margareth007 02.08.05, 20:39 Czy ma ktoś jakiś dobry sposób, żeby nauczyć się wykorzystywać podczas mówienia całe słownictwo które się zna? Może trzeba zmienić sposób nauki słówek? Jak Wy uczycie się mówić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nasza_maggie Re: ja uczyć się mówić? 02.08.05, 21:26 Proszę przejrzyj Forum. Jest już pare postów na ten temat. pzdr Maggie:) Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: ja uczyć się mówić? 03.08.05, 01:18 Nie ma mowy, abys wykorzystala cale slownictwo, jakie znasz, never ever! tak jak i w jez. polskim nie wykorzystujesz! Napewno znasz pojecie slownictwa biernego i slownictwa czynnego. Jak chcesz bierne "uaktywizowac", to musisz rozmawiac na kazdy temat pod sloncem, na ktory cos tam wiesz. Tak nie bedzie i tak na ogol nie jest w "normalnym zyciu" . Poszerzaj krag znajomych, uczeszczaj na konferencje na calym swiecie, a bedziesz mogla aktywizowac to co masz w glowie, albo to co ROZUMIESZ. Inaczej pozostaje "gadanie" do siebie albo sluchanie i czytanie oraz konwersacja na codzien w srodowisku anglo-jezycznym. Pamietaj, nikt nigdy i w zadnym jezyku nie wykorzystuje calego zapasu slownictwa jakie zna. Alez byloby to nuuuuudne! Prosta recepta: Wyjedz i zacznij "gadac"! Albo znajdz kogos, kto jest gadatliwy, ma cos do powiedzenia, jest biegly i poprawnie uzywa jezyka, i gadu-gadu razem! Z koms kto sam sie dopiero podstaw uczy nie polecalabym, chyba ze dla "komfortu psychicznego". Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: ja uczyć się mówić? 03.08.05, 01:24 i nigdy niegdy nie wstydz sie bledow! Ucz sie na nich, pros o "feedback" jak Ci to potrzebne do nauki wlasnej, ale najwazniejsza zasada: Nie boj sie "take risks" w mowieniu. "Practice makes perfect", predzej czy pozniej. No i wymawiaj te dzwieczne gloski na koncu wyrazow od samego poczatku. Zacznij cwiczyc od dzis po polsku z angielskim akcentem najpierw: Bogggg, brudddd, sadddd, albo saaaaadddd. Troche pomalpuj akcent amerykanski, czy angielski na przykladzie zdan polskich, to i z wymowa nie bedziesz na bakier, bo sobie pewne miesnie wycwiczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 parę uwag ogólnych, bo nie znam szczegółowo 03.08.05, 09:52 twojej sytuacji. Moja rada jest prosta: stworzyć sobie medialne środowisko totalnie w obcym języku - wyłącznie obcojęzyczne gazety, czasopisma, TV, filmy, radio, internet - nic po polsku. Kilka tysięcy słówek można naprawdę w miarę szybko się nauczyć; owszem to nie jest kwestia dni ale i nie lat - w zależności od wieku, zdolnosci itp. idzie o tygodnie czy miesiące. To nie jest problem ale co z tego wynika dla praktyki? Bardzo ostrożnie odnosiłbym się do statystycznych oszacowań dotyczących np. 95% rozumienia tekstu. Jest wiele dość krytycznych sytuacji, krótkich zdan, gdzie nieznajomość pojedynczego słowa staje się problemem i może prowadzić do nieporozumień. Reklamy obiecujące nauczenie się języka w parę tygodni to mit prowadzący do rozczarowań. Krótkie oszacowanie: Dziecko uczy się języka szybko, przede wszystkim dlatego, że godzinami i codziennie pozostaje w tym środowisku językowym, bez żadnych zachamowań i ma do opanowania dość prosty zasób słów i gramatyki (np. dla kilkulatka) ale nawet wtedy, powiedzmy od 2-go do 7-go roku życia ma za soba, skromnie licząc kilka godzin dziennie, ok. 10 tysięcy godzin kontaktu (nauki) z językiem (6 lat= ok. 2000 dni). Dorosły człowiek ma nie tylko same wady w porównaniu z dzieckiem ale jakby nie liczyć owej bariery kilku tysięcy godzin efektywnej nauki nie da sie wziąść jednym skokiem. Nie spotkałem jeszcze nikogo kto zna obcy język bez 5000 godzin nauki (obojętnie w jakiej formie a ta "szkolna" nie należy do najefektywniejszych). Podkreślam, że pod pojęciem "zna" rozumiem faktycznie "znanie" sprawdzone w praktyce za granicą, umożliwiające normalne życie i funkcjonowanie np. w swoim zawodzie a nie jąkanie się i kaleczenie, choćby poświadczone najlepszymi ocenami ze szkoły. 5 tysiecy godzin to mnóstwo czasu. Pół godziny dziennie to 10 tysięcy dni a więc gdzieś ćwierć wieku. Owszem, godzina c o d z i e n n i e da po 10 latach pożądany efekt ale to i tak wielki wysiłek, jeśli mieszka się w Polsce, bo przecież są weekendy, urlopy, choroby itp. Tak, jeśli ktoś chce jedynie opanować fragment języka to może to zrobić szybciej, wybierając jeden z etapów: 1. Umiejętność czytania (z tym jest najprościej, bo można się podeprzeć słownikiem, czy elektronicznym mazakiem-skanerem i czytać wolniej bądź szybciej. 2. Umiejętność pisania - tu jest trochę trudniej, bo potrzeba znacznie więcej gramatyki ale też jest słownik + czas. 3. Umiejętność mówienia - jeszcze trudniej, odpada słownik i możliwość manipulowania czasem ale można uzbroić się w zasób zwrotów na róńne okazje i nimi operować aby powiedziec co się chce, choć niekoniecznie tak j a k się chce. 4. Bardzo często umiejetność rozumienia innych w obcym języku okazuje się najtrudniejsza - ludzie mówią normalnie a więc nie - wolno i dużymi, drukowanymi literami, tylko szybko, nawet bełkotliwie, dialektem, z błędami. Co polecam? Po opanowaniu z grubsza punktu 1. nie przejmować się zbytnio punktem 2. (korzystać z oprogramownia dokonującego korekty błędów). Przejść do punktu 3. i próbować mówić do siebie (w myślach) w obcym języku - owszem nikt nas tu nie skoryguje ale odkryjemy swoje luki i przygotujemy sobie własny zasób zwrotów na różne okazje, nawet jeśli z błędami to przynajmniej powiemy to szybko, a jeśli nie wykonamy tych ćwiczeń to i tak w praktyce popełnimy gorsze błędy tyle, że o wiele mniej płynnie. Jak opanować punkt 4.? Uważam za znakomitą metodę oglądanie (najlepiej ulubionych) filmów w wersji oryginalnej (DVD) ale koniecznie z podpisami w wersji oryginalnej (np. angielski film z angielskimi podpisami, wtedy jest duża szansa, że są one 1:1 równe tekstowi mówionemu); wersja oryginalna z polskimi podpisami daje o wiele mniej a bez podpisów uczący się języka niewiele zrozumie... Tyle uwag strategicznych a szczegóły typu jak się uczyc, "same" ci się ułoża, jeśli podejdziesz do sprawy długofalowo i systematycznie. Efekty osiągniesz wówczas murowane i gwarantowane ale nie obiecuję cudów tylko "krew, pot i łzy". Czy warto? Odpowiedź należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
niewyjasnione Re: ja uczyć się mówić? 06.08.05, 05:25 #1 Sluchac na okraglo kaset (albo MP3) i powtarzac na glos. Sa audio-ksiazki i kursy przerozne dostepne w Internecie i w sklepach. Ja na przyklad lubie Briana Tracy. Puszczac w samochodzie i w kolejce i na ulicy. #2 Na komputerze zainstalowac program do dyktowania (Dragon), dac mu na poczatek na pozarcie duzo tekstow z wlasnej dziedziny (najlepiej wlasnych listow i raportow) a potem mozolnie mu dyktowac. #3. Przygotowywac wlasna prezentacje nagrywajac na dyktafonie albo kamerze wideo, odgrywac i jeszcze raz, az do oporu. #4 Znalezc prace w ktorej trzeba rozmawiac jezykiem. #5. Przebywac w towarzystwie mowiacym wylacznie jezykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
margareth007 Re: ja uczyć się mówić? 17.08.05, 10:26 Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Z wielu z nich na pewno skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
bonawentura22 Re: ja uczyć się mówić? 17.08.05, 15:05 ja też mam ten problem, a poza tym nie mam niestety z kim gadać po angielsku :( Odpowiedz Link Zgłoś
margareth007 Re: ja uczyć się mówić? 17.08.05, 21:09 Bonawentura to może pogadamy na gg po angielsku? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: ja uczyć się mówić? 22.08.05, 16:16 Hej, a ja mam swój własny sposób: słucham piosemek Elvisa, śpiewam z nim - to mi naprawdę otworzyło usta. Sa zdania, które po prostu same się układają, tak jak piosenka, która znasz bez myślenia o niej, więc sama sie śpiewa. Pamiętam moment, kiedy sama sobie ze słuchu spisałam słowa piosenki. Do tej pory tak robie, jak mam nową płytę. To działa! Jestem Elvisowa już 15 lat ;-) Ktos jeszcze???? Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: ja uczyć się mówić? 22.08.05, 17:07 Akurat nie Elvisowa, bo mi nie podchodzi, ale dokladnie to, co piszesz...taki sing-along wyrabia i sluch i wymowe. W metodyce byla kiedys na to nazwa: shadowing, czyli proba zmieszczenia sie w rytmie i tempie wypowiadanego, czy wyspiewanego zdania. Wspaniale cwiczenie dla miesni i ucha, szczegolnie przy sloooow songs, jak np. wherever you gouou, whatever you do-uu, I will be right here waiting for you-uu... Kto jeszcze...? Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: ja uczyć się mówić? 22.08.05, 18:44 Hihi, az usłyszałam to, co na końcu zanuciłaś. Typowy love song, co? Fajnie, że to nie tylko mój wynalazek z tymi piosenkami. Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: ja uczyć się mówić? 22.08.05, 21:58 a hunka hunka burnin' luuuuv, :) cause I can't help fallin' in luuuuuv with youuuuuu. Zgadzamy sie w tym, ze to gimnastyka dla zmyslow! Odpowiedz Link Zgłoś
domi7 Re: ja uczyć się mówić? 23.08.05, 19:09 www.ang.pl/gadugadu.php Możesz też pogadać tu Margareth007 :) Odpowiedz Link Zgłoś