylko na łamach prasy :P poza tym są do bólu wybiórcze, i bynajmniej ciekawe rzeczy są po normalnych cenach. nie dorośliśmy jescze do euproy w tej materii, oj nie
        • Gość: fhj Re: wszędzie robią w ch..a tą ciemną masę :) IP: *.wroclaw.mm.pl 03.01.09, 12:07
          zgadza się, to dopiero żenada
    • Gość: kajet po prostu super rzetelne IP: *.chello.pl 03.01.09, 01:03
      wszyscy się rzucili, bo w GalMoku się zatkało. A np. w Centrum Wileńska było
      normalnie, wręcz luźno.
      • Gość: d Re: po prostu super rzetelne IP: 89.167.30.* 03.01.09, 12:46
        Bo do Wileńskiej nawet przyjezdni nie chodzą.
        Zresztą to jest centrum handlowe dedykowane rodowitym warszawiakom od pokoleń
        mieszkających na Pradze Północ no i tym prawie_rodowitym (ale też od pokoleń) z
        Wołomina, Kobyłki, czy czegoś tam jeszcze co ma tory łączące się z wileńską.
        • Gość: zgrzyt na Pradze nie mieszkają Warszawiacy ;) IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 13:41
          na Pradze nie mieszkają Warszawiacy, tak było od dawien dawna, za Wisłą nie ma
          już Warszawy, więc nie truj o prawdziwych Warszawiaków
    • dokaweja Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da 03.01.09, 07:28
      No nie wszystkich to rusza, ludzie po prostu nie wiedzą co zrobić z wolnym dniem:-)
      Taka u nas się robi "prozachodnioselsowa" kultura.
      Ja wybrałam książkę i spotkanie z przyjaciółmi, ale nie w żadnym Centrum
      Handlowym :-)
      • Gość: d Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: 89.167.30.* 03.01.09, 12:56
        Nie wiem, czy prozachodnia do dobre słowo. Kraje anglosaskie to nie cały zachód.

        Zobacz jak się spędza wolny czas w innych krajach Od Szwecji przez Holandię po
        Francję, Włochy i Hiszpanię.
        To są naprawdę kraje (wyłączając społeczności imigrantów) gdzie ceni się wolny
        czas. A przeznacza się go na rodzinę, sport, czy szeroko rozumianą kulturę a nie
        na bieganie po marketach.
        Trzeba się w coś ubrać, coś jeść ale bez przesady.
    • Gość: franek Szaleństwo głupoty. IP: *.aster.pl 03.01.09, 08:20
      takim plebsem łatwo rządzić i manipulować.
    • Gość: dramat Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 03.01.09, 08:54
      A mi wczoraj w Galerii Mokotów sprzedali przeterminowaną kaczkę w tamtejszym
      Kerfurze. Szkoda wyrzucać na śmietnik 30 zł piechotą nie chodzi zjemy ją dziś
      na obiad. To może być mój ostatni komentarz jeżeli zjedzenie jej zakończy się
      zgonem . na wszelki wypadek żegnam was. baj baj
      • Gość: com.bi-nerki Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:55
        Dramat! Świetne. Zgodnie ze starym poznańskim (chyba)przysłowiem -
        lepiej zjeść i odchorować aniżeli wyrzucić i ma się zmarnować - czy
        coś w tym rodzaju. Ale Wam życzę zdrowia i pomyślności.
        Przeterminowane kaczki nie takie straszne jak je malują. Kaczory
        owszem, groźne non stop.
        Pozdrawiam
        • Gość: Makarena Poznaniak by się nie struł IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:10
          Moja teściowa jest z Poznania, kobita ma zdrowie do tego jedzenia.
          Chodzi na jakiś bazar, gdzie sprzedają przeterminowane jogurty,
          serki, nadgniłe owoce i warzywa. Ceny w groszach, np. serek Danio z
          datą przydatności sięgającą bitwy pod Grunwaldem za 20 groszy
          zamiast 2,20 za ten nie przeterminowany w sklepie etc. Kiedyś
          myślałam, że ona to robi, bo kasy nie ma, ale to ogólnopoznański
          trend. Przeterminowaną kaczkę zjadłaby nie upieczoną razem z
          opakowaniem i nic by jej nie było. A nawet jakby lekka sraczka się
          przytrafiła, to pozostaje ta świadomość, że jednak taniej.
    • Gość: warszawianka Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 09:54
      O wypraszam sobie ze wszystkich!!! My korzystajac z wolnego chodzimy
      na spacery a galerie itp omijamy z daleka, Jezeli trzeba tam zajrzec
      to zagladamy w dni powszednie przed poludniem kiedy jest pusto.
      Gdybym pracowala w tych godzinach i nie mogla przyjechac raz od
      wiekliego dzwonu, to bez zalu zrezygnowalabym z odwiedzania takich
      miejsc w ogole. I mam wrazenie ze prawdziwi warszawiacy a nie
      chwilowo odwiedzajacy to miasto stanowia zdecydowana mniejszosc
      wsrod klientow ogarnietych zbiorowa mania galerii handlowych.
      • Gość: mom Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: 94.254.219.* 03.01.09, 10:29
        Gość portalu: warszawianka napisał(a):

        I mam wrazenie ze prawdziwi warszawiacy a nie
        > chwilowo odwiedzajacy to miasto stanowia zdecydowana mniejszosc
        > wsrod klientow ogarnietych zbiorowa mania galerii handlowych.

        to jakiś fenomen, albo poważny problem z głową - niektórzy "warszawiacy" przy
        byle okazji po prostu muszą dać upust swojej frustracji i rzucić tekstem w stylu
        "my, prawdziwi warszawiacy jesteśmy lepsi". Skąd ci w ogole przyszlo do głowy,
        że komukolwiek spoza Warszawy chciałoby się przyjechać akurat teraz tylko po to,
        żeby tłoczyć się w GalMoku???
        • Gość: Kukuryku Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:32
          Po pierwsze: prawdziwych warszawiaków to Ruscy w powstaniu benzyną
          zgasili, po drugie: mój szwagier z Poznania z panną przyjechał
          pierwszy raz w życiu do "stolycy" i co zrobił "najsampierw" ? Udał
          się do Blue City i innych tego typu, a potem niezdrowo podniecał
          parą dżinsów firmy krzak z wyprzedaży za 70 PLN. No, kurczę, interes
          życia. Po co komu Starówka, Łazienki czy choćby Pałac Kultury? Są
          przecież Złote Tarasy! Ja tam chodzę po galeriach i się nie wstydzę.
          Kupuję rzadko, bo mnie nie stać, ale obejrzeć nie zawadzi. Nie znam
          natomiast niestety grafiku wyprzedaży.
          • Gość: joszko Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 15:07
            Gość portalu: Kukuryku napisał(a):

            > Po pierwsze: prawdziwych warszawiaków to Ruscy w powstaniu benzyną
            > zgasili,

            Sprostowanie: nie Ruscy tylko Szkopy (mówiąc Twoim językiem).
            Nie uważałeś na lekcjach historii?
            • Gość: Kukuryku Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 05.01.09, 16:57
              No i tak to jest, jak się czyta nieaktualne podręczniki...Ruscy,
              Ruscy, a nie Szkopy, czyżby cenzura historii nadal obowiązywała?
      • Gość: ktoś Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 10:57
        Warszafka ? Potwierdzasz tylko to co wszyscy wiedzą. Debili nie sieją sami się
        rodzą ( najwiećej w "warszafce" własnie).
        • 4g63 Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da 03.01.09, 17:13
          tak, w wawie najwięcej, bo najzjeżdżało się tego debilstwa, niewiadomo skąd.. i teraz jest jak jest niestety
          • Gość: Marianna Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:37
            Nie za bardzo umiem odróżnić oryginalnego warszawiaka od tego
            podrabianego, ale zawsze z nieufnością patrzę na tych, co gadają w
            stylu: "u nas w Warszawie", "jestem z Warszawy", "mieszkam w
            stolicy" etc. Takie na każdym kroku podkreślanie, skąd się jest,
            śmierdzi mi kompleksami i zaściankowością myślenia. Ja tam lubię
            używać określenia: "nie wiem, nie rozumiem, jestem ze wsi". Albo
            inne, jak ktoś pyta, skąd jestem, to pokazuję palcem za
            siebie: "stamtąd" lub "z kątowni, z kontenera".
      • Gość: zgrzyt Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 13:43
        prawdziwi warszawiacy nie mieszkają na pradze, i robią największy tłok w
        galeriach,
      • Gość: swoboda_t Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 20:06
        "I mam wrazenie ze prawdziwi warszawiacy a nie
        chwilowo odwiedzajacy to miasto stanowia zdecydowana mniejszosc
        wsrod klientow ogarnietych zbiorowa mania galerii handlowych" -
        hihihihihiiiiii....
      • Gość: Barbarella Można inaczej IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:28
        Ja do tzw. galerii chodzę, jak już tak piździ z zimna, że nie idzie
        w parku czy na placu zabaw z dzieckiem wytrzymać. Wybieram zawsze
        takie, co to mają za darmo plac zabaw dla maluchów (na tych płatnych
        trzeba wydać około 20-30 złotych jednorazowo, a u mnie to razy dwa,
        więc nie zawsze mam na to budżet), ja i moje córki nazywamy
        to "kulki-darmulki", bo to takie kąciki zabaw, gdzie dzieciak jedzie
        tyłkiem po zjeżdżalni-tubie i wpada do basenu z piłeczkami i się
        cieszy. W galeriach też robię sobie tzw. window-shopping albo, jak
        to fachowo tłumaczy mój kolega marketingowiec - store checking.
        Czyli oglądam wystawy, ceny i to, na co mnie obiektywnie nie stać,
        ale bez żalu. Pod domem mam "wypasiony" lumpex, gdzie obsługa jest
        milsza niż nadęte panie w butikach dopasowujące swoje zachowania do
        wyglądu klientów na zasadzie - im więcej dana osoba (klient) ma
        złota na sobie, im droższe ma ciuchy albo i futro z norek na
        przykład, tym milsza obsługa, i odwrotnie - emerytom z reklamówkami
        mówimy stanowcze "nie" etc. W moim lumpexie obowiązuje zasada:
        dostawy w czwartki, wszystko po 8 PLN. Wyprzedaże w poniedziałki po
        2-3 PLN. I jest git! Ciuchy zachodnie, a te dla dzieci nawet wyprane
        (a nie tylko odkażone), wszystko kulturalnie, na wieszaczkach. I ja
        się tego nie wstydzę. Burak krzyczy wszem i wobec, że ma dżinsy
        takiej a takiej marki za tyle i tyle, a w lodówce smalec (choć o tym
        już raczej nie wspomni). A ja tu oszczędzę, tam zaszaleję. Nie
        żałuję na knajpy (choć i tak najbardziej lubię bary mleczne, ale nie
        ze względu na cenę lecz wykluczenie możliwości naplucia mi do zupy,
        bo wszystko odbywa się na oczach klienteli,więc ciężko o sabotaż) i
        wypady za miasto. Mam nawet rasowego pieska , nie jestem lumpem,
        używam dobrego mydła i chodzę regularnie do fryzjera. Mąż ubiera się
        w tzw. normalnych sklepach, bo w lumpexach nie ma dla
        niego "rozmiarów". U mnie "szaleństwo", to ciuchy z wyprzedaży w
        hipermarkecie po 5 PLN, szkoda mi pieniędzy na szmaty, które moje
        koleżanki tak pielęgnują i afirmują oraz celebrują po każdym
        zakupie. Dziecku cukierka ani karuzeli nie odmawiam, żulowi 2 złote
        na wino dorzucę, więc chyba jest jakieś miejsce dla mnie w tym
        łańcuchu pokarmowym zwanym społeczeństwem?
    • incipit Widać mało tych sklepów 03.01.09, 09:58
      Widać mało tych sklepów.

      Trzeba wybudować następne - to będzie luźniej.

      Ale niektórzy chcą sterować ilością sklepów. Szamani.
      • alojzybombel666 Re: Widać mało tych sklepów 03.01.09, 15:45
        tu akurat problem jest w mentalnosci polakow, ktorzy za 5 zlotych moga sie
        zes**c na rzadko ze szczescia, a za 10 dadza sobie wypruc flaki... co bylo jak
        polska wchodzila do unii? co sie dzialo z cenami cukru? prawie wszyscy go
        kupowali jak porabani. a po wejsciu do unii, jak ludzie mieli zapasy po 30-50kg
        okazalo sie, ze cuier stal sie tanszy niz przed wejsciem. przypominaja mi sie
        stare czasy, kiedy ludzie kupowali wszystko co bylo, bo moglo braknac... a potem
        kombinowali za co z kim sie wymienic.
        • Gość: Savrin Re: Widać mało tych sklepów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 17:43
          o mamo, wyprzedaże na calym swiecie wygladaja tak samo. NIE MUSISZ w nich
          uczestniczyć z czym masz problem...
    • Gość: hahahahaha Podobno jest KRYZYS w Polsce! IP: *.uznam.net.pl 03.01.09, 10:17
      Hahahahahahahaha koń by się uśmiał....
      kryzys buhahahahahahahahahaha
    • smok_sielski Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da 03.01.09, 10:33
      Ludzie sa dziwni. Czy oni nie maja co robic z czasem? A moze potrzebuja tych
      wszystkich rzeczy ktore kupuja? A media ich tak skolowaly, ze gotowi sa wydac
      ostatnie pieniadze na jakies glupoty? Jakoś mi to przypomina lemmingi...
      smok
      • Gość: przy herbatce Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 10:44
        A Ty czas spędzasz na ... zamieszczaniu nikomu niepotrzebnych komentarzy. Pa
        misiaczku. Dalej trwaj w tym swoim jedynie słusznym światku. Yntelygencie Ty mój!
        • Gość: krono a ty korzystasz z tepsy.... wstyd IP: *.aster.pl 03.01.09, 10:56
          • Gość: Lulu A twoja matka klaszcze u Rubika... IP: *.chello.pl 05.01.09, 17:00
            ...a twój kot kupowałby tylko Whiskas...
        • Gość: zgrzyt tepsa tylko dla idiotek IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 13:47
    • konikdrewniany07 Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da 03.01.09, 10:42
      TITANIC......a orkiestra gra do końca......:))))))))
    • Gość: bru_no Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:04
      ja zaraz biorę psiaka na smycz i zrobimy sobie spacerek, zapewne
      będę mijał tych wszystkich ludzi z amokiem w oczach i reklamówkami w
      rękach... grunt to nie dać się zwariować
      • Gość: X Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.unused.derbynet.waw.pl 03.01.09, 11:42
        Pieprzycie głupoty.
        Mogę sobie taniej kupić parę fajnych ciuchów, to sobie kupie ;)
        A Wy do tego dorabiacie jakieś warszawki, srawki, pseudointelektualistyczny
        bełkot :)
        Lubie mieć fajne ciuchy i mnie na nie stać - a sale'sy to klasyczna zabawa w
        polowanie na okazje, trwające w styczniu jak świat długi i szeroki, od Sidney po
        Kijów.
        Chcecie to się bawcie, nie to nie, ale nie marudźcie.
        Sliiiiiczną bluzkę Diesla za 90 pln wyrwałem w P&Q :)
        • Gość: d Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: 89.167.30.* 03.01.09, 12:51
          > Sliiiiiczną bluzkę Diesla za 90 pln wyrwałem w P&Q :)

          Nie dość, że warszafka to jeszcze gejuchy ;]
          • Gość: ... Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.net136.okay.pl 03.01.09, 13:03
            hehe, trafiony-zatopiony.
          • Gość: _ Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.aster.pl 03.01.09, 13:05
            > Nie dość, że warszafka to jeszcze gejuchy ;]

            Raczej "Zielona Warszawa", tzw. grójec.
    • kryjek Propaganda autora tekstu. 03.01.09, 11:50
      Po co pisać takie bzdury i napędzać darmową reklamę . Ludzie dla zabicia czasu
      idą pochodzić sobie po galerii ,bo nie mają co robić.
      Pisząca osoba ten artykuł dostaje chyba działkę za propagandę od Galerii. W
      ofercie sam szmelc i fikcyjne obniżki. Proszę dokładnie się tym obniżkom
      przyjrzeć .Wiem coś na ten temat ,bo to bardzo stara forma nabijania klientów
      ,pisze się wyższą cenę i powraca do tej samej lub lekko obniża .
      • Gość: d Re: Propaganda autora tekstu. IP: 89.167.30.* 03.01.09, 12:49
        > Po co pisać takie bzdury i napędzać darmową reklamę . Ludzie dla zabicia czasu
        idą pochodzić sobie po galerii ,bo nie mają co robić.

        Nie mając co robić więc idą do galerii...dramat świat chyli się ku upadkowi...
      • Gość: głos rozsądku Re: Propaganda autora tekstu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:07
        Wyborcza zawsze dostaje działke za artykuły. Tak samo było przed
        świętami jak oczerniali handel w internecie. Widocznie sklepy
        stacjonarne zaczęły trząść portkami się zrzuciły i była anty
        reklama. Ciekawe czemu wyborcza nie pisze o tym że im się firma wali
        i nie warto w nią inwestować.
      • Gość: reklama ama Re: Propaganda autora tekstu. IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.09, 17:07
        Po co pisać takie bzdury i napędzać darmową reklamę . Ludzie dla zabicia czasu
        idą pochodzić sobie po galerii ,bo nie mają co robić.
        Pisząca osoba ten artykuł dostaje chyba działkę za propagandę od Galerii. W
        ofercie sam szmelc i fikcyjne obniżki. Proszę dokładnie się tym obniżkom
        przyjrzeć .Wiem coś na ten temat ,bo to bardzo stara forma nabijania klientów
        ,pisze się wyższą cenę i powraca do tej samej lub lekko obniża .



        Jezeli jestes nieodporna na reklame to twoj problem.
    • jkredman zawsze parkuję na parkingu galerii handlowej 03.01.09, 11:51
    • Gość: ZiomisławPaliblant I mamy kolejny kryzys :) IP: *.e-wro.net.pl 03.01.09, 11:57
      I mamy kolejny kryzys :)
    • Gość: Hagi znowu jeba..na warszawka IP: *.icpnet.pl 03.01.09, 12:11
      jakby nie można było coś niekawego napisać o innym mieście tylko
      kolejny bezsensowny text o WIELKIEJ stolicy. Żałość
      • Gość: (L) Re: znowu jeba..na warszawka IP: *.centertel.pl 03.01.09, 12:29
        Żałość to ci dupe ściska buraku.

        (L)
        • Gość: wrocławianin Re: znowu jeba..na warszawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:08
          Zostaw go przecież widzisz że to burak.
      • Gość: _ Re: znowu ... frustrat IP: *.aster.pl 03.01.09, 13:07
        Ulżyło? Koledzy będą podziwiać i zazdrościć? Prawdziwy zuch.
      • Gość: pytam się Re: znowu jeba..na warszawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:09
        A co żali Ci ściska tyłeczek wielkopolski kmiotku??
    • Gość: ceo Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 03.01.09, 12:18
      Polacy poszaleli,bo zamiast iść z dziećmi na spacer, do kina,czy po prostu
      posiedzieć z rodziną w domu,to lecą do tych galerii.Siedzą tam cały dzień
      ,nakupują połowę niepotrzebnych rzeczy z myslą,że super spędzili ten dzień,tak
      rodzinnie.Niedobrze mi się robi od tego....
      • Gość: lkli Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 12:28
        nie cierpie kolejek !!!!!!!!!!!
        nawet jakby za darmo cos dawali to bytm nie stanał !

        no chyba ze w kolejce po zdrowie
        albo do fajnej laski
        ale po jakis ciuch ???
    • jkredman Pani Mario Kłodecka 03.01.09, 13:40
      czy to nie jest kryptoreklama?
    • Gość: screen Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:35
      Prawdziwi Warszawiacy nie polują na błahe okazje, przeceny, itp. Odwiedzają
      sklepy wtedy kiedy mają zaplanowane zakupy.

      Na okazje i wyprzedaże poluje przyjezdne barachło :P
      • Gość: twoj stary Re: Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 17:29
        I ci warszawiacy kupiują towar za 500zl a ja kupie to samo po przecenie za 200zl
        buraku ;]
    • Gość: terek Szarańcza, tylko gdzie te ubrania, bo Polacy... IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:35
      obierają sie przecież bardzo marnie. Przeciętny Polak wygląda jakby wracał z
      repatriacji z Zakaukazia. To chyba po domu chodzą w tych ubraniach???!!!
      • Gość: tyle w temacie Re: Szarańcza, tylko gdzie te ubrania, bo Polacy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:11
        A po co mam wydawać kupe kasy na ubrania?? Żeby się pokazać
        kretynie?? Chodzę w tym w czym mi wygodnie. A kasy mam tyle że
        mógłbym ciebie z cała rodziną kilka razy wykupić. I co to jest powód
        żeby się ubierać dla szpanu??
        • Gość: d Re: Szarańcza, tylko gdzie te ubrania, bo Polacy. IP: 89.167.30.* 03.01.09, 15:36
          Wyjedz za granice (tylko nie do UK) i umów się z kimś do knajpy/restauracji.
          Przyjdź w swoich ciuchach (do knajpy w tym w czym ci wygodnie, do restauracji w
          czymś elegantszym z twojej garderoby). Następnie porównaj swoje ciuchy i ciuchy
          znajomych z zagranicy. Jeżeli nie będzie Ci wstyd twoich ubrań, lub nie będziesz
          się wyróżniać to gratuluje - albo dobrego samopoczucia, albo gustu.

          Nie chodzi o marki tylko o jakieś elementarne podstawy schludności i elegancji,
          których w Polsce nie ma. Jest za to kopiowanie jak najgorszych wzorców (właśnie
          z UK, albo USA).
        • Gość: Alicja Re: Szarańcza, tylko gdzie te ubrania, bo Polacy. IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:45
          Chyba nie zrozumiałeś kolegi/koleżanki wyżej. Chodzi o to, że ludzie
          się masowo rzucają na te wszystkie promocje, a na ulicy jakoś nie
          widać, żeby chodzili dobrze ubrani. Jeśli ty nie wydajesz kasy na
          ubrania, to logiczne jest, że nie widać po tobie, że masz ciągle
          nowe i modne, ale na przykład możesz jeździć fajnym autem albo mieć
          ciekawe nie tanie hobby - na to wywalasz kasę. Mam wielu znajomych,
          którzy kupują drogie szmaty, w których wyglądają albo na personel
          agencji towarzyskich, albo na robotników budowlanych, albo jak
          obwoźny stragan odpustowy, co nie zmienia faktu, że są to
          rzeczy "drogie i markowe", koledze/koleżance powyżej chodziło o to,
          że Polacy (i nie tylko) nie mają gustu i ulica wygląda, jak wygląda.
    • Gość: ccvv obnizki to sciema IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:38
      bylem kilka dni temu porozgladac sie, wszedzie napisy sale 30%, 50%, 70% itp.
      Wybor slaby, poza tym bylem miesiac wczesniej i pamietalem ceny. Buty ktore
      kosztowaly 180, teraz tez kosztowaly 180, z tym ze obok ceny dolozyli jeszcze
      inna przekreslona 240zl oraz informacje o obnizce 30%. Tak bylo w wielu
      wypadkach. Empik, ci sa tez niezli, gry ktore rok temu kosztowalu 79zl, przed
      swietami dostaly cen 99 i 109.

      Slyszalem ze w Europie zachodniej czas obnizek to czas rzeczywistych okazji, ale
      w Polsce... proba zrobienia klienta w balona.
    • Gość: baburiba Lećta bo zabraknie IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 15:48
    • Gość: schadzka Szaleństwo wyprzedaży - wydać, ile się da IP: 94.254.198.* 03.01.09, 15:52
      Zamiast ogladac reklamy w tv ludzie ida na spacer do galeri a nie na
      zakupy.Wiekszosc tylko spaceruje bo komu sie chce po mrozie teraz chodzic
    • whiskazt4nk.vqrv.na.maxa Zablokowane parkingi 03.01.09, 15:54
      A prościej pojechać komunikacją miejską - wyjdzie taniej, szybciej i bez nerwów.
      • gadzik Re: Zablokowane parkingi 04.01.09, 06:15
        A potem do autobusu z siatami i torby na miejsce dla matki z
        dzieckiem. I oby jeszcze padał śnieg to sobie dojde te 20 kilometrów
        od najbliższego przystanku do domu.
        • Gość: Lambda-Lambda Re: Zablokowane parkingi IP: *.chello.pl 05.01.09, 17:12
          Hahahaha! Przypomniało mi się, jak kiedyś przesadziłam z zakupami w
          hipermarkecie i wsiadając z siatami (fakt, że były to same rzeczy
          pierwszej potrzeby) do autobusu wpadłam w poślizg i wylądowałam pod
          nim. Jakiś dobry chrześcijanin mnie wydobył spod pojazdu i zapakował
          do jego wnętrza, a potem jeszcze od autobusu miałam jakiś kilometr z
          kawałkiem do zabudowań (wynajmowałam wtedy mieszkanie na zadupiu).
          Ciemna noc, mróz, śnieg, opady, a mi siatka pękła i wszystko w pizdu
          na ziemię, a raczej w zaspę. Nie ma się zatem co śmiać z tych, co to
          do marketu plecak ze stelażem taszczą. Ja wtedy marzyłam o tym
          plecaku. Ten kilometr to chyba z godzinę pokonywałam. Nigdy więcej.
          Ręce mi odmarzły, żyły wylazły na wierzch. Nauczka dla głupiej pindy
          na całe życie.
    • Gość: ze stolycy Zielona Warszawa wróciła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:14
      i barany atakują sklepy. I jeszcze wierzą w Sale

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka