edek40
21.07.14, 10:13
Siedem kilometrow liczyl korek do bramek pod Wroclawiem na A4. Powodem byl wrecz kuriozalny zanik myslenia przy zmianie organizacji ruchu, zwiazanej z wprowadzeniem elektronicznego poboru oplat. Miszcz drogowactwa drogowego wydzielil jedna bramke automagiczna. Pozostale przeznaczym dla placacych tradycyjnie. To sluszna proporcja. No moze z wyjatkiem dojazdu do punktu, gdzie miszcz drogowactwa drogowego wyznaczyl 1 pas dla placacych gotowka i 1 dla placacych elektrycznie. Z uwagi na to, ze viaAUTO posiada w Polsce az 10 000 kierowcow, to chyba niezbyt udany pomysl. Dojazd jednym pasem dla pozostalych 20 mln pojazdow sie zakorkowal.
Celowo pokazalem proporcje ilosci posiadajacych viaAUTO do tych nieposiadajacych. Dzieki temu mozna nabrac podejrzen, ze organizacja ruchu wymaga nie tylko kwalifikacji, ale rowniez myslenia.
Swoja droga czy ktos widzial to rozwiazanie? Czy posiadacz viaAUTO musi zatrzymac sie przed szlabanem, czy szlaban jest podniesiony, a ewentualny "gapowicz" rejestrowany i wynagradzany mandatem po fakcie?