Gość: Asia81
IP: *.crowley.pl
19.07.04, 22:00
Co mnie gryzie... jestem dwudziestokilkuletnią dziewczyną i mam swoje
potrzeby. Do spraw sexu podchodzę dość tolerancyjnie, nie mam nic przeciwko
wolnej miłości (bezpiecznej, ma się rozumieć) ale trudno mi jest przeforsować
moją opinię. Bardzo przyjemnie czyta się w gazetach o wolności,
swobodzie, "pragnę, mam prawo", itp. Jednak w zderzeniu z rzeczywistością,
naszym społeczeństwem, jest to nic nie warte. Ja sama mam czasem problem z
tym, co "ludzie powiedzą", nawet znajomi. Wolę czasem dać sobie spokój, niż
zrobić coś, co mnie oszkaluje. i nie piszę tu o jakichś perwersyjnych
wybrykach, tylko o zwykłym pójściu z kimś, kto mi się podoba, do łóżka.