Gość: Zaciekawiona
IP: *.eranet.pl
04.12.06, 20:48
Mam pod domem osiedlową uliczke. W połowie uliczki jest wjazd ulicy na
osiedle. Osiedlowa uliczka jest jednokierunkowa, od wjazdu w prawo, jakieś 50
metrów dalej jest wyjazd. Czyli, jak wjeżdzam, to teoretycznie nic mi z
prawej wyjechać nie powinno, bo jechałoby pod prąd. Kłopot polega na tym, że
co chwila ktoś właśnie pod prąd jeździ. I tu pytanie - jak się z takim
zderzę, to czyja będzie wina? Moja, bo nie ustąpiłam jadącemu z prawej, czy
jego, bo jedzie pod prąd?
Pozdrawiam