Gość: seat 1.4 75 16 V
IP: *.veranet.pl
26.12.06, 11:07
Czasami gdy ten przede mna 'sie zagapi' (zielone juz swieci kilka sekund)
decyduje sie krotko zatrabic (cos w rodzaju 'jest zielone wiec jedziemy').
Niektorzy sie irytuja, a niektorzy przepraszaja i jada (ja naleze do drugiej
kategorii - mi tez sie zdarza zadumac). Niektorzy za to wychodza i pytaja 'O
co chodzi'? Otoz chodzi o to, ze jak jest zielone to sie jedzie, a nie
wysiada, zeby zapytac o co chodzi (to juz lepsze dla plynnosci ruchu jest
'fuck you' pokazane przez frustrata).