Gość: Nieświadoma
IP: 193.24.200.*
02.10.05, 13:58
Jeżdżę autem zaledwie dwa tygodnie.
1. Dziury na drogach, których czasem nie potrafię ominąć, zaskakują mnie
zwłaszcza w nocy i mimo nieduzej predkości raz na jednym "progu
zwalniającym", tyle ze podłuznym, wytłoczonym przez autobusy, wyrwało mi na
chwilę z rąk kierownicę - jechałam jakieś 60km/h - na pewno nie wiecej. Po
ciemku dostrzegam takie niespodzianki niemal w ostatniej chwili.
2. Światła. Przeszkadząją mi - zwłaszcza te niebieskawe jak dają wieczorem
po oczach. Wyjeżdzając z drogi podporzadkowanej na dwu - trzypasmówkę, nie
potrafię ocenić po którym pasie jada samochody. Przeszkadzają mi ich swiatła.
Do tego dochodzi fakt, ze zdarza mi się wyjeżdżać niczym ciezarówką
zahaczając o sasiedni pas - już coraz rzadziej, ale jednak nadal bywa.
Dlatego wolę nie ryzykowac, tylko poczekac, aż będę pewna, ze jest wolne i
zdąrzę.
3.Przy takim oczekiwaniu zdarzyło mi się ostatnio, że ktoś z tyłu zaczął
trąbić. sama jazda jest dla mnie bardzo stresująca i męczącą, a jak jeszcze
ktoś zaczyna trabić, wkurzam sie na maxa. obiecałam sobie, ze następnym razem
w takiej sytaucji właczę awaryjne, wysiądę z auta i podejdę do gościa zapytać
czy coś mu się stało, że tak trabi.
4. Mój facet twierdzi, że ekonomicznie jest jeździć na luzie przy ładnej
pogodzie. jako że znam już jedną stałę trasę - praca dom, nauczyłam się w
miarę puszczać na luz. Dojezdając do szczytu górki, puszczam wtedy na luz i
spokojnie dojeżdzam do świateł przy koncu dopiero niecowyhamowywując przy
koncu. Ostatnim razem jednak, na światłach zrobił się korek, stały ze trzy
tiry i inne samochody, więc droga ze szczytu górki do światem znacznie się
skróciła. zaczęłam hamować wcześniej i nic - samochód jechał dalej, nic nie
zwalniał. Dopiero jak ostro nacisnęłam z całej siły nagle zahamował i w
ostatniej chwili zatrzymał się przed tyłkiem innego wozu. Dodam, że nie
jechałam szybko - znow góra 60km/h bo to strefa z fororadarem, więc tylko
idioci jadą tam szybciej. Dlaczego auto nie hamowało tak jak trzeba? Czy ma
to związek, że było na luzie? normalnie hamulec działa bez zarzutu...