Dodaj do ulubionych

Jazda w nocy.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 17:51
Prawko mam od niedawna.Jeżdziłam o ciemku tylko po mieście.Na kursie jazdy
nocą niebyło.Teraz muszę zawieść tatę do szpitala i aby dojechać na czas,
zmuszona będę jechać nocą.Dlatego proszę doświadczonych kierowców,jakich na
tym forum niebrakuje o radę.Chodzi mi o to czy jak pojadę drogą szybkiego
ruchu to mam zmieniać światła z mijania na długie,czy cały czas jechać na
światłach mijania.Niechcę przez swoją niewiedzę oślepiać innych.
Obserwuj wątek
    • Gość: tadeusz najpierw wyczyść sobie szkła reflektorów oraz resz IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 25.09.05, 18:18
      resztę światełek.
      Potem dokładnie wyczyść sobie przy użyciu płynu do szyb przednią szybę zarówno
      od zewnątrz jak wewnątrz ,unikniesz w ten sposób przykrej sytuacji ,że brud na
      szybie po oświetleniu przez pojazd z przeciwka tworzy taką "zaporę dla
      widoczności" dla młodego kierowcy trudną do opanowania.
      Kiedy siądziecie z tatą wtedy ustaw sobie już na drodze wysokość świateł /jest
      do tego takie pokrętło wewnątrz wozu na desce rozdzielczej/ tak aby światła
      mijania bo na nich głównie pojedziesz oświetlały drogę jak najdalej przed tobą
      ale nie naprzykład pierwsze piętro budynków lub górę znaków drogowych.
      Jeżeli na autostradzie lub gdzie tam pojedziesz z naprzeciwka nikt nie jedzie a
      przed soba tez nie masz żadnego pojazdu to lepiej jest używać świateł drogowych
      bo zdecydowanie lepiej widać.
      Jeśli jednak z naprzeciwka zobaczysz poświatę reflektorów nadjeżdżającego
      pojazdu to przygotuj się i kiedy ujrzysz jego reflektory zmień światła na
      mijania .
      Również kiedy przed sobą spostrzeżesz światła poprzedzającego pojazdu to
      najpóźniej zmień światła na mijania wtedy kiedy twoje światła odbiją się w jego
      światłach odblaskowych ale najlepiej zmień je od razu bo oślepisz go .
      Naucz się korzystać z opcji nocnej twojego lusterka wstecznego
      I szerokiej drogi
      • Gość: Nika Re: najpierw wyczyść sobie szkła reflektorów oraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 18:25
        Bardzo dziękuję.
      • Gość: Nikt Re: najpierw wyczyść sobie szkła reflektorów oraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 19:53
        W zasadzie Tadeusz całkowicie wyczerpał temat.Ja mogę tylko dodać jedno ,jedź z
        prędkością jaką uznasz za bezpieczną dla siebie w określonej sytuacji.To może
        być 40 - 50 lub więcej ale nie daj się podpuścić innym kierowcom i nie
        przeginaj.Zwracaj baczna uwagę na pobocze tam jest wielu prawie całkiem nie
        widocznych pieszych .
        Powodzenia
      • vatseq Re: najpierw wyczyść sobie szkła reflektorów oraz 27.09.05, 08:18
        i jeszcze trochę innych uwag:
        - wyczyść też tylną szybę, również od wewnątrz!
        - jeśli zjedziesz już z drogi dwujezdniowej, to uważaj na pobocza! Pijaczków ci
        u nas dostatek,
        - jeśli z przeciwka jedzie palant na źle ustawionych światłach, to NIE WPATRUJ
        SIE W NIE (częsty błąd moło doświadczonych kierowców). Skuteczną metodą jest
        przeniesienie wzroku na prawą krawędź jezdni, by kontrolować przebieg
        ewentualnych łuków i by dostrzec w porę pieszych.

        vatseq
    • swan_ganz zamknij oczy i grzej na maxa... 25.09.05, 20:38
      ja też lubię nocą jeździć bo wtedy tylko fotoradarów musisz się obawiać.
      Panowie z suszarkami w nocy nie czają się po krzakach bo i tak nikt się im nie
      zatrzyma. Więc zrób to co mówił Tadeusz i wal śmiało...
      • vatseq Re: zamknij oczy i grzej na maxa... 27.09.05, 08:14
        Dzisiejszej nocy jechałem na lotnisko w Pyrzowicach - ok. północy widziałem
        policyjny radiowóz (w terenie zabudowanym) i panowie stali z suszarką :-) Tam
        (Repty Śląskie) stoją o każdej porze dnia i NOCY!

        vatseq
    • zaq26 Re: Jazda w nocy. 25.09.05, 21:55
      przede wszystkim wyjedź wcześniej i jedź wolniej. nocą na polskich drogach
      możesz się spodziewać niemal wszystkiego:
      -pijaczków
      -nieoświetlonych rowerzystów
      -oślepiających Cię kierowców
      -szarży dzika lub kota-samobójcy.
      A od wypatrywania tego wszystkiego naprawdę mogą rozboleć oczy.
      Szerokiej drogi.
      • anmar123 Re: Jazda w nocy. 25.09.05, 23:17
        I nie hamuj na kocie czy innym króliku. Można wpaść w poślizg jedmymi kołami.
        Rowerzyści i nieoświetleni piesi - lepiej trzymać się środka jezdni.
        Szerokiej drogi!
        • zaq26 Re: Jazda w nocy. 25.09.05, 23:49
          z tym hamowaniem przed/na kocie to nie jest takie proste. kilka razy tak
          hamowałem, w dodatku cały się napinając. i to był niemal odruch bezwarunkowy.
          dopiero po jakiejś sekundzie rozsądek brał górę. ciężko zwalczyć takie odruchy.
          • Gość: anmar123 Re: Jazda w nocy. IP: *.tvknet.pl / 213.199.216.* 26.09.05, 21:40
            Ja miałem przypadek hamowania na króliku w nocy. Ale przypomniałem sobie, że
            znajomi zginęli na kocie. I puściłem pedał hamulca. Przykre. Pies też może
            zgłupieć. Szczególnie wiejski. Jak widzę psa, to zwalniam. Ale psy miejskie
            trochę stosują się do zasad ruchu drogowego!
    • Gość: Agnieszka Re: Jazda w nocy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 08:30
      Mi w nocy zawsze prędkość, z którą normalnie jeżdżę, wydaje się za duża - wyjedź
      wcześniej i jedź wolniej.
      • callafior Re: Jazda w nocy. 27.09.05, 11:50
        To fakt, nocą ta sama prędkość optycznie wydaje się większa.
      • bratmarzeny Re: Jazda w nocy. 27.09.05, 12:21
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Mi w nocy zawsze prędkość, z którą normalnie jeżdżę, wydaje się za duża -

        Ciekawe. U mnie akurat jest na odwrot. Juz wiele razy lapalem sie na tym, ze
        jade o wiele za szybko.
    • Gość: 130rapid Re: Jazda w nocy. IP: 82.160.23.* 27.09.05, 10:44
      A gdy zobaczysz np. sarnę przy drodze (albo już na niej), nie trąb.
      Natychmiast hamuj. Nie licz, że jeżeli stoi w rowie, to będzie stała grzecznie
      dalej. Przełącz z długich świateł na krótkie, bo mniej oślepione stwory
      zachowują się trochę rozsądniej. Oślepione są nieobliczalne.

      Słuszna rada, która padła już gdzieś wyżej - nie patrz w światła jadących z
      naprzeciwka, tylko na krawędź twojej strony drogi. Jeżeli jadący z naprzeciwka
      ma dobrze ustawione światła mijania, to oświetla nimi też kawałeczek twojej
      strony jezdni. W tym krótkim kawałeczku możesz dostrzec W PORĘ np. zarys
      sylwetki nieoświetlonego rowerzysty.

      Uważaj przy wymijaniu się na zakrętach w lewo, bo wtedy jesteś narażona na
      większe oślepianie, niż przy jeździe na wprost, lub na zakręcie w prawo. A
      światła twojego samochodu będą wówczas bardziej oświetlać pobocze niż jezdnię.

      A tak w ogóle, to spoko spoko. Jazda w nocy, to nie jest taki horror jak wynika
      z naszych rad. Rozsądnie i spokojnie, dobrze skoncentrowana, dojedziesz
      bezpiecznie.
    • callafior Re: Jazda w nocy. 27.09.05, 11:28
      Na długich nie wolno jechać (czyli trzeba na światłach mijania), gdy:
      - jadą pojazdy z przeciwka (za wyjątkiem drogi dwujezdniowej, gdzie jest bariera
      na środku)
      - jadą pojazdy bezpośrednio przed Tobą
      - w terenie zabudowanym (teoretycznie...)
      Nie radzę jechać na długich przy panach "niebieskich".
      Zasadniczo długie oślepiają wszystkich, którzy znajdują się przed pojazdem.
      Pamiętaj też o właściwym ustawieniu reflektorów, jeżeli nie masz automatycznych,
      to jedź na ustawienie świateł (koszt ok. 30zł) - to bardzo ważne, bo możesz
      oślepiać nawet światłami mijania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka