Dodaj do ulubionych

pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja

09.01.08, 09:25
oceńcie proszę następującą sytuację:
rowerzysta jechał po osiedlu scieżką rowerową biegnącą wzdłuż pasu zieleni i
krzaków. w pewnym miejscu pod kątem prostym trasę i krzaki przecina chodnik
dla pieszych. tak więc pieszy nie widzi zza krzaków nadjeżdzającego
rowerzysty, ale ten widzi przed sobą droge dla pieszych (jezdzi między blokami
zreszta, w strefie zamieszkania).

gosciu szedł chodnikiem ze swoim psem. pies byl stary, wiec sie turlał pare
metrów za nim. pies byl bez smyczy. rowerzysta sie zagapil i z pełnym impetem
walnął w truchtającego psa. pies lekko poturbowany, rowerzysta osunął się z
roweru niefortunnie i złamał kość stopy.

i teraz pytanie o winę.
jest oczywiste, ze pies powinien byc na smyczy. to nie ulega wątpliwosci. ale
rowerzysta ma obowiązek zachować ostrożność i zwolnic przy drodze dla pieszych
w samym srodku osiedla. tak czy nie? zza tych krzaków mogło wybiec dziecko,
biegacz, ktokolwiek. co o tym sądzicie? sprawa rozeszła sie po kościach, ale
jestem ciekawa interpretacji tej sytuacji. ktory przepis jest tu wazniejszy?
ostroznosc przy przejsciu dla pieszych czy trzymanie psa na smyczy?
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 09:30
      jeszcze jest przepis o wtargnieciu .. pieszy ma pierwszenstwo tylko na na pasach.
      Dla mnie tu wina goscia, ktory nie upilnowal psa.
      • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 09:47
        z tego wynika,ze rowerzysta ma pierwszenstwo zawsze i wszedzie. samochod musi
        ustapic rowerzyscie na skrzyzowaniu, i pieszy musi ustąpić na chodniku. cos mi
        sie tu logika nie zgadza. czy rowerzysta nigdy na nic nie musi uważac?
        • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 09:53
          samochod musi ustapic jak przecina pas dla rowerzysty, ktory jedzie prosto.
          Przeciez to jest normalne, ze sie ustepuje pierwszeństwa pojazdom jadacym prosto
          swoim pasem i dotyczy to kazdych pojazdow oprocz pojazdow szynowych. Auto musi
          tez w takim przypadku przepuscic pieszych:

          Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
          ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

          4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
          pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz
          pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

          Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
          zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu
          z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego
          na wprost lub skręcającemu w prawo.

          Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
          obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
          znajdującemu się na przejściu.

          2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić
          pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na
          którą wjeżdża.

          Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest
          obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi
          znajdującemu się na przejeździe.

          3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest
          obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.

          4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:

          1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;

          2. zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
          • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 09:58
            no dobrze, to zrozumiale, ze samochod ustepuje i pieszemu i rowerzyscie.

            ale:
            4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest
            obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

            rowerzysta przejezdzal przez chodnik. powinien sie spodziewac ze ktos lub cos
            (jak w tym przypadku) moze wkroczyc na jezdnie, zwlaszcza, ze ma widocznosc
            ograniczona. kiedy kierowca walnie sarne na drodze to jego wina, bo powinien
            sie spodziewac, ze sarna wyskoczy z lasu. a rowerzysta nie musi oczekiwac, ze
            ktos bedzie szedl chodnikiem zza krzaka na osiedlu?

            ps a gdzie jest ten przepis o wtargnieciu?
            • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:21
              > 4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych,
              jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

              ale sama pisalas, ze tam byla droga dla rowerow i przejcie dla pieszych, wiec tu
              ma zastosowanie ten przepis:
              Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
              obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
              znajdującemu się NA PRZEJŚCIU.

              Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany
              zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z
              przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo
              przed pojazdem.

              2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
              odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się
              w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest
              dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

              3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w
              ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia
              bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany
              ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą
              najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
          • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:05
            rt. 14. Zabrania się:

            1. wchodzenia na jezdnię:

            1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
            pieszych,

            4. przebiegania przez jezdnię;

            o to chyba chodzi nie?



            ale jest jeszcze takie coś jak hierarchia przepisów. tzn jezeli gość jedzie w
            miescie 200km na godzine, a ja mu wyjezdzam z podporzadkowanej, to jest moja
            wina. a jak by bylo w tym przypadku?
            • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:15
              Wątpię czy rowerzysta w mieście przekroczył 50km/h, a tyle jest
              dozwolone. Jeśli to było wtargnięcie pod rower bezpośrednio to wina
              wchodzącego. Na dodatek pies nie ma prawa biegać bez smyczy - tym
              bardziej winny.
            • kozak-na-koniu Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:17
              Wydaje mi się, że przede wszystkim można tu zastosować przepis o
              pierwszeństwie pieszego przed pojazdem w strefie zamieszkania.
              Pojazdem niewątpliwie jest także rower i nie ma znaczenia, że
              kierujący nim może być ślepy, głuchy, niespełna rozumu itd. - bo od
              rowerzystów nie wymaga się praktycznie niczego. Popełnienie jednego
              wykroczenia przez właściciela psa nie ma chyba w tym wypadku żadnego
              wpływu na następstwa zupełnie innego wykroczenia, popełnionego przez
              rowerzystę, obojętnie kto został bardziej poszkodowany.
              • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:22
                w strefie zamieszkania nie ma drog dla rowerow .. i taka strefa musi byc
                oznakowana znakami. Jezeli to byla zwykla droga (nawet osiedlowa), to wina
                pieszego i jego psa.
                • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:35
                  problem w tym, ze cale osiedle jest poprzecinane sciezkami dla rowerow, czasem
                  lacza sie z chodnikiem, czasem biegna oddzielnie. wszedzie sa place zabaw,
                  spacerniki, a dodatkowo ten wypadek mial miejsce tuz przy piaskownicy dla dzieci.

                  opisuje otoczenie zeby wyjasnic, ze to nie byla szosa rowerowa przez pola, gdzie
                  jest ograniczenie do 50, tylko sciezka rowerowa w plątaninie chodników. pieszy
                  zza krzaka nie ma szans zobaczyc rowerzysty, ale rowerzysta moze zwolnic jesli
                  widzi chodnik zza krzaka.

                  mnie przekonuje w tym wypadku przepis o wtargnieciu pod pojazd, ale jestem
                  ciekawa ktory przepis jest tu wazniejszy. bo pies poruszal sie po chodniku, na
                  przejsciu i zostal przejechany, nie wskoczyl na rowerzyste, nie biegal po trawie
                  i krzakach, truchtał za swoim panem po chodniku, tyle ze rowerzysta sie
                  rozmarzyl i nie patrzyl na droge

                  mnie tu bije po oczach uprzywilejowanie rowerzystow, ktorzy nie sa winni
                  doslownie nigdy. chyba ze sa pijani
                  • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:37
                    czy jest taki znak?
                    www.strazmiejska.krakow.pl/newsoddz/strefa.jpg
                    jezeli nie ma, to nie ma znaczenia, jak te drogi biegna, bo to jest normalna droga jak kazda inna i ma takie same prawa jakby tam auta jezdzily, wina pieszego. Jezeli jest, to te drogi dla rowerow sa tam pomalowane niepotrzebnie i wina rowerzysty.
                    • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:40
                      a gdyby to bylo dziecko, nie pies?
                      • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:42
                        nie oceniam tu zachowania rowerzysty, a oceniam wine przy kolizji. Dziecko moze
                        tez wbiec pod jadace auto i wtedy tez nie zawsze jest to wina kierowcy.
                        • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:46
                          moje pytanie jest czysto teoretyczne. dziecko ktore wtargnie na jezdnię na
                          przejsciu dla pieszych jest winne, czy kierujacy pojazdem, ktory nie zachowal
                          ostroznosci.
                • kozak-na-koniu Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:49
                  tiges_wiz napisał:

                  > w strefie zamieszkania nie ma drog dla rowerow .. i taka strefa
                  musi byc
                  > oznakowana znakami.

                  Cóż, nie podano dokładnie czy osiedle jest oznakowane odpowiednimi
                  znakami, jednak z natury wiem że zwykle tak jest - stoją one przy
                  wszystkich drogach prowadzących do strefy zamieszkania, także tych
                  dla rowerów (bo czasami takie się tam widuje). Nie stawia się ich na
                  drogach wewnątrz strefy.
              • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:24
                Tylko, że jadąc drogą rowerową nigdy nie widziałem znaku strefa
                zamieszkania. Znak musi być przy drodze rowerowej, nie jezdni. Więc
                pierszeństwo roweru.
    • Gość: Wiktor Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 10:25
      16) strefa zamieszkania - obszar obejmujący drogi publiczne lub inne
      drogi, na którym
      obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy
      oznaczone są odpowiednimi
      znakami drogowymi;

      4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla
      pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa
      pieszemu.

      Wina rowerzysty a gdyby była smycz mogłoby byc jeszcze gorzej !
      pozdr
      • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:30
        to ze jechal po osiedlu, nie oznacza, ze jest to strefa zamieszkania. W takich
        strefach nie ma drog dla rowerow.
        • Gość: Wiktor pierwszeństwo pieszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 10:39
          Przyjęło się uznawać drogi osiedlowe jako drogi w strefie
          zamieszkania wraz z przepisami towarzyszącymi.
          Drogi rowerowe w tych strefach mogą być a jak ich nie ma to
          rowerzysta powinien poruszać się po jezdniach i po tych jezdniach
          może również poruszać się pieszy z pieskiem i ma pieszy
          pierwszeństwo przed pojazdem.

          pozdr
          • simon921 Re: pierwszeństwo pieszego 09.01.08, 10:46
            Srefę zamieszkania albo jest poparta znakiem, albo nie ma. I nie ma
            tu zwyczajowego przyjęcia. Obowiązują znaki.
            • Gość: Wiktor Re: pierwszeństwo pieszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 11:09
              Strefa zamieszkania może rozciągać się na przestrzeni paru
              kilometrów a znaki ustawia się przy wjeździe/wyjeździe.
              Tak więc mieszkańcy albo wiedzą albo nie wiedzą gdzie są.
              Zasada szczególnej ostrożności i ograniczonego zaufania zobowiązuje
              kierujacego (tu rowerzystę) do powstrzymania się od ruchu celem nie
              narażenia pieszego na chodniku, na jezdni na niebezpieczeństwo.

              Tak więc sam znak może tu nie decydować.
              pozdr
              • shamsa Re: pierwszeństwo pieszego 09.01.08, 11:25
                sama korzystam z tych sciezek i jadąc tamtą drogą zachowuję się bardzo
                ostrożnie, wlasnie przeez to, ze drogi rowerowe są poprzecinane drogami dla
                pieszych.

                chodzi mi o to, co jest wieksza wina w rozumieniu przepisow: pies przechodzacy
                chodnikiem bez smyczy, albo dziecko wybiegające zza krzaka, czy nie zachowanie
                nalezytej ostroznosci przy skrzyzowaniu z droga dla pieszych
    • wojtek33 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:25
      Tak jak pisze kozak, strefa zamieszkania więc pieszy jest świętą
      krową i gdyby w niego trafił rowerzysta wina pedałującego byłaby
      ewidentna. Pies bez smyczy sprawę komplikuje i można chyba szukać
      współwiny.
      • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:36
        NIE MA DRÓG ROWEROWYCH W STREFIE ZAMIESZKANIA!!! Taka strefa sama z
        siebie uprzywilejowuje rowerzystę. Więc jak była droga rowerowa nie
        mogło być strefy.
        • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:38
          a jezeli to nie byla "strefa zamieszkania" wobec tego, ale sieci drog rowerowych
          przeplatana chodnikami dla pieszych przy placach zabaw i domach to cos zmienia?
          • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:45
            Tak. Na drodze rowerowej rowerzysta ma pierszeństwo. I tak jak na
            zwykłej drodze pieszsy ma pierszeństwo tylko w momencie kiedy
            znajduje się na pasach i pod warunkiem, że w tym momencie nie
            wtargnie pod nadjeżdżający pojazd (rower).
    • Gość: rowerzysta Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja IP: *.comarch.com 09.01.08, 10:49
      "Art. 33. 1. (..) Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."

      Moim zdaniem cala pierwsza sprawa do uzgodnienia jest, czym bylo miejsce w ktorym doszlo do zderzenia. Z tego co piszesz, bylo to skrzyzowanie Chodnika i Drogi Rowerowej.

      Teoretycznie mozna stworzyc 3 interpretacje na temat takiego miejsca, nie znam przepisow tym wzgledzie, to teoria:
      a) Jest to chodnik (i droga rowerowa ma w tym miejscu przejazd przez chodnik)
      b) Jest to "droga dla rowerów i pieszych" (cytat z przepisu)
      c) Jest to droga rowerowa (i chodnik ma w tym miejscu przejscie przez droge rowerowa).

      Z przepisow nt. jazdy rowerem po chodniku oraz z przepisu zacytowanego powyzej wynikaloby ze pierwszenstwo w tej sytuacji mial pieszy jesli zachodzi a) lub b). Jesli zachodzi c) to wydaje sie ze pierwszenstwo ma rowerzysta.

      Nie wiem jaka bylaby interpretacja i ktore z punktow a) b) c) w ogole moga miec miejsce. Osobiscie obstawialbym a).

      Byloby to przy okazji zgodne z "intuicyjnym" poczuciem sprawiedliwosci w takiej sytuacji (wbrew pozorom i takie bywaja uzasadnienia wyrokow sadowych). To rowerzysta stanowi wieksze zagrozenie dla pieszego niz odwrotnie (tak samo jak samochod stanowi zagroszenie dla rowerzysty), wiec mozna posunac sie do zalozenia, ze bedzie on dbal o innych, slabszych od niego uczestnikow ruchu.

      W tym miejscu uwaga osobista: Sam jezdze na rowerze ale niestety uwazam ze istnieje (nie tylko w Polsce) wsrod rowerzystow waska grupa ludzi ktorzy wpadaja na rowerze w swoisty rowerowy "road rage", roszczac sobie nieslusznie prawo do bezwglednej wyzszosci nad innymi uczestnikami ruchu.
      Do tages_wiz: Bez urazy, naprawde, ale my rowerzysci musimy pamietac, ze piesi sa slabszym od nas uczestnikiem ruchu i moga oczekiwac od nas dbalosci o nich, nawet jesli popelniaja bledy (tak samo jak my oczekujemy ostroznosci ze strony kierowcow). Klasycznym przykladem na brak zrozumienia tej kwestii jest dojezdzanie do grupy pieszych z duza predkoscia. Oczywiscie ze wyhamujemy, znamy siebie i swoj rower, ale niejednemu pieszemu przez chwile blisko do stanu przedzawalowego w takiej sytaucji.

      Inna kwestia to pies bez smyczy. Z tego co wiem pies powinien byc na smyczy LUB w kagancu. Natomiast generalnie stosuje sie zasade ze zlamanie innego przepisu przez "ofiare" zdarzenia nie przerzuca na nia winy za zdarzenie. Na przyklad jesli autem wymusimy pierwszenstwo na innym samochodzie, jadacym zbyt szybko, i dojdzie do zderzenia, to winni wypadku bedziemy my, a drugi kierowca moze dostac mandat za przekroczenie predkosci. Oczywiscie jest to kwestia sporna i bywa rozstrzygana przez sad. Moze sie zdarzyc przypadek ze sad przerzuci jednak odpowiedzialnosc na drugiego uczestnika. Wracajac do przykladu z autem - moglby to zrobic gdyby przekroczenie predkosci drugiego kierowcy bylo bardzo duze i uniemozliwialoby jego zauwazenie przy wjezdzie na jego pas ruchu. Tutaj pisze o generalnym zalozeniu, ktore sie stosuje.
      • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:53
        > Do tages_wiz: Bez urazy, naprawde, ale my rowerzysci musimy pamietac, ze piesi
        sa slabszym od nas uczestnikiem ruchu i moga oczekiwac od nas dbalosci o nich,
        nawet jesli popelniaja bledy (tak samo jak my oczekujemy ostroznosci ze strony
        kierowcow).

        nie oceniam zachowania rowerzysty, bo moim zdaniem powinien jechac wolniej. Ale
        to nie ma wplywu nato, ze po za przejsciem dla pieszych ma on pierwszenstwo.
      • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 10:53
        Z tego co gość pisał wynoszę, że jednak miała miejsce sytuacja c)
        • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 11:02
          droga ciągła była rowerowa. chodnik z plyt byl przerwany w miejscu przebiegu
          trasy asfaltowej. nie ma zadnych znaków poziomych, bylo pionowe oznakowanie
          trasy pieszych (z ktorej wyszedl pies) i dla rowerów. skrzyzowanie tych drog
          jest nieoznakowane w zaden sposob, i w sumie zawsze wzbudza strach, bo pieszy
          nic nie widzi kiedy wkracza na droge dla rowerów.

          więc raczej sytuacja c. z tym, ze mozna dyskutowac, na ile bylo to wtargnięcie
          (pies nie wpadl jak bomba pod kola) a na ile rowerzysta go przejechal na
          skrzyzowaniu, bo gdyby zachowal ostroznosc i sie nie zagapil do wypadku by nie
          doszlo. oglądałam tą sytuacje z placu zabaw i widac bylo, ze rowerzysta nawet
          nie zaczal hamowac.
          • tiges_wiz Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 11:06
            Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany
            zachować szczególną ostrożność

            3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w
            ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia
            bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów.

            jak widzisz pieszy w takich miejscach tez ma zachowac ostroznosc
            • shamsa Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 11:15
              zgadza sie.

              tyle ze na calym osiedlu nie ma przejsc dla pieszych, ani na drogach dla
              rowerow, ani na jezdni. z tego wnioskuje, ze jednak jest to strefa zamieszkania,
              ale nie jestem pewna. sprawdze to sobie przy okazji z ciekawosci.

              sama mam psy, dziecko i interesuje mnie interpretacja tego zadarzenia, bo jak na
              razie to widze, ze praktycznie zawsze rowerzysta ma jakis tam przepis za sobą :(
              a jest ich u nas pelno i smigaja ciagle miedzy przechodniami, nie jest
              przyjemnie miec szesc sciezek rowerowych pod nosem z kazdej strony i wiecznie
              sie bac o przejechanie.
              • simon921 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 09.01.08, 11:21
                Jeśli to była strefa pierszeństwo miał pieszy jeśli nie rower. Znak
                strefy jest czynnikiem dominującym. Inna kwestia czy jak wbiegł pies
                bez smyczy to jednak nie jest wina właściciela. Ale tu nie wiem.
    • shamsa nowe informacje 09.01.08, 11:35
      na osiedlu jednak obowiązuje "strefa zamieszkania" (plus kompletny brak przejsc
      dla pieszych, piesi sobie łażą po jezdni i wszędzie)

      na znaku o drodze dla rowerów jest napisane "uwaga piesi, nalezy zachowac
      szczegolna ostroznosc"
      • simon921 Re: nowe informacje 09.01.08, 11:41
        Czyli pierszeństwo miał pieszy. Aczkolwiel nie wiem jak to jest z
        wtargnieciem psa bez smyczy pod koła;) Jakby był pieszy rowerzysta
        byłby winny, a tak to hmmm... O psach nic nie ma - muszą tylko
        chodzić na smyczy.
        • shamsa Re: nowe informacje 09.01.08, 11:44
          a no wlasnie
          wlasciciel odpowiada za szkody i nie moze narazac otoczenia na
          niebezpieczenstwo, to prawda. ale czy ponosi tez wine, ze mu nieuwazny
          rowerzysta przejechał psa? co jest wazniejsze smycz, czy nieostroznosc.
          generalizujac, bardziej niebezpieczna jest nieostroznosc, ale przepisy sa
          przepisami.
          • tiges_wiz Re: nowe informacje 09.01.08, 13:02
            kierujący musi ustąpić pieszemu gdy poruszają się po wspólnej płaszczyźnie, bez
            wyodrębnionych chodników). Pojazdy muszą jechać z prędkością nie większą niż 20
            km/h i parkować tylko w miejscach wyznaczonych

            tylko pytanie czy dotyczy to psa bez smyczy ;)
            jezeli gosc tak jechal rowerem po takiej strefie, to nie ma wyobrazni.
    • shp80 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 10.01.08, 10:07
      Jak na mój gust, skoro była strefa zamieszkania odpowiednio oznakowana, to pieszy może łazić, gdzie mu się podoba i ma pierwszeństwo przed innymi uczestnikami ruchu. Pomijając już fakt, że wg Twojego opisu to rowerzysta przejeżdżał przez chodnik, więc tymbardziej powinien zdawać sobie z obecności pieszego w takim miejcu.
      • shp80 Re: pierwszeństwo rowerzysty - sytuacja 10.01.08, 10:09
        Jednakże pies powinien być pod opieką właściciela, na smyczy. Podobnie, jak małe dziecko :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka