IP: 212.160.138.* 22.09.03, 09:36
Cześć! Zastanawiam się gdzie w Warszawie najlepiej dowiedzieć się o kurs
przygotowujący do CPE;Moze wiecie "coś niecoś" z własnego doświadczenia.
Dzięki.
Mika
Obserwuj wątek
      • Gość: mika_69 Re: CPE IP: 212.160.138.* 23.09.03, 09:39
        W sumie zdania sa podzielone jeżeli chodzi o przygotowanie-wieksozść jednak
        woli przygotowac się pod okiem lektora.Ja osobiscie wolałam indywidualna naukę
        ze względu na to,ze mogę sobie sama dopasować godziny pracy,miejsce itp.w ten
        Własnie sposób pzygotowałam się do FCE,potem do CAE choć tego już nie
        zdawałam.Teraz myśle o CPE ale tu mam wrażenie,ze jednak lepszy byłby kurs,choć
        być moze się mylę.Trochę poszperam po róznych stronach szkół moze czegoś się
        dowiem,a jak nie to pozostanie z nowu praca indywidualna ...
        Pzdr.
      • Gość: beata Re: CPE IP: *.era.pl 23.09.03, 10:08
        Czy lepiej samemu, czy na kursie wydaje mi sie sprawa indywidualna - moim
        zdaniem na kursie wiedza, ktorej samemu trzeba by bylo poszukiwac jest podana
        na tacy - np. techniki zdawania, etc.
        Ja zapisalam sie na kurs w Warszawskim Centrum Studenckiego Ruchu Naukowego -
        www.wcsrn.edu.pl (podreczniki w cenie kursu). Mam nadzieje, ze kurs ruszy, bo
        generalnie poza Brit Counc czesto grupy sie nie tworza ze wzgledu na mala
        liczbe chetnych...
        Chodze tam na inne jezyki, wiec mam zaufanie co do samej szkoly. Planuje zdawac
        w czerwcu.

        pozdrowienia,
        Beata
        • Gość: mika_69 Re: CPE IP: 212.160.138.* 23.09.03, 10:33
          O,to w takim razie możesz już coś niecoś powiedziec o lektorach i atmosferze
          tam panującej.W sumie to dobrze,wiesz już czego się po ludziach spodziewać.
          Ja nabrałam OGROMNEGO dystansu do szkół po tym jak jakis czas temu udało mi
          się "nie trafić" w szkołę. :) i jakos dlatego wypracowałam sobie systaem
          indywidualny;ale jednak zawsze brak tego kontaktu z innymi no i choćby prostej
          wymiany spostrzeżen.
          Mozesz coś wiecej jeszcze napisać o szkole do której się zapisałaś?
          pzdr.
          Mika
          • Gość: beata Re: CPE - dlugie :-) IP: *.era.pl 23.09.03, 11:17
            Mika,
            Mam to samo: opisalam to w watku Ranking szkol jezykowych - Warszawa...
            Doszlam do jednego wniosku (ale zastrzegam, ze to moja osobista opinia):
            zdecydowanie wole szkoly nazwijmy to "mniej kolorowe i bez wodotryskow" - dobry
            przyklad takich szkol to Berlitz, a za to cenie te powiazane z uczelniami
            panstwowoymi:
            - WCSRN jest monitorowane przez Kuratorium Oswiaty i przez Instutut Anglistyki
            UW, bo zalicza lektoraty na studiach dziennych uczelni panstwowych, wiec mam
            podstawowe zaufanie co do poziomu nauczania (na niemieckim raz na jakis czas
            siedzial na zajeciach Pan Kurator:-)
            - jest to fundacja, wiec nie jest droga - z tym wiaze sie tez poniekad to co
            napisalam powyzej: nie ma tam skorzanych foteli i slicznych segregatorow
            firmowych - to raczej szkola solidna, z tych tanszych, ale warunki jak dla mnie
            ok. Dobra lokalizacja, budynek w 100% nalezy do szkoly, internet, etc.
            - obsluga wyjatkowo mila - nie ma problemu z indywidualnymi umowami jesli
            chodzi o platnosci, robia rezerwacje na dosc odlegle terminy, maja mnostwo
            kursow w roznych porach,--> strona internetowa
            - lektorzy to Polacy, co dla niektorych moze byc powazna wada, mi osobiscie to
            nie przeszkadza - jakos nie cenie bardzo nativow jako wykladowcow, wszyscy
            lektorzy z wszystkich jezykow to osoby z przygotowaniem filologicznym (stad
            poniekad brak nativow - mieli tylko jednego kandydata native z przygotowaniem
            metodycznym - ale uczyl tam ze 3 lata temu)
            - ucza ze sztandarowych podrecznikow (ja uczyle sie z Themen - niem, Ele-hiszp,
            Panorama-franc)
            - atmosfera jak dla mnie naprawde ok - lektorzy sa (z tego co widzialam)
            glownie mlodzi, uczniowie to glownie studenci - ale oczywiscie, nigdy nie
            wiadomo na jaka grupe sie trafi.

            podsumowujac: bardzo dobry stosunek jakosci do ceny... ale tak naprawde sama
            musialabys to sama sprawdzic.

            Generalnie tez wole uczyc sie sama i do poziomu FCE tez uczylam sie
            indywidualnie - ale w przypadku CPE doceniam obecnosc lektora, ktory w ciagu
            minuty powie mi to, czego sama szukalabym przez godzine. Pozatym ja czesto sama
            nie zdaje sobie sprawy z jakis bledow, wiec sie na tym nie koncentruje. Mam tez
            nalecialosci jezykowe ktore przejelam od nativow (moich wspolpracownikow) i nie
            jestem konsekwentna w wymowie (mieszanka brytyjski-irlandzki-amerykanski-
            australijski angielski:-)).

            pozdrowienia, Beata
            • Gość: mika_69 Re: CPE - dlugie :-) IP: 212.160.138.* 23.09.03, 11:59
              Dobrze jest poznać opinię osoby,która na własnej skórze przekonała się
              warunkach.W sumie wszystko co napisałaś brzmi bardzo pozytywnie.Faktycznie cena
              jest przystepna,w porównaniu do innych szkól ktore dajmy na to chcą za CPE od
              1400 do 2000 nawet ta jest nieporównywalna,a skoro twierdzisz ze przygotowanie
              na poziomie to jest zachęcające.
              Zdawałaś mozę CAE? wiem,ze nie trzeba zdawać kolejno egzaminów,mam też zdane
              FCe potem przez jakis czas kontynuowałam nauke nie podchodząc do kolejnego
              poziomu.Jak myślisz czy możliwe są przyjęcia na CPE bez zdanego CAE?
              Tez miałam kiedys do czynienia z nativem i wniosek był jeden-ze biedak nie
              bardzo moze sobie poradzić z grupą,która jeszcze wtedy nie była na na tyle
              zaawansowanym poziomie aby rozmowa była w miarę płynna.Do tego grupa była źle
              dobrana pod względem poziomu językowego co na każdym kroku dawąło się odczuc.
              Pozdrawiam.
              Mika
              • Gość: beata Re: CPE - dlugie :-) IP: *.era.pl 23.09.03, 13:10
                Gość portalu: mika_69 napisał(a):

                > Dobrze jest poznać opinię osoby,która na własnej skórze przekonała się
                > warunkach.W sumie wszystko co napisałaś brzmi bardzo pozytywnie.Faktycznie
                cena
                >
                > jest przystepna,w porównaniu do innych szkól ktore dajmy na to chcą za CPE od
                > 1400 do 2000 nawet ta jest nieporównywalna,a skoro twierdzisz ze
                przygotowanie
                > na poziomie to jest zachęcające.

                Tez tak mi sie wydaje, jak jestes studentka masz znizke 100 pln, za kontynuacje
                tez. Mam nadzieje, ze grupa sie utworzy (minimum 4 osoby), bo jakos sie
                przywiazalam do tej szkoly ;-)))) i nie chce musiec szukac innej.

                > Zdawałaś mozę CAE? wiem,ze nie trzeba zdawać kolejno egzaminów,mam też zdane
                > FCe potem przez jakis czas kontynuowałam nauke nie podchodząc do kolejnego
                > poziomu.Jak myślisz czy możliwe są przyjęcia na CPE bez zdanego CAE?

                Mam zdane, ale daaawno temu, jakies 7 lat juz bedzie... powiem Ci tak: (za
                opinia lektorow z BC): duzo trudniej jest przejsc na poziom CAE z FCE niz z CAE
                na CPE - wiec nie powinnas miec problemow. Posiadanie CAE nie pomaga w zdaniu
                CPE, tyle tylko ze jestes otrzaskana z afmosfera egzaminu, typami zadan etc
                (ale zdawalas FCE...). Roznica jest taka, ze CAE jest bardziej praktyczny, a
                CPE nazwijmy to "formalny i teoretyczny" (nie za dobre okreslenie, ale nic mi
                nie przychodzi innego do glowy). Polecam strone
                www.cambridge-efl.org/support/dloads/ums.cfm
                i Handbook do CPE tam zamieszczony - troche sie mozna z niego dowiedziec.

                Co do CPE to rozmawialam z przemila Pania z British Council: powiedziala, ze
                ten egzamin wymaga jednak przygotowania "pod katem" w wiekszym stopniu, niz
                inne egzaminy, takze business. Ponadto w 2002 gru byla rewizja egzaminu, wiec
                nie ma jeszcze tak wielu dobrych podrecznikow do nowego egzaminu.
                Opowiedziala dla przykladu historyjke, ze sama CPE zdawala w Londynie, dostala
                A, ale przed egzaminem rok cwiczyla technike zdawania egzaminu. Z nia zdawal
                native - kolega ktory zajmuje sie zawodowo korekta tekstow do druku w jednej z
                londynskich dziennikow - i oblal tylko ze wzgledu na to, ze nie wiedzial, jak
                sie takie egzaminy zdaje.. trywialny przyklad, ale dlatego miedzy innymi
                zdecydowalam sie na kurs (choc jak pisalam, fanka nie jestem:-))). Oczywiscie
                nie przecze, ze Pani mogla nie byc obiektywna, choc nie wspominalam, ze chce
                sie gdziekolwiek zapisywac.

                > Tez miałam kiedys do czynienia z nativem i wniosek był jeden-ze biedak nie
                > bardzo moze sobie poradzić z grupą,która jeszcze wtedy nie była na na tyle
                > zaawansowanym poziomie aby rozmowa była w miarę płynna.Do tego grupa była źle
                > dobrana pod względem poziomu językowego co na każdym kroku dawąło się odczuc.

                O tak, tez mialam ten problem. Nativi-nauczyciele czesto sami mowia mocno
                niegramatycznie, czego nie zauwazaja, bo u nich tak sie mowi, ale ja
                niekoniecznie chce mowic jezykiem Bronxu. Wiec zaprzestalam chodzenia na lekcje
                z nativami.


                Pozdrowienia,
                beata
                • Gość: mika_69 Re: CPE - dlugie :-) IP: 212.160.138.* 23.09.03, 13:38
                  Hm... to pozostaje mi tylko w takim razie sprawdzić swój poziom języka,zeby
                  upewnić się,ze na pewno mam szansę i podjąć decyzję.
                  Trochę tchórz jestem,więc moze dlatego tak się ociągam.
                  a czy jeżeli by się na przykład okazało,że jestem na upper-intermediate to jest
                  szasa ze przyjęliby mnie na taki kurs??Chodzi o to,zeby byc już od razu
                  przygotowywaną pod katem egzaminu a w miedzyczasie uzupełniać materiał.
                  Dzięki.
                  Mika
                  • Gość: beata Re: CPE - dlugie :-) IP: *.era.pl 23.09.03, 14:04
                    Mika, glowa do gory! Odwagi.
                    Generalnie nie lubie testow kwalifikacyjnych, bo czesto sa niemiarodajne, wiec
                    poszlam na konsultacje do lektorki w wcsrn i zapytalam, czy jej zdaniem mam
                    szanse.
                    Moze po prostu z nia porozmawiaj, to nic nie kosztuje, ale na pewno nikt Ci nie
                    zabroni isc na kurs. Przeciez w najgorszym wypadku mozesz sie przygotowywac
                    dluzej niz jeden semestr. Pozatym jest mnostwo czasu (zakladam, ze myslisz tez
                    o czerwcu 2004). A ile sama bedziesz sie uczyc, to tylko zalezy od Ciebie.
                    Jesli przygotowywalas sie co CAE i nie mialas ogromnych problemow, to CPE jest
                    naturalna kontynuacja.

                    Z tego co sie orientowalam w podrecznikach, na kursie "przerzuca" sie cala
                    gramatyke, slownictwo etc zeby wylapac ew. niedociagniecia, wiec jak
                    najbardziej moim zdaniem mozesz sie w trakcie przygotowywac. Pozatym upper
                    intermediate jest duzo ponizej FCe, ktory zdalas i CAE do ktorego sie
                    przygotowywalas.
                    Osobiscie boje sie slownictwa - boje sie, ze bedzie cos, czego nigdy nie
                    slyszalam, chociaz z tym raczej nie mam wiekszych problemow. Przypuszczam ze
                    jest to kwestia przejrzenia wszystkich "phrasial verbs" idiomow, etc. Niestety,
                    nawet jak sie przebywa w srodowisku miedzynarodowym, to jako angielski
                    dominuje "basic engslish", czyli wszyscy porozumiewaja sie mniej wiecej tym
                    samym slownictwem, i nie zawiera ono raczej jakis bardziej skomplikowanych
                    tworow slownych;-) Pozatym od czasu zdawania wstepnych na anglistyke minelo juz
                    sporo czasu, wiec czysta nieskazitelna gramatyka poszla u mnie w zapomnienie
                    (bo wlasciwie tylko w tym okresie sie jej naprawde mocno uczylam).

                    pozdrowienia,
                    beata
                    • Gość: mika_69 Re: CPE - dlugie :-) IP: 212.160.138.* 23.09.03, 14:25
                      Wiesz co,podbudowałaś mnie,na prawde.Ja też nigdy nie miałam zaufania do testów
                      kwalifikacyjnych i chyba bepzośrednia rozmowa z lektorka jest najlepszym
                      rozwiązaniem.Ale czy pozwalaja- tznjeżeli pojade do tej szkoły na przykład
                      jutro i tak z urzędu powiem,ze chciałabym rozmwiac z lektorką to mi pozwola???
                      hm... nie,no spróbowac faktycznie można i jutro tam pojade wieczorkiem po pracy.
                      I zobaczymy.
                      Tak, jeżeli chodzi o termin to faktycznie myśle o przyszłym roku na pewno nie w
                      tym :)
                      Jeszcze raz dzięęęękujęęęęę!!!!
                      Mika

                      • Gość: beata Re: CPE - dlugie :-) IP: *.era.pl 23.09.03, 15:04

                        Jasne, ze tak. Bo tak wlasnie to sie odbywa - rozmawiasz z lektorem i on Ci
                        mowi, jaki wg niego jest Twoj poziom. (tak byo z moja siostra, ktora tez tam
                        chodzi).
                        Wystarczy, ze pojdziesz na konsultacje jezykowe - angielski akurat jak widze w
                        internecie jest w czwartki od 16 do 18 (jak nie mozesz, to pewnie mozna
                        zadzwonic do sekretariatu i zapytac), po prostu wejdz i przedstaw swoj problem:-
                        ))
                        Mysle, ze nie robiliby problemu z zapisem nawet, jakbys na konsultacje nie
                        poszla - akurat na takim poziomie mam wrazenie ze szkoly wychodza z zalozenia,
                        ze nikt nie zapisze sie na ten poziom i nie zaplaci 2x wiecej niz za
                        standardowy kurs jak nie wie, czy na pewno aby jest swiadom, co to CPE. Co
                        innego na kursach standardowych. (Przynajmniej w moim przypadku tak bylo:-)))
                        DAj znac, jak Ci poszlo,
                        pozdrowionka, Beata
                        • Gość: mika_69 Re: CPE - dlugie :-) IP: 212.160.138.* 23.09.03, 15:37
                          A to fajnie,w takim razie przełoże czwratkową zmiankę na piatek i skocze tam w
                          czwartek i porozmawiam z nimi.
                          odezwe sie jak tylko mi coś powiedza.
                          To mówisz,ze grupe zaczynają formować pod warunkiem ze bedą przynajmniej 4
                          osoby; no to moze sie uda.
                          Oby bo juz zaczyna mi sie podobać.
                          Mika
                          • Gość: beata Re: CPE - dlugie :-) IP: *.era.pl 23.09.03, 17:07
                            Ha, szczerze mowiac, mi tez sie zaczelo bardziej podobac, jak mam z kim o
                            tym "pogadac":-)))
                            Jak sie zapisywalam, to byly zapisane juz 2 osoby (ale nie wiem, na ktora
                            grupe, ja sie zapisalam na wt-czt na 17:55), wiec Pani powiedziala, ze na 90%
                            ruszy, a to bylo tydzien temu. Zajecia zaczna sie gdzies w okolicach 7-13
                            pazdziernika, wiec jeszcze jest troche czasu.
                            Czekam na newsy:-)),

                            pozdrowionka,
                            beata
                            • Gość: mika_69 Re: CPE - dlugie :-) IP: *.chello.pl 23.09.03, 21:20
                              Wtorek czwartek powiadasz???no nawet nieźle.W takim razie jezeli mnie
                              zaakcpetują to będę walczyc o ten termin.W czwartek w takim razie dam znac jak
                              poszło.Bo jednak cos mi sie wydaje,że będę potrzebowała porządnego wsparcia.
                              Hi hi.
                              a moze na pocztę???
                              Mika
                              • chica33 Re: CPE - dlugie :-) 24.09.03, 08:07
                                No cos Ty, jesli TY ICH ZAAKCEPTUJESZ, a nie oni Ciebie.. :-)))) na pewno z
                                terminem nie byloby problemu.
                                Dobry pomysl: moja poczta prywatna: bbonder@op.pl
                                czekam na newsy od Ciebie,
                                pozdrowionka,
                                Beata


                                Gość portalu: mika_69 napisał(a):

                                > Wtorek czwartek powiadasz???no nawet nieźle.W takim razie jezeli mnie
                                > zaakcpetują to będę walczyc o ten termin.W czwartek w takim razie dam znac
                                jak
                                > poszło.Bo jednak cos mi sie wydaje,że będę potrzebowała porządnego wsparcia.
                                > Hi hi.
                                > a moze na pocztę???
                                > Mika
                                • Gość: beata a to powyzej to ja napisalam... IP: *.era.pl 24.09.03, 08:23
                                  Beata :-))), tylko nie wylogowalam sie z kolezanki nicka... ups...
                                  pozdrowionka,
                                  Beata

                                  chica33 napisała:

                                  > No cos Ty, jesli TY ICH ZAAKCEPTUJESZ, a nie oni Ciebie.. :-)))) na pewno z
                                  > terminem nie byloby problemu.
                                  > Dobry pomysl: moja poczta prywatna: bbonder@op.pl
                                  > czekam na newsy od Ciebie,
                                  > pozdrowionka,
                                  > Beata
                                  >
                                  >
                                  > Gość portalu: mika_69 napisał(a):
                                  >
                                  > > Wtorek czwartek powiadasz???no nawet nieźle.W takim razie jezeli mnie
                                  > > zaakcpetują to będę walczyc o ten termin.W czwartek w takim razie dam znac
                                  >
                                  > jak
                                  > > poszło.Bo jednak cos mi sie wydaje,że będę potrzebowała porządnego wsparci
                                  > a.
                                  > > Hi hi.
                                  > > a moze na pocztę???
                                  > > Mika
                                  • Gość: Yorkshire Lady Re: a to powyzej to ja napisalam... IP: *.acn.pl 24.09.03, 10:35
                                    Beato, zaczynam do ciebie nabierac zaufania, jako że miałyśmy te same
                                    doświadczenia w empiku..hehe w związku z tym udaję sie do ciebie po radę co do
                                    szkoły WCSRN...chce tam zapisac się na CAE, ale ciagle się waham -czy nie
                                    lepiej wybrać Metropolitan College, bo tak: WCSRN nie ma PASE, nie zrobili mi
                                    tam testu, tylko byla rozmowa, uczą z ksiązi Inside Out, o ktorej slyszalam
                                    raczej malo pochlebne opinie, nie podpisuje sie z nimi umowy, tylko dostaje sie
                                    pokwitowanie za kaske...to budzi moje watpliwosci... ale tak naprawde
                                    najbardziej zalezy mi na sensownych zajeciach z lektorem, ktory bedzie wymagal -
                                    stad pytanko do Ciebie jako ichniej;p uczennicy - czy ci ich lektorzy sa
                                    naprawde tacy super...czy na zajeciach nei jest nudno:) i czy sa jakies
                                    sensowne materialy dodatkowe, czy duzo sie mowi... i z gory dziekuje za
                                    odpowiedź:)
                                    • Gość: beata Re: a to powyzej to ja napisalam... IP: *.era.pl 24.09.03, 13:38
                                      Witaj Yorkshire Lady:-))

                                      Empik jednoczy ludzi :-))
                                      Wiesz, nie znam Metropolitan College, ciezko mi cokolwiek porownac:-)) Ale jak
                                      chcesz wybrac Metropolitan, to mam wlasnie przed oczami ostatni Newsweek, w
                                      srodku jest info nt. tej szkoly (i kupon na 100 pln znizki do nich). Na
                                      pierwszy rzut oka wygladaja ok... cena troche wyzsza od WCSRN (1320 vs. 590-790)
                                      ale maja fajne lokalizacje:-)
                                      Ogolnie:
                                      Powiem Ci jaki ja mam stosunek do szkol jezykowych, a znam ich troche, bo sama
                                      bylam lektorem (co prawda dla firmy a nie w zorganizowanej szkole) i ucze sie
                                      paru jezykow:-)
                                      wkurzaja mnie wszystkie te szkoly ktore otwieraja sie w mieszkaniach
                                      przeksztalconych w "szkole" (vide Focus-on na Chmielnej czy Com Bridge na
                                      Nowowiejskiej), ktore maja wszystkie jezyki w ofercie, (;-)) ktore dzialaja
                                      od.. az 1998 roku (WCSRN to dawne Hybrydy - od 1976 - moja mama sie tam uczyla
                                      jeszcze a ja razem z nia, w brzuchu:-) - moze stad nieobiektywny moj
                                      sentyment), etc.
                                      Z drugiej strony mamy taki Empik i Berlitz czyli przerost formy nad trescia, i
                                      same wiemy jaki poziom :-))).
                                      Ja mam zaufanie do WCSRN - moze dlatego ze ma klimat studiow, a nie imprezki,
                                      co mi odpowiada (ale uwaga - nie kazdemu).
                                      Masz racje, na pierwszy rzut oka moze rzeczywiscie wygladac nie do konca
                                      profesjonalnie (nad PASE nigdy sie nie zastanawialam) ale jesli chodzi o umowe:
                                      naprawde tutaj nie ma problemow- za to recze:-)).
                                      Podrecznika do angielskiego nie znam, wiem tylko ze na przygotowawczym do CAE
                                      (moja siostra chodzi) korzystali do czewca z Masterclass (jak dla mnie b. dobry
                                      podrecznik takze ten do CPE), maja tez kurs techniki zdawania CAE.

                                      Ciezko mi powiedziec jak z innymi lektorami, ja znam lektorow z niemieckiego,
                                      hiszpanskiego i francuskiego, ale jako zem wyedukowana konsumencko i mam
                                      roszczeniowa postawe wobec wszelkich instytucji ktorym cokolwiek place (oprocz
                                      ZUS i Urzedu Skarbowego-tu wymiekam :-)),
                                      to na 1 zajeciach zapowiedzialam, ze;
                                      - prosze o poprawianie wszystkich bledow w wymowie (bom purystka jezykowa:-)),
                                      - prosze o zwracanie uwagi, jak sie nie przygotuje do zajec a nie daj boze nie
                                      odrobie pracy domowej, a najlepiej zeby mnie publicznie napietnowano za to,
                                      - jak nie bede na jakis zajeciach to prosze zeby kazano mi sie wytlumaczyc,
                                      dlaczego nie bylam,
                                      bo mnie to mobilizuje. I faktycznie, tak bylo, byc moze tylko dlatego, ze o to
                                      poprosilam, ale poskutkowalo.
                                      Materialy sa, i to sporo, ale to pewnie zalezy od wykladowcy. Wlasciwie
                                      wiekszosc zalezy od grupy - ja mialam ten komfort ze mialam mala grupe, wiec
                                      gadalam ile chcialam. Lektorow poza tymi ktorych mialam nie znam, moi byli ok.

                                      Ale tak naprawde, to nie jestem w stanie nikomu zareczyc, ze inne zajecia beda
                                      ok. Sama wiesz, ze wiele zalezy od osob, z ktorymi masz zajecia i czy sama sie
                                      przykladasz - to ostatnie sie bezposrednio przeklada na opinie jaka masz o
                                      szkole w ktorej sie uczylas :-))Wiem, ze mozna zrezygnowac do 3 zajec.
                                      ufff... mam nadzieje, ze choc troche Ci pomoglam,
                                      pozdrowionka, beata


                                      Gość portalu: Yorkshire Lady napisał(a):

                                      > Beato, zaczynam do ciebie nabierac zaufania, jako że miałyśmy te same
                                      > doświadczenia w empiku..hehe w związku z tym udaję sie do ciebie po radę co
                                      do
                                      > szkoły WCSRN...chce tam zapisac się na CAE, ale ciagle się waham -czy nie
                                      > lepiej wybrać Metropolitan College, bo tak: WCSRN nie ma PASE, nie zrobili mi
                                      > tam testu, tylko byla rozmowa, uczą z ksiązi Inside Out, o ktorej slyszalam
                                      > raczej malo pochlebne opinie, nie podpisuje sie z nimi umowy, tylko dostaje
                                      sie
                                      >
                                      > pokwitowanie za kaske...to budzi moje watpliwosci... ale tak naprawde
                                      > najbardziej zalezy mi na sensownych zajeciach z lektorem, ktory bedzie
                                      wymagal
                                      > -
                                      > stad pytanko do Ciebie jako ichniej;p uczennicy - czy ci ich lektorzy sa
                                      > naprawde tacy super...czy na zajeciach nei jest nudno:) i czy sa jakies
                                      > sensowne materialy dodatkowe, czy duzo sie mowi... i z gory dziekuje za
                                      > odpowiedź:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka