kaya11
08.05.05, 06:40
Czesc kochani forumowicze
Ostatni post zainspirowal mnie zeby rozpoczac ten temat. Bardzo ciekawy
zreszta. Tego nikt nie uczy na studiach. Proponuje zeby ludzie ktorzy
mieszkaja za granica i maja kontakt z zywym jezykiem dzielili sie z innymi
informacja natemat jak sie mowi na rzeczy ktorych nikt nie uczy na studiach.
Mam na mysli rzeczy troche wstydliwe. Dzisiejszy temat: kibelki.
Ludzie ktorzy nie mieszkaja za granica moga nie wiedziec jak poprawnie nazwac
toalete - a to moze byc baaaaaaaaardzo potrzebne jak sie bardzo bardzo chce. :)
Ja z Kanady - u nas sie mowi "washroom". Mozna zapytac - "Excuse me, where is
the washroom?" albo dzieci w szkole jak chca do ubikacji podnosza raczke i
mowia: May I use the washroom?"
Dla smiesznosci dodam ze jak sie jest w Mac.Donaldzie, Denny's. Safeway'u czy
innym amerykanskim biznesie w Kanadzie to na toalecie jest napisane po
amerykansku - "restroom" a nie "washroom" chociaz to Kanada. Ciekawe , nie ?
Czekam na inne posty o kibelkach :)