Dodaj do ulubionych

Jak jechać panie władzo?!

23.08.13, 12:50
LINK

Reasumując. Jest zgodne i zatwierdzone oznakowanie, które polaczkom sprawia trudności, bo są piratami debilami, nie to, co obywatele innych nacji.

Trochę bardziej głupi od innych polaczek zwraca się do policji z pytaniem jak stosować się do zatwierdzonego i zgodnego oznakowania. I otrzymuje z rzeczonej policji dwie wzajemnie się wykluczające odpowiedzi...

Wynika z tego, że głupie polaczki przed zastosowaniem się do zatwierdzonego i zgodnego oznakowania najpierw muszą sprawdzić czy w zasięgu wzroku nie ma policjanta. Jeżeli jest, to głupi polaczek musi zaczerpnąć opinii rzeczonego obecnego na miejscu policjanta jak WEDŁUG NIEGO, a nie zgodnego i zatwierdzonego oznakowania, ma jechać.

Ale głupi ci kierowcy z polandii :P
Obserwuj wątek
    • klemens1 Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 14:43
      Łojezu !!! To i Kraków jest na Mazowszu?
    • bimota Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 14:48
      CO ZLEGO JEST W TYM OZNAKOWANIU ?
      • emes-nju Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 14:52
        Załóżmy, że wszystko jest w porządku, a debilem jest pytający. Skąd zatem dwie interpretacje?
        • bimota Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 15:03
          DEBILEM BYL ODPOWIADAJACY
          • emes-nju Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 15:13
            bimota napisał:

            > DEBILEM BYL ODPOWIADAJACY

            Który?
            • agios_pneumatos Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 15:16
              emes-nju napisał:

              > bimota napisał:
              >
              > > DEBILEM BYL ODPOWIADAJACY
              >
              > Który?
              >

              Drugi i pół.
            • bimota Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 19:47
              JAK ZWYKLE TYLKO JA JESTEM OD ODPOWIADANIA...
        • agios_pneumatos Re: Jak jechać panie władzo?! 23.08.13, 15:15
          emes-nju napisał:

          > Załóżmy, że wszystko jest w porządku, a debilem jest pytający. Skąd zatem dwie
          > interpretacje?
          >

          Bo debilem jest policjant nr 2.

          To zdanie jest zupełnie niepotrzebne i mylące:

          W związku z powyższym odpowiadając na Pana pytanie, po skręceniu w lewo na skrzyżowaniu poprawnym zachowaniem jest zatrzymanie się przed przejściem dla pieszych i oczekiwanie na sygnał zielony."

          Nieprawdą jest to co piszesz, że kierowcy w Polandii so gupi i se nie radzo.

          Tutaj najlepsi kierowcy Europy skręcając w prawo po wyjeździe z drogi wewnętrznej i nie przejmują się jakimś tam światłem, nawet pomimo wyraźne oznaczonej linii zatrzymania, której nie ma na Grzegórzeckiej.

          Wszak trzeba sobie radzić i nie dać się sterroryzować waaadzy oślepiającej nas czerwonym światłem.

          A tak na marginesie takie przypadki jak koło Hali Targowej w Niemczech czy Szwajcarii są nie do pomyślenia. :D
      • osmanthus Re: Jak jechać panie władzo?! 25.08.13, 02:48
        bimota napisał:

        > CO ZLEGO JEST W TYM OZNAKOWANIU ?

        No wlasnie!

        Przeciez zielone maja ci, ktorzy jada na wprost i ci, ktorzy skrecaja w lewo (albo z drugiej strony, w prawo). Czerwone dotyczy przejezdzajacych skrzyzowanie na wprost. Oczywiscie lepiej byloby gdyby przejscie dla pieszych bylo nieco dalej od skrzyzowania.
        Albo, idealnie, byla na sygnalizatorze oddzielna zmiana swiatel dla skrecajacych w lewo (rozwiazanie czesto stosowane w Australii)

        Przez to canberranskie skrzyzowanie jezdze czesto :
        Telopea Park i na drugich swiatlach skret w prawo w Wentworth Avenue. Oczywiscie wtedy swiatla na Wentworth sa czerwone dla tych, ktorzy jada prosto i czekaja na zmiane swiatel przed skrzyzowaniem:
        goo.gl/maps/qmb5M

        Na tym skrzyzowaniu mamy odzielne zielone strzalki do skretu i zielonego swiatla do jazdy na wprost:
        goo.gl/maps/NdrtR
        Dlaczego to, co gdzie indziej jest proste w Polsce musi byc skomplikowane
    • rapid130 Re: Jak jechać panie władzo?! 24.08.13, 18:01
      Wiem czemu w tym miejscu przeważa "przejazd na czerwonym świetle po przepuszczeniu pieszych". Notabene jest jedyne wykonalne zachowanie. (sic!)

      Dlaczego?
      Bo dostrzeżenie sygnału świetlnego z samochodu stojącego przed tym przejściem jest niemożliwe. Nawet, gdyby pojazd posiadał szklany dach.

      Przepraszam, nie jestem żyrafą, nie umiem tak przekrzywić szyi, żeby dostrzec jaki sygnał wyświetla sygnalizator zawieszony nade mną.

      Żeby tam było wszystko OK, powinny być zamontowane miniaturowe sygnalizatory "powtarzacze" na wysokości oczu kierowcy osobówki, np. na słupkach znaków "Przejście dla pieszych".

      W PL zdarzają się kuriozalne błędy we wzajemnym sytuowaniu znaków poziomych i sygnalizatorów.
      To są tzw. łamacze karków. ;)
      Jeden przykład na FILMIE.
      Zaprojektowane, zatwierdzone, sprawdzone.
      Phi! :PPP
      • nazimno To prawie normalka. 24.08.13, 18:17
        Wyliczenie wspolrzednych miejsca namalowania oznakowania poziomego wymaga
        znajomosci trygonometrii, niestety.

        Po latach od wywalenia matematyki ze szkol na korzysc lekcji poboznosci,
        przychodza skutki.

        Podobnie jak ze znajomoscia fizyki ( dziwne nachylenie powierzchni jezdni na zakretach).
        Tam tez sie klania trygonometria ze szczegolna znajomoscia funkcji tangens,
        a nawet w porywach arcus tangens.
    • hasch1 Re: Jak jechać panie władzo?! 24.08.13, 19:25
      No i wsadził łeb pod topór, teraz należy spodziewać się pilnie mandatujących milicjantów w tym miejscu. Bo przecież nie przekonasz milicjanta że masz rację.
      Swoją drogą, Ja robię tam tak że dopuki są piesi na przejściu, a mają zielone to ich puszczam, a kiedy już przejdą to jadę. Myślę że to logiczne, ale co na to milicja?????
      Zacznę omijać ten problem kiedy bendą tam stać.
    • kos52 Instrukcja obsługi 24.08.13, 21:32
      To zaprojektował, wykonał człowiek.
      Prosimy o instrukcję obsługi tego dzieła.
      Jak można produkt oddać do eksploatacji bez instrukcji obsługi i bez zaznajomienia wszystkich użytkowników o sposobie zachowania.
      Prosimy ZIKIT.
    • rapid130 Re: Jak jechać panie władzo?! 25.08.13, 10:45
      W temacie, jak jechać...
      Świetny przykład deprecjacji znaku "zakaz ruchu".
      FILM
      Nie chciało się odkręcić?
    • edek40 Final 05.09.13, 09:51
      TU opisano czym zakonczyla sie nasiadowka w Krakowie w sparawie zgodnego i zatwierdzonego.

      To smakowite, wiec zacytuje: "I najważniejsze: otóż okazuje się, że pokłosiem naszej publikacji było spotkanie z udziałem przedstawicieli Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, WRD KMP Kraków, WRD KWP Kraków i sekretarza Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. "W jego toku uzgodniono m.in., iż ZIKiT dokona zmiany lokalizacji wskazanych sygnalizatorów, tak aby nie były one widoczne dla wyjeżdżających z dróg poprzecznych (ulica Blich, wyjazd od Hali Targowej)". Taka zmiana będzie zresztą zgodna z intencją twórców wyżej wymienionego rozporządzenia [w moim poscie ponizej], którzy podkreślili w jednym z załączników, iż "należy upewnić się, czy sygnały nadawane przez sygnalizatory dodatkowe za skrzyżowaniem nie będą mylić innych uczestników ruchu, dla których nie są one przeznaczone"."

      Dziwi mnie tylko jedno. Gdy kierowca popelnia wykroczenie, lub tylko blad, zawsze dowiadujemy sie ile go to kosztowalo i ile dostal punktow. Czy ktos wie moze ile dostal mandatu znakolog, ktory nie potrafil postawic sygnalizatora tak, aby nie wymagal on przestawienia i aby oznakowanie bylo zgodne z Rozporządzeniem Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów? Nie dosc bowiem, ze znakolog zrobil cos budzacego watpliwosci, siedzac za biurkiem (zmuszajac jednak kierowcow do analizy zza kierownicy), to jeszcze nie zastosowal sie nawet do rozporzadzenia, ktora powinien znac.

      Swoja droga do czego doszlismy, ze znakologom trzeba przypominac o koniecznosci uzywania rozumu w ministerialnym rozporzadzeniu...
      • bimota Re: Final 05.09.13, 10:09
        TO COS W STYLU MEJ ULUBIONEJ RADY:

        "TYLKO NIE ZAPOMNIJ"... :)
      • samspade Re: Final 05.09.13, 11:20
        Na szczęście chciało się jednak jakiemuś kierowcy napisać pismo i cuda dziwy zadziałało. A mógł tylko na forum narzekać jak to źle i wymyślać wymówki dla których nie ma sensu pisać.
        • edek40 Re: Final 05.09.13, 11:24
          > Na szczęście chciało się jednak jakiemuś kierowcy napisać pismo i cuda dziwy za
          > działało. A mógł tylko na forum narzekać jak to źle i wymyślać wymówki dla któr
          > ych nie ma sensu pisać.

          Pisac bowiem, jak widac, nalezy do mediow. Pisanie do zarzadcow czy policji nie przynosi tak piorunujacych efektow. Ale widac w takim kraju zyjemy, a ja jak glupek "droga sluzbowa", gdzie dowiadywalem sie o tym jak bardzo zgodne i zatwierdzone jest wszystko.
          • samspade Re: Final 05.09.13, 11:33
            Ale chciało mu się i napisał. Jego pisma przyniosły skutek. W przeciwieństwie do narzekań na forum.
            • edek40 Re: Final 05.09.13, 11:41
              > Ale chciało mu się i napisał. Jego pisma przyniosły skutek.

              O ile dobrze pamietam tym skutkiem byly sprzeczne odpowiedzi policji. I dlatego wybral droge nieformalna. Ale widze, ze Ciebie absolutnie nie dziwi to, ze do tak waznej kwestii, jak oznakowanie, musza mieszac sie media, bo "organa" maja w d..pie? Przeciez policja, skoro biedacy nigdy tu nie byli, powinni pojechac i dokladnie sprawdzic ustawienie i widocznosc sygnalizatorow ZANIM zaczeli plesc banialuki w oparciu o KD, a nie stan faktyczny.
              • samspade Re: Final 05.09.13, 11:54
                edek40 napisał:

                . Ale widze, ze Ciebie absolutnie nie dziwi to, ze do
                > tak waznej kwestii, jak oznakowanie, musza mieszac sie media, bo "organa" maja
                > w d..pie?

                Pierd.lisz głupoty.
                • edek40 Re: Final 05.09.13, 12:10
                  > Pierd.lisz głupoty.

                  Byc moze.

                  Jednak "afery" w wykonaniu naszych znakologow nie sa tej wagi, jak Watergate, aby ujawniac je musieli pismacy. Skoro sami tworza buble i sa przy tym calkowicie bezkarni, mogliby miec choc tyle jaj, aby nie odpisywac z automatu i zgodnosci i zatwierdzeniu, tylko, co jest meczace, zobaczyc czy to co na planie wyglada wzorowo, wzorowe jest i na jezdni. Gdyby chodzilo o rzetelnosc, mogliby poprosic kogos nieznajacego organizacji, aby wypowiedzieli sie.
        • emes-nju Re: Final 05.09.13, 11:39
          samspade napisał:

          > Na szczęście chciało się jednak jakiemuś kierowcy napisać pismo
          > i cuda dziwy zadziałało

          Wysłałem już sporo pism. Niestety mailem, bo większość, mimo że nie były to anonimy, nie doczekało się odpowiedzi. Reszta się doczekała i okazywało się, że, mimo że fakty pokazywały, że tak nie jest, wszystko jest zgodne i zatwierdzone.

          Udało się tylko RAZ - jak zainteresowałem media.

          Jak sądzisz kiedy media przestana się interesować tak nagminnymi, a więc nudnymi dla gawiedzi sprawami? Hm... W zasadzie już maja to w dupach - w zeszłym roku napisałem elaborat o bezsensie niewpuszczania rowerzystów na warszawskie buspasy (pisałem o tym też na tym forum). Elaborat wysłałem do ZDMu i jednej z gazet ze Stołeczna w nazwie. I co? I nic. Reakcja równa ZERO.
          • samspade Re: Final 05.09.13, 11:56
            Mnie udało się kilka razy. nie musiałem zawiadamiać mediów. Oczywiście było sporo zignorowanych maili.
            Jedno jest pewne. Narzekanie na forum nie przyniesie żadnego skutku.
            P.S. Napisałeś czy zadzwoniłeś w sprawie tego źle ustawionego zakazu ruchu?
            • emes-nju Re: Final 05.09.13, 12:55
              samspade napisał:

              > Narzekanie na forum nie przyniesie żadnego skutku.

              Przyniesie. Może zarazić innych pomysłem oddania się walce z wiatrakami :P

              > P.S. Napisałeś czy zadzwoniłeś w sprawie tego źle ustawionego zakazu ruchu?

              Zadzwoniłem na policję. Takie sprawy powinna załatwiać policja, żeby było szybko i sprawnie. Szybko i sprawnie zakończył się jednak remont (miał trwać 2 miesiące, trwał 2 tygodnie czy jakoś tak), a znak wisiał do końca. Na szczęście policja nie skorzystała z mojego donosu, żeby wyrobić plan :P
              • samspade Re: Final 05.09.13, 13:04
                Więc nie zadzwoniłeś ani nie napisałeś w sprawie tego znaku. Po co więc pytałeś się o numer telefonu do zarządcy drogi?
                • emes-nju Re: Final 05.09.13, 13:14
                  samspade napisał:

                  > Więc nie zadzwoniłeś ani nie napisałeś w sprawie tego znaku.
                  > Po co więc pytałeś się o numer telefonu do zarządcy drogi?

                  Żeby Ci uświadomić, że jeżeli zgłaszam taką sprawę z samochodu, to mam dość małe szanse na znalezienie numeru zarządcy tego odcinka drogi, po którym akurat jadę i dlatego dzwonię na policję.
                  • samspade Re: Final 05.09.13, 14:18
                    Ale możesz potem w domu czy w pracy napisać.
                    • emes-nju Re: Final 05.09.13, 15:24
                      samspade napisał:

                      > Ale możesz potem w domu czy w pracy napisać.

                      Czasem piszę, a czasem wychodzę z założenia, że nie po to płace podatki, żeby wyręczać z pracy osoby odpowiedzialne za ład i porządek :P W sytuacjach tymczasowych, jak oznakowanie remontu, zwykle zgłaszam sprawę policji (bo za sprawę odpowiada nie łatwy do znalezienia zarządca drogi, a firma wykonująca remont, a konkretnie szef ekipy na drodze). Natomiast buble na trwałe zadomowione na drogach często zgłaszam - z niejaką duma mogę napisać, że na mój wniosek, w ramach obtrąbionego jako wielki sukces "przeglądu oznakowania", poprawiono oznakowanie DK79 w Magnuszewie. Ale to jedno miejsce. Ile jeszcze zostało...? Np. wielokrotnie zgłaszany przeze mnie zabudowany lasem dwujezdniowy wyjazd z Warszawy w stronę Terespola i Lublina. Ostatnio podnieśli tam prędkość. Do 60 km/h taki ten las zabudowany. Fotoradary są tam dwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka