Gość: lolo z prowincji
IP: 213.25.11.*
19.11.03, 10:32
Wielce Szanowny Panie Prezydencie Warszawy,
Uprzejmie proszę nakazać, aby Naczelnik odpowiedniego Wydziału w Urzędzie
Miejskim, chociaż jeden raz w tygodniu pokonywał odcinek od Janek do ul.
Łopuszańskiej w godzinach porannych służbowym, lub jeszcze lepiej własnym
samochodem. Jeżeli po trzech miesiącach nie zaplanuje tam reorganizacji
ruchu, oraz przynajmniej małej przebudowy drogi w Raszynie, proponuję wywalić
na zbity pysk !
Każdy, kto choć raz jechał tamtędy zorientuje się jak horrendalne, hiperbłędy
popełniono i nadal popełnia się w urbanistycznym planowaniu komunikacji w tej
części Warszawy.
Nie dość,że spotykają się tu trzy trasy dojazdowe z południa (Kierunek z
Krakowa, Katowic i Wrocławia) i cztery pasma ruchu raptem zwężają się
praktycznie do jednego w Raszynie (jeden pas jest tu stale zajęty jest przez
autobusy miejskie)- to nadal rozbudowuje się wzdłuż tej trasy ogromne centra
Handlowe (Janki, Real, MediaMarkt i ile jeszcze?) bez istotnej rozbudowy
drogi dojazdowej! Krótkie paski do skrętu w lewo nie rozładują tu sytuacji to
oczywiste. Jak tak można, czy tam nikt nie ma dość oleju w głowie?
Wczoraj odcinek Radom-Janki pokonałem w 45 min, a odcinek Raszyn -
Łopuszańska w 1 godzinę i 45 min, w towarzystwie tysiąca innych aut. I to
wcale nie przez strajk taksówkarzy.Przy małym nasileniu ruchu jedzie się tam
mniej niż 5 min. To są hektolitry na darmo, z wielka szkodą dla środowiska i
mieszkanców, spalonej benzyny i tysiące roboczogodzin spędzonych w korku.
Uważam, że nawet przy niewielkiej reorganizacji ruchu i przebudowie drogi w
Raszynie możnaby tę sytuację chociaż trochę, na jakiś czas, poprawić, ale tam
nic się nie dzieje! Od czego wy tam jesteście?
I, na BOGA!, nie otwierajcie przy tej drodze kolejnego hipermarketu !