Dodaj do ulubionych

fotoradar? Z buta go! :)

IP: *.chello.pl 27.05.08, 18:48
miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5247172.html
nie jest mi jednak do śmiechu gdy słyszę - naprawa będzie kosztowała tyle i
tyle, bo ja dobrze wiem kto za to zapłaci. Ciekawe czy pijaka pociągną do
odpowiedzialności? Krew mnie zalewa bo taki debil zniszczy sprzęt za 100tys i
pieniądze które mogły by być przeznaczone na coś sensownego są zmarnowane
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: fotoradar? Z buta go! :) 27.05.08, 21:45
      Na pilskim odcinku DK nr 10 fotoradar leży w trawie :-) a obok leży
      połamany zderzak. Ktoś dobrze wycelował :-D
    • barone Re: fotoradar? Z buta go! :) 28.05.08, 00:15
      Może to jakaś zorganizowana akcja? :)))

      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,5247784.html
      • kozak-na-koniu Re: fotoradar? Z buta go! :) 28.05.08, 09:19
        Przy każdym radarze należy zainstalować kamerę monitorującą a żeby
        jej nie ukradli - drugą kamerę monitorującą pierwszą kamerę
        monitorującą. Wtedy już będzie można ze spokojnym sumieniem posadzić
        za biurkami wszystkich dziś jeszcze szwendających się
        bezproduktywnie po ulicach policjantów, by przeglądali zdjęcia z
        fotoradarów oraz monitoringu - i teraz już napewno będzie zdrowo,
        wesoło i bezpiecznie.
        PS Nie wiedziałem że fotoradar kosztuje aż tyle. Coś tu "śmierdzi"...
        • Gość: rekrut1 Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.aster.pl 28.05.08, 10:49
          Że też tego cholery w Białym Borze nikt nie kopnął!
          Ostatnio trochę włóczyłem się po Polsce i zaobserwowałem dziwne
          zjawisko, za wieloma fotoradarami w odległości 200-300m w mało
          widocznym miejscu stoi radiowóz z "suszarką". Czyżby to była jakaś
          nowa akcja "Tanie i Bezpieczne Wakacje"? Pisze o akcji bo takie
          zjawisko widziałem co najmniej sześć razy.
          Pozdr.
          Pazdzioch
    • kodem_pl Juz dawno myslalem o zawiazaniu amatorskiego kolka 28.05.08, 00:43
      strzeleckiego z kumplami. Legalna wiatrowka, zrzuta po pare groszy i nagroda dla
      najcelniejszego strzelca;-)
    • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 28.05.08, 12:12
      Zamiast się wściekać, powinieneś się zmartwić, że taką prospołeczną postawą
      wykazują się tylko pijacy. :-)
      Wściekać się należy na zamordystów wydających pieniądze na fotoradary zamiast na
      coś sensownego, np. łatanie dziur w drogach.
      Drogi i samochody służą do szybkiego poruszania się i wysiłki drogowców powinny
      iść nie w kierunku poprawy bezpieczeństwa przez obniżanie średnich prędkości na
      drogach, ale zwiększania bezpiecznych prędkości. Ot, co.
      • Gość: rekrut1 Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.aster.pl 28.05.08, 23:00
        Święte słowa misiu-1, święte słowa.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 29.05.08, 11:40
        misiu-1 napisał:

        > Wściekać się należy na zamordystów wydających pieniądze na fotoradary

        Egzekwowanie prawa to zamordyzm?
        Potrafiłbym zrozumieć, gdybyś domagał się podwyżeszenia obowiązujących limitów
        prędkości, ale pochwalanie sabotowania prawa, to nawoływanie do anarchii.
        Misiu-anarchista, kto by pomyślał.
        Jura
        • kozak-na-koniu Re: fotoradar? Z buta go! :) 29.05.08, 11:47
          Więc może tak: trzeba by środki przeznaczone na egzekwowanie prawa
          wykorzystywać racjonalniej i sprawiedliwiej tak, by przy okazji
          egzekwowane było CAŁE prawo (m. in. przepisy o budowaniu dróg i
          regulacji ruchu na nich) a naczelną zasadą były: bezpieczeństwo,
          godzenie sprzeczności oraz trwałość osiągniętych efektów.
          Egzekwowanie tylko wybranych, pojedynczych przepisów - tych
          najłatwiejszych do wyegzekwowania, najbardziej "medialnych" oraz
          lukratywnych bowiem mija się z celem i prowadzi donikąd.
          • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 29.05.08, 11:52
            Logika Twojej odpowiedzi jest taka, że dopiero jak powsadza się do więzień
            wszystkich morderców, można zabrać się za przekraczających dozwoloną prędkość.
            Jura

            P.S. Mam rozumieć, że też pochwalasz wyczyn pijaczka?
            • Gość: rekrut1 Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.aster.pl 29.05.08, 17:01
              Dzisiaj przeczytałem prostą ale jakże sensowną myśl: "Przydrożne
              drzewa eliminują nadmiar idiotów z populacji".

              Pozdr.
              Pazdzioch
            • kozak-na-koniu Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 08:53
              Wycxzyn pijaczka jest mi obojętny a logika Twojej wypowiedzi jest
              taka, że nie warto zajmować się mordercami, bo znacznie łatwiej i
              przyjemniej jest "kasować" za przekroczenia prędkości.
              • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 10:28
                kozak-na-koniu napisał:

                > Wycxzyn pijaczka jest mi obojętny a logika Twojej wypowiedzi jest
                > taka, że nie warto zajmować się mordercami, bo znacznie łatwiej i
                > przyjemniej jest "kasować" za przekroczenia prędkości.

                Nie. Nigdzie nie napisałem, że nie należy łapać morderców, czy nie należy ścigać
                innym wykroczeń niż prądkość. Więc proszę nie wciskaj mi czegoś, czego nie
                napisałem.
                Jura
              • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 13:53
                Jak socjaliści uchwalą prawo nakazujące każdemu obywatelowi samodzielne ubranie
                się w kaftanik bezpieczeństwa (bezpieczeństwo przecież najważniejsze) i
                stawienie się do najbliższego oddziału zamkniętego to się Jureczek z radością
                weń wciśnie i podrepcze do psychiatryka. I oby się to stało jak najszybciej.
                • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 16:36
                  Poprawka wobec reklamacji Jurka:

                  > Jak socjaliści uchwalą prawo nakazujące każdemu obywatelowi
                  > samodzielne ubranie się w kaftanik bezpieczeństwa (bezpieczeństwo
                  > przecież najważniejsze) i stawienie się do najbliższego oddziału
                  > zamkniętego to się Jureczek z radością pomoże Ci się weń wcisnąć i
                  > podwiezie Cię do psychiatryka.
        • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 29.05.08, 21:57
          jureek napisał:

          > Egzekwowanie prawa to zamordyzm?

          Fotoradary to nie "egzekwowanie prawa", tylko wykorzystywanie wyłącznie
          formalnych uchybień do łatania budżetu. Kodeks drogowy jest grubą książką, a
          policaje, na podstawie fałszywych, przez samych siebie, z lenistwa i ignorancji
          wysmażonych statystyk, całe zło upatrują w "nadmiernej prędkości". Jest to taka
          sama prawda, jak ta, że za całe zło na świecie odpowiadają Żydzi. Goebbelsowskie
          kłamstwo - uchodzące w powszechnej opinii za prawdę tylko ze względu na
          wielokrotne powtarzanie.
          • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 10:35
            misiu-1 napisał:

            > Fotoradary to nie "egzekwowanie prawa", tylko wykorzystywanie wyłącznie
            > formalnych uchybień do łatania budżetu.

            I to jest właśnie anarchia. Wybieranie sobie przepisów, które mogą być
            egzekwowane i takich, które można olewać, bo to tylko "formalne uchybienia". Dla
            Ciebie takimi formalnymi uchybieniami jest przekraczanie dozwolonej prędkości, a
            ciekawe jakby Ci się podobało, gdyby ktoś inny stwierdził, że np. konsumpcja
            twardy narkotyków to tylko "formalne uchybienie". Jeśli każdy z obowiązujących
            przepisów zacznie wydłubywać dla siebie tylko to, co mu pasuje, to będzie to
            anarchia. Ech Misiu, Misiu - taki duży chłopczyk, a rozumuje jak dziecko - tylko
            to jest dobre, co jest dobre dla mnie.
            Jura
            • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 13:45
              jureek napisał:

              > I to jest właśnie anarchia. Wybieranie sobie przepisów, które mogą
              > być egzekwowane i takich, które można olewać, bo to tylko "formalne
              > uchybienia".

              Jak Cię czytam, to przestaję się dziwić esesmańskim tłumaczeniom przed sądami:
              "ja wykonywałem tylko rozkazy". To przecież żadna zbrodnia, tylko egzekwowanie
              prawa.
              Czy ja dobrze pamiętam - mieszkasz w Niemczech, prawda? Ordnung muss sein, ja?
              • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 14:14
                Normalka, jak zabraknie argumentów walimy ad personam. Bez obaw, nie będę tego
                zgłaszał do wycięcia, w przeciwieństwie do Ciebie brzydzę się cenzurą,
                zwolenniku wolności, ale tylko dla siebie.

                Jura
                • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 14:22
                  jureek napisał:

                  > Normalka, jak zabraknie argumentów walimy ad personam.

                  A jakie argumenty można mieć dla człowieka, który nie potrafi pojąć, że nie
                  każde "egzekwowanie prawa" jest godne pochwały? Można się co najwyżej starać
                  zrozumieć przyczynę takiej postawy, a przesiąknięcie pruskim drylem wiele tłumaczy.

                  > zwolenniku wolności, ale tylko dla siebie.

                  Zwolenniku socjalistycznego totalitaryzmu.
                  • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 16:01
                    Zbastuj Misiu, bo w polemicznym zacietrzewieniu zatraciłeś już wszelkie poczucie
                    proporcji. Porównywaniem ograniczeń prędkości do nieludzkich przepisów
                    nazistowskiego prawodastwa nie mnie obrażasz, lecz właśnie ofiary nazistowkiego
                    reżymu.
                    Ja swoim życiorysem udowodniłem, jak fałszywe jest Twoje określanie mnie
                    zwolennikiem socjalistycznego totalitaryzmu, ale takiemu szczekającemu
                    kundelkowi jak Ty, nie zamierzam się tłumaczyć.
                    Jura
                    • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 22:21
                      jureek napisał:

                      > Porównywaniem ograniczeń prędkości do nieludzkich przepisów
                      > nazistowskiego prawodastwa nie mnie obrażasz, lecz właśnie ofiary
                      > nazistowkiego reżymu.

                      Mylisz się. Nazistowski reżim zaczyna się właśnie od ślepej dyscypliny.

                      > Ja swoim życiorysem udowodniłem

                      Ty swoją filisterską pisaniną udowadniasz wszystko, co trzeba.

                      > ale takiemu szczekającemu kundelkowi jak Ty, nie zamierzam się
                      > tłumaczyć.

                      Wszelkie twoje tłumaczenia są najzupełniej zbędne.
                      • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 10:28
                        misiu-1 napisał:

                        > Mylisz się. Nazistowski reżim zaczyna się właśnie od ślepej dyscypliny.

                        Aha. Czyli dla Ciebie jak dyscyplina, to zawsze musi być ślepa? O świadomym
                        przestrzeganiu przepisów dla dobra wspólnego, o czymś takim, co nazywa się umową
                        społeczną Misiu nie słyszał?

                        > > Ja swoim życiorysem udowodniłem
                        >
                        > Ty swoją filisterską pisaniną udowadniasz wszystko, co trzeba.

                        O tak. Taka np. wypowiedź świadczy o ślepym przestrzeganiu przepisów:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75278659&a=75285329Jura
                        • jureek Re: link poprawiony 01.06.08, 12:33
                          a propos "ślepej dyscypliny":

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75278659&a=75285329
                          Jura
                        • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 16:35
                          jureek napisał:

                          > Aha. Czyli dla Ciebie jak dyscyplina, to zawsze musi być ślepa? O
                          > świadomym przestrzeganiu przepisów dla dobra wspólnego, o czymś
                          > takim, co nazywa się umową społeczną Misiu nie słyszał?

                          Owszem, słyszał i właśnie dlatego napisał taki komentarz. Wydawanie pieniędzy
                          podatników na fotoradary zamiast organizację ruchu, remonty i budowę dróg, nie
                          mieści się w umowie społecznej. Nie wspominając o tym, że w ogóle wydawanie
                          akcyzy paliwowej na cokolwiek innego niż drogi nie ma nic wspólnego z umową
                          społeczną. Ktoś, komu się wydaje, że kierowcy są dojnymi krowami i burżujami,
                          których w imię socjalistycznej ideologii należy na każdym kroku szykanować, nie
                          może być stroną takiej umowy.

                          > O tak. Taka np. wypowiedź świadczy o ślepym przestrzeganiu
                          > przepisów:
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75278659&a=75285329

                          Taka wypowiedź świadczy tylko o hipokryzji.
                          • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 17:03
                            misiu-1 napisał:

                            > Owszem, słyszał i właśnie dlatego napisał taki komentarz. Wydawanie pieniędzy
                            > podatników na fotoradary zamiast organizację ruchu, remonty i budowę dróg, nie
                            > mieści się w umowie społecznej.

                            Podatnicy to nie tylko kierowcy. Jest spora grupa obywateli, którzy powchwalają
                            stawianie fotoradarów, bo dzięki temu czują się bezpieczniejsi. Twój punkt
                            widzenia nie jest reprezentatywny dla wszystkich podatników.
                            Poza tym nierpawdą jest, że zamiast.
                            Mógłbyś napisać, że zamiast, gdyby w ogóle nie wydawano pieniędzy na
                            remonty i budowę dróg, a tylko na fotoradary, ale tak nie jest.

                            > > O tak. Taka np. wypowiedź świadczy o ślepym przestrzeganiu
                            > > przepisów:
                            > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75278659&a=75285329
                            >
                            > Taka wypowiedź świadczy tylko o hipokryzji.

                            No tak. Jeśli Misiu nie przestrzega jakiegoś przepisu, to świadczy to o tym, że
                            jest człowiekiem myślącym i nie przestrzega ślepo przepisów. Natomiast jeśli
                            ktoś inny tak robi, to jest dla Misia hipokrytą. Typowa mentalność Kalego.
                            Jura
                            • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 17:44
                              jureek napisał:

                              > Podatnicy to nie tylko kierowcy.

                              To bez znaczenia, dopóki to kierowcy dokładają się do innych podatników, a nie
                              na odwrót.

                              > Jest spora grupa obywateli, którzy powchwalają
                              > stawianie fotoradarów, bo dzięki temu czują się bezpieczniejsi.

                              Zawsze znajdzie się spora grupa obywateli, która poprze przykręcanie śruby
                              innym, w dodatku za cudze pieniądze, zwłaszcza, jeśli zobaczą w tym jakąś
                              korzyść dla siebie. Bez trudu znalazłbyś całkiem pokaźną grupę, która poparłaby
                              skonfiskowanie majątków setce najbogatszych, a gdybyś im na dodatek obiecał
                              udział w łupie, poparcie byłoby entuzjastyczne.

                              > Twój punkt widzenia nie jest reprezentatywny dla wszystkich
                              > podatników.

                              I bardzo dobrze, bo najbardziej reprezentatywna dla wszystkich podatników jest
                              głupota, krótkowzroczność i amnezja. Gdyby było inaczej, czerwoni gniliby po
                              więzieniach, a nie uchwalali nam prawa.

                              > Poza tym nierpawdą jest, że zamiast. Mógłbyś napisać, że zamiast,
                              > gdyby w ogóle nie wydawano pieniędzy na remonty i budowę dróg, a
                              > tylko na fotoradary, ale tak nie jest.

                              Nieprawda. Dopóki drogi są w takim stanie, w jakim są, a przeznacza się na nie
                              tyle, ile się przeznacza, każdy kupiony fotoradar jest ZAMIAST.
                              • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 18:12
                                misiu-1 napisał:

                                > Nieprawda. Dopóki drogi są w takim stanie, w jakim są, a przeznacza się na nie
                                > tyle, ile się przeznacza, każdy kupiony fotoradar jest ZAMIAST.

                                A podarowane zaakceptujesz? Czy może też będziesz dyktował darczyńcy na co ma
                                przeznaczyć jego pieniądze?
                                Jura
                                • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 18:36
                                  jureek napisał:

                                  > A podarowane zaakceptujesz? Czy może też będziesz dyktował
                                  > darczyńcy na co ma przeznaczyć jego pieniądze?

                                  Nie zaakceptuję. Co najwyżej odejdzie zarzut finansowania go z moich pieniędzy.
                                  Oczywiście tylko pod warunkiem, że darczyńcą byłaby osoba prywatna. Rozumiem, że
                                  Ty zaakceptowałbyś obrożę i kaganiec, gdyby były Ci nałożone na cudzy koszt?
                                  • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 19:26
                                    Tym się róznimy, że fotoradar nie jest dla mnie ani obrożą, ani kagańcem. Po
                                    prostu uważam, że ograniczenia prędkości mają sens, a więc jak w przypadku
                                    każdych sensownych przepisów należy ekzekwować ich przestrzeganie. To, że Ty tak
                                    postrzegasz to jak kaganiec, to już Twój problem. No i Twój punkt widzenia nie
                                    jest jeszcze obowiązujący, choćbyś nie wiadomo jak się starał obrazić wszystkich
                                    nie podzielających Twoich poglądów.
                                    Jura
                                    • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 19:55
                                      jureek napisał:

                                      > Tym się róznimy, że fotoradar nie jest dla mnie ani obrożą, ani
                                      > kagańcem. Po prostu uważam, że ograniczenia prędkości mają sens, a
                                      > więc jak w przypadku każdych sensownych przepisów należy ekzekwować
                                      > ich przestrzeganie.

                                      Ograniczenia prędkości w Polsce są nadużywane, a fotoradary służą zbieraniu
                                      pieniędzy, a nie bezpieczeństwu, dlatego postrzegam je nawet nie jako kaganiec,
                                      tylko jako zbója na drodze.

                                      > To, że Ty tak postrzegasz to jak kaganiec, to już Twój problem.

                                      Faktycznie. Twoja postawa jest znacznie wygodniejsza. Niestety, nie dla mnie.
                                      Obrzydliwy jestem, a nie mam żadnej pewności, czy władza się należycie podmywa.

                                      > No i Twój punkt widzenia nie jest jeszcze obowiązujący, choćbyś nie
                                      > wiadomo jak się starał obrazić wszystkich nie podzielających Twoich
                                      > poglądów.

                                      Gdybym się starał tak, jak Ty, może miałbym się czym martwić. Na temat
                                      tryumfalizmu związanego z opowiadaniem się po stronie silniejszego już ci kiedyś
                                      pisałem, więc nie będę się powtarzał.
                                      • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 20:40
                                        No to pochwal się Misiu, ile już fotoradarów rozwaliłeś. Czy tylko w gębie
                                        jesteś mocny?
                                        Jura
                    • inguszetia_2006 Re: fotoradar? Z buta go! :) 31.05.08, 11:41
                      Witam,
                      Wiesz,Jureek,od samego czytania Misia można się zachłysnąć
                      wolnością;-)Czy już czujesz ten powiew?;P
                      A prawda jest taka, że Misiu jako człowiek absolutnie wolny, potrafi
                      obrazić, ale nie potrafi przeprosić. Taka wolność, to atrapa
                      wolności. Jako córa reżimu, powiem więcej, to CHAMSTWO.
                      Pzdr.
                      Inguszetia
                      • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 31.05.08, 12:47
                        > A prawda jest taka, że Misiu jako człowiek absolutnie wolny,
                        > potrafi obrazić, ale nie potrafi przeprosić.

                        Niniejszym przepraszam Jurka za nazwanie go szczekającym kundelkiem.
                        • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 10:33
                          misiu-1 napisał:

                          > Niniejszym przepraszam Jurka za nazwanie go szczekającym kundelkiem.

                          I znowu zapędziłeś się w polemicznym zacietrzewieniu tak daleko, że straciłeś
                          orientację, kto kogo jak nazwał. Nie musisz przepraszać mnie za nazwanie mnie
                          szczekającym kundelkiem, bo to nie Ty tak mnie nazwałeś, tylko ja Ciebie, za co
                          niniejszym przepraszam.
                          Jura
                          • misiu-1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 16:13
                            jureek napisał:

                            > I znowu zapędziłeś się w polemicznym zacietrzewieniu tak daleko, że
                            > straciłeś orientację, kto kogo jak nazwał.

                            Tak Ci się tylko wydaje.
      • mejson.e Zamordyzm po misiowsku 30.05.08, 21:28
        misiu-1 napisał:

        "Wściekać się należy na zamordystów wydających pieniądze na fotoradary zamiast
        na coś sensownego, np. łatanie dziur w drogach.
        Drogi i samochody służą do szybkiego poruszania się i wysiłki drogowców powinny
        iść nie w kierunku poprawy bezpieczeństwa przez obniżanie średnich prędkości na
        drogach, ale zwiększania bezpiecznych prędkości."

        (Gazeta Lublin)
        "Nadbystrzycka, z równą jak stół nawierzchnią, to jedna z
        najniebezpieczniejszych ulic w mieście. Od zeszłego roku, po zakończeniu
        remontu, zginęło tam już czterech pieszych. Ostatni wypadek wydarzył się w
        sobotę: w południe na przejściu dla pieszych na wysokości supermarketu Lidl
        zginęła 72-letnia kobieta. Świadkowie widzieli, że kierowca volkswagena, sprawca
        wypadku, jechał grubo powyżej 50 km/h.

        Nasi czytelnicy twierdzą, że jadąc ul. Nadbystrzycką z dozwoloną prędkością
        czują się jak intruzi. - Wyprzedzający mnie kierowcy pukają się w czoło i trąbią."

        Jak widać "łatanie dziur w drogach" oraz "zwiększanie bezpiecznych prędkości"
        dało niezbyt budujący efekt.

        W Polsce remontuje się coraz więcej dróg, nawet te wojewódzkie i lokalne robią
        się równe jak stół.
        Samochody jeżdżące po nich są coraz szybsze - maluchy wszak zanikają, a każdy
        inny jest dużo szybszy, szczególnie poniemiecki.

        Tymczasem wśród kierujących nadal dominuje zachowanie jak za siermiężnego
        socjalizmu, gdzie limit prędkości tworzyły ograniczenia silniczków i wertepy, a
        przepisy drogowe były jednymi z wielu komunistycznych szykan i kolejną
        możliwością dymania waadzy.

        Nie ma co liczyć na selekcję naturalną - kamikadze zabierają ze sobą wielu
        niewinnych.

        Brawo misiu, brawo - wg Ciebie próba opanowania chaosu jest zamordyzmem...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • misiu-1 Re: Zamordyzm po misiowsku 30.05.08, 22:10
          mejson.e napisał:

          > Jak widać "łatanie dziur w drogach" oraz "zwiększanie bezpiecznych
          > prędkości" dało niezbyt budujący efekt.

          Nic nie zrozumiałeś.
        • klemens1 Re: Zamordyzm po misiowsku 31.05.08, 09:59
          > Świadkowie widzieli, że kierowca volkswagena, sprawca
          > wypadku, jechał grubo powyżej 50 km/h.

          Ano właśnie - GRUBO powyżej 50. Gdyby jechał niewiele powyżej 50 i spowodował
          wypadek, to byłby jakiś dowód że owo 50 ma uzasadnienie.
        • kozak-na-koniu Re: Zamordyzm po misiowsku 31.05.08, 23:35
          "Wczoraj ustaliliśmy, dlaczego na Nadbystrzyckiej policji nie
          uświadczysz. Okazuje się, że jedyny przenośny fotoradar, który
          posiada sekcja ruchu drogowego komendy miejskiej, już ponad trzy
          miesiące nie działa."

          Czyli jak zwykle: bez radaru się nie da. Jak policja nie ma radaru
          albo jeśli kierowcy rozjeżdżają pieszych na przejściach jadąc z
          regulaminową prędkością, nie warto ruszać tyłka ani przeciążać
          mózgu, zastanawiając się jakie mogą być przyczyny powtarzających się
          wypadków - właśnie w tym miejscu.

          "Nadbystrzycka także jest w czołówce najniebezpieczniejszych ulic. W
          2007 r. wydarzyło się tam 13 wypadków, tyle samo co na al.
          Solidarności i al. Kraśnickiej. Te ulice są jednak drogami
          tranzytowymi przez Lublin i z tego powodu są bardziej zatłoczone."

          Czyli klasyka: nieregulowane przejście w newralgicznym punkcie
          (wyjazd z dużego osiedla mieszkaniowego, supermarket, przystanki
          autobusowe) na dwujezdniowej arterii łączącej dzielnice dużego
          miasta, duże natężenie ruchu, zapewne słaba widoczność, oznakowanie -
          zapewne jak zwykle, brak kładki lub przejścia podziemnego... Ale
          przecież wszystko przez tych, co w obszarze zabudowanym jeżdżą
          szybciej jak 50 km/godz, bo gdyby jechał 49 km/godz., to by co
          najwyżej ją musnął i nie zabił. Przecież świadkiwie wyraźnie
          powiedzieli, że jechał "dużo szybciej" a świadkowie wiedzą najlepiej.

          A oto inny artykuł, na ten sam temat:
          miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5242609.html
          "Sądząc po śladach hamowania, spostrzegł pieszą dopiero dziesięć
          metrów przed przejściem dla pieszych. /.../ Kierowca volkswagena
          zatrzymał się dopiero 30 m dalej; to oznacza, że musiał jechać grubo
          powyżej dozwolonych 50 km/h."

          Czy mógłbym prosić forumowych fachowców o zrobienie odpowiednich
          wyliczeń?
          • mejson.e Re: Zamordyzm po misiowsku 01.06.08, 09:49
            kozak-na-koniu napisał:

            > "Sądząc po śladach hamowania, spostrzegł pieszą dopiero dziesięć
            > metrów przed przejściem dla pieszych. /.../ Kierowca volkswagena
            > zatrzymał się dopiero 30 m dalej; to oznacza, że musiał jechać grubo
            > powyżej dozwolonych 50 km/h."
            >
            > Czy mógłbym prosić forumowych fachowców o zrobienie odpowiednich
            > wyliczeń?

            A co chcesz wyliczyć?
            Ile dokładnie jechał, czy sprawdzić czy nie jechał 50/h?

            Policz sobie sam, jeśli wiesz, że 40 m (10 m przed przejściem i 30 m za) to
            droga hamowania nowoczesnego samochodu ze 100 km/h...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • kozak-na-koniu Re: Zamordyzm po misiowsku 01.06.08, 10:27
              Problem w tym, że "pan redachtór" nie raczył był podać co rozumie
              przez "Sądząc po śladach hamowania, spostrzegł pieszą dopiero
              dziesięć metrów przed przejściem dla pieszych. /.../ Kierowca
              volkswagena zatrzymał się dopiero 30 m dalej.": czy kierowca zeznał
              że zobaczył pieszą 10 metrów przed przejściem, czy też zaczął
              hamować 10 metrów przed przejściem a zatrzymał się 30 metrów po
              uderzeniu; czyli, czy te 30 albo 40 metrów to jest droga hamowania,
              czy też droga zatrzymania (to nie to samo)? Dziwne, jak na kogoś,
              kto specjalizje się w tematach policyjnych...

              I jeszcze jedno:

              "Wczoraj zapytaliśmy Piotra Branicę z biura komunikacji społecznej
              komendy miejskiej, czy policja ma pomysł na poprawę bezpieczeństwa
              na ul. Nadbystrzyckiej. Odparł, że funkcjonariusze będą analizować
              sytuację na tej ulicy. - Dopiero potem podejmiemy decyzję o
              ewentualnych wnioskach do ratusza, np. o zmianę organizacji ruchu
              bądź zamontowanie na wysokości Lidla sygnalizacji świetlnej - odparł
              w rozmowie z "Gazetą"."

              Bez komentarza...
    • Gość: qwert Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.chello.pl 28.05.08, 18:38
      > Ciekawe czy pijaka pociągną do odpowiedzialności? Krew mnie zalewa
      bo taki debil zniszczy sprzęt za 100tys i pieniądze które mogły by
      być przeznaczone na coś sensownego są zmarnowane

      Chyba pismak zero dodał bo taki radar kosztuje może z 15- 20 tyś.
      Policz sobie ile to zarobiło licząc mandat tylko po 200 zł, pomnóż
      przez miesiąc to dowiesz się czemu tak chętnie je kupują i wszystko
      zwalają na szybkość. Pracował tylko godzinę !!!!!!
      • Gość: rekrut1 Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.aster.pl 28.05.08, 18:45
        Nieprawda, ja zapłaciłem składkę tylko 130zł.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • Gość: Kojot Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:46
        > Chyba pismak zero dodał bo taki radar kosztuje może z 15- 20 tyś
        Taki fotoradr kosztuje akurat w granicach 150-250 tys. Pismak sie
        dużo nie pomylił. za 15 tys mozna prawdopodobnie kupic sama skrzynke
        do fotoradary (wraz z kosztami montazu).
        • Gość: qwert Re: fotoradar? Z buta go! :) IP: *.chello.pl 30.05.08, 20:09
          Nawet jak kosztuje 250 tyś to zwraca się po paru godzinach (pewnie w
          czasie jednego czasu pracy załogi radiowozu) a potem to czysty zysk
          dla budżetu. Tak jak akcyza w paliwie.
          • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 30.05.08, 20:18
            Gość portalu: qwert napisał(a):

            > Nawet jak kosztuje 250 tyś to zwraca się po paru godzinach (pewnie w
            > czasie jednego czasu pracy załogi radiowozu) a potem to czysty zysk
            > dla budżetu. Tak jak akcyza w paliwie.

            Porwnanie z akcyzą niezbyt trafne. Akcyzę musi płacić każdy, kto tankuje, bez
            względu na to, czy łamie przepisy, czy nie.
            Mandatów za prędkość nie musi płacić każdy, płacą tylko chętni.
            A chcącemu nie dzieje się krzywda.
            Jura
            • klemens1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 31.05.08, 10:03
              > Mandatów za prędkość nie musi płacić każdy, płacą tylko chętni.

              Przy sensowności ograniczeń w Polsce twoje zdanie ma podobny sens jak poniższe:
              "Płaci tylko ten kto idzie normalnie, a nie płaci ten kto na 2 kroki do przodu
              robi 1 do tyłu. Czyli płacą tylko chętni."
              Spróbuj iść tak opisane jest w powyższym zdaniu żeby nie płacić. Już tak
              jeździsz, więc nie powinieneś mieć z tym problemu.
              • jureek Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 10:24
                klemens1 napisał:

                > Przy sensowności ograniczeń w Polsce twoje zdanie ma podobny sens jak poniższe:
                > "Płaci tylko ten kto idzie normalnie, a nie płaci ten kto na 2 kroki do przodu
                > robi 1 do tyłu. Czyli płacą tylko chętni."
                > Spróbuj iść tak opisane jest w powyższym zdaniu żeby nie płacić. Już tak
                > jeździsz, więc nie powinieneś mieć z tym problemu.

                Porównanie bardzo efektowne, ale tylko efektowne, bo z rzeczywistością niewiele
                mające wspólnego. Wszystkich, którzy twierdzą, że przez Polskę nie da się
                przejechać bez przekraczania dozwolonej prędkości, zachęcam do tego, żeby
                chociaż raz spróbowali i przekonali się, że da się, a ich średnia prędkość
                niewiele będzie mniejsza niż osiągana obecnie z przekraczaniem dozwolonych
                prędkości. Jak do tej pory wszystkie wypowiedzi o tym, że nie da się pasują do
                jednego wzoru: jechałem 3 godziny stąd dotąd i nie respektowałem ograniczeń,
                więc gdybym tych ograniczeń przestrzegał, to jechałbym dużo, dużo dłużej. Z tego
                wynika, że piszą tak ludzie, którzy w ogole nie próbowali jechać zgodnie z
                przepisami, a tylko ekstrapolują dotychczasowe doświadczenia. Ja spróbowałem i
                przekonałem się, że strata czasowa przy jeździe zgodnej z ograniczeniami jest
                naprawdę niewielka. Tak więc bez problemów da się jechać stosując się do
                ograniczeń i wcale nie jest to chodzenie 2 kroków do przodu i jednego do tyłu.
                Jadąc tak, jadę cały czas do przodu. Spróbuj i sam się przekonaj.
                Jura
                • klemens1 Re: fotoradar? Z buta go! :) 01.06.08, 14:50
                  W sumie masz nawet rację z tą średnią prędkośćią, różnica jest mniejsza niż
                  można by się spodziewać.
                  Ale jeśli chodzi o zasadność ograniczeń, to są one wyłącznie "po uważaniu" z
                  dużym zapasem dupochroniarstwa i ideologii "wolniej ZAWSZE bezpieczniej, obniżmy
                  prędkość jeszcze o 30 km/h od tej którą sami uznaliśmy za bezpieczną, to tylko
                  poprawi bezpieczeństwo" - sami ustawiacze to przyznają.
                  A tego właśnie dotyczyła analogia - ktoś kto przestrzega ograniczenia do 50 na
                  3-pasmowej, bezkolizyjnej trasie zachowuje się jak down. Ci, którzy przekraczają
                  to ograniczenie o 50% jadą i tak mocno zachowawczo.
                  Taka jest rzeczywistość - gdyby było inaczej, w tunelu pod wisłostradą cały czas
                  by były wypadki, a nie było od lat ani jednego. Jeżeli nie ma korka, to
                  prędkośći w tunelu są średnio rzędu 90 km/h, a ograniczenie jest do 50.
                  • Gość: landrover Re: down IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.08, 14:54
                    Dotyczy:
                    ___________
                    A tego właśnie dotyczyła analogia - ktoś kto przestrzega
                    ograniczenia do 50 na 3-pasmowej, bezkolizyjnej trasie zachowuje się
                    jak down. Ci, którzy przekraczają to ograniczenie o 50% jadą i tak
                    mocno zachowawczo.
                    ___________

                    Wg mnie "downem" jest ten, ktory na takiej trasie ustawił tę 50-ke.
                    • kozak-na-koniu Re: down 01.06.08, 14:59
                      Wcale nie musiał ustawiać, wystarczy że trasa taka znajduje się w
                      obszarze zabudowanym. Brak znaków ograniczających prędkość oznacza,
                      że obowiązuje na niej 50 i jest to świetną okazją, by od czasu do
                      czasu na godzinkę ustawić radar... Tu jest Polska.
                      • Gość: landrover Re: down IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.08, 15:55
                        Logika zdrowego na ciele i umyśle człowieka nie jest najlepszą
                        rekomendacją w tym fachu. Dlatego będziemy żyć jeszcze długo wśród
                        absurdów wymyślonych przez idiotów.
                    • klemens1 Re: down 01.06.08, 23:44
                      > Wg mnie "downem" jest ten, ktory na takiej trasie ustawił tę 50-ke.

                      W sumie do tego to się sprowadza. Ktoś kto chce przestrzegać przepisów nie musi
                      być downem, ale jeżeli down te przepisy ustalił, to chcąc ich przestrzegać
                      trzeba się w adekwatny sposób zachowywać.
                      • jureek Re: down 02.06.08, 00:11
                        klemens1 napisał:

                        > > Wg mnie "downem" jest ten, ktory na takiej trasie ustawił tę 50-ke.
                        >
                        > W sumie do tego to się sprowadza. Ktoś kto chce przestrzegać przepisów nie musi
                        > być downem, ale jeżeli down te przepisy ustalił, to chcąc ich przestrzegać
                        > trzeba się w adekwatny sposób zachowywać.

                        Problem w tym, że jeśli jadę po raz pierwszy jakąś drogą, to nie wiem, czy
                        ograniczenia ustawiał down, czy nie-down. Skąd mam wiedzieć, że nie ma istotnych
                        powodów takiego ograniczenia? Dlatego właśnie na wszelki wypadek wolę się
                        dostosować. Już raz się nieprzyjemnie nadziałem, gdy zignorowałem ograniczenie
                        do 40 wyglądające na pierwszy rzut oka na takie typowe ograniczenie "od czapy".
                        O mało resorów nie połamałem.
                        Jura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka