Dodaj do ulubionych

Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo

27.12.13, 12:01
Do takich, niespotykanych scen doszlo wczoraj. W przebiegajacego pieszego uderzylo auto, a nie 5 zachowujacych kierowcow przejechalo lezacego juz. Na lokalnej szosie S7...

Poruszyly mnie dwa komentarze pod tekstem:

Hm.... Czy az tak niespotykanych scen?

"25. grudnia wieczorem wracałem z Warszawy do Grodziska autostradą A2. Przed zjazdem na Pruszków dwóch idiotów przechodziło w taki sam sposób. Dwóch kierowców przede mną musiało ostro (jak na warunki autostradowe) przyhamować. Było po zmroku, wszyscy jechali ostrożne 110 - może dlatego o tych dwóch idiotach w gazetach nie czytaliśmy... "

Tu pelne zrozumienie, warte smierci i nienawisci do Warszawy...

"Komentarze słuszne , ale nie w tym rzecz . Problem zawarty w tytule w zderzeniu z tekstem artykułu . Przebiegał przez ulicę , która została włączona do trasy S7 . Kładka była tuż tuż , 300 metrów . Polecam warszawiakom przejście 300 metrów do najbliższego przejścia dla pieszych [...].".
Obserwuj wątek
    • rapid130 Paradoks wielopasmowek 27.12.13, 12:54
      Na pierwszy rzut oka szokuje tych pięciu kierowców, którzy "poprawili nieboszczyka".

      Ale po chwili stwierdziłem, że to może być klasyczny scenariusz "trafienia mistrza nagrody Darwina" w nocy na dowolnej nieoświetlonej trasie szybkiego ruchu.

      Po nieoświetlonych wielopasmowych trasach jeździmy paradoksalnie po omacku, w porównaniu do pustej szosy wojewódzkiej w środku nocy. Na tej drugiej mogę sobie długo jechać na światłach drogowych. I dzięki temu zatrzymam się przed leżącą przeszkodą. I to bez "stawania dęba".

      Na drogach wielopasmowych jeździmy na światłach mijania, tylko czasem w środku nocy udaje się poużywać drogowych. Generalnie więc poruszamy się z prędkościami, które w najlepszym razie pozwolą nam na ominięcie nieoświetlonej przeszkody, ale już nie na zatrzymanie przed nią. :X

      Ot, kolejny paradoks z dziedziny BRD.
      Czy snuć się 70-80 km/h po autostradzie i mieć szansę zatrzymania przed przeszkodą?
      Czy lecieć jak w dzień 140 km/h, licząc na to, że autostrada będzie czysta? A jeśli nie będzie, to że zdołamy ominąć.
      (Ja zwykle jeżdżę kompromisowe 110 km/h, podpierając się cudzymi światłami i zachowaniem, ale mając świadomość, że być może trzeba będzie ominąć).

      Niestety, autostrady to nie lotniska, na których powierzchnie startowe są skrupulatnie monitorowane. Co jakiś czas trafia się coś leżącego. Najczęściej urwaną nadlewkę opony ciężarówki/naczepy po upalnym dniu. A kawałek gumy z drutami też potrafi nagrandzić...

      Belgowie, oświetlający wszystkie autostrady nocą, nie są tacy głupi...
      • qqbek Re: Paradoks wielopasmowek 27.12.13, 13:25
        Ano.
        Nie przepadam za nocną jazdą autostradami.
        Dobrze, że w Bolandzie przynajmniej zjazdy i wjazdy się oświetla, to już coś (i jaj sobie nie robię tutaj - wiele razy dzięki temu uniknąć mi się udało [zapewne - widziałem z daleka więc nic nie musiałem robić nagle] dziwnych sytuacji w stylu majestatycznie wtaczający się (40km/h góra) na prawy pas "ślepy od dupy strony, bo żarówka do pozycyjnych to 50gr, dwie to złotówka, a złotówka to już pół browara".

        Nagrodę Darwina biegnącemu w poprzek ekspresówki (choć starali się o nią niedawno też rowerzyści z A4, to dzięki "napastliwej policji poprawiającej statystyki mandatowe kosztem niewadzących nikomu obywateli" nie udało im się zdobyć "nominacji").
    • qqbek A'propos głupoty 27.12.13, 14:07
      Tym razem o kierowcy.

      Na zakupy mu się widać śpieszyło.
      A, że 24,25,26 grudnia to nic nie znaczące daty w naszym kalendarzu, to przecież nie mógł się spodziewać pijanych pieszych pełznących przez przejście (zaraz się odezwą głosy, które stwierdzą, że przecież pieszy sam sobie winny... ja jestem zdania, że na przejściu pieszy może nawet pełznąć, byleby poruszać się do przodu, a i tak pierwszeństwo ma).

      Miałem wczoraj mrożące krew w żyłach przeżycie z udziałem pieszej.
      Jechałem na obiad do rodziny, szeroką jednojezdniówką (dwa pasy ruchu w każdym kierunku, łącznie 4 do przejścia).
      Lezie piesza żwawo od lewej (jechałem lewym, po drugiej stronie), to się grzecznie zatrzymałem... sęk w tym, że jadący za mną burak w starym Golfie na trójliterowej rejestracji nie miał zamiaru. Kierunek w prawo i ominął mnie... z "lekko nieprzepisową" prędkością. Nawet klaksonu nie zdołałem dotknąć, tak zapier...
      No, ale postęp jest - zasygnalizował manewr;)
      Najprzytomniejsza ze wszystkich okazała się piesza - gdy już wychodziła zza mojej maski, wyjrzała ostrożnie (i twarzą o centymetry minęła się z lusterkiem Golfa).

      Na głupotę, niestety, nie wynaleziono jeszcze lekarstwa.

      Ale niech mi nie mówią, kurde mol, że prędkość a nie głupota zabija. No i niech zabiorą się w końcu za eliminowanie z dróg durniów (ale nie koniecznie wpierw tych, którym spieszy się na zabudowanym łąką i polem), zanim oni nas postanowią wyeliminować.
      • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 14:16
        Dlaczego chcesz eliminować z ruchu drogowego? Przecież to nie ich wina, że są bandytami drogowymi, a waaadzy wina to jest.
        Z lektury forum wiemy, że penalizacja (czyli np. odbieranie prawa jazdy) do niczego nie prowadzi.
        Nastawić powinno się na edukację.
        • edek40 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 14:26
          > Dlaczego chcesz eliminować z ruchu drogowego? Przecież to nie ich wina, że są b
          > andytami drogowymi, a waaadzy wina to jest.

          Nigdy Cie nie zastanawialo, ze poczucie bezkarnosci kierowcow moze miec naprawde mocne podstawy?
          • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:00
            edek40 napisał:

            > > Dlaczego chcesz eliminować z ruchu drogowego? Przecież to nie ich wina, ż
            > e są b
            > > andytami drogowymi, a waaadzy wina to jest.
            >
            > Nigdy Cie nie zastanawialo, ze poczucie bezkarnosci kierowcow moze miec naprawd
            > e mocne podstawy?

            Trochę to stoi w sprzeczności z opisywaną na forum apokaliptyczną wizją reketów i realizowania planów budżetowych. Ba, jeden z forumowiczów centralnie pisał, że i tak każdy zapłaci.
            • edek40 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:05
              > Trochę to stoi w sprzeczności z opisywaną na forum apokaliptyczną wizją reketów
              > i realizowania planów budżetowych.

              Ani troche.

              Poza apokaliptyczna. Kiedys probowalem Ci to tlumaczyc.
              • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:14
                edek40 napisał:

                > > Trochę to stoi w sprzeczności z opisywaną na forum apokaliptyczną wizją r
                > eketów
                > > i realizowania planów budżetowych.
                >
                > Ani troche.
                >
                > Poza apokaliptyczna. Kiedys probowalem Ci to tlumaczyc.

                Skoro list nie doszedł to jest to oczywiście wina adresata. Albo poczty.

                Czyli mówisz, że każdy zapłaci, policji wokoło pełno, a mimo to wszyscy są bezkarni. Rozumiem.
                • edek40 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:15
                  > Czyli mówisz, że każdy zapłaci, policji wokoło pełno

                  Nie mowie tak. Wrecz przeciwnie.

                  > a mimo to wszyscy są bezkarni.

                  Nie wiedze usprawiedliwienia dla uzycia slow "mimo to".
        • qqbek Re: A'propos głupoty 27.12.13, 14:28
          agios_pneumatos napisał:

          > Dlaczego chcesz eliminować z ruchu drogowego? Przecież to nie ich wina, że są b
          > andytami drogowymi, a waaadzy wina to jest.

          A za to, że ściga się "na terenach łownych" piratów, zapominając o jakichkolwiek innych wykroczeniach to odpowiada sierotka Marysia i siedmiu krasnoludków, czy Gapciowie z policji?

          > Z lektury forum wiemy, że penalizacja (czyli np. odbieranie prawa jazdy) do nic
          > zego nie prowadzi.

          Zabieranie prawa jazdy to uzasadniona sankcja.
          Ale nie za punkty nabite w "gęsto zabudowanym sadem i łąką".
          Za spowodowanie kolizji powinno się walić przynajmniej 12 (a nie 6) punktów (three strikes and you're out) i coś więcej niż 300-500 mandatu.
          Powinno się łapać gnidy nie szanujące innych przepisów, niż tylko tych powiązanych z "widełkami prędkości".

          > Nastawić powinno się na edukację.

          Owszem. Bo kretyn z Golfa z wczoraj nawet nie wiedział pewnie, co zrobił nie tak (mówię o tym z mojego opisu, a nie o tym mordercy z "miasta świętej wieży").
          • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 14:58
            qqbek napisał:

            > agios_pneumatos napisał:
            >
            > > Dlaczego chcesz eliminować z ruchu drogowego? Przecież to nie ich wina, ż
            > e są b
            > > andytami drogowymi, a waaadzy wina to jest.
            >
            > A za to, że ściga się "na terenach łownych" piratów, zapominając o jakichkolwie
            > k innych wykroczeniach to odpowiada sierotka Marysia i siedmiu krasnoludków, cz
            > y Gapciowie z policji?

            Jaka jest definicja 'terenu łownego'? Czyżby coś na zasadzie 'reketu fotoradarowego' w miejscach oznaczonych, że pomiar prędkości jest dokonywany?

            Piszesz, że policja zapomina o innych wykroczeniach, a przed chwilą sam coś wspominałeś o 'szykanowaniu' rowerzystów na autostradzie. Może uściślij zeznania?

            >
            > > Z lektury forum wiemy, że penalizacja (czyli np. odbieranie prawa jazdy)
            > do nic
            > > zego nie prowadzi.
            >
            > Zabieranie prawa jazdy to uzasadniona sankcja.
            > Ale nie za punkty nabite w "gęsto zabudowanym sadem i łąką".

            Za przekroczenie prędkości o 39 km/h (czyli dajmy na to, że miszczu jedzie 89/50) grozi 6 punktów. Ile razy ty sam widziałeś pomiar na takich zabudowanych łąkach? Zatem w jakim okresie czasu miszczu może nadziać się na taką kontrolę pięciokrotnie?
            To teraz wykoncypuj czy aby za takie wykroczenie można szybko stracić uprawnienia, jak tu sugerujesz.


            > Za spowodowanie kolizji powinno się walić przynajmniej 12 (a nie 6) punktów (th
            > ree strikes and you're out) i coś więcej niż 300-500 mandatu.

            No paczpan. A emes tak krytykował wykonywanie budżetu w tym aspekcie...

            > Powinno się łapać gnidy nie szanujące innych przepisów, niż tylko tych powiązan
            > ych z "widełkami prędkości".
            >

            To nie ich wina. Zapamiętaj sobie. :P

            > > Nastawić powinno się na edukację.
            >
            > Owszem. Bo kretyn z Golfa z wczoraj nawet nie wiedział pewnie, co zrobił nie ta
            > k (mówię o tym z mojego opisu, a nie o tym mordercy z "miasta świętej wieży").

            Wszak prawo jazdy jest prawem.
            • edek40 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:14
              > Jaka jest definicja 'terenu łownego'? Czyżby coś na zasadzie 'reketu fotoradaro
              > wego' w miejscach oznaczonych, że pomiar prędkości jest dokonywany?

              Nie.

              > Za przekroczenie prędkości o 39 km/h (czyli dajmy na to, że miszczu jedzie 89/5
              > 0) grozi 6 punktów. Ile razy ty sam widziałeś pomiar na takich zabudowanych łąk
              > ach?

              Od kiedy podniesli limit do 60 km/h widuje ich gora raz w tygodniu. Gdy stalo TU 50 km/h nieomal codziennie.

              Gdy TU dozwolone bylo 40 km/h stali tu dosc czesto, choc ruch maly. Po podniesieniu do 90 km/h nie widzialem. Ale wiesz, ja tu dosc rzadko jezdze, wiec moze nadal stoja. Wtedy, gdy stalo 40 km/h tez z reszta rzadko tu bywalem. Ale oczywiscie z faktu, ze bywajac to raz, dwa w miesiacu nie widuje policji po podniesieniu limitu nie mozna wyciagac zadnych wnioskow nie. Nawet z tego, ze jak bylo 40 km/h, a ja bywalem tu rownie rzadko, policje widywalem czesto.

              > No paczpan. A emes tak krytykował wykonywanie budżetu w tym aspekcie...

              I mial racje. Czym innym jest drobna stluczka i problem z ustaleniem winnego (lub tylko wymog formalny gdy wlasciciel uzycza auta sluzbowego), a czym innym potezna kraksa z poszkodowanymi. Za oba grozi tyle samo - 6 pkt. Slusznie, nie?
            • qqbek Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:37
              agios_pneumatos napisał:

              > Jaka jest definicja 'terenu łownego'? Czyżby coś na zasadzie 'reketu fotoradaro
              > wego' w miejscach oznaczonych, że pomiar prędkości jest dokonywany?

              U mnie Strasz Wiejska ma jeden radar, a oznaczonych jest kilkanaście odcinków ulic, bo doszli do wniosku, że przecież nie muszą zdejmować oznaczenia, jak ich tam nie ma.
              Ale akurat lubelska Strasz Wiejska uparła się stawać w miejscach, gdzie powinna.
              Nie to, co niektóre gminne komisariaty, ślące funkcjonariuszy tuż za tablicę "teren zabudowany", czy taka strasz wiejska co to zaparkuje "taksówkę" w miejscu niedozwolonym, tylko po to, żeby zdjęć napstrykać.

              > Piszesz, że policja zapomina o innych wykroczeniach, a przed chwilą sam coś wsp
              > ominałeś o 'szykanowaniu' rowerzystów na autostradzie. Może uściślij zeznania?

              Ile razy zatrzymany zostałeś w Polsce do kontroli bez powodu?
              Ile razy widziałeś w tym roku jakikolwiek patrol policjantów, którzy wyłapywaliby na skrzyżowaniach tych od "późnego pomarańczowego", albo "wjadę bo się mieszczę, ch..j z tym, że nie mam gdzie zjechać i na zielonym już raczej nie zjadę"?
              Ile razy dziennie widzisz karygodne zachowania, co do których wiesz, że nie spotkają się one z żadną sankcją?

              Dla mnie odpowiedzi brzmią: 0, 0, wiele.

              > Za przekroczenie prędkości o 39 km/h (czyli dajmy na to, że miszczu jedzie 89/5
              > 0) grozi 6 punktów.
              Zgadza się.

              > Ile razy ty sam widziałeś pomiar na takich zabudowanych łąk
              > ach?
              Swego czasu prawie codziennie jeździłem do Chełma z Lublina, krajową "12". Policję widywałem w krzakach prawie codziennie.
              Często mierzyli tutaj (tuż za tabliczką, radiowóz stawiali na przystanku PKS widocznym po lewej).

              Jedynie ITD czatowała zawsze widoczna, w jednym z dwóch miejsc.

              > Zatem w jakim okresie czasu miszczu może nadziać się na taką kontrolę pięc
              > iokrotnie?

              Tydzień?

              > > Za spowodowanie kolizji powinno się walić przynajmniej 12 (a nie 6) punkt
              > ów (th
              > > ree strikes and you're out) i coś więcej niż 300-500 mandatu.
              >
              > No paczpan. A emes tak krytykował wykonywanie budżetu w tym aspekcie...

              W którym?
              Mandatowanie sprawców kolizji?

              > > Owszem. Bo kretyn z Golfa z wczoraj nawet nie wiedział pewnie, co zrobił
              > nie ta
              > > k (mówię o tym z mojego opisu, a nie o tym mordercy z "miasta świętej wie
              > ży").
              >
              > Wszak prawo jazdy jest prawem.

              Ech.
              A gdzie kierowca zaczyna edukację?
              W szkole parkowania i jazdy po mieście.
              Przed państwowym egzaminem z parkowania i ślamazarnej jazdy po mieście znaczy się.
              • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:15
                qqbek napisał:

                > Ile razy zatrzymany zostałeś w Polsce do kontroli bez powodu?

                Raz, dwa razy do roku.

                Za granicą 0. W każdym z lat. Pardon... raz przed Tamą Hoovera, od strony AZ, jeszcze na starej drodze. Ale to było kilka miesięcy po 09/11 czyli były inne przesłanki.

                > Ile razy widziałeś w tym roku jakikolwiek patrol policjantów, którzy wyłapywali
                > by na skrzyżowaniach tych od "późnego pomarańczowego", albo "wjadę bo się miesz
                > czę, ch..j z tym, że nie mam gdzie zjechać i na zielonym już raczej nie zjadę"?

                Kilka/parę razy w miesiącu.

                > Ile razy dziennie widzisz karygodne zachowania, co do których wiesz, że nie spo
                > tkają się one z żadną sankcją?
                >

                Eeeeee jak to? W kraju NKE takie zachowania? Co za herezje. :P


                > > Ile razy ty sam widziałeś pomiar na takich zabudowanych łąk
                > > ach?
                > Swego czasu prawie codziennie jeździłem do Chełma z Lublina, krajową "12". Poli
                > cję widywałem w krzakach prawie codziennie.
                > Często mierzyli tutaj (tuż za tabliczką, radiowóz stawiali na przy
                > stanku PKS widocznym po lewej).
                >
                > Jedynie ITD czatowała zawsze widoczna, w jednym z dwóch miejsc.
                >

                Ja sobie nie przypominam takich widoków.

                > > Zatem w jakim okresie czasu miszczu może nadziać się na taką kontrolę pię
                > c
                > > iokrotnie?
                >
                > Tydzień?
                >

                Jeśli w tym samym miejscu to wnioski wyciągnij sam. :D

                > > > Za spowodowanie kolizji powinno się walić przynajmniej 12 (a nie 6)
                > punkt
                > > ów (th
                > > > ree strikes and you're out) i coś więcej niż 300-500 mandatu.
                > >
                > > No paczpan. A emes tak krytykował wykonywanie budżetu w tym aspekcie...
                >
                > W którym?
                > Mandatowanie sprawców kolizji?
                >

                Tak.

                > > > Owszem. Bo kretyn z Golfa z wczoraj nawet nie wiedział pewnie, co z
                > robił
                > > nie ta
                > > > k (mówię o tym z mojego opisu, a nie o tym mordercy z "miasta święt
                > ej wie
                > > ży").
                > >
                > > Wszak prawo jazdy jest prawem.
                >
                > Ech.
                > A gdzie kierowca zaczyna edukację?

                Z dziecięcego fotelika. Obserwując NKE. :P

                > W szkole parkowania i jazdy po mieście.
                > Przed państwowym egzaminem z parkowania i ślamazarnej jazdy po mieście znaczy s
                > ię.

                Dla mnie ciągle jest fenomenem to, że w krajach gdzie nie ma kursów, a egzamin jest mniej restrykcyjny niż w Polsce, kierowcy jeżdżą lepiej.
                • tiges_wiz Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:21
                  > > Ile razy zatrzymany zostałeś w Polsce do kontroli bez powodu?
                  >
                  > Raz, dwa razy do roku.

                  ja przez 20 lat 2 razy

                  > Eeeeee jak to? W kraju NKE takie zachowania? Co za herezje. :P

                  słabo czytasz forum, albo czytasz tylko co chcesz
                  • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:27
                    tiges_wiz napisał:

                    > > > Ile razy zatrzymany zostałeś w Polsce do kontroli bez powodu?
                    > >
                    > > Raz, dwa razy do roku.
                    >
                    > ja przez 20 lat 2 razy

                    W wielu krajach nie istnieje coś takiego jak 'kontrola bez powodu' a jednak na drogach jest bezpieczniej. Niebywałe, prawda?
                    • tiges_wiz Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:32
                      juz ci napisali dlaczego ... u mnei tez susza tylko w dwoch tych samych miejscach.
                      nic ich wiecej nie interesuje, a takie swiatla kazdy ma ustawione jak chce.
                      • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:56
                        tiges_wiz napisał:

                        > juz ci napisali dlaczego ... u mnei tez susza tylko w dwoch tych samych miejsca
                        > ch.
                        > nic ich wiecej nie interesuje, a takie swiatla kazdy ma ustawione jak chce.
                        >

                        Fakt, zapomniałem dodać, że tam też nie suszą.
              • klemens1 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:22
                > Swego czasu prawie codziennie jeździłem do Chełma z Lublina, krajową "12". Poli
                > cję widywałem w krzakach prawie codziennie.
                > Często mierzyli tutaj (tuż za tabliczką, radiowóz stawiali na przy
                > stanku PKS widocznym po lewej).

                Tu też często stoją. Na tyle często, że googlowóz ich uwiecznił:
                goo.gl/maps/RA0W5
                Teren idealnie pasuje do opisu w rozporządzeniu, gdzie obszaru zabudowanego być nie powinno.
                • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:29
                  Czyli twierdzisz, że nie ma tam zabudowy przemysłowej i wyjazdów z posesji.
                  • edek40 Re: A'propos głupoty 28.12.13, 20:02
                    > Czyli twierdzisz, że nie ma tam zabudowy przemysłowej i wyjazdów z posesji.

                    I co z tego wynika?
                    • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 30.12.13, 16:17
                      edek40 napisał:

                      > > Czyli twierdzisz, że nie ma tam zabudowy przemysłowej i wyjazdów z posesj
                      > i.
                      >
                      > I co z tego wynika?

                      To, że ta zabudowa tam jest, czy że jej nie ma?

                      Wszak nasz mędrzec pisze o podręcznikowym przykładzie.
                • qqbek OT: Lipsko 28.12.13, 14:03
                  Czy wiesz, że Lipsko było po wojnie jedynym w całej Polsce miastem powiatowym, w którym nie było prądu? :)

                  To co to za teren zabudowany, jak to wiocha jest;)
                • emes-nju Re: A'propos głupoty 30.12.13, 15:17
                  klemens1 napisał:


                  > Tu też często stoją. Na tyle często, że googlowóz ich uwiecznił:
                  > goo.gl/maps/RA0W5
                  > Teren idealnie pasuje do opisu w rozporządzeniu, gdzie obszaru zabudowanego być
                  > nie powinno.

                  A po drugiej stronie miasta, tam gdzie szkoły, sklepy, banki, poczta itd. i jest naprawdę spory ruch mieszany, policja czasem stoi z zatoce. Ale bez radaru. Bo, z wyjątkiem nocy, mało kto jeździ tam szybciej niż 40-50 km/h (w jedną stronę obowiązuje tam 40-tka - druga nie, bo nie ma znaku)
                  • edek40 Re: A'propos głupoty 30.12.13, 15:21
                    > o, z wyjątkiem nocy, mało kto jeździ tam szybciej niż 40-50 km (w jedną stron
                    > ę obowiązuje tam 40-tka - druga nie, bo nie ma znaku)

                    Sam widzisz dlaczego nie maja radaru. Jak maja mierzyc, skoro oznakowanie jest niespojne. I tak dochodzimy, ze oznakowanie ma rowniez wplyw na wyniki pracy policji. Dziwne jest tylko to, ze policja nie wlepi mandatu brakorobowi znakowemu, aby moc poprawiac zgodnie z zasdami sztuki poprawiania.
      • edek40 Re: A'propos głupoty 27.12.13, 14:28
        > Na głupotę, niestety, nie wynaleziono jeszcze lekarstwa.

        1. Spot z Pasiecznym na bank nie przybliza kierowcow w nabyciu ODRUCHU obserwacji przejscia i okolic

        2. Postawa policji rowniez.
      • bimota Re: A'propos głupoty 27.12.13, 15:42
        NAJWYRAZNIEJ AWARYJNE GO ZMYLILY...
        • agios_pneumatos Re: A'propos głupoty 27.12.13, 16:16
          bimota napisał:

          > NAJWYRAZNIEJ AWARYJNE GO ZMYLILY...

          No tak. Bo NKE by przez myśl nie przeszło by wyprzedzać przed i na przejściu. Do tego zepsuty samochód to blokowanie ruchu z premedytacją. :D
    • jureek Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 27.12.13, 21:00
      edek40 napisał:

      > Tu pelne zrozumienie, warte smierci i nienawisci do Warszawy...
      >
      > "Komentarze słuszne , ale nie w tym rzecz . Problem zawarty w tytule w zderzeni
      > u z tekstem artykułu . Przebiegał przez ulicę , która została włączona do trasy
      > S7 . Kładka była tuż tuż , 300 metrów . Polecam warszawiakom przejście 300
      > metrów do najbliższego przejścia dla pieszych
      [...].".

      Dość wybiórczo zacytowałeś, więc zacytuję dalej tę samą wypowiedź, z którą jak najbardziej się zgadzam (i nie widzę w niej żadnej nienawiści do Warszawy, chyba jesteś przewrażliwiony)
      "Nasze miasta , miasteczka i wsie zostały brutalnie włączone do systemu tras szybkiego ruchu . Nikt nie widzi , że nasi sąsiedzi w Unii budują nowe autostrady i drogi szybkiego ruchu , nowe ekspresowe linie kolejowe wytyczając je na nowych terenach , wykupywanych przez państwo . U nas bez przerwy poszerzamy te same drogi przez całe stulecie . Wysłać tych speców pod Berlin i pod Londyn , niech zobaczą , jak się buduje w terenie zurbanizowanym."
      Jura
      • bimota Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 27.12.13, 21:35
        ZNACZY EKSPRESOWKI I OBWODNICE BUDUJE SIE PRZEZ POSZERZANIE ?

        POMIJAJAC FAKT, ZE NIE BARDZO ROZUMIEM CO BY W TYM BYLO ZLEGO...
        • jureek Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 10:56
          bimota napisał:

          > POMIJAJAC FAKT, ZE NIE BARDZO ROZUMIEM CO BY W TYM BYLO ZLEGO...

          Przecięcie miejscowości na pół to nic złego?
          Jura
          • bimota Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 11:10
            CHYBA NIC...

            BEZ MOZLIWOSCI PRZEJAZDU ?
            • jureek Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 11:37
              bimota napisał:

              > CHYBA NIC...

              No pewenie, to nic takiego, że zostałeś odcięty od sklepu, od szkoły, od kościoła, od sąsiadów itd. bo miałeś pecha znaleźć się po drugiej stronie ekspresówki.

              > BEZ MOZLIWOSCI PRZEJAZDU ?

              Tak jesteś zafiksowany na używanie pojazdów, że o możliwość przejścia nawet nie pytasz?
              Jura
              • bimota Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 15:45
                BAJKI OPOWIADASZ... :)
          • edek40 Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 20:00
            > Przecięcie miejscowości na pół to nic złego?

            A przeciecie Warszawy? I to, docelowo, w dwoch miejscach.
      • edek40 Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 28.12.13, 19:59
        > "Nasze miasta , miasteczka i wsie zostały brutalnie włączone do systemu tras sz
        > ybkiego ruchu . Nikt nie widzi , że nasi sąsiedzi w Unii budują nowe autostrady
        > i drogi szybkiego ruchu , nowe ekspresowe linie kolejowe wytyczając je na nowy
        > ch terenach , wykupywanych przez państwo . U nas bez przerwy poszerzamy te same
        > drogi przez całe stulecie . Wysłać tych speców pod Berlin i pod Londyn , niech
        > zobaczą , jak się buduje w terenie zurbanizowanym."

        Balem sie to zacytowac. Wyszloby, ze nigdy nigdzie nie bylem i nic nie wiedzialem. Bo akurat z ta czescia wypowiedzi zgadzam sie, bo jestem malkontent ;)

        Widze jednak jeden problem. Z jednej strony oszczednosc prowadzenia eSki sladem starej szosy, a z drugiej kwestia burdelu urbanistycznego, powodujacego rozciaganie obszarow zabudowanych w nieskonczonosc luznej zabudowy. Dzieki temu gdzie nie spojrzysz ktos mieszka. A drogi gdzies budowac trzeba.

        Jesli chodzi przewrazliwienie. No coz.... Cytuje: "Polecam warszawiakom przejście 300 metrów do najbliższego przejścia dla pieszych". Dlaczego nie opolanom na przyklad? A moze piszacemu te slowa wydaje sie, ze piesi w Warszawie sa specjalnie traktowani i maja przejscia co 50 m? Hm... Jeden z punktow przesiadkowych w Warszawie zmusza do prawie 800 m spacerku, w tym przez przejscia podziemne. Starsze osoby chyba taryfe musza tu brac na przesiadke...
    • emes-nju Re: Pierwszy zabil pieszego, piec przejechalo 30.12.13, 15:03
      edek40 napisał:

      > Do takich, niespotykanych scen doszlo wczoraj.

      Waaadza pobudowała kładki zgodnie z rozdzielnikiem (zgodne i zatwierdzone), ale nie zawsze zgodnie z zapotrzebowaniem społeczności lokalnych. W kilku miejscach podziały okazały się boleśniejsze niż gdzie indziej - w tym miejscu pieszych widziałem już kilka razy.

      Nie wszyscy mają samochody, żeby nadrabiać całe kilometry...

      Ale oczywistym jest, że nagromadzenie głupich zachowań ludzi w jednych miejscach i całkowity brak takich zachowań w innych świadczy, że w jednych miejscach są mądrzy ludzie, a w innych głupi. Waaadza i jej indolencja nie ma tu nic do rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka