Dodaj do ulubionych

Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasażerem?

10.07.08, 12:43
Które miejsce jest bezpieczniejsze do jazdy po mieście?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 10.07.08, 12:52
      Statystycznie najbezpieczniejszy jest podobno fotel pana prezesa czyli prawy tyl.

      W wypadku przewozenia dziecka takie umiejscowienie fotelika ma dwie dodatkowe zalety - po pierwsze kierowca jest wstanie bez odwracania sie zobaczyc w lusterku co bobas wyczyna, a po drugie instalacja dziecka w foteliku odbywa sie od strony jezdni.
      • Gość: na zimno 100% racji, emesie-nju. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 12:55
      • iberia.pl Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 10.07.08, 12:58
        emes-nju napisał:

        > Statystycznie najbezpieczniejszy jest podobno fotel pana prezesa
        czyli prawy tyl.

        a mnie sie wydawalo, ze za kierowca jest najbezpieczniejsze.


        >
        > W wypadku przewozenia dziecka takie umiejscowienie fotelika ma
        dwie dodatkowe zalety - po pierwsze kierowca jest wstanie bez
        odwracania sie zobaczyc w lusterku co bobas wyczyna,

        racja.

        > a po drugie instalacja dziecka w foteliku odbywa sie od strony
        jezdni.

        no to zalezy gdzie stoi auto-jak na parkingu to moze to nie miec
        znaczenia.
        >
        • emes-nju Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 10.07.08, 13:07
          iberia.pl napisała:

          > emes-nju napisał:
          >
          > > Statystycznie najbezpieczniejszy jest podobno fotel pana prezesa
          > > czyli prawy tyl.
          >
          > a mnie sie wydawalo, ze za kierowca jest najbezpieczniejsze.

          Nie podejmuje rekawicy ;-)

          Gdzies cos takiego slyszlem i tylko na tym sie opieram.

          > > a po drugie instalacja dziecka w foteliku odbywa sie od strony
          > >jezdni.
          >
          > no to zalezy gdzie stoi auto-jak na parkingu to moze to nie miec
          > znaczenia.

          Na parkingu nie ma to zadnego znaczenia.

          Najwieksze znaczenie ma ewentulane DEinstalowanie dziecka na drodze w wypadku np. awarii auta.
          • iberia.pl Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 10.07.08, 13:39
            emes-nju napisał:

            > iberia.pl napisała:
            >
            > > emes-nju napisał:
            > >
            > > > Statystycznie najbezpieczniejszy jest podobno fotel pana
            prezesa czyli prawy tyl.
            > >
            > > a mnie sie wydawalo, ze za kierowca jest najbezpieczniejsze.
            >
            > Nie podejmuje rekawicy ;-)
            > Gdzies cos takiego slyszlem i tylko na tym sie opieram.

            No ja wlasnie tez gdzies slyszalam :-)
            • emes-nju Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 10.07.08, 13:46
              No to musimy sie sprobowac "na gole klaty", ktore "slyszalem/slyszalem" jest wazniejsze ;-)
              • mejson.e Statystyka zaciemnia obraz 10.07.08, 18:37
                Wg statystyki na miejscu za kierowcą pasażerowie doznali najrzadziej obrażeń w
                czasie wypadku.
                Ale jest to po prostu wynik tego, że (także statystycznie) to miejsce jest ...
                najrzadziej zajmowane - dopiero na końcu, gdy inne są zajęte...

                A co do porady, gdzie przewozić dziecko, to moi przedmówcy mieli rację - z
                prawej strony widać fotelik z "zawartością" i operuje się nim od strony jezdni.
                Nie wszędzie są parkingi...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • bwv1004 Re: Statystyka zaciemnia obraz 11.07.08, 02:21
                  mejson.e napisał:

                  > Wg statystyki na miejscu za kierowcą pasażerowie doznali
                  najrzadziej obrażeń w
                  > czasie wypadku.
                  > Ale jest to po prostu wynik tego, że (także statystycznie) to
                  miejsce jest ...
                  > najrzadziej zajmowane - dopiero na końcu, gdy inne są zajęte...

                  Opracowanie statystyczne względnego bezpieczeństwa poszczególnych
                  miejsc chyba powinno to uwzględniać?


                  > " i operuje się nim od strony jezdni.

                  Chyba cały czas macie na myśli "od strony chodnika"? Czy ja czegoś
                  nie kumam?
                  • mejson.e Re: Statystyka zaciemnia obraz 12.07.08, 01:56
                    bwv1004 napisał:


                    > Opracowanie statystyczne względnego bezpieczeństwa poszczególnych
                    > miejsc chyba powinno to uwzględniać?

                    Porządne opracowanie pewnie tak, ale sucha informacja o liczbie poszkodowanych
                    na poszczególnych miejscach w samochodzie może zaciemnić obraz. Ktoś coś
                    usłyszy, coś przekaże, coś przekręci - masz tego dowód w tym wątku.

                    > > " i operuje się nim od strony jezdni.
                    >
                    Chyba cały czas macie na myśli "od strony chodnika"? Czy ja czegoś
                    > nie kumam?

                    Kumasz doskonale ;-)
                    Co innego myślę, co innego piszę, koniec świata...

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: truu A środek? IP: 80.217.136.* 10.07.08, 23:13
      Ja mam właśnie fotelik na środku.
      • edgar22 Re: A środek? 11.07.08, 08:14
        Gość portalu: truu napisał(a):
        > Ja mam właśnie fotelik na środku.

        I słusznie, bo to najbezpieczniejsze miejsce, a autor wątku pytał tylko o miejsca za kierowcą i pasażerem.
    • naprawdetrzezwy Za kierowcą. 11.07.08, 20:38
      Zawsze.
      • edgar22 Dlaczego? 11.07.08, 20:57
        I poproszę o bardziej sensowny powód niż "kierowca zawsze podświadomie..."
        • Gość: tt Re: Dlaczego? IP: *.kracen.hor.net.pl 11.07.08, 21:55
          Za kierowcą, w sytuacji krytycznej jest coś takiego jak "odruch życia". miejsce
          za kierowcą jest najbezpieczniejsze.
          • mejson.e Re: Dlaczego? 12.07.08, 01:59
            Gość portalu: tt napisał(a):

            > Za kierowcą, w sytuacji krytycznej jest coś takiego jak "odruch życia". miejsce
            > za kierowcą jest najbezpieczniejsze.

            Z wyjątkiem odruchu schylenia się kierowcy przed wbijającym się przez przednią
            szybą drągiem...

            Ale coś w tej teorii może być - człowiek ratuje się do końca.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • habudzik Re: Dlaczego? 12.07.08, 08:25
          Nie ma . Ten jest najsensowniejszy , no może poza tym że kierowca ma wtedy
          bliżej ratować własne dziecko .
        • naprawdetrzezwy Dlatego, że na tym miejscu 12.07.08, 14:39
          najczęściej się przeżywa.
          I ma najmniej ran.


          Natomiast nie wiem dlaczego tak jest.
          Wiem tylko, że tak właśnie jest (empiria).
    • habudzik Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 08:23
      Za kierowcą i to bez względu czy po mieście czy po wsi .
    • inguszetia_2006 Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 10:10
      Witam,
      Za kierowcą. Czyli za żywą tarczą;-)
      To tak jak podczas obrony twierdzy. Bezbronne kobiety i dzieci
      zawsze za plecami rycerzy;-)Nigdy na pierwszej linii;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • mobile5 Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 11:50
        inguszetia_2006 napisała:
        Bezbronne kobiety i dzieci
        > zawsze za plecami rycerzy;-)
        "Odziały SS–RONA gen. Mieczysława Kamińskiego dokonały bestialskiej rzezi mieszkańców Woli i Ochoty. Schwytane Polki służyły Niemcom jako żywa tarcza dla osłony hitlerowskich czołgów".
        • inguszetia_2006 Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 12:01
          mobile5 napisał:

          > inguszetia_2006 napisała:
          > Bezbronne kobiety i dzieci
          > > zawsze za plecami rycerzy;-)
          > "Odziały SS–RONA gen. Mieczysława Kamińskiego dokonały
          bestialskiej rzezi
          > mieszkańców Woli i Ochoty. Schwytane Polki służyły Niemcom jako
          żywa tarcza dl
          > a osłony hitlerowskich czołgów".
          Witam,
          Napisałam, że za plecami "rycerzy", nie zwyrodnialców.
          Oddziały SS to nie rycerze, to zbiór kreatur o najniższym morale,
          zbiór gadzin płci męskiej, szubrawców, łotrów i morderców.
          Pzdr.
          Inguszetia


          • mobile5 Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 12:21
            inguszetia_2006 napisała:
            (...)
            Pocieszające, że są jeszcze idealiści.:-)
            "Wówczas król niemiecki, łamiąc warunki umowy, kazał przywiązać zakładników do machin oblężniczych, w przekonaniu, że obrońcy nie odważą się do nich strzelać. Jednak beznadziejne położenie załogi grodu sprawiło, że "grodzianie nie oszczędzali własnych synów i krewnych bardziej więcej niż Niemców i Czechów"[9]".
            • inguszetia_2006 Re: Dziecko w samochodzie, za kierowcą czy pasaże 12.07.08, 15:50
              mobile5 napisał:

              > inguszetia_2006 napisała:
              > (...)
              > Pocieszające, że są jeszcze idealiści.:-)
              > "Wówczas król niemiecki, łamiąc warunki umowy, kazał przywiązać
              zakładników do
              > machin oblężniczych, w przekonaniu, że obrońcy nie odważą się do
              nich strzelać.
              > Jednak beznadziejne położenie załogi grodu sprawiło,
              że "grodzianie nie oszczę
              > dzali własnych synów i krewnych bardziej więcej niż Niemców i
              Czechów"[9]".
              Witam,
              Idealistką nie jestem;-) A teraz analiza tekstu; "jednak
              beznadziejne położenie załogi...". Słowo "jednak" i "beznadziejne"
              są kluczem do sprawy. Wskazują,że w normalnych warunkach nie doszło
              by do takiej sytuacji, bo jest naganna. Król niemiecki liczył
              przecież na to, że nikt do zakładników nie będzie strzelał. Skąd
              miał tę wiedzę i pewność? Olśniło go, czy co?:-)Nie.On bazował na
              prawidłach sztuki wojennej. I te prawidła złamał("łamiąc warunki
              umowy"), znaczy się, że zmusił odpierających atak do działań
              niezgodnych z kodeksem rycerskim. Liczył na to, że Polacy poddadzą
              się? Być może tak. Myślę jednak, że łamiąc umowę i będąc najeźdźcą
              liczył na to, że upokorzy polską załogę. Bo był pewien, że ta załoga
              będzie strzelać do swoich ludzi w tak beznadziejnej sytuacji. I to
              jest największa perfidia. Ale perfidia oparta na przekonaniu, że do
              bezbronnych się nie strzela. To był punkt wyjścia.
              Pzdr.
              Inguszetia
          • pacanek_ten_prawdziwy do inguszetki_2006 12.07.08, 17:37

            Hallo inguszetko !!!!!

            Napisalas :
            "Witam,
            Napisałam, że za plecami "rycerzy", nie zwyrodnialców.
            Oddziały SS to nie rycerze, to zbiór kreatur o najniższym morale,
            zbiór gadzin płci męskiej, szubrawców, łotrów i morderców.
            Pzdr.
            Inguszetia"

            No to nie jest co prawda na temat,ktore miejsce jest najbezpieczniejsze w samochodzie ale musze wyjasnic pewne nieporozumienie !!!!!!

            W zbrodniczej organizacji "SS" oprocz "gadzin płci męskiej, szubrawców, łotrów i morderców" sluzyly tez kobiety !!!!!
            Jak nazwiesz je - jestem bardzo ciekawy !!!!!

            Pozdrawiam pacanek
            - gadzina ???? albo i nie !!!!!!

            A fotelik wedlug mnie nalezy umocowac na tylnim siedzeniu z prawj strony !!!!
            do przewozu dziecka w samochodzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka