b.lesniewski 31.08.13, 19:18 Potrącenia na przejściach video: www.youtube.com/watch?v=gyt2MgMxab4 Więcej na: dzikiezebry.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariner4 Czowieku! Tu jest pełno debili, co 31.08.13, 19:23 Ci będą chcieli wmówić, że to piesi są winni. Przeszkadzają "miszczom" w samorealizacji/ M. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Czowieku! Tu jest pełno debili, co 31.08.13, 19:42 Pelno? Kogo masz na mysli? A co do samych przejsc. Jest wiele przejsc gdzie zarzadca drogi przez swoje zaniechania jest moim zdaniem wspolwinny zdarzeniom. Oczywiscie w statystykach sa one przypisane uczestnikom ruchu. Tak czy siak dzieki przezornosci pieszych nie ginie ich wiecej na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Za ominięcie pojazdu, który 01.09.13, 07:01 ustąpił przejście pieszemu powinno się odbierać prawo jazdy obligatoryjnie! na co najmniej 3 miesiące. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Za ominięcie pojazdu, który 01.09.13, 12:09 > ustąpił przejście pieszemu powinno się odbierać prawo jazdy obligatoryjnie! na > co najmniej 3 miesiące. Przy pomocy fotoradaru czy moze suszarki na dlugiej prostej? No, ostatecznie wideorejestratora kolo Radomia. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 wszystkie przepisy budzą w tobie wstręt. 01.09.13, 12:59 A tatuś jeździł gumiakiem, czy żelaźniankiem? M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wszystkie przepisy budzą w tobie wstręt. 01.09.13, 19:53 > A tatuś jeździł gumiakiem, czy żelaźniankiem? Czy poza chamskimi odzywkami moglbys nieco bardziej merytorycznie? Ja nie pisalem o przepisach tylko o polskiej szkole ich egzekwowania. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: wszystkie przepisy budzą w tobie wstręt. 02.09.13, 12:35 edek40 napisał: > Ja nie pisalem o przepisach tylko o polskiej szkole ich egzekwowania. Oraz stosowania, co pokazałem na konkretnym przykładzie w innym wątku, w którym zresztą zadałem naszemu kulturalnemu koledze konkretne pytanie jak nie narazić się w pokazanym miejscu na mandat. Otrzymałem odpowiedź? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Za ominięcie pojazdu, który 01.09.13, 17:38 > > ustąpił przejście pieszemu powinno się odbierać prawo jazdy obligatoryjni > e! na > > co najmniej 3 miesiące. > > Przy pomocy fotoradaru czy moze suszarki na dlugiej prostej? Akurat fotoradar bezobsługowy doskonale się do tego nadaje. Fotoradar robi sam swoją pracę a funkcjonariusz ma w tym momencie luz i może się zajmować odławianiem tych imbecyli wyprzedzających na przejściach. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Za ominięcie pojazdu, który 01.09.13, 19:55 > Akurat fotoradar bezobsługowy doskonale się do tego nadaje. Fotoradar? Mozesz podac jakis przyklad urzadzenia automatycznie rejestrujacego ominiecie pojazdu, ktory sie zatrzymal w celu puszczenia pieszego? Przeczytaj uwaznie o czym pisalem. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Za ominięcie pojazdu, który 01.09.13, 14:14 Mozna postulowac zabranie i na 2 lata. Niewiele to zmieni dopoki policja nie zacznie lapaci i karac tych omijajacych. W niektorych przypadkach konieczna wydaje sie zmiana organizacji ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 01.09.13, 19:46 niewiele robi. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 09:54 > niewiele robi. Zarty jakies? Przeciez gdy ja to pisze, dowiaduje sie, ze chodzi o to, ze jestem bydlak, ojciec bawil sie zelazniakami, a wszystko sprowadza sie do tego, ze mam ochote kogos zamordowac pedzac nieskrepowanie ile fabryka dala. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Nie, Ty waalczysz o bezkarność kierowców 02.09.13, 10:09 o prawo do samodzielniej oceny, co wolno, a co nie. Czyli faktycznie o uzurpowanie sobie prawa o decydowaniu o czyimś zdrowiu i życiu. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Swietnie, ze wiesz lepiej 02.09.13, 10:21 Moze jakies konkrety? Tylko nie z faktu dowodzenia, ze oznakowanie, organizacja ruchu, szkolenia, czy egzekwowanie przepisow sa do bani. To sa argumenty za tym, ze czczymi przechwalkami wladz, dostawianiem fotoradarow czy podnoszenem mandatow g..no sie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Ja o zupie, Ty o d..... 02.09.13, 10:40 W żadnym cywilizowanym kraju przestrzeganie przepisów nie jest do dowolnej interpretacji obywateli. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Ja o zupie, Ty o d..... 02.09.13, 10:49 > W żadnym cywilizowanym kraju przestrzeganie przepisów nie jest do dowolnej inte > rpretacji obywateli. A czy ja temu przecze? Ja tylko wskazuje powody, dla ktorych przepisy sa i, jesli nie nastapia zmiany, nadal beda interpretowane. Przez policjantow rowniez, bo ci sa jednako leniwi, jak i bezkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:08 Po co więc podnoszenie kar skoro obecne nie są egzekwowane? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:12 > Po co więc podnoszenie kar skoro obecne nie są egzekwowane? Jak to po co? Chodzi o to, aby narod sie cieszyl, jak to dba o niego wladza. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:23 Ale to nie waadza postuluje podniesienie kar ale mariner. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:29 > Ale to nie waadza postuluje podniesienie kar ale mariner. Postuluje je rowniez policja. Moze sie zdziwisz, ale uwazam ze mandaty w Polsce sa sa niskie, ale rowniez... za wysokie. Po prostu skala jest zbyt plaska, a karane sa wykroczenia absurdalne typu brak dokumentu prawa jazdy. Jednak bez rzetelnej pracy policji wszelkie tego typu ruchy to czysty populizm. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:33 edek40 napisał: > > Ale to nie waadza postuluje podniesienie kar ale mariner. > > Postuluje je rowniez policja. Nie słyszałem żeby policja chciała odbierać prawo jazdy za omijanie samochodu przed przejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:37 > Nie słyszałem żeby policja chciała odbierać prawo jazdy za omijanie samochodu p > rzed przejściem. Hm... W sumie nie dziwie sie. Skoro przejscia (i nie tylko) maja w powazaniu, dlaczego maja cos postulowac? Aby ktos dociekliwy zapytal: "Chcecie podniesienia? A za co, za to, ze was tam nie ma?" Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Fakt. Policja poza pomiarem prędkości 02.09.13, 11:49 Dlatego też pytałem marinera po co to pisanie ze powinno się zabierać prawo jazdy na 3 miesiące skoro sam przyznaje że obecnie policja raczej nie zajmuje się tym wykroczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
realgniot Re: Za ominięcie pojazdu, który 02.09.13, 16:28 Jak ma zacząć coś robić policja, skoro jej kompletnie nie ma? Moje rekordy to przejechane kilka tysięcy kilometrów (choćby w tym miesiącu ponad 3000) i żadnego patrolu po drodze! Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Uderz w stół 01.09.13, 14:08 Uderz w stoł? Nie masz cywilnej odwagi wskazac kto jest wedlug ciebie tym debilem? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Pieszy z autem nie ma szans 01.09.13, 14:17 nie szukaj więc usprawiedliwienia, ze zarządca. Ja puszczam często pieszych nie tylko na przejściach wyznaczonych, o ile sytuacja drogowa pozwala. Za omijanie pojazdu, który przepuszcza pieszego odbierałbym prawa jazdy bez wahania. Ci co to robią to gorzej jak debile, to bezmyślni, potencjalni zabójcy. M. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Pieszy z autem nie ma szans 01.09.13, 14:43 mariner4 napisał: > nie szukaj więc usprawiedliwienia, ze zarządca. To nie usprawiedliwienia to fakt. > Ja puszczam często pieszych nie tylko na przejściach wyznaczonych, o ile sytuac > ja drogowa pozwala. Ja poza przejsciami puszczam tylko niepelnosprawnych. > Za omijanie pojazdu, który przepuszcza pieszego odbierałbym prawa jazdy bez wah > ania. Ci co to robią to gorzej jak debile, to bezmyślni, potencjalni zabójcy. > M. Jezeli omijaja Cie kiedy przepuszczasz poza przejsciami to w tym przypadku nie miej do nich pretensji Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Pieszy z autem nie ma szans 02.09.13, 09:58 > Ja poza przejsciami puszczam tylko niepelnosprawnych. Jesli zauwazysz w pore. Ostatnio pani w mocno podeszlym wieku wyszla pod sznur aut zza duzego dostawczaka. Nawet nie spojrzala, gdy juz mogla cokolwiek widziec. Przynajmniej ja, jadac lewym pasem, tego nie zauwazylem. Miala duzo szczescia, bo autobus, pod ktory wchodzila byl daleko. Nie mam pojecia czy nie doszlo do jatki w srodku. Ciekawe jak pokonala torowisko tramwajowe...? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Pieszy z autem nie ma szans 01.09.13, 17:48 > Ja puszczam często pieszych nie tylko na przejściach wyznaczonych, o ile sytuacja drogowa pozwala. A ja w takich miejscach puszczam w sensie, że mi wymusili a ja nie wykonuję na nich wyroku. > Za omijanie pojazdu, który przepuszcza pieszego odbierałbym prawa jazdy bez wahania. Jeśli dotyczy to przejść, to okej. A jeśli poza przejściem i ustąpienie nie wynikało z wymuszenia, tylko "kultury" puszczającego, to temu "kulturalnemu" bym odbierał. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czowieku! Tu jest pełno debili, co 31.08.13, 20:15 > Ci będą chcieli wmówić, że to piesi są winni. Gwoli scislosci. Czy tylko w Polsce policja "zalicza" wine pieszym? W innych, tych lepszych krajach pieszy moze wszystko, lacznie ze staniem czy lezeniem na jezdni (w 2012 roku 128 ofiar, co stanowi prawie 4% wszystkich wypadkow smiertelnych)? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Nie, mariner4, debili tu nie ma. 31.08.13, 20:53 Wrecz przeciwnie. Usilujemy docierac do przyczyn, niezaleznie od tego, jaki one sa. To jest zlozony kompleks przyczyn i skutkow. Zbyt zlozony, aby stawiac proste diagnozy. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 31.08.13, 21:07 JEST CONAJMNIEJ JEDEN, KTORY NAWET NIE ZAUWAZYL, ZE AUTOR PONIEKAD WLASNIE "WINI" PIESZYCH, A "BRONI" KIEROWCOW. :) Odpowiedz Link Zgłoś
b.lesniewski Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 01.09.13, 16:43 Nie winię pieszych. Ale niestety MUSZĄ na tego typu przejściach uważać. Czemu? Dla własnego dobra. Kierowcy są różni, poza tym czasami rzeczywiście nie widzą przejść tym samym nie widzą pieszych. Dokładnie przeczytajcie pole widzenia kierowcy i projekt ustawienia znaków drogowych. Oznakowanie dróg ciężko zmienić - opór zarządców dróg Kierowców nie wychowamy od razu, więc najprościej zacząć od ostrożności pieszych. Przecież pieszy ZAWSZE jest INTRUZEM na jezdni. Tu absolutnie nie chodzi o WINĘ tylko poprawa tragicznej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 01.09.13, 16:50 b.lesniewski napisał: > Przecież pieszy ZAWSZE jest INTRUZEM na jezdni. Piękne... A potem ludzie się dziwią... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 09:37 A ty czemu się dziwisz? Ryba na piasku, pieszy na jezdni i samochód na chodniku nie znajdują się w swoim środowisku naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 01.09.13, 17:19 > Kierowcy są różni, poza tym czasami rzeczywiście nie widzą przejść tym samym ni > e widzą pieszych. > Oznakowanie dróg ciężko zmienić - opór zarządców dróg ... A co byś TUTAJ zmienił? Bo tutaj też nie widzą. Ani pasów ani znaków pionowych po obu stronach postawionych. Może od razu wprowadźmy zasadę: Uczestnicy ruchu o mniejszej masie mają ustępować, bo to dla ich dobra. Czyli osobówką niech ustępuje tirowi. Niech się nie waży takiego tira na autostradzie wyprzedzać, bo tir jako większy może zechcieć zmienić pas bez upewnienia się, że jest pas obok wolny. A jak oberwie taki w osobówce, to może i prawo jest po jego stronie ale dlaczego podskakiwał tirowi? Głupi jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 01.09.13, 17:34 tbernard napisał: > > Kierowcy są różni, poza tym czasami rzeczywiście nie widzą przejść tym > samym ni > > e widzą pieszych. > > > Oznakowanie dróg ciężko zmienić - opór zarządców dróg ... > > A co byś TUTAJ zmienił? Bo tutaj też nie widzą. Ani > pasów ani znaków pionowych po obu stronach postawionych. > > Może od razu wprowadźmy zasadę: Uczestnicy ruchu o mniejszej masie mają ustępow > ać, bo to dla ich dobra. Czyli osobówką niech ustępuje tirowi. Niech się nie wa > ży takiego tira na autostradzie wyprzedzać, bo tir jako większy może zechcieć z > mienić pas bez upewnienia się, że jest pas obok wolny. A jak oberwie taki w oso > bówce, to może i prawo jest po jego stronie ale dlaczego podskakiwał tirowi? Gł > upi jakiś. Jakiś mało spostrzegawczy jesteś... Jaki znak widnieje przed tym informującym o przejściu? Chłop potęgą jest i... wróć... najlepszy kierowca Europy znaki zna i wie co oznacza diamencik. I nie będzie jakimś INTRUZOM ustępować. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 01.09.13, 17:42 > Chłop potęgą jest i... wróć... najlepszy kierowca Europy znaki zna i wie co ozn > acza diamencik. I nie będzie jakimś INTRUZOM ustępować. Ano faktycznie, przecież za przejściem jest skrzyżowanie z podporządkowaną i jeszcze by przypadkiem cwaniak jakiś z boku wskoczył. No chyba, że ten z boku to ciężarówka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 09:43 tbernard napisał: > Może od razu wprowadźmy zasadę: Uczestnicy ruchu o mniejszej masie mają ustępować, bo > to dla ich dobra. Czyli osobówką niech ustępuje tirowi. Z dwojga złego, lepsza jest taka zasada, niż odwrotna. Skoro uważasz, że to większy powinien dbać o bezpieczeństwo mniejszego, to rozumiem, że popierasz obowiązek zatrzymywania pociągu przed przejazdem, aby ustąpić pieszym, rowerzystom i samochodom? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 11:21 tbernard napisał: > A co byś TUTAJ zmienił? Założyć światła. To nie jest uliczka w centrum, a tranzytówka i przy okazji DK. A jeżeli już sięnieda założyć świateł, to należy założyć CHOCIAŻ oznakowanie nad jezdnią. Znaki na poziomie oczu kierowcy ciężarówki są świetne dla kierowcy ciężarówki. Kierowcy osobówek mogą je przeoczyć zza choćby rzeczonych ciężarówek - szczególnie po wielu godzinach pokonywania zatwierdzonego i zgodnego Polskiego Toru Przeszkód, zwanego dla niepoznaki Drogą Krajową :/ > Może od razu wprowadźmy zasadę: Uczestnicy ruchu o mniejszej masie > mają ustępować, bo to dla ich dobra. Ja na przykład tak robię. Niezależnie od pierwszeństwa ustępuje tym, którzy nie zdradzają chęci do ustąpienia mi. To działa. I korona spada mi od tego znacznie mniej niż od ewentualnego uderzenia :P Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 11:54 > > Może od razu wprowadźmy zasadę: Uczestnicy ruchu o mniejszej masie > > mają ustępować, bo to dla ich dobra. > > Ja na przykład tak robię. Niezależnie od pierwszeństwa ustępuje tym, którzy nie > zdradzają chęci do ustąpienia mi. To działa. I korona spada mi od tego znaczni > e mniej niż od ewentualnego uderzenia :P Czyli tirów nie wyprzedzasz nawet na autostradzie? Bo być może strzeli mu do głowy zmieniać pas bez upewnienia się. To słaby ma się upewniać. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:12 tbernard napisał: > Czyli tirów nie wyprzedzasz nawet na autostradzie? Bo być może strzeli > mu do głowy zmieniać pas bez upewnienia się. Wyprzedzam. Ale jak widzę, że TIR zbliża się do innego TIRa przed nim, to zanim zacznę wyprzedzać mocno się zastanawiam. Jak na razie, dzięki temu właśnie niehonorowemu dla słabszego uważaniu na wiekszych, chyba tylko raz miałem naprawdę "ciepło" w czasie szybkiej jazdy lewym pasem na ekspresówce. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:05 > ciężarówki. Kierowcy osobówek mogą je przeoczyć zza choćby rzeczonych ciężarówek Znak jest z obu stron. Jak na 2 pasach można mieć po obu stronach ciężarówki które zasłaniają znak? Chyba, że masz na myśli przeoczenie spowodowane błądzeniem myślami nie wiadomo gdzie i bezmyślnym pędem naprzód. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:16 tbernard napisał: > Znak jest z obu stron. Jak na 2 pasach można mieć po obu stronach > ciężarówki które zasłaniają znak? Mi, bo jestem piratem i Mordercą drogowym, do niezauważenia znaków na poboczu MOGĄ wystarczyć jadące PRZEDE MNĄ za to po obydwu pasach ciężarówki. Bo jestem piratem. Co ciekawe, takim niezauważającym oznakowania polskim piratem i Morderca Drogowym zdarza mi się bywac tylko w kraju oznakowania Zgodnego I Zatwierdzonego - w krajach o nieco innym podejściu do bezpieczeństwa ruchu (o komforcie nie wspominając), piratowi i Mordercy Drogowemu emesowi raczej się nie zdarza; pewnie dlatego, że pirat emes boi się mandatu :P Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 11:43 > A co byś TUTAJ zmienił? Bo tutaj też nie widzą. Ani > pasów ani znaków pionowych po obu stronach postawionych. Spytaj Jurka. Nie chce mi sie szukac, ale zamiescil on niedawno SV z lokalnej uliczki w Niemczech. Choc jest tam jeden kierunek ruchu i jeden pas, znakolog nie poskapil znaku na gorze. Ciekawe po co, skoro ci Niemcy to taka kultura....? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 11:58 Może Niemcy też czasem zlecają mniejsze misie na miarę ich możliwości? Jeśli na pokazanym przeze mnie miejscu ktoś nie zauważa, że ma do czynienia z przejściem, to zastanawiające jest jakim cudem on na prawko zdał skoro tak koszą. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:00 > Jeśli na pokazanym przeze mnie miejscu ktoś nie zauważa, że ma do czynienia z p > rzejściem, to zastanawiające jest jakim cudem on na prawko zdał Ty tak powaznie? Przeciez tu nie ma zadnego WORDu! Zaden kursant zatem tu nie byl. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:11 > Przeciez tu nie ma zadnego WORDu! Zaden kursant zatem tu nie byl. Akurat to miejsce chyba powinno się łapać jeśli chodzi o czas (chyba 30 minut teraz?), chociaż faktycznie wymagało by to od egzaminatora szybkiego wyrwania się z meandrowania po najbliższych okolicach ośrodka. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nie, mariner4, debili tu nie ma. 02.09.13, 12:27 tbernard napisał: > Jeśli na pokazanym przeze mnie miejscu ktoś nie zauważa, że ma do > czynienia z przejściem, to zastanawiające jest jakim cudem on na > prawko zdał skoro tak koszą. I to jest właśnie Polska Szkoła BRD - zastanawiamy się jak to się stało, że jakiś niegodny PJ ślepak czegoś nie zauważył i jak go ukarać. A w takich Niemczech, czego dowodzi np. zupełnie niespotykane w Polsce oznakowanie przejścia przez JEDEN pas ponad jezdnią, zastanawiają się jak uniknąć konieczności zastanawiania się jak to się stało, że ktoś czegoś nie zauważył. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mentalnosc zwierzyny i mysliwego "in one" 01.09.13, 18:25 Pieszy w miescie moze wbudowac sobie w leb "AWACS" i wyposazyc sie w miotacz granatow. Tak uzbrojony moze spokojnie wejsc na kazde przejscie. I niech mu ktos podskoczy. PS A kierowcy powinni sie z tym liczyc. I bedzie rownowaga. A policja niech dalej ukrywa sie za krzaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Siostra mojej babki w wieku 90 lat 02.09.13, 08:54 zginęła, bo kierowca nie przewidział, że jest kompletnie głucha. Ruszała się całkiem sprawnie, Tylko to jedno upośledzenie. Była to mała osiedlowa uliczka. Szła sobie na spacer. Aparat słuchowy miała w naprawie. Czy taki człowiek nie ma prawo sobie chodzić po mieście? Widzę, że tutaj "miszcze" kierownicy nawet tego nie biorą pod uwagę, że czasem chodzą piechotą. Może nie? Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, ze pieszy ma prawo nie znać kodeksu drogowego. Albo idzie sobie człowiek, którego na przykład przed chwila wyrzucono z pracy, albo otrzymał tragiczną wiadomość i tak dalej. To wszystko załatwia zasada ograniczonego zaufania, jak widzę najtrudniejsza do zrozumienia przez zwolenników wolności na drogach. M. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Siostra mojej babki w wieku 90 lat 02.09.13, 09:34 mariner4 napisał: > zginęła, bo kierowca nie przewidział, że jest kompletnie głucha. > Ruszała się całkiem sprawnie, Tylko to jedno upośledzenie. Tylko jedno upośledzenie, powiadasz? Czyli wzrok miała sprawny? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Siostra mojej babki w wieku 90 lat 02.09.13, 09:51 > Ruszała się całkiem sprawnie, Tylko to jedno upośledzenie. Była to mała osiedlo > wa uliczka. Szła sobie na spacer. Aparat słuchowy miała w naprawie. Czy taki cz > łowiek nie ma prawo sobie chodzić po mieście? Szla po jezdni? > Widzę, że tutaj "miszcze" kierownicy nawet tego nie biorą pod uwagę, że czasem > chodzą piechotą. Może nie? Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, ze pieszy ma prawo > nie znać kodeksu drogowego. Albo idzie sobie człowiek, którego na przykład prze > d chwila wyrzucono z pracy, albo otrzymał tragiczną wiadomość i tak dalej. Tragiczne informacje sa wylacznie domena pieszych. Gdy siadaja za kierownica, jesli idac po ulicy do auta nie zgina, zaczynaja polowac na pieszych dotknietych tragiczna informacja spacerujacych po ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Przekraczała jezdnę. To była mała uliczka 02.09.13, 10:05 w osiedlowej dzielnicy. Nie usłyszała samochodu. I co? Będziesz starał się usprawiedliwiać kierowcę zabójcę? Po co się szwendała po ulicy zamiast w domu siedzieć i tak dalej? Fakt, piesi często łażą jak chcą. Bez wyobraźni i nieprzewidywalnie. Mnie to też często denerwuje. Ale taka ich natura i nic na to nie poradzimy. A wypociny aby uwzględniać masę pieszego i samochodu, drogę zatrzymania to rojenia ludzi z chorą wyobraźnią. Jeżeli nie da się kierowców wychować, ton trzeba ich wytresować. Mam znajomego repatrianta z USA. Jechałem z nim bardzo mocnym autem z V6 niemal 300 KM.Tam i z powrotem przez całą Polskę. Około 900 kilometrów. On nie przekracazał dozwolonej prędkości. Powiedział mi, że amerykańska policja wbiła mu w podświadomość przestrzeganie przepisów. A tutaj, na tym forum są zwolennicy niekarania za to. Twierdzą, że dopiero spowodowanie wypadku powinno być karane. To są troglodyci z którymi wcale nie warto rozmawiać. Ich trzeba tępić jak zarazę z ruchu drogowego. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Przekraczała jezdnę. To była mała uliczka 02.09.13, 10:31 > I co? Będziesz starał się usprawiedliwiać kierowcę zabójcę? Nie bede. Po pierwsze nie widzialem sytuacji. Po drugie ja juz pisalem o osiedlowych uliczkach. Ale przypominam, ze to Tobie nie robi roznicy to, ze na osiedlowej uliczce mozna jechac z dokladnie taka sama predkoscia, jak na trzy pasmowej arterii. Fotoradarami myslenia u kierowcow sie nie spowoduje. Szczegolnie, ze jesli juz gdzies stoi na na tej trzypasmowej arterii, z czego mozna wyciagnac wniosek, ze to tu jest szczegolnie niebezpiecznie, a nie na osiedlowce. Nie zapominaj, ze minister od mordercow drogowych zapowiadal, ze teraz to juz na prawde beda stawiane z rozmyslem i tam, gdzie jest niebezpiecznie... > Fakt, piesi często łażą jak chcą. Bez wyobraźni i nieprzewidywalnie. Mnie to t > eż często denerwuje. Ale taka ich natura i nic na to nie poradzimy. Mnie denerwuje wylacznie tam, gdzie jest wielka ilosc aut, znakolog uwaza, ze niesterowane przejscie jest OK, a piesi wydaja sie sami sobie niesmiertelni. Ale takich, na szczescie nie jest bardzo duzo. Na osiedlowka jezdze tak powoli, ze mnie nie denerwuja. Najgorzej jest po zmroku. Ale tez mnie nie denerwuja. Ja sie ich boje, z doswiadczenia z potracenia czlowieka wiem bowiem, ze czasem widac ich tak pozno, ze w ogole nie ma mowy o hamowaniu. > Jeżeli nie da się kierowców wychować, Tu Ci przerwe. Kto , jak i gdzie wychowuje? Kto, jak i gdzie kontroluje efekty lub ich brak? > Mam znajomego repatrianta z USA. Jechałem z nim bardzo mocnym autem z V6 niemal > 300 KM.Tam i z powrotem przez całą Polskę. Około 900 kilometrów. On nie przekr > acazał dozwolonej prędkości. Powiedział mi, że amerykańska policja wbiła mu w p > odświadomość przestrzeganie przepisów. Ja przekraczam w zasadzie tylko tam, gdzie widze, ze znak jest zapomniany, a widocznosc jest tak dobra, ze nie boje sie.... policji. > A tutaj, na tym forum są zwolennicy niekarania za to. Ciekawe. Kto taki? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Przekraczała jezdnę. To była mała uliczka 02.09.13, 12:23 > acazał dozwolonej prędkości. Powiedział mi, że amerykańska policja wbiła mu w p > odświadomość przestrzeganie przepisów. Na forum można znaleźć przynajmniej jeden egzemplarz, który uznał by USA za kraj bolszewicki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Otoz to!!! 01.09.13, 19:57 > Usilujemy docierac do przyczyn, niezaleznie od tego, jaki one sa. > To jest zlozony kompleks przyczyn i skutkow. > Zbyt zlozony, aby stawiac proste diagnozy. Proste, zeby nie powiedziec prostackie. Zupelnie jak metody naszej dzielnej policji w krzakach, wladzy od frazesow oraz marinera od obrazania. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Czowieku! Tu jest pełno debili, co 02.09.13, 11:12 mariner4 napisał: > Ci będą chcieli wmówić, że to piesi są winni. Tylko w połowie wypadków :P > Przeszkadzają "miszczom" w samorealizacji/ Poproszę uprzejmie o wyjaśnienie jak na tym niesamorealizującym się Zachodzie unika się niebezpiecznych sytuacji na wielopasmowych miejskich tranzytówkach, będących często częścią jakiejś drogi krajowej, a nawet międzynarodowej (na warszawskiej Puławskiej - DK79 - było miejsce, gdzie piesi musieli przedzierać się przez pięć pasów drogi o natężeniu ruchu liczonym w dziesiątkach tysięcy na dobę, a nie było nawet znaku nad jezdnią!) na przejściach bez sygnalizacji świetlnej. Oczywiście przejścia takie oznakowane są w sposób zgodny i zatwierdzony - zatarte kreski na jezdni i znaki wyłącznie na poboczach, co tylko polskim samorealizującym się Mordercom Drogowym przeszkadza w zauważeniu przejścia; zachodni mistrzowie wiedzą o przejściu nawet jak nie widza oznakowania :P Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Czowieku! Tu jest pełno debili, co 02.09.13, 11:53 > Poproszę uprzejmie o wyjaśnienie jak na tym niesamorealizującym się Zachodzie u > nika się niebezpiecznych sytuacji na wielopasmowych miejskich tranzytówkach, bę > dących często częścią jakiejś drogi krajowej, a nawet międzynarodowej (na warsz > awskiej Puławskiej - DK79 - było miejsce, gdzie piesi musieli przedzierać się p > rzez pięć pasów drogi o natężeniu ruchu liczonym w dziesiątkach tysięcy na dobę > , a nie było nawet znaku nad jezdnią!) na przejściach bez sygnalizacji świetlne W programie STOP drogowka o takim przejsciu wypowiadal sie policjant. Niezbyt pochlebnie, ale bronil.... kierowcow. Jako kierowca i policjant nie zgadzal sie ze znakologiem, ze zgodnosc i zatwierdzenie wystarcza pieszemu do pokonania 5 pasow w jednym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Piesi sa bardziej ostrozni niz kierowcy. 31.08.13, 19:30 Widac to ewidentnie na filmach. Trzymanie kierownicy w obu dloniach wyraznie odmozdza, oglupia, otepia, znieczula. Przynajmniej jest tak dla pewnej niemalej grupy kierowcow. Jest to zalosne. Powstaje pytanie - dlaczego tak wlasnie jest ? Czy wine ponosi ustawodawca, czy uczestnicy ruchu. Czy wine ponosi system szkolenia kierowcow? A moze wszyscy po trochu... Najlatwiej bedzie znow stwierdzic: "za niskie mandaty". I zaraz znajdzie sie cale stado takich opinii. Najlatwiej, najprosciej, bez analizy. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Piesi sa bardziej ostrozni niz kierowcy. 31.08.13, 21:41 > Najlatwiej bedzie znow stwierdzic: "za niskie mandaty". Za takie zachowanie nie dość, że za niskie, to jeszcze prawko powinno być konfiskowane na rok. Dopiero po roku egzamin ale koniecznie z zaświadczeniem od psychiatry, że kandydat ma wszystko równo poukładane. To zjawisko to po prostu bezmyślna beztroska. Wystarczy, że jeden pas jest nieco bardziej zatłoczony i ruch ma spowolniony, to ci na drugim luźniejszym w jakieś samouwielbienie wpadają i wyprzedzają kompletnie bezmyślnie. Czasem mam wrażenie, że jestem jedynym który zrównuje prędkość w takich miejscach, ci z przodu daleko uciekli a ci z tyłu na zderzaku siedzą jakby sraczki dostawali. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Piesi sa bardziej ostrozni niz kierowcy. 31.08.13, 22:40 ALE JEST TO TEZ SPOWODOWANE SRACZKA-PRZEJSCIOMALOWACZKA... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Przeciez napisalem o odmozdzonych. 01.09.13, 08:22 Pytanie - co jest przyczyna - pozostaje aktualne. Mozliwosci przyczyn - wymienione. A moze po prostu kierowcy polscy to durnie sa.... Celowo napisalem to prowokujaco. A teraz wyjasniaj. Z pewnoscia zrobisz to perfekcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Spoko, wladza czuwa i widzi 31.08.13, 19:59 Wprowadza nakaz zatrzymania sie zanim pieszy wejdzie na jezdnie, oglosza niebywaly sukces i... dostawia jeszcze troszke fotoradarow. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Spoko, wladza czuwa i widzi 31.08.13, 20:13 edek40 napisał: > Wprowadza nakaz zatrzymania sie zanim pieszy wejdzie na jezdnie, i dobrze zrobia >oglosza niebywaly sukces i... dostawia jeszcze troszke fotoradarow. żeby te fotoradary stały chociaż przy tych przejściach. obawiam się że na odtrabiemiu sukcesu się zakończy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Spoko, wladza czuwa i widzi 31.08.13, 20:19 > i dobrze zrobia Nie mowie nie. Ale sam slusznie zauwazasz, ze sa przejscia-mordercy. Powinny zniknac. Wprowadzanie regulacji "europejskich" musi byc zwiazane z europejska organizacja ruchu. > żeby te fotoradary stały chociaż przy tych przejściach. obawiam się że na odtra > biemiu sukcesu się zakończy. Na jednej z wlotowek do Warszawy, na ul. Modlinskiej (3+3 pasy i ruch jak diabli) stoi taki fotoradar. Tuz przed przejsciem i w obu kierunkach. Zlapalem sie na tym, ze bardziej patrzylem na inne auta (hamujace do 50 km/h, choc dozwolone jest 60 km/h) oraz na predkosciomierz niz na przejscie. Ta szosa/ulica to nie strefa ruchu uspokojonego. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Spoko, wladza czuwa i widzi 31.08.13, 20:28 edek40 napisał: > > i dobrze zrobia > > Nie mowie nie. Ale sam slusznie zauwazasz, ze sa przejscia-mordercy. Powinny zn > iknac. Wprowadzanie regulacji "europejskich" musi byc zwiazane z europejska org > anizacja ruchu. przejścia-mordercy powinny zniknąć niezależnie czy ten przepis będzie wprowadzony czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Spoko, wladza czuwa i widzi 31.08.13, 21:08 JA BYM OPTOWAL ZA WERSJA EDKOWA... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Spoko, wladza czuwa i widzi 01.09.13, 12:13 > przejścia-mordercy powinny zniknąć niezależnie czy ten przepis będzie wprowadzo > ny czy nie O naiwnosci!!! Przeciez sa zgodne i zatwierdzone. A winni sa kierowcy i/lub piesi. Na bank nie organizatorzy. Im nalezy sie conajwyzej nagroda za to, ze na wielopasmowej wylotowce o wielki natezeniu ruchu zdecydowali sie na niebywaly krok i zainstalowali trzeci znak - na gorze. W Warszawie na Al. Krakowkiej nie ma. Ale zgodne i zatwierdzone jest. Na szczescie piesi sa madrzejsi o zgodnosci i zatwierdzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz a dlaczego Pan kłamie? 31.08.13, 20:28 Pisze pan, że najwięcej zdarzeń z pieszymi jest na przejściach, a to nie prawda. Żródło: statystyka.policja.pl/portal/st/1302/76562/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.html Najechanie na pieszego to 10042 wypadków, gdzie śmierć poniosło 1152 osoby. Z czego na przejściu było 3581 i zginęło 223 osoby. Reszta to jezdnia i pobocze. Z winy pieszych było 3735 wypadków, 625 zabitych (ponad połowa!) To jezdnie są miejscem gdzie ginie najwięcej pieszych! Co oczywiście nie usprawiedliwia nie zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych, bo jest to karygodne i moim zdaniem powinno być karane jeszcze bardziej niż jest. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Ale w slusznej sprawie 01.09.13, 12:16 To tak samo, jak z predkoscia. Wmowiono, ze zabija. Pismacy donosza, ze pomiary dokonywane sa z naruszeniam prawa. I co? Wielu zbolszewizowanych obywateli, oszukanych ta predkoscia, uznaje ze przekraczanie predkosci jest powazniejszym wykroczeniem niz lamanie prawa przy pomiarze. Nawet jesli to lamanie prawa zwiazane jest z falszowaniem pomiaru... A sproboj dyskutowac. Wyjdzie, zes bydlak, ktory chce usprawiedliwic swoja nieskrepowana wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ale w slusznej sprawie 01.09.13, 15:17 Aha, czyli omijanie i wyprzedzanie na przejściach to ma jakiś związek z fałszowaniem pomiarów prędkości. Zapewne te fałszywe fale tak na mózgi owych kierowców poskutkowały. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Ale w slusznej sprawie 02.09.13, 10:00 > Aha, czyli omijanie i wyprzedzanie na przejściach to ma jakiś związek z fałszow > aniem pomiarów prędkości. Zapewne te fałszywe fale tak na mózgi owych kierowców > poskutkowały. Tiges pisal o klamstwach. Ja sie odnioslem do tej wypowiedzi. Omijanie i wyprzedzanie na przejsciach dla pieszych zas ma silny zwiazek z: 1. zaszlosciami z dawnych czasow, gdy pieszy musial miec chararakter w nogach 2. zerowa edukacja 3. mizerna kultura 4. w zasadzie calkowitym olaniem tych spraw przez policje Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Ale w slusznej sprawie 02.09.13, 11:22 Omijanie i wyprzedzania na przejściach ma też związek ze zbyt szybką jazdą. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Ale w slusznej sprawie 02.09.13, 11:34 > Omijanie i wyprzedzania na przejściach ma też związek ze zbyt szybką jazdą. Bez watpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 11:21 tiges_wiz napisał: > Pisze pan, że najwięcej zdarzeń z pieszymi jest na przejściach, a to nie prawda > . > > Żródło: > statystyka.policja.pl/portal/st/1302/76562/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.html > Najechanie na pieszego to 10042 wypadków, gdzie śmierć poniosło 1152 osoby. > Z czego na przejściu było 3581 i zginęło 223 osoby. Reszta to jezdnia i pobocze W statystykach policyjnych, do których link podałeś wygląda to inaczej. Kłamstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 12:13 inaczej? jak? wzialem tabelke zdarzenia drogowe (najechanie na pieszego) wzialem tabelke miejsca zdarzen (tam znalazlem przejscia) i do tego dodalem tabelke o wypadkach z winy pieszych wiec 300 zginelo na przejsciach, a reszta to jest stanie na jedni i lezenie, wyjscie zza przeszkody, chodzenie niewlasciwa strona drogi itp. O gdzie te zdarzenia mialy miejsce? na torach? czy u mnie w pokoju moze? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 15:15 Przyjrzymy się zatem tabelce o wypadkach z winy pieszych. Rzuca się w oczy że z winy pieszego nie było wypadku na przejściu dla pieszych. radom.gazeta.pl/radom/1,48201,13772357,Staruszka_o_kulach_pod_kolami__Biegly__winna__wtargnela.html Oczywiście możemy przyjąć że wypadek w Radomiu był wypadkiem jednostkowym i w całym kraju piesi wychodzili z bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd czy zza przeszkody tylko poza przejściami dla pieszych. Zastanawia mnie pozycja wejście na jezdnię przy czerwonym świetle. Czerwonym świetle dla kogo? Dla kierowcy czy dla pieszego. Jeżeli dla kierowcy można przyjąć że pieszy przechodził przez jezdnię i został potrącony przez samochód. Jeżeli czerwone światło było dla pieszego to przechodzili oni gdzie? Przez przejście dla pieszych czy dywan w Twoim pokoju? Przejdźmy do kolejnej tabelki: wypadki drogowe i ich skutki w miejscach ruchu pieszych. Okazuje się że twierdzenie:"Z czego na przejściu było 3581 i zginęło 223 osoby. Reszta to jezdnia i pobocze. " nie do końca jest prawdziwe. Otóż na przejściu zginęło 212 osób, na skrzyżowaniu 199, na chodniku 9, przystanek komunikacji publicznej 5. Na poboczu zginęło 18 osób. Jednak reszta nie tylko na jezdni i poboczu. Zastanawiające jest też dysproporcja Jeżeli chodzi o wypadki spowodowane przez pieszych. Otóż według tych są oni sprawcami 55% wypadków ze skutkiem śmiertelnym a 32 % rannych. Czym jest to spowodowane? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 15:33 samspade napisał: > Oczywiście możemy przyjąć że wypadek w Radomiu był wypadkiem jednostkowym Niekoniecznie. Napiszę to, bo mam już i tak zszargana opinię ;D Mi też kiedyś wtargnęła pod koła staruszka i tylko temu, że zaryzykowałem zjazd na sąsiedni pas ruchu ta pani zawdzięcza życie. Jechałem ok. 60 km/h (wtedy tyle było można) po trzypasmówce. Obok biegł chodnik. Starszą, powoli i z wyraźnym trudem idąca panią widziałem z daleka - szła równolegle do jezdni, poruszając się w tym samym co ja kierunku. Jak byłem jakieś 4-5 m od przejścia, pani skręciła w lewo i weszła na pasy, zostawiając mi może z 6-7 m na hamowanie. Źle - nie mogę napisać, że pani zostawiła mi czas na hamowanie, bo ta pani nie była uprzejma nawet popatrzeć... Uwadze polecam podane odległości. Wynika z nich, że starsza pani jakiś czas szła w obrębie przejścia nie zdradzając chęci do przejścia. Jestem groźnym piratem, a ta pani mogła być moja ofiarą :/ Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 16:09 Dlaczego więc statystyki stwierdzają że piesi powodują wypadki tylko poza przejściami dla pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 21:47 > Dlaczego więc statystyki stwierdzają że piesi powodują wypadki tylko poza przejściami dla pieszych? Bo to jest z definicji najłatwiej sklasyfikować. Niestety w przypadkach jakie emes opisał z definicji kierowcy przypisywana jest wina bez wiarygodnego świadka, zapisu z monitoringu lub choćby z pokładowej kamerki. Pominąwszy oczywiście zasady feudalne, które niestety w naszym kraju obowiązują. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 08:37 Podałem przykład z zeszłego roku ujęty jako "wtargnięcie" na jezdnię. 88 latka o kulach "wbiegła" pod nadjeżdżająca 65 km/h lawetę. Ciekawe czy miał pokładową kamerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 10:54 samspade napisał: > Ciekawe czy miał pokładową kamerkę. A może byli świadkowie? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:14 Jeśli miał kamerę ale faktycznie przekroczył przepisową prędkość, to ryzykował by, próbując pokazać, że wtargnęła, bo ułatwił by specjalistom precyzyjne oszacowanie prędkości. Przy znacznym przekroczeniu (+15 km/h przy przejściu, gdzie obowiązuje 50 to jest bez wątpienia znaczne) pojęcie wtargnięcia z definicji powinno nie być brane pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:19 tbernard napisał: > Przy znacznym przekroczeniu (+15 km/h przy przejściu, gdzie > obowiązuje 50 to jest bez wątpienia znaczne) pojęcie wtargnięcia > z definicji powinno nie być brane pod uwagę. Ja bym zaczął jednak od zdefiniowania co znaczy "znaczne". Bo dla mnie przekroczenie o ~30% prędkości dopuszczalnej 50 km/h, choć naganne, znaczne nie jest. Dlaczego? Ano dlatego, że z punktu widzenia pieszego takie przekroczenie prędkości jest mało zauważalne, a więc trudno powiedzieć, że pieszy uznał, że samochód jest dostatecznie daleko i wszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:33 emes-nju napisał: > Ja bym zaczął jednak od zdefiniowania co znaczy "znaczne". Bo dla mnie przekroc > zenie o ~30% prędkości dopuszczalnej 50 km/h, choć naganne, znaczne nie jest. Za to jazda z prędkością o 30% procent niższą od dozwolonej, to już ewidentnie blokowanie ruchu, nie? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:36 > Za to jazda z prędkością o 30% procent niższą od dozwolonej, to już ewidentnie > blokowanie ruchu, nie? A moze tak na temat? Napisz ile czasu mniej na przejscie ma pieszy, jesli auto jedzie o 15 km/h szybciej? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:39 edek40 napisał: > Napisz ile czasu mniej na przejscie ma pieszy, jesli auto jedzie o 15 km/h szyb > ciej? To Ty może napisz, o ile wydłuża się droga hamowania, jeżeli auto jedzie o 15 kmh szybciej. No nie, kobieta o kulach wtargnęła na przejście! Z nieba tam spadła, czy co? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:45 > To Ty może napisz, o ile wydłuża się droga hamowania, jeżeli auto jedzie o 15 k > mh szybciej. Nie odbijaj pileczki. Pieszy nie ma prawa wejsc bezposrednio przed auto. Ile metrow roznicy dzieli "bezposrednio" przy 50 km/h i 65 km/h? > mh szybciej. No nie, kobieta o kulach wtargnęła na przejście! Pisalem wiele razy o pieszym, ktory wmaszerowal miedzy ciezarowke, a ciagniana przez nia przyczepe. Ciekawe czy musial w to miejsce dobiec? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 13:41 Oprócz wydłużającej się drogi zatrzymania należy wspomnieć o efektach uderzenia z taką prędkością. Ale nie o ten przypadek mi chodziło. Przytoczyłem go żeby pokazać jak według statystyk został on sklasyfikowany. "Wtargnięcie" na jezdnię. Nie na pasy, na jezdnię. Nie wierzę że to jednostkowy przypadek. Może pokazuje on podejście do pieszych? Często czytam zdania typu że piesi sami sobie winni, że powinni przed wejściem spojrzeć w lewo potem w prawo itd. i jeżeli nic nie jedzie można wejść na ulicę. Dodajmy do obowiązek noszenia odblasków przez pieszych i prawie euforię z jaką został on przyjęty. Jak często czytaliśmy na tym forum że piesi zachowują się jak samobójcy, a w odniesieniu do kierowców zachowujących się jak mordercy że oni przecież przy porannej kawie nie planowali nikogo zabić? Prawdą jest stwierdzenie że przejścia dla pieszych są bardzo niebezpieczne. W olbrzymiej ilości przypadków z winy kierowców. Piesi mogą tylko uważać żeby nie dać się zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 11:43 jureek napisał: > Za to jazda z prędkością o 30% procent niższą od dozwolonej, > to już ewidentnie blokowanie ruchu, nie? Jeżeli wynika z widzikomuśsię, to i owszem. I do tego chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 12:25 > Ja bym zaczął jednak od zdefiniowania co znaczy "znaczne". Proponuję definicję taką: jeśli na egzaminie na prawko egzaminator uznał by przekroczenie za kwalifikujące się do oblania, to przekroczenie było znaczne. A pytanie o konkretne liczbowe wartości teraz trzeba by egzaminatorom zadać. Podejrzewam, że gdyby ktoś na egzaminie przejeżdżając przez przejście w mieście przekroczył prędkość o 15, to by oblał. > Bo dla mnie przekroczenie o ~30% prędkości dopuszczalnej 50 km/h, choć naganne, znaczne nie jest. Dlaczego? Ano dlatego, że z punktu widzenia pieszego ... Co to za mania patrzenia na punkt widzenia pieszego przez kierowcę? A może jednak jest zauważalne, jeśli pieszy do tej pory spotykał się z przepisowo jadącymi i widział ich w tym samym miejscu orientacyjnym i zawsze zdążył lub kierowcy zawsze zdążyli zareagować? Dlatego aby darować sobie nierozstrzygalne spekulacje, "co by było gdyby " to najlepiej przyjąć z góry jako pewnik, że przy znacznym (pytamy egzaminatora czy by oblał) przekroczeniu, wtargnięcia pieszego jako przyczyny nie rozpatrujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 12:27 > Co to za mania patrzenia na punkt widzenia pieszego przez kierowcę? A może jedn > ak jest zauważalne, jeśli pieszy do tej pory spotykał się z przepisowo jadącymi W Polsce???? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 12:31 tbernard napisał: > Proponuję definicję taką: jeśli na egzaminie na prawko egzaminator > uznał by przekroczenie za kwalifikujące się do oblania, to > przekroczenie było znaczne. Czyli 1 km/h. Przyjmuje to do wiadomości. Jako niezły kawał :P > A może jednak jest zauważalne, jeśli pieszy do tej pory spotykał > się z przepisowo jadącymi Znaczy ten pieszy to noworodek? :P Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 12:55 > > Proponuję definicję taką: jeśli na egzaminie na prawko egzaminator > > uznał by przekroczenie za kwalifikujące się do oblania, to > > przekroczenie było znaczne. > > Czyli 1 km/h. No tak, ciekawe w takim razie kto zdaje egzamin. Bo za +1 jeden oblewają, bo pirat, a za -1 oblewają, że zawalidroga i łamie paragraf o utrudnianiu ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 13:14 Jeżeli jazda z prędkością mniejsza o 15% od dozwolonej jest znacznie poniżej to jazda z prędkością 30% większą niż dozwolona też jest znacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 15:41 To że nie uwzględniłem wszystkiego nie oznacza, że zdanie jest fałszywe, bo i tak zostaje sporo ofiar, które giną na jedni i dalej jest to największa liczba. Zdanie więc, że najwięcej pieszych ginie na przejściach jest nadużyciem. Można też zauważyć, że te zdarzenia mają o wiele mniejszą śmiertelność niż np. przy wyjściu zza przeszkody. No ale tego można się spodziewać. Przy okazji: tiges.blox.pl/2009/10/Wroclaw-ssie.html Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 16:08 tiges_wiz napisał: > Zdanie więc, że najwięcej pieszych ginie na przejściach jest nadużyciem. Takim samym jak zdanie że oprócz przejścia ludzie giną tylko na jezdni i poboczu > tiges.blox.pl/2009/10/Wroclaw-ssie.html O co chodzi z ssaniem? Co Wrocław ssie? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 16:49 oczywiście przy założeniu, że takie skrzyżowanie, to nie jezdnia ani chodnik, ale brnij dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 08:17 Idąc tym tokiem rozumowania przejście dla pieszych to też jezdnia. A jednak wyszczególnione jako miejsca zdarzeń są przejście dla pieszych, skrzyżowanie itp. Jak dla mnie możesz bezkrytycznie przyjmować dane zawarte w tym raporcie. Możesz uważać że piesi wychodzą bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd tylko poza przejściem czy przechodzą przy czerwonym świetle po jezdni a nie po przejściu dla pieszych które jest na tej namalowane. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 09:37 > Jak dla mnie możesz bezkrytycznie przyjmować dane zawarte w tym raporcie. Rownie bezkrytycznie przyjmowana jest predkosc, ktora zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 10:26 > Przez kogo jest to jest. Przez porazajaca wiekszosc, ktorej nie dziwi ocena policji, ze nieustapienie pierwszenstwa moze byc spowodowane domniemanym przekroczeniem dozwolonej predkosci (jaka by w tym miejscu nie byla). Albo blad w ocenie przy wyprzedzaniu zwiazany byl z nadmierna. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: a dlaczego Pan kłamie? 03.09.13, 12:03 A tak z ciekawości. Nie dziwi Cię że wszystkie "wtargnięcia" zaklasyfikowane są jako na jezdni? Nie dziwi Cię że wejście na czerwonym też jest na jezdni? Nie dziwi Cię że wśród zdarzeń z winy pieszego w tym raporcie nie ma zdarzenia na pasach? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a dlaczego Pan kłamie? 02.09.13, 11:26 tiges_wiz napisał: > To jezdnie są miejscem gdzie ginie najwięcej pieszych! Ale o tym nie można napisać, bo to mało medialne - publikator lepiej się "sprzeda" jak napisze o Mordercy Drogowym mordującym na przejściu. A że powoduje to utrwalanie u niektórych dość szkodliwych odruchów... Who cares! Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 31.08.13, 20:36 A NIECH GINA... IM MNIEJ IDIOTEK TYM LEPIEJ... Odpowiedz Link Zgłoś
0rwell Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 31.08.13, 22:11 Proponuję betonowy próg zwalniający przed każdym przejściem. Trzeba napisać ustawę, że nie może powstać nowe przejście bez betonowej tamy. Tak się stawia płot bydłu. Tak się dostraja infrastrukturę do patologii, a nie na odwrót. Nie wolno podnieść ręki na dojną owcę. Niech gną zawieszenia, niech łamią, a potem niech najlepiej jada gruchotem na autostradę. Akcyzo! Vacie! Chwalić was będą wierne ryje przy korycie po wsze czasy. I bełkotać o bezpieczeństwach. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 31.08.13, 23:19 Ty sobie kpiny urządzasz, a ta banda p-osłów jeszcze to podchwyci i w życie wprowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 11:49 Ty sobie kpiny urządzasz, a ta banda p-osłów jeszcze to podchwyci i w życie wprowadzi. Byle by po Śląsku i najlepiej swoją żyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 17:36 JA TAM NIE JESTEM PEWIEN, CZY ON KPI... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 31.08.13, 23:26 Przesłanie filmu jest słuszne. Pieszy powinien jak najczęściej spotykać się z przekazem: "Zatrzymaj się, rozejrzyj, upewnij, czy możesz bezpiecznie przejść, bo jezdnia to miejsce niebezpieczne". Co słyszy zamiast tego? "Na przejściu masz absolutne pierwszeństwo".. A co z tego rozumie? "Na przejściu jesteś świętą krową, możesz przechodzić z zamkniętymi oczami i zatkanymi uszami. Nie ma prawa ci się nic stać. O twoje bezpieczeństwo mają obowiązek zatroszczyć się inni. Ty nie musisz." Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 11:41 Witam :) Dawno nie mądrzyłem się na tym forum a "czasem człowiek musi" jak w tej piosence :) "Na przejściu masz absolutne pierwszeństwo".. A co z tego rozumie? "Na przejściu jesteś świętą krową, możesz przechodzić z zamkniętymi oczami i zatkanymi uszami. Nie ma prawa ci się nic stać. O twoje bezpieczeństwo mają obowiązek zatroszczyć się inni. Ty nie musisz." No właśni ! Następnym idiotyzm - patrz w luster................ Następny - latem na jezdnie wylegają tłumy rowerzystów całkowicie do tego nieprzygotowanych (brak wiedzy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa). itd. i itp. Wracając do wypadków na przejściach. W dużych miastach przy tak wzmożonym ruchu przejście przez jezdnie powinno odbywać się wyłącznie "na światłach". Często siedząc za kierownicą nie widać pasów lub trudno ocenić czy ci z prawej lub lewej stoją do skrętu czy przepuszczają pieszego. Ostatnimi czasy troszkę włóczyłem się po Europie, obiektywnie oceniając pomimo zdecydowanej poprawie w Polsce "najtrudniej" przejść bezpiecznie przez jezdnię. Niestety niemała wina w tym kierowców ale nie tylko. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hasch1 Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 12:23 I tu powinno nastąpić AMEN, ale nie nastąpi. Czasem wydaje się że wielu zabierających, tu, głos nie zdało egzaminu na prawojazdy i mszczą się na kierowcach, za to że oni zdali. Nie jest dobrze na przejściach i poza nimi, ale to wina obu stron. Felerem jest jedynie brak obiektywności po stronie oceniających przyczyny zdarzeń drogowych. Tak jak przyjęło się że jak zdeży się ciężarówka z osobówką to wina, zawsze, przynajmniej początkowo, przypisana jest ciężarówce. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 14:46 > Czasem wydaje się że wielu zabierających, tu, głos nie zdało egzaminu na prawoj > azdy i mszczą się na kierowcach, za to że oni zdali. Chcesz powiedzieć, że kierowcy tak jeżdżący na pewno zdali prawko bez łapówek? Na egzaminie wyprzedzili lub ominęli pojazd puszczający pieszego a egzaminator nie uznał tego za błąd? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 14:41 > Wracając do wypadków na przejściach. > W dużych miastach przy tak wzmożonym ruchu przejście przez jezdnie powinno odbywać się wyłącznie "na światłach". Zgadzam się. > Często siedząc za kierownicą nie widać pasów lub trudno ocenić czy ci z prawej lub lewej stoją do skrętu czy przepuszczają pieszego. Czy w tym miejscu koniecznie musisz pasy widzieć aby wiedzieć, że do przejścia się zbliżasz? A co do trudności oceny, to zakładasz, że pieszego puszczają. Jeśli jadą, to zrównujesz z nimi i nie wyprzedzasz a jak stoją, to się pomalutku podczołgujesz będąc przygotowanym do natychmiastowego zatrzymania. Jak już masz absolutną pewność, że ci obok nie z powodu pieszego wloką się lub zatrzymują, to dopiero wtedy możesz przyśpieszyć. Czy w tej procedurze jest coś trudnego? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 17:51 Jeśli jadą, to zr > ównujesz z nimi i nie wyprzedzasz TO JUZ JEST ROZPOCZECIE WYPRZEDZANIA... A JAK TEN OBOK NAGLE ZACZNIE HAMOWAC... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 18:16 > Jeśli jadą, to zr > > ównujesz z nimi i nie wyprzedzasz > > TO JUZ JEST ROZPOCZECIE WYPRZEDZANIA... A JAK TEN OBOK NAGLE ZACZNIE HAMOWAC... Pisałem o zrównywaniu prędkości. A co za problem jak ten obok nagle zacznie hamować skoro i tak już się wlókł? To ja wlekący się obok też zwolnię lub się zatrzymam, bo o tym cały czas myślałem, że taka konieczność może zajść. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Powtorz to tbernardowi. 01.09.13, 18:22 ANO TAKI, Z EMOZNA JUZ NIE ZDAZYC, BO MAMY PIESZEGO, KTOREGO WCZESNIEJ TEN OBOK ZASLANIAL... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Powtorz to tbernardowi. 02.09.13, 14:58 Człowieku, gdzie ty mieszkasz? Na pewno nie w dużym mieście ! Przy takim sposobie jazdy (zakładając że pieszy na każdym kroku włóczy się po jezdni) zakorkował byś całe miasto, które i tak trudno przejechać :) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Powtorz to tbernardowi. 02.09.13, 16:01 We Wrocławiu. A z tym zakorkowaniem, to bzdura. Przypominam, że mówimy tylko o przejściach a nie o łażeniu wszędzie pieszych po jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 15:11 Może zamiast rozważań co pieszy powinien, to niech kierowca się skupi na tym co on sam powinien. We wszystkich przypadkach wypadków tego typu zupełnie by to wystarczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno No wiec. 01.09.13, 16:38 Zeby taki kierowca mogl sie skupic na tym, "co on sam powinien", to spelnione musza byc pewne warunki konieczne i wystarczajace, aby tak rzeczywiscie moglo byc. To, moze tak rznac glupa, nalezy zadac od kierowcow deklaracji lojalnosci, ze zapoznali sie z trescia niezwykle jasno sformulowanych w PoRD zasad moralnych i ze przysiegaja waaaaadzyyyy ludowej miast i wsi bezgraniczne stosowanie sie do nich, a w razie niezastosowania sie do nich - popelnia zaraz bezapelacyjnie sepuku. To by zalatwilo sprawe. Bo u nas wszyscy to ludzie honoru.No i bedzie druga Japonia (nareszcie). Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: No wiec. 01.09.13, 17:34 Wystarczy aby stróże prawa wyruszyli z kamerami w miasto i z prędkością przepisową przejeżdżając przez takie przejścia nagrywali i odławiali imbecyli wyprzedzających. Dowalać im wysokie grzywny i walić punktami. Połów byłby porównywalny jak z fotoradarów jak nie wyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ale - to jest zbyt trudne dla nich. 01.09.13, 18:17 Wymaga tez pewnego wysilku. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Ale - to jest zbyt trudne dla nich. 02.09.13, 23:21 nazimno napisał: Wymaga tez pewnego wysilku. Swego czasu chwaliłem że w policji idzie na lepsze że zaczęły pojawiać się patrole itd. Widać było to chwilowe "olśnienie". Patrole zniknęły (przynajmniej w wawie), przez część wakacji (troszkę mnie nie było w mieście)widać je było tylko na rogatkach w piątek po objedzie i niedziele wieczorem. Wynika z tego że musi to być nie "pewien" a bardzo duży wysiłek. No i nie tylko o przejścia dla pieszych należało by zadbać. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 18:23 tbernard napisał: > Może zamiast rozważań co pieszy powinien, to niech kierowca się skupi na tym co > on sam powinien. We wszystkich przypadkach wypadków tego typu zupełnie by to > wystarczyło. Ty tylko udajesz idiotę, prawda? Odpowiem ci tak - może zamiast pie***lić, co kierowca powinien, niech tbernard się skupi na tym, co sam powinien - naczynia zmyć, meble odkurzyć, z dziećmi się pobawić. W tym przypadku zupełnie by to wystarczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 19:17 Widzę, że sensownych argumentów zabrakło. W kategorii kto większym idiotą jest, nie będę z tobą konkurował. Wiem, że nie mam szans. W tej dziedzinie jesteś MISZCZEM. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 20:54 tbernard napisał: > Widzę, że sensownych argumentów zabrakło. Argumentów na co, ciemnoto? Zadam ci pytanie pomocnicze - kto jest tym kierowcą, co to według ciebie ma się skupić na tym, co sam powinien, zamiast rozważań, co powinien pieszy? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 02.09.13, 09:34 Pieszy powinien spotykać się jak najczęściej z przekazem: Uważaj na przejściu ponieważ za kierownicami zdarzają się bezmózgie tępe indywidua. Natomiast obawiam się że część idiotów za kierownicą zrozumie przekaz tego filmu: Można jechać jak się chce niech pieszy uważa na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 02.09.13, 11:47 > Natomiast obawiam się że część idiotów za kierownicą zrozumie przekaz tego film > u: Można jechać jak się chce niech pieszy uważa na siebie Też się tego obawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 02.09.13, 12:37 samspade napisał: > Pieszy powinien spotykać się jak najczęściej z przekazem: Uważaj na przejściu ponieważ > za kierownicami zdarzają się bezmózgie tępe indywidua. Oczywiście, że tak. Nawet niekoniecznie bezmózgie. Czasem po prostu zdezorientowane, zmęczone, rozkojarzone, pijane, pod wpływem narkotyków itp. Dla ludzi myślących nie ulega wątpliwości, że takie sytuacje się zdarzają i żadnymi zaklęciami, zmianami przepisów, drakońskimi karami itp. się ich nie wyeliminuje. Natomiast ostrożność pieszego pozwala uniknąć wypadku nawet w takich sytuacjach. > Natomiast obawiam się że część idiotów za kierownicą zrozumie przekaz tego film > u: Można jechać jak się chce niech pieszy uważa na siebie Być może. Ale choćby i tak zrozumieli, to jeśli pieszy będzie wystarczająco ostrożny, nic mu się nie stanie. I tego się trzymajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kos52 analizy 01.09.13, 14:35 Analiza wraz z propozycjami poprawy sytuacji: O bezpieczeństwie na przejściach dla pieszych Aktualne przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Stop śmierci na przejściach dla pieszych 01.09.13, 17:59 NIEDAWNO, WIDZAC OD RAZU, ZE MAM DO CZYNIENIA Z IDIOTA, NIE USTAPILEM MU MIEJSCA, WYPRZEDZIL MNIE W OKOLICACH PRZEJSCIA, PO CIAGLYCH I POLACH ZAKRESKOWANYCH, POTEM DAL PO HAMULCACH (NIE WIEM CZY JESZCZE AWARYJNE WLACZYL, CZY SAME SIE WLACZYLY)... WCZORAJ JADE ROWEREM, DLUGA PROSTA, NA PRZECIWKO JAKIS "NIEDZIELNY" (DOSLOWNIE SOBOTNI) ROWERZYSTA Z RODZINKA JEDZIE LEWA STRONA PROSTO NA MNIE, ZAUWAZYL MNIE DOPIERO GDY BYLEM KILKA METROW PRZED NIM... NO I JAK SIE TACY SPOTKAJA... JEST PELNO IDIOTOW, SLEPCOW, FAJTLAP... ALBO ICH POWYBIJAMY, ALBO SIE Z TYM POGODZIMY... LUDZIE BEDA GINAC ! ZADNE KOLEJNE KRETYNSKIE POMYSLY, ZE WSZYSTKIE PRZEJSCIA POWINNY BYC ZE SWIATLAMI, TEGO NIE ZMIENIA. MOGE TO EW POPRZEC, POD WARUNKIEM, ZE REALIZACJA BEDZIE POLEGALA WYLACZNIE NA LIKWIDACJI TYCH BEZ SWIATEL... NIE MAM ZAMIARU SIE TELEPAC ZE SREDNIA 15 NA GODZ... Odpowiedz Link Zgłoś