Dodaj do ulubionych

Ciekawostka RGB vs. inne formaty

08.03.04, 12:21
Od kilkunastu dni jestem szczesliwym posiadaczem projektora Panasonic PT-AE
500. Wyprobowalem kilka rodzajow polaczen i natknalem sie na nastepujacy
problem:
Polaczenie RGB poprzez Scart dalo oczywiscie najlepsza ostrosc i
rozdzielczosc z testowanych (YUV nie probowalem, bo moj odtwarzacz nie ma
wyjscia komponent), jednak na planszach testowych znalazlem dziwny artefakt.
Otoz na planszach jednobarwnych na polach niebieskich pojawiaja sie dziwne
stopniowania koloru, a na planszy ogolnej w polu plynnego przejscia
niebieski -> czarny rowniez pokazuje sie schodek.

Wyprobowalem te plansze najpierw z roznymi kablami i formatami sygnalu, a
pozniej dla ciekawosci jeszcze z telewizorem i roznymi kablami i formatami
sygnalu. Artefakt pojawia sie tylko przy uzyciu polaczenia Scart i formacie
RGB.

Przy normalnym ogladaniu filmow powyzszy efekt jest niewidoczny, a obraz RGB
najlepszy.

Czyzby wyjscie RGB w moim odtwarzaczu bylo lekko uszkodzone, czy moze tak ma
byc?

Pozdr.

I.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafał Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: *.int.warszawa.sint.pl 09.03.04, 13:44
      Sprecyzuj , co było źródłem sygnału testowego - płyta z testami , czy generator
      wbudowany w odtwarzacz ? Bo jeśli jest to płyta , to dekoder MPEG może
      wprowadzać takie błędy.... ( miewają kłopoty z interpretacją jednolitych
      płaszczyzn )
      Z twojego opisu niejasno wynika - czy takie samo zjawisko występowało na
      klasycznym , kineskopowym TV ?

      Czy ten odtwarzacz ma zaimplementowaną funkcję software'owej regulacji poziomu
      sygnału na wyjściu RGB ? Bo jeżeli tak , to może precyzyjna kalibracja
      pomoże...
      • ing.elec Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 10.03.04, 12:16
        Gość portalu: Rafał napisał(a):

        > Sprecyzuj , co było źródłem sygnału testowego - płyta z testami , czy
        > generator
        > wbudowany w odtwarzacz ? Bo jeśli jest to płyta , to dekoder MPEG może
        > wprowadzać takie błędy.... ( miewają kłopoty z interpretacją jednolitych
        > płaszczyzn )

        Plyta. Ale efekt pojawia sie nie tylko na planszy jednolicie niebieskiej, ale i
        na plynnym przebiegu niebieski -> czarny. Zamiast paska z przebiegiem mam
        jednolity niebieski poczatek, a reszta paska jest czarna. Zarowno na planszy,
        jak i na pasku granica schodka porusza sie nieco.

        > Z twojego opisu niejasno wynika - czy takie samo zjawisko występowało na
        > klasycznym , kineskopowym TV ?

        Tak. Przez scart RGB artefakt sie pojawia. Przez s-video i composite efekt sie
        nie pojawia.

        > Czy ten odtwarzacz ma zaimplementowaną funkcję software'owej regulacji
        > poziomu sygnału na wyjściu RGB ? Bo jeżeli tak , to może precyzyjna
        > kalibracja pomoże...

        Powienien miec. Przy czym jak na razie, bez plyt testowych, obraz, ostrosc i
        kolory byly OK
        =:-O

        POzdr.

        I.
        • jaki71 Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 10.03.04, 16:07
          ing.elec napisał:

          > Gość portalu: Rafał napisał(a):
          >
          > > Sprecyzuj , co było źródłem sygnału testowego - płyta z testami , czy
          > > generator
          > > wbudowany w odtwarzacz ? Bo jeśli jest to płyta , to dekoder MPEG może
          > > wprowadzać takie błędy.... ( miewają kłopoty z interpretacją jednolitych
          > > płaszczyzn )
          >
          > Plyta. Ale efekt pojawia sie nie tylko na planszy jednolicie niebieskiej, ale
          i
          >
          > na plynnym przebiegu niebieski -> czarny. Zamiast paska z przebiegiem mam
          > jednolity niebieski poczatek, a reszta paska jest czarna. Zarowno na planszy,
          > jak i na pasku granica schodka porusza sie nieco.

          Powodem tego jest twozenie DVD. Przetwarzanie obrazu analogowego na cyfrowy
          nastepnie kompresowanie MPEG2 odbywa sie (czym sie nikt nie chwali) na
          przetwornikach 8 bitowych. To co widzisz to efekt kwantyzacji a nie
          interpolacji. Po prostu plynna zmiana jsanosci czy tonacji w analogu przestaje
          byc plynna w cyfrze. Widac roznice dwoch poziomow jasnosci. Przy 8 bitowym
          przetworniku jest ich 256 minus 4 min i 4 max tzw zabronione. Dla 10 bitowego
          jest odpowiednio 1024 poziomow.

          > > Z twojego opisu niejasno wynika - czy takie samo zjawisko występowało na
          > > klasycznym , kineskopowym TV ?
          >
          > Tak. Przez scart RGB artefakt sie pojawia. Przez s-video i composite efekt
          sie
          > nie pojawia.

          Jakosc polaczenia RGB uwidacznia to zjawisko. Natomiast plugawosc composita i s-
          video zaciera ten efekt. Masz okazje zobaczyc na wlasne oczy to o czym
          wielokrotnie pisales teoretycznie.

          JAki
          • ing.elec Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 10.03.04, 21:06
            jaki71 napisał:

            > Powodem tego jest twozenie DVD. Przetwarzanie obrazu analogowego na cyfrowy
            > nastepnie kompresowanie MPEG2 odbywa sie (czym sie nikt nie chwali) na
            > przetwornikach 8 bitowych. To co widzisz to efekt kwantyzacji a nie
            > interpolacji. Po prostu plynna zmiana jsanosci czy tonacji w analogu
            > przestaje byc plynna w cyfrze.

            Widac musialem nieuwazac na studiach, jak mi technologie cyfrowa wykladali :->
            Albo mi glupoty wciskali mowiac, ze przebieg cyfrowy oddaje DOKLADNIE
            kwantyzowany przebieg analogowy (w granicach f_sygnal < 1/2 f_probkowania), a
            rozdzielczosc wyrazana w bitach oddaje jedynie odstep syganlu uzytecznego od
            szumow kwantyzacji.

            Wracajac do rozwazanego problemu to dla danej rozdzielczosci obrazu na ekranie
            plynnosc realizowana dana kwantyzacja cyfrowa jest absolutnie wystarczajaca,
            skoro przez inne wyjscie przebieg barwny jest poprawny. Z calym szacunkiem, ale
            nawet wyjscie composite nie interpoluje prze cala szerokosc ekranu :->

            > Jakosc polaczenia RGB uwidacznia to zjawisko. Natomiast plugawosc composita i
            > s -
            > video zaciera ten efekt. Masz okazje zobaczyc na wlasne oczy to o czym
            > wielokrotnie pisales teoretycznie.

            Jak wyzej. Nawet composite usrednia co najwyzej kilka sasiednich pixeli w
            jednej poziomej lini. Ale za Chiny ludowe nie usredni przebiegu barwnego
            idacego przez cala szerokosc ekranu. Albo tafli jednobarwnej zajmijacej 1/8
            szerokosci ekranu.

            BTW nie plulbym tak bardzo na s-video, bo roznica do RGB jest co prawda
            widoczna, ale wcale nie taka przepastna.

            Pozdr.

            I.
            • Gość: Rafał Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: *.int.warszawa.sint.pl 11.03.04, 11:30
              Pisałem o INTERPRETACJI a nie interpolacji. Przypuszczam , że skala zjawiska
              jest jednak subtelna i być może jego źródłem jest nienajlepsza praca analogowej
              części toru RGB - co dodatkowo może być uwypuklane przez tor RGB odbiornika - w
              tym wzmacniacze o nie do końca liniowej charakterystyce na wysokich poziomach.
              Przypuszczam , że przeprowadzenie precyzyjnej kalibracji toru RGB ( w tym
              relacji RGB-Y) może dać pozytywne rezultaty.
              Pozdrawiam !
              Rafał

              BTW - Co to za płyta testowa i co pokazuje wskaźnik bitrate'u podczas
              odtwarzania w/w planszy ???
              • ing.elec Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 11.03.04, 13:07
                Gość portalu: Rafał napisał(a):

                > Pisałem o INTERPRETACJI a nie interpolacji.

                Odpowiadajac mialem na mysli wypowiedzi jaki, z ktorymi w tym specjalnym
                wypadku nie do konca sie zgadzam.

                > Przypuszczam , że przeprowadzenie precyzyjnej kalibracji toru RGB ( w tym
                > relacji RGB-Y) może dać pozytywne rezultaty.

                O taka odpowiedz mi chodzilo :-)

                Jesli stosunek skladowych do samych siebie jest OK, to czy obnizenie wszystkich
                trzech o tyle samo moze byc pomocne?

                Jesli nie, to jak taka kalibracje przeprowadzic i czy potrzebuje do tego
                specjalnego sprzetu lub/i materialow?

                > BTW - Co to za płyta testowa i co pokazuje wskaźnik bitrate'u podczas
                > odtwarzania w/w planszy ???

                Plyta dodana do numeru 03/2004 niemieckiej video. Poza filmikiem o historii
                pisma (25 jubileusz) ma kilka tafli testowych wg. firmy Burosch - standardowy
                obraz kontrolny, kontrast, nasycenie barw, rozdzielczosc BW i kilka innych w
                wersji 4:3 i 16:9 - i kilka dzwiekow testowych - polozenie kanalow DD, faza,
                sweep, rozowy szum.

                Zobacz
                www.dvd-knowhow.de/index.php?idart=39&idcat=3&parent=
                Wlasnie tych obrazkow uzywalem, a wg. impresum plyty pochodza one wlasnie z
                tego zrodla.

                A bitrate sprawdze wieczorem.

                Dzieki za odpowiedz.

                I.
                • Gość: Rafał Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: *.int.warszawa.sint.pl 11.03.04, 14:47
                  > Jesli stosunek skladowych do samych siebie jest OK, to czy obnizenie
                  wszystkich
                  >
                  > trzech o tyle samo moze byc pomocne?
                  >
                  > Jesli nie, to jak taka kalibracje przeprowadzic i czy potrzebuje do tego
                  > specjalnego sprzetu lub/i materialow?
                  > Jesli stosunek skladowych do samych siebie jest OK, to czy obnizenie
                  wszystkich
                  >
                  > trzech o tyle samo moze byc pomocne?

                  Myślę , że tak. Spotkałem się z odtwarzaczami DVD , które miały
                  zbyt "nadgorliwie" ustawione poziomy wizji ( podejrzewam , że producentom
                  czasem chodzi o "widowiskowy efekt" na telewizorach konsumenckich, a zgodność z
                  normami jest drugoplanowa ) - aczkolwiek na występowanie zjawiska , jakie
                  opisujesz - nie zwracałem uwagi ...
                  >
                  > Jesli nie, to jak taka kalibracje przeprowadzic i czy potrzebuje do tego
                  > specjalnego sprzetu lub/i materialow?

                  Pożądane jest użycie telewizyjnego miernika waveform/vectoroscope. ( np. dość
                  popularny Tectronix 1721/31 lub nowszy z boardem RGB. Są też specjalistyczne
                  karty PCI , ale typów nie pamiętam )
                  Jest on od razu skalibrowany do takiego pomiaru - wystarczy uruchomić i zgrać
                  odpowiednie wartości.( Oczywiście jako źródło sygnału proponuję test "zebra
                  100%")
                  Ale przy braku dostępu do takiej maszyny kalibracja "na oko" nie musi być złym
                  rozwiązaniem... Myślę , że metoda małych kroków , np. co -2% będzie optymalna.
                  Zwykły oscyloskop będzie wystarczający, a i nawet bez niego dasz radę.

                  Powodzenia !
                  • ing.elec Dziekuje pieknie za skuteczna rade 11.03.04, 21:43
                    Gość portalu: Rafał napisał(a):

                    > Myślę , że tak. Spotkałem się z odtwarzaczami DVD , które miały
                    > zbyt "nadgorliwie" ustawione poziomy wizji ( podejrzewam , że producentom

                    Wielkie dzieki za rade. Co prawda nie znalazlem oddzielnej regulacji
                    skladowych, ale przynajmniej regulator poziomu chromy. I polozenie schodka na
                    przebiegu niebieski -> czarny bylo proporcjonalne do nastawy poziomu chromy
                    =:-O

                    Przy nastawie minimalnej mozliwej poziomu chromy obraz testowy jest OK, bez
                    schodkow, cieni i innych problemow.

                    Niestety nie moge podac bitrate z obrazow kontrolnych, bo na tej plycie sa
                    nagrane jako elementy menue (dla oszczednosci miejsca), a przy wyswietlaniu
                    statycznego menue bitrate wynosi 0,0 :-)

                    > Pożądane jest użycie telewizyjnego miernika waveform/vectoroscope. ( np. dość
                    > popularny Tectronix 1721/31 lub nowszy z boardem RGB. Są też specjalistyczne
                    > karty PCI , ale typów nie pamiętam )

                    No to mi radzisz rzeczy ;-) Ja jestem z zupelnie inne dzialki i predzej moglbym
                    zorganizowac oscyloskop z analizatorem czestotliwosci (porzadny polanalogowy,
                    nie jakies tam FFT ;-) albo analizator logiczny na 32 bity, niz podane przez
                    Ciebie wyposazenie ;-)

                    Ale najwazniejsze, ze dziala.

                    Pozdr.

                    I.
    • Gość: mack Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: *.lodz-zubardz.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 09:35
      zastanawiam się nad kupnem tego projektora. Na allegro intensywnie ogłaszają
      się sprzedający nowe PT AE 500 w cenie 7000 - 7500; czy taki zakup jest pewny?
      A czy mozna wiedzieć gdzie kupił ten projektor Ing .elec.

      Mack
      • ing.elec Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 11.03.04, 12:53
        Gość portalu: mack napisał(a):

        > A czy mozna wiedzieć gdzie kupił ten projektor Ing .elec.

        www.hificomponents.de/
        EUR 1562,- + 19,20 przesylka, zaliczenie pocztowe i ubezpieczenie.

        Roznica w cenie do modelu 200 albo 300 stosunkowo niewielka, a skok w jakosci
        (rozdzielczosc HDTV - brak skalowania w dol, lepiej dzialajacy deinterlacer)
        znaczny.
        Gorsza alternatywa Sanyo PLV-Z1, drozsza alternatywa PLC-Z2.

        Pozdr.

        I.
        • Gość: mack Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: 213.25.131.* 12.03.04, 17:19
          dzięki za namiar, ale co z cłem - jeszcze nie jesteśmy w Unii, więc
          teoretycznie powinni walnąć niezłe cło.

          mack
          • ing.elec Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty 12.03.04, 18:09
            Gość portalu: mack napisał(a):

            > dzięki za namiar, ale co z cłem - jeszcze nie jesteśmy w Unii, więc
            > teoretycznie powinni walnąć niezłe cło.

            Niestety nie wiem, co z clem, bo ja w Uni jestem od ponad osiemnastu lat :-)
            Ale do maja juz niedaleko :-)

            Pozdr.

            I.
            • Gość: mack Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: 213.25.131.* 12.03.04, 19:35
              w takim razie proszę o opinie na temat tego projektora, a może jakieś własne
              porównania z innymi projektorami
              • Gość: Bricktop Re: Ciekawostka RGB vs. inne formaty IP: 195.94.201.* 18.03.04, 15:26
                Witam,
                przylaczam sie do prosby mack'a, przymierzam sie do zakupu i waham miedzy 300 a
                500-ka. Ktos tutaj wczesniej pisal, ze 500-ka nie ma czegos co nazywa sie lens-
                shift i pozwala np na bezproblemowe powieszenie projektora pod samym sufitem
                relatywnie blisko ekranu; a 300-ka ponoc ma takie udogodnienie
                czy ktorys z szanownych forumowiczow moze potwierdzic/zaprzeczyc?
                • ing.elec Projektory 18.03.04, 16:09
                  Gość portalu: Bricktop napisał(a):

                  > Witam,
                  > przylaczam sie do prosby mack'a, przymierzam sie do zakupu i waham miedzy 300
                  > a 500-ka.

                  Sorry za niezauwazenie. Obszerne porownanie przyjdzie wieczorem.

                  > Ktos tutaj wczesniej pisal, ze 500-ka nie ma czegos co nazywa sie lens-
                  > shift i pozwala np na bezproblemowe powieszenie projektora pod samym sufitem
                  > relatywnie blisko ekranu; a 300-ka ponoc ma takie udogodnienie
                  > czy ktorys z szanownych forumowiczow moze potwierdzic/zaprzeczyc?

                  1. Lens shift pozwala na przesuniecie osi projektora wzgledem ekranu bez straty
                  jakosci. Regulacja keystone robi to samo, ale ze spora strata.

                  Ani 300, ani 500 lens shift nie posiadaja. W tej klasie AFIK tylko Sanyo PLV-Z1
                  i Z2 maja lens shift.

                  Oba rzeczone projektory Panasonica maja dolny kraniec obrazu tylko kilka
                  centymetrow ponizej osi podloznej uzadzenia, wiec montujac uzadzenie z odstepem
                  jakichs 10 cm od sufitu juz nie musisz stosowac korektury keystone. Jednakoz
                  gorny brzeg obrazu dotyka wtedy sufitu i trzeba by mocno glowe zadzierac.
                  Rozwiazaniem bardziej komfortowym jest mocowanie z opuszczeniem uzadzenia na
                  czas projekcji np. na metr ponizej sufitu (przy wysokosci pomieszczenia 2,5 m).

                  2. O odleglosci wzgledem ekranu decyduje ogniskowa objektywu i ew. zoom.
                  Oba Panasoniki maja wystarczajaco krotkie ( optycznie rzecz biorac :-)
                  objektywy, aby zmiescic sie w nie za duzych pokojach. Na stronie Panaconica
                  jest kalkulator do obliczania odleglosci i rozmiarow obrazu.

                  Pozdr.

                  I.
                  • jan.kulczyk Re: Projektory 06.02.05, 19:52
                    Lens shift w niedrogich projektorach (do $2000) jest jeszcze np. w:

                    Panasonic PT-AE700U H&V
                    Sanyo PLV-70
              • ing.elec Opinie i porownania (wlasne) 18.03.04, 21:32
                Gość portalu: mack napisał(a):

                > w takim razie proszę o opinie na temat tego projektora, a może jakieś własne
                > porównania z innymi projektorami

                Sluze :-)

                Swego czasu bylem przekonany, ze jesli tylko dzwiek bedzie odpowiedniej
                jakosci, to nawet na malym telewizorze bedzie mozna smakowac kino domowe. Po
                kilku weekendach spedzonych na intensywnym testowaniu firmowego projektora
                (inFocus z DLP i rozdzielczoscia XGA) musialem nieco moj wczesniejszy poglad
                zrewidowac. Albowiem optyce i estetyce zupelnie plaskiego obrazu o dwumetrowej
                przekatnej w chwili obecnej zaden telewizor nie jest w stanie przeciwstawic nic
                porownywalnego.

                Ale tez przynajmniej zebralem nieco informacji, aby szukac wlasnego projektora
                nie zupelnie w ciemno.

                Przy wyborze kierowalem sie nastepujacymi wymaganiami:
                - glowne i praktycznie jedyne zastosowanie - filmy, z czego 95 %
                szerokoekranowe. Tak wiec natywny format ma byc 16:9, aby nie tracic
                rozdzielczosci.
                - ma byc cichy. Testowany inFocus przypominal za bardzo odkurzacz
                - ma byc LCD - DPL w obecnej formie odpada ze wzgledu na wrazenie teczy przy
                ruszaniu oczami po ekranie
                - widoczna na ekranie nawet z dala siatka matrycy jest cokolwiek denerwujaca
                - ma miec optymalizowany na filmy rozklad jasnosci - w testowanym egzemplazu
                nie mozna bylo odroznic miejsc jasnych od bardzo jasnych, ani bardzo ciemnych
                od czarnych. Gama ustawiona na prezentacje komputerowe jest do filmow
                nieprzydatna.
                - nie musi byc brutalnie jasny, bo i tak bede zaciemnial pomieszczenie.
                Projekcje filmow bez zaciemnienia mozna sobie na najlepszym nawet sprzecie
                darowac, a prezentacje komputerowe nie sa w domu przewidziane.
                - lens shift bylby bardzo przydatny, ale nie jest to kryterium rozstrzygajacym.
                - niska wartosc czerni jest waznym kryterium
                - wspolpraca z komputerem (bolaczka wiekszosci modeli 16:9) jest dla mnie
                zupelnie niewazna

                Do wstepnych eliminacji weszly wiec nastepujace uzadzenia:
                Sanyo PLV-Z1 (faworyt), Philips Astaire LC6281, Panasonic PT-AE 200, Hitachi
                Ilumina PJ-TX10W.

                Philips odpadl dosc szybko za geometrie projekcji - os uzadzenia celuje w
                srodek ekranu, a brak zoomu sprawia, ze musialby stac miedzy widzami a ekranem -
                czyli bezczelnie zaslaniac ekran. POza tym byl dosc glosny i mial za wysoka
                jasnosc czerni.

                HItachi byl cichy i mial lens shift w pionie i poziomie. Jednakoz obraz mial
                podbarwienia, deinterlacing nie byl zadowalajacy, a przede wszystkim obraz byl
                za ciemny nawet w zupelnie zaciemnionym pokoju.

                W czasie, kiedy rozwazalem wybor miedzy nieco glosnym Sanyo (pod niebiosa
                chwalony przez gazete mojego zaufania ;-), a Panasonikiem, zeszly w dol ceny
                nowych modeli - Panasonic PT-AE 500 i Sanyo PLV-Z2. Obydwa poza matrycami 16:9
                oferuja rozdzielczosc HDTV (1280 x 720 punktow), wiec nie musza skalowac
                obrazow PAL w dol, jak opisane wczesniej modele, ktore sa optymalizowane na
                rynki NTSC (858x484 albo 964x544 punktow). Porownalem i z miejsca wybralem
                Panasonika.

                Poza jedynym parametrem - wartoscia czerni - wszystkie inne byly lepsze w
                Panasoniku. Stopniowanie szarosci, gama i kontrast juz w nastawie fabrycznej
                wspaniale - widoczne zarowno jaskrawo biale obloczki na bardzo bialym niebie,
                jak i faldy czarnej marynarki bohatera w ciemnej piwnicy na czarnym tle. Kolory
                bez podbarwien, szarosc jest prawdziwie szara, a nie np. zielonkawa czy zolta.
                A przede wszystkim siatka matrycy nie jest widoczna nawet z bliska. Odglosy
                pracy, szczegolnie w trybie econo, sa akceptowalne, a strata jasnosci przy
                econo pomijalna.
                Deinterlacing nie jest rewelacyjny, ale akceptowalny.
                Wspolpraca z komputerem przez VGA bliska beznadzieji :-)
                Do nieznacznych wad zaliczam rowniez niemozliwosc absolutnie dokladnego
                ustawienia ostrosci na calej powierzchni ekranu, bowiem ta wade widac tylko na
                planszach testowych albo na obrazie z komputera.

                Tak wiec mimo niezupelnie czarnej czerni i braku lens shift (nadrobie to
                teleskopowym mocowaniem do sufitu) wybralem PT-AE 500. W decyzji pomogla mi
                roznica w cenie minus 200..300 EUR w stosunku do Sanyo ;-)

                Uwazam, ze te 310 EUR, o ktore PT-AE500 jest w praktyce drozszy od PT-AE300, sa
                ze wszech miar usprawiedliwione zyskiem na jakosci obrazu, a skok z EUR 1250 na
                1560 nie az tak dramatyczny. A kiedy w koncu w Europie zacznie pracowac HDTV,
                to taki sprzet bedzie jak znalazl :-)

                Gdybym mial jednak, np. z przyczyn finansowych, wybierac miedzy modelami z
                wczesniejszej listy, wzialbym PT-AE 300, bo PLV-Z1 z 964x544 punktami kosztuje
                tyle, co PT-AE500 z 1280x720 ;-)

                Pozdr.

                I.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka