Dodaj do ulubionych

Tego nikt nie uczy na studiach

08.05.05, 06:40
Czesc kochani forumowicze
Ostatni post zainspirowal mnie zeby rozpoczac ten temat. Bardzo ciekawy
zreszta. Tego nikt nie uczy na studiach. Proponuje zeby ludzie ktorzy
mieszkaja za granica i maja kontakt z zywym jezykiem dzielili sie z innymi
informacja natemat jak sie mowi na rzeczy ktorych nikt nie uczy na studiach.
Mam na mysli rzeczy troche wstydliwe. Dzisiejszy temat: kibelki.
Ludzie ktorzy nie mieszkaja za granica moga nie wiedziec jak poprawnie nazwac
toalete - a to moze byc baaaaaaaaardzo potrzebne jak sie bardzo bardzo chce. :)
Ja z Kanady - u nas sie mowi "washroom". Mozna zapytac - "Excuse me, where is
the washroom?" albo dzieci w szkole jak chca do ubikacji podnosza raczke i
mowia: May I use the washroom?"
Dla smiesznosci dodam ze jak sie jest w Mac.Donaldzie, Denny's. Safeway'u czy
innym amerykanskim biznesie w Kanadzie to na toalecie jest napisane po
amerykansku - "restroom" a nie "washroom" chociaz to Kanada. Ciekawe , nie ?
Czekam na inne posty o kibelkach :)
Obserwuj wątek
    • deadeasy Re: Tego nikt nie uczy na studiach 08.05.05, 09:57
      W UK pytaja sie o:
      "the Ladies", "the Gents" (w domysle "toilet") - w pubach (zazwyczaj w
      starszych pubach sa osobne wejscia i do tego w dwoch roznych czesciach pubu)

      "the toilet" - ogolnie i puby

      "the loo" - potocznie pomiedzy znajomymi

      "washrom" sie tez zaczal pojawiac
      • kicior99 Re: Tego nikt nie uczy na studiach 09.05.05, 14:08
        bywa ze pytaja o males i females - zwlaszcza w Somerset.
    • deadeasy Re: Tego nikt nie uczy na studiach 08.05.05, 10:05
      jeszcze przypomnialo mi sie...
      nieformalnie - wsrod starych kumpli mozna uslyszec "the bog", "bog roll/paper"-
      papier toaletowy

      Pewnie jest pelno okreslen slangowych, ale przecietny turysta ma mala szanse
      sie z nimi "spotkac"
      :)
    • deadeasy jedzenie 08.05.05, 10:29
      nie wstydliwe ale dla mnie baaaardzo interesujace ;o)

      nie wiem jak tam ucza teraz Ang. w PL. pewnie poziom wyzszy niez kiedy ja w
      lawce siedzialam ;o) ale niech tam...

      to scoff - jesc lapczywie, lakomie
      to stuff one's face - jesc lapczywie, lakomie
      "I'm stuffed" - powiedziane po obfitym obiedzie - cos jak "Ale jestem
      obzarta/y", "Chyba pekne".
      "tea for two" - jak sie zamawia herbate na dwie osoby, w niektorych kafejkach
      podaja wiekszy czajnik; inaczej po prostu "two teas"
      "Eating in?" - pytanie mozna uslyszec najczesciej w Burger King i innych takich
      przybytkach, wiedza wtedy czy zarcie pakowac na tace (eating in) czy w torbe
      (eating out).
      "Are you being served?" - mnie to pytanie rozwalilo jak je pierwszy raz
      uslyszalam; mnie uczyli, ze mowi sie tylko "How can I help you?". Slyszy sie
      je jak sie stoi w kolejce (na jej poczatku) w pubie, kafejce itp.

      no ale jak pisalam wczesniej, poziom Angielskiego u Polaka jest teraz wyzszy
      niz 15 lat temu...wiec by mnie nie zdziwilo, ze to co w/w napisalam wszyscy juz
      wiedza.
      :)
      • axxolotl Re: jedzenie 08.05.05, 23:42
        > "Eating in?" - pytanie mozna uslyszec najczesciej w Burger King i innych
        takich przybytkach, wiedza wtedy czy zarcie pakowac na tace (eating in) czy w
        torbe (eating out).

        Albo "for here?" (eating in) or "to go?" lub "take away" (eating out)
      • dawid.kingloff Re: jedzenie 09.05.05, 02:59
        > "Eating in?" - pytanie mozna uslyszec najczesciej w Burger King i innych
        takich
        >
        > przybytkach, wiedza wtedy czy zarcie pakowac na tace (eating in) czy w torbe
        > (eating out).

        ?? never heard of that, but I've never been to Burger King. :) Usually they
        say 'for here or to go?' (McDonald's and Wendy's in the US)

        > "Are you being served?" - mnie to pytanie rozwalilo jak je pierwszy raz

        I love that one, isn't it fun when you say 'I'm beign served'? :) In my
        town 'how can I help you?' is far more common.
      • kicior99 Re: jedzenie 09.05.05, 14:09
        tea for two? A nie tea to share (forma for sharing tez uzywana)? - Somerset,
        Devon
        • deadeasy Re: jedzenie 09.05.05, 14:48
          Na pn-zach jest "tea for two", pewnie sa i inne wariacje, ta jednak jest chyba
          najbardziej tu (North-West) popularna i najczesciej slyszana.
          • kicior99 Re: jedzenie 09.05.05, 16:13
            czyli lokalna wariacja. dzieki za eksplikacje =)
          • anutka1 Re: jedzenie 09.05.05, 23:07
            mmm North West...mam sentyment do tamtych stron - a gdzie dokadnie jestes?
            • deadeasy Re: jedzenie 10.05.05, 10:17
              Liverpool
              :)
    • flickywicky Re: Tego nikt nie uczy na studiach 08.05.05, 11:39
      Mozna tez powiedziec bathroom na toalete. Czasami slychac tez jest slowo powder
      room, ale rzadko. W samolotach i pociagach jest zazwyczaj lavatory, wc.
      Widzialem w restauracjach cloakroom na dzwiach do toalety. Lantrine na obozach
      i kampingach. Jeszcze the Ladies i the Gents.
      • bryzdygierowa Re: Tego nikt nie uczy na studiach 08.05.05, 15:38
        also mansroom, ladiesroom

        least formal: the can, head, John.
        • salmotrutta Re: Tego nikt nie uczy na studiach 08.05.05, 23:31
          "Dunny", "shithouse"
        • nafka Re: Tego nikt nie uczy na studiach 09.05.05, 22:04
          A moj ukochany - Angol rodowity, przezyl szok znajdujac sie kiedys przed
          drzwiami klopa w mcdonaldzie, napisane tam bylo (to badz co badz
          internacjonalny lokal): DLA MĘŻCZYZN i DLA KOBIET. Bardzo zdezorientowany i ze
          scisnietymi nogami przylecial do mnie po pomoc w rozszyfrowaniu zagadki, gdzie
          tu sie mozna wreszcie odlac????????? :)))))))
    • kicior99 Re: Tego nikt nie uczy na studiach 09.05.05, 14:13
      Czynnosci i zachowania sexualne. Na topie jest slowko "to shag" ew. "to bonk "
      (preferowane przez prase). Inna omijana dzxiedzina jest cala gama zwrotow
      opisujacych prace i jej stosunek do niej:
      to do sth p.d.q. - zrobic cos na wczoraj
      shirk the work - opieprzac sie
      mess about/around - robic sobie jaja z pracy
      skive - obijac sie, zerwac sie wczesniej, byc na lewym zwolnieniu
      desk skive - byc na lewym zwolnieniu jako pracownik sluzby cywilnej
      (najczesciej)
      slog - tyrac
      to be sacked - wyc wywalonym
      itp.
    • szua Re: Tego nikt nie uczy na studiach 11.05.05, 15:12
      fajny topik kaya!!!

      bardzo sie przyda wielu osobom nie tylko tym co maja zamiar wyjechac i wiedziec
      o co biega z roznmmi rzeczami ale tez dla takich co maja dociekliwe umysly
      wlasne oraz ich uczniow :P
      pozdrawiam... wpisujcie co tylko wam przyjdzie do glowy

      moj uczen ostatno wymyslil sobie ze chce wiedziec jak jest kominiarka-
      balaclava helmet :P fajne nie?
      • espezjan Re: Tego nikt nie uczy na studiach 11.05.05, 15:28
        Albo po prostu: balaclava. Przynajmniej tak pisują niedbalscy z njusłika.
        • bournemouth Re: Tego nikt nie uczy na studiach 11.05.05, 17:41
          londyn - wiele osob pisze tu fookin zamiast fucking ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka