kubusia1 16.12.11, 20:16 Witam, w ferie wybieram sie do Zakopanego. W związku z powyzszym zastanawiam sie czy bedą mi potrzebe/przydatne łańcuchy. Nadmienie, że do Zakopanego będe jechała od strony Krakowa - zakopianką. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agios_pneumatos Re: łańcuchy 16.12.11, 22:44 To, że jedzie OD STRONY Krakowa niczego nie przesądza. Wręcz potwierdza to co napisałem. Co więcej, obaj wiemy, że ta figura retoryczna to dla zmyłki jest... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: łańcuchy 16.12.11, 22:24 To zalezy od pogody. Snieg, wbrew pozorom, nie jest najgorszym co moze Cie spotkac. O wiele gorszy jest lod. Wtedy lancuchy moga sie przydac. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: łańcuchy 17.12.11, 20:01 > na lodzie? > metal i lod? cos krecisz ;) Mialem na mysli lod, a nie gololedz. Obecne warunki pogodowe sprzyjaja powstawaniu nawet grubej warstwy lodu. Tak sie ostatnio kreci, ze z nieba moze padac deszcz, a podloze moze byc na minusie. I mamy szklanke. Lancuchy nieco rozbijaja to to i da sie jechac. W innych sytuacjach, na szosie, nigdy nie przydaly mi sie lancuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: łańcuchy 17.12.11, 20:08 Tyle, że łańcuchów wolno używać tylko na drogach pokrytych śniegiem. Lód to nie jest śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: łańcuchy 17.12.11, 20:32 Następny geniusz... www.infosamochody.pl/artykul,id_m-141,t-lancuchy_sniegowe.html Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: łańcuchy 17.12.11, 21:12 art 60.1.3 Używanie łańcuchów przeciwślizgowych na oponach jest dozwolone tylko na drodze pokrytej śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: łańcuchy 17.12.11, 21:26 > art 60.1.3 Używanie łańcuchów przeciwślizgowych na oponach jest dozwolone tylko > na drodze pokrytej śniegiem. A wjazd na zielonym swietle jest dozwolony tylko wtedy, gdy warunki drogowe umozliwiaja opuszczenie skrzyzowania na zielonym. Edek wiec znowu podpada paragrafomi i uzywa lancuchow na grubej warstwie lodu (raz). Nie uzywa na sniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: łańcuchy 17.12.11, 22:17 Edek40 napisał: > Edek wiec znowu podpada paragrafomi i uzywa lancuchow na grubej > warstwie lodu Żeby była jasność: ja nie twierdzę, że to jest złe. Zwracam tylko ewentualnym naśladowcom uwagę, że mogą zamiast w poślizg wpaść pod paragraf. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: łańcuchy 17.12.11, 21:44 Jakiś przewrażliwiony jestem. Dzięki za sprostowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gecko017 Re: łańcuchy 17.12.11, 22:47 a_weasley napisał: > Lód to nie jest śnieg. Bo jak wiadomo nawet ubity na beton i śliski jak lód śnieg to śnieg a nie lód. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Ja miesdzkam w górach i nigdy 17.12.11, 07:22 nie miałem w inwentarzu auta łańcuchów. Lata praktyki, ale przyjezdnym gorąco je polecam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Ja miesdzkam w górach i nigdy 17.12.11, 11:19 Lata praktyki zawsze miales, mistrzu ? Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 Re: łańcuchy 23.12.11, 16:06 Dla dobrego kierowcy lancuchy sa przydatne, jezeli na mocno osniezonej lub/i oblodzonej drodze przyjdzie mu WYSTARTOWAC pod gorke. Jezeli takiej sytuacji nie bedzie, to lancuchy nie sa potrzebne. Ale - niestety - o taka sytuacje latwo. Dawno temu fajnie bylo miec lancuchy, bo rzeczywiscie mozna bylo z nich skorzystac. Teraz - przy wyjezdzie w gory - raczej powinno sie ej meic, ale prawie na pewno przed toba znajdzie sie kilku w letnich, kilku bez lancuchow i TIRy nie mogace sie wdrapac na gorke. I tak bedziesz stac w korku az lod sie roztopi. :-) I lancuhcy Ci nie pomoga. Przez ostatnie 500 Mm przebiegu, z czego czeste wizyty zimowe w gorach, tylko 2 razy bylem zmuszony zalozyc lancuchy. Generalnie - przy malym ruchu, raz to bylo dawno temu, 2. raz na malo zatloczonej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 suplement 23.12.11, 16:10 wiekszosc kierowcow posiadajacych lancuchy nie potrafi ich zalozyc. Do glowy im nie przyjdzie potrenowac, albo uwazaja, ze jest to ponizej ich godnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: suplement 02.01.12, 22:31 Staruch5 napisał: > wiekszosc kierowcow posiadajacych lancuchy nie potrafi ich zalozyc. Ja potrafić potrafię, ale jest to upierdliwe, tym bardziej jeśli nie dysponuje się akurat kawałkiem twardej nawierzchni pod dachem (więc suchej). Od lat szukam łańcuchów o konstrukcji prehistorycznej, czyli najazdowych (rozłóż, najedź, zepnij), bez jakichś kosmicznych konstrukcji do upinania na niewidzianego między kołem a nadkolem. To znaczy są, ale do cięźkich terenówek i odpowiednio drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Popiół 02.01.12, 22:33 Genialnie pomaga w sytuacji, gdy trzeba zjechać ze śliskiego (np. ktoś nieopatrznie zaparkował przodem wóz z przednim napędem albo cieciowi nie chciało się posypać podwórza). Zimą mam w bagażniku torbę popiołu i każdego namawiam. Odpowiedz Link Zgłoś