edek40
27.12.13, 12:01
Do takich, niespotykanych scen doszlo wczoraj. W przebiegajacego pieszego uderzylo auto, a nie 5 zachowujacych kierowcow przejechalo lezacego juz. Na lokalnej szosie S7...
Poruszyly mnie dwa komentarze pod tekstem:
Hm.... Czy az tak niespotykanych scen?
"25. grudnia wieczorem wracałem z Warszawy do Grodziska autostradą A2. Przed zjazdem na Pruszków dwóch idiotów przechodziło w taki sam sposób. Dwóch kierowców przede mną musiało ostro (jak na warunki autostradowe) przyhamować. Było po zmroku, wszyscy jechali ostrożne 110 - może dlatego o tych dwóch idiotach w gazetach nie czytaliśmy... "
Tu pelne zrozumienie, warte smierci i nienawisci do Warszawy...
"Komentarze słuszne , ale nie w tym rzecz . Problem zawarty w tytule w zderzeniu z tekstem artykułu . Przebiegał przez ulicę , która została włączona do trasy S7 . Kładka była tuż tuż , 300 metrów . Polecam warszawiakom przejście 300 metrów do najbliższego przejścia dla pieszych [...].".