Pytanie:
"Ostatnio w W-wie pojawiło się dużo znaków D-42 i D-43 z okazji nowej obwodnicy. Jak wytłumaczysz ten trend, który przewidziałem, a który dla ciebie był totalnie komiczny?"
Odpowiedz:
Jesli "trend" polegajacy na stawianiu tablic koniec/poczatek obszaru zabudowanego na kazdym zjezdzie/wjezdzie z/na droge szybkiego ruchu/autostrade
w obrebie miasta mialby rzeczywiscie zostac zrealizowany tak, jak "przewidzial" to niedoszly prezydent Warszawy to....
..... bylby to dowod rzeczywistego debilizmu polskich "znakologow" tak zawziecie tu przez wielu krytykowanego.
Gdyby Niemcy - majacy ponoc wielkie szczescie do "znakologow" - stosowali owa "innowacje", to w samym Berlinie, w najbardziej newralgicznych punktach (zjazdy/wjazdy na autostrade) przybyloby im przynajmniej 100 dodatkowych duzych tablic poczatek/koniec obszaru zabudowanego, ktorych niezauwazenie - jak sam autor "innowacji" rozbrajajaco przyznaje - nie przeszkadzaloby kierowcom.
Bogu dzieki "innowacja" prezydencka jeszcze tam nie dotarla. Temat obszaru zabudowanego jest tam odhaczony jedna para znakow na granicy adminstracyjnej miasta:
Podobnie, jak wczesniej(?) w Warszawie:
Ale jak widac: Nowe idzie!?