IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 17:23
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4450570.html
Czy germanisci też są tacy rozchwytywani??????????
Obserwuj wątek
    • baerenfang dziwny ten artykul. 04.09.07, 21:38
      Jakie kwalifikacje zawodowe ma anglista? Podobnie germanista? W
      Niemczech jest mnostwo bezrobotnych germanistow, a germanista z
      Polski poza znajomoscia jezyka nic nie potrafi, nie ma drugich
      studiow.
      • justys84 Re: dziwny ten artykul. 05.09.07, 14:04
        baerenfang napisał:

        > Jakie kwalifikacje zawodowe ma anglista? Podobnie germanista? W
        > Niemczech jest mnostwo bezrobotnych germanistow, a germanista z
        > Polski poza znajomoscia jezyka nic nie potrafi, nie ma drugich
        > studiow.

        Wszystko zależy od tego, jaką specjalizację się wybierze. Jeśli się
        np. tłumaczeniową-to się tłumaczy, jeśli nauczycielską, to ma sie
        uprawnienia do nauczania (robi sie kurs pedagogiczny i uzyskuje sie
        dzięki temu uprawnienia do nauczania), wiec jak sie znajdzie pracę,
        to sie uczy. Językowców chętnie zatrudnia się w jako specjalistów
        ds. rekrutacji (praca za granicą), referentów, w call center, do
        obsługi klientów zagranicznch w firmach. Firmom zależy na biegłej
        znajomości jezyka, realiów i kultury krajów niemieckich(czego na
        kursach nie uczą), co wbrew pozorom odgrywa bardzo dużą rolę w
        kontaktach z obcokrajowcami (jak sie na dzień dobry popełni gafę i
        kogoś obrazi to nawet z super znajomością jezyka interesu nie
        zrobimy, a różnice są). A poza tym nigdzie nie jest zabronione
        zrobic drugich studiów i chyba wielu językowców robi drugi kierunek
        (albo podyplomówke, czy jakieś kursy). Są oczywiście dziwne
        specjalizację, np. kultura i literatura niemieckiego obszaru
        jezykowego (sama chciałabym wiedziec, co sie po tym robi i po co
        ludzie tam idą) pozdrawiam!
    • justys84 Re: praca 05.09.07, 13:50
      No aż tak nie ;-) W tym roku szukałam pracy w szkole. Wszędzie
      pisali dużo o tym, że nauczycieli brakuje, bo odchodzą itp. Niby
      ogłoszenia tez były, ale jak przyszło co do czego, to okazywało się,
      że wcale nie potrzebują nikogo do niemieckiego, a panie, które miały
      iśc na emeryturę rozmyśliły się. Nie wiem, ile CV wysłałam, troche
      tego było, aż sie udało w końcu (chociaż tak do końca to jeszcze
      wszystkiego nie wiadomo...). Mnie mogli nigdzie nie chciec, bo
      jeszcze studiuje i jest problem z dyspozycyjnością, ale moje
      koleżanki-absolwentki do dzis nie mają nic, niektóre juz drugi rok
      szukają pracy. A mieszkam w mieście, gdzie języki mozna w kilku
      kolegiach studiowac i na uniwersytecie, więc troche tych absolwentów
      jest. Ogólnie sie jakąs tam prace znajdzie, ale niekoniecznie w
      szkole i niekoniecznie superciekawą. Sytuacja sie pewnie zmieni, jak
      rynek pracy zostanie dla wszystkich otwarty i germanisci wyjadą, tak
      jak teraz angliści. I ci, którzy powinni byc juz dawno na
      emeryturze, w końcu na nią pójdą! Wtedy też bedziemy przebierac w
      ofertach:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka