Dodaj do ulubionych

Toast za wolność Niespodziance

IP: *.pool.einsundeins.de 05.06.09, 11:56
W dziewiecdziesiontym roku bylem na szesciotygodniowym kursie dla
elektronikow w "Kaspczaku",w Warszawie,mieszkalem w "Domu Chlopa",
tam uslyszalem mnostwo inwektyw pod adresem Mazowieckiego i
Balcerowicza, wyzywali Ich warszawiaca, czesto flustracja ta
dopasdala calkiem milych i wyksztalconych ludzi. Za negatywne
czynniki wyzucano tym politykom ich zydowskie pochodzenie, bylem
moralnie zawstydzony,do bulu obuzylem sie takimi idiotychnymi
powodami do nielubienia kogos.
Od pietnastu lat mieszkam w Hamburgu, mam niesmak na wspomnienie
warszawiakow!
Czarek(kiedys)z LEGNICY.
Obserwuj wątek
    • Gość: ij Re: Toast za wolność Niespodziance IP: *.wonenbreburgnet.nl 05.06.09, 17:06
      Wielu ludzi zapewne nie mogło się pogodzić, że niegdyś byli uprzywilejowani, a
      upadek komunizmu i wolnorynkowe reformy nieco zmieniły tę sytuację.
    • Gość: psotnik Toast za wolność Niespodziance IP: 194.146.248.* 06.06.09, 12:14
      Mnie tylko żal czasopism literackich, nawet kierowanych przez partyjnego
      Machejka, ale z tekstami Szymborskiej, Maciąga i jego "Pocztą Literacką". I
      dawnego Przekroju. I dawnych czasopism, mniej kolorowych, na gorszym papierze,
      ale bardziej treściwych i mądrych. I kiermaszów książek w maju.
      Za odzyskaną wolność od cenzury i UB i za dostatek na półkach sklepowych, ale na
      pohybel sierotkom po komunizmie o znanych nazwiskach, którzy śmieli przyjść na
      nasze święto 4 czerwca(a darli się do władzy i po 89r) - wznoszę toast.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka