Dodaj do ulubionych

socjolog o pomoc Was prosi

IP: *.torun.mm.pl 06.10.04, 10:35
A właściwie przyszła socjolożka (?!). Chciałabym w ramach swoich studiów
zająć się fenomenem łamigłówek i szarad w Polsce. Bo to bardzo popularne tu
hobby (w pociągach ludzie rozwiązują krzyżówki, a nie czytają książek, jak
np. na Zachodzie, czy nawet w Rosji). Istnieją łamigłówki kultowe, jak np.
jolka w Wyborczej, czy krzyżówka "Przekroju". Ostatnio straszną popularnością
zaczęły się cieszyć obrazki logiczne...
I Wasza rola (do Was się zwracam, boście w temacie, i do tego mądrzy ludzie)
byłaby taka - pomóżcie mi. Napiszcie, jeśli coś wiecie, o jakichś
publikacjach na zbliżony temat, o stowarzyszeniach szaradziarzy, o ich
historii (albo namiarach na takie historie), o innych "kultowych", o źródłach
tej kultowości, o Waszych hipotezach na temat popularności takich rozrywek,
wreszcie o Waszych, prywatnych, subiektywnych historiach. Będę Wam szalenie
wdzięczna, a może urodzi się z tego coś ciekawego. Piszcie tu, na forum, albo
na mojego maila konikiewicz@o2.pl. Z góry dziękuję...
Obserwuj wątek
    • emkaminsk Re: socjolog o pomoc Was prosi 06.10.04, 13:37
      Hej

      Nie wiem na ile go można zaliczyć do szarad, jako gra logiczna dla dwóch osób
      jest swego rodzaju łamigłówką. Jednak można wiele napisać na temat historii go w
      Polsce i przytoczyć wiele zabawnych anegdot. Polecam więc m. in. następujące linki:

      go.art.pl/publikacje/grudka.php - o historii go w Polsce
      akademia.go.art.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=331 - kilka
      anegdot
      akademia.go.art.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=354 - jak
      zaczyna sie przygoda z go
      akademia.go.art.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=113 - czym
      jest go dla "goistow"
      www.go.art.pl/tozawa/tozawa96.php - opowiesci o wizytach japońskiego
      zawodowca w Polsce
    • hetman_sloniowy Re: socjolog o pomoc Was prosi 06.10.04, 16:48
      Wbrew pozorom łamigłówki to temat obszerny, sięgający starożytności. Dostałem
      kiedyś świetną książkę "Leksykon gier planszowych" Erwina Glonnegera. Jak byłem
      małym dzieckiem to cieszyły mnie przede wszystkim kolorowe obrazki (znacznej
      ilości!), ale książka opowiada o wielu rodzajach gier i łamigłówek,
      przedstawiając ich historie, genezę i zasady. Ku mojemu zdziwieniu, okazuje
      się, że niektóre gry zostały wymyślone w tym samym czasie, przez różnych ludzi
      na różnych kontynentach (np. gry chińczykopodobne). Poza tym książka posiada
      bogatą bibliografię; niestety większość książek jest po niemiecku.
      Klasyką dla mnie będą książki Szczepana Jeleńskiego "Lilavati" (łamigłówki)
      i "Śladami Pitagorasa" (zagadnienia).
      A jeśli chodzi tak konkretnie o łamigłówki w Polsce to sądzę, że miejscami
      gdzie się je propaguje (oprócz odpowiednich pism, organizacji i stron
      internetowych) są niektóre poradnie psychologiczne i kursy przyspieszonego
      nauczania. Podobno taka łamigłówka pozytywnie wpływa na obie półkule mózgowe.
      Uczniom w podstawówkach, gimnazjach i liceach, szczerze polecam zapoznanie się
      z jak największą liczbą typów łamigłówek, bo nieraz zostają podane przez
      nauczyciela te niby trudne, a tak naprawdę dosyć proste, o ile zna się coś
      podobnego. I w ten sposób dobrą ocenę można zarobić. Myślę, że w szkołach wciąż
      się tak zdarza (po tych reformach powinni dać coś takiego do szkół,
      upośledzenie społeczne byłoby niższe, w Rosji były szachy, o ile się nie mylę).
      Ładnych parę lat temu w Polsce popularny był brydż, dziś mało kto potrafi grać
      (przynajmniej w moim środowisku, a szkoda).
      Jeśli zaś chodzi o mnie to najwspanialszym elementem rozwiązywania łamigłówek,
      jest to, że widzę coś, co uznaję za niemożliwe do spełnienia, coś co wydaje się
      irracjonalne, nie do zrobienia, bez szans, wręcz nonsens; ale potem okazuję
      się, że ja to odgaduję, że zrobiłem coś niesamowitego, wiem coś nowego,
      nauczyłem się, niemożliwe stało się możliwe.
      Z czasem takich łamigłówek jest coraz mniej, bo coraz więcej typów się zna i
      coraz mniej zagadek potrafi zadziwić. Cenię zagadkę, w której na rozwiązanie
      trzeba po prostu wpaść, przemyśleć i doznać olśnienia; a nie takie, które
      trzeba "wydłubać" mozolnie liczyć, pisać, liczyć...
      • Gość: vesna Re: socjolog o pomoc Was prosi IP: 81.190.20.* 07.10.04, 17:45
        Dzięki Wam wielkie :) Postaram się dotrzeć do tych pozycji. I oczywiście moje
        zbieranie wciąż trwa, więc będę wdzięczna za kolejne głosy.
      • Gość: vesna Re: socjolog o pomoc Was prosi IP: 81.190.20.* 07.10.04, 17:55
        Dzięki Wam wielkie :) Postaram się dotrzeć do tych pozycji. I oczywiście moje
        zbieranie wciąż trwa, więc będę wdzięczna za kolejne głosy. Zwłaszcza że
        treściwe.
    • Gość: student Re: socjolog o pomoc Was prosi IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 10:25
      czyżby koleżanka studentka PRZYSZŁA socjolog nie szła na łatwiznę??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka