IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.05.09, 22:42
Prosta zagadka (chyba nawet oparta na rzeczywistych wydarzeniach):

Podczas II wojny światowej lotnictwo brytyjskie postanowiło trochę wzmocnić
pancerz swoich samolotów. Z powodu ograniczenia wagi, nie można było pokryć
dodatkowym pancerzem całej maszyny. Wojskowi musieli wybrać najbardziej
narażone miejsca. Poprosili o pomoc pewnego matematyka, któremu przedstawili
dane statystyczne na temat ilości dziur po kulach w różnych częściach
samolotów biorących udział w misjach bojowych. Ku zdziwieniu wojskowych,
matematyk polecił im wzmocnić miejsca, w których było najmniej uszkodzeń.
Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • republican Re: Samoloty 05.05.09, 02:07
      Miejsca w ktorych byly najwiecej uszkodzen nie byly katastrofalne.
      Samoloty tak uszkodzone "przezyly"pojedynki.
      Najbardziej narazone miejsca na fatalny los to te czesci skrzydel w
      ktorym bylo paliwo i amunicja i oczywiscie pilot, jego glowa przod i
      tyl.
      Wybuch w powietrzu czy kula a glowe pilota nie zostawialy danych
      statystycznych.
      • Gość: gfx Re: Samoloty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 21:01
        Zgadza się. Ten matematyk nazywał się Abraham Wald.
        Przede wszystkim zauważył, że przedstawiono mu dane tylko tych samolotów, które wróciły z misji (te, które zostały zestrzelone leżą gdzieś w kawałkach, najczęściej na terytorium wroga lub na dnie morza i nie można było ich zbadać). Założył też, że rozkład dziur po kulach na samolotach powinien być w miarę losowy. Przy takich prędkościach i celności karabinów piloci raczej nie celują dokładnie w poszczególne części samolotu. Po prostu strzelają w jego kierunku licząc na to, że w ogóle trafią. Dziury po kulach powinny być dość równomiernie rozłożone po całej powierzchni. Jeśli na jakiejś części samolotów nie zarejestrowano żadnych trafień, to znaczy, że samoloty które były trafiane w tą część spadały. Należy ją więc wzmocnić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka