emes-nju
26.08.08, 12:04
Wczoraj w radio slyszalem wypowiedz lubelskiego policjanta, ktory z wyraznym przerazeniem opowiadal o wynikach akcji skierowanej w rowerzystow poza terenem zabudowanym. Otoz ok. polowy z nich bylo co najmniej "po spozyciu"...
Jak jeszcze doda sie do tego to, ze polscy rowerzysci pozamiejscy uprawiaja nasz narodowy sport ekstremalny, NAJTROWERING, to az dziw, ze tak malo ich ginie na drogach...
Wobec wynikow tej akcji zaczynam sie zastanawiac jaki odsetek pieszych lazi na bani po pozamiejskich drogach. Patrzac na to jak laza, to chyba niemaly.