qqbek
27.12.14, 17:45
Nie zauważyliście czegoś w ostatnich dwóch dniach?
"Muły" się pojawiły. 20-30km/h na sypkim śniegu góra... i blokuje (dziś rano dwa pasy tak miałem przez równolegle jadących zablokowane na przykład, na dłuższym odcinku).
Najśmieszniejsze, że poza zachowaniami stadnymi "na szerokość" muły zdają się nie dysponować żadną wyobraźnią dotyczącą drogi hamowania na śliskiej nawierzchni i nadal jeden muł, drugiemu mułowi, mułem na zderzaku wisi. Wisi i całą płynność ruchu kisi.
Mam dość - z racji choróbska co się przed świętami przypałętało robiłem całe święta za "trzeźwuska", do tego dziś zrobiłem lekką ręką ze 100km po swojej wsi w różnych sprawach (wiadomo - rodzina się zwali, to trzeba tych tu, tamtych tam, tę do kosmetyczki a tego [eksportowego] do dentysty... a wszyscy pili, więc "może ja").
Widziałem trzy kolizje w wykonaniu mułów i żadnej dziwniejszej "akcji" w wykonaniu tych szybciej jeżdżących.
Jedyna pociecha w tym, że jeszcze dzień-dwa i znikną z dróg do odwilży przynajmniej.