Gość: Bodzu
IP: *.crowley.pl
08.06.04, 16:22
Przynoszę Wam Blade Twarze hehehe (jeszcze nie opalone wspaniałym letnim
słoneczkiem) podarek - na przebłaganie... co by się Wam już do końca życia
nie nudziło... a wszystkim moim krytykom życzę by poumierali... teraz...ze
śmiechu, gdy zobaczą jak działa mój dar...
Zamieszczam go głównie z myślą o Zuzi, któej rzuciłem wyzwanie i
stwierdziłem, że jej trochę pomogę by się biedactwo nie napociło przypadkiem
udowadniając, iż trochę tego angielskiego umie... poza krytykanctwem...
Ale to wszystko za moment...
Aha - jest to też odpowiedź na wątek o przydatności tłumaczy elektronicznych
i o sensowności wydania 1000zł. na takowego...
Otóż nie ma sensu, bo oczywiście jak zawsze wszystko jest w sieci... więc po
co kupować jak radochę można mieć za daramo...
I'll be back ;-))) hehehe