30.09.04, 01:44
Podchodzi facet do ciebie i mowi:
"wszystko co ci mowie to klamstwo"
Czy mowi prawde czy klamie?
Obserwuj wątek
    • Gość: tralinek Re: Klamca? IP: *.pec.bytom.pl 30.09.04, 07:28
      oczywiście kłamie,
      ale dobre
      pozdro
      • Gość: eMPiotr Re: Klamca? IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 30.09.04, 09:50
        Ani nie kłamie, ani nie mówi prawdy, bo gdy kłamie to mówi prawdę,
        a gdy mówi prawdę to kłamie (paradoks kłamcy).

        Pzdr. PM
        • Gość: tralinek Re: Klamca? IP: *.pec.bytom.pl 30.09.04, 12:53
          oczywiście kłamie
          "wszystko co ci mowie to klamstwo"
          Kłamie ponieważ:
          Nie wszystko co mu mówi jest kłamstwem ale to akurat jest.
          Kluczowym jest tutaj wyraz "wszystko"
          • Gość: eMPiotr Re: Klamca? IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 30.09.04, 17:28
            Chyba jednak żle interpretujes tekst gościa.

            > Nie wszystko co mu mówi jest kłamstwem ale to akurat jest.
            > Kluczowym jest tutaj wyraz "wszystko"

            Co to znaczy: to akurat jest ???

            On wyraźnie mówi: "wszystko co ci mowie to klamstwo" i nie ma dyskusji.

            Jeśli założyć, że mówi prawdę to wtedy jednak kłamie.
            Jeśli założyć, że kłamie to skoro kłamie to mówi prawdę.

            Z pradwy wynika fałsz, a z fałszu prawda.
            Ani nie kłamie, ani nie mówi prawdy i trzeba się z tym pogodzić.

            Pozdrawiam PM.
            • Gość: Klamca? Re: Klamca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:53
              Tralinkowi chodzilo chyba o to, ze to zdanie "Wszystko co ci mowie to klamstwo"
              mozna zinterpretowac jako "Kazde zdanie, ktore do Ciebie wypowiadam jest
              falszywe". Wtedy tralinek ma racje - gosc musi klamac (jesli chociaz raz
              kiedykolwiek powiedzial prawde). Jesli mowa jest tylko o tym jednym zdaniu -
              czyli "wszystko co teraz do ciebie mowie to klamstwo" to zachodzi paradoks
              klamcy. Zgadza sie?
              • Gość: eMPiotr Re: Klamca? IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 30.09.04, 23:05
                Nic sie nie zgadza.

                Było tak: Grek Jakiśtam_nie_pamiętam_imienia wyszedł na mównicę,
                w Grecji oczywiście i powiedział tak: "Wszyscy Grecy to kłamcy !"
                Skłamał czy powiedział prawdę ?
                Jeżeli powiedział prawdę to to kłamie bo jest Grekiem i kłamie - kicha.
                Jeżeli kłamał to tak naprawdę powiedział prawdę czyli znowu kicha.
                Co tu wyjaśniać ?


                > Tralinkowi chodzilo chyba o to, ze to zdanie "Wszystko co ci mowie
                > to klamstwo" mozna zinterpretowac jako "Kazde zdanie, ktore do Ciebie
                > wypowiadam jest falszywe".

                Błędna interpretacja, on mówi: "Wszystko co ci mowie to klamstwo"
                i jest to proste,jasne i oczywiste.

                >Wtedy tralinek ma racje - gosc musi klamac (jesli chociaz raz
                >kiedykolwiek powiedzial prawde).

                Rozważanie czy kiedykolwiek powiedział prawdę nie ma tu sensu
                i nie może mieć tu miejsca, stwierdzenie " Wszystko..." jest
                jasne i precyzyjne, kropka


                Pozdrawiam PM.
                • Gość: Mike Re: Klamca? IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 01.10.04, 12:02
                  A jednak. Ten Grek nazywal sie Epimenides, a Twoje tlumaczenie nadaje sie
                  jeszcze bardziej do wytlumaczenia Ci niewlasciwosci Twojego rozumowania. Widze,
                  ze strasznie zasugerowales sie paradoksem klamcy, ale ta sytuacja to nie do
                  konca jest paradoks.

                  Tak naprawde to co wiemy, ze Epimenides na pewno nie powiedzial prawdy. Ale czy
                  nie sklamal? Jesli zawsze klamie, to to zdanie rowniez jest falszywe. Negacja
                  zdania, ktore wypowiedzial brzmi: "Istnieje Grek, ktory nie jest klamca".
                  Dlaczego sugerujesz, ze ono nie jest prawdziwe, czy wiesz cos o wszystkich
                  Grekach? Wiesz, ze klamie Epimenides, ale nic o nikim innym. Czyli Epimenides
                  moze klamac!

                  Sytuacja z tym kolesiem jest podobna jesli to zdanie zinterpretuje sie
                  jako "Wszystko co do do Ciebie mowie (kiedykolwiek) to klamstwo". Klasyczny
                  przyklad paradoksu klamcy to zdanie: "To zdanie jest falszywe".

                  Troche jeszcze o paradoksie klamcy na stronach:
                  www.ceti.pl/~gralinski/archiwumfi/klamca.htm
                  david.tribble.com/text/liar.htm
                  en.wikipedia.org/wiki/Epimenides_paradox
                  Pozdrawiam
                  Mike
    • Gość: marcela Re: Klamca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 09:28
      powiedzial ze wszystko co mowi to kłamstwo zakladając ze w tym momencie klamie
      wychodzi na to ze wczesniej musiał powiedziec prawde

      jednak jesli zakładamy ze teraz powidzial prawde to wczesniej klamał ale tego
      czy teraz mowi prawde czy klamie nie mozna stwierdzic bo nie wiadomo co mowił
      wczesniej :)
      • republican Re: Klamca? 02.10.04, 03:16

        Pamietajcie ze wielu z nas przyjmuje ze jezeli "Ja zawsze klamie" to "Ja zawsze
        mowie prawde" musi byc prawda.
        Tymczasem negacja"Ja zawsze klamie" to "Ja czasem nie klamie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka