gusia18
05.01.09, 16:04
Sąsiedzi wezbrała się we mnie złość i oto napisałam do Ankry (czy
się Państwo z tym zgadzają czy nie jest to moje zdanie):
Szanowni Państwo,
Któryś rok z rzędu administrujecie nieruchomością w Ząbkach przy
Powstańców. Było już kilku administratorów którzy nie podołali
zadaniu, bądź tacy którzy byli dobrzy jednak z tylko Wam znanych
powodów zostali wyrzuceni.
Profesjonalizm Państwa firmy pozostawia wiele do życzenia.
Miałam nadzieję, nie tylko ja zresztą, że kolejni administratorzy
będą działać na osiedlu sprawnie i mądrze. Tymczasem drzewka są
dosadzane w zimie praktycznie, inne prace tez robione są pod koniec
roku, aby wyrobić się z budżetem. Te które powinny być już dawno
zrobione nie są w dalszym ciągu.
Tak na przykład kolejny rok z rzędu musimy borykać się z problemami
odśnieżania na Naszym osiedlu. Nie odśnieżone są drogi, podjazdy do
garaży, a rzekomo miało to być uregulowane umową i w niej
uwzględnione. Kolejna rzecz, która mi nie daje spokoju to brak
bieżącej konserwacji budowlanej. Przez brak inicjatywy ze strony
administratora, brak jego wyobraźni nasze przedsionki pękają,
łuszczy się i odpada tynk. Z Państwa winy wartość naszej
Nieruchomości spada. Nie mówiąc nic o tym, iż wchodzący Klient,
zainteresowany kupnem mieszkania na osiedlu, widząc stan techniczny
chociażby samego przedsionka, ma zapewne ochotę od razu uciekać. A
wystarczyłoby kupić gips, farbę czy uszczelniacz do dylatacji i
zrobić to. Na odnowienie balkonów nie znaleźliście Państwo żadnej
firmy i są nie zrobione. A Administrator mówi tylko: proszę nam dać
namiar. Jednak jako mieszkańcy czujemy się urażeni, bo nikt Nas nie
pyta i nie mówi że ma problem, więc skąd mamy wiedzieć, że jest taka
firma potrzebna.
Zieleń od kilku sezonów jest zaniedbywana, nieregularnie koszona,
nie dosadzona jest trawa, trawa usycha. Trzymam kciuki aby drzewka
zasadzone późnią jesienią przyjęły się.
Rozumiem, że Ankra i Administrator słucha się Rady, to nawet i
dobrze, jednak Rada też nie do końca zna się na wszystkim i po to ma
Was, abyście im doradzili. Zarządca to nie tylko administrator, to
także DORADZCA, który ma utrzymać nieruchomość W STANIE
NIEPOGORSZONYM.
Jak na razie to u nas rosną koszty utrzymania Nieruchomości (ok. 100
zł w ciągu roku) i nie zapowiada się żeby było lepiej. Stan
techniczny za chwilę dalej się pogorszy, a wtedy dużo więcej
dołożymy do Naszych mieszkań.
W rozmowie z Administartorem usłyszałam kiedyś, że on ma za zadanie
trzymać to osiedle jak najdłużej, a jemu jest potrzebna takla stała
i spokojna praca bo on na rencie jest. Leży mi na sercu los tego
Pana, jednak mam wrażenie, że jest nie wykształconym, kolejnym "nie
fachowcem" z Państwa firmy.
Z uwagi na długość kontaktu u Nas na osiedlu weźcie Państwo pod
rozwagę Nasze dobra i zacznijcie o nie dbać. Apeluję o to.
Ponieważ już mam dość patrzenia jak moje dobro niszczeje i tacy
ludzie doprowadzają do jego coraz gorszego stanu podejmę kroki które
to zmienią.
Pozdrawiam i dziękuję za poświęcenie czasu.