Gość: Cezar
IP: *.pool.einsundeins.de
05.06.09, 11:56
W dziewiecdziesiontym roku bylem na szesciotygodniowym kursie dla
elektronikow w "Kaspczaku",w Warszawie,mieszkalem w "Domu Chlopa",
tam uslyszalem mnostwo inwektyw pod adresem Mazowieckiego i
Balcerowicza, wyzywali Ich warszawiaca, czesto flustracja ta
dopasdala calkiem milych i wyksztalconych ludzi. Za negatywne
czynniki wyzucano tym politykom ich zydowskie pochodzenie, bylem
moralnie zawstydzony,do bulu obuzylem sie takimi idiotychnymi
powodami do nielubienia kogos.
Od pietnastu lat mieszkam w Hamburgu, mam niesmak na wspomnienie
warszawiakow!
Czarek(kiedys)z LEGNICY.