Gość: tomcat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 23:39 Odnosi się nieodparte wrażenie iż Pan Prezydent Kaczyński zainteresowany jest odczuciami mieszkańców Warszawy a pozostali Panowie Prezydenci odczuciami inwestorów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: feelek Zapis debaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 00:00 Prezydent Kaczyński prezentuje postawę populistyczną w sprawie przebiegu autostrady południowymi obrzeżami W-wy. Osiedlający się tam od zawsze wiedzieli, że autostrada będzie. Oburzające jest takie podejście. Ci ludzie- ursynowianie spodziewali się zapewne, nawet jak do nich docierało, że takie plany są, że nigdy nie będą realizowane. A jak "Kannibal ante portas" to się robi larum. Ilu jeszcze polityków będzie się na to godzić?! Autostrada w tunelu, bzdura z punktu widzenia ekonomicznego ( pewno byłoby za tę forsę 10X tyle A2 gdzie indziej), kompletnie niepotrzebie ale pewno będzie realizowana. Co z racjonalnym podejściem, podobne projektowanej trasie przebiegają obrzeżami metropolii na całym Świecie. Miast uprawiać marnotrawczy populizm weźcie państwo (pan Kaczyński też) atlas samochodowy Europy i się na litość zainteresujcie! Odróbcie tę lekcję! Dalej przez mój Wawer też będzie chęć w tunelu bo to przecież MazowieckiPark Krajobrazowy. Podatnicy zapłacą, cóż że bez sensu, cóż że w ten sposób znacznie opóźni się to co Europa, ba nawet Białoruś od dawna już ma (sieć szybkich drogowych połączeń) . Prezydent Kaczyński, chciałem aby był wizjonerem jest drobnym ciułaczem taniej popularności. szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 00:12 ... jestem mieszkańcem i chcę pomykać autostradą, której budowę pan Prezydent blokuje bo liczą się głosy ursynowian, którym nie w smak, że zamieszkali w okolicy , przez którą planowano autostradę. Niech już ktoś " broni interesów inwestorów" byleby z tego powstały wreszcie nowoczesne połączenia drogowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 00:31 Na miłość boską! Jestem ursynowianką i tak jak wielu moich sąsiadów - od początku opowiadałam się za autostradą w tunelu! Niech więc pan nie wmawia opinii publicznej, ze wszyscy mieszkańcy Ursynowa są przeciw A2. Nie jesteśmy samobójcami! Gdyby teraz były konsultacje, to na pytanie: autostrada A2 w tunelu czy droga przyspieszonego ruchu na wierzchu - padłaby odpowiedź: A2 w tunelu! Niech pan zacznie myśleć panie Kaczyński, a nie słuchać oszołomów ekologów z "Ekologicznego Ursynowa:, czy przekupnego "Przyjaznego miasta"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 01:01 1.jeśli to do mnie uwaga to niczego nie wmawiam, przyzwyczaiłem się tylko, że Ursynów blokuje jakiekolwiek rozwiazanie w sprawie A2 2. a niech już choćby i w tunelu, choć moim zdaniem to bzdura, wystarczyłyby ekrany i powtarzam pierwsze były plany autosrady potem osiedli mieszkaniowych, czy Pani ursynowianka tego nie wiedziała? 3. Doczekamy się po 14 latach gadulstwa, pustosłowia wreszcie działania? Nie za prezydencji p. Kaczyńskiego. Przewlekać, przeciągać czy tylko ja mam tego dosyć?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.03, 01:32 Myślałam o Kaczyńskim. Przepraszam za zamieszanie PS.Mieszkam na Ursynowie ponad 20 lat i znane mi są wszystkie sprawy związane z "rezerwą komunikacyjną" (Płaskowickiej) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuburs Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 01:07 mieszkam 300m od Plaskowickiej i chce Autostrady w tunelu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.03, 01:37 Pozdrawiam!:) PS. Feelek nie rozumie, że brak tunelu w przypadku Ursynowa przetnie nas na północ i południe, dlatego tunel jest tak niezbędny:) Ekrany przy Płaskowickiej byłyby totalnym horrorem. Jak mur berliński... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Kaczynski raz w zyciu sie postawil - brawo !!! IP: *.u.mcnet.pl 19.12.03, 11:38 ruch tranzytowy przez Warszawe - to jak kanal bialomorski Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Dla Ciebie kuburs 24.12.03, 00:12 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rumba_negro Klonie... 24.12.03, 00:42 Wesołych Świąt, klonie... PS. To podróbka PS. Nawet śmieszna...i tak do końca tego wątku, na końcu którego to ja - rumba_negro, składam Wam od siebie życzenia serdeczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
rambo_negro Re: Klonie... 24.12.03, 01:22 rumba_negro napisała: > Wesołych Świąt, klonie... > PS. To podróbka > PS. Nawet śmieszna...i tak do końca tego wątku, > na końcu którego to ja - rumba_negro, > składam Wam od siebie życzenia serdeczne > :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczor Re: prezydent Kaczyński uprawia tani populizm... IP: *.kabaty.2a.pl 30.12.03, 02:54 Nich kaczor to przeczyta i przestakie kwakac glupoty tez mieszkam na ursynowie i glosowalem w referendum z abudowa A2 przez ursynow (w tunelu)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa Re: Zapis debaty IP: 195.187.84.* 19.12.03, 10:14 Mili Państwo, mieszkamy przecież w wielkim mieście, a nie na wsi. Drogi, autostrady i obwodnice są potrzebne, i nikt nie powinien pytać nas o zdanie (patrz np. Francja) tylko budować jeżeli jest taka potrzeba, a przecież jest. Są inne metody, by ludziom nie utrudniało to życia (ekrany, ściany odpowiedniej zieleni, wymiana okien na bardziej szczelne itp., itd. Dziwią mnie te sondy dzielnicowe, dziwią i jak widać do niczego nie prowadzą. Pan Prezydent nie chce nikomu podpaść, nie ma swojego zdania, a przecież ktoś musi w końcu zdecydować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek lotnisko Mirabel (Montreal) IP: *.u.mcnet.pl 19.12.03, 11:36 po raz kolejny pojawia sie przyklad Mirabel jako argument przeciwko budowie drugiego lotniska prawda jest taka, ze Mirabel mial byc jedynym lotniskiem dla Montrealu jednak stare lotnisko nie zostalo zamkniete, poza tym po wprowadzeniu prymatu jezyka francuskiego biznes przeniosl sie do Toronto - sila rzeczy zmniejszylo to zainteresowanie Montrealem pamietajmy tez ze waznym powodem dla ktorego Concordy mogly ladowac wylacznie w 3 miastach byly wzgledy ekologiczne - zadecydowalo to o fiasku ekonomicznym lotow ponaddzwiekowych smieszne sa te kompleksy wiejskie - wyasfaltuje sobie sawa za sotdola i bedziesz jak w miescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa Re: Zapis debaty IP: 195.187.84.* 19.12.03, 11:56 Ja własnie mieszkam w mieście Panie Jacku, wypada mi wybudować stodołę, ale nie chcę mieszkać na wsi więc pozwoli Pan, że jej nie wybuduję. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Tobie sawa 24.12.03, 00:11 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Zapis debaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 23:28 Tak właśnie jest! Tylko Kaczyński liczy się ze zdaniem mieszkańców i stara sie podejmowac decyzje z uwzględnieniem ich ibnteresow. Odnosze wrażenie, że pozostali prezydenci, zwłaszcza pan Święcicki, konstruuja sobie jakies teoretyczne modele rzeczywistości i zupełnie nie patrza na realia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Zapis debaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 23:52 Tak właśnie jest! Tylko Kaczyński liczy się ze zdaniem mieszkańców i stara sie podejmowac decyzje z uwzględnieniem ich ibnteresow. Odnosze wrażenie, że pozostali prezydenci, zwłaszcza pan Święcicki, konstruuja sobie jakies teoretyczne modele rzeczywistości i zupełnie nie patrza na realia. A tymczasem: 1. mieszkańcy Ursynowa w referendum z roku 2001 wypowiedzieli sie jednoznacznie przeciw autostradzie przez Ursynów w jakiejkolwiek postaci (nie oszolomy ekologiczne, pani Rumbo, ale mieszkańcy!) 2. Na trasie autostrady znajduje się wielka ilość domów i willi do wyburzenia, co bardzo podraża koszty jej budowy. Domy te (m. in. mój) powstaly legalnie. Bloki przy trasie autostrady powstaly juz jakis czas temu i nie stawiali ich sami mieszkańcy, ale miasto dało na nie pozwolenie. Jeszcze na początku lat 90- tych nikt nie wierzył w te autostradę, budowało się - a teraz już za późno, by ją tędy poprowadzic bez szwanku dla mieszkańców. 3. Poprzedni włodarze miasta chcieli połączyc autostrade tranzytową z obwodnica miejską, które to funkcje wykluczaja sie nawzajem. W efekcie autostrada ma służyc tranzytowi, zjazdów z niej będzie niewiele, a komunikacja miejscka ma po niej n i e k u r s o w a ć. No to jaka z tego korzyść dla ruchu miejskiego? 4. Jedynie Kaczyński zwraca uwage na to, że lotnisko oddziaływuje szkodliwie na przeszlo 20 % powierzchni Warszawy, a powiekszone - będzxie jeszcze bardziej hałasować. Ograniczenie uzytkowania terenów wokół lotniska okupione będzie kosztem egzystencji co najmniej stu tysięcy ludzi. Pozostali prezydenci nie widza tego problemu. 5. Ładowanie pieniędzy w rozbudowe Okęcia zamknie na długie lata szanse na budowę drugiego lotniska, gdziekolwiek by ono nie było. Władze od lat były głuche na wnioski o zaniechanie rozbudowy Okęcia i włożenie całego wysiłku w przystosowanie drugiego lotniska do ruchu. Dopiero nacisk prezydenta Kaczyńskiego sprawił, że zaczęto o tym wreszcie powaznie mówić. 6. Istnieją mozliwości poprowadzenia autostrady poza miastem (Kaczyński o tym mówił), sa szanse uruchomienia drugiego lotniska. Brak woli politycznej, a za tym brakiem woli kryja sie czyjeś brudne interesy. Czyje? 7. Troche solidarności, kochani, z tymi, którzy słusznie protestuja, nie zgadzając sie na degradacje swojego otoczenia. Dojazd np. na lotnisko w Modlinie nie jest dla Was bardziej uciązliwy niż setka samolotów na godzine nad dachami domów w Ursusie czy nieustanny warkot ciężarówek pod oknami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek budował Pan w pasie wyłączonym? Legalnie?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 02:53 Pana wypowiedź świadczy o typowej hipokryzji w tej akurat sprawie. To jak to pas od dawna był wyłączony pod autostradę a Pan legalnie postawił tam dom? Czy może prochę obok? 500m? kilometr? I teraz jak większość obudził się Pan z ręką w nocniku. Bo sam Pan napisał, że przez wiele lat nikt w tę autostradę nie wierzył? No ręce opadają. Ludzie! Gdzie jest jakiś polityk z jajami, który się nie ugnie i takim jak Pan da skuteczny odpór? Bo tylko taki ktoś zasługuje na miano polityka. Inni co się nam pożyciorysie szwędają to po prostu zwykli koniunkturaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_pa_ram_pam Re: budował Pan w pasie wyłączonym? Legalnie?! 20.12.03, 09:07 Feelu drogi. Ten Komagane to przykład typowego myślenia "demokratycznej opozycji" sprzed roku 1989. Wszelkie naruszenie prawa obowiązującego w PRLu było dobrem i powodem do satysfakcji. Ja jestem trochę za młody, by to dobrze pamiętać, ale moi rodzice mi potwierdzają (sami też robili podobnie, na szczęscie mój tato, jako budowlaniec, potrafił przy wyborze działki rozróznić sens od nonsensu). No i nasz Komagane wymyślił sobie, że w ramach zwalczania PRLu wybuduje swój dom bez pozwolenia tam, gdzi ON bedzie chciał. I poczuł się WOLNY. Jeżdżę trochę po Polsce i często widuję takie samowolki budowlane tu i tam. Pam Pa Ram Pam! Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Tobie pam_pa_ram_pam 24.12.03, 00:10 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek budował Pan w pasie wyłączonym? Legalnie?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 13:45 1. niektore dzialki maja sporo wiecej niz 400 metrow kwadratowych - czesc moze lezec poza pasem wylaczonym 2 prosze powiedziec co maja robic wlasciele dzialek w takiej sytuacji - nie moga sprzedac, nie moga zbudowac, nie dostaja odszodoawani - jesli nie masz pomyslu to lepeij sie zamknij i doradzaj innym Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny Panie jacek 24.12.03, 00:09 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: budował Pan w pasie wyłączonym? Legalnie?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 23:16 Zamiast rzucania inwektyw, zapraszam na wizytę (z mapą) sladem autostrady A-2. Począwszy od Michałowic (Opacz Kolonia), poprzez Załuski, Zielony Ursynów, Pyry Pn., wreszcie bloki wzdłuz ul. Płaskowickiej (gdzie, jak juz dawno powiedzieli eksperci, autostrada się nie zmieści bez wyburzeń). Rozumiem, że wszelkie argumenty na temat legalnosci zabudowy jednorodzinnej w pasie autostrady będzie Pan zbijał argumentami typu "samowola", a nie chce mi sie skanowac i wysylac własnych pozwoleń na budowę. Ale: w pasie autostrady w roku 1990 gmina Ochota wybudowała dom komunalny. Społdzielnie na Ursynowie, o ile wiem, też nie były prywatne, a czlowiek w czasach Gomułki i Gierka niewielki miał wpływ na lokalizację domu, w którym miał dostac mieszkanie. Na Załuskach mądre władze samorządowe wytyczyły nawet trzy mozliwe rezerwy terenu, każda nie do końca prawomocna, więc zgode na budowę wydawano "po uważaniu". M. in. w pasie autostrady pobudował sie naczelnik wydziału geodezji i urbanistyki gminy Włochy. Opacz Kolonię autostrada podzieli na pół, skutecznie niszcząc układ drogowy osiedla (pojecia nie mam, jak tam będa sie ludzie poruszać). Na trasie autostrady powstala wytwórnia wód mineralnych Aretuza, a na trasie innego wariantu - dealer samochodów Peugeot - Biały oraz Fortis Bank. Mało? Mogę więcej. Tylko po co? Druga strona medalu to "rezerwa" terenu mo działkach zabudowanych. Jednym władza dawała sie budowac, innym (w tym samym pasie autostrady) zakazywała nawet remontów, nie dając warunków zabudowy. I tak przez 35 lat. Ale działek nie wykupywano. Jesli więc ktos taki jak Pan będzie zarzucać ludziom, że rozbudowali lub wyremontowali swój stary dom samowolnie, to ja sie pytam: a gdzie mieli mieszkać? Na co czekać, aż im sie dach na główę zawali? Jakim prawem Gomułka jeszcze ustanowił rezerwe terenu przez ich własne domy i zabraniał nimi dysponować? No, za komuny różne rzeczy były mozliwe. Ale dziś, i prosze to sobie wbić do głowy, własność jest chroniona prawem. I to nie tylko własność pana Kulczyka czy Niemczyckiego, państwowej firmy i samorządu, ale i własność pana Kowalskiego w stumetrowym domku w rezerwie terenu czy tuz obok niej. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Zapis debaty 20.12.03, 08:59 Gość portalu: komagane napisał(a): > 1. mieszkańcy Ursynowa w referendum z roku 2001 wypowiedzieli sie jednoznacznie przeciw autostradzie przez Ursynów w jakiejkolwiek postaci (nie oszolomy ekologiczne, pani Rumbo, ale mieszkańcy!) Tylko jakie skutki prawne ma referendum na teamat czegoś, co było ustalone kilkadzieiąt lat wcześniej i wszyscy bazowali na tych ustaleniach planując swoje życie? Ja na Ursynowie nie zamieszkałem także właśnie dlatego, że wiedziałem o autostradzie (i w żadnych planach, które widziałem, nie było mowy o jakimkolwiek tunelu). Wiele firm zainwestowało w działki pod swoje inwestycje włąsnie zakładając, że kiedyś będzie przebiegać w pobliżu autostrada. > 2. Na trasie autostrady znajduje się wielka ilość domów i willi do wyburzenia, co bardzo podraża koszty jej budowy. Domy te (m. in. mój) powstaly legalnie. Bloki przy trasie autostrady powstaly juz jakis czas temu i nie stawiali ich sami mieszkańcy, ale miasto dało na nie pozwolenie. Jeszcze na początku lat 90- tych nikt nie wierzył w te autostradę, budowało się - a teraz już za późno, by ją tędy poprowadzic bez szwanku dla mieszkańców. Idiotyzm. Ani jednego domu nie trzeba będzie wyburzyć, chyba budy na bazarku. Nie słyszałem o jakimkolwiek pozwoleniu na budowę wydanym na rezerie autostradowej. Jeśli cokolwiek tam stoi, to jeszcze z lat '60 albo sprzed wojny. Już któryś raz spotykam się z podawaniem tutaj przez przeciwników autostrady ewidentnej nieprawdy. > 3. Poprzedni włodarze miasta chcieli połączyc autostrade tranzytową z obwodnica miejską, które to funkcje wykluczaja sie nawzajem. W efekcie autostrada ma służyc tranzytowi, zjazdów z niej będzie niewiele, a komunikacja miejscka ma po niej n i e k u r s o w a ć. No to jaka z tego korzyść dla ruchu miejskiego? Tyle, że jeśli tranzyt stanowi mniej niż 25% ruchu, a to, co jedzie przez Warszawę to w większości albo ruch do Warszawy i okolic, albo ruch wewnątrz miasta. Autobusów miejskich na autostradzie nie będzie, ale jeśli większość samochodów osobowych i ciężarówek tam się wyniesie, to w samym mieście autobusom będzie luźniej. Popatrz na to, jak rozkłada się lokalny ruch samochodowy w Kolonii. > 4. Jedynie Kaczyński zwraca uwage na to, że lotnisko oddziaływuje szkodliwie na przeszlo 20 % powierzchni Warszawy, a powiekszone - będzxie jeszcze bardziej hałasować. Ograniczenie uzytkowania terenów wokół lotniska okupione będzie kosztem egzystencji co najmniej stu tysięcy ludzi. Pozostali prezydenci nie widza tego problemu. Póki co, nasze lotnisko jest prowincjonalne i odcina Polskę od świata swą niską przepustowością. Na nowe ani nas nie stać, ani nie ma czasu, by je budować. Kaczyński nienawidzi SLD i chce doprowadzić do załamania gospodarki za tej kadencji Sejmu bez względu na skutki uboczne, więc uprawia sabotaż, gdzie tylko może - ot i wszystko. Czy nikt tu nie widzi, że to psychopata?! > 5. Ładowanie pieniędzy w rozbudowe Okęcia zamknie na długie lata szanse na budowę drugiego lotniska, gdziekolwiek by ono nie było. Władze od lat były głuche na wnioski o zaniechanie rozbudowy Okęcia i włożenie całego wysiłku w przystosowanie drugiego lotniska do ruchu. Dopiero nacisk prezydenta Kaczyńskiego sprawił, że zaczęto o tym wreszcie powaznie mówić. Nie nacisk Kaczora, ale fakt, że Polska wchodzi do Unii i należy spodziewać się dlaszego wrostu liczby pasażerów. Lotnisko w Modlinie przejęłoby głównie ruch tranzytowy pasażerów oraz cargo. Okęcie II jest potrzeban dla Polaków lecących za granicę z Warszawy oraz dla obsługi ruchu lrajowego. Sporo do tego wzrostu zapotrzebowania na drugie lotnisko przyczyniły się też "tanie linie lotnicze", których na Okęcie nikt nie wpuści, a Modlinie mogłyby działać. Wpływ Kaczyńskiego na takie inwestycje jest podobny jak wpływ Twego moczu na powódź a Płocku. Niby szczysz do muszli i to do Wisły spływa, ale mieści się to w granicach błędu... > 6. Istnieją mozliwości poprowadzenia autostrady poza miastem (Kaczyński o tym mówił), sa szanse uruchomienia drugiego lotniska. Brak woli politycznej, a za tym brakiem woli kryja sie czyjeś brudne interesy. Czyje? Wychodzi z Kaczyńskiego "łowca przestępców". On się powinien zatrudnić u Rutkowskiego, a nie być prezydentem Warszawy. Jaby złapał złodzieja samochodów, to i on miałby satysfakcję, i pożytek by był. A jako prezydent tylko szkodzi. NB. Mały on jest nie słabowity, więc może to złodziej by mu mordę skuł, co byłoby powodem do satysfakcji dla wielu. > 7. Troche solidarności, kochani, z tymi, którzy słusznie protestuja, nie zgadzając sie na degradacje swojego otoczenia. Dojazd np. na lotnisko w Modlinie nie jest dla Was bardziej uciązliwy niż setka samolotów na godzine nad dachami domów w Ursusie czy nieustanny warkot ciężarówek pod oknami. Nie używaj tego słowa: "solidarność". Ono się już tak zdeprecjonowało, że niedługo wehdzie do słownika wyrazów obelżywych. "Solidaruch" juz wszedł. Chaladia Bolandi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek solidarność obelżywe?-współczuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 13:03 dla kilku milionów ( co najmniej) jest to b. ważne słowo ze słownika gdzie dobro, honor, godność itp. "nieważne" słowa sąsiadami. Rozumiem, że ten słownik nie dla wszystkich. Jeszcze raz współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: solidarność obelżywe? - jeśli... 20.12.03, 13:30 ... Solidaruch Dębski, z łaski AWSu był w z jednej strony członkiem Akcji Wyborczej rzeczonej Solidarności a z drugiej współpracował z mafią polską i austriacką, to nie masz czego współczuć - to Tobie współczuć trzeba, że ci to słowo z czymś dobrym sie kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Re: bardzo Pana przepraszam ale nie jestem z Panem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 02:42 na ty. Bardzo sobie cenię fakt, że nie z każdym jestem a tylko z tymi, których znam, cenię i lubię. To przyznaję taki polski staroświecki zwyczaj. Też z tego słownika, którego Pan nie zna? I naprawdę żadnych pozytywnych skojarzeń ze słowem solidarność? Wolność? Niepodległość? Demokracja ? Nic? Oj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiku Miku Re: solidarność obelżywe? - jeśli... IP: *.aster.pl 23.12.03, 22:16 chaladia napisał: > ... Solidaruch Dębski, z łaski AWSu był w z jednej strony członkiem Akcji > Wyborczej rzeczonej Solidarności a z drugiej współpracował z mafią polską i > austriacką, to nie masz czego współczuć - to Tobie współczuć trzeba, że ci to > słowo z czymś dobrym sie kojarzy. Zamiast lżyć nieżyjącego sąsiada, Chaladia powinien zaopiekować się wdową. Podobno grozi jej niedostatek. Może mieszkańcy zamkniętego osiedla na Grabinie zrobią zrzutkę?! Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Tobie Fiku Miku 24.12.03, 00:08 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Solidaruch Re: solidarność obelżywe?-współczuję IP: *.acn.pl 20.12.03, 15:01 NIe ma po co dyskutować z takimi pomysłami, ponieważ ich autorzy moga miec wrażenie, że się ich prowokację powaznie traktuje. Na ogół sa to osoby, które nadal nie mogę się pogodzić z tym że określenia takie jak komuch, komuna, pezetpeer, peerel itp. są obelgami już od dawna i nikt z tym nawet nie dyskutuje ... próbują więc teraz pokazać że każda polityka to g...o a każdy polityk jest w nim ubabrany i że nie ma róznicy pomiędzy komuchami i solidaruchami, co jest zabiegiem b. prymitywnym i czytelnym ... Solidaruch (nie wstydzę tego) a czy Chaladia B podpisze sie "komuch" bez wstydu ? Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: solidarność obelżywe?-współczuję 20.12.03, 15:32 Nie podpiszę się "komuch" dlatego, że komuchem (czyli członkiem PZPR albo czegoś podobnego) nigdy nie byłem. Podpiszę się jednak obiema rękami pod stwierdzeniem, że mam za co być wdzięcznym PRLowi a nie mogę się dopatrzeć nijak, za co miałbym być wdzięczy "Solidarmości". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Solidaruch Re: solidarność obelżywe?-współczuję IP: *.acn.pl 22.12.03, 21:19 Jesteś po prostu komuchem mentalnym ... posiadanie czy legitymacji pezetpeeru nie ma tu nic do rzeczy ... ja np. nigdy nie byłem członkiem Solidarności jako związku zawodowego, ale wiem co zawdzięczam temu ruchowi, wiem też co ty mu zawdzięczasz - buraku nieszczęsny, bez wzgledu na to czy sam zdajesz sobie z tego sprawę czy nie ... że też takiego towarzystwa jak ty i tobie podobni nie można po prostu spłukać, jak w wucecie, Polska inaczej by dzisiaj wyglądała ... S. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Śmieciu... 22.12.03, 22:54 Tak się składa, że ja BYŁEM członkiem "S" od jej powstania, jeszcze przed legalizacją w 1980 roku. Pracowałem wtedy na budowie jako młody inżynier, naiwnie wierzący, że ci ludzie chcą coś dobrego. Potem okazało się, że jestem "zły", bo wlepiałem członkom "S" takie same kary za picie alkoholu w miejscu pracy i "bumelki", jak tym z OPZZ. No i na 16 gdudnia 1981 zapowiedziano zebrania, na którym miałem złożyć samokrytyke i zobowiązanie do niezatruwania życia robotnikom należącym do "S" - albo złożyć legitymację. Z tą legitymacją to był niejaki problem, bo nam ich wtedy jeszcze nie wydali (podobno były jakieś przekręty przy ich wykonywaniu)... cóż, wczesniej Jaruzel urządził nam stan wojenny i problem sie rozwiązał sam, a potem ja wziąłem się za ciekawsze zajęcie niż krupne strojki socjalizma. Na temat "S" mam jednak zdanie wyrobione na podstawie własnych obserwacji i nie zmienię go tylko dlatego, że komuś się to nie podoba. Nie mam też NIC do zawdzięczenia temu dziwnemu tworowi polityczno-związkowemu. Wręcz przeciwnie. Ty zapewne masz - więc się ciesz, że "Twoi" wygrali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Śmieciu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 23:21 Rozumiem Twoje (Pana) rozgoryczenie. Podzielam je. Solidarnośc była czyms wspanialym, co uległo całkowitemu wypaczeniu z powodu ludzkich wad, słabości, chciwości, lenistwa. "Solidarność" wszelako to pojęcie, za którym kryje się dośc podstawowa zasada, stojąca u fundamentów każdego społeczeństwa. Bez solidarności międzyludzkiej staniemy sie stadem wilków, wydzierających sobie ochłapy i pożerajacych słabsze osobniki. O takiejm solidarnosci mówię, kiedy zwracam uwage na los pokrzywdzonych przez plany budowy infrastruktury. Postaw się w sytuacji kogoś, kto wielkim wysiłkiem swoim i rodziny dorobił się czegoś, kupił ziemie, postawił dom, zainwestowal w ogrod, partycypował w kosztach infrastruktury, wykłócał sie z władzami miasta o inwestycje, zakładal jakies Komitety Budowy - któremu nagle mówią, że to wszystko na darmo. Że ma sie wynosić i zadowolic paroma groszami odszkodowania, albo i tego nie - że ma się pogodzić z tym, że będzie mieszkać na terenie, gdzie nie obowiązują żadne normy. Bez perspektyw. Projekty tej autostrady powstały za późnego Gomułki, w tzw. planie perspektywicznym, który nie byl obowiązującą wykładnią dla władz. Decyzje były uznaniowe, i takie są do dziś. Postaw sie w sytuacji takich ludzi i przestań opowiadac banialuki, że ktoś jest sam sobie winien. Budowa domu to nie ruletka, a własnośc powinna byc chroniona. Jesli nie bedziesz chronic własności mojej, to nie licz na to, że ktos sie ujmie za tobą, gdy twój dorobek zycia będzie zagrozony. To jest solidarność, o której mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
kixx Re: Śmieciu... 22.12.03, 23:27 pomimo,że nie jestem zwolenikiem poglądów ,hm:) ustrojowych Pana Chaladii to musze mu jednak przyznać rację w tym,że ludzie kupujący mieszkanie przy dawno już projektowanej trasie sami sobie wybrali taki los.Natomiast argument kiedyś użyty w podobnej dyskusji ,że za komuny nie patrzyło sie na lokalizacje tylko brało ,co dają jest o tyle bez sensu,że darowanemu,powtarzam darowanemu, koniowi nie zagląda sie w zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Śmieciu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 23:44 Komu darowano, komu nie darowano, tylko musiał sam zdobyć. Ciągle patrzycie przez pryzmat sytuacji ludzi, którym władza coś "darowała". Mnie nie darowała nic, nigdy nie pracowalam "na panstwowym", gdzie coś rozdawali za darmo. Sami zbudowalismy swój świat i nie pozwolimy go sobie odebrać bez walki. Sami chcemy kształtować swój swiat, swoje miasto, swoje zycie - a nie tylko poddawać sie bezwolnie temu, co władze wymyslą. Jeżeli cos uważam za błędne, to mówię: błąd. Decyzja o odświeżeniu gomulkowskiej lokalizacji autostrady po upłynięciu dziesiątków lat, zbudowaniu setek domow i wielu osiedli, jest błędem. Tranzyt w mieście jest błędem, za który cały czas płacimy. Wyrzucenie tranzytu np. z Marynarskiej i skierowanie na autostrade (pod czyjes okna) przez inny fragment miasta tez uważam za błąd. Łaczenie ruchu tranzytowego z ruchem miejskim uważam za błąd do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Wyprostujmy opowiadane oszustwa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 15:20 Otóż w latach osiemdziesiątych nikt w Warszawie nie pisał o autostradzie - wiedzieli tylko o tym czerwoni towarzysze i ewntualnie inżynierowie archtekci i drogowcy z Biura Rozbudowy Warszawy ( jakoś tak się to pewnie nazywało). Na planach miasta nie było narysowanej autostrady tylko w jej miejscu na planie dwie przerywane kreski, z których można się było domysleć że będzie jakaś droga. W spółdzielniach mieszkaniowych o tym też nic nie mówiono albowiem popyt na mieszkania byłby niższy. Na planach osiedla w Spółdzielniach też były kreski bez opisu. Mówiąc krótko jedno wielkie oszustwo. Wybudowanie większego lotniska i autostrady spowoduje spadek wartości mieszkań na Ursynowie (abstrahuję od Włoch etc.) o 50% - podobnie niższa wartość mieszkań jest w miastach Europy Zachodniej w strefach nalotu. Na lotnisko i autostradę zgadzają się tylko impotenci umysłowi z Ursynowa ale zważywszy na fakt że tutaj ludzi z prawdziwym wyższym wykształceniem ( tj. po publicznych uczelniach warszawskich) jest około połowa, takowych bezmózgowców jest niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia O, zamknęło się... 23.12.03, 15:38 Nieprawdą jest, chciałem napisać. Nawet tak powszechna publikacja, jak Atlas Historyczny Miasta Stolecznego Warszawy (pracowaliśmy na nim w liceum na lekcjach historii) pokazywał na ostatniej stronie "Plan Perspektywiczny", na którym dokładnie pokazywano lokalizację autostrady. Poza tym pokazywano oczywiste bzdury, jak rezerwę pod elektrociepłownią atomową (naprzeciw IKEA Marki po drugiej stronie Trasy Toruńskiej) i temu podobne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Ile miał nakładu ten Atlas Historyczny -1000 szt ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 20:32 Poza tym była cisza. Kiedy zaczęto dawać mieszkania sprawę wyciszono z powodów oczywistych opisanych powyżej. Poza tym w głowie mi się nie mieści jak inżynier może nie zdawać sobie sprawy że tunel będzie już za mały w momencie oddania do użytku. Ile będzie miał pasm - 3 ? Bzdury które rozpowszechniają na temat ruchu tranzytowego przez Warszawę nie trzymają się kupy. W tej chwili PKB Rosji wynosi za 2002 346 mld USD a Polski 189 mld USD. Szacuje się że w Moskwie znajduje się 90% kapitału Rosji. Więc jaki jest ruch w tej chwili a jaki będzie przez Warszawę - bo to jest najkrótsza droga z Berlina do Moskwy? Skończy się na tym że wybuduje się autostradę w tunelu a nad nią obwodnicę Warszawy. Trochę wyobrazni - tyle że autostrada pod Górą Kalwarią to blisko Konstancina a więc blisko zamieszkania Szanownego Chaladii i to jest odpowiedź na wiele pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Duuuużo więcej 23.12.03, 21:05 Za komuny nakałady publikacji przeznaczonych dla szkół były nieco inne niż obecnie - z reguły większe o rząd wielkości albo i dwa. Jak mi w latach '70 popadła w ręce "Posoborowa Architektura Sakralna" z nakładem 1500 egz. to się nadziwic nie mogłem, że wydano tego tak mało, a dziś takie wydania nikogo nie dziwią... Co do tranzytu do Rosji - Rosjanie nie są tak głupi, jak polscy przedsiębiorcy i potrafią docenić zalety transporu morskiego. Założę się, że większość tranzytu pójdzie statkami ro-ro albo wręcz barkowcami, bo Rosja ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć żeglownych dróg wodnych. Na koniec - my tez możemy ich do tego zachęcić nakładając zaporowe opłaty drogowe na tranzyt. Ostatnie wyjaśniene - Chaladia zbył swe rodowe włości jeszcze w latach '70, bo Dziadkowie zmarli i nie było komu się zająć domem i sadem. Obecnie ma dom w Grabinie, a to już w zupełnie inną stronę i problem go nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: O, zamknęło się... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 21:13 Dokładnie? Czyżby? Bo na mapie geodezyjnej załączonej do decyzji o pozwoleniu na budowę (sic!) mojego sasiada z wczesnych lat 80-tych autostrada jest, i owszem, ale wyrysowana w pasie o szerokości chyba kiloemtra. Czy to znaczy, że była wytyczona razerwa, czy tez jej nie było? Hę? I gdzie właściwie? Czy urzędnicy z dzielnicy Ochota nie znali tych ustaleń? No, pewnie nie znali, jesli sami postawili rzeczony dom komunalny dokładnie w pasie autostrady zgodnie z planem ogolnym Warszawy z roku 1992. Na szczęście plan ogólny traci ważność za tydzień. A wraz z nim wspomniana rezerwa terenu. Pewnie kochane władze coś wymyślą na utrapienie mieszkańców, ale przynajmniej będzie im troche trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Skoro dyskusja z poziomu inwektyw wróciła do... 23.12.03, 15:32 ...meritum, to i ja przepraszam za to, że się uniosłem. Tak się składa, że za nieboszczki komuny, gdy istotnie mieszkania "dostawało się" i nie bardzo było jak wybierać, zostawiono stosunkowo szeroki pas wzdłuż ul. Płaskowickiej, na tyle szeroki, że napewno wcisnęłaby się weń autostrada w tunelu, albo i w wykopie z ekranami (wtedy natężenie ruchu było zupełnie inne). Zabudowa po stronie południowej to były dopiero ulice Kazury, Lanciego. Dopiero po 1990 roku zaczęło się szaleństwo budowlane z Savimem na czele. Nie wnikam w to, kto wydawał na to budowanie warunki zabudowy... Obecnie jednak NIKT nie powinien podnosić argumentu, że NIE WIEDZIAŁ, ŻE NA OSI UL. PŁASKOWICKIEJ MIAŁA BYĆ KIEDYKOLWIEK AUTOSTRADA. Każdy mógł wiedzieć. Na koniec - nawet te komuchy dawały wybór - moi znajomi, którzy "dostawali" mieszkania na Kazury czy Lanciego zawsze otrzymywali do wyboru Bemowo, Tarchomin czy coś innego. Nikt nie zmuszał do "brania" mieszkań na Ursynowie, a ludzie ochoczo dawali łapówki, byle tylko właśnie tam zamieszkać. Mnie ten problem nie dotyczy. Przez 40 lat mieszkałem na Szmulkach. Od bez mała 10 lat mam dom w osiedlu pod Nieporętem. Wiem, że w odległości kilkuset metrów od mojego osiedla kiedyś zbudowana zostanie Trasa Olszynki Grochowskiej (nazwa myląca o tyle, że ma połączyć Most w Zegrzu z ul. Żołnierską w Rembertowie). Trochę zdenerwowała mnie informacja, że rezerwę pod trasę "re-lokowano" w ostatnich latach i dzięki temu zbliżyła się do mojego domu i teraz będzie przebiegać z drugiej strony. Tę zmianę zawdzięczmy już nowej, a więc z założenia sprawiedliwej Władzy. Dzięki niej kilkudziesięciu rolników będzie mogło sprzedać po 40 USD/m2 swoje hektary na "starej" trasie, a kilkudziesięciu innych, którzy właśnie negocjowali sprzedaż swoich pół pod budowę domów dla "miastowych" nagle straciło możliwość transakcji o wartości kilkuset tysięcy dolarów, bo naleźli się w "rezerwie". Czy to sprawiedliwe? Ale - powiedzmy sobie otwarcie - ten sam strumień pojazdów, który będzie kiedys jechał tą trasą, dziś przeciska się ul. Płochocińską powodując niemiłosierne korki. Chyba lepiej więc, by ta trasa była, niż żeby jej nie było. Życzę wszystkim Wesołych świąt Bożego Narodzenia, a kto woli - Wesołej Chanukki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Znowu muszę skorygować IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 23:43 Savim to uprzednio spółdzielnia o dumnej nazwie Młoda Gwardia( była nawet taka powieść o towarzyszach sowieckich w latach trzydziestych).Tak nazywała się ta spółdzielnia utworzona przez towarzyszy z Komitetu Centralnego. Nawet siedziba pierwotnie mieściła się zaraz obok KC. Nazwę zmieniła po zmianie ustroju. Zgodę dostała na budowę osiedla na terenie chronionej przyrodniczo czy też krajobrazowo skarpy w roku 1987 lub 1988. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny Solidaruch 24.12.03, 00:07 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: solidarność obelżywe?-współczuję IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 22:48 nie trzeba mieć czerwonej książeczki,żeby być komuchem. Solidarność teraz jest jeszcze jednym z terorystów nazywanych związkami zawodowymi,ale dzisiejsza Solidarność ma się do dawnej Solidarności, jak walka o wolnośc klasową do walki o wolnośc .Dzięki Solidarności Polska jest wolna,a fakt,że później ten związek stał sie taki jaki jest nie może przekreślić tego co sie dokonało dzięki niej. Chaladia ,byłeś jednym z tzw beneficjentów dawnego ustroju i nawet sie specjalnie nie dziwię,że masz takie poglądy jakie masz.Ja wszystko co mam zawdzięczam wolnemu rynkowi(kiedyś ,na początku lat 90-tych taki był),własnej pracy,warunkom,które stworzyła właśnie między innymi Solidarność(ale i Rakowski pod presją Solidarności też). Każdy patrzy przez pryzmat swojego garnuszka,Twój teraz nie jest taki pełny,mój nigdy nie byłby taki pełny. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Pewna drobna różnica... 22.12.03, 23:07 Gość portalu: kixx napisał(a): > Każdy patrzy przez pryzmat swojego garnuszka,Twój teraz nie jest taki pełny, mój nigdy nie byłby taki pełny. Ja nie rozp... Twojego świata sabotażem, strajkami, demonstracjami itd itp. Całe moja zawodowe życie uczciwie pracowałem, tak samo dobrze (jak potrafiłem i jak warunki na to pozwalały) w PRLu, overseas i w RP3. "S" rozp... świat, w którym ME expat mógł wygodnie i przyjemnie żyć nie kłaniając się zbytnio Przewodniej Sile. Ta Siła zresztą nigdy mi się nie podobała, ale mając świadomość, żę tak postanowiono w Jałcie, traktowałem ją jako "Dopust Boży". Ja (niestety, za mną nie stoi żadna siła polityczna) budowałem także ten świat, który dał Tobie ten pełny garnuszek. Mój też pusty nie jest, ale to już nie to samo, co było. Odpowiedz Link Zgłoś
kixx Re: Pewna drobna różnica... 22.12.03, 23:14 chaladia napisał: > Ja (niestety, za mną nie stoi żadna siła polityczna) budowałem także ten świat, > > który dał Tobie ten pełny garnuszek. Mój też pusty nie jest, ale to już nie to > samo, co było. > €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€ No właśnie,ilu osobom powodziło sie tak ja Tobie? Sądząc z Twojego wyglądu(zdjęcie ze spotkania na Czerskiej) nie dzieli nas taka różnica wieku,żebyś mógł powiedziedzieć,że Ty, przeciwieństwie do mnie,budowałeś mój śwait,natomiast ja przyszedłem na gotowe Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Pewna drobna różnica... 23.12.03, 15:49 kixx napisał: > No właśnie,ilu osobom powodziło sie tak ja Tobie? Nie prowadziłem statystyki. Obracałem się w środowisku ludzi, którzy żyli z eksportu budownictwa. Dzięki znajomości języków obcych, zawodu, stosunkowo wczesnym opanowaniu obsługi PC-ta mogłem oderwać się od szarego świata szarych ludzi. Nie zawdzięczałem tego układom partyjnym ani koneksjom rodzinnym. Moja Mama jest naukowcem, czyli osobą niezdolną do "załatwienia" czegokolwiek. Mój Ojciec zmarł po długiej chorobie, gdy pisałem maturę. Ale faktem jest, że w czasie, gdy moi koledzy bawili się i pili na umór, jak studiowałem (wydz. ILPW w 4.5 roku z wynikiem bdb), uczyłem się języków i innych rzeczy, które mogły mi się przydać w zawodowym życiu. Wyznaję, eksport budownictwa traktowałem jako drogę do emigracji "na stałe", ale fakt, że jestem jedynakiem i w razie takiej decyzji nie byłbym w stanie zapewnić opieki Matce zmusił mnie do pozostania. > Sądząc z Twojego wyglądu(zdjęcie ze spotkania na Czerskiej) nie dzieli nas taka różnica wieku,żebyś mógł powiedziedzieć,że Ty, przeciwieństwie do mnie, budowałeś mój śwait, natomiast ja przyszedłem na gotowe. Nie twierdzę, że ja budowałem Twój świat. Twierdzę, że Twój świat zniszczył mój świat. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Tobie kixx 24.12.03, 00:06 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Pewna drobna różnica... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 24.12.03, 13:07 Tak Chaladia, byłeś kiedyś "bogaty", bo inni byli biedni. I za tym tęsknisz. Mój ojciec wtedy zapierniczał i nie miał okazji wyjechać na lukratywne saksy, budować pałac jakiegoś "zaprzyjaźnionego" afrykańskiego satrapy. Potem mogłeś sobie kupić jakieś kolorowe bździny w Pewexie, na które inni ludzie musieliby pracować pół życia. Byłeś "bogaty". Ale teraz też możesz sobie kupić te wszystkie bździny. Tylko to już tak nie cieszy, no nie? Bo prawie wszyscy mogą. Tacy ludzie, jak ty Chaladia, są bardzo niebezpieczni. Oni żyją według zasady "mogę nie mieć, ale żeby i ten skurczybyk też nie miał". I nie budowałeś żadnego "świata, który dał mi pełny garnuszek". Gdyby nie tamten świat, to garnuszek byłby o wiele pełniejszy. Ty po prostu byłeś cichym beneficjentem tamtej patologii, nieważne czy tak ci się wtedy poszczęściło przypadkiem, czy miałeś jakieś koneksje. Korzystałeś na tym, że wszyscy dookoła byli biedni i ogłupieni. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Pewna drobna różnica... 26.12.03, 16:26 1. Nie budowałem pałacu "jakiemuś satrapie" tylko obiekty przemysłowe na zlecenia zachodnich firm (Costain Process Construction) albo Banku Światowego. 2. Nie kupowałem sobie dżinsów w Pewexie, bo to były obiekty marzeń różnych takich sfrustrowańców, jak Ty. Za dużo zarabiałem, żeby się cieszyć takimi drobnostkami. 3. Nikt Ci nie bronił nauczyć się paru języków obcych skończyć IL, lepiej MEL i tez wyjechać. 4. Nie jestem niebezpieczny, bo w przeciwieństwie do Solidaruchów, którzy, gdy im się coś w PRLu nie podobało, urządzali sabotaż i destrukcję, ja pracuję dla nie mojego i wrogiego mi państwa, jakim jest RP3, płacę niebotyczne podatki i nie mam z tego NIC poza frustracją Za ochronę, służbę zdrowia, dostawę wody, oczyszczalnię ścieków, szkołę dla dziecka i tak płacę niezależnie od podatków. Uważaj jednak, żebym pod wpływem takich postów, jak Twój, nie zmienił zdania - bo ten Twój "Raj", jaki sobie stworzyłeś pod nazwą RP3 może stać Ci się piekłem na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Pewna drobna różnica... IP: 69.31.11.* 29.12.03, 09:01 > 1. Nie budowałem pałacu "jakiemuś satrapie" tylko obiekty przemysłowe na > zlecenia zachodnich firm (Costain Process Construction) albo Banku Światowego. W PRL-u trzeba było budować,skoro ten PRL był dla Ciebie taki dobry. > 2. Nie kupowałem sobie dżinsów w Pewexie, bo to były obiekty marzeń różnych > takich sfrustrowańców, jak Ty. Za dużo zarabiałem, żeby się cieszyć > takimi drobnostkami. Ten Pewex to był taki przykład. Dla ogromnej większości ludzi w PRL nawet te głupie dżinsy z pewexu były poza zasięgiem. Ty "za dużo zarabiałeś", ale powtórzę pytanie, czy są teraz rzeczy, których nie możesz sobie kupić, a wtedy mogłeś? Nie, ale Tobie nie o to chodzi. Ty po prostu tęsknisz za tym przyjemnym uczuciem, kiedy miałeś dużo więcej niż inni. Nieważne, że to "dużo więcej" było w sumie g*** warte w porównaniu z tym, co możesz mieć teraz, ważne, że miałeś więcej niż sąsiad. > 3. Nikt Ci nie bronił nauczyć się paru języków obcych skończyć IL, lepiej > MEL i tez wyjechać. Patrzysz przez pryzmat swojego egoizmu, gdzie ja napisałem, że mi czegoś brakuje? Ja piszę o tym, że ten Twój PRL to nie było takie cudo, tzn. było, ale tylko dla bardzo niektórych, kosztem pozostałych. Nie rozumiesz, dlaczego byłeś taki "bogaty"? Bo inni dookoła byli biedni, już o tym pisałem. A może nie kumasz dlaczego "zaprzyjaźniony" afrykański satrapa ściągał na budowę tzw. polaczków, zamiast porządnych fachowców z normalnego kraju? Bo "polaczki" były tańsze. A dlaczego były tańsze? Bo była u nich nędza, dla Ciebie dniówka Niemca czy Szweda to był majątek, więcej, niż przez rok mogłeś zarobić w Polsce, więc jak dostałeś tę niemiecką dniówką za tydzień swojej pracy, to i tak byłeś szczęśliwy i "bogaty". A co do mnie, to nigdzie nie muszę wyjeżdżać, a przynajmniej nie z powodów finansowych. Wtedy, gdy Ty byłeś "bogaty" tym całym bogactwem PRL-u, to ja studiowałem. Wkurza mnie to gloryfikowanie PRL-u, systemu zbrodniczego i trzymającego rzesze ludzi w nędzy, ale co to Ciebie obchodziło, miałeś swoją zagraniczną kiełbasę. I wkurzają mnie ludzie, którzy nie tyle sami chcą coś mieć, co pragną, żeby inni też nie mieli. Żeby było "po równo", tylko może dla nich trochę więcej.Ale rozumiem Twoją tęsknotę za tamtym światem, gdyby nie tamta ogólna nędza i syf, to pewnie nadal siedziałbyś na tych swoich Szmulkach, a tak to miałeś fuksa i okazję do wypłynięcia na szerokie wody. A ja wolę liczyć na siebie i na swoje umiejętności, a nie opierać swojego życia na nadziei, że centralny planista w przypływie łaski wyśle mnie na posługę do arabskiego szejka i w pół roku zbiję "kokosy". W odróżnieniu od Ciebie, wszystko osiągnąłem sam, niczego nie zawdzięczam żadnej łaskawej "waadzy" i ten stan uważam za normalny, co nie znaczy, że wszystko mi się teraz w Polsce podoba, wręcz przeciwnie, ale potrafię trzeźwo ocenić jak to się ma do Twojego złotego PRL-u, nawet w jego "najtłustszych" latach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Pewna drobna różnica... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 16:59 napisales - 'rozumiem Twoją tęsknotę za tamtym światem, gdyby nie tamta ogólna nędza i syf, to pewnie nadal siedziałbyś na tych swoich Szmulkach, a tak to miałeś fuksa i okazję do wypłynięcia na szerokie wody' to nie o fuks chodzilo tylko o gotowosc i chec do stalego donoszenia na kolegow i znajomych - skundlenie sie bylo warunkiem dostepu do dewiz - bez donoszenia ciezko bylo dostac prace w dobrej knajpie, hotelu, w przewozach miedzynarodowych itp malo komu udalo sie przed tym obronic - gloryfikowanie prl to dla tych ludzi koniecznosc Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Pewna drobna różnica... 29.12.03, 20:11 Otóż muszę Cię zmartwić - nie donosiłem na nikogo. Problem w tym, że dziś w Polsce Wolnej i Demokratycznej trzeba udawadniać niewinność, nie winę. Natomiast miałem przykrość oglądać "Soidaruchów", jak donosili na siebie tak do "komuchów", jak i jeden na drugiego w ramach własnych struktur, w których trudno było się połapać, kto jest czyim zwierzchnikiem i kto co "może". Powiem więcej - obecnie sąsiaduję "po przekątnej" z bardzo znanym komentatorem politycznym, przez lat 16 na emigracji - przyznaje on, że przez cały czas swego pobytu za granicą obserwował donosicielstwo w ramach "demokratycznej opozycji" na emigracji - tak w ramach struktur polonijnych, jak i do służb angielskich czy amerykańskich. A "stary emigranci" pamiętający lata "Rządu Londyńskiego" opowiadali mu, że wzajemne donoszenie do MI5 i MI6 oraz Foreign Office było w czasie II WŚ i zaraz po niej na porządku dziennym i mocno obniżało prestiż Polaków w oczach Rządu JKM. Ale - żyjcie sobie w głębokim przekonaniu, żeście Polskę zbawili, Solidaruchy! Wesołego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek rachunek dla chaladii ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 08:59 Stasi posiadala w NRD ponad 2 miliony IM (informatorow- Inoffizile Mitarbeiter) natomiast w Polsce SB posiadala zaledwie kilkuset donosicieli (wedlug chaladii) - byli to wylacznie dzialacze opozycji - dzieki czemu powstaly te setki tysiecy teczek a teraz rachuneczek - w 1991 roku Polimex Cekop zamienil 100 mio USD za budowy w Sudanie na niecale 10 mio USD w papierach amerykanskich - byla to tylko jedna z wielu transakcji zmiany watpliwych naleznosci na gotowke Dromex zostawil w Iraku 800 mio USD tak wygladaly budowy ekportowe czasow prl - finansowane przez gornikow,pielegniarki i nastepne pokolenia prosimy - chaladia - do kasy - do zaplacenia sa te twoje rachuneczki za dostatnie zycie w prl - dlaczego ja mam za to placic ??? Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Nie pisz bzdur... 30.12.03, 10:01 ... bajesz je, jakby były prawdą i jeszcze ktoś uwierzy.... Gość portalu: jacek napisał(a): > natomiast w Polsce SB posiadala zaledwie kilkuset donosicieli (wedlug > chaladii) - byli to wylacznie dzialacze opozycji - dzieki czemu powstaly te > setki tysiecy teczek Nie wkładaj mi nie moich twierdzeń do ust, Solidaruchu.... > > a teraz rachuneczek - w 1991 roku Polimex Cekop zamienil 100 mio USD za budowy w Sudanie na niecale 10 mio USD w papierach amerykanskich - byla to tylko jedna z wielu transakcji zmiany watpliwych naleznosci na gotowke Byłem w Sudanie pomiędzy 1989 i 1992. Stwierdzam, że Polimex nie miał tam nigdy budowy o takiej wartości. Polimex Cekop dostarczył rządowi Nimeiriego jeszcze transformatory, za które w związku z przejęciem władzy przez Sadika-al-Mahdi a potem Omara Hassana al-Bashira nie mógł uzyskać zapłaty ostatniej faktury. No to zamienił ją na rzeczona 10 milionów USD. A "astronomiczna" różnica wynikała z tego, że tam była niebotyczna inflacja i podając pierwszą kwotę zaległej faktury w funtach sudańskich przeliczonych na USD po aktualnym kursie otrzymywało się "obłędną" wartość USD. Podobne szaleństwa występowały w Polsce w latac 1989/90. Żeby ocenić wartość meryroryczną informacj jacka rzeba się zastanowić, jakiż to musiałby być kontrakt, żeby zwolnienie części zatrzymanej miało warość 100 milionów USD... Zapewne 1 miliard dolarów. No to takich kontraków w całej historii Afryki było zapewne ledwo kilka: Może Tama Assuańska. > Dromex zostawil w Iraku 800 mio USD tak wygladaly budowy ekportowe czasow prl - finansowane przez gornikow,pielegniarki i nastepne pokolenia. Dromex zostawił tam maszyny, a należnościmwciąż są "pending" i wciąż są widoki na ich odzyskanie z należnymi odestkami. Irak ma wciąż potencjał - jeśli zamachy ustaną, może rzucić na rynek tyle samo ropy, co saudia, do tego przy kilkukrotnie niższych kosztach wydobycia i dostawy do Europy. Ergo - wciąż te budowy nie są rozliczone "na stratach". > > prosimy - chaladia - do kasy - do zaplacenia sa te twoje rachuneczki za > dostatnie zycie w prl - dlaczego ja mam za to placic ??? Ja Ci to wykazałem, nie mam póki co, czego płacić za Twoje kłamstwa i propoagandę na poziomie zdecydowanie poniżej Urbana i Goebbelsa. Naucz się czegoś o handlu zagranicznym i budownictwie, bo na razie po tym, co piszesz to wyglądasz jakbyć był jakimś wiceministrem Współpracy Gospodarczej z Zagranicą któegoś z licznych i bogatych w sukcesy rządów "Solidarnościowych". Chaladia Bolandi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Nie pisz bzdur chaladia ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 10:59 to albo nie rozumiesz tego co sam piszesz albo ... jesli chodzi o dlug w Sudanie - to tak sie sklada ze pracowalem wtedy w banku ktory tej konwersji dokonal - kontrakt byl w dolcach ciolku - ale sie chlopaki cieszyli ze choc 10 baniek dostali ... podoba mi sie to twoje 'pending' - tak samo trzeba bedzie zredukowac dlug iracki - bo saddam wydal kase i doprowadzil kraj do ruiny - samej Japonii wisi 8 miliardzikow USD tak wiec - da kasy - czekaja pielegniarki i emeryci za to cos im wyciagnal cwaniaczku jak wygladala 'wymiana gospodardza' w PRL to wszyscy wiemy - wiele sie tej 'wiedzy' dzis nie przyda i oby nigdy juz - schowaj swoje pouczenia w buty Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Aż sprawdzę u źródła... 30.12.03, 19:26 Po Nowym Roku przejdę się do starych znajomych z Polimexu, żeby sprawdzić, jak to było. Jeśli okaże się, że mijasz się z prawdą - napewno tutaj napiszę. Jeśli nie - też. Tak czy inaczej - wiem, że w latach '80/'90 Polimex nie występował w Sudanie jako wykonawca czegokolwiek wartego $M100 - a tylko jako normalna CHZ sprzedwawła polskie wyroby, m.in. rzeczone transformatory. Nie wiem, kto budował w Sudanie fermy drobiowe (jakaś polska firma, być może P-C), ale cały ten kontrakt mógł być wart kilka milionów dolarów i płatności MUSIAŁY spływać stosunkowo regularnie, bo budowali je długo i dawno by z roboty zeszli, gdyby coś się opóźniało. Co do kontraktu na budowę Khartoum North Power Station, na którym pracowałem, to "Budimex" napewno straty nie poniósł, bo po powrocie do kraju wpłynęły mi na konto jakieś pieniądze z "nagrody z zysku". Nie poczuwam się więc do odpowiedzialności za straty, o których piszesz, a w wysokość których jakoś nie potrafię uwierzyć - wymiana wszystkich transformatorów w całym Sudanie nie byłaby warta (wtedy) $M100. Cóż - jak koś był w banku gońcem i słyszał na korytarzu piąte przez dziesiąte, co ludzie "na papierosie" gadali to i tak teraz wypisuje bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek sprawdz sprawdz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 20:56 sudanese debt to byl best joke przez kilka lat gdybys robil cos wiecej niz czyszczenie latryn po Arabach to bys z pewnoscia wiedzial a oczywiscie - byly jeszcze inne kraje, w ktorych topiono kase na inwestycjach - bez zaplaty - przekretow dewizowych w prl byl dostatek - w obie strony bilansu te wszytkie pagedy, uniwersale i inne badziewia a dzis nie ma dla pielegniarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Zapis debaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 23:52 ad 1 Co to znaczy: jakie skutki prawne ma referendum? Ma, bo pokazuje preferencje mieszkańców, a samorząd, mój panie, to "wspólnota mieszkańców". To, co dawniej było ustalone, teran, wskutek zmiany warunków, może być zmienione. Znam miejsce, gdzie w latach wczesnych 60-tych zaplanowano szpiotal, a w pożnych 60- tych zmieniono na autostrade. Do dziś stoją tam domki jednorodzinne prywatnych właścicieli. ad 2 patrz poprzednia wypowiedź. Na trakie watpliwści nie ma jak wizja lokalna w terenie. A pozwolenia na budowę były wydawane przez tę samą władzę, która wytyczała rezerwy terenu, mało tego - w tym samym czasie. Od kiedy to władza ma byc nieomylna? ad 3 Jesli na całym przebiegu autostrady będa trzy zjazdy, to kto z niej będzie korzystać? Tylko ci, którzy chcą ptrzejechać Warszawe na wskroś. Luidzie jadący do pracy będa korzystać z Hynka - Marynarskiej, bo tam skręcą we właściwa przecznicę. Słowem: autostrada będzie dla tranzytu na wieksza lub mniejszą odległość, nie dla miasta. Tak, tak, wspomnisz moje slowa, też widywałam autostrady na świecie. Po mieście musza iść drogi lokalne - i tu Kaczyński ma świętą rację. Ale będzie po nich jeździć smrodzący tranzyt, o ile jednocześnie (albo nawet wczesniej) nie powstanie autostrada tranzytowa poza miastem. I o to sie cały czas bijemy! ad 4-5 Kaczyński bierze pod uwage te sto tysięcy osób, którym bardzo pogorsza sie warunki zyciowe z powodu rozbudowy lotniska. Te sto tysięcy osób tez nie zasypia gruszek w popiele, tylko protestuje, gdzie może. Nikt, a zwłaszcza samorząd, nie ma prawa żąać od swoich obywateli, by pogodzili sie z losem i pozwolili sie ograbic w imie "nowoczesności", "wejścia Polski do Europy" itp. słusznych haseł. Prawo nakazuje ludzi z obszaru ograniczonego uzytkowania wysiedlić, ale lotnisko ich nie wysiedli, bo nie jest w stanie. To może, w ramach solidarności (oj, nie lubimy tego słowa, choć nosi w sobie treść bardzo szlachetna i chrześcijańską!) - weźcie sie i zrzućcie na przesiedlenia ludzi z Okecia, Włoch, Ursusa, Michałowic czy Ursynowa? Ale o tym cicho, sza - za to wiesza sie psy na Kaczyńskim, że nazywa rzeczy po imieniu. No bo ktoś musi ludziom z OOU zrekompensować straty. Kiedy awersja polityczna do PiS-u utrsudnia jasnośc osądu - to juz bardzo źle. Zobacz wpierw belkę w oku swoim! ad 5-6 Problem w tym, że cały czas sa alternatywne rozwiązania i w stosunku do lotniska, i do autostrady, ale nie ma w o l i p o l i t y c z n e j. A jak nie ma woli, to samo si.e narzuca, że ktoś ma w tym interes. Autostrade wokól Poznania jakos dało się poprowadzić za miastem, tak samo wokół Krakowa. A w Warszawie nie można. Modlin od lat zabiega o lokalizacje lotnisa, wykonano studia, plany, kosztorysy, wzmocniony został pas startowy. Dzis mogłyby na nim juz lądowac cięzkie samoloty transportowe NATO. I co? I nic jak na razie. Tanie loty startuja za to z Okęcia. ad 7 Nie może istniec społeczeństwo bez solidarności i wzajemnej współpracy. Komunizm wiele ludzkich cech z nas wyplenił, ale solidarnośc jeszcze niedawno była. teraz jej nie widać, za to widac pien iądze, interesy, interesiki, korupcję iarogancje władzy. Ale żeby wyśmiewać pojęcie "solidarności", i to w okresie przedświatecznym, skłaniającym do refleksji - coż za cynizm! A nie sądzi Pan, że i Panu kiedyś będzie trzeba odrobiny solidarności i zrozumienia od drugioego czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Re: nie solidarność a współczucie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 01:17 Szanowny Panie/ Pani Czytam od kilku dni Pana/Pani wypowiedzi na tym chacie. Zakładam, że wszystkie argumenty są autentyczne. Mimo to nie mogę się z Panem/Panią solidaryzować. Z pewnością można Wam wszystkim współczuć. Ale ŻADEN Z przedstawionych argumentów nie powinien odstręczyć od budowy autostrady/drogi szybkiego ruchu południowymi obrzeżami W-wy. Zawsze przecież takie coś łączy się z wywłaszczeniami, wyburzeniami etc. Wiem że to bolesne i dlatego żadne argumenty za nie będą dla Was dobre. PS nie mieszkam w Konstancinie ale co by było gdybym. Co by mi Pan powiedział gdyby planowaną u Was inwestycję przerzucono tam gdzie jej nie planowano, a któś sobie kupił tam dom? Szczęśliwych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
balabanek Re: nie solidarność a współczucie 23.12.03, 16:04 Ale z Pana twardoglowy osobnik. Czy Pan w ogole jest zorientowany, jak wyglada Warszawa, Ursynow i gdzie jest ul. Plaskowickiej? O jakich "poludniowych obrzezach miasta" Pan tu bredzi od trzech dni? Ulica Plaskowickiej biegnie przez srodek najwiekszej DZIELNICY MIESZKANIOWEJ Warszawy. Trzeba miec bardzo twarda glowe, zeby obstawac, ze to swietna lokalizacja dla ruchu tranzytowego wschod-zachod Europy. Nie przemawiaja do pana zadne rzeczowe argumenty, a jakich argumentow Pan uzyl? Ze za Gomulki, kiedy Ursynow byl podwarszawska wsia, ktos bez wyobrazni tak wymyslil? Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny balabanek 24.12.03, 00:03 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Re: nie solidarność a współczucie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.03, 13:26 Autostrada w połączeniu z rozbudowanym lotniskiem to spadek wartości naszych nieruchomości( także mieszkań o czym wielu zapomina) o około 50%. O ruchu tranzytowych pisałem powyżej ale przypomnę Polska to PKB 189 mld USD a Rosja 346 mld (2002) i szacuje się iż 90% kapitału Rosji znajduje się w Moskwie. Można sobie wyobrazić jaki jest i jaki będzie tranzyt do Rosji autostradą przez Warszawę oraz jak bałamutne są dane mówiące iż 90% ruchu tranzytowego jest do Warszawy a 10% do Rosji. Pewno jeżdzą przez Kamczatkę. Dodam że Ursynów to najgęściej zabudowana dzielnica Warszawy ( ciągle się jeszcze buduje ) oczywiście poza Centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Ursynów jest oddalony o 9 km od środka W-wy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 02:24 ... ja tylko stwierdzam fakt. Gdzie jest Ursynów wiem, wiem, że mieszkają tam tak nieuprzejmi ludzie jak Pan,którzy chcą mi zablokować drogę do Świata. Podobne do planowanej trasy przebiegają: 5 km od centrum Hamburga( ponad 1 mln mieszk.) 2 km od centrum Bremy ( ponad 500.000 mieszk.) 5 km od centrum Hannoweru( ponad 1 mln mieszk.) 6 km od centrum Frankfurtu ( ponad 1 mln.) dane wzięte z Autoatlas Deutschland und Europa. Pominąłem przykłady bardziej przemawiające na korzyść mojej argumentacji. Bardzo mi przykro, że najbardziej oczywiste fakty przemawiają przeciwko Pana argumentacji. Życzę takich dróg jak w Bundes :))) PS. To Pana obowiązkiem było się zainteresować gdzie Pan zamieszka. Ja tak zrobiłem i uniknąłem niekorzystnej dla mnie zamiany mieszkania. Dokumenty w różnych urzędach do wglądu były! Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny Panie feelek 24.12.03, 00:04 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: nie solidarność a współczucie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 21:31 Wesołych Świąt i Samych Szczęśliwości w Nowym Roku! Argumenty, oczywiście, sa prawdziwe. Tylko jak to udowodnic na Forum? Mieszkam w tym samym miejscu od urodzenia, a moja rodzina od czterech pokoleń. Nie w lepiance. Nie jestem oszołomem i w ostateczności moge się wyprowadzić. Ale nie do bloków, tylko do podobnych warunków. Takich jak ja będzie na Okęciu ze sto rodzin, w Michałowicach też coś koło tego, na Ursynowie (Jeziorki, Pyry) kilkakrotnie więcej. Z tego wnosze, że z powodu autostrady nie będzie mozliwosci przesiedlenia takiej gromady ludzi. Co władze zrobią? Ograniczą wysokosc odszkodowań i zawężą pas przeznaczony pod wywłaszczenia. Co do autostrady, powtarzam po raz kolejny, że są rozwiązania alternatywne i na nie róqwniez istnieją rezerwy terenu: przez Piaseczno i Jeziornę oraz przez Tarczyn - Górę Kalwarię. W owych rezerwach też prędzej czy później powstanie jakas droga ponadlokalna. T o c h y b a l e p i e j, ż e b y t o b y l a a u t o s t r a d a t r a n z y t o w a, czyż nie? Wtedy przez Płaskowiciej mogłaby przebiegac droga lokalna, miejska. I na taką ludzie się godzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: nie solidarność a współczucie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 21:39 Mam w nosie współczucie. Nie potrzebuję łaski. Chcę tylko, by respektowano moje prawa. A także, by pieniądze podatników (również moje) wydawano z pozytkiem dla miasta, a nie wyrzucano w błoto, bo tak się komuś (komu?) opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Re: nie solidarność a współczucie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 22:58 Nie chodziło mi o to gdzie je będzie Pan miał( cytuję " w nosie"). Chciałem tylko powiedzieć,że solidarność której dla siebie Pan oczekuje od społeczeństwa nie może mieć miejsca według mnie w tym wypadku. Inaczej nic nie dałoby się nigdzie wybudować. Zawsze ktoś byłby na nie. Jeśli nie chce Pan współczucia to niech Pan przynajmniej wie,że nikt uczciwy nie odmawia Panu prawa do sprawiedliwego odszkodowania. Gdyby mnie spotkała konieczność wyprowadzenia się z mojego ukochanego miejsca na Ziemi to, tak myślę,że byłoby mi żal nawet pomimo odszkodowania ( zakładam, że uczciwego). Więc gdyby ktoś mi współczuł to chyba nie miałbym tego w nosie. Ale rozżalenie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: nie solidarność a współczucie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 23:30 I w tym leży pies pogrzebany. Z bólem, ale zgodze sie na wyprowadzkę - ale nie do bloków. Nie wierze w godziwe odszkodowania. Tzn. moze będa mieli coś do gadania ci, którzy mieszkają dokładnie w pasie drogi. Ci, którzy mieszkaja w pasie ochronnym, maja juz duzo mniejsze szanse. Prasa pisała o gościu spod Poznania, którego dom leży blisko wybudowanej właśnie autostrady. Pas ochronny liczył 50 m, ściana jego domu znajduje sie w odległości 50 i pół metra i odszkodowania nie dostał. Badania Min. Środowiska mówią, że u nas na Okęciu nastapi kumulacja hałasu (lotnisko, Al. Krakowska i jeszcze autostrada), więc pas ochronny powinien wynosic ok. 300 m. Juz widze, jak władze biegna do nas z walizkami pieniędzy i proponują odszkodowania! Bajpewniej raport sie ukryje albo zmieni, kasy nie będzie, a życie w tym kotle stanie sie nie do zniesienia. Podobnie będzie na Ursynowie. Toteż nie ma co współczuć, tylko potrzebne jest twarde przeliczenie: ile kosztowac będzie budowa tej autostrady w tym miejscu przy założeniu pełnego poszanowania praw właścicieli domów. A tego do tej pory nie zrobiono. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Panowie, jak na razie niewielu z nas ma jakieś... 27.12.03, 00:30 ... doświadczenia z mieszkaniem w pobliżu autostrad. Mnie się zdarzyło mieszkać przez ponad rok w mieścince Hürth-Gleuel pod Kolonią. Przez tę miejscowość przebiega autostrada i to nie w wykopie, ale po nasypie i wiaduktem przez główną ulicę. Proponuję popatrzeć tutaj: www.huerth.de/politik/pl0703/pl071103b.pdf Zwracam uwagę, że jest to miasteczko zamieszkałe obecnie w znacznej części przez "wolne zawody" pracujące w Kolonii, jednakże preferujące "Wohnen in Grünen" - czyli ludzi pokroju zbliżonego do mieszkańców Płud, Michałowic, Konstancji, Vikinga czy Grabiny Zagłębiając się w lekturę planów rozbudowy tego Siedlungu można zauważyć, że nie tylko nie odcina się on od Autobahnu, ale wręcz przeciwnie - stara się o budowę nowych zjazdów w okolicy. BTW - pod Wiedniem jedna z droższych "zielonych" lokalizacji (pół miliona Euro za średniej wielkości domek z ogródkiem), Wolfsgraben, jest położona niemal POD pylonami autostrady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Panowie, jak na razie niewielu z nas ma jakie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 23:41 Owszem, mieszkałam przez trzy lata ok. 700 m od autostrady, a pracowałam 100 m od niej. Bylo to w Japonii. M usze przyznać, że autostrada nie wpływała negatywnie na jakosć zycia w tym terenie. Ale... Auitostrada szła na palach betonowych, kilka metrów nad poziomem gruntu, i na całej długości miała szczelne ekrany. Dlatego nie powodowala trudności w komunikacji lokalnej, gdyz wszystkie drogi i dróżki przebiegaly pod nią. Tam, gdzie dyskomfort mógłby powstać, po zewnetrznej stronie ekranow roslo jeszcze sporo drzew. Domy wzdłuż autostrady były wyłącznie niskie, jedno-dwupietrowe. Samochody w Japonii maja bardzo rygorystycznie kontrolowana jakość i nie do pomyslenia sa niesprawne tłumiki czy dymiące czarna sadzą rury wydechowe. Tylko szaleńcy na motocyklach z obciętymi tłumikami powodowali halas ponad normę, ale ich tamtejsza policja ściga i karze. W Tokio czy wiekszych miastach juz nie jest tak dobrze, wysokie domy stoją tuz przy autostradach (na palach), więc na górnych piętrach halas jest spory. Jak sobie radzą Japończycy? Zamykaja szczelnie okna i zakładaja klimatyzacje w domu czy w biurze. Nierzadko widzialam reklamy super szczelnych okiem z szybami podwojnymi, potrojnymi, poczwórnymi. No, mozna i tak, ale czy wyobrażacie sobie tak mieszkać w Warszawie? Japończycy rzadko przebywaja w domu, pracuja do nocy, to może im nie przeszkadzać autostrada za oknem. Za to ceny mieszkań przy autostradzie sa o połowę niższe niż gdzie indziej i to akurat dobrze sprawdziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia A widzisz! 28.12.03, 20:32 Czyli da się żyć w relatywnie niewielkiej odległości od autostrady. A co dopiero, jeżeli ta autostrada przebiega w tunelu, głębokim wykopie odsłoniętym ekranami itp. Sprawa wykupu działek lub zapłaty za ich deprecjację też nie powinna być tak od razu zakładana jako "przegrana". Jak na razie to właścieiele nieruchomości wygrywają ze szkodą dla pozostałych mieszkańców Miasta - vide afera z domem-zawalidrogą na ul. Powstańców Śląskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: A widzisz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:28 A widzę! Widzę, że w Polsce chyba tylko Trasa Siekierkowska została wybudowana w tym standarcie. Widze wiadukt nad ul. Żwirki i Wigury niedaleko lotniska i gehenne i hałas, jaki sprawiono mieszkańcom sąsiadujących bloków. Widze dom przy ul. Powstańców Śląskich, którego miasto nie wykupiło nie z powodu uporu właściciela, ale ponieważ chciano właściciela "wyrolować" przy okazji wywłaszczenia (znam tę historię dokładnie!). M. in. dlatego obawiamy się podobnych posunięć przy okazji wywłaszczeń pod autostrady. Zwłaszcza że miasto ma skromny budżet, a państwo - dziure budżetową. W takich warunkach społeczne uznanie może zdobyć budżet "oszczędnościowy" na wywłaszczeniach - a przeciez mamy tzw. spec-ustawę, która władzy pomoże. Przerzucenie kosztów budowy dróg na wywłaszczanych to stara praktyka w PRL, a i dziś nierzadka. Widze wreszcie, że sama budowa (a powszechna praktyka w Polsce jest rozbebeszony plac budowy, błoto, śmieci, walający się gruz itp.) będzie gehenną dla okolicznych mieszkańców, tych, których nie wywłaszczono. Widzę codzienie kolejkę TIR-ów na Al. Krakowskiej, Połczyńskiej czy Marynarskiej, korek w Raszynie, brak parkingów przy krańcówce tramwaju. Przekonana jestem, że te TIR-y nie powinny w ogóle wjeżdżać do miasta. Pamietam, jak planowano centra logistyczne w Nadarzynie, Tarczynie czy Błoniu. Niektóre powstały, inne nie. Magazyny buduje sie teraz na Służewcu, Wyczółkach, we Włochach i w Ursusie, zamiast poza miastem - a to wszystko, poza tranzytem, prowadzi do zwielokrotnienia ruchu towarowego. Osiedla mieszkaniowe powstaja w Piasecznie, Nadarzynie, Legionowie - i niewiele sie robi w tym kierunku, by ich mieszkańcy mieli dojazd do Warszawy bez wyciągania własnych czterech kółek. To również powoduje zwiększony ruch. Tymczasem w Japonii po autostradach porusza sie przede wszystkim transport towarowy. Wszędzie można dojechac pociągiem. Zabezpieczenia antyhałasowe, przeciwdziałanie zanieczyszczeniu powietrza stoja tam na wysokim poziomie, nie to, co u nas. Kultura jazdy jest nieporównywalnie wyższa. Wreszcie - obowiązuje inny model życia. Ich rozwiązania u nas sie nie sprawdzą, bądźmy tego świadomi. Widzę też, że powstały obwodnice Poznania i Krakowas, przecież dużych miast, bez kolizji z zabudowa mieszkaniową. Więc można, nawet w Polsce. I widzę, że w Warszawie rozwiązania alternatywne nie moga sie przebić ani do swiadomości publicznej, ani do świadomości decydentów. I cały czas nurtuje mnie pytanie: co lub kto się za tym kryje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Nie powinna się Pani obawiać,Prezydent Kaczyński.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:40 ...nie pozwoli Was skrzywdzić przy wywłaszczaniu. Zdaje się, że gdzieś w tej dyskusji dała Pani wyraz zaufania p. Kaczyńskiemu. Więc? PS. Ja mu nie ufam, ale to nie o mnie tu chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Nie powinna się Pani obawiać,Prezydent Kaczyń IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:48 Powiedziałam tylko, że Kaczyński działa pod hasłem "czyste ręce" i "walka z korupcją". Czy ufaf Kaczyńskiemu? Z zasady nie ufam żadnemu mężczyźnie, no, może własnemu męzowi, a i jemu tylko na 99%. Ani żadnemu politykowi. Ani budowniczemu autostrady, ani chodnika. Dlatego będę patrzeć władzy na ręce i protestować tak długo, a będę miec gwarancje, że nikt nie zostanie skrzywdzony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek a widzi Pani... wszystko czarno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:49 ...ja z kolei widziałem budowę węzła Czerniakowska przy Trasie Siekierkowskiej. Nie było tam błota, rozjeżdżania okolic. Chyba się Pani zapamiętało z PRL. Rozgrzebana i owszem jest od roku budowa Wału Miedzeszyńskiego. Ale to już ekipa Kaczyńskiego " bierze coraz dłuższy rozbieg" gdy już wreszcie weźmie się za pracę i "poprawianie błędów poprzedniej ekipy" i " miast przecinać wstęgę co chwila wybuduje od razu coś istotnego" cytat wolny z p. Nelken, rzeczniczki ZDM lub czegoś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: a widzi Pani... wszystko czarno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 23:08 To proszę obejrzeć np. budowę węzła przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich przed Blue City i Redutą. Teran bałagani tam "ekipa Kaczyńskiego", ale zaręczam, że "ekipa Kozaka" czy "ekipa Piskorskiego" bałaganiła nie mniej, a może i więcej. Dobrze pamietam budowę wiaduktów nad Al. Krakowską i Żwirki i Wigury sprzed paru lat ("ekipy" Święcickiego, a moze jeszcze Wyganowskiego). Głupi wiadukt nad Krakowską budowano 4 lata (cztery!!!). Prosze tez obejrzeć inny wiadukt w Al. Krakowskiej nad linia kolei radomskiej - i jak wygląda pobliskie osiedle. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Ladies and Gentlemen 30.12.03, 00:00 Bałaganią nie ekipy rządzące Warszawą, ale Generalny Wykonawca danej inwestycji. Jak mu Nadzór Inwestorski pozwoli, to będzie bałaganił, a jak nie pozwoli, to będzie utrzymywała wzorowy porządek i podwykonawców przypilnuje. Problem w tym, że nie należy brać najtańszych GW, bo to są partacze, a procedura przetargu publicznego preferuje najtańszych partaczy. Problemem Warszqwy jest dobór firm nadzoru inwestorskiego i tzw. inwestorów zastępczych. Za te pieniądze, które te firmy dostały od Kozaka i Piskorskiego można by z powodzeniem Trasę Tysiąclecia zbudować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek żegnam się z tym forum, bardzo mi było miło... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 01:26 ...dyskutować z wszystkimi Państwem przez ostatnie dwa tygodnie. Gdyby ktoś z decydentów to wszystko tu przeczytał, pewno znalazłby rozwiązania dobre, uwzg. racje wszystkich ( no w miarę). Bo ja zaobserwowałem jakąś chęć porozumienia. Wierzę zawsze, że się uda tylko gdyby wszyscy chcieli a nie np. próbowali ominąć np. racje poszkodowanych przy tej rozbudowie warszawskiego układu komunikacyjnego. Jeszcze raz pozdra. Felek Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny Panie komagane 24.12.03, 00:05 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Szanowny Panie komagane IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 00:11 Dziękuję z całego serca. Samych seredczności w te swiąteczno - noworoczne dni, kiedy to wszyscy powinniśmy się kochać, rozumiec i wspołpracować. I różnic sie pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franciszek Władze Warszawy rżną głupa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 19:13 Kaczorze przebrzydły. Już w tym roku zgodnie z planem miało być wykonane dwupoziomowe skrzyżowanie Trasy Siekierkowskiej z ul. Sobieskiego. Przestań dziadu pieprzyć o nieprzygotowanych przez poprzedników inwestycjach. To skrzyżowanie było doskonale przygotowane, nie trzeba wykupywać gruntów, jest pełna dokumentacja techniczna, pozwolenie na budowę. Tylko, że PiS-uar wstrzymał wszelkie nowe inwestycje w mieście co powoduje, że mamy 1,5 roku opóźnienia w poprawie układu komunikacyjnego. A dyrdymały niejakiego Monkiewicza o tramwajach zakrawają na umieszczenie na antenie radia Rywań. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny Panie Franciszku 24.12.03, 00:02 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Nowe lotnisko a trasa siekierkowska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 19:33 Kaczyński nie jest w stanie przez 1,5 roku posunąć o 1 metr do przodu zaprojektowanej trasy. A jednocześnie udaje, że podjęcie decyzji o budowie nowego lotniska to pestka. Panie Kaczyński - jeśli chodzi o lotnisko to w grę wchodzi 5 miliardów złotych a pan ze swoimi członkami PiS-u nie jesteście w stanie zrobić czegokolwiek dla rozwoju Warszawy. W tym roku przecina pan tylko wstęgi na tym co rozpoczęli pana poprzednicy. W 2004 roku nie będzie co oddawać do użytku gdyż niczego pan nie zaczął. Pan i pana świta ta czołowa miernota jak słusznie zauważyli dyskutanci np. ten pożal sie Boże Fota, Karski i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Pan Prezydent Kaczyński ma rację IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 15:02 Nie buduje w Warszawie w tej chwili albowiem nie ma Warszawa na to pieniędzy. Zadłużenie Warszawy o kilka procent jest niższe od progu przy którym zostanie ustanowiony komisaryczny prezydent Warszawy z SLD. Znakomita większość mieszkańców Warszawy w głosowaniu ( a także w czasie ostatniego badania opinii publicznej) pokazała iż nie życzy sobie prezydenta z SLD. Na nowe inwestycje musimy poczekać aż spłacimy długi zaciągnięte przez prezydenta Piskorskiego np. na osławiony tunel. Poza tym okazuje się, że plany inwestycyjne na przyszłość są śmiałe i rozsądne - przykład skrzyżowanie Marsa i Płowieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Pan Prezydent Kaczyński ma rację IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.12.03, 16:18 sracje, nie racje... Taki z niego prezydent jak z koziej d... traba. W ogole sie na tym nie zna. Ciekawe dlaczego wyborcza opublikowala wiekszosc opinii pod Kaczynskiego, mimo ze w tym poscie wiekszosc jest przeciwko Kaczorowi? Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Szanowny... 24.12.03, 00:00 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Re: Pan Prezydent Kaczyński ma rację IP: *.aster.pl 23.12.03, 22:43 Gość portalu: tomcat napisał(a): > Poza tym okazuje się, że plany inwestycyjne na przyszłość > są śmiałe i rozsądne - przykład skrzyżowanie Marsa i Płowieckiej Buhahahahahahaha "Śmiałe i rozsądne" to te plany BYŁY! Pan Kaczor uznał węzeł Płowiecka/Marsa za zbyt rozpasany i nakazał narysować go od nowa, tak by nie wykupywać ok. 100 działek w tym rejonie. Ten skończony idiota chce tu zafundować gomułkowską prowizorkę, która będzie się czkawką odbijać kilku kolejnym pokoleniom. Niestety, On to zrobi, podobnie jak już zrezygnował z trzeciego pasa Wału Miedzeszyńskiego za Trasą Siekierkowską do Falenicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Ma Pan przestarzałe dane w sprawie Marsa& Co IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 23:23 Kilka dni temu w Wyborczej był plan tego węzła. Będzie bezkolizyjny. Miasto nie ma pieniędzy na inwestycje - po prostu jest zadłużone. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby szanowny Panie tomcat 23.12.03, 23:59 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Dziękuję i IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.03, 13:13 Życzę Wesołych, Pogodnych i Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2004 Roku tomcat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Re: Ma Pan przestarzałe dane w sprawie Marsa& IP: *.aster.pl 24.12.03, 00:05 Gość portalu: tomcat napisał(a): > Kilka dni temu w Wyborczej był plan tego węzła. Będzie bezkolizyjny. > Miasto nie ma pieniędzy na inwestycje - po prostu jest zadłużone. W porównaniu z Krakowem i innymi dużymi miastami (o Berlinie nie wspominając) Warszawa wcale nie jest mocno zadłużona. Nowe plany węzła Marsa/Płowiecka chętnie sobie obejrzę, tam miało być zdaje się trzypoziomowe bezkolizyjne skrzyżowanie - ciekawy jestem, czy przypadkiem nie jest to jednak bezkolizyjność a la Rondo Zesłańców Syberyjskich przy dw. Zachodnim, czyli syf i malaria. Uważam, że lepiej budować mało ale porządnie i do końca, niż fundować ludziom wieczne prowizorki typu niedokończone stacje metra czy wspomniane powyżej rondo (stoję tam codziennie w korkach, a 100 mln zł poszło w błoto) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek to blaga, W-wa ma 30% zadł. (można do 60% )... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 02:41 ... nie wiem po co to się robi, tylko się domyślam, ale propagowanie tezy o zbyt dużym, katastrofalnym zadł. W-wy to powtarzanie nieprawdy. Miasto może być zadł. do wysokości 60% swego budżetu. Wiele miast, miasteczek ma po 50% i nie boi się bankructwa, jeśli ma zdolnych menedżerów we władzach, którzy to regularnie spłacają.Można mieć preferencyjne kredyty z różnych tam funduszy np. WFOŚ. Zadłużenie to oprócz wady, że trzeba je spłacać także plus w postaci szybszego rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby szanowny Panie Robal 24.12.03, 00:00 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Re: szanowny Panie Robal IP: *.aster.pl 24.12.03, 00:07 Dziękuję, dziękuję, dziękuję I tyż życzę wszelakiego dobra nie tylko w Święta załączając serdeczności Pan Robal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re:Szanowny Panie Tomcat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 23:33 Gość portalu: tomcat napisał(a): > Nie buduje w Warszawie w tej chwili albowiem nie ma Warszawa na to pieniędzy. > Zadłużenie Warszawy o kilka procent jest niższe od progu przy którym zostanie Pana opowieści o braku pieniędzy w W-wie bo poprzednicy zadłużyli są tak samo prawdziwe, jak informacje radia Erewań.(czytaj - Kaczyńskiego) Kaczor nie wykorzystał kredytów...które sam zaciągał wrzeszcząc, że mu brak pieniędzy z winy poprzedników! Fakt, że nie rozpoczął żadnej planowanej inwestycji zaowocował tym, że wykona budżet w ok. 70 %. Takimi "osiągnięciami" musi zająć się NIK. Innego samorządowca, za wykonanie budżetu na poziomie 70% załatwiłaby Regionalna Izba Obrachunkowa. W samorządzie odpowiada się nie tylko za to, co się zrobi, ale także za to, czego się nie zrobiło. Niewykorzystanie zaciągniętego kredytu to strata finansowa zawiniona przez zarząd... Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby Re:Szanowny Panie kibic 23.12.03, 23:58 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re:Szalona Rumbo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.03, 00:05 Potańczyłaś dzisiaj na czacie. Dzięki za życzenia i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
od_rumby szanowny Panie Mariuszu 24.12.03, 00:01 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Do Chaladii IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.12.03, 23:04 Chcę Co złożyć wyrazy uznania i szacunku za odwagę i szczerość w wyrażaniu poglądów Pozdrawiam i ślę świąteczno - noworoczne s e r d e c z n o ś c i. :) Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Szukran Dżezilan... 24.12.03, 00:07 ...czyli pięknie dziękuję, ale - dlaczego tak sztampowo, dla wszystkich to samo, a dla mnie z jakichś przyczyn spod niezalogowanego nicka? Tak dzy inaczej - i ja życzę Wesołych Świąt i szalonego Sylwestra z resztą Karnawału, oczywiście przy Rumbie. Odpowiedz Link Zgłoś
rumba_negro Re: Szukran Dżezilan... 24.12.03, 00:24 :))))))) Ktoś bardzo dowcipnie podszył się pode mnie... PS. Nawet domyślam się, kto:)) Wyręczył mnie w przekazaniu Wam wszystkim moich serdeczności świąteczno - noworocznych:))) PS2. Chaładio - Tobie szczególnie:))) PS3. No i temu "Od_rumby" też. Hej, kloniku... Odpowiedz Link Zgłoś
rumba_negro Re: Do Chaladii 24.12.03, 00:47 To były moje życzenia dla Ciebie, Chaładia:) Reszta to klony PS. Niech się bawią... - Odpowiedz Link Zgłoś
rumba_negro od_rumby - to nie ja !!! 24.12.03, 00:29 Teraz ja:))) Wszystkim życzę wszystkiego naj....:))) PS. Nawet temu od spamu. Odpowiedz Link Zgłoś
rambo_negro Re: od_rumby - to nie ja !!! 24.12.03, 00:42 rumba_negro napisała: > Teraz ja:))) > Wszystkim życzę wszystkiego naj....:))) > PS. Nawet temu od życzeń ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rambo_negro Re: od_rumby - to nie ja !!! 24.12.03, 00:46 niech napisała: > Masz fana. :) niechu - muka... uśmiechnij się... święta... Odpowiedz Link Zgłoś
rambo_negro Re: od_rumby - to nie ja !!! 24.12.03, 00:49 niech napisała: > Parolek. nie było ! ja wypłacam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: od_rumby - to nie ja !!! 24.12.03, 00:55 Zapomnialem juz jak to szlo - troche czasu minelo od lat szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rumba_negro Niechu... 24.12.03, 01:21 Z całego serca życzę Ci spełnienia marzeń najskrytszych... PS. Życzę Ci nie tylko dlatego, że Święta... PS2.Niech się spełniają nie tylko od święta :) Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Niechu... 24.12.03, 01:25 Dzieki. I znowu bede piekny, mlody, zdrowy i bogaty. Ktory to juz raz? PS. Wszystkiego najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Re: Niechu... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.03, 14:35 Nie licz...bądź :) Dzieki też:) Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Niechu... 24.12.03, 08:24 I dla Niecha i dla Rumby: Jeszcze raz najserdeczniejsze życzenia Weołych Świąt! Radosnego Sylewstra i wielu sukcesów w Nowym Roku 2004. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumba Re: Niechu... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.03, 14:37 Niech się darzy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Pozdra wszystkich, WŚ i S.N.R... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 02:46 ...dzięki za życzenia, WS i SNR : Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich uczestników tej dyskusji :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowa Re: Zapis debaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 10:33 Komagane droga...jedziemy na tym samym wózku.. Jestem zmęczona tymi wyznaczanymi porami egzekucji.Ciągle słyszę..zaraz za chwilę bedzie decyzja...Qrka..ja wiem że mi rozjadą MÓJ dom ,rozumiem , na mnie padło,ale niech powiedzą KIEDY i ile mi za to dadzą odszkodowania, ile mam czasu na poszukanie swojego nowego miejsca na ziemi. W teorii istnieje przepis mówiący o 18 miesiącach na opuszczenie terenu inwestycji. Ja bym chciała zobaczyć na własne oczy takiego , co kupił działkę ,przebrnął przez papiery,i wreszcie wybudował...i to za takie pieniądze jakie ma w garści(czytaj niewielkie,,bo ileż nam dadzą za 40 letnie domy..??) Nikt nigdy nie rozmawiał , nie podjął tematu "KIEDY" a dla nas jest to najważniejsze słowo. Chyba całego życia. Odpowiedz Link Zgłoś