Dodaj do ulubionych

Srodkowy pas rowerowy

16.12.11, 13:23
We Wroclawiu porobili takie cuda:

polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,10820712,Rowerowe_innowacje_z_Wroclawia.html
Na 1 zdjeciu widzimy pas rowerowy na srodku jezdni konczacy sie sluza. Przy okazji sluza moze sie mylic z przejazdem dla rowerow.

Pytanie:

Rowery i samochody skrecaja w prawo na zielonym swietle. Czyli raczej dojdzie do sytuacji konfliktowej. Kto ma pierwszenstwo ?
Obserwuj wątek
    • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 14:06
      > Przy oka
      > zji sluza moze sie mylic z przejazdem dla rowerow.

      Oczywiście, że może. Przy czym myślę, że ci którzy się pomylą zostaną wyedukowani przez rowerzystów na miejscu.

      > Rowery i samochody skrecaja w prawo na zielonym swietle. Czyli raczej dojdzie d
      > o sytuacji konfliktowej. Kto ma pierwszenstwo ?

      O ile samochód nie postanowi pojechać prosto z pasa do skrętu w prawo, to do konfliktu chyba nie dojdzie?
      • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 14:23
        Jak beda wyedukowani skoro chyba w kodeksie nie ma slowa na temat sposobu oznaczania sluz. ?

        Pas sie konczy sluza i zaczyna jezdnia, po skrecie w prawo raczej ten pas nie bedzie sie znow ciagnal srodkiem, wiec trzeba zjechac na prawo, jest konflikt...
        • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 14:27
          > Jak beda wyedukowani skoro chyba w kodeksie nie ma slowa na temat sposobu oznac
          > zania sluz. ?

          Nie w kodeksie, a w rozporządzeniu o znakach.

          Jest linia zatrzymania (znak drogowy)? Jest.
          Jest pas ruchu (linia ograniczająca)? Jest.

          No to wyobraź sobie, że środkowy pas ma linię zatrzymania dalej, niż lewy i prawy pas. Wychodzi z tego śluza? Wychodzi.

          > Pas sie konczy sluza i zaczyna jezdnia, po skrecie w prawo raczej ten pas nie b
          > edzie sie znow ciagnal srodkiem, wiec trzeba zjechac na prawo, jest konflikt...

          Pełno na naszych drogach konfliktów. Co zmiana pasa, to konflikt. Jak ci kierowcy dają radę?
          • nazimno Juz widze ----- 16.12.11, 15:01
            --
            • tomeck3145 Re: Juz widze ----- 16.12.11, 15:14
              A ty wiesz w ogóle, po co stosuje się znaki drogowe?
              • nazimno Nie wiem, wyjasnij, 12 latki sa inteligentne 16.12.11, 15:15
              • nazimno Odpowiem pelnym zdaniem: 16.12.11, 15:19
                Znaki drogowe stosuje sie, poniewaz tak nakazuje PoRD oraz rozporzadzenia ministra
                (obecnie) infrastruktury, amen, spocznij.

                PS
                Nikt natomiast nie zastanawia sie na sensownoscia umieszczania znakow drogowych.
                Wobec tego taki "zakaz skretu w lewo" przed rondem de Gaulla tez juz mnie nie zdziwi.
                Tez amen.
                • tomeck3145 Re: Odpowiem pelnym zdaniem: 16.12.11, 15:24
                  Może w Niemczech.

                  W normalnych krajach znaki stosuje się po to, żeby w prosty i zwięzły sposób przekazać jakąś informację. Dlatego też np. wspomniany zakaz skrętu w lewo to przekreślona strzałka w lewo w kolorze czerwonym, a nie rysunek picassa w ramce, choć rozporządzenie mogłoby zatwierdzać taki wzór.

                  W związku z powyższym, uważam że mimo wszystko kierowcy zrozumieją co to jest śluza i jak wygląda bez definiowania dodatkowych bytów w rozporządzeniach i przepisach, tym bardziej, że wszystkie komponenty śluzy masz zdefiniowane.
                  • nazimno Mozesz uwazac w dobrej nadziei. 16.12.11, 15:35

                    O poziomie rozumienia "sluzy" przekona mnie jedynie praktyka codzienna.

                    Poniewaz, (ja juz tak mam) zadne naiwne "wiary" ani "przekonania"
                    nie sa dla mnie zadnymi argumentami.

                    Opowiadac mozna wszystko.
                    Papier jest cierpliwy.
                    A potem mamy praktyke codzienna.
                    I kazde g... o wyplywa predzej czy pozniej na wierzch, dzieki roznicy w "gestosci" tej
                    materii. Tu fizyka jest bezlitosna.




                    • tomeck3145 Re: Mozesz uwazac w dobrej nadziei. 16.12.11, 18:36
                      Tzn sugerujesz, że dokładne zdefiniowane gdziekolwiek śluzy spowoduje w magiczny sposób, że kierowcy będą poruszać się po niej zgodnie z jej przeznaczeniem?

                      Przecież to co sobie ktoś napisze nie ma żadnego znaczenia, bo ostatnie co robią kierowcy, to stosują się do przepisów, a już w szczególności takiego, którego celem miałoby być wprowadzenie przeywileju dla innego uczestnika ruchu.
                      • nazimno Przynajmniej powinni w lokalnej prasie... 19.12.11, 09:56
                        ...pouczyc analfabetow, jak te malunki i oznakowania prawidlowo interpretowac.

                        Sadze, ze tam juz wkrotce dojdzie do wypadku.
                        Oby NIE doszlo.

                        O "sluzach" nie wie przynajmniej ~95% kierowcow i rowerzystow.
                        • tomeck3145 Re: Przynajmniej powinni w lokalnej prasie... 19.12.11, 10:04
                          > ...pouczyc analfabetow, jak te malunki i oznakowania prawidlowo interpretowac.

                          I będzie jak z kierunkowskazami przed rondem? Każda gazeta i każdy komendant drogówki, każdy instruktor i każdy ekspert forumowy wie swoje lepiej?
                          • bimota Re: Przynajmniej powinni w lokalnej prasie... 19.12.11, 12:01
                            A to jest wlasnie efekt niejasnosci kodeksowych. Sa tacy, ktorzy go czytaja i staraja przestrzegac i tacy, ktorzy maja egzekwowac. Jak egzekwowac cos, czego nie ma ?
                          • nazimno Powoli zaczynasz odkrywac swiat ... 19.12.11, 12:06
                            ...doroslych, 12-latku.
                  • nazimno A teraz glupie pytanie... 16.12.11, 15:44
                    Tzn. Niemcy to nie jest normalny kraj w tym kontekscie?
                    A moze sugerujesz, ze i Polska TEZ nie jest normalna, oranyboskie - odpukac ?

                    PS
                    W normalnych krajach przeprowadza sie analize czytelnosci i skutecznosci oznakowania.
                    I robia to ludzie z solidna wiedza i doswiadczeniem.
                    Czasem powstaja buble i to glownie tam, gdzie do decyzji wtracaja sie jakies bubki
                    z wladz lokalnych. Ale ci kompromituja sie szybko i potem siedza cicho.



          • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 17:59
            Wyjasnil bym ci czym jest kodeks, ale mi sie nie chce...

            Ja na lewym i prawym widze 2 linie zatrzymania i ktos moglby wpasc na pomysl, by zatrzymac sie przed druga, bo kodeks nie mowi przed ktora trzeba...

            Nie wiem czy sa zdefiniowane obiekty, z ktorych sklada sie sluza, bo kodeks nie wyjasnia z czego sklada sie sluza.

            > Pełno na naszych drogach konfliktów. Co zmiana pasa, to konflikt. Jak ci kierow
            > cy dają radę?

            Czyli nie znasz odpowiedzi, mimo znajomosci "jasnych przepisow"...
            • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 18:33
              > Wyjasnil bym ci czym jest kodeks, ale mi sie nie chce...
              No wyjaśnij, bo jak dla mnie w Polsce nie ma żadnego kodeksu. Owszem, czepiam się
              użytej nomenklatury, ale ty również szukasz dziury w całym. Nie chce ci się, bo nie wyjaśnisz -
              nie jesteś w stanie.

              > Ja na lewym i prawym widze 2 linie zatrzymania i ktos moglby wpasc na pomysl, b
              > y zatrzymac sie przed druga, bo kodeks nie mowi przed ktora trzeba...

              A czy musi mówić, przed którą? Jeśli przejedziesz pierwszą linię zatrzymania, a zatrzymasz się przed drugą, oznacza to, że nie zatrzymałeś się przed linią zatrzymania.

              > Nie wiem czy sa zdefiniowane obiekty, z ktorych sklada sie sluza, bo kodeks nie
              > wyjasnia z czego sklada sie sluza.

              To widzę już przerasta twoje możliwości poznawcze, ale przedstawię to tak: Masz śrubkę i nakrętkę, tylko
              te dwie rzeczy. Wkręcasz śrubkę w nakrętkę. Jak to się nazywa? Nazwijmy to "śluzą", równie dobrze możemy
              to nazwać "ogórkiem" albo "długopisem". Celowo używam takich nazw. Patrzysz na to, mówię ci że to "długopis",
              a mimo wszystko widzisz, że składa się to ze śrubki i nakrętki, wiesz jak możesz to rozłączyć itp.

              Swoją drogą, rzucę tutaj forumowym sucharem, zdaje się - w tzw. "kodeksie" nie ma definicji skrzyżowania
              o ruchu okrężnym, i pomimo pewnych wątpliwości ad. kierunkowskazów, zdecydowana większość kierowców wie,
              jak po nim jeździć. Obiekty użyte do budowy ronda są zdefiniowane w "kodeksie". Zgadnij, które to.

              > Czyli nie znasz odpowiedzi, mimo znajomosci "jasnych przepisow"...
              Kto ma pierwszeństwo, tak? Rower skręcający w prawo, czy samochód? Pojazd poruszający się pasem ruchu ma pierwszeństwo przed tym, który chce wjechać na jego pas.
              • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 17.12.11, 00:38
                Kodeks d. to zbior przepisow o ruchu drogowym. Nie istnieje... To ciekawe o czym rozmawiamy... No tak... o srubkach i dlugopisach...

                Jesli sie zatrzymalem, to sie nie zatrzymalem... Ok...

                Nie... nikt nie wie jak jezdzic po rondach.

                > Kto ma pierwszeństwo, tak? Rower skręcający w prawo, czy samochód? Pojazd porus
                > zający się pasem ruchu ma pierwszeństwo przed tym, który chce wjechać na jego p
                > as.

                Czyli... ?
        • simon921 Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 17:41
          Z tego środkowego pasa dla rowerów można jechać prosto (widać nawet na zdjęciu strzałkę). Jak się skręca w prawo to po prostu zjeżdża się na prawoskręt dla aut jak zielone, a jak nie ma to prosto wydzielonym i na śluzę. To skrzyżowanie jest dość specyficzne (auta skręcające w prawo muszą przeciąć kawałek wcześniej pas dla rowerów, który schodzi z chodnika) i działa to tam bez problemu, ale jak się ma to do przepisów nie wiem:P
          • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 16.12.11, 17:53
            Do przepisow ma sie tak:

            1. Zjechac nie wolno, bo zrobili linie ciagla.
            2. Jechac prawoskretem nie wolno, bo jest obowiazek korzystac z pasa dla rowerow.
    • misiu-1 Re: Srodkowy pas rowerowy 18.12.11, 16:39
      Tylko idiota lub lewak może wpaść na pomysł, żeby wolniejszemu pojazdowi wyznaczać stanowisko przed szybszym. W Wolnej Polsce będzie od cholery roboty z likwidowaniem takich lewackich pomysłów.
      • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 19.12.11, 00:22
        W dodatku ta sluza rozwala sie na 2 pasy, choc rowerowy biegnie tylko miedzy nimi... Moze to dla motocykli :P
      • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 19.12.11, 09:39
        Nie jestem lewakiem, nawet bardzo daleko mi do tego, rzadko używam roweru, ale.... chcesz się pościgać? Przy tej pogodzie jak dzisiaj.

        Traska w godzinach szczytu po Warszawie. Z prysznicem "po" wliczonym w czas przejazdu. Z czasem parkowania również.
        • misiu-1 Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 20:10
          tomeck3145 napisał:

          > Nie jestem lewakiem, nawet bardzo daleko mi do tego, rzadko używam roweru, ale.
          > ... chcesz się pościgać? Przy tej pogodzie jak dzisiaj.
          >
          > Traska w godzinach szczytu po Warszawie. Z prysznicem "po" wliczonym w czas prz
          > ejazdu. Z czasem parkowania również.

          Ty nie bardzo rozumiesz problem. Nie chodzi o to, kto ma większą prędkość średnią na dłuższej trasie w korkach, tylko jaki pojazd poruszą się z większa prędkością chwilową. Przez takie lewackie pomysły, jak śluzy rowerowe, przepustowość ulic w mieście maleje, ponieważ wolno ruszające rowery utrudniają dynamiczny start samochodom. Przez to liczba samochodów pokonujących skrzyżowanie na jednej zmianie świateł jest mniejsza niż mogłaby być. Ten pomysł to ewidentna szykana wobec "wrogów ludu", w dodatku samonapędzająca się, bo zwiększenie korków, które powoduje, jest pretekstem do dalszych szykan. Osoby odpowiedzialne za ten sabotaż w Wolnej Polsce pójdą do więzienia.
    • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 20.12.11, 21:56
      Czyli tego tez nie wiecie...

      Moze kolejna perelka bedzie latwiejsza..

      Mamy taki srodkowy pas prowadzacy na wprost. Nie wiem czy obecnosc sluzy ma znaczenie, mozemy rozpatrzyc warianty z nia i bez... Pas na wprost, a my chcemy skrecic w prawo. 1 przepis mowi, ze mamy obowiazek jechac pasem rowerowym, drugi ze nie musimy jesli prowadzi w innym kierunku. No to musimy nim jechac czy nie ? PRzeciez mozemy przed samym skrzyzowaniem skrecic albo na jego poczatku...
      • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 11:57
        Chyba sluza ma znaczenie (taka ktorej szerokosc pokrywa wszystkie pasy) - u mnie co prawda pasa rowerowego srodkowego nie uswiadczysz, ale sluzy sa. I sluza temu, zeby rowerzysta mogl sie ustawic, przed samochodami, do skretu w lewo (pas dla rowerow jest po prawej, wzdluz prawego pasa dla samochodow)
        • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 12:29
          Nie odpowiedziales... Rozumiem, ze skoro sluza to nalezy jechac pasem, a potem sluza zjechac na prawo... Ale bez sluzy tez mozna przejechac np. miedzy przejsciem a linia zatrzymania...

          Najlepsze jest to, ze na tym pasie przy rowerku namalowana jest strzaleczka na wprost. Wg. mnie ona oznacza, ze nie mozna jechac pasem pod prad, ale sa tacy, ktorzy twierdza, ze to strzalka kierunkowa P8 i z tego pasa mozna jechac tylko prosto, z tego by chyba wynikalo, ze nie mozna dojechac do sluzy i zjechac na prawo, wiec po co ta sluza...
          • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 12:43
            Ale dlaczego kombinowac z przeciskaniem sie miedzy samochodami i przejsciem , jesli mozna wygodnie i prawidlowo sluza? Wtedy ma sie tyle miejsca ze mozna przejechac na lewo bez schodzenia z roweru, nie zahaczajac o przejscie i pieszych, i ustawic sie na wprost do kierunku jazdy, a nie startowac skosem czy bokiem.
            A strzalki na pasach dla mnie oznaczaja kierunek jazdy (co i tak czesto nie jest, niestety, przestrzegane).
            • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 13:16
              Nie musi to byc przeciskanie, w kazdym razie jest to tez prawidolowe, a "kierunek" mozna rozumiec na wiele sposobow.
              • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 15:04
                Nie bardzo wiem jak moze byc prawidlowe, bo przeciez linia zatrzymania obowiazuje wszystkie pojazdy? Po drugie, po mojej wyprawie do biblioteki stwierdzam ze a) nie wszystkie przejscia ze swiatlami maja linie zatrzymania b) jesli sie stanie za owa linia, to sie nie widzi swiatel
                • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 21.12.11, 16:04
                  Tylko gdy swieci sie czerwone... i na pasie rowerowym nie musi jej byc. Mowimy o tym konkretnym przykladzie...
                  • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 12:54
                    Ja mowilam ogolnie :)
                    Przyklad obejrzalam, i nie wiem gdzie jest problem z pierwszenstwem, jezeli jest rowerzysta ktory chce skrecic w prawo, to staje w sluzie na prawym pasie, przed samochodem. Osoba bedaca fizycznie pierwsza, ma pierwszenstwo.
                    • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 13:53
                      Powtarzam po raz kolejny PRZY ZIELONYM SWIETLE. PRzecie nie mozna gadac o pierwszenstwie, gdy wszyscy musza stac... Czyli jak jest zielone - rower musi stac i czekac az przejada auta...

                      A to o czym teraz dyskutujemy nie dotyczy pierwszenstwa, tylko czy ma jechac tym pasem rowerowym, czy normalnym prawym.
                      • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 14:52
                        Czkaj, skolowalas mnie, mam wrazenie ze gdzies sie mijamy :)
                        W przypadku zalinkowanym w pierwszym poscie, rowery na swiatlach stoja przed samochodami(w zaleznosci od tego w ktora strone zmierzaja). Wiec jada pierwsze, bo inaczej samochody musialyby przejechac po nich, co jest niewskazane z wielu wzgledow :) Chyba ze mowisz o pierwszenstwie wobec samochodow jadacych z naprzeciwka, ale tutaj dziala sie wedlug normalych zasad, jakby to byly dwa samochody, a nie rower i samochod.

                        Co do tego kto ma jechac gdzie : rowery skrecajace w prawo ustawiaja sie przed samochodami jadacymi na prawo, jadace prosto zostaja na srodku, na pasie rowerowym, jadace w lewo, ustawiaja sie po lewej, przed samochodami skrecajacymi w lewo. Gdyby z jakichs tajemniczych wzgledow rowery mialyby zakaz skrecania, to bylyby stosowne znaki, a sluza stracilaby racje bytu.
                        • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 15:37
                          Ja wiem o co chodzi bimocie i jednocześnie dodam, że szuka dziury w całym albo wymyśla sztuczne problemy. Jak mu nie odpowiesz, to zarzuci ci niekompetencję.

                          A chodzi o to:
                          Jest zielone światło, pojazdy jadą, rowery jadą między pasami. Dalej jest zielone, rowerzysta skręca w prawo, pojazd też. Jako, że jest zielone światło, to wg. bimoty zachodzi teraz kolizja przy skręcie w prawo, bo dwa pojazdy z dwóch różnych pasów chcą skręcić w prawo.

                          Rozumiesz już, o co mu chodzi? Pyta, kto ma pierwszeństwo. Ja odpowiedziałem, że jadący swoim pasem, a on na to, że jestem niekompetentny. Inna możliwa odpowiedź to taka, że skręcając w prawo można zająć dowolny pas po skręcie; wniosek z tego jest taki, że pojazdy po skręcie zajmują pasy ruchu w kolejności wjazdu na skrzyżowaniu. W przypadku niewiarygodnego zbiegu okoliczności, że dwa pojazdy wjadą na to skrzyżowanie jednocześnie, obaj powinni stanąć, opuścić pojazdy i w inny sposób ustalić pierwszeństo. Inaczej dojdzie do kolizji, albo co gorsza - tragedii. Wszystko przy zawrotnych prędkościach 20-30 km/h przy skręcie o 90 stopni w prawo, z prawdopodobną koniecznością ustąpienia pierwszeństwa pieszym....
                          • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 16:24
                            Aaaaaaaa! Teraz rozumiem. Na zdrowy rozsadek rowerzysty, jedzie sie srodkiem, sygnalizuje reka chec zjechania na lewo/prawo na pas "samochodowy" (czy ta sciezka jest obowiazkowa dle rowerow?), po czym sie skreca (jak zwierze). Problem nie jest zwiazany z tym ze pas jest posrodku, tak samo rozwiazuje sie skret w lewo jesli pas jest po prawej, a zadne inne rozwiazanie (np.swiatla dla rowerow dla skretu w lewo) nie istnieje.
                        • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 17:06
                          Jesssu... powtarzam po raz kolejny, ze nikt nie stoi tylko wszyscy jada. Rowery i samochody, z 2 pasow skrecaja w 1 pas. Pytam kto ma pierwszenstwo, bo nie wiem czy razem zmieszcza sie na 1 pasie.

                          Drugie pyt., tez po raz kolejny, wlasnie dotyczy tego, czy skrecajacy w prawo rower ma jechac samochodowym, czy skrecac z rowerowego. Z oznaczen wynika, ze w lewo skrecac nie wolno, wiec nie wiem po co ta sluza rozwala sie na lewy pas, ponadto sa medrcy twierdzacy, ze skoro na rowerowym jest strzaleczka, to z niego powinno sie jechac prosto, wiec ja sie w takim razie pytam po co sluza rozwala sie na prawy pas, czyli po co ta cala sluza... Jak widac - watpliwosci jest sporo...
                          • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 18:38
                            Cholerna strzaleczka :) Moze ona sluzy do zaakcentowania ze jak sie chce jechac prosto, to trzeba wlasnie pasem?
                            Sluza sluzy do ustawiania sie na swiatlach w odpowiednim korytarzu, li i jedynie. I jest bardzo przydatne, bo nie tylko mozna sie ustawic, ale jest sie widocznym dla samochodow i z tylu i tych z przeciwka.
                            Skrecajacy w prawo rower nie powinien czekac na dojaz do sluzu , zeby nie byc zablokowany jak ciolek, tylko odpowiednio wczesniej zasygalizowac chec skretu i przemiescic sie na pas dla samochodow.
                            Nie wiem po co rozwala sie na lewo, to ze nie ma skretu zaraz, nie oznacza ze go nie ma kawalek dalej , prawdopodobnie tam gdzie na kolejnym zdjeciu jest srebrny samochod na przejezdzie rowerowym, ktory zapewne dokads prowadzi.
                            • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 22.12.11, 21:40
                              Czyli zmienilas zeznania...

                              Jakim korytarzu ?? W jaki sposob sluza czyni widocznym ? Bez sluzy nie mozna sie ustawic ?

                              Czyli najpierw w lewo na pas, a potem, odpowiednio wczesniej (bo potem ciagla), z powrotem na prawo...

                              Jakie kawalek dalej w lewo... ? Zakaz to zakaz, trzeba jechac prosto i po pasie. A jakby mialo byc w lewo to by sluza sie ciagnela na dalszy lewy pas.
                              • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 00:12
                                No dobra, nie w korytarzu, w pasie. Jedziesz srodkiem, pasem rowerowym, dojezdzasz do skrzyzowania (na czerwonym) i w zaleznosci od tego gdzie jedziesz, albo zostajesz na srodku, albo ustawiasz sie po prawej, przed samochodami (jak skrecasz w prawo). Lewa sluza faktycznie jest podejrzana, ale skoro tak wychwalaja instalacje, to moze jest cos czego nie widzimy na zdjeciach?
                                Jesli swiatlo jest zielone, to zeby skrecic w prawo trzeba zjechac na prawy pas wczesniej, tam gdzie linia nie jest ciagla.
                                Bez sluzy nie masz prawa sie ustawic, bo rower tez musi byc przed linia zatrzymania. A co do widocznosci, to lepiej widac i rozpoznac zamiary rowerzysty stojacego w sluzie, niz schowanego za samochodem.
                                • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 11:01
                                  A... czyli w zaleznosci od koloru swiatel... Kolejna ciekawostka... A co jesli dojezdzasz na czerwonym i wlaczy sie zielone ?

                                  Gdzie bez sluzy nie mam prawa sie ustawic ?

                                  A co do widocznosci, to lepiej widac i rozpoznac zamiary rowerzysty stoja
                                  > cego w sluzie, niz schowanego za samochodem.

                                  Jak schowanego ? Stoje w tym samym miejscu, obojetnie czy sluza jest czy nie...

                                  A wychwalaja, bo "inowacyjna", nie wazne czy sensowna. No i najwazniejsze dla sekt rowerowych jest by dowalic innym, nawet jesli samemu nic sie nie zyska, a nawet straci. Sluzy rowerowe sa w innych krajach dla wszystkich jednosladow, o wiele wiekszy jest ich sens w przypadku motocykli, a u nas sa tylko dla rowerow...
                                  • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 12:02
                                    Oczywiscie ze zalezy od koloru swiatel. W sluzie przemieszczasz sie/ustawiasz sie kiedy swiatlo jest czerwone, na zielonym nie dojezdzasz do sluzy zeby wykonac zakret pod katem 90 stopni i wjechac pod samochod na sasiednim pasie, tylko skrecasz na niego wczesniej, po uprzedniej sygnalizacji.

                                    Bez sluzy zatrzymujesz sie na takiej samej wysokosci co samochody, albo za nimi/miedzy nimi jesli jedziesz po normalnym pasie ruchu(bo na przyklad chesz skrecic). Jesli stoisz do skretu ZA samochodem, to widac sie gorzej niz gdy stoisz do skretu PRZED samochodem.

                                    Nie masz prawa zatrzymywac sie za linia zatrzymania. Nie mowie ze nikt tak nie robi, i ze grozi to smiercia i kalectwem, ale nie mozna tego uznac za rozwiazanie systemowe.

                                    Szczerze mowiac, pierwszy raz widze zeby ktos mial problem ideowy ze sluza rowerowa :)
                                    • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 12:35
                                      ALe ja pytalem co w sytuacji, gdy wlacza sie zielone, a my nie dojechalismy jeszcze do sluzy, a juz mamy linie ciagla... PRzeciez mozna dojechac do sluzy i poczekac, az przejada auta, nie trzeba najpierw wjezdzac na prawy. Przypominam def.: "śluza dla rowerów - część jezdni na wlocie skrzyżowania na całej szerokości jezdni lub wybranego pasa ruchu przeznaczona do zatrzymania rowerów w celu zmiany kierunku jazdy lub ustąpienia pierwszeństwa".

                                      Jezeli jade prawym to tez miedzy autami albo obok. Jesli stoje do skretu to ci z tylu widza mnie tak samo ze sluza czy bez, a z tymi z przeciwka generalnie nie wchodze w konflikt, wiec jak oni mnie widza jest malo istotne.

                                      No ty nie masz problemu, dlatego ignorujesz pytania i co chwile zmienasz wersje. Na tamtym forum jeden gada tak, inny siak. Ale spoko, nie ma problemu, kto by sie przejmowal przepisami...

                                      Ja problemu ideowego nie mam, cel tej sluzy pokazalem w poprzedniej wypowiedzi - dowalic samochodom... To ty probujesz dorobic inna idee...
                                      • tomeck3145 Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 12:52
                                        Jak to co, dojeżdzasz do miejsca, w którym możesz zmienić pas, sygnalizujesz zamiar skrętu i czekasz aż ktoś Cię wpuści. Jeśli już nie możesz zmienić pasa, to jedziesz zgodnie z kierunkiem, w jaki można jechać z danego pasa ruchu, przy najbliższej możliwości zawracasz, albo jedziesz inną trasą. Nie wolno łamać przepisów.
                                        • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 15:08
                                          A to tez prawda, ze w najgorszym wypadku, zamiast kombinowac wykonujac ryzykowne manewry mozna skrecic w nastepna przecznice :)
                                      • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 13:07
                                        Jak mamy niefart ze dojezdzamy do sluzy kiedy swiatlo zmienia sie na zielone, a my chcemy skrecac, to albo sygnalizujemy chec skretu i czekamy az ktos nas wpusci, albo czekamy. Gorzej gdy my czekamy na skret, a za nami ustawia sie rowerzysta chcacy jechac prosto. Dlatego lepiej jest miec farta(albo umiec wyliczyc czas przejazdu) i moc zawczasu zmienic pas ruchu.

                                        Sluzy sluza takze temu zeby rowerzysta mogl ruszyc biezpiecznie, bo w momencie kiedy rusza jest niestabilny, i potrzebuje wiecej miejsca. I zeby nie wdychal spalin stojac twarza w rurach wydechowych. Jesli stoisz do skretu przed samochodem, na srodku ich pasa, zakrecasz bezpieczniej, bo szanse ze jakis szybki i wsciekly uzna ze on moze skrecic w tym samym momencie co ty , przyciskajac sie do kraweznika, maleja. Co czesto sie zdarza kiedy jedzie sie obok samochodow.

                                        Twoich pytan nie ignoruje, staram sie odpowiedziec zgodnie z moja wiedza i intuicja, w nalepszej wierze. Sluz uzywam, poki co zyje, w konflikty z kierowcami i prawem nie popadlam. Dodam jeszcze ze sciezka rowerowa posrodku, miedzy pasami, to nie jest to co tygrysy lubia najbardziej :)
                                        • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 13:34
                                          Gorzej gdy my czekamy na skret, a za nami ustawia sie rower
                                          > zysta chcacy jechac prosto

                                          No wlasnie...

                                          > Sluzy sluza takze temu zeby rowerzysta mogl ruszyc biezpiecznie, bo w momencie
                                          > kiedy rusza jest niestabilny, i potrzebuje wiecej miejsca

                                          Pod warunkiem, ze do niej dojedzie lawirujac miedzy autami...

                                          Mi chodzi o odpowiedzi w oparciu o przepisy, bo po to one chyba sa, a nie tylko o czyjas wiedze i intuicje...

                                          Ja ze sluz nie korzystam, bo w Poznaniu ich nie ma, popadam w konflikty z prawem i kierowcami i tez zyje. :P

                                          Medytujemy nad tym tydzien, a na drodze raczej szybciej trzeba podejmowac decyzje...
                                          • melmire Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 13:51
                                            Do sluzy musi byc dojazd sciezka, sluza sama w sobie w naturze nie powinna wystepowac, i chyba nie wystepuje. Wiec problem lawirowania znika.

                                            Mysle ze problem z ustawianiem sie do skretu, w zaleznosci od tego jakie sa swiatla jest mniejszy niz nam sie wydaje - rower jedzie wolniej,latwiej mu ocenic czy dojedzie do sluzy na czerwonym (bo juz sie swieci zolte) czy powinien juz zaczac skrecac na pas "samochodowy".
                                            Z doswiadczenia wiem ze czesto drogowe instalacje z chodnika, na papierze czy na zdejeciu wydaja sie od czapy, a w uzyciu okazuja sie byc latwe i intuicyjne. Wtedy podczas jazdy decyzje podejmuje sie szybciej niz my to robimy, rozwazajac skrzyzowanie ktorego na oczy nie widzielismy.
                                            Zdarza sie tez, ze faktycznie sa od czapy. U mnie z upodobaniem stawiaja swiatla dla rowerow, co sluszne jest i sprawiedliwe, tylko czemu do diabla te swiatla maja cztery lampy, z ktorych funkcjonuja zazwyczaj dwie, czerwona i zielona? Ot, zagwozdka :)
                                            • bimota Re: Srodkowy pas rowerowy 23.12.11, 22:20
                                              Ale jak jedziesz prawym to nie dojezdzasz sciezka, na jednym ze zdjec jest sluza bez zadnego dojazdu sciezka...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka