emes-nju
30.10.08, 11:36
Zrobilem taki oto przecudnej urody FOTOS .
O takich "przejsciach", ktore maja zapewnic pieszym bezpieczenstwo pisalem nie raz. Zawsze mnie urzekaly swoje bezpretensjonalnoscia...
Klopot w tym, ze mam wyobraznie... (A drugi w tym, ze DEZorganizator jej nie ma i po postawieniu ZNAKU - pojecie magiczne - jest zadowolony z dobrze wykonanej roboty).
Wyobrazcie sobie, ze prawym pasem powoli jedzie TIR czy autobus. Jego kierowca widzi na prawym chodniku pieszego, ktory zaczyna przechodzenie. Pan nie hamuje jednak, bo widzi, ze pieszy przejdzie bezkolizyjnie. Srodkowym pasem, szybciej niz jadacy prawym, jedzie sobie ktores z Was. Nie widzac pieszego, "zachowuje", moze nawet "dostosowuje", ale nie zatrzymuje sie przed przejsciem, na ktorym nie ma przeciez pieszego... W momencie wjechania na przejscie moze nawet, zeby nie wyprzedzac naprzejsciu (!), zwolnic do predkosci jadacego prawym pasem...
I co? Ja mam wyobraznie - DEZorganizator ruchu nie.
Ja musze miec wyobraznie. A DEZorganizator...?