klemens1
05.10.13, 11:24
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14429867,_Polscy_kierowcy_maja_tylko_pedal_gazu___Niemcy_o.html#MlynHPSST
Za kierownicą wielu Polaków jakby zapominało, że ich samochód ma także pedał hamulca. Pasy bezpieczeństwa? Dla wielu kierowców to tylko dekoracyjny element, nieużywany na co dzień.
(...)
Kierowcy niezwracający uwagi na innych, stosujący prawo silniejszego, i wychodzący z założenia, że inni już odpowiednio wcześniej usuną się im z drogi
(...)
cztery największe źródła zagrożeń na polskich drogach: ryzykancki styl jazdy kierowców, piesi i rowerzyści, poruszający się nocą po poboczach bez żadnego oświetlenia, niestrzeżone przejazdy kolejowe i dziurawe drogi.
(...)
po sławetnych polskich szosach. Co prawda obowiązuje na nich ograniczenie szybkości do 90 km/godz., lecz bardziej przyjęta jest tam szybkość 140 km/godz.
(...)
Nadzieja, że kierowca przepuści kogokolwiek na pasach nawet przy ulewnym deszczu czy zamieci śnieżnej, jest płonna
(...)
nie ma co liczyć na to, że któryś kierowca w ogóle zauważy stojącą na krawężniku osobę
(...)
nie wolno być uprzejmym, by kogoś przepuścić, bo nikt z Polaków i tak nie wejdzie na przejście, nawet pomimo zachęcających gestów
(...)
Na polskich drogach nie obowiązują żadne reguły. Chodzi tylko o to, by zachować zimną krew. W Polsce można zasiąść za kierownicą tylko, kiedy jest się odważnym i czuje w sobie wojownika. Kto się waha i wątpi, ten przegrywa
(...)
Czy ktoś ruszy jako pierwszy ze skrzyżowania, zależy tego, jak zielone wyda się komuś palące się jeszcze żółte światło i jakie przyspieszenie ma jego samochód. Jeżeli poczeka się ułamek sekundy za długo, samochód z tyłu bierze się za wymijanie, najchętniej z piskiem opon i całym ogonem innych aut za sobą.
(...)
Wielu Polaków tak przyzwyczaiło się do agresywności innych użytkowników drogi, że nie są nawet w stanie rozpoznać zachęcającego gestu, kiedy chce ich się przepuścić.
----------------------------
Jak to czytam, to mam wrażenie, że to jednak Polacy zaatakowali hitlerowskie Niemcy.