Germanistyka

30.05.06, 17:04
Witam! Proszę o informacje jak wygladają studia na filologii germańskiej.
Jakie są pzredioty? Co trzeba umieć? Jak się przygotować? Jakie predyspozycje
trzeba posiadać? Co jest szczególnie ważne? Jakie publikacje mogą pomóc w
przygotowaniu się do takich studiów?Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
    • ida37 Re: Germanistyka 30.05.06, 17:12
      Trzeba mieć to "coś" :)))))))))))))))))
      • lily19 Re: Germanistyka 30.05.06, 17:15
        To na pewno:). niemiecki też ma to coś.. i chyba stworzymy fajny duet z
        Deutschem.. a może jakieś bliższe informacje?
        • Gość: steppenwolff Re: Germanistyka IP: *.dami / 81.15.189.* 30.05.06, 18:53
          jakie zajęcia? wejdź tutaj:
          www.filg.uj.edu.pl/ifg/
          w rodzaje studiów, potem w magisterskie dzienne, potem w kursy poszczególnych
          zakładów.
          albo tu pooglądaj:
          www.univ.rzeszow.pl/instytut_fil_ger.php?id=ects
          albo tu:
          www.ifg.uni.wroc.pl/program/program.html
          w Internecie jest mnóstwo informacji, polecam potrenować paluszki :-)
          Anna
    • pannamarianna22 Re: Germanistyka 31.05.06, 20:57
      Studiuję na 2 roku. Jest ciężko, czasem ma się dośc wszystkiego, lecz uparci
      dają radę. Przede wszystkim trzeba byc wielkim pasjonatem nie tylko języka
      samego w sobie, lecz także wszystkiego, co dotyczy niemieckojęzycznych krajów,
      gdyż przedmioty są naprawdę kosmiczne (historia literatury niemieckiej,gramatyka
      składnia, gramatyka kontrastywna, morfologia, realioznawstwo,lingwistyka i
      dydaktyzacja tekstu, oraz wszelkie przedmioty "doskonalace" Twój poziom
      językowy, a więc grama praktyczna, mówienie, pisanie... ufff.. oczywiscie
      wszystkie zajęcia, zarówno wyklady jak i cwiczenia, są prowadzone w jezyku
      niemieckim, od samego początku. Sesje są cięzkie, szczególnie praktyczna
      znoajomośc niemieckiego.... Poziom języka jest wysoki, niekogo nie interesuje,
      że jedni mówią lepiej inni gorzej, należy więc sie dostosowac i "wciągnąc" w
      cały tok studiów. Co do przygotowania do egzaminu wstępnego: ja uczyłam się
      swego czasu z różnego rodzaju starszych książek, zawierających zbiory egzaminów
      z lat poprzednich, dużo trzeba praktycznie używac jezyka, a wiec rozmawiac,
      nawet z lodówką lub pralką ;) Ogólnie studia całkiem całkiem, ale dopiero od 2
      roku gdy już sie przyzwyczaisz do całego tego systemu ;)
      Powodzenia!

      PS a na jaką uczelnie startujesz ?;)
      • Gość: steppenwolff Re: Germanistyka IP: *.dami / 81.15.189.* 31.05.06, 22:08
        hihi, chyba studiowałam na jakiejś innej planecie - bo nie pamiętam ani jednej
        ciężkiej sesji na germanistyce. Z wielu rzeczy udawało mi się uzyskać
        zwolnienie z egzaminu, zdawałam głównie przedmioty kierunkowe (z których
        zwolnienia nie można uzyskać, i bardzo dobrze!). I nigdy nie chciało mi się tym
        wszystkim rzucić. Tu chyba naprawdę wiele zależy od tzw. pasji.

        pozdrawiam
        Anna

        PS no właśnie, cóż to za uczelnia otwiera germanistykę w tym roku?
        • Gość: ...... Re: Germanistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 12:41
          Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w małopolsce.tam sie studiuje 3 lata a potem
          sie konczy na UJ
          • pannamarianna22 Re: Germanistyka 02.06.06, 21:14
            Cóż, dla niektórych sesje na germanistyce to wida pestka.... We Wrocławiu jednak
            tak nie jest... Egzamin pisemny z PZNu oblało po 1 roku 80% studentów.... Moim
            zdaniem są to naprawdę cięzkie studia, ponieważ wszystkiego tego, czego inni
            studenci uczą się po polsku ( a na każdych porządnych studiach jest tego
            troche), my uczymy się z dodatkowym utrudnieniem bo po niemiecku, a niemiecki
            chocby nie wiem co, nigdy nie będzie naszym językiem ojczystym... Co do jakis
            "zwolnien z egzaminu" - takie pojęcie u nas nie istnieje, przynajmniej przez te
            2 lata nauki tutaj się z tym nie spotkałam.

            Pozdrawiam
            Marianna
            • Gość: roulettka do pannymarianny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 23:17
              witaj:) kieruję to pytanie do Ciebie, poniewaz jestem bardzo zainteresowana
              studiami na UWr- chodzi mi mianowicie o to jak czułas sie ze swoim poziomem
              niemieckiego przed studiami, jak odpowidałay wyniki Twojej matury kryteriom
              uczelni? wiem, ze kryteria te z roku na rok ulegają zmianie, ale chciałabym
              dowiedziec sie jak bylo w Twoim przypadku. POZDRAWAIM:)
              • pannamarianna22 Re: do pannymarianny 04.06.06, 01:33
                Roulettko, odpowiadam na Twoje pytania...

                Języka niemieckiego zaczęłam się uczyc we wczesnych latach podstawówki,
                prywatnie, była to oczywiscie na początku zabawa, potem dopiero coś
                poważniejszego.. W szkole praktycznie nudziłam się na zajęciach, gdyż wszystko
                co przerabiali moi rówieśnicy ja umialam 2-3 lata wcześniej. Zdawałam jeszcze
                starą maturę, z pisemnej dostałam 6, z ustnej byłam zwolniona. Za moich czasów
                matura nie miała jednak nic do tego, czy Cię na dany kierunek przyjmą czy też
                nie, w każdym razie ja zdawałam egzamin pisemny ( dostałam 3,0) i ustny z
                niemieckiego i polskiego (4,0 i 4,5).

                Przed studiami z poziomem mego języka nie czułam sie zle, lecz nieco się
                przestraszyłam w pazdzierniku na 1 roku, gdy zobaczyłam jakich "fachowych"
                rzeczy będziemy się uczyc ;)) Niemniej jednak wydaje mi się, że na tych studiach
                nie musisz byc wielece "wygadana" po niemiecku, aby przetrwac. Od początku liczy
                się systematyczna nauka, doskonałe mówienie z czasem samo wchodzi w krew ;)

                Co do atmosfery na UWr... Są ludzie milsi i mniej mili, tak jak wszędzie
                zresztą, ogólnie jednak polecam, bo poziom studiów jest naprawdę dobry ;) Ja tam
                nie zamieniłabym tej uczelni na żadną inną, choc czasem na nią klnę w żywy
                kamień ;))

                Pozdrawiam
                Marianna
                • jecki.p "doskonale" mowisz zatem, hmmmmmmmmmmm... 04.06.06, 01:39
                  - przyslij mi probke ! zaloze sie, ze nie przyslesz... :-))

                  j.
                  • Gość: steppenwolff się czepiasz! ;-) IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 12:15
                    zależy, co dla kogo jest doskonałością. Ja dla siebie np. nigdy nie będę mówiła
                    doskonale.

                    pozdrawiam
                    Anka
                    • Gość: jecki czepiam s i e m, ergo sum ! :-)) IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.06, 13:59
                      j.
            • Gość: steppenwolff Re: Germanistyka IP: *.dami / 81.15.189.* 02.06.06, 23:30
              spoko, u mnie PNJN oblał gość, który był przez semestr na stypendium w
              Niemczech ;-) to oczywiste, że na germanistyce większość przedmiotów jest w
              wiadomym języku, ale ja nie odczuwałam tego jako utrudnienie - wręcz nie
              lubiłam przedmiotów programowych po polsku (jak np. u nas historia Niemiec
              tudzież psychologia tudzież pedagogika). Teraz się trochę złoszczę na to, że na
              doktoranckich (o ile się dostanę), będę miała wszystko po polsku, bo to studia
              w zakresie językoznawstwa ogólnego, nie germanistycznego :-( przez to, że tak
              dużo musiałam rozumieć po niem., żeby coś zaliczyć, nauczyłam się mówić - w
              językoznawstwie np. nie znam fachowego języka polskiego, a niemieckim posługuję
              się chyba dość nieźle. To było dla mnie w tych studiach świetne - takie trochę
              zamknięcie w "elitarnym" świecie ludzi znających język obcy - a właściwie
              otwarcie na ten inny świat kultury i mentalności, niemiecki...
              ...zwolnienia były z przedmiotów niekierunkowych (historia filolozofii, łacina,
              psychologia, pedagogika, angielski...), z kierunkowych nie było nawet
              mowy...nie czułam, żeby jakakolwiek sesja była trudna, bo bardzo lubiłam i
              praktyczną i opisówkę i literaturę - po prostu każda z tych rzeczy sprawiała mi
              przyjemność, uczyłam się na bieżąco. Ale ludzie u mnie różnie sobie radzili,
              trochę się wykruszyło (z ok. 40 osób na początku skończyliśmy w 25, po dodaniu
              kilku spadków z wyższych lat).
              Nie są to ciężkie studia. Prawo jest ciężkie, medycyna, niektóre politechniczne
              kierunki. Filologie są dla ludzi z pasją. Trzeba mieć jednocześnie umysł ścisły
              i humanisty. To taka dziwna kompilacja, ale jak się już zdarzy... :-)

              pozdrawiam
              Anka
              • Gość: M do Anki-steppenwolff IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 03.06.06, 11:17
                A gdzie studiowałaś?
                • Gość: steppenwolff Re: do Anki-steppenwolff IP: *.dami / 81.15.189.* 03.06.06, 13:19
                  URz. W międzyczasie Uni Konstanz :-)

                  pozdrawiam
                  Anka
                  • annajustyna Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:24
                    Ania, jestes z Rzeszowskiego/Rzeszowa? To jak moj T. Na doktoranckie sie na
                    pewno dostaniesz (chyba, ze nabor bylby nieuczciwy, ale zakladam, ze tak nie
                    jest), bo jakbys Ty sie nie dostala, to kto???? Pzdr!
                    • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:29
                      dziękuję za słowa otuchy :-) tak, jestem z Rzeszowa od 26 lat, skończyłam URz 2
                      lata temu :-) niby nie boję się naboru (bo mam już temat doktoratu, konkretny
                      plan, trzy publikacje, stypendium badawcze przed sobą), ale jednak trema rośnie
                      we mnie coraz większa (ciekawe, jaka będzie 20-21. 09 na rozmowie
                      kwalifikacyjnej;) - chociaż to tylko URz ;-) ech...

                      pozdrawiam serdecznie
                      Anka
                      • annajustyna Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:39
                        Na rozmowie kwalifikacyjnej to rozniesiesz komisje;))). Ania, nawet J. i ich Ci
                        nie grozni;)))), a majac tak fantastyczne przygotowanie nie marnuj energii na
                        strach (latwo mi mowic, sama jestem panikara:))). Najlepiej odloz wszystkie
                        podreczniki na 3 miesiace i otworz dopiero we wrzesniu:))). Trzymam kciuki. Tez
                        Ania:))).
                        • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:50
                          ja nie zamierzam otwierać za dużo tych podręczników - rozm. kwal. ma być z
                          zakresu językoznawstwa, w jakim chcę się specjalizować - a do tego mogę jeszcze
                          przedstawić problematykę zamierzonej pracy doktorskiej. Tu nie da sie niczego
                          opanować z podręczników. Zresztą nie bardzo wiem, gdzie oni znajdą u nas
                          specjalistę od kontrastywnej lingwistyki tekstu specjalistycznego ;-) Ale i tak
                          się boją, że zrobię z siebie przysłowiowego głupa...językoznawstwo polskie a
                          językoznawstwo germanistyczne to dwie różne rzeczy, ale nie potrafię tych
                          różnić ogólnie zdefiniować :-( a na wakację jadę się stypendiować do Halle,
                          więc kontakt z podręcznikami (i kserokopiarkami;) będzie aż nadmierny...

                          a J. i I. są całkiem sympatyczni, tylko trzeba przywyknąć ;-)
                          pozdrawiam
                          Anka
                    • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:36
                      Twój T. jest bezpośrednio z Rzeszowa, czy studiował tutaj tylko? (miło byłoby,
                      gdybyś zdradziła, co :-)

                      pozdr. raz jeszcze
                      Anka
                      • annajustyna Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:43
                        Moj T. studiowal na Polibudzie informatyke i elektrotechnike, jego siostra zas
                        bezposrednio na Uniwerku matematyke. A sa spod Strzyzowa...
                        • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:45
                          ooo, mam bardzo dobrą kumpelę w samym Strzyżowie! studiowałyśmy razem na URz :-
                          ) w tym roku zostanie mamą :-) miło spotkań swojego krajana - nawet jeśli tylko
                          pośrednio ;-)

                          pozdrawiam
                          Anka
                          • annajustyna Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:50
                            Siostra Tomka wyemigrowala do Gdanska i nie zanosi sie, zeby zostala mama w
                            najblizszej przyszlosci:))). A mnie trafia, ze tez nie skonczylam jakiegos
                            kierunku filologicznego - np. mojej ukochanej polonistyki, to mialabym szanse na
                            lektorat na uniwersytecie w Monachium. Maz mnie namawia, bym na bezczelnego i
                            tak zlozyla papiery;), ale w DE niestety bardziej niz umiejetnosci licza sie
                            formalne dyplomy:(((. Pzdr i gratuluje wyboru tego, co jest Twoja pasja:).
                            • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 13:57
                              moja koleżanka z roku jest w Muenchen - wyszła za miłość swojego życia, który
                              jest Niemcem. Skończyła germanistykę, a mimo to nie miała szansy na lektorat -
                              a w większości miejsc mówią jej, że z tym dyplomem to ona jest
                              überqualifiziert ;-) Ironia losu, nie?

                              pozdrawiam
                              Anka
                              • annajustyna Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 14:01
                                Skad ja to znam...A startowala na ten lektorat, gdzie wymagali dyplomu
                                polonistyki? To ja sobie daruje (kurcze, konczac liceum, zaginalam kolezanki
                                polonistki, taka byla ze mnie wariatka:)))). Pzdr!
                                • steppenwolff1 Re: do Anki-steppenwolff 03.06.06, 14:19
                                  nie wiem dokładnie, na co ona próbowała - ale Ty nie odpuszczaj! Moja kumpela
                                  nie jest zbyt obrotną osobą...

                                  pozdrawiam
                                  Anka
                  • Gość: m Re: do Anki-steppenwolff IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 03.06.06, 17:05
                    A w jakich latach studiowałaś?Jak uzyskiwało się zwolnienie np.z filozofii?
                    • Gość: steppenwolff 1999-2004... IP: *.dami / 81.15.189.* 03.06.06, 17:22
                      tyle że my szliśmy jeszcze trochę innym trybem niż obecne roczniki - historia
                      filozofii, wstęp do literaturoznawstwa, pedagogika były w semestrze letnim na
                      1. roku studiów. Z historii filozofii można było uzyskać zwolnienie, jeżeli z
                      ćwiczeń miało się ocenę bdb. A zaliczenie polegało na przedstawieniu tematyki
                      dowolnego dzieła filozoficznego (chociaż była chyba jakaś lista książek, już
                      nie pamiętam) i czynnym udziale w zajęciach konwersacyjnych. A z pedagogiki,
                      której i wykłady i ćwiczenia były z tą samą osobą i wyglądały tak samo,
                      pisaliśmy pod koniec na zaliczenie wielkie koło, którego tematyka węższa była
                      od tematyki samego egzaminu raptem o 2-3 wykłady - i chyba też trzeba było mnie
                      5,0 albo 4,5 - nie pamiętam dokładnie, to było 6 lat temu...

                      pozdrawiam
                      Anka
                      • Gość: ich11 nie starałem się o zwolnienia z egzaminów, IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 04.06.06, 03:32
                        przygotowywałem się i zdawałem. Mimo upływu 30 lat od tamtych czasów, coś tam w
                        głowie zostało i czasami, zupełnie niespodziewanie się przydaje.
                        W ostateczności nawet w trakcie niezobowiązującego small talk.
                        Umysł ludzki jest praktycznie nieograniczony, nie wykorzystujemy go nawet w
                        części. A szkoda, to chroni na starość przed Alzheimerem! :))
                        • Gość: steppenwolff ja nie musiałam się starać ;-) IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 12:12
                          większość zwolnień przychodziła sama...a umysł mój, Ichu, był i jest ćwiczony
                          często i chyba dość intensywnie - na tych studiach w sumie robiłam z własnej
                          nieprzymuszonej woli znacznie więcej, niż wymaga tego ustawa ;-) i nie tylko na
                          tych studiach...

                          pozdrawiam
                          Anka
                          • Gość: u Re: do steppenwolff IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 04.06.06, 13:11
                            A gdzie znalazłaś zatrudnienie po studiach?
                            • Gość: steppenwolff Re: do steppenwolff IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 13:32
                              jestem tłumaczem (ostatnio chyba głównie tłumaczem właśnie), lektorem w dwóch
                              szkołach językowych i nauczycielem (na część etatu). Chwilkę też miałam godziny
                              zlecone na germanistyce - niestety magistrów nie zatrudniają na stałe. Jak
                              patrzę tak po ludziach, którzy ukończyli inne kierunki, to stwierdzam, że po
                              germanistyce naprawdę jest praca - trzeba tylko chcieć jej poszukać.

                              pozdrawiam
                              Anka
                              • tiggerific Re: do steppenwolff 04.06.06, 13:42
                                a ładnie tłumaczysz? i rachunki wystawiasz? :)))))
                                • Gość: steppenwolff przesłuchanie? :-) IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 13:47
                                  nie wiem, czy ładnie, ale korektorzy wystawiają mi zazwyczaj bardzo dobre oceny
                                  a tłumaczeń mam coraz więcej - więc chyba źle nie jest. Tłumaczę od prawie 2
                                  lat na umowę o dzieło, wszystko ładnie i oficjalnie, bo zależy mi na zdolności
                                  kredytowej. A od września założę sobie chyba już własną DG.

                                  co to, jakieś przesłuchanie? ;-)
                                  Anka
                                  • tiggerific Re: przesłuchanie? :-) 04.06.06, 13:52
                                    załóż :) nie cierpię wystawiania umów :) a jak już będziesz miała, napisz mi
                                    maila - dobrych tłumaczy trzeba ze świeczką szukać.
                                    • Gość: jecki wieso ?! a co to, jecki s i e m nie roi ? :-)) IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.06, 14:03
                                      j.
                                    • Gość: steppenwolff trzymam za słowo... :-) IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 17:46
                                      zgłoszę się w okolicach września (wcześniej jestem w Niemczech).

                                      Anka
                          • Gość: jecki S t r e b e r i n??? :-))) IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.06, 14:07
                            j.
                            • Gość: jecki to do Wölfi bylo, ale s i e m omksnylo..... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.06, 14:08
                              j.
                              • Gość: steppenwolff Neidhammel? ;-) IP: *.dami / 81.15.189.* 04.06.06, 17:45
                                czy jak człowiek chce coś wiedzieć i jest ambitny, to od razu musi być Streber?
                                Nie sądzę :-) pewne rzeczy w życiu lubię robić i tak się składa szczęśliwie, że
                                dość łatwo mi przychodziły.

                                pozdrawiam znad tłumaczenia dot. testu do wykrywania krwi utajonej w próbkach
                                kału ;-)
                                Anka
                                • Gość: jecki ein Traumthema für Sonntag !!! IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.06, 18:10
                                  ps
                                  Analysieren geht über Studieren... :-)

                                  j.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja