Dodaj do ulubionych

W Polsce a za granicą

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:30
Właśnie przejechałem 3200 km po Europie, od Andaluzji w Hiszpanii do
Warszawy. Przez całą Europę ciągną się szerokie autostrady, a w Polsce drogi
jakie są, chyba każdy wie. Ale nie o tym chciałem mówić. W Hiszpanii
przestrzeganie przepisów to przyjemność. W Polsce - mordęga.

W Polsce - treść znaków to "ZWOLNIJ!" "ZWOLNIJ!!!" , ograniczenia do 40, 50
na godzinę. Niezależnie od prędkości jazdy zawsze krzyczą "Zwolnij", a
policja czai się w krzakach. Niezależnie od prędkości jazdy, kiedy
podjeżdżasz do sygnalizatora, świeci się czerwone.

W Hiszpanii oznakowanie jest oszczędne. Ograniczeń prędkości prawie się nie
widzi. Za to wybudowane jest wiele rond, które powodują, że kierowcy uważają.
Zamiast monstrualnych napisów "ZWOLNIJ!" Hiszpanie proponują zupełnie inną
treść: Dostosuj prędkość, skup się na jeździe, pomyśl w jakich warunkach
jedziesz! Przede wszystkim MYŚL! Warto jeszcze wspomnieć o tzw.
inteligentnych światłach - możesz jechać szybko i wówczas zapali się
czerwone, albo jechać 50 km/h i wtedy przejedziesz. Czy to nie jest lepsze?

Poza tym, należy zwrócić uwagę, że obowiązujące w Polsce ograniczenia
prędkości na drogach głównych do 90 km/h miałyby sens, gdyby oprócz
istniejących szos były również autostrady, pozwalające szybko przedostać się
z jednego miasta do drugiego. W innym wypadku jest to po prostu kpina ze
zdrowego rozsądku.
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: W Polsce a za granicą IP: *.pgi.waw.pl 28.08.02, 09:13
      Czy znasz przepisy o ruchu drogowym w Hiszpanii i ograniczeniach prędkości tam
      obowiązujących? Jeśli nie to chętnie służę informacją.
      pozdr
      • Gość: marian Re: W Polsce a za granicą IP: *.chello.pl 28.08.02, 11:36
        Mniej więcej znam, autostrady 130, ekspresowe (Autovias) 110, reszta
        (Nacionales) 90, miasta 50 km/h. Co do innych przepisów, to nie bardzo się
        orientuję.
        • Gość: hip Re: W Polsce a za granicą IP: *.pgi.waw.pl 28.08.02, 12:49
          No właśnie. A więc trochę podobnie jak w Polsce. Postulat aby zwiększyć
          dopuszczalną prędkość na drogach w Polsce tylko dlatego, że nie ma autostrad
          wydaje mi się nieporozumieniem. Ograniczenie prędkości ma wpływać na
          bezpieczeństwo w ruchu drogowym i nie zależy od gęstości dróg, lecz zupełnie
          innych czynników. Drogi hiszpańskie z ograniczeniem 90 są pewnie w nieco
          lepszym stanie niż polskie, i nie wszystkie miasta są tam połączone
          autostradami. Gdyby zmodernizować sieć polskich dróg to może ograniczenie 100
          czy 110 byłoby w miarę bezpieczne, ale nie pasujące do standardów europejskich.
          Poza tym jeśli pozwolimy jeździć 110 to się będzie jeździło nie 120 tak jak
          teraz tylko 140, a wtedy trupów jeszcze przybędzie. Jeśli kandydaci na
          kierowców i kierowcy przechodziliby co kilka lat dogłębne badania
          psychologiczne i psychiatryczne i np. 30% ze względu na stan zdrowia lub
          zaburzenia osobowości prawa jazdy by nie otrzymało, wtedy może postulat
          podwyższenia dopuszczalych prędkości byłby do rozważenia. Ale tak nie jest i
          długo nie będzie.
          pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka