Dodaj do ulubionych

Na złodzieju czapka gore?

25.01.09, 23:55
Jaka była przyczyna rozpoczęcia nagłego hamowania tego samochodu?
Niewidoczne przejście dla pieszych?
Niebezpieczne skrzyżowanie?

Nie - to odblaski kamizelek policyjnych i radiowozu - mimo, że jechał poniżej dozwolonej prędkości.

Jak to mówią - "Na złodzieju czapka gore" - tyle razy nie zwracało się uwagi na znaki, że za cholerę nie wiadomo, jakie ograniczenie w tym miejscu obowiązuje.

Na wszelki wypadek - po heblach!

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • mobile5 Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 00:27
      mejson.e napisał:
      tyle razy nie zwracało się uwagi na
      > znaki, że za cholerę nie wiadomo, jakie ograniczenie w tym miejscu obowiązuje.
      > Na wszelki wypadek - po heblach!

      Tyle razy spotykało się dziwne ograniczenia, że lepiej na wszelki wypadek po heblach, wszak najczęściej stoją za ograniczeniami. Odruch Pawłowa.
      • habudzik Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 10:23
        mobile5 napisał:

        > mejson.e napisał:
        > tyle razy nie zwracało się uwagi na
        > > znaki, że za cholerę nie wiadomo, jakie ograniczenie w tym miejscu obowią
        > zuje.
        > > Na wszelki wypadek - po heblach!
        >
        > Tyle razy spotykało się dziwne ograniczenia, że lepiej na wszelki wypadek po he
        > blach, wszak najczęściej stoją za ograniczeniami. Odruch Pawłowa.

        Te , fizyk , skoro "tyle razy" to czemu zdjęć nie zapodałeś ?
    • babaqba Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 05:14
      Tytuł od czapy. Nie od dziś wiadomo, że policja "walczy" jedynie z
      prędkością, a więc chcąc uniknąć okradnięcia z ciężko opodatkowanych
      złotówek, należy zwolnić. Bo jeśli stoją, to znaczy, że sto metrów
      bliżej, w krzakach, leżał znak z ograniczeniem do czterdziestu,
      zapomniany po ostatnim remoncie. A "niezwracanie uwagi na znaki" jest
      spowodowane ich liczebnością. Na wrony też nie zwracam uwagi i na psie
      gówna pod blokiem. Opatrzyły się. Na wyjeździe z miasta stoi
      miesięczna produkcja sporej huty w formie blach na słupkach. Kto by
      tam to wszystko zarejestrował?
      • habudzik Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 10:22
        Tam nie było żadnego znaku a policja chyba nawet nie radarowała .
      • emes-nju Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 11:12
        babaqba napisała:

        > Na wyjeździe z miasta stoi miesięczna produkcja sporej huty w
        > formie blach na słupkach. Kto by tam to wszystko zarejestrował?

        A nawet jezeli rejestruje, to czasem dosc trudno ocenic czy ktoras
        blaszka nadal obowiazuje, czy juz nie; czy nieoznakowane
        skrzyzowanie, ktore minelismy, spelnia warunki zawarte w KD czy. A
        panowie "niebiescy" wiedza...
        • edek40 Re: Na złodzieju czapka gore? 28.01.09, 16:21
          > A nawet jezeli rejestruje, to czasem dosc trudno ocenic czy ktoras
          > blaszka nadal obowiazuje, czy juz nie; czy nieoznakowane
          > skrzyzowanie, ktore minelismy, spelnia warunki zawarte w KD czy. A
          > panowie "niebiescy" wiedza...

          Nie musza wiedzec. Wystarczy, ze sa przekonywujacy...
          • vladcs Re: Na złodzieju czapka gore? 02.02.09, 12:52
            nie ma takiego słowa "przekonywujący" :DD
      • vladcs Re: Na złodzieju czapka gore? 02.02.09, 12:53
        Niestety sporo w tym prawdy.
        • drab59 Re: Na złodzieju czapka gore? 02.02.09, 18:04
          A jak ja miałem w życiu 3 BMW, kilka VW i 7 Volvo, to znaczy, że już mi
          urósł, urosło mi poczucie bezpieczeństwa, czy może to się ze sobą łączy???
          • vladcs Re: Na złodzieju czapka gore? 02.02.09, 22:19
            To nie lekarstwa tylko słowa-klucze.
    • drab59 Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 13:51
      To jakby nowe odgałęzienie dyskusji o skrzynkach na fotoradary poustawianych i
      zapomnianych na "gierkówce". Lub raczej o tym, jak na owe skrzynki reagują
      kierowcy. Ukryty w krzaczkach patrol stanowi takie samo zagrożenie dla
      bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak tabliczka z napisem "fotoradar". Elektorat
      za kierownicą głupieje.
      • nazimno Elektorat glupieje... 26.01.09, 14:50
        Zupelnie jak z entropia. Tez tylko w jednym kierunku sie zmienia.
        Chyba ktos sie na tym "zhabilituje".

        PS
        Kierownica jest katalizatorem przemian?
    • wichura Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 14:47
      Najczęstszy odruch mało doświadczonych kierowców: na każde
      zagrożenie reagują wciśnięciem hamulca. A czający się po krzakach i
      za przystankami reketierzy w odblaskowych kamizelkach to jedno z
      największych zagrożeń na naszych drogach (obok nawalonych jak bela,
      podróżujących samochodami, rowerami czy pieszo poboczem), są
      znacznie groźniejsi niż nieoświetlone maszyny rolnicze, gołoledź i
      dziury w drodze razem wzięci.
      • forum_wyborcza Re: Na złodzieju czapka gore? 28.01.09, 14:24
        > Najczęstszy odruch mało doświadczonych kierowców: na każde
        > zagrożenie reagują wciśnięciem hamulca.

        Oczywiście, że miśków z suszarką, jak większość przeszkód na drodze, można ominąć łukiem.
    • rapid130 Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 16:04
      Prowadził autopilot. :P

      Nadmiar znaków nie jest żadnym usprawiedliwieniem nieznajomości
      dopuszczalnej szybkości na odcinku X.
      • emes-nju Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 16:18
        rapid130 napisał:

        > Nadmiar znaków nie jest żadnym usprawiedliwieniem nieznajomości
        > dopuszczalnej szybkości na odcinku X.

        Usprawiedliwieniem moze i nie. Ale wyjasnieniem juz tak.

        A jak jeszcze dolozy sie moje ulubione odwolywanie ograniczen przez
        skrzyzowania, to wychodzi na to, ze na 100% jakie ograniczenie
        obowiazuje, wiedza tylko reketierzy w odblakowych kamizelkach... Do
        tego w praktyce nie widuje sie kontroli predkosci na odcinku bez
        ograniczen.
        • jane14 Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 18:08
          emes-nju napisał:
          > Do
          > tego w praktyce nie widuje sie kontroli prędkości na odcinku bez
          > ograniczen.

          No i to normalne bo w PL nie ma drogi gdzie prędkość byłaby nieograniczona.
          No wiem chodziło ci pewnie o co innego no wiec się mylisz.
          Wspomniał o tym Tigez, ze są (bo są) fotoradary np. na "gierkówce" także tam
          gdzie obowiązuje tylko górny limit. Są też kontrole radarowe i oczywiście
          wideoradary na autostradach ...
          • emes-nju Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 18:19
            Slysales Ty kiedys o skrocie myslowym? To po pierwsze.

            A po drugie skoro pisze o KONTROLI RADAROWEJ, to CHYBA nie mam na
            mysli fotoradarow, a panow w odblaskowych kamizelkach. A tych, W
            PRAKTYCE, nie spotyka sie w miejscach gdzie obowiazuje ograniczenie
            kodeksowe (nie ma ograniczen dodatkowych, wyrazonych okraglymi
            tabliczkami z cyferkami w srodku :-P ) - czaja sie tylko w miejscach
            ograniczen dodatkowych; im bardziej od czapy, tym chcetniej, bo
            najlatwiej wyrobic plan mandatowania (fotoradary nie maja planu
            mandatowania do wyrobienia wiec moga kontrolowac predkosc w
            miejscach bez dodatkowych ograniczen).

            Ponial, czy nadal sie bedzie czepial?
            • jureek Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 18:29
              Gdy jedziesz A4 w stronę Wrocławia, czasami spotkasz panów z suszarką koło
              zjazdu do Brzegu. Tam nie ma żadnego dodatkowego ograniczenia, normalne 130 kmh.
              Jura
              • emes-nju Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 18:37
                Co nadal oznacza, ze W PRAKTYCE nie spotyka sie niebieskich w
                miejscach bez dodatkowych ograniczen - jedna jaskolka wiosny nie
                czyni ;-)

                Swoja droga, zawsze krzycze, ze kierowcow najlepiej
                zdyscyplinuje "nie znasz dnia ani godziny", a nie lapanki w
                miejscach najbardziej oczywistych i do tego czesto w miejscach, w
                ktorych ograniczenia wzbudzaja powazne watpliosci.
                • trypel Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 18:52
                  Mam drugą jaskołkę - na autostradzie Poznań - Stryków tez często czają sie na
                  końcu parkingu jakies 20-30 km za zjazdem do Wrześni. I o zgrozo każą sie wtedy
                  zatrzymywać kierowcom na pasie rozbiegowym z parkingu!!!
                  Sam widziałem ich tam ze 3 x z ofiarami :)
                  • nazimno Dla poprawienia bezpieczenstwa... 26.01.09, 19:06
                    wszystkie chwyty sa "dozwolone" w moralicji.

                    Oni ustanawiaja nowe standardy, a kolega tu narzeka.
                    Nieladnie, nieladnie.

                    • trypel Re: Dla poprawienia bezpieczenstwa... 26.01.09, 19:14
                      Tylko z drugiej strony jak wczoraj zasuwałem katowicką (zwaną gierkówką) na
                      północ jadąc na tempomacie z ustawionymi 115/godz to w pewnym momencie zrównała
                      sie ze mną ciemnoszare vento i pan włożył czapke i pokazał żebym trochę zwolnił :)
                      No to zwolniłem do 110 a oni pojechali dalej. I jak tu ich nie lubić :)
                      • nazimno No jasne, powinni sie jeszcze zatrzymac i pozwolic 26.01.09, 19:43
                        sobie dac "zalizac" dla poprawienia wiezi ze spoleczenstwem.

                        Powaznie.

                        Nie jest wykluczone, ze wsrod moralicji pewna jej czesc jest
                        jak najbardziej zdrowo myslaca czescia populacji.
                        I nie jest to nic nadzwyczajnego tak dlugo, dopoki nie znajdzie
                        sie jakas menda, ktora doniesie, ze oni mysla normalnie.
                        Wtedy moze byc z nimi kiepsko. Wsrod mundurowych panuje
                        mentalnosc mrowiska. Jak jakas mroweczka zrobi cos inaczej,
                        to inne sie na nia rzuca i zrobia swoje.
                        Zreszta, nie tylko wsrod mundurowych tak jest.
                        Wystarczy popatrzyc na zurnalistow lub politykow.
                        To samo bagno.Proste.









                        • trypel Re: No jasne, powinni sie jeszcze zatrzymac i poz 26.01.09, 20:27
                          ale tak jest wszędzie - solidarność środowiska/ grupy która wyklucza inność i
                          chroni status quo :)
                • jane14 Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 21:32
                  emes-nju napisał:

                  > Co nadal oznacza, ze W PRAKTYCE nie spotyka sie niebieskich w
                  > miejscach bez dodatkowych ograniczen - jedna jaskolka wiosny nie
                  > czyni ;-)

                  Żeby łapać suszarką na autostradzie to trzeba dużo desperacji!
                  Nawet ze 100/h droga hamowania w dobrych warunkach z przeciętnym czasem reakcji
                  to ~ 100 m. No to się trzeba nabiegać nawet za tym dozwolonym.
                  O tym, że na autostradzie znaleźć miejsce by bezpiecznie zatrzymywać czy samemu
                  stanąć nie wspomnę...
                  Na innych drogach niewiele lepiej.
                  Sam przekonujesz nas ze niebezpieczne jest zwalnianie przed fotoradarem do 70/h.
                  A co dopiero do zera...
                  Oczywistym wiec jest ze suszarka w tych rejonach to relikt przeszłości. To tak
                  jak "pościgowy" polonez czy gwizdek...
                  Też już prawie nie spotykane.
                  • emes-nju Re: Na złodzieju czapka gore? 26.01.09, 22:48
                    jane14 napisał:

                    > Żeby łapać suszarką na autostradzie to trzeba dużo desperacji!

                    Czy w swojej wypowiedzi cokolwiek napisalem o autostradach?

                    Tak naprawde wolalbym, zeby panowie reketierzy zajeli sie miejscami
                    ewidentnie niebezpiecznymi i lapaniem w miejscach losowo wybranych -
                    lapanie na autostradzie tych, ktorzy pojechali 150 czy nawet 200
                    km/h jest wysoce nieracjonalne (i niebezpieczne). Jak jest maly
                    ruch, to zagrozenie jest zadne, jak ruch jest duzy, to... nie da sie
                    pojechac specjalnie szybciej niz przewazajaca wiekszosc uzytkownikow.
    • naprawdetrzezwy Nie jestem pewien, czy sam nie zwolniłbym tam. 27.01.09, 18:36
      Policja ZAWSZE stwarza swoją obecnością niebezpieczeństwo na drodze - czasem
      schowani jak bandyci w krzakach, czasem stojący bezmyślnie, a czasem z
      pełną świadomością, że nikt im nie podskoczy, więc mogą olać strugą ciepłego
      moczu zasady i innych.

      Więc zawsze zakładam, że mogą zrobić jakąś głupotę - muszę więc móc odpowiednio
      szybko reagować (w końcu na drodze _ktoś_ musi myśleć...). Czasem jest to
      przyhamowanie.
      Więc sam nie wiem...
    • edek40 Re: Na złodzieju czapka gore? 28.01.09, 16:35
      No coz. Z reguly jezdze uwaznie, a szczegolna uwage przykladam do jazdy w
      miejscach, ktorych nie znam. Zapewne stad zero stluczek, punktow, mandatow itp.
      Od 1987 roku. Mam jednak odruch nerwowy na widok policji. Niezaleznie bowiem od
      uwagi nigdy nie mam pewnosci, ze nie wjechalem w teren zabudowany, albo to, co
      zostalo troszke zabudowane 10 km temu nadal jest zabudowane, choc jakos tego nie
      widac. Kryteria przyjmowane bowiem przy oznakowywaniu terenow zabudowanych sa
      dla mnie, pomimo duzego doswiadczenia, wciaz calkowicie niejasne. Jednak
      obecnosc policji w szczerym polu swiadczy niezbicie, szczegolnie na takiej
      szosie jaka pokazales, ze teren jest zabudowany. No przeciez nie staliby w innym
      wypadku?
      • mejson.e NIEzabudowany 28.01.09, 21:55
        edek40 napisał:

        > obecnosc policji w szczerym polu swiadczy niezbicie, szczegolnie na takiej
        > szosie jaka pokazales, ze teren jest zabudowany. No przeciez nie staliby w inny
        > m
        > wypadku?

        Wyczułem ironię... ;-)

        Zabudowany skończył się półtorej minuty wcześniej (ponad 2 km) - mam dowód na
        "taśmie matce".

        Półtorej minuty to szmat czasu, niektórym zdarza się zapomnieć...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • edek40 Re: NIEzabudowany 29.01.09, 16:56
          > Zabudowany skończył się półtorej minuty wcześniej (ponad 2 km) - mam dowód na
          > "taśmie matce".

          Alez wierze. Znam jednak wiele miejsc, gdzie teren zabudowany ciagnie sie
          kilometrami, potem sie konczy, po to aby po 800 m "wolnosci" zaczac sie
          ponownie. A ja, pomimo wielu lat, wciaz nie rozpoznalem kiedy pojedyncze chalupy
          staja sie terenem zabudowanym, a kiedy nie wciaz nie sa.
          • tiges_wiz Re: NIEzabudowany 29.01.09, 16:59
            >. A ja, pomimo wielu lat, wciaz nie rozpoznalem kiedy pojedyncze chalup
            > y
            > staja sie terenem zabudowanym, a kiedy nie wciaz nie sa.

            sa zabudowanym gdy jest tablica teren zabudowany .. jak jej nie ma to nie ma
            terenu..
            chyba za bardzo sie przejmujesz stara definicja
            • edek40 Re: NIEzabudowany 29.01.09, 17:12
              > sa zabudowanym gdy jest tablica teren zabudowany .. jak jej nie ma to nie ma
              > terenu..
              > chyba za bardzo sie przejmujesz stara definicja

              Ja to wiem. Ale po 30 km bardzo luznej zabudowy zaczynam tracic pewnosc czy aby
              nie przeoczylem magicznego znaku informujacego, ze kolejne kilometry rownie
              luznej zabudowy zabudowa juz nie sa. Dziala to z reszta rowniez w druga strone,
              gdy jade przez teren z luzna zabudowa, ktora nie jest zabudowana i nagle ni z
              tego ni z owego wjezdzam w teren roznie luzno zabudowany, ale juz "zabudowany".
              Pogubic sie mozna.
      • habudzik Re: Na złodzieju czapka gore? 28.01.09, 22:02
        ... a Jezus Chrystus rzekł:

        > No coz. Z reguly jezdze uwaznie, a szczegolna uwage przykladam do jazdy w
        > miejscach, ktorych nie znam.


        >Mam jednak odruch nerwowy na widok policji.

        Ja tam się ich nie boję . Nie mam powodu .
    • klemens1 Re: Na złodzieju czapka gore? 02.02.09, 21:44
      > tyle razy nie zwracało się uwagi na
      > znaki, że za cholerę nie wiadomo, jakie ograniczenie w tym miejscu
      > obowiązuje.

      Dokładnie tak jest - jak mnie kiedyś policja zatrzymała to dostałem gratulacje
      za prawidłową odpowiedź na pytanie "jakie tu obowiązuje ograniczenie". Byłem
      pierwszym który wiedział (i którymś z kolei którego zatrzymali, a stali dosyć
      długo). W nagrodę otrzymałem pouczenie zamiast mandatu.

      Zjawisko które opisujesz jest znane w psychologii i całkiem normalne. Duża
      liczba nadmiarowych, bezsensownych bodźców powoduje zobojętnienie na te bodźce.
      To tak jakby od 10 lat co tydzień ogłaszali w bloku alarm przeciwpożarowy.
      Pierwszych kilka razy ludzie uciekną na ulicę, ale później będą te alarmy olewać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka